kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys kp :(

IP: *.maverick.com.pl 06.10.14, 21:10
Witam
mam problem z karmieniem a mianowicie narzekam na wieczny niedobór pokarmu. Syn ma 9 tygodni karmiony piersią, strzykawka bądź butelka po miesiącu bardzo sporadycznie - raz na tydzień, dwa. Każdy dzień to walka. Płacz, bardzo krótkie drzemki, maly pije kilka minut zaczyna się prężyć, puszczać pierś aż całkowicie odmawia. Sprawdza się wtedy przystawienie do drugiej ale też tylko na chwilę. Ssie pustą pierś, po kilku minutach zaczyna lecieć pokarm, on wypija i robi się znów pusto i ssie na sucho po czym puszcza. Pokarmu jest trochę rano, z każdą godziną w ciągu dnia coraz mniej. Częste przystawianie nic nie daje. Technika podobno ok, byla u nas dwa razy pani od laltacji. Serce mi pęka jak maly ciągnie i nic mu nie leci...tak bardzo chciałam karmić, dawałam sobie 3 miesiące na uregulowanie laktacji, ale mimo że karmię i walczę o każdy dzień nic się nie zmienia. Teraz po wieczornym karmieniu ( też ssanie na sucho i jakiś maly wypływ raz na 15 minut) maly padl a ja próbuję odciągać i nie ściągnęłam NIC! :((((
    • Gość: Amiralka Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.53.31.93.rev.sfr.net 06.10.14, 21:50
      Czekaj, czekaj. Jak przyrosty? Rośnie? Wesz, że to co możesz odciągnąć nic nie świadczy o produkcji Twojego mleka?
      U nas 6 m-cy, dziecko rośnie pięknie, a karmienie właśnie tak wygląda - ssie "na sucho" , mózg odbiera sygnał i jest wyrzut mleka.
    • yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 06.10.14, 23:21
      Pytanie, czemu taka walka? Czemu po prostu nie dajesz piersi kiedy pokazuje ze chce ssac, niech ssie ile chce. Najwazniejsze - jak przybiera?

      prawdza się wtedy przystawienie do drugiej ale też tylko na chwilę. Ssi
      > e pustą pierś, po kilku minutach zaczyna lecieć pokarm, on wypija i robi się zn
      > ów pusto i ssie na sucho po czym puszcza. Pokarmu jest trochę rano, z każdą god
      > ziną w ciągu dnia coraz mniej.
      Ale skad takie wnioski ze jest 'coraz mniej'? To ze dziecko sie odrywa od piersi, nie znaczy ze nie leci wcale.

      Pytanie po co to cale dokarmianie z butelka i strzykawka, etc? Bo w ustabilizowaniu laktacji to nie pomaga.
      Smoczki jakiekolwiek wywal, przede wszystkim.
      Napisz jak przybiera.

      eraz po wieczornym karmieniu ( też ssanie na sucho i jakiś maly wypływ raz n
      > a 15 minut) maly padl a ja próbuję odciągać i nie ściągnęłam NIC! :((((
      To o niczym nie swiadczy, wiekszosc kobiet nat tym etapie nie sciagnie nic.

      najwazniejsze - jak przybiera.
      • bieniewicka Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 08:23
        Ola, tak jak piszą dziewczyny, jedyna przeslanka do dokarmiania są slabe przyrosty. Mało pokarmu moze być tylko wtedy gdy dziecko nie ssie, dziecko ssie regularnie = pokarm jest produkowany. To ze płacze i się pręży, oh well, jest przebodzcowanym niemowlęcym nieogarkiem. Zresztą cyrki przy piersi to standard, wystarczy poczytać to forum. Moja mala też tak robiła i nie mialo to nic wspólnego z głodem. Placze bo leci za szybko, za wolno, bo idzie kupa, bo chce zrobić baczka a nie może, bo nie jest jej niewygodnie w tym body, bo chce pochodzić po mieszkaniu a Ty ja kładziesz a ona nie chce leżeć, leżenie jest be, bo zle spala, bo dobrze spala i w sumie to pospalaby jeszcze. Albo płacze bo jest niemowlakiem. Powodów jest mnóstwo.
        • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 09:05
          Dziękuję za odpowiedzi. Dotychczas przyrosty ku mojemu zdziwieniu były dobre. Pojadę dziś do poradni, bo ostatnio trzy tygodnie temu byl ważony. Zapomniałam napisać że dokarmiam swoim mlekiem, zero mieszanek. Kiedy idzie spać na noc ( zasypia od 21 budzi się o 2) ja rzucam się na laktator i stymuluję i najczęściej coś tam wyciągnę z piersi, podaję ,następnego dnia lub nie, zalezy jak jest duży kryzys, jesli bardzo płacze i nie leci mu z piersi do go dopajam. Laktatorka sugerowała odciągać między karmieniami ale jak to robić skoro on je co pól godziny??!! Przez jeden dzień tak robilam odciągałam jakby resztę mleka i podawałam razem z kropelkami małą łyżeczką- tak żeby wypijał też pokarm drugiej fazy. Ale tak sie nałykał powietrza, że wył cały wieczór więc porzuciłam te praktyki. Nie mogę nigdzie wyjść bo on je co chwilę bardzo krótko i albo się pręży i odpycha albo kładzie głowę na poduszce do karmienia i zwyczajnie się uśmiecha i guga do mnie :) a ja np muszę iść po córkę do przedszkola i nie będzie nas w domu ok godziny i wiem, że zaraz będzie ryk i szukanie piersi. I chcialabym mu wtedy trochę dać na zapas ale nie wiem czym...
          • Gość: maddie Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 07.10.14, 09:12
            Ale poczekaj,poczekaj... dziecko dobrze rosnie, jest zadowolone po jedzeniu a Ty szukasz dziury w calym tak?
            Bo tak to wyglada z Twojego opisu.
            Powiedz moze dokladnie, w jednym zdaniu, CO CHCESZ OSIAGNAC? Jaki jest cel Tego pytania na forum?
            Bo ja osobiscie nie widze wzachowaniu malucha ZADNEGO problemu. Za to u Ciebie widze jakas fiksacje....
            • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 09:52
              Chciałabym żeby byl bardziej przewidywalny, żeby się najadał z piersi i nie jadł przez choćby godzinę
              • Gość: maddie Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 07.10.14, 10:03
                Oooooo pani, takie rzeczy to tylko w plaju;)
                Popatrz na to z drugiej strony - Twoje dziecko juz jestprzewidywalne, chce byc z Toba czesto i gesto.
                Najada sie z piersi bo ladnie przybiera.
                A zeby nie domagal sie piersi przez godzine to musisz go nafutrowac - czyli dac na jedno karmienie kilka piersi i zobaczyc czy to.cos zmieni. No i najlepeij takiego najedzonego.dac komus kto go ladnie ponosi przez chwil pare i bedziesz miala czas dla siebie :)
              • Gość: panizalewska Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.14, 10:04
                Nie, to niemożliwe. Nie w tym wieku. Jak będzie miał 9 MIESIĘCY to może. Ale nie 9 tygodni. Odpuść. Twoje dziecko jest zdrowe, dobrze rośnie, dobrze przybiera na wadze. Czyli jest dobrze, W NORMIE dla tego wieku! Twoje oczekiwania teraz są nierealne.
              • Gość: yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.9-3.cable.virginm.net 07.10.14, 10:49
                Gość portalu: ola napisał(a):

                > Chciałabym żeby byl bardziej przewidywalny, żeby się najadał z piersi i nie jad
                > ł przez choćby godzinę

                A czego ja bym nie chciala :)) Zeby moja 7 latka nie wyla ze potrzebuje pomoc w zadaniu domowym i ogolnie wiele rzeczy.
                Twoje dziecko zachowuje sie jak typowy niemowlak, a Ty niepotrzebnie kombinujesz i o kryzysie i brak pokarmu.
                Piersi maja byc puste i sflaczale i nie da sie z nich odciagnac mleka - tak wyglada normalna ustabilizowana laktacja. Pokarm produkuje sie w trakcie ssania.
                Karm kiedy dziecko chce, odstaw butelki wszelkie, smoczki, strzykawki i zaufaj dziecku.
                I tyle:)
                Za niedlugo bedziesz pisala ze dziecko sie w minute najada i raczkuje wszedzie :)))
    • nothing.at.all Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 09:49
      Moja ma ponad 3 miesiące i też płacze przy piersi, może nie za każdym razem, ale jest ryk straszny...bo za szybko leci, bo powietrze łyknęła, bo chce pionowo i widzieć. Powodów tysiace i jeden....a ja nie wiem który i też się irytuje i mówię sobie w duchu - "Cierpliwości kobieto-matko! Cierpliwości. To minie.". I tak codziennie troszkę przy piersi walczymy.
      Maż czasami mówi..chodzmy na MM, ale mamy alergii mase i wiem, że moje mleko najlepsze. I też mi głupio jak gdzieś karmię a ona tak płacze, ale co zrobić. Taki mam egzemplarz i choć trudno, cięzko i zmęczenie ogromne to daję radę - jak każda mama, bo muszę i chce.
      • nothing.at.all Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 09:50
        Dodam jeszcze, że jak córka miała 9 tygodni jak Twój synek to była ciagla walka o ssanie i płaczu dużo.
        Dzieci tak mają. Jak poczytasz to forum, to zobaczysz, że nie tylko u Ciebie tak jest;).
        Będzie lepiej...powodzenia!
        • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 09:57
          Dzięki temu że czytam forum, najczęściej z dzieckiem przy piersi tak jak teraz :) wciąż karmię. Czasem mam wrażenie że wychodzimy na prostą i wtedy znów problemy, więc myślę że coś ze mną/ tym naszym karmieniem nie tak. I pytam i proszę o pomoc. Dziś na 12.30 ważonko - dam znać:)
          • Gość: panizalewska Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.14, 10:08
            Piękna, ale to nie są problemy. Serio. Jak dziecko rośnie, przybiera, rozwija się, to to NIE SĄ problemy. Zachowanie dziecka przy piersi, częstotliwość / długość jedzenia - to wszystko jest styl dowolny - dziecka, a nie Twój. Zaufaj temu dziecku. A na zdenerwowanie, jak piersi nie chce ssać, no kurcze, to może jednak głodny nie jest? Może potrzebuje tylko się napić i więcej laktozy, zamiast tłustego pokarmu? No weź wyluzuj po prostu, ponoś, idźcie na spacer póki pogoda ładna (przynajmniej w PL)
            Problem to jest, jak dziecko nie przybiera, spada z wagi, jest anemiczne, nie rusza się wcale, krew w kale w ilości hurtowej i inne takie nieprzyjemne historie.
          • bieniewicka Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 10:09
            Ola jasne ze mając w domu drugie dziecko nie jestes tak "dyspozycyjna" jak ja, z jednym maluchem przy piersi. Ale myślę ze naprawde musisz wyluzować... Dziecko Ci rośnie a Ty zamiast SPAC katujesz się laktatorem ;) Nie wiem jaki temperament mialo Twoje pierwsze dziecko, moze bylo kraina łagodności i tego też się spodziewalas po drugim. Moja córka ma 4.5miesiaca a i tak nie uzylabym słowa "przewidywalna" ;) Dzisiaj na ten przykład pierwszy raz od noworodkowosci postanowiła zrobić sobie odpoczynek od snu miedzy 2.30 a 3.30... I je w nocy średnio co 1.5/2godz.
          • Gość: yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.9-3.cable.virginm.net 07.10.14, 10:51
            Czasem mam wrażenie że wychodzimy na prostą i wtedy znów probl
            > emy, więc myślę że coś ze mną/ tym naszym karmieniem nie tak. I pytam i proszę
            > o pomoc.

            I dobrze ze pytasz.
            Najwazniejsze zeby dziecko przybieralo - wtedy wiadomo ze sie najada i reszta to sa tylko typowe zachowania malego czlowieka.
            A z perspektywy bycia mama juz starszych dzieci - z dziecmi raczej sie na prosta nie wychodzi, tzn konczy sie jeden etap, zaczyna nowy :))) Trzeba przyjac ze to sa po prostu odrebni ludzie z wlasnymi malymi problemami i swiatem:)
          • nothing.at.all Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 12:48
            Dobrze, Ze pytasz i prosisz o pomoc. Ja teZ tak robiłam, bo też byłam podłamana. Ale jest lepiej, córa rośnie:).
            • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 17:06
              Niestety kiepski dziś dzień, maly wyje tak że nie mogę go przystawić. Byliśmy w poradni laktacyjnej i niestety bardzo lecą nam przyrosty, są wciąż w normie ale spadły z 50g na dobę do polowy. Niestety pani poza tym że się zmartwiła nie pomogła, każe przyjsc za dwa tygodnie jak będą dalej spadać to chyba dokarmianie :( myślę że to przez to że maly nie chce jeść w nocy budzi się ale przystawiony nie ssie, budzę, gilam ale jest ciężko. W czasie gdy mial takie piękne przyrosty w nocy miałam peeełne piersi i potrafił nawet do godziny ssać. Co robić żeby przyrosty nadgonić? I tak już karmię go na każde piśniecie:(((
              • Gość: Yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: 213.205.227.* 07.10.14, 17:24
                25g na dobę jeszcze ok - odstaw butelke i dokarmianie i smoczki jesli sa, zważ za tydzień.
                • Gość: Yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: 213.205.227.* 07.10.14, 17:25
                  Co ja gadam, 25g na dzien to ponad 150g na tydzień , normalny przyrost wagi. Jakie dokarmianie i z jakiego powodu?
                  Odstaw wszelkie ingerencje i tyle.
                  • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 17:36
                    Tak to norma tylko że miesiąc temu bylo dwa razy tyle. Smoczka nigdy nie miał w buźce, jeśli strzykawka to moim odciągniętym. Laktacyjna mówiła żeby odciągać i dawać butlą bo na tym etapie już mu się ssanie nie popsuje...ja mam spore wątpliwości, jednak z butelki leci a przy mojej piersi czasem musi kilka dobrych minut ssać zanim mu mleczko popłynie
                    • yumemi Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 17:57
                      Tak ale teraz bedzie coraz mniej tych przyborow... okolo 4 mca te przyrosty beda srednio 96-126g na tydzien i jest to calkowicie normalne.
                      Po co odciagac i po co dokarmiac, nie pojmuje.. butelke odstaw, samo to powinno pomoc w zachowaniach malucha przy piersi, dziecko bedzie sie mniej szarpac albo calkiem przestanie. Po prostu bez zbednych ingerencji ktore nie sa potrzebne.
                      Nigdy nie slyszalam o dokarmianiu przy przyborach 175g na tydzien...
                    • bieniewicka Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 17:59
                      Ola przeciez dziecko to nie robot jakis, nie będzie przybierało stale tyle samo. Ja dopiero wchodząc na to forum zdałam sobie sprawę z tego jaka obsesje mają polskie młode matki na punkcie wagi swoich niemowlaków. Moje dziecko nigdy nie przybralo wiecej niż 250gr w tydzien, srednio 750gr/800gr na miesiac od urodzenia aale do glowy mi nie przyszlo zastanawiac sie dlaczego i co mogę zrobić zeby przybrało wiecej. Raz gdy miała kilka tygodni zeszliśmy do 120, po prostu ja częściej przystawialam i pilnowalam zeby nie miała za długich przerw w nocy, i juz.

                      Czy Ty tuczysz gąske, czy to jakiś konkurs ;)Rozumiem ze moze Ci dziwić fakt ze przyrosty zmniejszyły się o polowe ale nadal są w nomie. Czy Ty zawsze masz taki sam apetyt? A może twój maluch przechodził infekcje i której nie wiedziałaś? Za chwile zacznie jeszcze bardziej jarać się światem dookoła, przewracać się na brzuszek i jedzenie bedzie być może jeszcze nudniejsze (choć u mojej nowe umiejętności spowodowało turbossanie ;)). No a to ze robi Drake przy piersi, wiem ze moze frapowac i zbijac z pantalyku. Ale wyrośnie z tego.
                      • Gość: ola Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.maverick.com.pl 07.10.14, 22:41
                        Jestem niestety ofiarą plagi egipskiej pt mam za Malo pokarmu i być może upatruję się problemu tam gdzie go nie ma. Będę ważyć, będę karmić i zobaczymy. Mam jeszcze pytanie czy na tym etapie warto inwestować w łyżeczkę medeli czy faktycznie jak mowila laktacyjna butla raz na tydzień już mu nie zaszkodzi?
                        • mad_die Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 07.10.14, 22:48
                          Na tym etapie daj dziecku żyć!
                          Niech samo decyduje ile ma jeść.
                          Przecież rośnie ładnie, przybiera prawidłowo. Jak karmisz wtedy kiedy chce, niczym go nie zatykasz ani nie psujesz ssania (a butelka może zepsuć w każdym momencie) - to nie masz żadnego realnego problemu, ewentualnie jakiś wyimaginowany ;)

                          Luz!
    • justa373 Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys 24.09.15, 13:49
      Sproboj preparaty na bazie słódu jeczmiennego. Mi przy kryzysie pomogl femaltiker, a mialam w drugim miesiacu karmienia.
      • Gość: pz Re: kończy się drugi miesiąc u nas ciągle kryzys IP: *.play-internet.pl 24.09.15, 18:22
        Justa weź idź z nachalną reklamą gdzie indziej, pliz! Albo rób tą reklamę chociaż inteligentnie, a nie jak jakiś półmózg. Pani ma ROCZNE dziecko. Chyba już sobie poradziła, nie? Inne wątki prehistoryczne też odgrzebujesz, brawo jasiu :P Czytać się tego powoli nie da.
Pełna wersja