edytkaaa123
23.03.14, 12:16
Witam dziewczyny i p. ekspert. Bardzo proszę o pomoc. Mam ponad pięciomiesięczną śliczną, zdrową córeczkę. Już drugą, pierwsza ma kilka lat. Niestety, nie mogę wyjść z depresji poporodowej, ciągle płaczę, jestem b.przygnębiona, rozdrażniona, pojawiły się akty agresji wobec dzieci, krzyki, złość, żal, że ona się urodziła. Dodam, że była dzieckiem chcianym i oczekiwanym. Cierpi również mąż, bo mimo wszelkiej pomocy nie bardzo rozumie, co się ze mną dzieje. Karmię oczywiście piersią. Jak Mała miała 3 mies., skontaktowałam się z psychiatrą który rozpoznał depresję po ciężkim porodzie (wiem-który jest lekki??). Stwierdził, że dobre byłyby dla mnie leki p/depresyjne, jednak musiałabym wyeliminowac całkiem kp. Mówiłam mu, że są leki bezpieczne przy kp (Asertin, czyli Zoloft np.), jednak lekarz powiedział, że i tak przenikają do mleka i mogą zaszkodzic dziecku. Nie chciał ich przepisać. Pomyślałam, że zacisnę zęby i jakoś poczekam na poprawę bez leków. Niestety, córka ma 5,1 mies., a u mnie objawy zaczynają się nasilać. Szkoda mi bardzo starszej córki, która zaczyna juz reagować tak jak ja, złości się ,płacze, zaczęły się problemy w przedszkolu. Młodsza oczywiście równiez czuje, co sie ze mna dzieje-wiem. Na początku marca wybrałam sie ponownie do psychiatry (innej). Ta sama śpiewka-depresja, raczej konieczny lek, ale tylko po zaprzestaniu kp. Dziewczyny, ja nie chcę przestać kp, nie potrafię. Mam mimo problemów duzo pokarmu, ładnie przybiera, jest zdrowa, nie zaraża sie nawet jak starsza czy mąż coś przyniosą. Mam konkretne pytanie, nie znalazłam odpowiedzi na forum:
Zoloft przyjmuje sie rano. czy mogłabym np. o 7. nakarmic małą, potem ok. 9 podać kaszkę na mm (to zawsze mm, ale przynajmniej nie musiałabym wprowadzać butli, smoczka, których nie zna), potem ok. 12 obiadek (zupkę jarzynową) i pierś dopiero ok. 14? I juz do wieczora i w nocy też. Nie wiem, kiedy moge bezpiecznie karmić po zażyciu leku (psychiatra powiedziała, że byłaby to najmniejsza mozliwa dawka). Pomózcie.