Gość: ell
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.06.14, 19:03
witam
Mam pytanie do doświadczonych mam i pani Malwiny. Od wielu lat leczę się na depresję, przed [porodem odstawiłam leki, poi konsultacji z ginekologiem i psychiatrą.
Dzidziuś ma skończone 2 miesiące. W sumie psychiczne czułabym się dobrze, gdyby ie fakt że od kilku dni wcale nie śpię. Doszła moja choroba, ledwo na nogą stoję, a wiem że nie mogę się położyć, przespać. Tak się zablokowałam, że nawet jak siostra przyjdzie popilnować małej nie mogę usnąć.Pediatra powiedziała, ze mursze sie przemęczyć. Nie mogę nawet melisy się napić.
Wstyd się przyznać, ale po ktorej nieprzespanej nocy mam juz wrażenie ze popadnę w obłęd.Nie wiem co robic. W dzien nie mam siły na nic..a przeciez muszą ja miec dla dziecka.
Czy któras z mam ma lub miala podobnie.
Do 2 msc dziecka bylo ok. , ale osoatnio mala usypiam od 21 do 2.w nocy, jest jakas neispokojna/(pediatra mowi ze to taki okres przejściowy( odkladam ja w ciagu tych godz kilka razy, bo usypia i zaraz sie budzi po 10, 15 , 30 min...Dodam,że raz zdecydowałam sie zosatwic ja mezowi do uspienia, i nigdy wiecej tego nie zrobie, bo zasnał z nią i zaczeła mu się zsuwać z rąk. \
Nie wiem jak dać radę bez proszków..a chcę karmić ;piersią . PAni MAlwino, cz ja mogę cos zastosować zeby nie popasc w totalna depresję, czy to sie wiąze z odstawieniem małej od piersi.>???