karmienie piersią a przyrosty wagi.

30.05.13, 12:34
Witam:) podczytuje to forum ale piszę po raz pierwszy. 28 lutego urodziłam synka waga 3520, w szpitalu spadł do 3220. Nie chciał ssać, był apatyczny i podejrzewali zakażenie układu moczowego (wyniki dobre). Kazali mi wtedy dokarmic go mm bo w moczu pojawił się aceton a gospodarka jonowa też wyszła źle(wskazywało to na odwodnienie). Doradca laktacyjny w szpitalu stwierdził, że mleka mam pod dostatkiem więc jak najczęściej przystawiałam synka. Po tygodniu udało nam się wyjść i walczyłam żeby go karmić piersią. Udało się. Teraz wydaje mi się, że je ładnie. Przed snem karmię o 20, zzasypia i budzi się o 2 potem po 5 i o 8. W dzień je często- czasem co godzinę, czasem po pół juz się domaga. Martwi mnie to, że tyje dość wolno. Wiem, że jest to norma ale cały czas słyszę w rodzinie , że on taki szczuplutki:) Podam jego przyrosty:
waga urodzeniowa 3520 g
4 marzec 3220g
18 marzec 3750
14 kwietnia 4550
8 maja 5100
27 maja 5550
Nie dokarmiam niczym, nie dopajam, smoczka nie ssie, kupy robi, pieluchy moczy. Pytam tu na forum czy mam się martwić? jest w 10 centylu wagowo, wzrost ok 62cm (przy urodzeniu 56). Mam juz dość słuchania że jest chudziutki i zaczynam się zastanawiać czy może faktycznie waży za mało. Dodam, że jestem początkującym lekarzem i wiem że mleko
matki jest najlepsze, że jeśli przyrosty mieszczą się w normie nawet tej najniższej to ok ale pod wpływem sugestii mam czasem myśli, że może go głodzę i może go dokarmić...Dodam, że w 7 tygodniu życia przeszedł niedrożność porażenną jelit (nie wiadomo co było przyczyną). Obecnie też jest diagnozowany w kierunku skazy białkowej (miał wysypkę na brzuszku i suchą skórę) ale od 3 dni jem znów białko i narazie wysypka nie wróciła. Ma też wzmozone napięcie i jest rehabilitowany. Proszę o utwierdzenie mnie w przekonaniu, że synek tyje dobrze:) i czy takie częste ssanie w ciągu dnia w tym wieku też jest normą? Pozdrawiam i dziękuję. Myślę , że strach o dobry przyrost pozostał z pierwszego okresu kiedy synek nie chciał jeść.
    • arathlo Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 30.05.13, 14:05
      Jak dla mnie to wygląda nieźle. Spadek w normie. Potem w 2tyg już w domku przybrał 530g więc bardzo dobrze. Kolejno niecały miesiąc 800g- też ok. Kolejne 3tyg 550g. Ostatnie niecałe 3tyg 450g więc mniej, ale to już granica 3ms więc ma prawo obniżyć przyrosty, tzn. jest to zupełnie normalne a na ten wiek mieści się w normie. Przyrosty są w normie. Siedzi na swoim centylu z tego co rozumiem. Może nie jest kolosem, ale zupełnie mieści się w normie. A skoro tak to NIE MA SIĘ CZYM MARTWIĆ :) skoro je, śpi, robi siusiu i kupę i rośnie. To czego się czepiać? Rodzina mówi...już te rodziny to niech lepiej nic nie mówią :P U mnie mówią, że syn chudy, że go nie karmię. A córka gruba i karmię za dużo (już abstrahując od piersi, w ogóle). Tak więc wynika z tego, że jedno dziecko trzymam w piwnicy i głodzę, a drugie tuczę jak gęś przez lejek :P
      ps. to się może milion razy w życiu jeszcze zmienić u dziecka- ta grubość i chudość...a jak nie, to dla dziecka tym lepiej. Dziecko wcale nie musi, a wręcz nie powinno jeść dużo, za dużo i być ludkiem michelin. Szczupłym jest być lepiej ze względu na ciuchy, psychikę a przede wszystkim zdrowie- podpisano Gruba (czyt. ta co się całe dzieciństwo cieszyli, że tak ładnie jem i tak dobrze wyglądam)
      • demolka85 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 30.05.13, 14:46
        dzięki:) masz rację, już postaram się skończyć z martwieniem i będę puszczać mimo uszu to co rodzina mówi:)
    • aniatko2 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 30.05.13, 22:35
      demolka85 napisał(a):

      > Przed snem karmię o 20, zzasypia i budzi się o 2 potem po 5 i o 8. W dz
      > ień je często- czasem co godzinę, czasem po pół juz się domaga. (...) czy takie
      > częste ssanie w ciągu dnia w tym wieku też jest normą?

      Moja coreczka jest w podobnym wieku (ur. 2 marca) i mamy podobna sytuacje co do czestotliwosci karmien. Nie wiem jaka jest norma, ale karmie ja na zadanie, zatem to chyba ona ja poprostu wyznacza ;-) Rowniez jest bez smoczka wiec przypuszczam ze takie czeste karmienie zaspokaja tez jej potrzebe ssania.
      • demolka85 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 01.06.13, 13:21
        U mnie tych karmień nocnych jest więcej od tygodnia.Wczoraj karmiłam o 20.30 zasnął i domagał się piersi o północy, potem o 3, o 5 i o 7. W sumie po szczepieniu zaczął się domagać więcej. Nie wiem czy ma to związek. W dzień je tak jak przed szczepieniem.
    • demolka85 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 02.06.13, 09:36
      Dziś w nocy synek szalał z jedzeniem tzn. domagał się piersi co 1,5 godziny. Nigdy tak nie było. Ma teraz skończone 13 tygodni. Czy może to być kryzys laktacyjny? czy tak zwiększa teraz produkcję mleka? Przyznam, że od 3 dni chodzę niewyspana i zastanawiam się jak długo jeszce może to potrwać. Synek wygląda na zdrowego, je ładnie i zaraz po jedzeniu zasypia (w nocy)
      • mruwa9 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 02.06.13, 12:24
        ee tam, zaraz kryzys laktacyjny. Ja nie wierze w kryzysy laktacyjne.
        Rytm karmien w przypadku karmienia naturalnego ma prawo zmieniac sie wielokrotnie, we wszystkich kierunkach. Z dlugich na krtkie i odwrotnie, z czestych na rzadsze i odwrotnie. I moze sie to zmieniac wielokrotnie. Bez sensu jest doszukiwanie sie przyczyn, dlaczego tak jest. A dlaczego? Bo tak. Po prostu. T tez czasem masz pewnie ochote na bigos, a czasem na lody. Czasem na kawe a czasem na piwo. Czasem zjadlabys konia z kopytami, a czasem nie masz apetytu i zmuszasz sie do zjedzenia paru kesow, z rozsadku. nie jest tak?
        Dziecko tez czlowiek.
        Spij z dzieckiem pry piersi, to nawet nie bedziesz wiedziala, jak czesto sie w nocy karmicie. A bedzie tak cesto, jak akurat dziecko potrzebuje. Tu i teraz.
        Kryzys laktacyjny to sztuczny wymysl ludzi, ktorzy zamiast zaufac dziecku, intuicji i naturze, szukaja dziury w calym i nadmiernie koncentruja sie na kwestii karmienia.
      • marsylvik Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 03.06.13, 10:20
        > Ma teraz skończone 13 tygodni. Czy może to być kryzys laktacy
        > jny? czy tak zwiększa teraz produkcję mleka?

        A co to takiego ten "kryzys laktacyjny"? ;)
        Maluszki dostają cycozwisu, czyli zamawiają większą produkcję mleka na przyszłość zazwyczaj pomiędzy 4 a 6 tygodniem życia, a potem po skończeniu 3 miesięcy. Czasem da się to zauważyć, czasem nie. Większość mam zauważa zwykle ten pierwszy skok rozwojowy (a nie kryzys laktacyjny, bo mleka nie jest mniej, tylko potrzeby dziecka rosną), dla mnie trudniejszy był ten drugi, bo dłużej trwa. Może potrwać ładnych parę dni, coś koło tygodnia pewnie. Pierwsze dziecko zaczęłam właśnie w tym okresie dokarmiać, nie wiedziałam wtedy o skokach rozwojowych i że produkcja mleka się do dziecka sama dostosuje, że wystarczy parę dni cierpliwości. Kolejne 6 tygodni i została sama butla... U córci przeczekałam, parę dni to zajęło, teraz ma 4 miesiące i nie dość, że się samym cycem najada bez problemu to się jeszcze regularniejsza z drzemkami i karmieniami zrobiła.

        Ale może być i tak, że dziecię zmieniło zwyczaje z innego powodu. Cieplej w pokoju w nocy i chce się pić? Bardziej intensywny program dnia, bo pogoda w miarę OK? Za ciekawie w dzień i w nocy trzeba ssanie nadrabiać? W każdym razie tak, to normalne, że dzieci które już przysypiały noce zaczynają się domagać ssania co półtorej godziny. O niczym złym to nie świadczy, tylko jest niewygodne. Więc jak w ciągu tygodnia, góra dwóch samo nie przejdzie, to można sprawdzić temperaturę w pokoju i inne ewentualne przyczyny, żeby nie dać się zwariować :)
        • demolka85 Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 03.06.13, 13:26
          Dzięki:) Na stronie WHO napisali o kryzysie laktacyjnym po 3 miesiącu więc myślałam, że tak się to będzie nazywać:) Pozdrawiamy z Franusiem:)
          • arathlo Re: karmienie piersią a przyrosty wagi. 03.06.13, 13:57
            Jak zwał tak zwał :) ale rzeczywiście ja teraz kumam, że to nie tyle "kryzys laktacyjny"- bo to nie laktacja ma kryzys, tzn. nie zmniejsza się ilość mleka a w sumie tak sugeruje nazwa kryzys...tylko raczej bym nazywała skokiem rozwojowym, że to dziecko chce więcej :) ale to już kwestia nazewnictwa. Jest to normalne czy to w jakichś określonych tygodniach a czasem nie tylko. Bo też dziecko czasem pije. A 1,5h to jeszcze nie taka tragedia ;) dobrze, że nie co pół godziny. A w ciepłe noce moiże się budzić na popitkę tak często. Tak sobie myślę.
            Nic się nie martw- na żądanie, to na żądanie, nie pytaj dlaczego ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja