jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergia ??

27.07.04, 16:17
Karmię piersią mojego synka (1 tydzień). Maleństwo ma dość dokuczliwe kolki
(rano i potem wieczorem), pozatym mój mąż jest alergikiem. Jaką dietę
powinnam stosować? co mogę spokojnie jeść? Dla utrudnienia dodam że jestem
pół- wegetarianką- nie jem miesa, a jem ryby. I już całkiem zglupiałam. Czy
soja może uczulać? czy mogę jeść przetwory sojowe? co z rybami? szpinak?
Dodam, iż jestem gotowa jeść ew. mieso, ale tylko kiedy okaze się to
absolutnie konieczne. Doradźcie coś. Kto mógłby mi ułozyć taką dietę? lekarz?
jaki?
    • 1979pi Re: jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergi 07.08.04, 18:07
      Powinnaś zgłosić się do lekarza rodzinnego on pokieruje Cię gdzie powinnaś się
      udać.Jeśli mąż ma alergie to nieznaczy że dziecko musi mieć.Ja sama mam alergie
      na środki chemiczne,nawet uczula mnie proszek dziecinny a mój synek jak narazie
      nie ma na nic uczulenia.Spróbój zmienić pozycje przy karmieniu tak aby główka
      znajdowała się w miare wysoko.Musisz wypróbować kilka leków na kolke aby
      znaleść ten najlepszy:Infakol,Esputikon.Sama pij ipodawaj małemu koperek.Napisz
      jakie efekty.
    • tupelo Re: jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergi 07.08.04, 20:17
      Hej, pierwszy tyzien zycia to za wczesnie na kolki - pojawiaja sie najpredzej
      od 3 tygodnia! Rzeczywiscie alergie u rodzicow moga predestynowac do alergii u
      dzieci i to niekoniecznie na te same produkty lub srodki. Soja moze uczulac.
      Koniecznie powinnas skonsultowac sie z lekarzem, ktory doradzi Ci, jaka wybrac
      diete.
      Moja coreczka miala kolki i musialam odstawic nabial...
    • cyntia33 Re: jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergi 10.08.04, 15:25
      hej, ja jestem wegetarianką, więc mogę się podzielić doświadczeniem. Mam juź
      jedno dziecko "odstawione" (10 lat) i 17-dniową córeczkę.
      Jem nabiał w małych ilościach. Poza tym: jabłka i gruszki, pieczywo (przede
      wszystkim ciemne), kasze, pełny ryż, makaron, marchewkę, ziemniaki, buraki,
      pomidory bez skórki, ogórki i pieczarki (ale nie smażone, lecz pieczone na
      grzance).
      Żadnych smażonych rzeczy, puszek czy proszków (wyjątkiem był kisiel
      żurawinowy). Mało przypraw. Z produktów sojowych jadłam na razie parówki.
      Generalnie dodaję najwyżej 1 nowy produkt dziennie i obserwuję reakcję (czy nie
      ma wysypki lub bóli brzuszka). Doradzam to samo.
      Na razie wszystko jest ok. Zero alergii. Po południu krótkie marudzenie, ale to
      chyba nie kolka. Podobno dzieci alergików mają 50% szans na alergie, a więc i
      50% szans, że na nic nie będą uczulone. Głowa do góry!
      • mw115 Re: jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergi 11.08.04, 03:58
        dzieki za odp
        odkąd wygoiła mi sie rana, i mogę siadać karmię na siedząco, snek ma wiec
        główkę wyżej. Pomaga i też nie uleawa mu się.
        ja też chciałabym nie jesc dalej mięsa, ale nie wiem co będize, bo byc może
        synek ma skazę baiłkową, więć jeśli nie bedę mogła na dodatek jeść nabiału będę
        musiała chyba zacząć jeść mięso. Trudno, wolałabym tego uniknąć i może się uda,
        ale dla jego zdrowia mogę wszystko. Narazie ma zapalenie pluc niestety, więc
        pani doktro ciżko rozpoznać czy nie ma skazy. A co do ciemnego pieczywa, to ja
        zawsze jadłam tylkoc eimne, ale pani doktor powiedizła że teraz mam jeść jasne.
        Już sama nie wiem.
        • cyntia33 Re: jaka dieta karmienie piersią a kolki i alergi 11.08.04, 13:23
          Ja niektórych rad położnych nie słucham, tylko opieram się na własnej intuicji.
          Nie przepadam za jasnym pieczywem i wiem, że ma niewiele wartości odżywczych -
          jadłam je 3 dni w szpitalu, potem przezuciłam się na grahamki, a od ponad
          tygodnia jem zwykłe, razowe i dzidzi nic nie jest.
          Acha, zapomniałam napisać, że owoce jem rano, same, na pusty żołądek. A potem
          śniadanie najwcześniej po godzinie. Podobno tak najłatwiej się trawią (zgodnie
          z dietą Diamondów i Montignaca) i nie powoduję wzdęć - u mnie, więc mam
          nadzieję, że u dziecka również.
Pełna wersja