agata.1985
20.03.14, 15:26
Witam,
2 tyg temu urodziłam córkę (niespodziewane cc). Niestety nie przystawiono mi dziecka od razu do piersi i może w tym problem.
W każdym razie nie mam wystarczająco dużo pokarmu. W szpitali mała straciła na wadze i kazano mi ją dokarmiać mm. Mała chętnie ssie pierś po 30-40min każdą. Niestety nie najada się:(. Po takiej godzinie chętnie wciąga nawet 90ml bebilonu. Wręcz bez dokarmienia nie zaśnie.
Próbowałam już chyba wszystkiego. Herbatek laktacyjnych, piję ok 2-3l wody dziennie, karmi, teraz zakupiłam femaltiker (dziś wypróbuję). Mała przystawiam co ok 3h. Staram się też odciągać. Pierwszy raz laktatorem udało się ściągnąć ok 40ml, potem niestety już prawie nic. Dziś rano ręcznie ściągnęłam prawie 80ml, teraz niecałe 20:(
Położna na wizycie stwierdziła że widocznie taka moja uroda i że karmić piersią nie będę. Czy faktycznie? Czy już nie ma szans na rozkręcenie laktacji? Bardzo zależy mi na tym aby karmić córkę piersią.
Bardzo proszę o pomoc i wsparcie. Co mam robić? Odpuścić?