Pomóżcie wrócić do pracy

09.09.14, 16:29
Córka za 10 dni kończy 5 miesięcy. Od początku października (będzie miała prawie 5,5 miesiąca) muszę wracac do pracy. Na początek na 2-3 godziny, potem będziemy stopniowo zwiększać czas. Córka zostanie z nianią. Karmiona wyłącznie piersią, usypiana wyłącznie przy piersi bądź na spacerze w chuście.
Mam obawy jak sobie poradzą z nianią. Niania sprawdzona, opiekowała się przez dwa lata starszym synem, ale syn jeździł wózkiem i nie był już karmiony piersią (miał rok a karmiłam jedynie 7 m-cy).
Zaczynam ją uczyć pić z kubeczka medeli - tego z zaokrąglonym brzegiem do pojenia niemowląt. Idzie nam raz lepiej raz gorzej, jednego dnia wypila ładnie, wczoraj większość wypluła (ale to był chyba akurat mój błąd, bo za późno podałam mleko, była już głodna i zbyt łapczywie rzucała się na kubeczek). Nie chcę jej przyzwyczajać do butelki i nie jemy jeszcze nic innego niż mleko piersiowe. W momencie powrotu do pracy nadal nie chciałabym jej nic poza mlekiem podawać. Zaczynam robić zapasy swojego mleka tylko zastanawiam sie, czy bez butelki ze smoczkiem dziecko się napije.
Mam jeszcze w zamrażarce mleko które ściągałam w czerwcu (córka odpuściła sobie jedno późnowieczorne karmienie a ja sądziłam że jeszcze do niego wróci więc odciągałm chcąc utrzymać laktację na tym samym poziomie - i nie myliłam się, po 3 tygodniach wróciła do tego karmienia), jest jego ponad litr, pierwsza porcja z 19 czerwca. Ale czy mogę jeszcze to mleko podawać dziecku? Czy lepiej już wyrzucić? Trochę czasu minęło a podobno tylko 3 m-ce można w zamrażarce trzymać.
W ogóle nie wiem jak to będzie, mam mętlik w głowie.....
    • ela.dzi Re: Pomóżcie wrócić do pracy 09.09.14, 21:52
      Przede wszystkim spokój Cię uratuje :)

      Odnośnie zamrożonego mleka - bałabym się podawać mleko z czerwca. Przede wszystkim sprawdź czy córka zaakceptuje takie mleko. Córeczka przyzwyczai się do kubeczka, może spróbuj jeszcze z łyżeczki lub strzykawki ?
    • mad_die Re: Pomóżcie wrócić do pracy 09.09.14, 21:57
      Skoro to tylko 2-3 godziny, to małej może wystarczyć 100-120ml mleka, czyli możesz ściągać na bieżąco, tudzież w wolnej chwili.
      Kubeczek medeli fajna sprawa, niania da sobie radę, potem doidy możesz dać, jak już opanuje medelę.

      Kiedy zaczniesz więcej być w pracy? I jak długo? Wtedy wprowadź warzywo jakieś i niech niania daje warzywo i mleko. Z czasem zacznie dawać warzywo i owoc i wodę do picia i mleka ściągać nie będziesz musiała.

      Nie wiem skąd informację masz, że mleko można trzymać tylko 3msce. Jeśli masz oddzielną zamrażarkę (wolno stojącą lub szuflady oddzielne pod lodówką/z boku lodówki) to mleko tam wytrzyma 6mscy:
      kellymom.com/bf/pumpingmoms/milkstorage/milkstorage/#storage
      • jasnali Re: Pomóżcie wrócić do pracy 10.09.14, 12:54
        Myślisz, że 100-120 ml wystarczy?
        Córka przybiera na wadze ekspresowo, normę wyrobiła tylko po szczepieniu na żółtaczkę, tak poza tym cały czas albo w górnej granicy, albo ponad normę. Urodzeniową podwoiła w trzecim miesiącu i stąd sądzę, że je dużo (choć karmienia nie są jakieś długie, a piersi moje niewielkie). W czasie tych 2-3 godzin faktycznie je tylko raz i przysypia (u niej czas czuwania to max 2 godz, potem marud się włącza). Martwi mnie to przysypianie wyłącznie przy piersi, pewnie będą łzy, ale mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai.
        Kiedy będę więcej w pracy? To zależy od tego jak się wyrobię, na pewno po 19 października, kiedy córka skończy równo pól roku. Zamierzam maks 6 godzin, ale z szefową umówiłam się tak, że robota musi być zrobiona (księgowość). Zamierzałam rozpocząć rozszerzanie metodą BLW, mam nadzieję, że córka usiądzie do tego czasu.
        Informacja o przechowywaniu mleka oczywiście albo z polskich stron internetowych, albo z "ulotek instruktażowych jakżepomocnychprzykarmieniupiersią rozdawanych w szpitalu, nie pamiętam dokładnie. Ale dzięki za dokładne info, mamy szuflady oddzielne pod lodówką, mierzyliśmy temperaturę, jest tam -7 stopni C. W naszych materiałach wyczytałam, że musi być -18, żeby przechowywać mleko pół roku i tak mi się szkoda tych moich zapasów zrobiło. Córka teraz nie wypije, bo jest pierś, więc po co kombinować. Zresztą widzisz, Twoja przedmówzyni też ma obawy. Generalnie odnoszę wrażenie, że nie propaguje się karmienia po powrocie do pracy, informacje o robieniu zapasów mleka, tudzież o organizacji karmienia po powrocie do pracy są takie, że jak na to nie patrzeć - jest to wszystko awykonalne. Trochę czuję się jak mrówka robotnica: urodziłaś dziecko, karmiłaś a teraz marsz do roboty a dziecko oddaj w ręce "prorodzinnego" państwa najlepiej do żłobka (w jedynym w moim mieście żłobku dla dzieci od 6 m-ca do 3 roku kupuje się zwykłe mleko krowie w kartonie i zapomnij, że dasz inne - zakaz przynoszenia swojego jedzenia!!!). Możesz też do pracy nie wracać, na twoje miejsce jest przynajmniej 10 chętnych. Straszne to jest.
        • mad_die Re: Pomóżcie wrócić do pracy 10.09.14, 14:16
          Odnośnie przechowywania - jak masz szuflady na dole lodówki (w sensie oddzielne drzwiczki na dole) to 6mscy spoko mleko wytrzyma. Jak się boisz, to wylej to "stare" i rób zapasy nowego.
          Dla pewności przyszykuj 2 porcje po 100ml każda na te 3h. Niania da jedną, jak będzie mało zawsze może w kąpieli wodnej podgrzać drugą.
          I poważnie bym rozważyła rozszerzenie diety, może nie dziś i nie teraz już, ale tak na 2-3 tyg przed powrotem do pracy, w tych godzinach, kiedy będziesz w pracy. Czyli nie wiem, jak będziesz od 9 do 12 na początek, to podaj o 10 owoc. I pierś jak mała będzie chciała. Mała pozna smaki nowe, będziesz miała spokojniejszą głowę. A piersi się troszkę przyzwyczają.
          A BLW jasne że stosuj, ale to jak już po pracy wrócisz - posadzisz małą przy stole z Wami i zje z Wami kolację :)
          Przynajmniej takie jest moje zdanie.

          Co do wspierania mam do powrotu do pracy to i tak w PL jest fajnie, że można te 6mscy mieć urlopu... a jak się ktoś uprze to i rok. W Holandii, nie dość, że urlop macierzyński zwykle zaczyna się w końcówce ciąży (zwykle na 4tyg przed porodem) to potem masz TYLKO 12 tygodni...
        • Gość: amiralka Re: Pomóżcie wrócić do pracy IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 10.09.14, 18:24
          "Mrówka robotnica" - dobrze to ujęłaś... Oczywiście nikomu się nie "opłaca", żeby kobieta sama opiekowała się swoim dzieckiem - dostaje świadczenia, a nic nie "produkuje". A tak, jak szybko wraca do pracy, to nie dość, że kontynuuje udział w wytwarzaniu dóbr i usług, to jeszcze sama stwarza miejsca pracy dla innych - opieka itp. Tak więc trzeba oddać krajowi, co mu się należy...

          A propos wypowiedzi Maddie - w kraju, "gdzie dzieci nie grymaszą" jest dwa i pół miesiąca urlopu macierzyńskiego, z tego pół, podobnie jak w Holandii, bierze się jeszcze w ciąży. Żłobków jest mnóstwo ale biorąc pod uwagę duży przyrost naturalny - też za mało więc zawód "asystentki matki", jak tu się mówi oficjalnie, kwitnie. Kobiety, które zostają na wychowawczym (nie znam takich) są postrzegane jako nieroby i loserki.

          Powodzenia w tym powrocie do pracy :)
        • Gość: niuniek3 Re: Pomóżcie wrócić do pracy IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.14, 00:13
          Oj tam...nie stresuj się. Dawaj owoce, warzywa, kasze...interesuje się jedzeniem twoim? Jeśli tak to do dzieła. Wracałam jak pierwszy miał pół roku- 6h byl bez mleka.
          Księgowość- to nie możesz brać trochę roboty do domu? To jest miesiąc-dwa. Dziecko się rozkręci w jedzeniu innych rzeczy i będzie dobrze.
          • jasnali Re: Pomóżcie wrócić do pracy 05.10.14, 16:17
            Soł....
            Jutro idę do pracy. Od 8 do 11. W tym czasie dziecię powinno zjeść kaszkę na moim mleku (jada z rana jedynie na 50 ml mleka + 1,5 łyżki kaszki Holle), wypić mleko (czeka w lodówce 120 ml) i pójść z nianią na spacer.
            Mleko jednak chyba wypije z butelki. Mimo miesiąca prób córka nadal więcej z kubka wylewa niż wypija. Jest to ruchliwy egzemplarz, wiecznie poirytowany (dziś osiąga maksimum, ciekawam, czy jej choróbsko nie bierze, bo ja już mam dość jej marudzenia), chce pić sama, kubka chwycić jeszcze nie potrafi, szarpie się, kłóci i tym sposobem większość na ubranku ląduje. Może ja nie umiem jej z kubka napoić.

            Obawiam się tej butelki. Tak jakby to najgorszy mój wróg był (poza teściową oczywiście). Podnieście na duchu, czy ta jedna butelka w ciągu dnia zepsuje nam wszystko?

            Ponadto za radą mad_die zaczęłam dawać warzywka. Na razie zjada po spacerku też niewielką ilość - 3, maksymalnie 4 łyżeczki. Ale myślę, że zanim będę pracowała dłużej niż do tej 11 to się dziecię rozkręci tak, że te warzywka będą osobnym posiłkiem.

            Echhhhh.....
            • mad_die Re: Pomóżcie wrócić do pracy 05.10.14, 19:48
              No a ile ona ma?
              Oglądałaś te filmy na youtubie jak trzeba kubeczek dawać?
              www.google.nl/search?client=ubuntu&channel=fs&q=cupfeeding&ie=utf-8&oe=utf-8&gfe_rd=cr&ei=S4QxVInZAqOK8QffvYGwAg#q=cupfeeding&channel=fs&tbm=vid
              Ja bym butelki na pewno nie dawała - raz, że to krok w tył, dwa - zagrożenie dla ssania piersi jest.
              Zostałabym przy kubku i cierpliwie uczyła.

              Od 8 do 11 to luzik będzie :)
              Nie stresuj się :)
              • jasnali Re: Pomóżcie wrócić do pracy 08.10.14, 22:37
                Heh, dziecię z tego filmiku pije tak jak moja - też się wylewa.
    • hermenegilda_zenia Re: Pomóżcie wrócić do pracy 05.10.14, 20:33
      Też wracałam do pracy po 5 miesiącach, najpierw 5 godzin poza domem, potem 6. Dziecko dostawało w tym czasie mleko, które ściągnęłam w pracy, poza tym babcia dawała jogurt naturalny na zasadzie eksperymentu, bo zdecydowaliśmy się że wykorzystamy mój powrót do pracy, żeby przygotować dziecko do rozszerzania diety. Ogólnie te 120 ml wystarczało, bo wychodząc karmiłam syna "pod korek" piersią, a wracając też go od razy przystawiałam. Pod moją nieobecność syn był karmiony łyżeczką, bo też egzemplarz bezsmoczkowy i bezbutelkowy. Może niech niania próbuje w ramach zabawy coś podawać innego - takie zabawowe BWL do pociumkania. Dziecko szybko uczy się, że jak nie ma mamy, to nie ma też piersi. Będzie dobrze.
    • mad_die a jeszcze pomyślałam... 05.10.14, 22:00
      Jak się tak wylewa z kubeczka, to nie butelka, ale bidon lub kubek z dzióbkiem, ale nie niekapek, taki bez zaworka, z twardym dzióbkiem. Powinno lepiej iść :)
      • zajacowo Re: a jeszcze pomyślałam... 08.10.14, 12:27
        taki może być? niedługo i mnie to czeka:(

        www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20213883/
    • Gość: sofja Re: Pomóżcie wrócić do pracy IP: *.icpnet.pl 06.10.14, 19:24
      I jak tam dziś? Trzymalam za was kciuki :-)
      • jasnali Re: Pomóżcie wrócić do pracy 08.10.14, 22:36
        Dzięki!
        Malutka pierwszego dnia do 9.00 w miarę spokojna, potem było spanie a potem zaczął się lament. Na szczęście niania taka, że i przytuli i ponosi.
        Jeśli o jedzenie idzie to kaszki nie rusza (zrezygnowałam wobec tego całkowicie z niej), mleka natomiast wypija 60 ml. I to wszystko przez te 4 godziny. Dwa razy z butelki piła, dziś dostała z kubeczka i też jedyne 60 ml. Zostawiłam przygotowaną dynię (bo to już jada oprócz marchewki i ziemniaka i najbardziej jej smakuje) i też tylko 3 malutkie łyżeczki spróbowała i nie chiała dalej jeść.
        Ogólnie niania zauważyła, że już przyzwyczaiła się do noszenia na jej rękach natomiast jeszcze nie może się przyzwyczaić do jedzenia z jej rąk. Po 4 godzinach przychodzę i daję pierś. Reszta dnia jeśli chodzi o żywienie bez zmian, natomiast strasznie marudna się zrobiła, czego akurat nie wiążę ze zmianą stanu rzeczy, raczej z zębami tudzież skokiem rozwojowym, bo trwa to od niedzieli a w niedzielę jeszcze nawet nie przeczuwała zmian (jak sądzę).
        W nocy spanie normalnie, jedna pobudka na karmienie i druga ok. 6 rano. A tutaj spodziewałam się właśnie odreagowywania, ale to może jeszcze przed nami.

        Mad_die a mogłabyś jakiegoś linka zapodać, jak dokładnie taki kubek ma wyglądać? Byłabym wdzięczna....
        • Gość: maddie Re: Pomóżcie wrócić do pracy IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 09.10.14, 09:34
          Kiedys ikea miala takie kubeczki, zwykly kubek z przykrywka z dziobkiem.
          Przejdz sie do sklepu jakiegos i popatrz co.maja, taki najmniej udziwniony.
          Kasze mozesz dawac na wodzie, moze bardziej podejdzie.
          Choc jak to tylko 4h sa to te 60ml moze jej rzeczywiscie wystarczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja