Dodaj do ulubionych

a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom?

02.06.13, 19:27
przeczytałam ten wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,570,117929785,,W_szpitalu_Przychodzi_do_poloznic_pani_dietetyk.html?v=2
jakie potrawy ewidentnie szkodziły waszym dzieciom?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 02.06.13, 21:29
      Jak młody miał z 6 tygodni i byłam przeziębiona, to zjadłam w ciągu doby główkę czosnku. Jęczał, ulewał i nie chciał ssać.
      Normalne ilości czosnku (do 3 ząbków) przechodziły bez echa.

      Poza tym jadłam wszystko, w tym kapustę, orzechy, mleko, kawę, maliny, cebulę, smażone itp.

      Starszak jak był małym niemowlakiem źle zareagował na kurczaka z grilla w gotowej przyprawie. Od tego czasu w ogóle unikam tego typu wynalazków (gotowe przyprawy) - w sumie zdrowiej.
    • tully.makker Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 03.06.13, 09:00
      Z Pierwszym nie bylo zadnych problemow.
      2 - najpierw mial jedyny atak kolki jak zjadlam kalafiora, potem zreszta jak zaczelam rozszerzac diete, to tez po zupce z kalafiorem zle sie czul. No a potem sie zaczela nietolerancja pokarmowa i musialam odstawic wlasciwie wszystko. podejrzewamy,z e winowajaca byly jablka, ale nie dowiemy sie tego na pewno.
      Trezci ulewal duzo wiecej jak jadlam nabial, wiec odstawilam wszystko co krowie.

      --
      W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
      Wiedzmowo
    • marsylvik Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 03.06.13, 10:39
      Póki były na piersi, to żadne. A nie, przepraszam, być może starszemu zaszkodziła zjedzona przeze mnie czekolada... choć dziś się skłaniam ku temu, że zwyczajnie się zbiegło w czasie zjedzenie tej czekolady i pojawienie się zwykłego trądziku niemowlęcego.

      Co szkodzi, to nie jedzenie, a tzw zatrucie pokarmowe. Dowolnego z domowników, niekoniecznie moje.

      No i pobyty poza domem. Nie mówię o spacerach, tylko o odwiedzinach u kogoś, stykaniu się z obcymi ludźmi, zwierzętami, otoczeniem. Działka z grillem znajomych, basen, wizyta w domu u znajomych z psem itp. Więc stawiam na to, że nie o składniki pokarmowe które ja wchłaniam chodzi, tylko o obcą jej florę bakteryjną. Przechodzi to coraz lżej, z wiekiem i kolejnymi wypadami nabiera odporności. Objawy to: zielona, rzadsza kupka lub dwie, dzień większego ulewania, czasem częstsze marudzenie, rzadko kiedy ból brzuszka. Na szczepienia reaguje identycznie.
    • panizalewska Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 03.06.13, 10:56
      Ło matko, córa ma nietolerancję wszystkiego i na wszystko ;) Mega kolki wygasające dopiero w 5 miesiącu życia. Na początku po wszystkich marchewkach, czekoladach, cebulach, w ogóle po czerwonych warzywach i ostrych, po praktycznie wszystkich owocach - zaparcia i płacz przez 3 dni, stopniowo zmniejszało się do jednego dnia płaczu, bóle brzuszka praktycznie zniknęły, czasem tylko trudniej się małej wypróżnić. Po odstawieniu nabiału przeze mnie małej nie męczą bąki, jak zjem kawałek sera itp - od razu cięższa noc pełna jęków, stęków, kręcenia i bąków
    • dansch Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 03.06.13, 21:15
      jabłka!
      Odkąd odstawiłam jabłka (surowe i duszone) to dziecię stało się spokojniejsze a i kupy ładniejsze (długo by opisywać). Ponieważ młody miał od 2 dni kłopot z wypróżnieniem to moja mama zdecydowała się podać mu rano 2 łyżeczki rozgotowanego jabłka. Zgodziłam się bo i tak miałam mu rozszerzyć o jabłko dietę. No i mam cyrk na kółkach. Własnie udało mi się po ok 30 min darcia nieco syna uspokoić, czyli śpi przy suszarce. Teraz już nie mam wątpliwości, że jabłko jest dla mojego Okruszka niekorzystne
      • arathlo Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 03.06.13, 23:33
        żadne...a że nic sie nie działo to zdarzyło mi się zjeść coś w mcdonald lub kfc i też się nic nie działo:>
        No dobra...pierwszy syn miał skazę białkową, wyszła około 2ms. No to wiadomo, że nabiał. Ale tak na kolki czy że mleko nie smakowało po czosnku to nie.

        Ale córka była bardzo odporna i bez alergii. Raz wydaje mi się, że jak miała 4ms jej zaszkodziła czekolada wiśniowo-chilli. Zjadłam pół tabliczki i potem miała szorstkie policzki. A wcześniej czekolada była ok. Myślę, że to kwestia chilli i ilości. Bo za parę tyg zjadłam 2 kostki tej czekolady i juz nic się nie działo ;)

        Teraz mam trzecie dziecko miesięczne, to od początku w zasadzie się nie ograniczam. Był i grill i kiełbasa z ogniska i sos czosnkowy, brokuły, kalafior, młoda kapusta od babci :)

        W Anglii np to nie ma czegoś takiego jak dieta karmiącej, sa normalne posiłki w szpitalu już, zazwyczaj menu do wyboru. Koleżanka mówiła, że na deser mieli brownie. Nasze położne złapałyby się za głowę...przyprowadzili nową dziewczynę na salę, jak teraz byłam po porodzie i ona miała coś tam do jedzenia. Położna się pyta co i słyszę: pomidory nie, jogurty smakowe nie, kefir naturalny może być i sok z winogron, bułka nie, bo UWAGA- ma ziarna dyni!!! Przyszła druga i powiedziała, że surowe jabłko nie, sok winogronowy też nie i kefir też nie!!! Ja się uśmiechałam pod nosem, a jak położne poszły to powiedziałam tej dziewczynie, żeby się jakoś przesadnie nie przejmowała, bo na mnie też krzyczały przy drugim dziecku, jak mi mama przyniosła brzoskwinie i maliny do szpitala (sierpień był) a dziecku nic nie było.
    • lezacybyk Re: a jakie potrawy szkodziły waszym dzieciom? 05.06.13, 16:54
      po ratatuju oboje mieliśmy mega gazy, mi to tak bardzo nie przeszkadzało - w końcu jestem sama w domu :) ale mały budził się w nocy na pol godzinne sesje pierdzenia i i strzelających kup, płakał przy tym, czerwienił się i wyginał. Po analizie składników doszłam do wniosku, ze winny jest bakłażan, kolejny ratatuj bez bakłażana był już ok.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka