Powoli mam dosyć kp - moje żale

25.12.14, 21:28
Jestem zwolenniczką karmienie i chce to rrobić ale mam dosyć...powoli mam dosyć. Córka przybiera na wadze. Na pierś czasami ma bunt czasami jest ok. Fazy karmienia na spiocha tez mamy co jakiś czas. Alergia u nas występuje i ja na diecie ( dopiero pół roku, wiem ze są tu weteranki w tym temacoe). I to wszystko plus wielkie zmęczenie - w nocy wisi na piersi, ja drzemie co nieco ale nie jest to sen który całkowicie pozwala się zregenerować. Brak wsparcia najbliższych w tym temacie. To składa się na moje powolne zniechęcenie do karmienia.
Wiem takich postów jest juz kilka a może kilkanaście. Znam rady ale trudne są do wprowadzenia w życie. Po prostu w uzalac się musze...:(.
    • mruwa9 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.12.14, 21:50
      a masz mozliwosc wychodzenia z domu bez dziecka?
      Sugerowalabym wygospodarowanie wlasnego, prywatnego, bezdzietnego czasu, tylko dla siebie Na wyjscie do pracy na, na babskie zakupy, na basen, fitness, kawe z kolezanka, spotkanie klubu czytelniczego..co ci do glowy przyjdzie.
      Polroczniaka da sie ogarnac zywieniowo niepiersiowa alternatywa, a kilka godzin bez dziecka pozwol naladowac baterie i stesknic sie za maluchem.
      Polecam pojscie tym tropem. I rozszerzanie diety,zeby dziecko stopniowo uniezalezniac od piersi, co tobie da wiecej swobody, no i sila rzeczy zmniejszy czestotliwosc wiszena na piersi.
    • Gość: Yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.14, 22:07
      Zgadzam sie z mruwa.
      Plus - gdybys nie karmiła wcale nie oznaczałoby to ze na pewno byłoby łatwiej. Macierzyństwo czasem tak ma.
      Warto sobie w tym dla siebie czas znaleść - masz partnera który zajmuje sie dzieckiem kiedy wraca z pracy? Wychodzisz wtedy z domu gdzies etc? Wychodzisz z dzieckiem?

      Ja pierwsze dziecko odstawilam od piersi bo mi wmówiono ze bedzie łatwiej. Skończyło sie na bieganiu w nocy ze smoczkiem i z woda (sto razy łatwiej karmic piersia na spiaco) oraz szukaniu mm na ktorym dziecko nie miałoby koszmarnych biegunek (na piersi objawy były łagodniejsze i do zniesienia).
      Przy drugim dziecku juz wiedziałam ze trawa jest zawsze bardziej zielona u sąsiada...
    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.12.14, 23:06
      Zaczęłam rozszerzanie diety ale idzie opornie. I te alergie wiec pojedynczo wszystko co kilka dni. Na razie mamy dwa warzywa i tyle. Reszta wypada. Próbuje kolejne warzywka aby chociaż jakaś zupę ugotować. Więc nie piersiowo na chwile obecna się nie da. Może za miesiąc , dwa.
      Mąż trochę rano się córka zajmuje bo pracuje od późniejszej godziny. Tak więc na mnie większość spada. Dziadków blisko brak. Koleżanki zostać nie chcą bo za mała.
      Nie nie wychodzę bez dziecka. Bo teraz faza na piersiowanje non stop i nie bardzo jest jak to ogarnąć. I to fakt brakuje mi tego bardzo. Bo zawsze lubiłam być między ludźmi.
      • Gość: Yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.14, 23:15
        A z dzieckiem nie mozesz sie udzielać towarzysko? Dla mnie urlop macierzyński był super pod tym wzgledem.. Chodzisz na jakieś zajęcia z dzieckiem?
        Jak partner jest w domu - Rob cos dla siebie, wyjdz z domu, choćby do sklepu. W wekeend umów sie z koleżanka, dziecko wytrzyma te 2h, ważne zeby wodę miała do picia.
        Piszesz 'troche' - na ile maz sie angażuje? Czy kiedy jest w domu, zajmuje sie głownie dzieckiem?

      • mruwa9 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 00:05
        oj tam , oj tam.Da sie. Nawet na dwoch warzywach i wodzie.
        I jakims chrupku kukurydzianym..
        maz chyba nie pracuje 7 dni w tygodniu?
        Zarezerwuj sobie np. sobote-niedziele przed poludniem, zwykle niemowleta maja wyzszy prog tolerancji na wszystko w tych porach dnia, okaze sie, ze tata z dzieckiem swietnie sobie radza, ze gdy mamy nie widac ani mlekiem nie pachnie, to spokojnie da sie zjesc niemlecznosci i zasnac na ojcowskiej klacie lub w wozku. I szafa gra.
        Nie rob z siebie bardziej niezastapionej, niz to absolutnie niezbedne. Twoje dziecko nie jest juz noworodkiem .
        Koniecznie pozwol mezowi wykazac sie w roli ojca. Wszyscy na tym skorzystacie.
        Wyjscia z domu z dzieckiem to nie to samo, co wlasny, bezdzietny czas, niezbedny dla higieny psychicznej.
    • mad_die Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.12.14, 23:38
      Na pocieszenie napiszę, że dzieci zwykle czytają takie rozpaczliwe posty swoich mam ;)
      Więc spodziewaj się kilku lepszych dni teraz :D
    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 06:47
      Ja to wszystko wiem. Przecież sama radziłam w takich wątkach ale teraz mi jakoś tak trudno i to karmienie mnie wykańcza. Bo w nocy pobudki częste. W dzień tez faza na pierś. Chrupki kukurydziane go ani innego jeszcze nie mamy.
      Wychodzę czasami na dyskusję dla mam z dzieckiem. Z inną mama też od czasu do czasu się spotkam ale też z córką. Pamiętam jak Yumemi pisałaś ze to był super czas towarzyski ale u mnie jakoś dziecko ogranicza. Koleżanki bez dzieci pracują i spotykać się nie chcą. Z dziecmi znajomych mało. Za kluby i kawiarnie ale jak mam tam siedzieć z piersią n wierzchu fi wole odpuścić.
      No jakoś dołek. ..i dosyć Wszystkiego. .
      Mąż się angażuje jak jest. Ale pracy ma dużo (tako czas teraz ma) więc tego angażowania się nie ma dużo.
      • Gość: Ona Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: 185.74.84.* 26.12.14, 10:57
        2 warzywa powiadasz, moja za chwile 8 m i oprocz mleka nie jada nic - nie chce ii koniec . Mleko od sierpnia pije na spiocha. Czekam, proponuje gwneralnie ciezki dzieciak. Caly grudzien z 4 latkiem bo choruje masskrycznie, a i mala to samo. Wczoraj usnelam na kanapie w gosciach .....
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 11:33
          Oj...to też zmęczenie musi być. Przykro mi i współczuję.
          Wiem ze trzeba przetrwać i jakoś z czasem będzie lepiej. Ale naprawdę mimo mojej ogromnej motywacji do karmienia mam takie chwile zwątpienia ze odechciewa się.
          • kremka2014 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 12:09
            Nothing, a bierzesz suplementy? Takie spanie, karmienie, eliminacja produktów niestety wymęcza organizm. A maddie napisala coś niesamowicitego- tez mialam okres, ze Malo spalam, bo Mikrus budzil się co godzinę. Jak się tak porządnie mamie wyżaliłam, to przestal i teraz budzi się od 5nocy co 2,5co 3h. Moze przeczyta Twójpost😉. A dzis rano o 9.00 mąż wziął z lóżka mlode i jak wstalam o 11 mlodsze zasypialo w wózku, starszy oglądam bajkę, wszyscy sniadanie jedli, dla mnie stalo na stole.... Bajka. Ale tak tylko w weekendy. Pewnie zaraz się zmieni i zacznie lepiej spać. Ja tez niewiele wychodze, no bo jakoś wszyscy zajęci...
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 15:14
              Tak biorę suplementy bo mimo różnorodności na talerzu to i tak potrzebuje.
              Tak to bajka...brawo dla meza:).
          • Gość: Yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.14, 12:39
            Ale to co opisujesz nie ma związku z karmieniem :-) To kwestia bycia mama małego dziecka :-)
            Dlatego pisałam o tym ze warto szukać sobie drobnych przyjemności - dzieci rosną bardzo szybko ani sie obejrzysz :-)
          • mruwa9 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 14:16
            no ale zastanow sie, co mialoby sie zmienic na korzysc, gdybys NIE karmila piersia?
            Czy maz dzieki temu bedzie krocej praowal? Czesciej i dluzaéj zajmowal sie dzieckiem? Czy dziecko zacznie przesypiac noce?
            Nie masz takiej gwarancji.
            Zwatpienie i zmeczenie sa zrozumiale i usprawiedliwione ;-) ale to byc moze , a moze najprawdoodobniej nie ma bezposredniego zwiazku z karmieniem piersia jako takim, ile po prostu ze zmeczeniem materialu. Ludzkiego. Matczynego.
            Sprobuj koniecznie wypracowac sobie swoje wlasne sposoby na naladowanie baterii regeneracje sil. Na przyklad: w weekendy nocne dyzury i pacyfikacje dziecka bierze na siebie tata. Rezerwujesz sobie swoj czas na wyjscie np. na basen. Bez dziecka. Nie martwisz sie, co dziecko bedzie jadlo, tata cos wymysli. Z glodu nikt nie umrze.
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 15:19
              Yumemi i mruwa macie pewnie rację. To ogólne zmęczenie jest. Nocne pobudki i wiszenie na piersi to poteguje. Mąż oczywiście nie będzie mniej pracował. To znaczy kiedyś będzie ale teraz nie przez zmianę sposobu karmienia. Ale powszechnie wiadomo, tak wiem różnie bywa ale jednak bywa często tak ze dzieci na mm śpią lepiej i dłużej.
              Tych baterii nie mam jak ładować na razie. Ehh.
        • ewelina.90 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 12:06
          A przynajmniej przejeli dzieciaki i dali pospać? :-)
          • Gość: yen26 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.212.40.175-internet.zabrze.debacom.pl 27.12.14, 12:32
            U mnie wczoraj mama przejęła, dziś mąż ;)
    • panizalewska Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 12:00
      Ja Cię tuuuulę :-*
      Zaczęłam ratować się syropem z lekiem przeciw hostami nowym - dla młodego. Śpi jak biały człowiek, tj budzi się 4 razy, zamiast 14, a ja mogę normalnie jeść warzywa, bez których frustracja na pół dzielnicy i sram kamieniami, za przeproszeniem.
      Towarzysko faktycznie lipa, bo młodzież idzie spać 18-20, czyli wtedy, kiedy imprezy mają swój zacny początek. Jak młodzi nie mają kataru, czyli nie ma armagedonu na okrągło, to ja jestem reprezentantem na kraj i bywam na imprezach na 2 godzinki. Więcej szykowania i dojazdu, alkoholu niet bo samochodem, ale przynajmniej z dorosłymi ludźmi gadam o czymś innym, niż puzzle z Kubusiem Puchatkiem :-P
      Wychodzi kobieto, wieczorem zwłaszcza. Rano to się każdy może zająć dzieckiem, jak niemarudne, to nie sztuka. Ale jak mama znosi marudność dziecka KAŻDEGO wieczoru to szału można dostać
      • panizalewska Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 12:01
        Kurka wodna - lek przeciwhistaminowy miał być, autokorekta :-P
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 15:25
          Dzięki. No u Ciebie tez kolorowo jest...dwojka i dieta z alergii wynikającą. Też pewnie masz dosyć momentami. Ehh.
          Tak. Dobrze by było aby z kimś dorosłym gadać od czasu do czasu,nie o kupce i pieluchach. Musze w nowym roku cos wymyślić.
      • Gość: Yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.14, 12:40
        Dajesz dziecku syrop antyhistamenowy zeby spalo??
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 15:26
          To chyba nie po to aby spal ale aby mniejsze skutki jedzenia warzyw przez mamę zaliczal.
        • Gość: pz Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.14, 17:38
          No co Ty, równie dobrze mogłabym dawać wywar z maku, nie? :P
          Ja nie wyrabiam bez warzyw, moje dziecko nie wyrabia z warzywami. Albo on, albo ja. Takiego wkurwu, jak przy starszej, to ja już nie zamierzam mojej rodzinie serwować. A że przy okazji dziecko lepiej śpi, bo brzuch go tak nie boli, to bonus.
          Czasami daję też czopek paracetamolu na ząbkowanie, dla odmiany nie certolę się przy szczepieniach ;) Równowaga zachowana, trzeba przetrwać jeszcze pół roku.
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 19:31
            A czemu panizalewska jeszcze pół roku? Potem zwykle jedzenie czy liczysz ze alergia na warzywka minie?
            • kremka2014 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 19:59
              A ja polecam viburcol. Jak juz chodziłam na rzęsach i wszystko mi leciało z lapek to podalam i spał lepiej.
          • Gość: Yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.14, 20:22
            Ok, juz pojelam :-)) Tak zabrzmiało dziwnie :-))
            • panizalewska Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 09:18
              :-D no wiem
              Nothing, moje dzieci miały ostre przeboje brzuchowe przy byle owocu / warstwie - zjedzonym przeze mnie przy wyłącznym KP. W drugim półroczu jest tylko trochę lepiej, ale tu już głównie skóra. Ale też fajnie nie jest i też muszę się mocno ograniczać. Wszystko co czerwone i pomarańczowe to samo zuo, nie wiem czemu, pietruszki, selery, orzechy to norma. Młodszy kończy zaraz 7 miesięcy a tu po wszystkim oprócz cukinii krew w kupie. Czasem ze 3 nitki, po marchewce solidnie. Nie chcę wiedzieć jak wyglądają jego jelita po czymś takim. A przybiera super, uśmiechnięty i szczęśliwy (poza nocami) tylko co z tego, jak mu się układ pokarmowy rozwala od byle czego :-\ no minie, fajnie. Albo w zasadzie nie minie, tylko zmniejszą się objawy, bo się "rozejdzie po kościach" - po większym organizmie. A w okresie dojrzewania to dopiero będzie sajgon z pryszczami u obojga! Plus wielkie bryle i będzie znać, że dzieci programisty ;-) takie tam uroki ;-)
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 13:16
                Tak wiem ze u was alergia alergię pogania. Mam nadzieje że z czasem w minie u Ciebie i u mnie też bo czasami można by humor poprawić czym naprawdę słodkim i pysznym a nie można. Fakt piekę sama ale też ograniczo rzeczy.
                No nic...może jeszcze jakoś wytrwać chwile.
    • mika_p Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.12.14, 21:36
      To ja ci po prostu powspółczuję, chcesz?
      • stokrotka081280 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 13:51
        Moj malutki skonczyl 3 miesiace i tez juz czasami mam dosc choc bywaja dni ze jest pieknie ale zadziej.Nie raz chcialam przestawic na mm ale on on nie chce ani z butki ani innego mleka .Nocki sa jeszcze w miare bo spi tylko do jedzenia juz sama nie wiem ile razy bo daje piers i spie.Jest ciezko nie ma co ukrywac .Mam jeszcze 2 starszych dzieci 8 i 7 i prawie czasu dla nich ale fakt dzieci szybko rosna i niedlugo o tym zapomnimy ja mowie oby do roku
        • stokrotka081280 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 13:56
          Jeszcze jak je normalnie to bajki a on czesto mi sie zuca przy piersi drze sie wtedy mam dosc .Tez mam duzy strumien pokarmu wtedy sie czesto ksztusi ja cala mokra on tez nie jest kolorowo.Czasami mowie ze na mm bylo by latwiej tak wychowalam dwojke ale jak sobie przypomna jakie byly problemy z tym to masakra.Obydwaj skaze bialkowa jeden ciagle i bolesne zatwardzenia drugi atopowe zapalenie skory itak wkolko cos a ten choc czasem jest ciezko nie mam nic
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.12.14, 15:55
            Wiesz to ze.ma skaze to nie od mm. My mamy skaze, jeszcse kilka alergii pokarmowych. AZS tez mamy niestety. Tak więc karmienie piersią wcale tego nie wyklucza. Fakt ze mleko mamy działa super na pokarmowy układ o może szybciej minie ta alergia. Może. ..a może nie. Nadzieje trzeba mieć.
            Też były u as fazy wiercenia się i placzu przy piersi. Mijały i potem znowu i mijały ponownie. To tak już chyba jest.
            • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.14, 16:38
              U mnie ciagly brak apetytu... walka o kazdy lyczek. Tez mam dość. 7 mcy i ledwo 300 gram miesiecznie przybiera. Strajk na wszystko inne również oprocz piersi. Noszę bo ruchliwy i ulewa jak położę lub posadze. Masakryczne odruchy wymiotne i nie wiem co jest ich przyczyna...moze zaloze wątek to ktos pomoze. Trwam tez dzieki temu forum. Dziękuję
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.12.14, 20:43
                To aż taki zł wynik nie jest. Troszkę więcej powinien ale może taka faz i minę za chwile.
              • yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 31.12.14, 10:11
                300g na miesiac u 7 miesięcznego dziecka to bardzo dobry przybory wagi - srednia po 6 mcu to 50g na tydzien.
                • yumemi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 31.12.14, 10:12
                  W jakim celu 'walka o każdy kęs'?
                  Przybiera bardzo dobrze wiec walczyć o nic nie trzeba.
                  -----------------------------------------
    • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.12.14, 20:05
      ja tylko napisze ze moja kolezanka odstawila od piersi corke bo ta odwalała cyrki,rzucala sie,łapała cyca,puszczala i tak wkolko,przeszla na mm i butelke i co?niczego to nie zmienilo... dlatego ciagle mi powtarza zebym nie zrobila tego blędu co ona bo to jej drugie dziecko i kolejny raz nie dala rady karmic piersia:(
      u mnie cyrki sie praktycznie skonczyly,nawet nie wiem kiedy:) tyle ze teraz malucha wszystko rozprasza,nie moge go przy nikim nakarmic bo od razu odwraca glowe na tą osobe ech
      do tego zaczal sie przewracac na boki i ostatnio sturlał mi sie podczas karmienia :D
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.12.14, 20:40
        Też tak mamy więc karmienie sama w pokoju zawsze. Byle co ja rozprasza.
    • malwina.okrzesik Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 30.12.14, 23:56
      Tu wygląda, ze zwykłe, ludzkie zmęczenie i niewyspanie powoduje te smutne myśli. Zainwestowałabym najwięcej uwagi w nocne karmienia, tzn, ograniczenie syndromu "wiszenia na cycu" przez całą noc. Dobry sen to podstawa funkcjonowania każdej matki. Może udałoby się zmienić rytuały związane z wieczornym zasypianiem, tak aby nie odbywało się przy piersi ?
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 31.12.14, 09:14
        Zmęczenie na pewno nie pomaga a potęguje wszystko. Będziemy próbować zmieniać. Na noc jednak najlepiej przy piersi zasypia. Może z czasem się to zmieni.
        • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.02.15, 15:10
          Ahoj Nothing! Prawie 2 miesiące później i jak morale? :)
          U nas wyrżnęly się górne zęby, pobudenk i płaczów nocnych mniej, karmienia ostatnio nie częściej niż co 2 godziny więc idzie jakoś przetrwać.

          Wychodzenie z domu bez dziecka to PODSTAWA. Moja teraz jest bardzo mamusiowa i da radę zostać tylko z tatą i jak spotyakm się koleżankami to w kawiarni praktycznie pod blokiem. No rzadko, bo z raz na tydzień, ale dużo mi to daje. A w tygodniu przynajmniej raz widzimy się z innymi mamami i bobasami. No i tak jak pisałam mam pomoc rano, bez tego bym już nie dała rady...

          Co do rozszerzania diety to mała teraz skończyła 9m i teraz chyba odkrywa na dobre jedzenie, że wiesz, to można zjeść a nie pomemlać i wypluć :P Natomiast nie zmienia to faktu, że ten lęk separacyjny sprawia, że jesteśmy znowu trochę na etapie noworodkowym. Nic to, nawyprzytulamy się i jakoś będzie ;) Pewnie jeszcze zatęsknię za tymi pomieszkiwaniem na mnie ;)
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.02.15, 19:59
            Bieniewicka - karmie dalej. Raz jest lepiej raz gorzej...jak to w zyciu;). Ale noce są straszne. Mamy dwie dolne jedynki i nic więcej nie widzę aby wychodziło. Ale budzi się i albo przerwa godzina czy póltorej w środku nocy i płacz albo pobudka o 5 i płacz. I pobudki co 1,5/2 h i to mnie wykańcza. A teraz jest faza zs tata jest be i za nic w świecie nie daje się ululac tacie, nawet przytulic,mamusia jest ok. Czy to już lek separacji? Trochr chyba za wcześnie.

            Ja byłam ostatnio na kawie a raczej herbacie vi kawy nie pije. Ale i tak wracałam na syrenie bo płacz był. Z innymi się nie spotykam go ostatnio infekcje się nas czepilo I boję się że znowu coś zlapie. A wy mamuśki gdzie się spotykacie?
            Ja zamiast spotkania chciałabym pospac dłużej w nocy. ..takie marzenie chwilowe.
            • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.02.15, 20:27
              Oj ja myślę, że nie za wcześnie, to moja trochę później niż średnia chyba ;) Przeciętnie ten lęk podobno pojawia się przełom 6/7. No ale to niech inne mamy się wypowiedzą. Ja również na syrenie wracam, no ale do ludzi wyjść czasem trzeba i tyle. A że na pospanie nie mam szans, to chociaż towarzysko skorzystam.

              Ja bywam w 100 pociechach na Starym Mieście, odwiedziłam ostatnio na Woli Pompon, sprawdziłam też Centrum Kredka Cafe. Spoko miejsca :)
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 08:26
                W 100 pociechach tez bywałam ale teraz przez infekcje odpuściliśmy. Na figle mile chodzisz czy ogólnie? Kilka razy byłam na dyskusji i w kawiarnii. I jak córka ruszy z raczkowaniem to myślę że będę bywać bo jest miejsce do tulania.
                A jak e pomponie? Jest mata dla dzieci i jakieś zabawki? A w mama cafe byłaś na wilczej może?
                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 09:37
                  Jeszcze nie trafilam na figle migle a właśnie z takim celem tam byłam już 3 razy :D
                  Pompon ma bardzo fajny "plac zabaw" dla dzieci, to nie jest tylko mata i zabawki. Więc polecam :) Fakt, że najwięcej jest tam 3-4latków. Ale moja raczkująco-stojąca była bardzo zadowolona :)

                  Mama cafe bida jeśli chodzi o zabawę dla dziecka, nie wrócę tam chyba że na jakaś dyskusję.
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 09:48
                    Sto pociech lubię bo na starówkę można na spacer pójść jeszcze. Na figlach tez jeszcze nie byłam a ciekawa jestem jak to wygląda. Daj proszę znać jak się uda na nie pójść.
                    W pomponie to właśnie słyszałam ze starsze dzieci i duzi ich. No moja leżąca to chyba by zsgnieciona została to odpada. A płatny jest ten plac zabaw?
                    Do mama cafe się zbieram jak córka wreszcie bez kataru będzie ale po tym co piszesz to sama nie wiem.
                    Co jeszcze polecasz?
                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 10:50
                      To dla niej pewnie atrakcja na razie w patrzeniu na inne dzieci :) Więc im więcej się dzieje i im więcej dzieci to w sumie lepiej, co? :)

                      Na pewno w Pomponie nie zadepczą Twojej, przecież będziesz obok :) Pomon fajny tylko obsługa fatalna, tak nadętych min dawno nie widziałam. I podjazd fatalny.
                      pomponart.pl/o-nas-3/nasza-filozofia/?lang=pl
                      Mama cafe szkoda czasu. No ale to moje zdanie. Nie ma w ogóle oddzielnego "wybiegu" dla maluchów. Zresztą podobnie jest w Kredce, taki bobas w przejsciowym wieku za bardzo nie ma swojego miejsca. Ale ten kącik jest bardziej w porządku niż w mama. W kredce jest jeszcze salka oddzielna dla takich właśnie już biegających. Moja musiała raczkować tam gdzie ludzie przechodzili.

                      Sympatycznie było tutaj www.kawiarnialemonka.pl/
                      natomiast mały pokój w sumie dla dzieci, ale też nie ma chyba takie zatrzęsienia.
                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 11:04
                        Dzięki za recenzje.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 08:27
                Sama jeździsz czy juz a jakaś mama? Autem? Bo moja nie lubi w samochodzie i stad tez problem. A w komunikację nie wsiada tyle zarazków i bakterii.
                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 09:58
                  My tylko komunikacją miejską :) Zresztą w tych miejscach jest wystarczająca ekspozycja i wymiana bakterii więc nie przejmuję się zarazkowatością komunikacji miejskiej. Po to też chodzę do tych dzieciowych miejsc, żeby mala miała kontakt i się uodparniała.
            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 07:54
              To zależy od dziecka. U nas lęk separacyjny pojawił się po 9 miesiącach, a potem po roku. Ale to był lęk spowodowany brakiem taty :) Mój syn to syn tatusia, matka ma tylko mleczko.

              Trochę nie rozumiem Twojego męża (a może i rozumiem), że wzywa Cię do dziecka w Twoim czasie wolnym. Ja rozumiem, że tata jest be, ale co w sytuacji, gdy np. będziesz musiała iść do lekarza ? Po to dziecko ma oboje rodziców, żeby sobie pomagali. Tata dałby radę, tylko musiałby tego chcieć.

              A nie masz możliwości, żeby wybyć do dziadków i tam odpocząć ?
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 08:30
                Wiesz może i jakoś mąż by w końcu uspokoił ale dzwonił raz bo chyba sam się przestraszył bo plakala strasznie. A okazało się ze tylko pierś pomogła. Jakiś ból egzystencjslny.

                Do dziadków miałam plan jechać ale chodzę z córką na rehabilitację i jesli pojadę to odpadają nam zajęcia. A jej zdrowie i wyprostowane tego co nie działa jest dla mnie ważniejsze.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 08:31
                W ciągu dnia jest w miarę gorzej jest w nocy. A tu nawet dziadkowie nie pomogą. W dzień spać nie potrafię. A mnie to brak snu wykańcza. ...ciągłego snu a nie przerywane go co chwila.
                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 10:05
                  Ja akurat to rozumiem. Jeśli dziecko nieprzerwanie płacze i nie da się go uspokoić to ja nie widzę sensu żeby w imię mojego "wolnego czasu" i "relaksu" ono się tak naprawdę męczyło. Może za taki np miesiąc sytuacja będzie wyglądała inaczej. To znaczy nie zrozumcie mnie źle, wychodzić trzeba, trzeba przynajmniej próbować. Ale ja nie potrafię się w ten sposób odciąć i powiedzieć: nie obchodzi mnie co się będzie działo, mnie po prosto przez godzinę nie ma. Mamy taki deal z mężem, że mam włączony dźwięk w komórze i jeśli jest słaba sytuacja to on do mnie dzwoni, w innym wypadku telefon milczy, bez smsów i raportów co 15min.

                  Do około miesiąca temu mógł spokojnie z nią zostawać jeśli była najedzona, no ale teraz jest inaczej. I to przeczekamy.
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 11:05
                    Zgadzam się i popieram.
            • mamagabisi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 10:30
              To i tak masz nieźle. Moja za 4 dni kończy 9 mcy i odkąd skończyła 4 też się budzi często w nocy. Ba, ja się zastanawiam czy ona w ogóle śpi. Karmię piersią na leżąco. Mała śpi z nami. Jak tylko próbuję się odsunąć po karmieniu to od razu płacz i szukanie piersi. Próbowałam przetrzymać to się rozbudziła i po godzinie zasnęła ale tylko przy piersi i też na kolejną max. godzinę. Też już mam dość i nie mam pomysłu jak to zmienić. A za 2 mce wracam do pracy i muszę w niej jakoś funkcjonować. Dodam, że w dzień się najada, pierś ssie raz lub dwa i nie do spania tylko te noce takie koszmarne. I to każda taka noc. Może ktoś coś doradzi???
              • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 10:55
                mamagabisi, brzmi rzeczywiście bardzo ciężko. Wiem że każde dziecko jest inne, ale jeszcze w tym wieku jakieś konkretne zapotrzebowanie na mleko występuję. A jeśli ona ssie raz, dwa razy w ciągu dnia to nie dziwne że potem takie maraton urządza. Czy ona coś pije oprócz Twojego mleka? Jak wygląda jej jadłospis w ciągu dnia?

                Moja za dnia je z piersi co około 3 godziny, czasami częsciej jesli chce sobie tylko chwilke popić. Tak czy siak pewnie wyjdzie średnio 5-6 zanim pójdzie spać. No i ma na razie 3 posiłki ale zamierzam na dniach zwiększyć jeszcze o jeden. Skończyła 9 miesięcy w zeszłym tygodniu.
                • mamagabisi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 11:05
                  Ale ona taki maraton urządzała nawet wtedy gdy w dzień ssała pierś co 2-3 h. Je 3 posiłki, a od 2 dni dodałam jej jeszcze jeden. Poza tym pije wodę.
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 11:09
                  Bieniewicka napisz co jecie. Może coś wykorzystam choć u nas alergia.
                  Dzięki.
                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 12:00
                    Na razie się nie wysilam, bo mała dopiero się rozkręca. Ale jestem na grupie FB, BLW przepisy i mam już też swój folder i pinterest z fajnymi przepisami.
                    www.facebook.com/groups/blwprzepisy/

                    Mała dostaje rzeczy do rączki ale daje jej też zupkę łyżeczką, to bardziej w ramach eksperymentu czy dodatkowe porcje w brzuszku zmienią coś nocą. Raczej nie :D Ale lubi z łyżeczki jeść najczęściej bierze ode mnie tę łychę i wkłada do buzi.

                    Śniadanie - około półtora godziny od wstania
                    owoc plus zupka z kilku warzyw/owoc + ryż/kasza przeróżna (dzisiaj jabłko, dynia, por i kasza jaglana)

                    Lunch - po wstaniu z drzemki
                    kromka chleba (tata piecze :)) z pastą np. wczoraj było awokado+jajko (jak żółtko jest na półmiekko to wychodzi aksamitniejsza) + plus ta sama zupka
                    jajecznica
                    naleśnik posmarowany pastą/sosem/musem owocowym
                    *muffiny
                    *chlebek cukiniowy etc

                    Obiado-kolacja po wstaniu z drzemki
                    w ramach pełnej utylizacji: pasta dodana do makaronu świderki + plus ta sama zupka
                    kuleczki mięsne z indyka/cielęciny mielonej, kawałek dyni i jabłka
                    po prostu różne warzywa na parze - dzisiaj batat, kalarepa i topinambur
                    *kluski lane brokułowe
                    *kopytka z sosem
                    *ryba

                    *na mojej liście do wypróbowania w najbliższym tygodniu
                    Co do past na kanapkę to wszysko wchodzię w grę - ostatnio smaczne było jajko-brokuł, jajko-jabłko. No ale żeby nie było, moje dziecko nie je jajka 7 razy w tygodniu :D Jakoś tak zapamiętałam.
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 15:23
                      Dzięki. No cóż. ..chleb odpada, muffiny tez chyba że bez mak glutenowych. Warzywka próbujemy i kasze tez. Jajka tez nie....Ehh.
                      Czy kiedyś te alergie mina?
                    • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 19:42
                      Co to jest "topinambur"?????????????
                      I tak z ciekawości - jak je te kopytka z sosem? Rękoma? Bo to chyba jeszcze nie jest etap na widelec jak zgaduje?
                      • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 19:58
                        Tutaj dużo info o topinamburze :)
                        dziecisawazne.pl/topinambur-zrodlo-mlodosci-zdrowia/
                        kopytek jeszcze nie jadła, to w jadłospisie na następny tydzień. Ale na pewno weźmie w łapkę. Jak chociażby makaron świderki, też robi cap rączką :)
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 11:08
                Daj jej więcej piersi w dzień. Myślę że trochę nadrabia brak mleka a dzień bo 9 m to jeszcse duże zapotrzebowanie dziecko ma. A coś pije jeszcze?
                A może lek separscyjny przechodzi? U nas tez lekko nie jest z nocą ale czekam aż będzie lepiej.
            • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 15:05
              były czasy ze marzylam o piwie czy wyjsciu na impreze... teraz marze by się wyspać. Jestem nieprzytomna i zasypiam w ciagu dnia razem z maluchem,żeby miec sily wyjsc na spacer i nie upaść...
              rozumiem Cie:)
              • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 15:13
                i nie wiem o co chodzi ale maluch jednego dnia potrafi spac 3 razy po 1,5h-2h w ciagu dnia a dzis za nami 3 drzemki po 30min... az sie wscieklam bo jak ja zasypiam to on sie budzi:(
                dzis az wyszlam do kuchni,polozylam leb na stol i marzylam o chwili spokoju...
                Kocham szkraba nad życie ale padam na mordę,przysięgam...
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 15:25
                  Ja dziś było kiepsko to jutro może będzie lepiej. Tak sobie powtarzam jak jest zle;). Spróbuj. ..trochę pomaga.
                  No właśnie sen to jet chyba najtrudniejsze w macierzyńskie to znaczy brak snu ciągłego. Szczęśliwe te mamy co ich dzieci śpią w nocy kilka godzin. A my musimy mieć nadzieję że kiedyś będzie lepiej.
                  • stokrotka081280 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 17:03
                    Hey dziewczyny ja przezywam dokladnie to samo czasami zaluje ze zachciala mi sie karmic p.Jestem mama 3 dzieci 9 i 8 lat. Oni byli chowani na butli wtedy nie wiedzialam co to nie przespana noc.Teraz maly 5 miesiecy masakra.Jestem padnieta....ciagle niewyspania i zmeczenie to obnizylo moja odpornosc ze juz 5 dzien goraczka dreszcze grypsko jedne nigdy tak nie chorowalam.Probowalam malemu butle dac ale on nie ani smoka ani butli.Nie mam sily sie z nim urzerac
                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.02.15, 18:11
                      stokrotka w takiej sytuacji na gwałt porządny system wsparcia i pomocy. Rodzina i przyjaciele, oprócz oczywiście w pełni zaangażowanego Taty. Jak to u Ciebie wygląda?

                      Nie raz o tym już było - ale. Wiem że masz porównania z dwójką "butelkową", ale to że się nie budziły to równie dobrze mogła być taka ich uroda. Znam mamy kp których dzieci jedzą max 2 razy w nocy. Albo wcale. Więc to że Twoje trzecie dziecko byłoby na butelce... coż, nie ma pewności jak wtedy by Wasze noce wyglądały.
    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:07
      Eh. .córka nie dosyć ze ssie często i ja słabo śpię to teraz jeszcse budzi się o 5 rano ano gotowa do zabawy. Kiedy będzie promocja? Bo przy takim układzie to znowu kryzys mnie czeka.
      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:12
        Nawet nie wiem jak Cię podnieść na duchu. Wirtualnie ściskam :)
        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:18
          Twoja córka, to wypisz wymaluj córka mojej sąsiadki. Od początku budziła się pierdylion razy, z tym, że ona w ogóle nie kp. Za dnia spała tylko w foteliku, bo dało się pobujać i to max ciurkiem godzinę w ciągu dnia. Minęło po roku, akurat jak poszła do żłobka. Wdrożyła się w rytm żłobka i zaczęła naprawdę ładnie spać, sąsiadka nie mogła uwierzyć. Gorzej, że zaczęła strasznie chorować i to znów odbiło się na śnie. Ale i tak jest widoczna poprawa.
          • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:35
            Nie wiem jakie znaczenie odnośnie budzenia me też fakt, że dziewczynka jest również alergikiem.
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:36
            a nie miała takich epizodów że budziła się jakoś na przerwę w spaniu w środku nocy?
            Czy miało to coś wspolnego z przechodzeniem na mniejszą ilość drzemek? Myslisz że może byc to zwiazane z drzemkami?

            Choć jak znam życie to powód jest nam wszystkim znany: "botak" ;(
            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.02.15, 21:51
              Ta dziewczynka miała bardzo nieregularny tryb do tego pierwszego roku (czasem nawet miała 3 drzemki jeszcze), od początku nienawidziła wózka. Ewidentna niedojrzałość układu nerwowego. Wiele razy sąsiadka wspominała, że spała z nią na rękach, bo mała jako alergik drapała się i wybudzała, generalnie była strasznie zmęczona. Przerwy też były z tego co mówiła. Obawiała się jak to będzie, gdy w żłobku ona padnie przed drzemką, albo jak będzie spała, bo ona tylko w foteliku spała i często z bujaniem. Za pierwszym razem spokojnie dotrwała do planowej drzemki, zasnęła w leżaczku i spała najdłużej jak dotychczas za dnia. W szoku byłyśmy obie z sąsiadką. Obstawiałyśmy obie, że to inne otoczenie i chęć naśladowania dzieci pomogły. Oczywiście były potem i gorsze chwile, ale generalnie od tego momentu jest o niebo lepiej. Potem spała nawet na materacu jak inne maluchy. Mała była pewnie mocno zmęczona po całym dniu i 'nie miała sił' tyle się budzić w nocy. Szkoda tylko, że teraz musi mieć miesięczną przerwę, żeby się wyleczyć.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.03.15, 10:11
                Uroki żłobka i miejsc gdzie jest więcej dziefi/ludzi. Ważne ze jej się poprawiło. To daje jakaś nadzieje ze po roku może będzie lepiej a jak pójdzie do zlobka to się poprawi znacznie.
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.03.15, 10:09
              Córka budziła się w środku nocy i miała przerwę bieniewicka. I myślę że to było raz na jedynki dolne i dwa a zmianę na dwie drzemki (choć zdarzy się ze śpi trzy razy jeszcze ale rzadko bardzo).
              A teraz przerwy w środku nocy nie ma ale jest poranna pobudka. Czytam szukam i myślę co to może być. Rady babybump tez wertowalam. Patrze na notatki i cos próbuje wymyślić,jakaś zależność ale ki nie idzie.
              Czekam...i marze o śnie...
              • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.03.15, 11:33
                U nas poranna pobudka oznaczała zęby.
                • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.03.15, 12:15
                  a mnie rodzice oświecili że ze mną nie mieli problemów:D zasypiałam SAMA jak byłam zmęczona... :D ot tak po prostu!!
    • ange1aa Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.03.15, 16:10
      Ja kryzysów miałam wiele. Z powodu wielu czynników. Mały kolkowy i nerwowy typ, przy piersi szarpał sie, ja zalewalam wszystko dookoła mlekiem. Na dzien dzisiejszy nie chce zapeszać, ale juz lepiej udaje sie nam karmienie. Czas tutaj odgrywa najwieksza role.
    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 07:14
      A dzisiaj ja z kolei wymiękam. Niedobrze mi z bólu głowy i niewyspania.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 08:55
        Ehh...trzymaj się jakoś.
        Moja dziś od 5.20 urządza płacze i marudzenie. Mamy godz. 9 a ja wykorzystałem juz całe pokłady energii i siły z weekendu:/.
        • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 09:24
          I Ela i Nothing macie juz z bablami swoimi pierwsze infekcje i gorączki, prawda? My właśnie pierwsza noc z rozpalonym bobasem. Ech. Żeby tylko zdrowe były te nasze dzieciaki, reszta jakoś się poukłada...
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 09:32
            I szum. Infekcje wirusowe j bakteryjne. I szpital zaliczony. Tak masz rację ze zdrowie najważniejsze. Ale jeszcze dorzucę życzenia aby spala lepiej i jadły i alergie minęły.

            A jak u was bo czytałam ze gorączka ? Spadła cos? Byliście u lekarza juz?
            • stokrotka081280 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 10:16
              U MNIE JUZ NIE JEST TAK ZLE W NOCY JAK BYLO WCZESNIEJ ALE TO PRZEZ MOJA GLUPOTE. WEDROWALAM Z SYNKIEM OD WOZKA DO LOZKA TAK MOZE Z 10 RAZY W CIAGU NOCY I GIBANIE.OD PONAD TYGODNIA MALY ZASYPIA U MNIE W LOZKU COPRAWDA Z PLACZEM I SPI CALA NOC Z PRZERWAMI NA CYCUSIA.W PORUWNANIU CO JEST TERAZ A CO BYLO TO JA JUZ NIE BEDE NARZEKAC.
          • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 11:09
            U nas jak chorować to z przytupem. 1,5 miesiąca żłobka, a 3 infekcja za nami i 2 antybiotyki. O nocach chorego dziecka nie wspomnę, bo odechciewa się następnego ;) Moje kp pomogło tylko jak mały nie chciał jeść, zawsze wypił trochę mleka. Musi swoje wychorować, tak jak jego mama.

            Choroba odeszła, przyszły nowe zęby do wyrżnięcia. Nie wiem czy w ogóle spałam tej nocy. Jutro chyba profilaktycznie dam mu paracetamol, drugiej takiej nocy nie zniosę jak wstaję o 5. Kto mi zepsuł dziecko ??? Przyznać się !!! On tak ładnie spał w nocy. Już wszystko zmierzało ku lepszemu ...
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 13:01
              No właśnie te noce to jest koszmar...
              • ange1aa Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 14:46
                A w jakim wieku macie dzieci?
                • stokrotka081280 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 15:07
                  5 miesiecy i tydzien
                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 16:53
                    Stokrotka dobrze ze capsa wylaczylas bo poczulam się okrzyczana ;) moja 9m i tydzień
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 15:37
                  Moja ma osiem. I zawsze kieosko spala ale teraz to jakas masakra jest.
                • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 21:01
                  Syn ma 15 miesięcy i tydzień. Do 9 miesiąca była 1 pobudka na mleko i spaliśmy do 8. Od momentu raczkowania i zębów noce stały się hardkorowe. Były potem jeszcze super noce, ale generalnie z wiekiem jest coraz gorzej. Potem cieszyłam się gdy były 2 pobudki, a teraz gdy 3 ... Jak miał 2 miesiące przesypiał noce od 21 do 7 ciurkiem ...
              • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 16:51
                Owszem, noce z choroba to koszmar. Corcia biedulka spać dawała rade tylko na rekach i przy piersi. Efekt jest taki ze może spalam łącznie godzinie, moze dwie .
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.03.15, 09:49
                  I jak u was?
                  Moja dziś promocje zrobiła. ..spala do 6.30;). I pobudki e nocy nie było. Ale 5 razy jadła porządnie.
                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.03.15, 12:35
                    Miło to słyszeć, bo i u nas były tylko 2 pobudki :) Za to wstał razem ze mną o 5:30.

                    Za to jak za pierwszym razem mały się obudził, to udałam, że śpię i mąż go wziął. Udało mu się go uspokoić, dopiero potem zjadł. Więc może to będzie dla nas szansa na odstawienie w nocy.
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.03.15, 15:17
                      Powodzenia i zdawaj relacje jak idzie.
                      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 14:27
                        Dziś z kolei młody wstał po 4 jak skowronek :/ Żeby chociaż co drugą noc jako tako przesypiać...
                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 14:34
                          Ehh te dzieci. A gdyby tak spaly lepiej karmione piersią to więcej kobiet by karmiło bo wśród moich znajomych Cześć nie karmi bo wygodniej. Źle to matka natura wymyśliła. ..oj źle.

                          Moja o 5.40, niby nie najgorzej ale i tam ciężko o tej zacząć dzień gdy moc z pobudkami.
                          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 15:05
                            Nothing, a w jakim wieku te dzieci? Ja mam więcej znajomych karmiących piersią, tylko nieliczne mm. I te mm też mają swoje okresy pobudek w środku nocy. Albo bolesne ząbkowanie. Więc i tak się budzą, tylko że nie cycusiują.

                            Ale fakt, częściej noce przesypiają butelkowe. Ale nie wszystkie. Gdybym miała pokusić się o estymację to bym powiedziała że 65-70% z dzieci mm przesypia noce.
                            Mam 4 koleżanki kp, na razie spokojnie bo są 2-5m. Ale jeden, ten 5m właśnie od kilku tygodni tankuje jak moja córa, czyli co 2 godziny. Wcześniej było inaczej. Jestem ciekawa jak te pozostałe, bo na razie to twardo przesypiają noce. Trzymam kciuki żeby im tak zostało!!
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 20:18
                              W różnym wieku. Ja akurat znam 5 na mm, 8 m i 12 m. Wszystkie śpią pięknie. Ten co 5 m to się budzi raz a pozostałe nie.
                              Różnie jest oczywiście ale na butli śpią lepiej to moje obserwacje.
                              • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.03.15, 16:02
                                Moja córka po karmieniu piersią, wielokrotnym nie zasypia w ogóle na dłużej. Najczęściej przysypia przy piersi, po czym wypuszcza ja, budzi się i wrzeszczy i dalej od nowa cycek etc. Po karmieniu mm zasypia spokojnie i na dłużej. I myslę, że to nie tyle kwestia tego, że mm jest bardziej ciężkostrawne, moja pije akurat hydrolizat, ze względu na alergie w rodzinie, i to mleko lekkostrawne jest. Chodzi chyba bardziej, że w krótkim czasie wypija tego mleka więcej i szybciej czuje się syta. Zanim wypije z piersi tyle, żeby być pełna to już cześć się strawi i tak brzuszek dziecka kp nigdy nie jest tak naprawdę pełny. Niektóre dzieci znoszą to dość dobrze i niespecjalnie im takie niedojadanie przeszkadza. A są małe łakomczuchy, które lubia się napchać raz a porządnie i wtedy obserwuję się takie akcje jak wiszenie na piersi godzinami, całymi nocami lub dniami, płacze, nerwy, szarpanina etc.
                                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.03.15, 17:01
                                  Colin a ile miesięcy ma Twoja córka?
                                  • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.03.15, 19:32
                                    Za 10 dni skończy dwa, a co?
                                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.03.15, 21:57
                                  collin79 napisała:

                                  No właśnie z Twojego opisu wywnioskowalam ze to musi być taki właśnie maluszek co to niedawno noworodkiem przestal być :)

                                  > Moja córka po karmieniu piersią, wielokrotnym nie zasypia w ogóle na dłużej. Na
                                  > jczęściej przysypia przy piersi, po czym wypuszcza ja, budzi się i wrzeszczy i
                                  > dalej od nowa cycek etc. Po karmieniu mm zasypia spokojnie i na dłużej. I myslę
                                  > , że to nie tyle kwestia tego, że mm jest bardziej ciężkostrawne, moja pije aku
                                  > rat hydrolizat, ze względu na alergie w rodzinie, i to mleko lekkostrawne jest.
                                  > Chodzi chyba bardziej, że w krótkim czasie wypija tego mleka więcej i szybciej
                                  > czuje się syta. Zanim wypije z piersi tyle, żeby być pełna to już cześć się st
                                  > rawi i tak brzuszek dziecka kp nigdy nie jest tak naprawdę pełny. Niektóre dzie
                                  > ci znoszą to dość dobrze i niespecjalnie im takie niedojadanie przeszkadza. A s
                                  > ą małe łakomczuchy, które lubia się napchać raz a porządnie i wtedy obserwuję s
                                  > ię takie akcje jak wiszenie na piersi godzinami, całymi nocami lub dniami, płac
                                  > ze, nerwy, szarpanina etc.

                                  To co opisujesz to dość przeciętne zachowanie maluszkow w okresie 0-3m. Nie zgodze sie z ougolnieniem, ktirego dokonalas :) jestem pewna ze jest mnóstwo mam które maja zupelnie odmienne doświadczenia. Czyli bobo tankuje i takie nabombolone odpada jak po pol litra ;)

                                  Dodatkowo w Waszym przypadku w gre wchodzi z tego co rozumiem regularne podawanie butli. Jesteś na tym forum wiec zapewne juz 5000 raz slyszalas o tym jak może zaburzyć ssanie piersi a przede wszystkim jak rozleniwia bobasa i powoduje frustracje gdy rzczwiscie trzeba sobie wyssać mamine mleko.

                                  I jeszcze moja refleksja, nie wiem co na to reszta - takie właśnie maciupki nie "wiszą" na piersi po prostu z głodu. Jest kilka czynników, przede wszystkim ogromna potrzeba ssania, potrzeba bliskości i bycia w ramionach mamy.

                                  Z mojego podworka - moje dziecko się wrecz miałam wrażenie w tym poczatkowym okresie przejadalo, wkolko jadlo i ulewalo. Tob akurat tez bierze sie z tego ze takie maluszki nie do konca ogarniaja kiedy sa syte. No i tak zdarzało się szarpanie i płacz. Bo dochodzą jeszcze slawetne skoki rozwojowe które w naszym przypadku bardzo miały wpływ na zachowanie malej przy piersi.

                                  Dodać trzeba ze zachowanie o którym wspomnialas szybko mija, styl jedzenia ulega często diametralnej zmianie. I tak juz 4m dzieciaczki potrafią w 3-5min opróżnić do cna piers. Generalnie bujaj się matka :P Piersiozwising staje się zamierzchla przeszłością ;)

                                  I jeszcze pytanie, może blednie rozumiem Collin ale czy uwazasz ze gdybyś podawała samo mm to mialabys dużo spokojniejsze i lepiej spiace dziecko? Tzn maciupka :D bo jak nie skończył bobas nawet 2m to trudno inaczej określać.
                                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 07:28
                                    Potwierdzam, niekażde dziecko jest cycozwisem. Mój syn na początku najadał się z jednej piersi w 10 min i robił wrzask, który mówił mi "nie pokazuj mi się przez następne 3 h". Po wyjściu za szpitala poszłam zapisać go do przychodni pomiędzy karmieniami. Następnego dnia po coś pojechałam do sklepu na drugim końcu Warszawy, też pomiędzy karmieniami. Od wagi spadkowej przez tydzień nabrał ponad 300 g. I tak było przez długi czas, szybko zaczął spać po kilka godzin w nocy, nawet i 10 się zdarzało. Ale co się nasłuchałam wrzasków z powodu kolek i nawymyślałam różnych sposobów radzenia z nimi to moje. Każdy wieczór to był jeden wielki wrzask przze 2-3 miesiące. Każde karmienie za dnia było 'nerwow'e do końca 4 miesiąca. Do tej pory pamiętam jak dokładnie rok temu chciałam pojechać z małym odwiedzić znajomych w pracy, a stresowałam się jak ja go nakarmię w obcym miejscu. Nie może być idealnie :)
                                    • lee_a Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 12:08
                                      ela.dzi - chyba piszesz o mojej córci! Jak juz usnie to spi i po 7 godzin, ale nerwówka przy kamieniach i wściek wieczorny mnie wykańcza. Wczoraj zasnęła o 1 w nocy, choć zdarzyły sie juz piękne wieczory kiedy spała od 21.... Póki co, widzę zdecydowana poprawę po Delicolu, naprawde jest lepiej. I odliczam czas do skończenia trzeciego miesiąca.
                                      • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 12:31
                                        Jak i ile razy dajesz ten delicol? Ja jej dawałam do mm, teraz mm nie daję i nie bardzo wiem, jak jej go podać, bezpośrednio do paszczy przed każdym karmieniem?
                                        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 17:38
                                          Na łyżeczce przed każdym karmieniem.
                                      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 17:36
                                        U nas też pomógł Delicol. Jeszcze troszkę ;)
                                  • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 12:24
                                    Zgadzam się z tym co piszesz, nie chciałam uogólniać na wszystkich, wyszło niechcący.
                                    Wiem, że po 3 miesiącu mniej więcej wiele rzeczy uciążliwych mija u niemowlaków, zaczynają się za to następne, np. ząbkowanie;-).
                                    Nie wiem czy miałabym spokojniejsze i lepiej śpiące dziecko, to hipoteza. Zauważyłam tylko, że po butli była ewidentnie syta i przez to spokojniejsza, i jak już zasnęła, to na 3 godziny z hakiem. Po piersi tak się nie zdarza, niestety.
                                    Mam inne dzieci i cały dom na głowie, brakuje mi czasu na prozaiczne czynności, pewnie stąd to moje zdenerwowanie tym wiszeniem. Chociaż w sumie nie o samo wiszenie chodzi, tylko o to, że to wiszenie wydaje się być bez sensu, bo ani się nie najada, ani jej to jakoś humoru nie poprawia. Ciężko tak całymi dniami oglądać tą wykrzywioną w płaczu buzię i na dobrą sprawę nie wiadomo dlaczego tak do końca, więc i zaradzić się konkretnie nie da.
                                    Co do mm, odstawiłam. Tzn. drugi dzień jej nie podaję i zastanawiam się ile czasu potrzeba, żeby zapomniała o tej formie jedzenia, a przestawiła się tylko na pierś?
                                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 20:36
                                      No to jesteś 100 razy bardziej doświadczoną mamą ode mnie i tym lepiej wiesz, że bobasom co chwila się zmienia. Hehe, taaa, ząbkowanie. Ale skoro jesteś zdziwiona humorzastym 2 miesięczniakiem, czy to znaczy że Twoje starsze dzieciaki okres wczesno-niemowlęcy przechodziły inaczej?

                                      Co do Twojego pytania o odstawienie mm - ja niestety nic mądrego w temacie nie powiem, może dziewczyny coś od siebie dorzucą? Jak w ogóle idzie bez butli?
                          • mad_die Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 20:40
                            Ehh te dzieci. A gdyby tak spaly lepiej karmione piersią to więcej kobiet by
                            > karmiło bo wśród moich znajomych Cześć nie karmi bo wygodniej. Źle to matka nat
                            > ura wymyśliła. ..oj źle.

                            Matka natura wymyśliła to idealnie.
                            Dziecko ma spać z mamą, obok mamy, w łóżku z rodzicami - BLISKO. Takie się rodzi i dopóki nie osiągnie odpowiedniego wieku (dla każdego dziecka innego) - powinno być blisko opiekunów.

                            Ale przyszedł facet jeden z drugim i stwierdził, że piersi muszą wrócić do niego, więc ciach! koniec kp (w lepszym przypadku mamka przejmowała malucha).
                            A potem przyszła rewolucja przemysłowa i kobieta musiała iść do fabryki. Z dzieckiem przy piersi, na plecach w polu da się robić, ale przy maszynie? Nie bardzo... więc co? ciach! i po kp. Po drodze przyszło odebrać kobiecie prawo rodzenia jak chce i z kim chce, wetknięto jej puszkę z proszkiem do ręki i co? i po kp.

                            Teraz jak jest każdy widzi.
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 07.03.15, 15:35
                              Ale ja się zgadzam ze blisko mamy i rodziców. Ale fakt jest taki ze gdyby dzieci na piersi lepiej spaly to wieje mam by karmiło. A sama znam takie co z wygody podają mm.
                              • mad_die Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.03.15, 15:32
                                Tu nie chodzi o dzieci, tylko o brak wiedzy u mam.
                                Bo gdyby mamy wiedziały, ze dzieci w pewnym wieku po prostu śpią inaczej (krócej, gorzej, lżej... name it), to by karmiły mimo wszystko.
                            • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.03.15, 16:56
                              mad_die napisała:

                              > Ehh te dzieci. A gdyby tak spaly lepiej karmione piersią to więcej kobiet by

                              > Ale przyszedł facet jeden z drugim i stwierdził, że piersi muszą wrócić do nieg
                              > o, więc ciach! koniec kp (w lepszym przypadku mamka przejmowała malucha).
                              > A potem przyszła rewolucja przemysłowa i kobieta musiała iść do fabryki. Z dzie
                              > ckiem przy piersi, na plecach w polu da się robić, ale przy maszynie? Nie bardz
                              > o... więc co? ciach! i po kp. Po drodze przyszło odebrać kobiecie prawo rodzeni
                              > a jak chce i z kim chce, wetknięto jej puszkę z proszkiem do ręki i co? i po kp
                              > .
                              >

                              mad, w punkt.
                        • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 15:00
                          Ela a o której on idzie spać że o 4 jak skowronek wstaje? I ile śpi za dnia? Jest zadowolony i pogodny w ciągu dnia?
                          • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 17:02
                            Chodzi spać o 20, zwykle wstaje po 6. Ktoś mi ostatnio podmienił dziecko. Jeszcze z miesiąc temu na weekendzie wstawaliśmy o 7 ... Kiedy to było ;) ? Za dnia śpi długo, bo minimum 2 h, czasem do 3 dobija. Ale tak zawsze było jak przeszedł na 1 drzemkę, ostatnio jakoś gorzej śpi.

                            Córka koleżanki, kp, pół roku, już 2 tygodnie śpi całą noc. Za to w ciągu dni tylko 2-3 drzemki i max 1,5 h. Coś za coś.
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.03.15, 20:20
                              Chyba wole przespać noce niż dzień bo bardziej zmęczona jestem i podczas snu się regeneruje.
                              • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 07:44
                                Też bym wolała, ale na to wpływu nie mamy :)

                                Ja odnoszę wrażenie, że spanie dziecka nie ma nic wspólnego ze sposobem karmienia. Raczej z charakterem dziecka, temperamentem i jego reakcją na zmiany i bodźce. Mój syn naprawdę sensownie spał w 1 roku życia, w przeciwieństwie do znanych mi dzieci na mm. Serio. Teraz pewnie intensywnie przeżywa jakiś skok rozwojowy czy zęby. Dziś obudził się 3 razy z marudzeniem, całkiem obudził się o 5:30, a wstał z mężem o 6. Nie chciał mnie puścić do pracy, nie chciał się ode mnie odkleić, tak płakał. Mój synek tatusia tak chciał do mamy, jeszcze miesiąc temu byłoby to nie do pomyślenia. Podejrzewam, że jakbym go odstawiła teraz, to wcale nie miałabym bardziej przespanych nocy. Jedyny minus to taki, że dzieci kp nie budzą się potem już na jedzenie, lecz na przytulenie i ukojenie. Dzieci na mm takiej opcji nie mają, butla to nie ciepełko mamy i nie opłaca się budzić.
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 09:23
                                  Ela może to chwilowe i minie. Też sadze ze pobudki to często temperament ale znam większość gdzie mm jednak sprawia że dziecko lepiej śpi bo głodu nie czuje tak szybko.
                                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 13:19
                                    W wątku spanie razem problem opisalam kilkoro dzieci KP. Wszystkie śpią w lozeczkach. Wszystkie budzą się na karmienie zupełnie inaczej. A wiec inaczej odczuwają głód, pragnienie, inne maja potrzeby. Mimo ze wszystkie KP.

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,156837324,156858259,Re_Spanie_z_dzieckiem_Problem.html
                                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 13:29
                                    Jeśli powodem pobudki jest głód, to rozumiem, że mm bardziej nasyci dziecko. Ale nie ma 2 takich samych dzieci, nawet bliźniaki jedzą inaczej. Wiesz, że mój syn nie chciał jeść, więc był długo na mleku i mimo to budził się tylko raz. Ostatnio znajoma dawała mm na noc i w nocy. I co ? I guzik, syn obudził się jeszcze szybciej, bo to nie była mama ;) Statystycznie mm może powodować mniej pobudek, ale zależy na jakie dziecko trafi.

                                    U nas zaczynam się zastanawiać czy syn aby nie rośnie. Je ostatnio jak dorosły, wszystko by chciał, mimo, że chwilę wcześniej coś jadł. W tej kwestii też podmienili mi dziecko.
                                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 16:02
                                      To ja się zamienię bo moja nic nie chce jeść;).
                                      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.03.15, 20:27
                                        Jakbym słyszała siebie pół roku temu :D
                                • Gość: aga Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.15, 11:29
                                  A co, dziecko butelką karmione jest w powietrzu? Tez je bierzesz w ramiona tak samo jak do karmienia piersią. Karmie w sposób mieszany ponad pół roku (nie będę się rozwodzić dlaczego) więc znam ja i moje dziecko oba sposoby i uwierz mi karmić butelką też można z miłością - nikt nigdy tak nie patrzył mi w oczy jak mój syn kiedy karmię go butelka- jest wtedy doskonały kontakt wzrokowy. Przyznaję jest jakaś magia w karmieniu piersią, ale karmić butelka też można z miłością.
                                  • Gość: aga Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.15, 11:34
                                    Post powyżej skierowany jest do ela. dzi odnośnie tego, że dzieci po karmione wcześniej piersią budzą się potem na utulenie lub ukojenie.
                                    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 14:27
                                      Przeczytaj jeszcze raz co FAKTYCZNIE napisałam.
                                      • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 15:32
                                        Ela, adze chyba chodzi o to:

                                        Jedyny minus to taki, że dzieci kp nie budzą się potem już na jedzenie, lecz na przytulenie i ukojenie. Dzieci na mm takiej opcji nie mają, butla to nie ciepełko mamy i nie opłaca się budzić.

                                        Może zabrzmiało to niefortunnie, bo bez względu na sposób karmienia dzieci mają taką samę potrzebę utulenia przez mamę - ALE nic tu nie ma o tym, że tylko piersią można karmić z miłością. Ani że nie ma kontaktu wzrokowego gdy się karmi butelką. Nie ma o tym ani słowa, chyba aga trochę projekcję zrobiłaś. Nikomu nie musisz się tłumaczyć jak karmisz, tym bardziej obcym internetowym babom o dziwnych nickach ;)
      • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.03.15, 16:04
        u nas tez masakra... tatus ma chyba jelitowke:( wiec go wyrzucilam do teściow... a moj maluch spi po 30min a ja bym chciala zjesc czy cos...o spaniu nawet nie wspominam
    • Gość: asia_bm Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.ostnet.pl 05.03.15, 21:56
      Tak śledzę Twoje inne wątki i widzę że mamy bardzo podobne córy, moja też późno zaczeła raczkować i siadać, właściwie na przełomie 9 i 10 miesiąca, pierwszy rehabilitant nie widział potrzeby ćwiczeń, druga Pani godzinną wizytą uruchomiła mi dziecko. Też alergiczka na te same rzeczy, też na początku słabo jadła, synek kumpeli miesiąc młodszy zajadał po 250 ml zupy w 6 miesiacu a moja 2-3 łyżki kaszki, łyżeczka zupy czy kawałek brokuła albo banana. Tyle...no i uwieszona na piersi, z mega pogorszeniem snu w okolicach 6 miesiąca, wieloma pobudkami, nocnymi przerwami, brzmi znajomo? Teraz zbliża się do roczku, więc może to co napiszę Cie pocieszy (chociaż wiem, że wszystko się może jeszcze milion razy zmienić). Młoda raczkuje z prędkością światła, siada pięknie, wspina się, wstaje gdzie popadnie i chodzi boczkiem przy meblach. Je dużo rzeczy z tych które może oczywiście i zapija się mleczkiem. Nocne karmienia chwilowo są uregulowane (tfu tfu przez lewe ramię) tzn. jest jedno tak między 3 a 4.30 rano. Nie zmienił tego nawet jak narazie mój powrót do pracy. Rytm dnia w miarę stały, teraz jest chora ale dzielnie to znosi. Zamartwiałam się wszystkim po kolei, że stacjonarna, nawet na plecy zaczeła się obracać i łąpać za stopy dopiero w 8 miesiącu. Mnie długo nie odstępowała na krok a teraz miłością jest tatuś. Nic jeść poza mlekiem nie chciała aż nadszedł dzień gdzie jej głównym powiedzeniem zostało "daj to" ze stanowczym wskazaniem na jakiekolwiek jedzienie. No i można się w końcu jakoś wyspać. Tak więc jak nie raz dziewczyny piszą wszystko mija (mam tylko cichą nadzieję że to co dobre już nie minie:), trzymaj się dzielnie, naprawdę będzie lepiej.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 06.03.15, 09:45
        Dzięki to pocieszajace i dające nadzieje. Ja ciągle sobie mowie ze musi w końcu być lepiej i ze snem i z jedzeniem. Mam nadzieje ze bliżej roku tak będzie.
        Faktycznie podobne masz doświadczenie z córką. Niejadek i alergiczka i późny rozwój. Moja właśnie ponad osiem miesięcy i nadal nei siedzi. Trochę pupę podnosi do raczkowania ale fo chyba jeszcze daleka droga. Karmisz nadal? Jak się udało zejść do jednego karmienia? Smoczek woda sama zdecydowała?
        • Gość: asia_bm Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.ostnet.pl 06.03.15, 14:46
          Karmie dalej, rano przed praca, 1-2 po poludniu, wieczorem przed snem i raz nad ranem. A w nocy ani smoczek ani woda bo to troche z deszczu.pod rynne, pewnej nocy powiedzialam.mezowi ze dosc, ze tej nocy musze sie wyspac i do 1-2 w nocy nie wstaje do malej i ide spac do salonu. Owszem, przebudzala sie ale maz ja poglaskal i zasypiala. O tej 2 nakarmilam i do 5-6 tez maz usypial ze 2 razy. I tak z nocy na noc budzila sie jakos mniej a na mleko coraz pozniej, np wczoraj 4.30. Fakt jest odkladalna do lozeczka i nie protestowala, lepiej spala w swoim lozeczku niz znami (maz strasznie chrapie a ja sie wierce:). Placzu wielkiego nie bylo, raczej takie marudzenie krotkie ale moje plecy juz nie dawaly rady z pobudkami i karmieniem pomimo ze lubie karmic na lezaco. No i chyba fakt ze zaczela raczkowac tez jakos pomogl bo jak sie zmeczy to moze lepiej.spi:)
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 07.03.15, 15:38
            Moja nie chce w łóżeczku. Mąż chrapie ale chyba jej nie przeszkadza i a razie tatuś jest be i u tulic się daje. No tak jak zacznie raczkowac ro chyba zmęczenie będzie większe. A na razie leży I pachnie; ).
            • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 08.03.15, 10:20
              Ja po prowokacji, zjadlam dwa kawalki pizzy i kupa z krwia, na polikach suche placki. Niefortunnie zbieglo sie to z infekcja:-(
              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.03.15, 09:44
                Macie cos sprawdzonego na takie szorstkie poliki? Doradzicie?
                • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 10:43
                  A od czego szorstkie?
                  U mojej córki szorstkie poliki są od wychodzenia na spacer. Mogę sobie smarować do woli, i tak będzie miała je podrażnione. Przerobiłam linomag zielony, przerobiłam welede.
                  Na podrażnienia wypróbowałam też naturalne rzeczy jak masło shea, olej kokosowy i olej migdałowy. Był też regenerujący balsam la roche posay z magnezem. Ale najlepszy do tej pory okazał się balsam biodermy atoderm intensive. Także na poliki kładę i buzia jest przyjemna i mięciutka.

                  www.bioderma.com/pl/nc/produkty/nowosci/product/action/2800.html
                  • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 14:49
                    Nam dermatolog poleciła Zinalfat, krem barierowy. To samo co La Roche czy Avene, tylko polski, tańszy i używając już drugą tubkę, stwierdzam, że skuteczniejszy. Smarujemy dość grubo kilka razy dziennie, bo ślini się okrutnie, a potem broda i poliki zjedzenie i wysuszone.
                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 15:16
                      Fajnie emz, dzięki za cynk, obczaje :)
                      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 15:37
                        Jak coś działa to polecam dalej. Mama fifka a jak u was? U nas ząbki cały czas dają popalić. W nocy płacze, spanie z cyckiem w buzi i co gorsza nie chce na leżąco tylko na kolanach sobie życzy. Jutro 9 miesięcy, apetyt taki sobie, teraz głównie na mleku jedziemy, kawałki znowu be, papki troszkę dziubie. Dziś robiłam przegląd techniczny. Uszka, gardło ok. Wszystkie czwórki napuchnięte jak cholera. Waży 8200 więc cały czas okolice 25 centyla.
                        • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.03.15, 16:50
                          U nas 8300 za 10 dni 10 mcy. Infekcja juz druga od poczatku lutego:-( Apetyt byl przez dwa tygodnie jako taki, choć po odrobinie skubnal, od tygodnia nie tknie nic.Tylko piers i to w ilosciach minimalnych. W nocy nie bardzo, tak chociaz te noce nas trzymały. Przez 2 mce tylko 400 gram przybral. Ja psychicznie kiepsko. Do rączki daje, ale u nas ten odruch wymiotny krecia robote robi. Ząbki na razie 4 mamy. Pocieszcie, ze to sie kiedys zmieni, bo oszaleje. Mamy skierowanie na morfologie, bo blady okrutnie.
                          Poliki to raczej od mojej diety, bezmleczni jestesmy i sprobowalam zjesc ser żółty.
                          Dajecie maluchom niejadkom witaminy, DHA?
                          • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 17:24
                            Ale 200 g na miesiąc to w tym wieku przecież norma. Do tego infekcja to i tak dobrze. Ja daje tylko D i staram się resztę dawać w stałym jedzeniu. I sama dobrze jem.
                          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 17:57
                            Jak juz yumemi pisała po 6m dziecko KP srednio przybiera 200gr na miesiąc. Czyli tak jak u Was. Moja ma 9.5m i 8260 i nie widzę powodów do zmartwień. Jest ruchliwa i od 7.5m chodzi przy meblach więc nie spodziewam się nowych faldek ;)

                            Bardzo wspolczuje chorobsk, no na pewno maja wplyw na apetyt, a katar na ssanie. Trudno żeby chorował i był rumiany i uchachany ;( a tak w ogóle dlaczego tak się przejmujesz jego waga i przyrostami (które są w normie).

                            Mam zamiar wypróbować herbatę z czystka na odporność,od 3m można podawać dziecku. Ktoś stosuje?
                            • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 18:08
                              To wiadomość niesprawiedzona, ale podobno może działać jak szałwia. Dostałam w prezencie od mamy ale boję się zastosować. Z resztą ja i synek jesteśmy w formie, gorzej z tatą😝
                              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.03.15, 20:01
                                Wiem, ze to norma jeszcze. Za trzy miechy do pracy a dziec oprocz piersi nic albo prawie nic. Urodzony z waga 3550 a przegonily go maluszki, nawet na piers ma ochote tylko przez minute. Ruszyc sie nigdzie nie moge, bo tak po troszku jada. Dziekuje Dziewczyny za wsparcie, moze wyluzuje- spróbuję. Gdyby nie to, ze karmie jak spi, yo waga bylaby nizsza na bank.
                                • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 20:04
                                  Mój 3700 a też szczuplak. Nie martw się, chudzi ludzie są zdrowsi. Np mój dziadek, a ma 90 lat, okaz zdrowia psychicznego i fizycznego.
                                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 20:33
                                    Przebijam :D moja 4100 a wiec teraz podwoiła wagę, gdy skończyła 9m:) i nie widzę w tym nic dziwnego. Nie wygląda na zaglodzona :) jest smukla ale udzik ma mniamusny <3 zywe srebro :D
                                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 20:39
                                      Bo jeszcze przecież wzrost się liczy. Moja wysoka, ur 58cm. My obydwoje szczupli, maz dodatkowo wysoki i po jednej i drugiej stronie rodziny szczupli wszyscy. Wiec w kogo miałaby byc pulpetem, no nie w mamusie przecie :P ;)
                                      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 15:45
                                        U nas tak samo. Ur 57, my ja 56, mąż 61. Ja 173, mąż 181 i raczej szczupli, dopóki nie zaczęliśmy po studiach pracować przy biurku😃i 'źle' się odżywiać
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 21:04
                                  Mama fifka ja też do pracy za cztery a córka mało je poza mlekiem. Też się martwię ale mam nadzieje ze jak nie będzie mamy i mleka to cod zje.
                            • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 16:16
                              ja pije czystka z mezem:) ale tez czytalam ze dziecku mozna od 3mca juz podawac:)
                          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 19:46
                            Dobrze przybrało dziecko. Po 6 m przyrosty zwalniają bardzo i nie masz co się martwić.
                            Ja podaje tylko witaminę D.
                        • mkwietniewska123 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 10:05
                          Sorki za temat poza tematem;-)
                          Emz, bo Twój taki wielozębny jak moja. Czy zgrzyta/ł zębami, jak wyrstały nowe nabytki? Moja zgrzyta strasznie, wydawało mi się, że to normalny etap, ale teściowa, "dobra dusza", postraszyła mnie chorobami ze straszliwego Wąchocka ;-) zaczęło się od pasożytów a skończyło na zespole Retta. Ten ostatni to mało co o zawał mnie nie przyprawił...a ja z tych świrujących niestety.
                          • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 14:19
                            Tak. Zgrzytał. Znajoma rehabilitantka mówiła że jej dwójka tak miała i są zdrowi 😀
                            • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 10.03.15, 17:35
                              Moj tez zgrzyta az ciarki po plecach przechodza a zebow sztuk 4.
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.03.15, 19:45
                      Też wypróbuję. Dzięki..ostatnio nasz krem nie daje rady.
                      • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 10.03.15, 09:16
                        .Dziękuję Wam Dziewczyny, moge tu na Was zawsze liczyć. Wszyscy wokol plus pediatra, ze malutki gadaja i juz na leb mi pada. Martwie sie te z glowka, ze wolno rosnie i splasczona po bokach, pediatra tak mi powiedziała, teraz 44,5 cm obwód. Moim zdaniem proporcjonalna jest, wszystko posobnie w centylach, wzrost 71 cm. U nas dysproporcja ja mam 158 a maz 189 cm szczupli jestesmy. Starszak 4 lata 107 cm i 16,5 kg, ale glowe mial zawsze okragla na gorze siatki. Dobrze, ze jesteście:-)
                        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 15:48
                          Mi na szczęście żaden lekarz nic takiego nie powiedział bo bym zjadła. Rośnie? Rośnie. Dziecko to nie statystyki tylko człowiek.
                        • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.03.15, 15:52
                          U nas 165 i 189 wiec tez dysproporcja ale u Was spektakularniej :D

                          Moja ma 9.5m i główkę 44.5/45 I dlaczego niby tyle to zle? Tak lekarz mowi? Jakieś brednie.
                          • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 11.03.15, 09:21
                            Dzięki, dobrze jak ktos spojrzy z boku na sytuację. Obiektywnie. Jesteście ( chcecie czy nie) moja grupa wsparcia:-)
                            Macie tez starsze dzieciaki?
                            • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.03.15, 12:38
                              Nie, to moje pierwsze. Przy drugim już będę wiedziała co i jak. Mam nadzieję że będzie w związku z tym łatwiejsze w obsłudze. Od początku inne mamy były dla mnie wsparciem. Lekarzom nie ufam z założenia. A twój starszak był kp i bezproblemowy?
                              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 11.03.15, 14:10
                                Bezproblemowo nie było refluks do roku, tez brzmleczny, płaczek i nerwus...ale cycoholik. Zawsze i wszędzie moglam nakarmic. Jak miał 7 m wróciłam do pracy i cos tam pojadl kasza, zupa, chlebek. Mial odruchy wymiotne, ale cos zjadal. Zebow dużo mial i wcześnie. Ważył 10 kg w wieku mlodszego...taki ssak rasowy. Karmilam ponad 2 lata:-) wyrósł z alergii.
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.03.15, 15:45
                                  P sześć ze wyrósł z alergii. Mnie interesuje ga bezmleczna. Kiedy po dałaś jakiś nabial aby sprawdzić? Czy jak Ty jadła nabial to miał reakcje alergiczne czy tylko bezpośrednio podany?
                                  • Gość: x Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 11.03.15, 17:13
                                    U nas byly problemy brzuszkowe, zmian skornych niewiele bylo. Jak jadlam to tez bolal brzuch i krew w kupie, nie robilam wiele prob dopiero po roku, zaczrlam od pol kubka jogurtu naturalnego, potem hylo szczepienie, wysypka dziwna i znow przerwa. Cos jeszcze u nas szkodzilo, nie wiem co. Zaczelam jesc powoli jak mial 14 mcy, ale przetwory. Jak mial 18 mcy to dalam jogurt naturalny i bylo ok. W testach nic u nas nie wyszło. Maly nie przeoada za mlekiem, je jogurty sery, ale jak przesadzi z iloscia, ma odparzony tylek, to tyle.
                                  • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 11.03.15, 17:15
                                    Wyslalo mi z x, ale to ja:-).
                                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.03.15, 20:05
                                      Dzięki za informacje. Ciekawe. Jak będzie u nas czy minie ta skaza, ehh. Ale to bliżej roku cos podam a t jeszcse trochę.
                                      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.03.15, 07:56
                                        Moje rodzeństwo cioteczne prawie nie było kp, mieli skazę białkową do 3 roku życia. Wyskakiwało dość szybko po zjedzeniu czegoś zawierającego mleko, długi pili kozie mleko zamiast krowiego. Samo minęło z czasem.
                                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.03.15, 09:47
                                          Gdyby tylko cos wyskakiwalo to pół biedy. H nas od razu krew w kupce i ból brzucha a więc noc z głowy. A po innych to wymioty.
                                          • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.03.15, 09:34
                                            Wymioty tez oj tez, mlodszy do teraz wymiotuje. Jaja chyba tez mu szkodza. Sprawdzam to i jestem prawie pewna. Masakra jest też jak ma katar i splywa po gardle, wtedy nawet na widok jedzenia lub piersi ma odruch wymiotny. Czuje, ze zelazo spadlo znowu:-( i pogorszył sie apetyt. Najgorsze, ze podczas drzemek tez kiepsko je. Wygladam na dwójki, a one nie idą. ..
                                          • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.03.15, 13:06
                                            Dziewczyny, śluzowa kupa same gluty... o zgrozo, zęby, infekcja czy cos zjadlam??? Mialyscie?
                                            • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 13:57
                                              Nie znalam innej kupy niz "sluzowa" az do rozszerzania diety wiec nie pomoge tutaj. No kisiel i kropka :) Jak nie jadlam nabialu to nie bylo piany zielonej. Sluz to nic zlego, kupy na kp moga byc naprawde przerozne.
                                              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.03.15, 14:50
                                                U nas tez zawsze byl, ale teraz to doslownie sam kisiel:-(
                                          • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.03.15, 13:13
                                            Nothing, jesz jablka? Co u Was jeszcze szkodzi?
                                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.03.15, 16:18
                                              Śluzu Śluzu w kup e trochę może być bo musi wyjść. Jeśli jest cała śluzowata to u nas jest objawem ze cos zjadłam albo corce podałam.
                                              Ja jabłka jem, nie mam p nich nic. Córka tez je i nawet lubi.

                                              Szkodzi nabial i jajka (zarówno zoltko jak i bialko), pomidory,banan i wszystkie cytrusowe , orzechy, kapusta, ogórki octowe, kakao - to jak ja jem. Bezpośrednio poda e corce to gluten i banan. Reszta rzeczy nie sprawdzałam to znaczy nabiału i jajek.
                                              • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 14.03.15, 22:02
                                                to ja sie żale... nie mam sily i naprawde sie ciesze ze nie pracuje poki co bo bym padla na twarz.
                                                synkowi cos sie zmienilo i sie budzi o 4!!wczesniej normalnie 7-8.Nie wiem o co chodzi ale ja chyba juz w ogole nie spie
                                                Dzis nawet jak robilam zakupy to bylam nieprzytomna,ledwo funkcjonuje,nie mam sily wyjsc na spacer bo w dzien chce spac jak maly spi a nie pchac wozek....
                                                chcialabym wrocic do normalnego zycia.czasem sie wyspac,czasem sie umalowac.czasem wyjsc z kims na drinka ale NIE MAM SIŁY
                                                minie??
                                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 09:09
                                                  Wszyscy mówią ze minie. Moja tez się budzi teraz co 1,5/2 i ssie bo idą zeby.
                                                  Umalowac się możesz dla siebie dla męża. Ja tak robie;).
                                                  Na spacer idę jak córka nie śpi aby oglądała świat i czassmi musze mówić na rękach bo nie chce w wózku ale dzięki temu nak drzemie w domu to ja razem z nią i to daje trochę snu. Słabego jakościowo ale zawsze. I w weekend można odespac trochę jak mąż jest.
                                                  • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 15.03.15, 10:29
                                                    Minie, potem wróci. .. bo zeby, bo skok. Jestes dzielna, jak my wszystkie;-) Mi czasami pomaga jak sobie pochlipie troche i z innymi mamami sie zgadam. Trzymaj sie!
                                                  • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 13:09
                                                    osobiscie znam jedna mame ktorej dziecko w nocy nie spi.... cala reszta przesypia noce,zasypia sama w lozeczku,no zlote dzieci... no dobra wiem,kazde dziecko jest inne,ma inne potrzeby.
                                                    wiem,trzeba przetrwac,tak sobie czasem ponarzekam,poplacze...
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 15:11
                                                    Ale może te dzieci nie potrafią się uśmiechać tam jak twoja;).
                                                    Każde inne, to prawda. I ktoś tu ładnie kiedyś napisał. ..ze im szybciej rodzic przestanie porownywac swoje dziecko do innych, jego rozwój i zdolności tym szybciej będzie się cieszył rodzicielstwem.
                                                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 15:50
                                                    Moja za tydzień kończy 10m. Nauczyłam się doceniać:

                                                    -noce gdy je co 2-3godziny i między karmieniami nie płacze i nie muszę doluliwać
                                                    -fazy gdy nie ząbkuje
                                                    -fazy gdy nie ma kataru/nie jest chora
                                                    -fazy gdy nie ma pobudek w środku kurde nocy (u nas było to między 6-8m)

                                                    Po prostu nauczyłam się doceniać "little things". Stałam się bardzo mało wymagająca od życia :D I tak, robi się lepiej - chwilowo. I wtedy trzeba korzystać korzystać korzystać. U nas lęk separacyjny wreszcie mija, byłam dzisiaj na lunchu, piłam pyszne wino różowe :)
                                                    Ja również maluje się dla siebie ;) Zresztą po takich nocach o jakich paulina piszesz czasami nic innego nie pozostaje tylko przykryć twarz szpachlą podkładu i różu :D I koniecznie jak pisze nothing leż jeśli nie potrafisz spać gdy bobas ma drzemki.

                                                    Juz o tym pisałam - ja bez pomocy rodziny bym sobie po takich kilku miesiącach hardkoru w nocy nie poradziła, mam pomoc na stałe. Teraz już powoli przestaje potrzebować, bo mała najcześciej je co 3 godziny i jakoś da się żyć ;)
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 16:05
                                                    Tak masz rację. Te małe rzeczy cieszą i dają siłę na kolejny dzień. A wiaodmo ze zmieni się za chwilę id znowu.
                                                  • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 13:05
                                                    tylko ze jak ja sie umaluje to potem ide spac i jestem rozmazana;p poza tym moj maz ciagle gada ze bez makijazu wygladam pieknie (bzdura ale co ma powiedziec?):)
                                                    ale obiecuje sobie ze na wiosne ogarne swoja twarz...:)
                                                    kurde no wlasnie u nas to nie zeby raczej...a dzis w nocy pobudki z placzem:(
                                                    im moj maluch starszy tym noce są gorsze... z miesiaca na miesiac...
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.03.15, 15:09
                                                    Wiesz mi bez makijażu tez wygodniej ale czasami można dla siebie i męża. Tak dla odmiany;). Ale dobrze ze docenia naturalne piękno.
                                                    Poczytasz tutaj o rocznikach co śpią dużo gorzej niż niemowlak. Z każdym miesiącem dziecko się czegoś uczy i mózg się rozwija wiec czasami są okresy ze sp gorzej. Do tego zęby i skoki rozwojowe i zła pogoda wiec śpią gorzej czesto;). Ale wiele mam mówi ze bliżej dwóch lat jest poprawa znaczącą.
                                                  • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 17.03.15, 15:47
                                                    a od dwoch dni wieczorny wrzask... nie wiem o co chodzi:( maz probowal uspokoic ale nie ma opcji,w koncu maluch zasnal wtulony we mnie...
                                                    Nie wiem co sie dzieje. Caly dzien radosne dziecko a potem takie cyrki. Mysle ze moze go cos boli?ale to by tez chyba bolalo za dnia a nie akurat o 22 czy polnocy...
                                                  • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 17.03.15, 16:39
                                                    Może mu zęby idą?
                                                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 17.03.15, 16:46
                                                    Bardzo możliwe, że właśnie zęby. A u mnie różnie różniaście. Ostatnio był katar więc dwie noce wyjęte z życiorysu, mała spała tylko na nas, więc na zmianę ją trzymaliśmy.

                                                    Ale dzisiaj za to jadła co prawie 4 godziny. Oczom własnym nie wierzyłam :D
                                                  • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 17.03.15, 16:58
                                                    Też bym zęby obstawiała. W dzień coś się dzieje, pewnie mniej zwraca uwagę. Wieczorem zmęczony to może bardziej doskwierać ból. Poza tym człowiek w ciągu doby różnie odczuwa. U nas noce są hardkorowe od dwóch miesięcy. Nie to żeby wcześniej było dobrze. Pobudki co godzinę, co pół, z płaczem, na szczęście pierś pomaga. Wczoraj doszło raczkowanie po łóżku, w półśnie. Czyli wszystko, zęby, lęki, rozwój mózgu. Czas się przyzwyczaić. 😛
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 17.03.15, 20:54
                                                    Zerknij w buzie ale żeby na pewno. W dnia dzieci są zajęte innymi rzeczami a wieczorem ból się nasila. Podaj przeciwbólowy lek to se upewnisz.
                                                  • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.03.15, 08:57
                                                    tyle ze bylismy kilka dni temu u lekarza i nic sie nie kroi.
                                                    posmarowalismy zelem na dziasla i fakt-smakowalo!ale nie pomoglo...
                                                    wczoraj za to wrzasku juz nie bylo...ale pol nocy sie kreci tak ze ja spac nie moge

                                                    ja nie wiem jak ludzie do pracy wracaja... naprawde nie wiem:D
                                                  • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.03.15, 09:16
                                                    Przy pierwszym zębie lekarz nic nie widział a ząb wyszedł dzień później.
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.03.15, 09:22
                                                    Kręci się znaczy mózg się rozwija, cieszyć się trzeba;).
                                                    Jak tak będzie plakal to podaj przeciwbólowy to pokaże czy żeby czy nie. Żele może fo tam działają. Ale moja np nie daje sobie nic posmarować jak idzie ząb, zaciska buzie i nie ma szans.
                                                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.03.15, 11:01
                                                    Nie ma czasu myśleć jak to człowiek nie dosypia. A wieczorem człowiek pada na pysk i kładzie się z dzieckiem.

                                                    Będzie kiedyś lepiej, po 18-tce dzieci zwykle przesypiają noce :D

                                                    Mogą być zęby, ale może być jakiś lęk, za dużo bodźców czy cokolwiek innego.
                                                  • collin79 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 19.03.15, 17:06
                                                    Niektóre dzieci tak mają, że śpia bardzo niespokojnie. Wyrastają z tego. Za kilka lat nie będziesz mogła egzemplarza dobudzić do przedszkola, czy szkoły:-)
                                                  • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 20.03.15, 08:56
                                                    Moj starszak zaczal spac po 3 roku, ale zaczelo sie sikanie. Teraz ma 4 i spi twardo, czasami cos gada jako dużo emocji i zaczal sie budzic na siusiu :-)
                                                • lucja130 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 20.03.15, 13:06
                                                  A mi się nie tylko chce ryczeć ale i walić głową o ścianę :( podepnę się do was bo może tu mnie jakoś podniesiecie na duchu bo też tylko co dzień sobie powtarzam że kiedyś będzie lepiej... pisałam ogólnie o sobie i naszych problemach z karmieniem w osobnym wątku "jak zakończyłyście dokarmianie i o snsie"
                                                  córka za tydzień będzie miała pół roku a ja ciągle ją dokarmiam tym snsem dla mnie ona jest ciągle głodna, chce ssać ale przy piersi wrzaski, odpychanie, łapanie i puszczanie, karmienie we śnie nie zawsze się udaje bo wtedy też ona tak ssie że nie leci to mleko, nie ma przełykania, jest ciągle marudna i płaczliwa i nie idzie nic zrobić, proponuję jej piersi co chwilę bo zachowuje się tak jakby ich chciała u mnie na rękach aż sama się pacha na biust a jak zaczynam karmić to masakra, nie chce jej się ssać jak szybki wypływ się skończy, jak w takich warunkach mamy się karmić bez dokarmiania, czuję się okropnie jak jej nie dokarmię i próbuję uśpić głodne dziecko co się nie zawsze udaje i potem niby karmić co też nie jest takie efektywne i ogólnie wszystko jest okupione płaczem (a po śnie i tak jest nadal głodna) i jednocześnie mam doła gdy dam jej to dodatkowe mleko i znowu jestem w punkcie wyjścia :( wiem że powodem jej zachowań może być także tysiąc innych rzeczy niż głód, jednak ja widzę ogromną różnicę kiedy uginam się i daję jej więcej mm jak jest bardziej najedzona i tak nie marudzi i w nocy też lepiej wtedy śpi, mam już tak dosyć karmienia w ogóle że nie wiem skąd mam brać siły :(
                                                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 20.03.15, 13:39
                                                    Jak się kształtują ostatnie przyrosty ? Może jednak nie dokarmiaj snsem tylko niech dostanie samą pierś, a od biedy raz dziennie porcję mm np. na wieczór jak mówisz, że córka spokojniejsza jest wtedy ? A może po prostu zęby jej idą ?

                                                    Możesz powoli zacząć rozszerzać dietę i w ten sposób redukować mm. Chociaż akurat mu syn lubi kaszki, które są na mm, ja też :)
                                                  • lucja130 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 20.03.15, 14:11
                                                    ostatnie przyrosty były ok po za styczniem kiedy przybrała 110 gr w 3 tyg miała wtedy pleśniawki i mocno zredukowane dokarmianie (prawie do zera) po tym dokarmianie zostało zwiększone bo nie wytrzymywałam z nią, musiała być jednak głodna, no i kolejne 2 tyg 400 gr, następne 3 tyg 440 gr czyli ważyła ostatnio 6880, kolejne ważenie we wtorek, myślę że wagowo będzie ok, nie wygląda na wychudzoną ale tak się zachowuje że nie wytrzymuję psychicznie tego płaczu, tych cyrków przy piersi, odpychania, szarpania, dlatego daję jej tego snsa ostatnio wychodziło ok 100 ml na dobę czyli nie aż tak dużo, jak kiedyś była dokarmiana butlą to wychodziło prawie 500 ml i gdyby nie sns pewnie już by była tylko na butli i to też mnie wlaśnie dobija że dałam radę o tyle zmniejszyć jej to dokarmianie a nie mogę całkiem przestać :( powoli rozszerzam dietę ale narazie to tylko liże a nie je, jedynie kaszka na mm jej smakuje ale nie chcę ją tym za bardzo napychać, ona ma ciągnąć pierś a nie kaszę tylko co zrobić jak chce i nie chce... już mi się kończą pomysły bo na początku jak zaczeła tak wydziwiać to pomagała zmiana pozycji, karmienie na chodząco itp, a teraz już nic :((
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 20.03.15, 14:46
                                                    Wiesz dzieci na piersi mają taki etap ze wydziwiaja i jeść nei chcą. Ciągną, bije, odpychaja się, płaczą i wyrywaja. Chyba każda mama to potwierdzi. Ale jak przyrosty są dobre to nic się z tym nie robi bo to mija. Ja bym zmniejszają ta ilość sns. Bo dziecko coraz bardziej kumata i za miesiąc dwa to wcale piersi samej nie ruszy.
                                                    Ale niech może się wypowiedzą ekspertki.
                                                  • lucja130 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 20.03.15, 17:01
                                                    no miałam nadzieję że minie, zaczęło się około 3 miesiąca i tak z czasem jest coraz gorzej, choć bywają lepsze dni ale generalnie ciągle to samo, a teraz na Wielkanoc jedziemy do rodziny i cały miesiąc będziemy mieszkać u moich rodziców bo teraz jesteśmy za granicą i ciągle coś nowego będzie typu odwiedzanie rodziny, chodzenie do kościoła, zakupy itp i w pewnym stopniu to nam ograniczy kontakt dziecko - pierś bo teraz jak z nią jestem w domu to praktycznie nie wychodzę tylko ciągle karmię, tzn umożliwiam jej nieograniczony dostęp do piersi, a co będzie tam to ja nie wiem :((
                                                  • ange1aa Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 21.03.15, 08:37
                                                    U mnie wydziwianie przy piersi było od 3-7tyg. Teraz coraz spokojniej. Płakałam prawie po kazdym karmieniu bo łapał puszczał odpychal sie i piszczal, płakał. Miałam wrażenie, jakbym mu krzywdę robila, przystawiając do piersi... Brałam do odbicia, uspokajalam i od nowa piers i od nowa cyrki aż usnął. I spał krotko bo był głodny, wiec za chwile od nowa Polska ludowa:/ ale mija wraz z bólami brzuszka, u nas one były główna przyczyna szarpania. Choc obecnie niedługo skończy 3 miesiace i zaczyna puszczać piers i sie śmiać i gadać do mnie. Albo z piersia w buźce odkręcać głowę i sie rozglądać. A jak idzie spac to łapie i puszcza i odwraca głowę i tak przez godzine zanim usnie;) ja juz jestem pogodzona, ze kp przy dziecku z takim temperentem nigdy nie bedzie spokojne:)
                                                  • ange1aa Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 21.03.15, 08:38
                                                    Dodam, ze w okresie najwiekszych Szopek przy karmieniu przybierał najwiecej, bo po 400g na tydzien!
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 21.03.15, 09:16
                                                    Świat ciekawy wiec tak robi. Ważne żeby nie ograniczać i niech ssie kiedy chce a raczej newsie najada się szybko.
                                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 21.03.15, 09:19
                                                    No ma co zakładać ze będzie źle. Może atrakcje się spodobają. A jeśli nie to zostaniesz w domu i odpuścisz zakupy czy odwiedziny.
                                                    Przyrosty ma ładne to może jednak odpuść ten sns. Albo można poczekać j jak za dwa trzy miesiące będzie juz jadł cos stałego to może uda się sns odstawić a zostawić sama pierś pomiędzy.
    • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.03.15, 19:38
      Mogę też pozrzędzić?
      Nie mam jeszcze dosyć kp. Ale chwilowo Młoda nie śpi. Budzi się co godzinę. Zanim porządnie zaśnie to się mości i mnie budzi. Nie mogę jej odsunąć, nawet ręki wyjąć spod jej głowy bo zazwyczaj się wybudza. Mam wrażliwy sen więc wszystko mnie budzi.
      Wszystko mnie dzisiaj boli, mięśnie, stawy, cycki trochę i są ciągle pełne (ale nie twarde), mam stan podgorączkowy i czuje się fatalnie. Czy to może być zapalenie piersi?

      Ogólnie... umieram ;)
      • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.03.15, 19:40
        Chwilowo nie śpi czyli od miesiąca. I prawie nie daje się odłożyć, czyli muszę iść spać z nią, bo inaczej nie będzie spać (co akurat dzisiaj rzeczywiście zamierzam zrobić z ochotą)...
        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.03.15, 20:17
          Mój od urodzenia nie śpi sam. Ale w sumie to sobie cenię drzemki z nim. Pośpię, poleżę. Też się pożalę. Wyrzynają się czwórki, ostatnia faza. Nie może zasnąć, cyrki przy piersi wyczynia, je krótko, niespokojnie. Nie mam dość kp bo bywa cudnie, ale strasznie się dołuję w takich momentach. Życzę Ci poprawy samopoczucia. 😘
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.03.15, 20:19
          To może być zapalenie albo jego początek jak piersi bolą. A jak bolą?
          Weź przeciwbólowy i przeciwzapalnych i kładz się z córką. Wygrzej porządnie i minie. A jak nie to okład zimny po karmieniu i ciepły przed.
          Minie. Moja tez spala na mnie,była nieodkladalnia i budziła się na mrugnięcie okiem. A teraz jest lepiej. Zasypia przy piersi ale potem wyciągam i śpi. A ja obok niej i wtedy czytam forum albo książkę alho film oglądam w słuchawkach. Relaks:).
          • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 27.03.15, 21:03
            To i ja znowu się pozale... u mnie młode nie je. Dwa lyki i ucieka, inne rzeczy nic. Zęby nie wyszly. Z piersi w ciagu dnia zje 2 lub 3 razy na drzemce. Czy ktoś mi powie, ze to normalne??? Nie radzę sobie z tym.
            • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.03.15, 21:37
              U nas podobnie, ale częściej, bo co najmniej sześć. Trzy dni miałam takie że niechętnie jadł i mniej ssał ale dziś już lepiej. Je na drzemkach znowu. I wczoraj i dziś mu się udało odrobinę ze śliną ale podobno przy zębach tak może być. Biedne dzieciaki i ich zestresowane mamy....
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.03.15, 09:23
              Też był taki etap u nas....łyk i odwrót. I trwało to kilka dni. O dziwo wcale nie szły żeby. Po prostu gorszy dzień na ssanie. Minęło.
              Myślę że taka faza. Jedna z kolejnych która minie nim znajdziesz przyczyne;).
              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 28.03.15, 10:50
                Tylko u mnie to trwa wlasciwie od 7 miesiecy...
                • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.03.15, 11:45
                  U nas też siedem miesięcy, ale jest sinusoida. Raz dobrze, raz źle. Teraz jest przeciętnie. Ale czasem jak ssie to mu bulgocze w brzuchu czy jelitach i puszcza bąki i to go strasznie wkurza, szczególnie jak zasypia albo nad ranem. Już tak miał jakiś czas temu. Potem mu przeszło i parę miesięcy spokoju było. Oj, nie dziwię się że kobiety krótko karmią jak mają takie jazdy jak my albo gorsze. Ale ja nie mam zamiaru się poddać!
                  • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 28.03.15, 13:19
                    Musze podawac zelazo i jest po nim jeszcze gorzej, boli brzuszek. Byc moze jak wyniki podskocza, to apetyt sie poprawi? U nas dobrze nigdy nie bylo, gdyby nie alergia, to pewnie dokarmilabym go, bo jest masakra. Papek nie chce, jedzonko rozgniata. Nie mam pomyslu. Czasami mam ochote uciekać przed siebie...
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.03.15, 15:11
                      Też podawałam długo żelazo ale chyba jadła wtedy normalnie. Nie zauważyłam związku. A co podajesz? Czemu myślisz ze boli brzuch?
                      Jak ma alergie to naprawdę najlepsze fo możesz jej dać to swoje mleko. Moja tez ma i tez raz gorzej raz lepiej z ssanie z piersi. Nowości tez nie chce za bardzo ani papek ani kawałków. Nie wciskam bo efekt będzie pewnie odwrotny. A mam nadzieje ze z czasem zacznie jesc. Pediatra mówi ze jak ruszy na raczkowaniu to może tak być bo więcej energii zużyte będzie. Zobaczymy.
                      • Gość: mama.fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 28.03.15, 20:16
                        Actiferol daję i nie śpi po nim w nocy, kręci sie wybudza. Innymi syropami wymiotuje. Jest niespokojny. Ogólnie dziecie mega fajne, pogodne, ruchliwe. Raczkuje z prędkością światła, juz sam stoi sobie, gada. Szczęście i pogodus. Tylko to jedzenie, nie mozna miec wszystkiego...
                        krem polecony przez emz bardzo fajny, plamki zjasnialy nam juz:? dzieki wielkie!
                        Nothing jakie u Was byly wyniki i co podawalas?
                        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.03.15, 20:50
                          Skąd ja to znam :D co tam marchewka jak pod nosem jest przepyszne mleczko :D Synek zaczął jeść lepiej po 11 miesiącach jak miałam okazję, żeby karmił go ktos inny. Potem calkiem sensownie w żłobku, w domu różnie. Potem gorzej przez infekcje. A potem zaczął jeść jak odkurzacz, łatwiej bylo ubrać niż wyżywić. A teraz jest zaraz po rotawirusie i w końcu odzyskuje apetyt. Stracił swój uroczy brzuszek. Ma 16 miesięcy.
                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 29.03.15, 09:14
                          Już nie pamiętam dokładnie wyników bo teraz są w normie. Ale żelazo było dużo poniżej normy w czwartym miesiącu i podawałam Actiferol + witamina b+kwas foliowy I witamina C chwile tez. Najpierw dawka 15 dwa razy dziennie a potem 7.
                          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 31.03.15, 20:33
                            Ehh...czemu to tak jest ze jak dzień dwa dobrze to potem masakra:(. Idzie jedynka na górze i cora budzi się z placzem, ssanie i lulanie nie pomaga. Jest płacz tezy cztery razy w nocy. A już spala i budziła się co 2h.
                            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 31.03.15, 21:39
                              Tulę do mlecznej piersi ;) Zęby to był hardcore w wykonaniu mojego młodziana. Mój syn po osłabieniu ma mega fazę cycozwisa zarówno w dzień jak i w nocy. Nigdy jeszcze tak nie było, jako noworodek miał długie przerwy. Na dodatek nie wie już z której piersi ciągnąć, siedzę z gołą klatą, żeby jaśnie pan mógł sobie possać po 30 sekund z każdej naprzemiennie i tak w koło macieju ileś tam razy. Nie daj boże nie dam, ryk zarzynanej świni. Kręgosłup już mnie boli od tych skrętów. W nocy jest tak samo pierdyliard razy i jeszcze wybudza się z płaczem jak nie zdążę podać drugiej piersi. Nie może się matka w spokoju wychorować na zwolnieniu :)
                              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 11:22
                                Dzięki. Wiem ze minie. Wiem. Wiem wiem....wiem. Ale czasami tak ciezko:(.
    • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 11:39
      Zapalenie okazało się czymś innym, nie zapaleniem piersi. Ogólnie mnie kłuje w nich trochę raz na jakiś czas, poza tym sutki mnie bolą, bieleją itd, Młoda coś w przyssysaniu kombinuje chyba.
      Dzisiaj w nocy budziła mi się co tylko drgnęłam. Bo tak to spała. A przynajmniej takie mam wrażenie, ale też mogło mi sie pomieszać. Poza tym katar ma, od dwóch tygodni jakoś już i nie mogę się go pozbyć... Niby nie duży, ale w nocy chyba jednak jej przeszkadza.
      I za dwa tygodnie przeprowadzka do naszego domu. Do domu, którego się boję, bo nie wiem czy chciałam go kupić czy nie. Który jest jeszcze dalej od świata, który znam. 20 minut samochodem dalej. Ale stąd jest 20-40 minut wszędzie, więc to dodatkowe 20 minut. Jestem przerażona. Ale decyzja zapadła, sama podpisałam papiery.
      Całe szczęście, że karmię piersią, przynajmniej spalam te wszystkie słodycze, którymi zażeram stres i zmęczenie. Chociaż Młoda ma problemy ze skórą, wiec nie wiem jak długo to moje obżeranie się portwa ;)

