wielki problem z karmieniem

IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.14, 08:52
Witam, proszę żebyś jakaś dobra duszyczka coś poradziła...otóż zaczynając dzień rano przykładam córkę do piersi i mogłaby tak jeść sobie nawet do wieczora...tzn ten leniuszek tak powolutku sobie doi,robi przerwy paronastosekundowe aż wkońcu po mniej więcej pół godz zasypia tak że nie da się jej dobudzić. Odkładam ją do łóżeczka i śpi powiedzmy 20min. Chwilę się z nią pobawię ale już krzyczy że głodna. I tak w kółko...Nie wiem jak rozwiązać ten problem, pokarmu mam naprawdę dużo. W nocy budzi się dwa razy,zje i śpi ale w dzień niestety nie jest tak pięknie. Próbowałam karmić ją butelką i z butelki sobie szybko je i zasypia ale mając tyle pokarmu chciałabym jednak zostać przy piersi. Córka ma 2 miesiące i było tak od samego początku. Pozdrawiam i strasznie liczę na pomoc...
    • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 24.09.14, 09:35
      jesli przybiera na wadze, nie kombinowac, tylko zaakcetowac sytuacje, bo jest absolutnie normalna i prawidlowa. Nie dawac smoczka, nie dokarmiac, nie psuc tego, co dobrze dziala.
      Z kilka tygodni zaczniesz wysylac spanikowane posty "ratunku!Najada sie w 5 minut i nie chce dluzej ssac!"
      Nie odkladaj do lozezka. Zainwestuj w chuste i pozwol w niej dziecku spac, przy tobie, albo karm na lezaco, gdy dziecko zasnie, mozesz wstac, bez przekladania dziecka. Szanse na dluzszy sen wzrosna.
      • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.14, 20:29
        O butelce pisałam od początku. Problem jednak już zażegnany,mam nadzieję na dobre. Smoczka nie używam dużo, powiedzmy dwa razy dziennie jak nie może sobie usnąć. Po minucie już wypluwa i śpi twardo. Ale powoli będę odstawiać póki jeszcze nie jest za późno
        • Gość: maddie Re: wielki problem z karmieniem IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 30.09.14, 11:23
          O butelce pisalas, ze probujesz nia karmic. A to nie oznacza, ze mala zna ja od urodzenia czy ze dostaje dwa razy dziennie. A to zmienia postac rzeczy, bo co innego podac butelke jednorazowo, jak sie ma.zalamke, a coinnego regularne codzienne podawanie butelki.
          Tak samo ze smoczkiem. Skoro mala zna go od urodzenia to znaczy, ze uzywa go duzo.
      • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.14, 09:59
        Problem zażegnany myślę na dobre :) A co do smoczka to używa go sporadycznie, jak już naprawdę nie może sobie zasnąć. A ze smokiem to kwestia parunastu sekund...także od czasu do czasu raczej będziemy używać
    • Gość: mamamarcela Re: wielki problem z karmieniem IP: *.polsystem.net.pl 24.09.14, 13:02
      .. spokojnie leżąc w lozeczku z Bobasem.. karmiac sie prawie non-stop poczytaj to forum. Od najstarszych postow. To Cie uspokoi i wieeele wyjasni :)
      Ja tak zrobilam i karmienie piersia okazalo sie realne :D
    • nothing.at.all Re: wielki problem z karmieniem 24.09.14, 17:40
      Karmić tak jak jest i odpoczywać, czytać ksiązki i gazety przy okazji, oglądac tv:).
      Ile Twój maluch ma? Z czasem zmieni się, mamy pierś będzie na samym końcu potrzeb.
      • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.14, 08:27
        mamamarcela-mogłabyś podrzucić link? Co do chusty to mam, ale mała jej nie lubi-od razu zaczyna się wiercić i jest niespokojna. A sytuacja nie wiem czy jest do końca normalna skoro musiałabym leżeć calutki dzień w łóżku i co 20 min (tyle, ile śpi) ją karmić...:(
        • maj_a25 Re: wielki problem z karmieniem 25.09.14, 09:01
          Uwierz że normalne i minie. Ja nie miałam chusty i po prostu córkę odkładałam na te chwilke i biegłam do wc albo po jedzonko. A cycowanie super odpoczynek bo telefon z internetem;). A teraz 4 miesiące i trzeba namawiać na jedzenie, pociągnie 2 minuty i nie chce bo coś ciekawszego zobaczy. Albo mruczy z cyckiem w buzi zamiast pić. Cycek już jej nie usypia tylko trzeba śpiewać:/. I śpiewam jej godzinę a ona łaskawie 40 minut śpi. Więc korzystaj póki pozwala Ci na tyle odpoczynku;)
          • Gość: mamamarcela Re: wielki problem z karmieniem IP: *.polsystem.net.pl 25.09.14, 14:03
            Powinna powstać kampania:

            "Kazda młoda matka potrzebuje telefonu/tabletu z interneten. Nie rad płynących od opieki medycznej."

            .. żarcik, aczkolwiek w moim przypadku w 100% sie sprawdza
        • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 25.09.14, 09:57
          Jestes pewna, ze dobrze dociagasz? Przeszlyscie sie tak na spacer? Probuj, nie zrazaj sie, daj sie jej przyzwyczaic. Jak wiazesz? Chusta to prawdziwe wybawienie, masz dwie wolne rece, a dziecko wyciszone i najczesciej wyspane. Moj ruchliwiec tylko tak spal dluzej niz kwadrans, chyba ze na klacie, to dopiero jest hard core, moj tata tak z nim siedzial godzinami, ja wolalam chuste i spacery. A sytuacja jest normalna, prawie wiekszosc z nas tu to przeszla. Pomysl, kiedy bedziesz miala jeszcze czas na takie polegiwanie. Slodki usmiech do malzonka i niech ogarnia, bo "kochanie ja przeciez karmie". moim zdaniem za tydzien, dwa, max miesiac przejdzie jej. A juz za chwile mala zacznie pelzac, raczkowac, bo w 5 min sie naje i co? Zamiast usiasc bedziesz miec oczy dookola glowy i bedziesz biegac zania, to tez bedzie nienormalne?
          Nie podawaj jej mm skoro nie musisz, to zmienia jej flore bakteryjna, nic dobrego. Masz wszystko, co potrzeba Twojej corce, nie znajdziesz jeszcze ciut cierpliwosci?
        • ewakot0 Re: wielki problem z karmieniem 25.09.14, 15:27
          pomyśleć, że częste karmienia też mogły mnie kiedyś martwić! Jak to, można leżeć i czytać i uważałam, że to problem, bo mogłabym w tym czasie sprzątać, gotować i prasować? Pff... Teraz z 5miesięczniakiem jestem szczęśliwa, jeśli chociaż raz dziennie będzie sobie spał z cycem (dlatego mogę być teraz na forum), bo jak się obudzi, to sekundy spokoju już nie będzie, musi mnie dzieć mieć na monitoringu bez przerwy. Dlatego autorko śpij w czasie karmienia, czytaj, film obejrzyj, szykuj się na aktywności wszelakie, które nadejdą :)
          • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.14, 19:44
            Tylko podczas tego karmienia wszystko mi cierpnie, boli kręgosłup (poduszka do karmienia też niewiele pomogła) a na leżąco już w ogóle źle. Karmię przez kapturek i tylko w jednej pozycji nam wygodnie. Jestem w stanie się poświęcić i karmić ją od rana do wieczora z malutkimi przerwami ale wolałam się poradzić doświadczonych mam :)
            • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 25.09.14, 19:58
              i dostalas odpowiedz: zachowanie dziecka jest prawidlowe, normalne i wlasciwe dla wieku, wiec z tym sie nie walczy.
              Musisz punkt ciezkosci przeniesc gdzie indziej: zamiast walczyc z naturalnym zachowaniem dziecka, skup sie na wypracowaniu wygodnej pozycji do karmienia (moze wlasnie poduszka bardziej przeszkadza? Moze wygodny fotel z podnozkiem albo krzeslo biurowe z podlokietnikami?),oraz wymysleniu, jak uprzyjemnic sobie czas niekonczacych sie karmien: ogladac filmy, spac, czytac, surfowac po necie, spotkanie z psiapsiola przy kawie, ona cie obsluguje, ty karmisz, itd itp.
            • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 25.09.14, 20:42
              A mnie się wydaje, że dopiero teraz padło słowo-klucz: kapturek. Ostatnio piszę to prawie w każdym wątku: z własnego doświadczenia wiem, że przez kapturki dziecko musi bardzo się namęczyć, żeby coś wyssać - stąd pewnie to kamienne zasypianie po ssaniu. I te parosekundowe przerwy, o których piszesz. Mój ssak miał to samo, moja doradczyni laktacyjna wytłumaczyła mi, że on traktuje przez to pierś jak kroplówkę, zamiast się najadać. Na dodatek kapturki prowadzą do zapalenia piersi (ostrzegano mnie, nie posłuchałam, nie ściągałam laktatorem po karmieniu - zachorowałam), bo nie jest ona dobrze opróżniana - stąd laktacja jest też na niższym poziomie.
              Dlaczego karmisz przez te nakładki? Możesz próbować je odstawić? Pamiętam te bóle kręgosłupa, grr... dla mnie lekarstwo to było karmienie na leżąco, akurat się nauczyliśmy jak odstawiliśmy kapturek (po miesiącu), bo z kapturkiem też mi nie wychodziło.

              (Btw co jest z tymi kapturkami? Ich producenci chyba oddali nam niedźwiedzią przysługę...wiem, że kapturki mogą pomóc, ale kiedyś jakoś ludzkość się wykarmiła bez nich, czy ja się mylę?)
              • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.14, 07:41
                Karmię przez kapturki bo mam bardzo wklęśnięte brodawki. Przez pierwsze dwa tygodnie była masakra, bo mała wrzeszczała jak nie mogła sobie poradzić z uchwyceniem. I tak, wiem że bardzo jej ciężko przez nie ssać ale inaczej po prostu nie potrafi. Próbowałam już upuszczać najpierw trochę pokarmu, zdejmować kapturek po chwili karmienia ale bezskutecznie. I Amiralka dobrze mówisz-pierś nie jest opróżniana do końca bo dosłownie po każdym karmieniu jak nacisnę to pokarm nadal się leje. Tak myślałam że to wszystko wina kapturków ale teraz zostało mi wytłumaczone dokładnie dlaczego tak jest. Także wielkie,wielkie dzięki i będę jeszcze jakoś kombinować żeby się ich pozbyc :)
                • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 26.09.14, 11:53
                  omaaaam, uważaj w takim razie na zastoje. A czy teraz brodawki nie wyciągnęły się już trochę? Używasz muszli laktacyjnych? Można je nakładać przed karmieniem (bądź pomiędzy, w Twoim przypadku;), pobudzają trochę laktację, no i wyciągają wklęsłe brodawki. Są też różne korektory sutka.
                  A na odstawienie kapturków podobno jest taki sposób - obcinanie kawałeczka każdego dnia. Osobiście nie próbowałam.
                  I jeszcze jedno - dzieci, które dobrze ssą i bez kapturków - też "wiszą przy piersi" (ale ja też czułam, że w przypadku mojego coś jest nie tak).
            • Gość: maddie Re: wielki problem z karmieniem IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 25.09.14, 20:56
              Czyli zle karmisz, skoro wszytko boli. Zle siedziss, czyli zle dostawiasz, na dodatek uzywasz kapturka - i stad potem wiszenie na piersi.
              odstaw kapturki, naucz mala ssac prawidlowo, prawidlowo dostawiaj do piersi i bedzie ok - nic nie bedzie bolalo a mala naje sie efektywniej.
              • bieniewicka Re: wielki problem z karmieniem 26.09.14, 05:19
                Nie wiem czy na leżąco wychodzi w zaleznosci od tego jakiej wielkości są piersi (drogie koleżanky? Hę?) ale mi potrzebny był trening bo też nie rozumiałam jak to może być wygodne. No oczywiście ze może :) tylko i mama i dzieć muszą się nauczyć. Szukaj pozycji dogodnych, modyfikuj je wg swoich potrzeb, karmienie z dretwiejacymi kończynami to porażka. Ja podczas najbardziej szalonych tygodni zrobiłam sobie takie "gniazdo", oblozylam się rogalem i poduchami tak ze nie musiałam malej praktycznie trzymać i ona sobie jadła i spala i tak wkolko. No i oczywiście na wyciągnięcie ręki laptop, komóra, przegryzki i dużo wody. Szkoda tylko ze nocniczka dla mnie brakowało ;)
                • kjut Re: wielki problem z karmieniem 26.09.14, 07:15
                  U nas mały do pozycji na leżąco musiał dorosnąć. Pierwsze cztery miesiące wszystko mnie bolało w tej pozycji (po nocy była masakra) a potem przeszło jak ręką odjął.
                  • bieniewicka Re: wielki problem z karmieniem 26.09.14, 09:26
                    Myślę kjut ze u nas też to mialo związek z wiekiem w sumie. Jak zaczęła sama się na boczek przewracać i bardziej glowa operować, koło 3 miesiąca.
                    • kjut Re: wielki problem z karmieniem 26.09.14, 09:45
                      Ja raczej nie o wieku myślałam a o wielkości. Bo na przykład na kanapie, gdzie ja leżałam trochę niżej a dzieć trochę wyżej karmiło mi się wygodniej.... ale może rzeczywiście wiek też miał znaczenie. Dziecię mniej wiotkie zaczęło być to i lepiej sobie radziło :)
                      • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 26.09.14, 11:56
                        Dla mnie też dobrym sposobem było umieszczanie dziecia na poduszce, żeby był ciut wyżej (mam biust raczej kompaktowy). W drugim miesiącu załapaliśmy. Ale prawdziwy przełom to było jak potrafił dossać się po ciemku, od tamtej pory skończyło się zapalanie światła i nieprzespane noce :)
                        • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.14, 14:07
                          Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale mała po ponad 2 miesiącach karmienia przez kapturek uchwyciła tak trudną brodawkę i jadła super (DZIĘKI AMIRALKA!!!!!). Nadal jednak zasypia po pół godz twardym snem a po 10 minutach budzi się pełna życia i...głodna. No nic, będę cały czas w gotowości-mleczarnia czynna całodobowo :)
                          • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 26.09.14, 14:23
                            Super! Daje Wam dwa tygodnie a max m-c, kiedy bedziesz sie martwic, ze ssie tylko 5 min ;) powodzenia i nie zrazaj sie, jakby nastepne proby szly gorzej :)
                            • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.14, 19:10
                              Okej :) dzięki Ci bardzo, uszczesliwilas mnie i moją córkę. W żadnym poradniku tego nie znalazłam. Teraz sobie leżę, czytam, piję herbatę a Lili mleko-wszyscy są szczesliwi i spokojni :) jeszcze raz dzięki!!!
                          • ewelina.90 Re: wielki problem z karmieniem 26.09.14, 15:55
                            Trenuj pozycję. Ja nie umiałem karmic bez poduszki i tylko w jednej pozycji. Jak uczyliśmy się innych pozycji to miałam bolące brodawki prawie jak na początku. pod górkę, na leżąco. Żadne problem. Ostatnio nauczyłam się w końcu na stojąco. A dziec ma ponad 5 mcy. Naprawdę warto się pouczyć. Leżę i sobie czytam (faza śpię tylko z mama, mama wstaje ja też ;) ). Na początku myślałam bałagan, obiad. A teraz odpoczywam:). I przy mnie dziec śpi dłużej jak leżę obok.
                            • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.14, 13:43
                              A powiedzcie mi czy mogę zostać przy jednej butelce mleka modyfikowanego dziennie? Tzn dawac jej cały dzien cycek a jedną butelkę przed snem? Bo inaczej chyba nie zaśnie na dłuzej niż pół godziny...
                              • bieniewicka Re: wielki problem z karmieniem 27.09.14, 14:51
                                Jeszcze jej się godziny snu wielokrotnie zmienia. Najwyraźniej tak często Cie potrzebuje, albo zeby zaspokoić głód fizyczny albo emocjonalny. 2 mięsiace to naprawde jeszcze maluszek-nieogarek. Raz, butelka moze zaburzyc ssanie z którym macie problem, dwa co z Twoja laktacja jeśli nagle będzie dluzsza przerwa. Trzy, nie masz żadnej pewności ze mm spowoduje ze będzie spala, to mit. Zostalabym przy samej piersi, cierpliwości.
                                • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.14, 15:54
                                  Do tej pory po mm od razu zasypiała i śpi koło 3,4 godzin. A po "posiłku" z cycka to góra pół godziny... Pewnie mam mało pokarmu i głodna. Chociaż przybiera naprawdę dobrze
                                  • hermenegilda_zenia Re: wielki problem z karmieniem 27.09.14, 16:04
                                    To nie jest mało pokarmu, ani głodna - dziecko po prostu chce ssać, bo je to uspokaja i daje mu poczucie bezpieczeństwa i tak będzie pewnie do skończenia przez małą 3 miesięcy. Takie zachowanie jest typowe, a wieczorne maratony przy piersi też są czymś normalnym, naprawdę wystarczy zapoznać się z co drugim wątkiem na tym forum, to wszystko było już po tysiąckroć opisane, bo mamy traktują normalne i prawidłowe zachowanie dziecka jako coś dziwnego (brak wiedzy na temat potrzeb noworodka i małego niemowlaka oraz podstawowych informacji na temat laktacji i tego, że pierś i jej ssanie, czasami nieustanne, służy dziecku nie tylko do jedzenia).
                                  • hermenegilda_zenia Re: wielki problem z karmieniem 27.09.14, 16:07
                                    Acha - to normalne, że dziecko śpi dłużej jak nafutrujesz je ciężkostrawnym żarciem, jest zapchane mm i żołądek musi się napracować, żeby je strawić. Mleko z piersi trawi się praktycznie natychmiast, więc nie zalega w żołądku i można od razu ciągnąć następną porcję.
                                  • bieniewicka Re: wielki problem z karmieniem 27.09.14, 16:14
                                    Pokarm kobiecy jest lekkostrawny. Dzieki temu maluchy moga w kolko ssac :) mało pokarmu możesz mieć jeśli rzadko przystawiasz dziecko, kazda butelka zmniejsza ilość Twojego mleka, bo sobie maluch nie zamówi. Skoro przybiera to po co ta 1 butelka dziennie.
                                    • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.14, 18:47
                                      Dawałam jej na noc jedną butelkę mm żeby nie wstawać w nocy co 30 minut. W dzień to nie problem ale w nocy już nie wydolę...
                                    • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.14, 18:55
                                      hermenegilda_zenia- czytałam mnóstwo artykułów i porad związanych z laktacją ale przez ogrom informacji nie zawsze potrafiłam wyciągnąć te, które mnie interesują i dotyczą. Dopiero własny wątek tak dobitnie mnie uświadomił także Tobie też wielkie dzięki! Na pewno teraz jestem już bardziej doświadczona i poślę tą wiedzę również, jeżeli ktoś zapyta :)
                                      • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 27.09.14, 21:21
                                        A czy oglądała Was jakaś doradczyni laktacyjna? Przyczyna "wiszenia" może być też taka, że mała w ogóle nie umie ssać efektywnie - raz kapturki. Dwa butelka, pewnie od dawna? Smoczek tez jest? Trudno powiedzieć nie widząc Was. słyszysz jak przełyka? To brzmi trochę jak głoska "k" , ja to dopiero usłyszałam po odstwieniu kapturków. Jakie są przyrosty? Odstaw butelkę, teraz jest czas nauki ssania bez protez, na Twoim mleku, jeśli będzie dobrze ssać też pośpi te 3,4 godziny wkrótce, choć to zależy odz dziecka! Mm tylko mieszasz jej w brzuszku i w ssaniu. Pokarmu, pod warunkizm dobrego ssania, będzie tyle ile mała sama zamówi, jak bie będzie butelek i smoczków. Jeśli myślisz, że jest go za mało - daj dziecku złożyć zamówienie.
                                        • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.14, 21:55
                                          Jest tak, że na początku karmienia ona strasznie szybko i głośno przełyka (wiem że pokarm na początku jest bardziej wodnisty) i naprawdę łapczywie je ale po chwili tak jakby się męczyła i zaczyna się denerwować i odrzucać pierś. To z przyzwyczajenia do butelki (była od początku takim dopełnieniem piersi zawsze na noc a czasem też w dzień). Smoczek też jest ale nie namiętnie, od czasu do czasu dosłownie na moment. No ale nic, robimy tak, że przystawiam ją do piersi jak często tylko się da, smoczek wyrzucam do kosza i mm też żeby nie kusiło. Wierzę że za jakiś czas się z córką dogadamy :)
                                          • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 27.09.14, 22:18
                                            ta butelka bardziej jest potrzebna tobie, niz dziecku.
                                            Mieszanka jest ciezkostrawna a jej strawienie kosztuje dziecko sporo wysilku, organizm niemowlaka nie ma sily na zadna inna aktywnosc, poza trawieniem. ot i tajemnica dluszego spania po butli.
                                            Do dziecka w nocy nie trzeba wstawac. Wystarczy wziac je do wlasnego lozka i karmic przez sen (chyba, ze palicie papierosy; rodzic-palacz + wspolne spaie zwieksza ryzyko SIDS).
                                            Wieczorne maratony i awantury sa absolutna norma dla wieku, a nie objawem braku pokarmu.
                                            Jesli chcesz, aby dziecko dluzej spalo, karm na lezaco, az dziecko zasnie i samo wypusci piers (nie wczesniej), wtedy mozesz wstac i zostawiac dziecko na lozku, bez przeladania do lozeczka.
                                            Zwykle sama swiadomosc, ze wszystko jest w porzdku i ze ta faza w gruncie rzeczy trwa bardzo krotko w skali zycia, pomaga w odstresowaniu mlodej mamy.

            • Gość: Anastazja Re: wielki problem z karmieniem IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.14, 00:54
              Witam, ja mam bardzo podobny problem tzn. wiszenie przy piersi, zasypianie po trzech pociągnieciach, ale synek bardzo słabo przybidra. Ma miesiąc i po wielkich bólach udalo nam się wrócić do wagi urodzeniowej. Może macie jakas radę dla mnie. Dlaczego tak słabo przybiera. Nie stosujemy kapturkow, ani smoczka.
              • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 28.09.14, 01:19
                wedzidelko jezyka sprawdzone? Mocz skontrolowany? Infekcja wykluczona?
                Inne historie zdrowotne (ogolny stan zdrowia , wada serca)?
                Jak czesto karmisz?
              • Gość: EWa Re: wielki problem z karmieniem IP: *.centertel.pl 29.09.14, 15:20
                Witam, dziewczyny mój problem był podobny tyle że mój mały źle przybierał na wadze i był dokarmiany mlekiem mm. Karmiłam piersią, po tygodniu kupiłam kapturki i miało być lepiej i nic nadal nie przybierał. teraz już ma 7 tygodni, wróciliśmy do piersi bez kapturka żeby się najadał i zrobiłam test. Po 3 dniach karmienia głownie piersią poszłam go zważyć.. i co i za mało przybrał,, piersi są opróżnione a mały nie rośnie.. wiec jednak może być coś z mlekiem matki, jem dobrze, pije dużo wody i nic nie pomaga.. Teraz tylko pozostaje mi kwesta karmienia mieszanego ponieważ wcześniej stosowałam metodę najpierw pierś później mm ale myślę czy nie przejść na karmienie na zmianę, w sensie raz butelka z mm a raz tylko piersi.. co Wy na to ?
    • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 27.09.14, 21:38
      Na tej stronie możesz porównać jak dzieci piją. Zobacz efektywne ssanie: www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
      I porównaj z tym maluszkiem, który tylko ciumka sobie : www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=125:nibbling&catid=6:video-clips&Itemid=13
      • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.14, 09:16
        Powiedziałabym, że przez chwilę na początku je jak na pierwszym filmiku ale po chwili (jak już chyba straci siły) wygląda to jak na drugim. Chociaż słyszę przełykanie więc raczej je...no nic, za 2 tyg idziemy znów na szczepienie więc sprawdzę jak przybrała. Jeżeli prawidłowo, to będziemy się karmić tak jak do tej pory z nadzieją na coraz krótsze karmienia. Amiralka jak Ci dziękować...?
        • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 28.09.14, 09:41
          normalne karmienie wyglada tak: chwila intensywnego ssania, potem dziecko zaczyna przysypiac i odplywac i tylko delikatnie ciumka piers. Ale to ciagle jest trwajacy posilek, widac, ze dziecko co jakis czas przelyka. Takim ciumkaniem dziecko stymuluje laktacje, podczas tej fazy zjada ten najbardziej sycacy, bogaty w tluszcz pokarm, a chociaz wydaje sie, ze spi, zabranie w tym momencie piersi (no bo przeciez dziecko zasnelo) skonczy sie niechybne pobudka po kilku minutach, bo przerwiesz dziecku trwajacy ciagle posilek.
          Dlatego czekamy, az dziecko zasnie na tyle gleboko, ze samo wypusci piers.

          • fizmedka Re: wielki problem z karmieniem 28.09.14, 10:15
            Ja tylko dodam od siebie , ze takie fazy wiszenia na piersi beda sie przeplatac ze strajkami glodowymi;) u nas tak do 19 miesiaca. Przez ostatnie dwa miesiace jest jakby normalnosc, ale wiem ze znow moze pojawic sie ssanie noworodkowe...
            • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.14, 12:07
              mruwa9 -aaaa,wszystko jasne :) A Amiralka może tak dla świętego spokoju wyślę Ci filmik jak moja je,jak to u nas wygląda? Albo przejedziemy się do doratcy laktacyjnego
        • mad_die Re: wielki problem z karmieniem 28.09.14, 20:12
          Najważniejsze to jak sika - jak sika przynajmniej 5-6 razy na dobę i pieluchy są ciężkie to znaczy, że je.
          Jak zaczyna jeść jak na pierwszym filmie, to je dobrze.
          Jak dostawiasz tak jak na tej stronie nbci.ca piszą (artykuły i "when latching"), to nie ma bata, będzie jadła dobrze. No chyba, że wędzidełko ma za krótkie.
          Taki typowy długi posiłek przy piersi wygląda tak:
          - ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie- łyk- ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie- łyk
          po czym przechodzi się w tryb:
          - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk
          po czym albo się dziecko odłącza i dziękuje albo chwilę odpoczywa (tu można się pomylić i dziecko za szybko odłączyć od piersi) i wszystko zaczyna się od początku czyli:
          - ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie- łyk- ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie- łyk
          i potem:
          - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - łyk
          • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.14, 09:30
            U nas jest ssanie-łyk-ssanie-łyk i tak w ekspresowym tempie przez 3 minuty a później wrzask że nie może uchwycić brodawki (albo że musi mocno ciągnąć żeby coś poleciało), ja jej wkładam i kilka razy pociągnie i znowu wrzask,znowu się natrudzę żeby włożyć, wrzask i tak przez pół godziny...no ale to pewnie wina tego że bardzo często była karmiona butelką. No nic, będziemy się uczyć jeszcze cały czas przystawiać. Dzięki za rady
            • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 29.09.14, 12:04
              Może masz też bardzo szybki wypływ mleka na początku i trudno się jej przestawić na to wolniej płynące? Żeby jej pomóc możesz stosować ucisk piersi kiedy widzisz, że już tak szybko nie przełyka. Tak jak na filmiku: www.youtube.com/watch?v=HJrBRYxDNSE&feature=youtube_gdata_player Jak nie pomaga, tozmień pierś i tak kilka razy. Przyzwyczai się potem do zróżnicowanego wypływu. mój synek nie znał butelki, a też tak się szarpał wpewnym momencie. jeśli chcesz, zostaw swojego mejla, napiszę do Ciebie.
              • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.14, 14:06
                Uciskałam i wtedy jest zadowolona ale właśnie nie chcę jej ułatwiać zadania bo nigdy nie nauczy się porządnie ssać :) Aczkolwiek dzisiaj jakoś nam się fajnie przystawiło,jadła 20 min ciągiem, wypluła pierś i zaczęła się szeroko uśmiechać, teraz leży i gada do misków na macie. Także jestem nadziei, że trening uczyni mistrza i będziemy próbować do oporu. otwarty.nerw@gmail.com jak coś :) Zobaczę co będzie dalej, na razie chyba jest okej :)
                • Gość: Amiralka Re: wielki problem z karmieniem IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 29.09.14, 14:28
                  To znaczy raczej, że ssanie macie efektywne :) teraz pewnie opowiada miśkom o swoich nowych umiejętnościach ;) Nie bój się tej kompresji piersi jakby co, to tylko sygnał dla dziecka, że warto się starać ssać dalej.
                • Gość: omaaaam Re: wielki problem z karmieniem IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.14, 08:15
                  Problem zażegnany na dobre, w dzień jemy częściej, w nocy co 4 godziny jak w zegarku, super przybiera i przede wszystkim jest bardzo spokojna (o niebo lepiej niż przy butelce). Także dzięki wam bardzo, że udało nam się po 2 miesiącach butelki zacząć fajnie karmić piersią. Pozdrawiam!!
                  • mruwa9 Re: wielki problem z karmieniem 02.10.14, 20:03
                    No i pieknie :-)
                    Kolejny fajny, ze szczesliwym fnalem , watek :-)
                    Byle tak dalej!Gratulacje!
            • mad_die Re: wielki problem z karmieniem 29.09.14, 16:12
              Naprawdę, ułatwiłabyś wszystkim tutaj niesienie CI pomocy, gdybyś od razu powiedziała, że mała zna i smoczek i butelkę....
              Wtedy od razu eliminuje się najczęstszą przyczynę nieefektywnego ssania i ewentualnie potem szuka się dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja