Dodaj do ulubionych

Nietolerancja laktozy

27.08.13, 21:56
Witajcie,
Od jakiegos czasu przegladam to forum (mialam trudnosci w karmieniu, Wasze rady pomagaly:)). Niestety dzis uslyszalam diagnoze lekarza-nietolerancja laktozy, kategorycznie odstawic piers (bez powrotu), przejsc nutramigen. Diagnoza oparta na wynikach badan: posiew moczu-e.coli, kal-ph5.5, ciala redukujace 2%, tluszcze oboj. B.liczme, krew utajona obecna.
Po prostu zalamka, tyle nawalczylam sie o karmienie piersia, maly (obecnie 2,5 mc) chwilowo nie przybieral na wadze, od 2 tyg futrowalam go non stop i w efekcie bylo 140 tygodniowo, teraz mam przestac.
Chcialabym zapytax, czy ktoras z Was miala podobna sytuacje? Czy po odstawieniu byl powrot do kp? Mysle ze bylabym w stanie odciagac przez jakis czas, a potem sprobowac przystawiac malego..
Bardzo prosze o jakiea porady.. dodam, ze inny lekarz powiedzial, ze szkoda mojego mleka i nutramigen 3 razy dziennie procz mojego pokarmu, do tego furagin, drugi natomiast (ma bardzo dobre opinie w rankingach)-kategorycznie odstawic piers, nutramigen plus zinnat..
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: Nietolerancja laktozy 27.08.13, 22:29
      Ja bym jeszcze nie odstawiała dziecka od piersi.
      Aby ułatwić mu trawienie laktozy z Twojego mleka można podawać przed każdym karmieniem enzym Delikol.

      Inna sprawa to przyczyna tej nietolerancji laktozy - można podejrzewać, że to alergia pokarmowa(nieprzybieranie na wadze, krew w kale) - najbardziej podejrzana jest krowa - odstaw ze swojej diety wszystko, co pochodzi od krowy, i wszystko, co mleko w jakiejkolwiek postaci zawiera(wędliny, słodycze, pieczywo), podawaj Delikol, po tygodniu diety powinno się już trochę poprawić.


      Jeśli to mleko krowie jest przyczyną alergii, to podawanie nutramigenu może się skończyć jeszcze gorszymi kłopotami. Nie zawiera on wprawdzie laktozy, ale niestety też bywa uczulający dla dzieci silnie uczulonych na krowie białka, więc może niczego nie wyleczyć, a jeszcze pogorszyć problem.

      Byłaś u alergologa?
      • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 27.08.13, 23:15
        Nie, natomiast ten pediatra, ktory zabronil kp to jednoczesnie gastrolog. Powiedzial, ze przy takim nwyniku jelita malego zaczynaja sie uszkadzac, wiec boje sie troche dalej go przystawiac, zeby nie pogorszyc jego stanu..
    • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 09:25
      Dodam jeszcze, ze zaczelo sie od zielonych kup, potem pojawily sie kupki ze sluzem, raz bylo go mniej, raz wiecej. Mimo diety bezmlecznej oraz bio gai sluz dalej byl w kupce.. ten pediatra ktory zabronil kp na pytanie, czy odciagac pierwsza faze stwierdzil, ze gdyby tych cial redukujacych bylo mniej, to mozna b sprobowac, ale nie przy wyniku 2%, gdy gorna granica to podobno 0,25%..
      • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 10:23
        Ale nie rozumiem.
        Dziecko na wadze przybiera tak?
        Kupy tylko robi ze śluzem i nic poza tym?
        To czym się tu przejmować?
        Twoje mleko to najlepsza osłona dla niedojrzałych jelit.
      • e-kasia27 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 11:11
        A ta dieta bezmleczna to była ścisła dieta - sprawdzałaś skład wszystkiego, co jadłaś, nie jadłaś wędlin, wołowiny, cielęciny, masła, pieczywa z serwatką....?
        I jak długo trwała ta dieta?

        Jeli nie było na diecie bezmlecznej zdecydowanej poprawy, to albo jest znacznie wiecej alergenów, albo może to na przykład gluten bruździ? Ma ktoś w rodzinie celiakię, alergię?

        Można by spróbować na tydzień wprowadzić sam nutramigen - sprawdziłabyś, czy się rzeczywiście będzie poprawiać, a w tym czasie Ty powinnaś przejść na dietę przeciwalergiczną i z wyłączeniem glutenu(mleko odciągać w tym czasie i wylewać).

        Po czterech dniach Twój organizm oczyści się z alergnów, a gdy mleko będzie już "czyste" spróbować karmić dziecko przy osłonie z Delikolu przy każdym karmieniu

        Jesli się na to zdecydujesz, to wkleję Ci tu taką dietę. Troche męcząca, bo nie można normalnie jeść, ale jak bardzo Ci zalezy na karmieniu i zdiowiu dziecka, to da się przeżyć.
        • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 11:52
          taaaaaak....
          a po tygodniu dziecko piersi nie tknie....
          albo gorzej....
          butelki z nutrą przez tydzień nie tknie
          i co wtedy?

          diety-bzdety

          dziecko rośnie, rośnie. to wszystko inne się nie liczy.
        • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 12:02
          No wlasnie to ze dziecko przybiera powoduje, ze mam watpliwosci co do odstawienia calkowitego cyca..czy moglabym prosic o linka do tej diety? Tak wlasnie myslalam, zeby do czasu kolejnych badan odstawic malego i pokombinowac z kubeczkiem i strzykawa, butla w ostatecznosci
          • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 14:10
            Dziecko rośnie na Twoim mleku, więc nie odstawiaj go.
            Dietę zastosuj, ale piersią dalej karm. I tak musisz dietę ze 3-4 tygodnie stosować, żeby zobaczyć poprawę.
            Najlepiej powtórz mu badania, dla pewności.
            I wybierz się do innego lekarza, dla pewności.

            Niestety, ale na dojrzewanie jelit najlepiej pomaga Twoje mleko.
          • myszka.xww Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 16:06
            bebele85 napisał(a):

            > czy moglabym prosic o linka do tej diety?

            Do bezmlecznej? Nie ma linka. Trzeba czytać skład wszystkiego co kupujesz i nie jeść tego, co zawiera produkty pochodzące z mleka, wołowiny lub cielęciny.
            Czyli chleb (ogólnie - pieczywo)
            wyroby cukiernicze
            margaryny
            wyroby masarskie
            itd itp.

            Nie da się trzymać diety bezlaktozowej wcinając masełko, serniczek i rosołek wołowy ;)
            • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 17:19
              A kto powiedzial ze wcinalam? Poprzedniczka zaproponowala wklejenie diety, moze nie umiem czytac.. generalnie bardzo prosilabtm o powstrzymanie sie od zlosliwosci bo nie daje juz rady psychicznie
            • marsylvik Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 21:08
              myszka.xww napisała:

              > Nie da się trzymać diety bezlaktozowej wcinając masełko, serniczek i rosołek wo
              > łowy ;)

              Szok.
              Naprawdę tak mieszasz pojęcia, czy tylko z rozpędu byka strzeliłaś?
              • myszka.xww Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 22:20
                marsylvik napisała:

                > myszka.xww napisała:
                >
                > > Nie da się trzymać diety bezlaktozowej wcinając masełko, serniczek
                > i rosołek wo
                > > łowy ;)
                >
                > Szok.
                > Naprawdę tak mieszasz pojęcia, czy tylko z rozpędu byka strzeliłaś?

                Jezusicku, przepraszam, budyń ciążowy mnie już całkiem opanował....
                No pewnie, że kosmiczny, brzydki błąd :(
                Czas mi się przestać odzywać aż odzyskam zmysły....
    • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 14:19
      A czy mały smoczki ssie?
      Czemu wcześniej nie przybierał na wadze?

      Najlepiej jakbyś odciągała to pierwsze mleko i podawała dopiero pierś po odciągnięciu.
      Wtedy laktozy będzie mniej w pokarmie.
      • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 16:07
        Smoczki znał, mam wrażenie że ten spadek był właśnie z winy smoczka, po bojach z matka i babcia ograniczylam stosowanie do sytuacji kiedy byl wyjatkowo marudny, a tak przez ostatni tydzien karmilismy sie na okraglo-efekt 140g w ciagu tyg. Od poczatku sytuacja wygladala tak, ze maly ur 10 czerwca waga 3310 w szpitalu spadl do 3010, podwyzszone do 5 crp. Waga przy wyjsciu 16 cze 3200. 24 cze 3600, 22 lip 4500 - i cos tu siadlo, nie wiem czy to ze pojawil sie smoczek, spowodowalo, ze 5 sierpnia waga pokazala zaledwie 4620. Chodzilam do doradcy laktacyjmego, bez zastrzezen spksob karmienia, rozkrecalam laktacje medela, 9 sierpnia maly 4900, potem waga znow stanela, 19 sie 5000g, 26 sie 5140, po ograniczeniu smoczka. Czytam, slysze o przypadkach kp przy nietolerancji, ale tez nikt nie mial tak fatalnych wynikow..boje sie ze dajac piers po prostu jeszcze pogorsze sprawe
        • mad_die czyli podsumujmy: 28.08.13, 21:17
          - dziecko zna smoczka
          - było szczepione
          - źle szczepionkę przyjęło

          Gdzie tu widać nietolerancje laktozy??

          Wywal smoczka, karm małego TYLKO piersią.
          Daj mu leki, żeby organizm z tym stanem zapalnym mógł sobie szybciej poradzić - leki oczywiście musi lekarz przepisać.
          I karm najwięcej, ile sie da piersią. Nie dawaj malucha babci/matce, żeby smoczkiem zatykała tylko zespól sie z dzieckiem i karm.
          Po 2-3 tygodniach karmienia intensywnego dziecko nadrobi straty a i laktacja sie podkreci naturalnie.
    • yumemi Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 20:17
      Jeśli przybiera to znaczy ze na pewno nie ma galaktozemii, jedynego schorzenia które oznacza nietolerancje pokarmu matki.
      Kwestia albo nabialu w Twojej diecie albo jakiegos produktu który jesz, czyli jakaś dieta. A nie odstawianie od piersi.
      Moje starsze dziecko miało zielone kupy, gazy, długo. Przybieralo ok wiec karmiłam dalej. Dzieki poradzie jednego lekarza odstawilam ok 10 mca i zaczął sie cyrk. Biegunki non stop, szukanie odpowiedniej diety.
      Warto zastanowić sie nad innymi opcjami.
    • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 20:38
      Hej,
      mam podobny problem - tzn. mała nie przybiera, śluz w kupie. Tyle, że moja nie ma zielonych kupek, tylko żółciutkie...
      Mam zlecone badanie moczu, ale tylko ogólny. Czy Tobie też najpierw kazali robić ogólny, czy od razu posiew? Jakim badaniem bada się ciała redukujące i tłuszcz?
      Póki co mam dokarmiać mleczkiem w proszku, tylko mała nie chce go pić, tylko pluje... Już nie wiem, co robić. Przez ostatnie 4 tygodnie przybrała zaledwie 200g, przez ostatni tydzień nic...
        • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 21:50
          odpowiedzi poniżej :)
          mad_die napisała:

          > a jak często mała je? - w dzień co 1-1,5 h, w nocy pierwsze karmienie po 6 godzinach snu, potem śpi jeszcze 4 godz.
          > jak długo? - około 5-10 minut
          > z ilu piersi? - odkąd się skapnęłam, że słabo przybiera, to przystawiam również do drugiej piersi, ale nie zawsze chce z niej jeść, szarpie ją i się kręci
          > smoczki zna? - niestety poznała, ale po przeczytaniu tego wątku zaczynam proces ograniczania :)
          > szczepienie miała? - miała cały komplet po 6 tygodniu, teraz ma 10 tygodni (ur. 18.06)
          > zdrowa jest? - nie jest przeziębiona, nie ma kataru, itp.; ale obawiam się, że może mieć coś nie tak z żołądkiem - często ma wzdęty
          > nikt w domu nie chorował? - nie
          >
          • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 22:18
            W takim razie:
            - spróbuj ją po 4h godzinach w nocy nakarmić, nie czekaj, aż sama się obudzi na karmienie
            - ZAWSZE dawaj drugą pierś, i trzecią, i czwartą i piątą, jeśli zechce ssać
            - smoczka nie to że masz ograniczyć, tylko się go DEFINITYWNIE pozbyć, dziecku wystarczy pierś do ssania
            - szczepienie może powodować gorsze przyrosty, i tu potrzeba czasu, żeby dziecię zaczęło nadrabiać, czasu i karmienia efektywnego i częstego, na żądanie, czyli bez sztucznych rzeczy w buzi malucha
            - na wzdęty brzuch pomaga noszenie, masaż, leżenie na brzuchu, karmienie piersią :)
            • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 03:15
              1. niestety to nie jest takie proste, żeby nakarmić małą wcześniej, niż się sama obudzi - nie chce wtedy jeść
              2. ostatni tydzień dawałam drugą i trzecią pierś, ale mam wrażenie, że to tylko pogorszyło sprawę -> nie chciała jej ssać, tylko szarpała. W wyniku czego zjadła niedużo, a za to później sporo ulała - chyba więcej niż dojadła z tej drugiej piersi. Zastanawiam się, czy może lepiej jest ograniczyć i karmić nieco rzadziej...?
              3. od szczepienia (31.07) minęło już sporo czasu, a ona przez ostatni tydzień nie przybrała ani grama :(. Możliwe, że nawet spadła o 50 g (dzisiaj była ważona na innej wadze i pokazywała o 50 g mniej niż w zeszły piątek)
              4. co do noszenia, to mała jest praktycznie ciągle na rękach, bo w dzień śpi jedynie 2-3 razy po pół godziny w łóżeczku, resztę jest na rękach i to w pozycji pionowej, żeby nie ulewała; na brzuchu za bardzo nie może leżeć, bo ulewa, wręcz wymiotuje

              Jeśli chodzi o probiotyki, to wcześniej dawałam jej Lakcid przez dziesięć dni, a potem Biogaję. Po Lakcidzie kupki zaczęły przypominać musztardę. Jak skończyłam dawać Lakcid, ponownie zrobiły się częste, rozwodnione i śluzowate. Znajomi polecili mi Biogaję po czym mocno zmniejszyła się częstotliwość kupek -> przez tydzień zrobiła tylko 2 niewielkie kupki. Ponowna wizyta u lekarza -> dostałam Debridat. Po Debridacie kupki wróciły ale nadal są rzadkie. No i okazało się, że nic nie przybrała, a może nawet spadła na wadze...
              • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 10:14
                Ograniczanie karmień przy słabych przyrostach jest doprawdy pomysłem z kosmosu....
                Skoro nie chce jesć w nocy częściej, to trudno. Będzie nadrabiać w dzień.
                Jak się mała przy piersi denerwuje i szarpie, to tym bardziej nie dawaj jej smoczka W OGÓLE. Podnieś, odbij, ponoś, zmień pieluchę, pokaż coś za oknem i za chwilę pierś zaproponuj, może w innej pozycji, może w innym pomieszczeniu.
                To jak dokładnie jej przyrosty wyglądają? Może potrzebna będzie dodatkowa stymulacja piersi laktatorem lub dokarmienie - w pierwszej kolejności swoim własnym mlekiem.
                • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 10:48
                  oj, od razu z kosmosu... Próbuję wszystkiego - wcześniej jadła rzadko i przybierała... Stąd myślałam, że teraz tylko pije a mało zjada tego treściwego pokarmu...
                  Od kilku dni próbuję ściągać laktatorem ale coś mi mało leci - zaledwie 40 ml... :( Zaraz się umówię do poradni laktacyjnej...
                  Co do przyrostów, to:
                  ur. 18.06 - 4560 g
                  19.06 - 4280 g
                  24.06 (1 tydzień) - 4480 g
                  10.07 (3 tygodnie) - 5280 g
                  17.07 (4 tygodnie) - 5490 g
                  31.07 (6 tygodni/szczepienie) - 5850 g
                  23.08 (9 tygodni) - 6100 g
                  28.08 (10 tygodni) - 6050 g - tutaj się kręciła na wadze, wynik się wahał
                  29.08 (dzisiaj) - 6180 g
                  Smoczka odrzucamy. Nie mogę całkowicie, bo czasami muszę ją uspokoić smoczkiem, żeby wzięła cyca do buzi...
                  A na rękach jest prawie cały czas - chodzimy, gadamy, itp. Widoki za oknem jeszcze jej nie interesują... Czasami wsadzam ją do huśtawki i siadam naprzeciwko i gadamy sobie - wtedy posiedzi nawet z 20 minut...
                  ooo, właśnie mleczko zaczęło lecieć - już mam 100 ml :)
                  • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 11:11
                    Wcześniej miałaś nadprodukcję i smoczek nie przeszkadzał tak bardzo (a może mała wcale wtedy smoczka nie znała?). Teraz laktacja się ustabilizowała w miarę, a smoczek dziecku namieszał w głowie i masz co masz.
                    40ml to bardzo dobry wynik! Nie mówiąc już o 100! To super :) Jeśli podasz jej to mleko kubeczkiem do leków (broń Boże butelką!) to zobaczysz, że mała i na pierś nabierze ochoty i przyrosty pójdą w górę.
                    Smoczka WCALE nie podawaj, to że myślisz, że musisz podać, to jest normalne. Ale proponuję zmienić myślenie i pomyśleć, że uda CI się uspokoić małą BEZ smoczka. Ponoś, potul i na spokojnie zaproponuj pierś. Uwierz, że bez tego kawałka gumy/silikonu da się żyć. Całkiem przyjemnie :)
                    Co do przyrostów:
                    ur. 18.06 - 4560 g
                    > 19.06 - 4280 g
                    > 24.06 (1 tydzień) - 4480 g -------------------------
                    • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 11:28
                      dzięki za rady - spróbuję.
                      Na jutro jeszcze jestem umówiona do poradni laktacyjnej.
                      No i oczywiście robię wszystkie możliwe badania - mocz już zaniosłam, na kupkę ciągle czekam.
                      Mam nadzieję, że ona faktycznie przybrała chociaż te 80g, i że to nie był znowu jakiś błąd ważenia... Może coś w tym jest, bo teraz śpi już 1,5 h - ostatnio tyle spała jak miała jakieś 5 tygodni... Normalnie ucina sobie tylko półgodzinne drzemki - jakieś 3 razy na dzień + kilka drzemek na rękach... Dobrze śpi tylko w nocy
                      Smoczka postaram się odrzucić - jutro dam znać jaki efekt :)
              • mika_p Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 12:49
                aneczkam81 napisał(a):

                > 4. co do noszenia, to mała jest praktycznie ciągle na rękach, bo w dzień śpi
                > jedynie 2-3 razy po pół godziny w łóżeczku, resztę jest na rękach i to w pozycji
                > pionowej, żeby nie ulewała; na brzuchu za bardzo nie może leżeć, bo ulewa,
                > wręcz wymiotuje

                Aneczko, a z tym ulewaniem coś robiliście? W sensie diagnostyki, obserwacji (czy to, co zjadasz ma wpływ na ulewanie). Przy złych przyrostach ulewanie nie ejst tylko kosmetycznym problemem.
                • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 19:02
                  oczywiście, że nie odpuściliśmy tego tematu... Tyle, że wcześniej przybierała, to wolałam jej nie faszerować lekami tylko nosić i to pomagało. Wtedy próbowałam podawać Gastrotuss baby ale ona po tym jeszcze mocniej wymiotowała, czasami nawet w trakcie podawania... Ale jak spróbowałam jak to smakuje, to przestałam się dziwić :) A tak na serio, to wydaje mi się, że ona nie toleruje składnika tego leku - symetikonu. Składnik ten jest także w Espumisanie a po Espumisanie również było gorzej...
                  Jak już się okazało, że nie przybiera, to włączyliśmy Debridat (już na receptę). Ale też cudów nie ma - tyle, że w końcu pojawiły się kupki... Najlepszym rozwiązaniem jest noszenie jej w pionie na cycu minimum pół godziny po jedzeniu. Biorąc po uwagę to, że je co 1-1,5 h, to mam niezłą siłownię :)
                  A co do przybierania, to możliwe, że poznałam przyczynę - wynik badania moczu wykazał bardzo dużo leukocytów (25-35-40) - mała ma zakażenie dróg moczowych -> ponoć to może mieć wpływ na jej apetyt, itp. Zobaczymy - jutro jeszcze zrobię posiew i zaczynam podawać Bactrim. Mam nadzieję, że to w końcu pomoże...
    • hermenegilda_zenia Re: Nietolerancja laktozy 28.08.13, 22:05
      Mój syn ma nietolerancję laktozy, wyszła praktycznie od razu, bo z powodu "wybuchowych" kupek zrobiłam badania kału. Ciał redukujących też było coś około 2%. Na szczęście mam mądrą pediatrę, która sugerując mi dietę eliminacyjną jednocześnie podsunęła pomysł podawania pro- i prebiotyku małemu - codziennie. Zdecydowałam się na Latopic i Dicoflor. Badania kału robiłam małemu wielokrotnie, kontrolnie - liczba ciał redukujących była bardzo niska, kupki znormalniały, nie było żadnych sensacji. A dziecko karmiłam przez 2 lata. Co do mojej diety podczas laktacji, to wprawdzie ograniczyłam produkty mleczne, ale nie przestałam ich spożywać. W wielu sklepach można nabyć produkty bezlaktozowe - nawet Lidl sprzedaje np. jogurty. Poza tym koleżanka dietetyczka uspokoiła mnie informując, że w zasadzie mogę jeść kefiry czy jogurty zwykłe, bo laktoza jest w nich tak rozłożona, że nie większego wpływu na laktozowca.
      • mika_p Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 12:46
        > Poza tym koleżanka dietetyczka uspokoiła mnie informując, że w
        > zasadzie mogę jeść kefiry czy jogurty zwykłe, bo laktoza jest w nich tak rozłoż
        > ona, że nie większego wpływu na laktozowca.

        Spożywanie laktozy przez matkę karmiącą nie ma ŻADNEGO wpływu na zawartość laktozy w jej mleku.
        Laktoza to stosunkowo prosty związek, dwucukier. U spożywającego albo jest trawiona do cukrów prostych w obecności laktazy (enzymu), albo w niedoborze/braku enzymu rozkładana do metanu i dwutlenku węgla, skutkując wzdęciem.
        Laktoza jest cukrem obecnymn w mleku ssaków niezaleznie od tego, czy żywią sie samą trawą, samym mięsem czy czymkolwiek innym.

        Sens diety bezmlecznej u matki jest w przypadku alergii, nietolerancji białka mleka krowiego u dziecka. W przypadku nietolerancji laktozy - nie ma.
          • yumemi Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 16:00
            Nietolerancje czego i alergie na co?

            Główny temat tego wątku to raczej kwestia techniki ssania, ktorej objawy jak np nadmiar spożywanego mleka pierwszej fazy, są dosc typowe. Stad technika ssania, wywalenie smoczkow i dłuższe oraz czeste karmienia to podstawa.
            Antybiotyki i szczepionki często pogarszają objawy.
            • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 16:29
              Zgadzam sie, ze smoczek pogarsza sprawe, stad moja walka o to karmienie i zalamka, gdy odebralismy wyniki i uslyszelismy diagnoze. Jednakze chyba technika ssania niewiele ma do krwi utajonej, kwasnej kupy, e.coli, duzej liczby cial redukujacych i tluszczow obojetnych? Mam olac lekarz, jego zalecenia i antybiotyk?
    • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 16:50
      Przesledzilam wstecz swoja diete, ostatnie przed badaniami tygodnie to chleb, dzem domowy, zieniaki, kurczak, marchew, okazjonalnie plaster pomidora, domowa szarlotka bez jajek, wedliny, nic z nabialu i wolowiny, cielecina tez nie - i tak sie zastanawiam- moze ten chleb go tak trzepal? Wysypke mlody tez mial- na nogach zmiany skorne..
      • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 19:09
        Znam tą dietę - to właśnie jem :) no może jeszcze gotowane piersi z kurczaka:)
        Co do wysypki, to kąpiesz małego w emolientach, np. Oilatum? Może ma atopową skórę jak moja starsza córka...
        • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 19:15
          W sumie nie probowalam, mlody ma dziwna skore tylko na stopaxch (z poczatku wygladalo to tak,jakby mial przyszyte do lydek, potem rozlalo sie na pol stopy), kilka plam na udach-takie skupiska krostek, ktore od przedwczoraj (maly jedzie na nutramigenie) jakby sie wysuszyly..
          • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 19:19
            To może spróbuj - może to właśnie to... Z pewnością nie zaszkodzi... Ja małą kąpię w Oilatum baby, a starsza używa Emolium P (nie to zwykłe tylko z literką P - jest dla mocno podrażnionej skóry)
            • bebele85 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 21:39
              No nie karmie, na e.coli maly ma antybiotyk, nutra na problemy z jelitami..odciagam pokarm ludzac sie, ze moze jednak lekarz nie do konca trafnie zdiagnozowal problem, scisla dieta, zobaczymy..doradczyni laktacyjna do ktorej chodzilsmy powiedziala, ze powrot do piersi jest mozliwy..
              Pewnie zaraz dostane po lbie od niektorych z Was, ale co mam robix slyszac, ze zaraz malemu przestana funkcjonowac jelita? Ta cala sytuacja jest dla mnie o tyle trudna, ze od poczatku walczylam o kp, od szpitala do ubiegl wtorku..i plakac mi sie chce jal mam karmic malego widzac ze wolalby cyca..bo poki co niewiele odpowiedzi na moj post odnosilo sie do wynikow badan..
              • mad_die Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 22:34
                Ale nie rozumiesz, że on słabo rośnie, bo smoczka ssie, miał szczepienie, które spowodowało mu stan zapalny (ten ropień to u niego był przecież, nie?). I tu nutra nic nie pomoże.
                Antybiotyk i owszem.
                Ale nie sztuczne mleko....

                Więc dietę zastosuj, dawaj mu piersi ile wlezie (bo jednak to jest Twoje mleko, a nie wysuszone i przetworzone mleko krowy....), dawaj lek i będzie ok.
              • aneczkam81 Re: Nietolerancja laktozy 30.08.13, 10:01
                W pełni Cię rozumiem - też bym wybrała zdrowe jelita ponad karmienie piersią...
                Ale osobiście poszłabym do jeszcze innego lekarza - takiego z polecenia od znajomych, nie z rankingów internetowych. Mam wrażenie, że jak ktoś ma takie super świetne opinie, to są one pisane przez jego znajomych... Przecież najczęściej wypowiadamy się o lekarzu, jak nam podpadnie i chcemy wyrzucić z siebie złość na niego...
                Właśnie nacięłam się na takie opinie w przypadku doradcy laktacyjnego - w internecie świetne opinie, przy każdym wyszukiwaniu wyskakuje (tzw. dobre pozycjonowanie w google - za to się normalnie płaci firmom pozycjonującym). Zadzwoniłam i chciałam się umówić w gabinecie, to Pani stwierdziła, że nie ma czasu, bo ona jeździ na wizyty domowe (min. 100 zł za dojazd) i jakby miała tylko dla mnie przyjeżdżać do gabinetu, to byłoby praktycznie tak jakby jechała na jakąś wizytę domową...
                Co do wysypki na udach, czy to są czerwone nieregularne plamy wielkości kilku cm, które w dotyku są chropowate i suche? Takie właśnie miała moja starsza córka. Pediatra stwierdziła, że to uczulenie i że powinnam odstawić czekolady, nabiał, ryby, itp. I żeby złagodzić podrażnienie miałam ją kąpać w emolientach i smarować wazeliną. Oczywiście poszłam to skonsultować z dermatologiem (z polecenia:)). Pani dermatolog powiedziała to samo. Wtedy właśnie mi poleciła Emolium, jako dobre i stosunkowo niedrogie - Emolium P kosztuje około 35 zł za 200 ml, to zwykłe poniżej 30 zł, ale na moją Wiktorię nie bardzo działało zwykłe.
                Ja na twoim miejscu też na początku odrzuciłabym karmienie piersią, robiłabym dziecku badania co 1-2 dni i zaczęłabym przemycać cyca - na początek raz dziennie, potem 2, itd. Oczywiście cały czas kontrolując wyniki.
                Zrobiłabym tak, bo uważam, że lekarze często wybierają najprostsze i pewne rozwiązania - zlikwidowali problem? Oczywiście... Tylko może można go było zlikwidować mniejszymi kosztami... Ale po co skoro tutaj mają pewność i nie muszą się wysilać. Ale przecież to nie ich dziecko.
                W każdym razie to Ty jesteś matką i najlepiej znasz swoje dziecko. Cokolwiek postanowisz, to będzie dobry wybór - tak musisz myśleć, inaczej zwariujesz...
      • e-kasia27 Re: Nietolerancja laktozy 29.08.13, 22:53
        bebele85 napisał(a):

        > Przesledzilam wstecz swoja diete, ostatnie przed badaniami tygodnie to chleb,
        > dzem domowy, zieniaki, kurczak, marchew, okazjonalnie plaster pomidora, domowa
        > szarlotka bez jajek, wedliny, nic z nabialu i wolowiny, cielecina tez nie - i t
        > ak sie zastanawiam- moze ten chleb go tak trzepal? Wysypke mlody tez mial- na n
        > ogach zmiany skorne..


        Czyli same alergeny.
        A w wędlinach jest mleko, chyba że sama je robiłaś.
        Może i chleb, bo nietolerancja laktozy może być spowodowana nietolerancją glutenu.
        • e-kasia27 Dieta bez najgorszych alergenów i bezglutenowa 29.08.13, 23:09
          Dozwolone do jedzenia są:

          -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik i mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

          - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana,

          - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek, masło bez mleka (optima omega3), margaryna zwykła(bezmleczna), smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

          - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

          - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

          -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni

          - wafle ryżowe, kukurydziane, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka nie było), chrupki gryczane

          - mleko ryżowe, jaglane, kukurydziane, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany),

          - dużo wody mineralnej średnio i wysoko zmineralizowanej

          Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ryby, ale nie wędzone i nie z puszki. Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś filety gotowane (w oleju), nie wędzone!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka