dlaczego tak dlugo karmicie???

27.07.04, 16:31
no wlasnie czemu??? czy taka jest teraz moda czy to po prostu oszczednosc?
nie rozumiem , wydaje mi sie,ze 12 miesiecy to juz przesada,a dluzej .... no
comments! jestesmy ssakami,a zaden ze ssakow nie karmi potomstwa dluzej niz
trwa ciaza - czyli dla ludzi opitmum i zarazem maximum to 9 miesiecy/40
tygodni???
    • driadea Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 27.07.04, 18:14
      A jak już miną te ciążowe miesiące to należy zrezygnować z mleka całkowicie,
      prawda? Absolunie nie wolno podawać nie tyle piersi, co mleka w ogóle! Tylko
      surowe, świeżo upolowane mięsko (lub padlinka), ewentualnie trawa?

      Pozdrawiam, Aga

      P.S. Mam zamiar karmić do trzeciego roku życia :P
      • merusia Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 27.07.04, 18:45
        mozna, tylko to bezsensu... a co do padliny i trawy, to jak najbardziej skoro
        sama to wlasnie jadasz...
        pozdrawiam :)
        m.
        • batman1 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 27.07.04, 20:36
          Też nie bardzo cie rozumiem. Jak długo sama karmilaś piesią? Faktycznie 40
          tygodni? A potem co? Modyfikowane, krowie, wcale nie dajesz mleka dziecku? A
          masz w ogóle dziecko?
    • fizula Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 27.07.04, 21:15
      Witaj!
      No właśnie, a dlaczego tak długo dawać dzieciom mleko? Czyżby po 9 miesiącach
      już nie potrzebowało mleka? Mleko krowie może jest i zdrowe, ale nie dla
      dzieci, tylko dla cieląt, a świeże zawiera przeciwciała na "krowie" choroby. Ja
      karmię długo, ponieważ np. w drugim roku życia mleko mamy jest bogatsze w
      przeciwciała, a dzieciaczki potrafią bardzo ciężko chorować, gdy są pozbawione
      tej naturalnej ochrony. Nie bez znaczenia jest też dla mnie fakt, że jest to
      również ważne dla mojego dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia musiała mieć nie
      lada dowody, aby zalecić kontynuowanie karmienia piersią do ukończenia 2 lat, a
      nawet dłużej. Porównujesz nas do innych ssaków? Nie wiem czy zauważyłaś, że
      również żaden ze ssaków nie jest tak długo niesamodzielny (np. nie wykształcone
      jeszcze wszystkie zęby, nauka chodzenia zaczyna się dopiero około roku, ale
      długo chodzenie pozostawia wiele do życzenia, ogromna chwiejność
      emocjonalnaitd., itp.). Przynajmniej kilkanaście lat pod opieką rodzica, to też
      ewenement w świecie zwierząt. Jeszcze jeden argument: szczyt ssania kciuka
      zaobserwowana około półtora roku. Nasuwa to podejrzenie tak dużej potrzeby
      ssania. Nie wiem czy słyszałaś o takim ciekawym badaniu dzieci. Pozwalano im
      sobie wybierać rodzaj pożywienia. Część z tych dzieci była chora na krzywicę.
      Otóż dzieci te same wybierały takie pokarmy, które były bogate w witaminę D3
      (chociaż innym dzieciom nie smakowały, np. tran). Otóż dzieci dobrze wiedzą
      czego potrzebują, żeby zdrowo się odżywiać i dobrze rosnąć (o ile nie zaburzy
      się tej ich zdolności "śmieciami żywieniowymi" typu słodycze, chipsy,
      hamburgery itp.). Co jest ciekawe, dzieci karmione piersią, które zachorują i
      mają biegunkę, wymioty, odstawiają inny rodzaj pożywienia. Wracają (na czas
      nasilonej choroby) do wyłącznego karmienia piersią i...szybko wracają do
      zdrowia, bo mleczko mamy ma właściwości "uszczelniające" przewód pokarmowy.
      Ostatnio moja 4,5 latka złapała grypę żołądkową (a jej karmiony piersią 14-
      miesięczny braciszek miał jedynie... lekkie rozwolnienie. He he, maluchy
      karmione sztucznie są 10 (sic!) razy częściej hospitalizowane. No to ja
      dziękuję Bogu, że mogę dzielić się z moimi maluchami moją odpornością, a przy
      okazji pozwalać im się naprzytulać do woli podczas tegoż karmienia. Ciekawe
      jest, że długie karmienie piersią zabezpiecza przed różnymi chorobami zarówno
      dziecko, jak i matkę. Dzieci np. przed niektórymi nowotworami wieku
      dziecięcego, a mamy przed nowotworem piersi, jajników, osteoporozą. Może potem
      jeszcze coś dopiszę, bo jest jeszcze kilka innych argumentów (też zdrowotnych)
      dla długiego karmienia piersią.
    • mw35 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 27.07.04, 22:44
      karmiłam synka 2lata i 8 miesięcy.pewnego dnia to on już nie zechciał,
      wcześniej nie było mowy by sobie odpuścił. Jeśli już porównywać to może do
      plemion "niecywilizowanych",gdzie dzieci karmione są do drugiego roku, noszone
      blisko matki ect.
    • wieczna-gosia Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 00:24
      no niby tak merusiu ale...
      zaden ssak w ogole tyle czasu sie dziecmi nie zajmuje.
      dzieci zadnego ze ssakow nie sa tak dlugo niesamodzielne
      zaden z ssakow nie ma opcji karmienie butelka (albo dziecko je z cyca albo
      czesc zycie)

      wiec sluchaj tyle nas od ssakow rozni ze podaj mi choc jeden powod dlaczego
      akurat pod tym wzgledem mamy byc podobni do ssakow ;))

      a rozwiazanie tego problemu jest w gruncie rzeczy proste ;))
      SAMA karm krocej ;)
      Ja wbrew pozorom mieszcze sie w twojej statystyce i karmilam dzieci 9- 10
      miesiecy. Ale jakos kompletnie mi nie przedzkadza jak ktos karmi dluzej ;))
      • merusia Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 08:58
        teoria o ssakach nie jest ukuta przeze mnie, naprawde... owszem mam dziecko i
        karmie je piersia od 2 miesiecy ,ale jest to dla mnie tak potwornie bolesne, ze
        nie wyobrazam sobie kontynuowac tego "procederu" tak dlugo- stad moje
        zdumienie... jesli chodzi o Wasz argument o niesamodzilenosci naszych dzieci
        nieco dluzszej niz u ssakow to nie dotyczy ona ukladu pokarmowego - roczne
        dziecko moze jesc to co rodzice:),a przedluzajaca sie potrzeba ssania to
        uzaleznienie psychiczne, w chwili choroby, potrzeby czulosci dzieci chca ssac
        mamusie, bo tam czuja sie bezpiecznie - i z moich obserwacji wynika,ze dotyczy
        ona dzieci dlugo karmionych bardziej niz krocej...
        nie chcialam wszczynac wojny , po prostu zapytalam , urazonych przepraszam...
        • wieczna-gosia Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 09:23
          po pierwsze nie czuje sie urazona ;)
          ale chetnie sobie podyskutuje ;)
          nie znam tej teorii ale przeleciawszy w pamieci znane mi ssaki trzyma sie ona
          kupy ;)
          owszem dluzsza niesamodzielnosc to nie jest argument pokarmowy, ale ja ci po
          prostu wykazuje ze TAK WIELE roznimy sie od innych ssakow ze niby dlaczego mamy
          sie trzymac akurat faktu ze karmienie powinno trwac tyle a nie dluzej. W
          naturze to nie jest tak ze kocica taka na pzyklad ma mleko ale dziecko
          odstawia. Ona po prostu traci pokarm. kot mleka nie potrzebuje- owszem, jak mu
          nalejemy to sie napije ale jak mu nie nalejemy to nie umrze ;)
          dzieci sa jednak inne. Potrzebuja nabialu. Potrzebuja wiec mleka. Po co wiec
          dawac mu mleko krowie jak mozna swoje? Piszesz ze cie karmienie boli- to nie
          jest proceder powszechny. Mnie nic nie boli ;) w zasadzie mam warunki zeby
          karmic i trzy lata. Po co odstawiac dziecko od piersi i podawac mu mleko
          modyfikowane w cene 10 zeta za kartonik albo drozej? nie sadze alby roczne
          dzieci kolezanek dlugokarmiacych jadly cos innego niz rodzice- procz rzeczonego
          mleka wlasnie.
          A ssanie oczywiscie wytwarza przy okazji poczucie bezpieczenstwa, tylko ze ty
          kiedy juz karmic przestaniesz tez przeciez dziecku nie odmowisz poczucia
          bezpieczenstwa przez przytulenie go no nie? A karmienie piersia w
          rzeczywistosci tym sie rozni od niekarmienia ze sie dziecko przy okazji najada.
          Nie ma co sobie dorabiac teorii o uzaleznieniu psychicznym bo roczniak czy
          dwulatek jest od nas tak beznadziejnie uzalezniony psychicznie ze kij mu w oko
          czy ssie czy nie. Zamiast piersi roczniak bedzie ssal butelke czy dziubek
          niekapka. zakocha sie w przytulacne czy starym kocyku. naprawde merusiu o ile
          zgadzam sie z grubsza z teoria o ciazy i karmieniu to nijak nie umiem zrozumiec
          dlaczego ma to byc argumentem. Kocica odstawia dzieci bo muzsza poczuc porzadny
          glod zeby zaczac polowac. tak samo inne ssaki- ich dzieci zaczynaja sobie dawac
          rade bardzo wczesnie. Kazda z nas obetnie sobie reke i ja ugotuje raczej niz
          pozowli zeby dziecko odczulo glod. no nie?

          Po prostu zastanawiam sie dlaczego tak ci sie to nie podoba, ze posuwasz sie do
          argumentow przyrodniczych ;)
          Znam juz jedna pzyczyne ;) karmienie cie boli i nie sprawia wialkiej frajdy. No
          i OK bedziesz karmic krocej. Ale jak kogos nie boli i sprawia mu przyjemnosc to
          czemu ma skonczyc ;) ja poprpsze prawdziwe argumenty ;)
        • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 10:20
          merusia napisała:

          > teoria o ssakach nie jest ukuta przeze mnie, naprawde... owszem mam dziecko i
          > karmie je piersia od 2 miesiecy ,ale jest to dla mnie tak potwornie bolesne,
          ze nie wyobrazam sobie kontynuowac tego "procederu" tak dlugo- stad moje
          > zdumienie... jesli chodzi o Wasz argument o niesamodzilenosci naszych dzieci
          > nieco dluzszej niz u ssakow to nie dotyczy ona ukladu pokarmowego - roczne
          > dziecko moze jesc to co rodzice:),a przedluzajaca sie potrzeba ssania to
          > uzaleznienie psychiczne, w chwili choroby, potrzeby czulosci dzieci chca ssac
          > mamusie, bo tam czuja sie bezpiecznie - i z moich obserwacji wynika,ze
          dotyczy
          > ona dzieci dlugo karmionych bardziej niz krocej...
          > nie chcialam wszczynac wojny , po prostu zapytalam , urazonych przepraszam...

          ja myślę, merusiu, że to ty masz negatywne nastawienie do karmienia, bo ci to
          wychodzi i stąd doszukiwanie się jakichś intencji innych od tej najprostszej
          u matek, które karmią długo i z powodzeniem
          karmienie po 2 miesiącach, zaznaczam prawidłowe karmienie nie ma prawa boleć,
          więc zamiast atakować karmiące długo i z przyjemnością zapytaj jak to robią, a
          nie czepiaj się sugerując sknerstwo, a jestem pewna, że dostaniesz wiele
          cennych porad i może zrozumiesz, że w długim karmieniu nie ma nic zdrożnego
          • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 10:22
            miało być nie wychodzi, ale chyba wiadomo o co chodzi

            tak czy inaczej, życzę ci, merusiu, sukcesów na tym polu :)
    • mimi37 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 09:45
      Merusiu, czy mogłabyś podesłać mi jakieś argumenty, na to, że karmię piersią
      swojego niespełna dwuletniego syncia z oszczędności? Chętnie się dowiem na czym
      oszczędzam i pochwalę się mężowi jaka to ze mnie rozsądna gospodyni, która
      nawet mleka sobie utoczy, aby kilka złotych zaoszczędzić :))
      • wieczna-gosia Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 10:29
        no mimi wiesz ile kartonik modyfikowanego kosztuje. A tak skonczysz karmienie i
        od razu na krowie bedziesz mogla przejsc ;)
        Uwazam ze maz porazony twa oszczednoscia powinien kupic ci ciuch wartosci
        modyfikowanego mleka miesiecznie ;) to by sie facet zdziwil i za glowe zlapal ;)
        • ksas Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 11:02
          witam,nikt tu nie pisal o sknerstwie,ale od wielu moich koleazanek slysze
          ciagle jaka to oszczednosc- karmie naturalnie moja 7 tygodniowa POlusie i tez
          mnie boli- ona upodobala sobie chwytanie za sama koncowke i nawet jak jej
          wepchne glebiej to wypluwa i chwyta sam koniuszek...mam ponadgryzane sutki i
          krew sie leje,wiec rozumiem Merusie ,ze boli tak bardzo,ze masz ochote
          odstawic dziecko od razu, ale Wy drogie forumowiczki chyba troche przesadzacie-
          nikt was nie atakowal osobiscie, pytala dlaczego? a nie mowila nie robcie
          tego... moj pediatra , cieszacy sie dobra opinia tez twierdzi,ze 6 miesiecy to
          wystarcza...:)
          mam prosbe:NIE KLOccie sie !!!
          POZDR,
          • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 11:26
            ksas napisała:

            > witam,nikt tu nie pisal o sknerstwie,ale od wielu moich koleazanek slysze
            > ciagle jaka to oszczednosc

            nie sposób się nie zgodzić, ale to chyba jeszcze jeden plus długiego karmienia,
            a nie zarzut?

            >karmie naturalnie moja 7 tygodniowa POlusie i tez
            > mnie boli- ona upodobala sobie chwytanie za sama koncowke i nawet jak jej
            > wepchne glebiej to wypluwa i chwyta sam koniuszek...mam ponadgryzane sutki i
            > krew sie leje,wiec rozumiem Merusie ,ze boli tak bardzo,ze masz ochote
            > odstawic dziecko od razu

            to własnie to o czym pisałam, masz z tym problemy i stąd twoja niechęć,
            powtarzam prawidłowe karmienie nie boli
            czego i tobie życzę

            >ale Wy drogie forumowiczki chyba troche przesadzacie-
            > nikt was nie atakowal osobiscie, pytala dlaczego? a nie mowila nie robcie
            > tego...
            może forma troche inna?

            >moj pediatra , cieszacy sie dobra opinia tez twierdzi,ze 6 miesiecy to
            > wystarcza...:)

            ja znam pediatrę z dobrą opinią, który kazał dostawiać od piersi 2,3 tygodniowe
            noworodki ze względu na rzekome "nienajadanie" lub alergie

            > mam prosbe:NIE KLOccie sie !!!

            kłótni tu nie zauważyłam
            pozdrawiam
            • ksas Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 11:31
              gdzie ja pisalam ,ze jestem niechetna karmieniu piersia??? dla mnie ton rozmowy
              byl dosc zaczepny,ale moze zle zrozumialam... a co do bolu przy karmieniu chyba
              zaloze osobny watek i rzeczywiscie ktos mi poradzi jak robic to bardziej
              fachowo, tak zeby nie bolalo:)
              pozdrawiam,k.
              • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 11:45
                ksas napisała:

                > gdzie ja pisalam ,ze jestem niechetna karmieniu piersia???

                może źle zrozumiałam, w każdym razie w poście zakładającym wątek nie dało się
                tej niechęci nie zauważyć

                >a co do >bolu przy karmieniu chyba
                > zaloze osobny watek i rzeczywiscie ktos mi poradzi jak robic to bardziej
                > fachowo, tak zeby nie bolalo:)

                na pewno :)))

                ja też początkowo miałam bardzo duże z tym problemy, ale bardzo walczyłam o
                udane karmienie, pokonując gorączki zastoje ból i pogryzione brodawki
                no i wyszło, więc tym bardziej nie widzę powodu, żeby zabierać dziecku coś co
                on lubi, a dla mnie jest wygodne
                pozdrawiam i życzę bezbolesnego karmienia, a jeśli będę mogła to ci pomóc to
                służę dobrą radą :)))
                pozdrawiam

                • niutaki Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 13:09
                  Jak nie chesz to nie karm, a co to ankieta? Żyjemy w wolnym kraju, kto chce i
                  może ten karmi, no nie?
                  • madamek1 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 13:39
                    Ja dodam tylko, że karmienie jest dla mnie najwspanialszym doznaniem
                    macierzyństwa. Chwile spędzone przy karmieniu są tylko nasze i tak bardzo
                    bliskie. Patrzymy sobie w oczy, ja nucę piosenkę, Mała bezpiecznie mruży oczka.
                    Karmię córcię od 7 miesięcy i przyznaję, że miałam kryzys ale na szczęście
                    córcia nie pozwoliła się odstawić od piersi. Oczywiście butelkę też można podać
                    z uczuciem ale tak jak napisałam "PODAĆ".

                    Współczuję Ci merusiu.
                • nnika5 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 09.11.04, 23:03
                  witajcie:)
                  moja mala ma za chwile roczek a ja ja nadal karmie i nie zamierzam przestac
                  dopoki bede miala mleko albo mala sama nie dorosnie do tego zeby sie odstawic.
                  uwielbiam karmic piersia, zuzka tym bardziej to uwielbia. tez mialam problemy.
                  jesczez w szpitalu mialam pogryzione do krwi brodawki. zwyciezylam. ok.6
                  miesiaca mialam bardzo duzy kryzys.mleko prawie nie lecialo.zaczelam
                  walczyc.herbatki, litry picia, przystawianie co chwila. pomoglo. ok 2 miesiecy
                  temu zrobil mi sie guzek w piersi.maly zastoj. bolalo jak cholera.
                  rozmasowalam, mala powisiala mi na piersi dluzej i przeszlo. znow zwciezylam i
                  bardzo sie z tego ciesze. wiem ze dla zuzi to najlepszy sposob zeby poczuc sie
                  bezpiecznie a ja nie chce odbierac jej poczucia bezpieczenstwa. kiedy jej zle,
                  smutno czy boli - zawsze jest jej ukochany cycus:)
                  dziewczyny, wiecie o czym mowie nie?:)
                  pozdrawiam
        • mimi37 Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 13:57
          Chodziło mi o to, że teraz nie mam już oszczędności bo moje szczęście je
          normalne posiłki, w tym przetwory mleczne. Mimo to nadal karmię. Chyba, że
          można nazwać oszczędnością unikanie używek, do których nigdy zresztą nie miałam
          szczególnego pociągu:) Oszczędza się niewątpliwie w pierwszym roku życia
          dziecka. Jeżeli ktoś poważnie chce wiedzieć, to ja tak długo karmię bo mój
          synek tego chce. Jest już na tyle duży, że chętnie bym przestała, ale on sobie
          tego nie życzy, a ja nie chcąc narażać go na stres ustępuję. Pozostaje mi tylko
          liczyć na to, że sam zdecyduje, kiedy "odstawić się od piersi ". Nie piszę tu o
          rzeczach takich jak więź matki z dzieckiem, poczuciu bezpieczeństwa itp, bo to
          jest oczywiste i chyba nikt nie wątpi, że karmienie jest korzystne dla dziecka
          i matki. Pozdrawiam te długo karmiące i te które tego nie robią, nikt nie musi
          nikogo naśladować. Chyba jestem już przewrażliwiona , mam dosyć traktowania
          mnie jak stachanowca, bo w wieku 37lat mam uwieszonego u cycka 2-letniego
          faceta.
          • fizula Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 14:44
            merusia napisała:
            "jesli chodzi o Wasz argument o niesamodzilenosci naszych dzieci
            nieco dluzszej niz u ssakow to nie dotyczy ona ukladu pokarmowego - roczne
            dziecko moze jesc to co rodzice:)"
            Z tego co wiem pełną dojrzałość przewód pokarmowy dziecka osiąga dopiero w
            czwartym roku życia i wtedy dziecko może spokojnie jeść nawet np. ciężkostrawne
            grzyby. widać, że nie wiesz jeszcze, Merusiu, jak dzieci (te starsze) potrafią
            szybko się odwodnić z powodu zatrucia, infekcji np. wirusowej dotykającej
            przewodu pokarmowego. O ile jest karmione piersią, to przechodzi podobne
            przypadłości o wiele łatwiej.
            Mamy, które karmią już dużo czasu i dalej doświadczają bólu z tego powodu
            wymagają konsultacji z dobrym doradcą laktacyjnym, ponieważ jest to
            nieprawidłowe. Nie wolno pozwalać dziecku ssać samej brodawki, jest to
            niekorzystne zarówno dla mamy (ból)i dla dziecka (może mniej się najadać niż by
            chciało). Życzę udanego (bezbolesnego) karmienia zarówno mamom doświadczonym
            jak i dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z dzieckiem!
    • kanna Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 14:28
      Hej, ja karmiłam 14 mies., bo wtedy mój synek przestał wieczorem zasypiac przy
      piersi i trzeba było szukać innego sposobu usypiania. Planowałam 12, ale sie
      przeciągnęło.

      Każdy sam wybiera, jak długo bedzie karmił, ja myslę, że rozstanie z cyckiem
      jest poczatkiem procesu separacyjnego mama-dziecko, kiedy maluch zaczyna
      rozumieć, że jest kimś oddzielnym niz mama. Pozegnanie z piersia jest pierwszym
      wielkim rozstaniem i stratą w zyciu. To ważne, chcoc czasmi trudne,
      doswiadczenie dla dziecka.
      Problem pojawia sie wtedy, kiedy matka nie potrafi zrezygnować z karnmienia
      piersia, z tego szczególnego poczucia bliskoci, które daje karmienie. Tendencje
      do jak najdłuższego karmienia wzmacniaja hasła typu: przedtem dawałaś dziecku
      miłość i mleko, teraz będziesz dawała tylko miłiość. Uważam, że na wszystko
      jest czas i miejsce: tak samo, jak dwulatek nie powinien juz jeść przecierów
      przeznaczonych dla 5-o miesięczniaków, tak samo powinien byc juz pożegnany z
      piersią. Tak myslę.
      I najwazniejsze: to matka podejmuje decyzje o zakończeniu karmienia! Argumenty
      typu "Ale on tak bardzo chce..." nie przemawiaja do mnie.
      Spotykałam sie z matkami, które nie potrafiły zakończyć karmienia, poniewaz
      wiązało sie to dla nich z olbrzymim poczuciem straty.

      pozd. Ania

      • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 14:39
        kanna napisała:

        > Każdy sam wybiera, jak długo bedzie karmił,
        > Pozegnanie z piersia jest pierwszym
        > wielkim rozstaniem i stratą w zyciu. To ważne, chcoc czasmi trudne,
        > doswiadczenie dla dziecka.
        > Problem pojawia sie wtedy, kiedy matka nie potrafi zrezygnować z karnmienia
        > piersia, z tego szczególnego poczucia bliskoci, które daje karmienie.

        >tak samo, jak dwulatek nie powinien juz jeść przecierów
        > przeznaczonych dla 5-o miesięczniaków, tak samo powinien byc juz pożegnany z
        > piersią. Tak myslę.
        ___________________
        tylko że na piersi nie jest napisane dla 5 miesięcznika, a na słoiku jest-to
        tak w kwestii formalnej :)
        _______________________
        > I najwazniejsze: to matka podejmuje decyzje o zakończeniu karmienia!
        Argumenty
        > typu "Ale on tak bardzo chce..." nie przemawiaja do mnie.

        dla mnie to własnie jest podstawowy argument, aby kontynuować karmienie
        każde dziecko jest inne, są dzieci mniej lub bardziej wrazliwe, związane z
        matką, potrzebujące bliskości itd
        jednym słowem każde dziecko jest inne, a każda matka zna własnie najlepiej
        swoje dziecko, jeśli więc czuje, że ze względu na dobro dziecka nie powinna go
        jeszcze odstawić, to chwała jej za to, że wsłuchuje się w potrzeby dziecka

        > Spotykałam sie z matkami, które nie potrafiły zakończyć karmienia, poniewaz
        > wiązało sie to dla nich z olbrzymim poczuciem straty.

        matka też powinna słuchać swoich potrzeb i również dojrzeć do tej decyzji, a
        zaręczam ci każda do tego dojrzewa
        myślę też że nie co dramatyzować, nie spotkałam nawiedzonyvh wariatek
        karmiących uczniów, a ty?
        • kanna Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 15:34
          mamania napisała:
          >
          > dla mnie to własnie jest podstawowy argument, aby kontynuować karmienie
          > każde dziecko jest inne, są dzieci mniej lub bardziej wrazliwe, związane z
          > matką, potrzebujące bliskości itd
          > jednym słowem każde dziecko jest inne, a każda matka zna własnie najlepiej
          > swoje dziecko, jeśli więc czuje, że ze względu na dobro dziecka nie powinna
          go
          > jeszcze odstawić, to chwała jej za to, że wsłuchuje się w potrzeby dziecka

          Wsłuchiwanie sie w potrzeby dziecka - tak. Ważne jest, w JAKI sposób sie je
          zaspokaja. Potrzebę bliskości, czułości itp. zaspokajac mozna na mnóstwo
          róznych sposobów: przytualnie, całowanie, kołysanie, rozmawianie itp.
          zaspokajanie potrzeby bliskości w jeden, stereotypowy sposób - pierś - jest
          ograniczaniem rozwoju dziecka. Z dwóch ważnych powodów: dziecko może ( i
          powinno)zaspokajać swoje potrzeby emocjonalne także w kontakcie z innymi
          osobami: tatą, dziadkami, rodzeństwem. Warto więc uczyc je innych sposbów
          okazywania bliskości i czułości. Po drugie: kontakt mama - dziecko ewaluuje,
          zmienia się. Kontakt niemowlak-mama przebiega na linii pierś - buzia dziecka
          (nawet jak matka nie karmi, to przytula dziecko do piersi). Im dziecko starsze
          tym bardziej ten kontakt zmienia się, z poziomu pierś - twarz, na poziom twarz-
          twarz. Zostawianie 2,3 latka przy piersi jest sztucznym wymuszaniem kontaktu
          pierś - buzia dzicka.

          > matka też powinna słuchać swoich potrzeb i również dojrzeć do tej decyzji, a
          > zaręczam ci każda do tego dojrzewa
          > myślę też że nie co dramatyzować, nie spotkałam nawiedzonyvh wariatek
          > karmiących uczniów, a ty?

          Ja nie dramatyzuję, kazdy niech karmi tak długo, jak chce. Mówie tylko o tym,
          że to zwykle kobieta podejmuje dcyzje o tym, jak długo bedzie karmiła. Jak ktos
          lubi karmić 3 lata - jego prawo.
          Zawsze słuchałam moich potrzeb, dlatego nauczyłam dziecko pić moje mleko z
          butelki, zebym ja mogła pójśc do kina, czy wrócic na troche do pracy. Dlatego
          mąż kąpie małego i potrafi wszystko przy nim zrobić.
          Bo w miare zadowolona, niesfrustrowana matka, to zadowolone dziecko. Po 18
          mies. widzę, ze ta zasad sie sprawdza.

          pozd. Ania
          • niutaki Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 15:56
            Ja karmiłam 22mce, jak mała miała 10mcy to wróciłam do pracy i się nie
            sfrustrowałam, a moje dziecko jest szczęśliwe i zadowolone, czego zyczę
            wszystkim mamom i dzieciom. Zarówno tym karmionym\cym butlą jak i piersią:)
          • mamania Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 21:10
            kanna napisała:

            > Wsłuchiwanie sie w potrzeby dziecka - tak. Ważne jest, w JAKI sposób sie je
            > zaspokaja. Potrzebę bliskości, czułości itp. zaspokajac mozna na mnóstwo
            > róznych sposobów: przytualnie, całowanie, kołysanie, rozmawianie itp.
            > zaspokajanie potrzeby bliskości w jeden, stereotypowy sposób - pierś - jest
            > ograniczaniem rozwoju dziecka.

            tak, ale bardzo upraszczasz, to nie jest tak, że dzieci bez cycka są
            wszechstronnie stymulowane, a te na piersi cąły dzień gapią się tępo w cyc, czy
            nie?
            maja dokładnie to samo plus pierś, kiedy jest im potrzebna, są również
            kołysane, przytualne, całowane i o dziwo nawet się z nimi rozmawia :)

            >Z dwóch ważnych powodów: dziecko może ( i
            > powinno)zaspokajać swoje potrzeby emocjonalne także w kontakcie z innymi
            > osobami: tatą, dziadkami, rodzeństwem. Warto więc uczyc je innych sposbów
            > okazywania bliskości i czułości.

            analogicznie, to że dziecko jest karmione piersią w niczym nie przeszkadza mu
            kontaktować się z innymi członkami rodziny
            doskonale też potrafia kontaktować się na inne sposoby, bo głupie nie są i nie
            oczekują, że im tato czy dziadek cycka poda, nie zauważyłam też, żeby mije
            długoi karmione dziecko miało inne kontakty z ludźmi, niż dzieci nie karmione

            Po drugie: kontakt mama - dziecko ewaluuje,
            > zmienia się. Kontakt niemowlak-mama przebiega na linii pierś - buzia dziecka
            > (nawet jak matka nie karmi, to przytula dziecko do piersi). Im dziecko starsze
            > tym bardziej ten kontakt zmienia się, z poziomu pierś - twarz, na poziom
            twarz-
            > twarz. Zostawianie 2,3 latka przy piersi jest sztucznym wymuszaniem kontaktu
            > pierś - buzia dzicka.

            zauważ, że 24 na dobę przy tym cycu nie leży

            > Ja nie dramatyzuję, kazdy niech karmi tak długo, jak chce. Mówie tylko o tym,
            > że to zwykle kobieta podejmuje dcyzje o tym, jak długo bedzie karmiła. Jak
            ktos lubi karmić 3 lata - jego prawo.

            no właśnie, i myślę, że niepotrzebnie doszkiwać się tu szkód i minusów

            > Zawsze słuchałam moich potrzeb, dlatego nauczyłam dziecko pić moje mleko z
            > butelki, zebym ja mogła pójśc do kina, czy wrócic na troche do pracy. Dlatego
            > mąż kąpie małego i potrafi wszystko przy nim zrobić.

            sposób karmienia w niczym nie przeszkadza i mojemu mężowi kąpać małego, z tą
            różnicą, że moje dziecko nie wie co to butelka, nie ciągnie smoczka, a pije z
            kubeczka i je łyżeczką (ma 14 miesięcy), szczerze powiem że od początku nie
            miałam zamiaru uczyć dziecka picia z butelki, bo uważam że nie w tym nic dobrego
            a mimo to czasem nawet udaje mi się wyjść z domu :)

            > Bo w miare zadowolona, niesfrustrowana matka, to zadowolone dziecko. Po 18
            > mies. widzę, ze ta zasad sie sprawdza.

            to samo mogę powiedzieć o sobie, dodając jeszcze że dla własnej wygody i
            dobrego samopoczucia dziecka jeszcze trochę sobie pokarmię :)))

            pozdrawiam
            • fizula Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 28.07.04, 23:47
              kanna napisała:
              Zostawianie 2,3 latka przy piersi jest sztucznym wymuszaniem kontaktu
              > pierś - buzia dzicka.
              A czy przypadkiem karmienie dziecka butelką nie jest raczej sztucznym
              wymuszeniem dystansu fizycznego między dzieckiem a mamą? To raczej rodzice
              narzucają dziecku ograniczenie tego kontaktu, który jest im jeszcze bardzo
              potrzebny.
              Ja również jestem karmiącą mamą, która nie ogranicza tego kontaktu dziecku
              wyłącznie do piersi. Głaskanie, przytulanie, całowanie, łaskotki, wspólna
              gimnastyka jest oprócz tego na porządku dziennym. Co więcej, młodsze karmione
              piersią ma rewelacyjny kontakt ze starszą siostrą i ze swoim tatą. Także, o
              dziwo, jakoś nie ograniczyłam jego świata do mojej piersi i mojej osoby :o), a
              okazywania czułości do ssania :o) Jakoś bardzo upraszczacie, drogie
              forumowiczki, a świat jest taki ciekawy. Naprawdę mamy karmiące piersią dłużej
              niż, według Was wypada, nie muszą być od razu dewiantkami. Mogą po prostu dawać
              szansę swoim dzieciom, aby same dojrzały do rezygnacji z karmienia piersią.
              Znacie jakieś żarty o karmieniu piersią?
              Profesor odpytuje studenta medycyny. "Proszę podać 3 cechy pokarmu kobiecego".
              Student z trudem znajduje dwie cechy: "Naturalny, ...zdrowy..." W końcu wpada
              na trzecią cechę: "W ładnym opakowaniu" ;o)
              • a.chudziak Re: dlaczego tak dlugo karmicie??? 10.11.04, 12:05
                Karmię i karmić będę jak długo Kubuś bedzie chciał! Pozdrawiam wszystkie
                karmiące nie-dewiantki
Pełna wersja