      Nothing, przytulam mocno :*
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 11:50
        Jak brodawki bieleja to źle łapie. Koryguj jak się da. Był kiedyś wątek tez o tym poszukaj. Może jakieś dobre rady będą.
        Co do domu...wiesz ile.osob chciało by mieć dom? Znam przy A mniej dziesięć. Ja tez bardzo. To jest takie marzenie. Może kiedyś się spełni. Daleko? Nie martw się tym a ciesz domem. Ja tam lubię jeździć autem, no może nie z płaczącym bobasem. Może też polubisz dojazd.
        Problemy ze skórą mogą być od konserwantów w słodyczach. U mnie tak jest. Jak zjem cos co mogę a ma E, to córkę wysypuje.
        • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 12:29
          Wiem. Ja też chciałam/chce mieć dom. Po prostu w tej chwili jestem tą decyzją przerażona. Ale to u mnie normalne niestety, ja nigdy się niczym większym (w sensie decyzją) nie cieszę od razu, podchodzę jak pies do jeża. Co do dojazdów to nie wiem, dojeżdżam już dwa lata i nie przepadam, będę teraz dojeżdżać trochę dłużej. Problem jest taki, że żeby wybrać się z kumpelą na kawę/lunch odetchnąć muszę jechać 45 min w jedną stronę. Zostawienie dziecka między karmieniami albo szybki powrót odpada. To chyba mnie chwilowo najbardziej przytłacza. No i tak jak zawsze marzył mi się domek na wsi/w górach, tak teraz marzy mi się wyjść z domu i pooglądać ludzi na ulicy ;))) Ale to kwestia siedzienia 4 miesięcy w domu (bo samochód zepsuty).
          Ale spoko, zbieram się w sobie, po prostu muszę się wygadać.
          Ela.dzi zazdroszczę Ci tej siatkówki - mnie dalej miednica/spojenie łonowe boli przy wspinaczce... A to już ponad 4 miesiące po porodzie...
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 12:39
            Jak boli to idź do lekarza i zrób prześwietlenie. To nie jest normalne że jeszcze boli po takim czasie.
            Rozumiem cie z dojazdem. Ale to dom:). Przyjdzie czas i będziesz się nim cieszyć.
            • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 01.04.15, 15:36
              Boli tylko podczas określonegio ruchu przy wspinaczce i to na dodatego bolało miesiąc temu, może jest już lepiej. Podczas czegokolwiek innego tego nie odczuwam. Lekarz powiedział, że to normalne. Ale ta sama GP mi mówiła, że to normalne, że jeszcze plamię 6 tyg po porodzie, a ginekolog dała antybiotyk. Jeśli nadal boli (a muszę sprawdzić) to się wybiorę w Polsce do lekarza (a powinnam jechać za jakieś 3 tyg)...
              • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 02.04.15, 09:45
                Nothing trzymaj sie! U mnie to samo niestety, infekcja jeszcze dodatkowo u dwojki ...katar na razie. Chcialam zapytac dziewczyny podajace żelazo, czy odstawić na czas infekcji? Macie jakies patenty zeby pomoc maluchowi w walce i infekcja? Ja podaje wapno, nasivin, kupilam tez sambucol baby. Podzielcie sie radami.
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.04.15, 10:29
                  Ja podawałam długo żelazo. Obecnie przerwa. Ale na czas infekcji nie odstawilam ,tak samo podawałam.
                  Na katar to inhalacje z soli kilka razy dziennie i nesivin raz, góra dwa aby trochę osuszyć. Masc majerankowa pod nosek wiwczorem na sen i wilgotno w pokoju aby lepiej się oddychało.
                • Gość: ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.15, 12:01
                  Mi lekarze zawsze na czas infekcji kazali odstawiać żelazo. A na katar najlepsze są inhalacje. No i karmić często.
                  • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 02.04.15, 12:55
                    Cos mi swita, ze sie odstawia, ale w sumie nie wiem dlaczego. Falszuje wyniki jak sie podaje chyba. Tylko ja nie mam kiedy podawac, bo jak zaczne, to katar mi starszak przywlecze i mlody zawsze lapie od niego. A wydaje mi sie, ze jakby lepszy apetyt...
                    • Gość: mama.fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 02.04.15, 13:02
                      Znalazlam... jest pozywka dla bakterii.
                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.04.15, 15:15
                        To nie wiedziałam dzięki za info.
                        • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.04.15, 20:02
                          U nas tak naprawde najlepsze efekty daje ciepła kapiel i napuszczanie do wanny olejku eukaliptusowego. W nocy takie wilgotna pieluszka z olejkiem pod buziaka zeby bobas tez troche powciągał. I depolol na klate tez pachnie pod nos az.

                          Mialam nadzieje ze nebulizator to bedzie hit, ale moja nie jest chce maseczki w ogole, nawet sie złamaliśmy i chcieliśmy pokazać jej bajkę (Krecik ;)) na yt ale nawet to jej nie zmotywowało...

                          Po około 2 tyg spokoju u nas kolejna fala zebów, ślinka cieknie po buziaku, szamocze się co 45min- godzinę, tylko pierś wtedy pomaga... I tak czwarty dzień. Ech.
                          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.04.15, 21:30
                            Moja tez nie lubi inhalacji ale puszczam jej bajkę czy jakiś program czy grę kolorawa i jakoś te naście minut wytrzymuje.
                            Jakie aby teraz? Co już macie na stanie?
                            • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 02.04.15, 23:00
                              Najpierw były dwie dolne jedynki, około 6m, potem około 8m były dwie górne jedynki, z 2 tyg temu górna dwójka. Więc zębów jest pięć i najwyraźniej będzie więcej wkrótce...
                              • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.04.15, 18:44
                                No to znowu dołączam do was. Noc koszmarna, płacz, pobudka co godzinę, o 3 czopek. Zadziałał, więc zabawa do 4.30. Dżizas! Idą czwórki, według prognoz mają być na Wielkanoc, cudownie! Cycka costam possał ale mało. Pobudka o 10. A miał być fryzjer na 10, no to po fryzurze. 15 minut cycania i płacz. Po chwili spokój, śniadanie skubniete. Trochę owoców zjadł, wodą z doidy się zaksztusił. Katar leje się z jednej dziurki ale taki zębowy wodnisty. Drzemka z cyckiem w buzi, obiadu parę łłyżeczek. Znowu ksztusi się wodą. Pewnie przez katar. Spacer do apteki po gadżety katarowe w razie czego. W końcu nie będę w święta latać. Po spacerze cyc a nawet dwa, trochę katar przeszkadza ale nie najgorzej. Tata bierze na ręce a mleko wylatuje z buzi na podłogę. Pierwszy raz tak mu się ulało dużo. Ale jak sprzątałam to było mleko ze śliną i glutami. Podobno jak spływają do gardła to mogą wywołać odruch wymiotny. Oby to tylko to bo kupa dziś nieciekawa. Mam nadzieję że szybko będzie lepiej bo pogoda nieciekawa no i lekarz w święta nie jest moim marzeniem. Na szczęście nie ma gorączki, bawi się. Tylko toczy hektolitry śliny i glut. Tata poszedł wykąpać, wygrzać a w sypialni postawiłam pojemnik z ciepłą wodą z olejkami. I będę namawiać na mleko. Bo nie bardzo zainteresowany jest niestety. Oj, Jaja wielkanocne, Jaja! Trzymajcie się matki!
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 09:58
                                  Tulimy i trzymamy kciuki aby było lepiej i bez sensacji w święta.
                                  Kurde te zęby to wykańczaja. ..
                              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 09:54
                                No To jest myc i czym gryźć; ).
                          • Gość: Ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: 31.42.19.* 03.04.15, 20:58
                            Dziecko nie musi mieć maseczki, wystarczy, że niedaleko głowy jest wylot dymu. Ja najczęściej inhaluję podczas karmienia. Można nawet położyć nebulizator niedaleko głowy podczas snu. Syn nie cierpi inhalacji, ale ja jestem wrzaskoodporna, jeśli chodzi o jego zdrowie.
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 09:56
                              To masz jakiś cichy inhalator bo moja podczas snu to by nie dało rady bo jednak trochę buczy. Co za typ?
                              • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 12:59
                                Inhalator jest głośny (Medel), ino syn trafił mi się taki, którego w razie wojny należy przenieść w bezpieczne miejsce :) w żłobku dzieci potrafią po nim łazić, a on dalej śpi.

                                Zdarzało mi się robić inhalacje przed drzemką, wrzaski tak go męczyły, że padał i mogłam spokojnie dokończyć. No trudno, takie życie.

                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 15:16
                                  Niezły egzemplarz; ).
                                  Moja byle fo budzi. I to męczące jest. Ale mam nadzieję że z czasem się to trochę zmieni.
                                  • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 21:36
                                    To na szczęście po tatusiu :) jak trzeba go obudzić, to nie wystarczy lekko poszturchać czy coś delikatnie powiedzieć :)
                            • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 19:28
                              Moja na szczęście uważa, że inhalacje to świetna zabawa. A najbardziej lubi obgryzać ten ustnik/wylot dymu ;)
    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 13:06
      Dziś syn budził się co max godzinę. U teściów gorąco, a dziś syn robi kupę za kupą, więc pewnie go dodatkowo bolał brzuch. Co się obudził, to kierunek klata matki i posilanie się z obu nośników naprzemiennie. Ojca nie zdołał w ogóle obudzić, czemu to faceci mają taki twardy sen ? No nie wstałam na święcenie jajek, musiałam dospać.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 15:15
        Moj tez śpi kamiennym snem. A czemu tak mają? Nie wiem. Ale moja córka musi naprawdę mocno plakac aby usłyszał. A ja od razu, ino się ruszy;).
        Może coś zjadł skoro kupki tak często.
        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 19:44
          Kupy to niestety jeszcze dochodzenie do siebie po rotawirusie. Na szczęście wrócił synkowi apetyt. Łudzę się, że tej nocy pośpię :D
          • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 21:42
            Nothing, jakbyś zobaczyła dziś ile moje dziecko zjadło, to by Ci szczęka opadła. Jak sobie przypominam początki, to nie chce mi się wierzyć, że on nic nie chciał jeść. Jak pisałam poprzedniego posta, to myślałam, że już jesteśmy po kolacji. Jak zaczął marudzić, to myślałam, że zmęczony. Akurat teściowa robiła płatki jaglane, opylił całą michę i jeszcze musiałam wyskrobywać garnek, bo tak się patrzył na pustą michę. Może te nasze noce to był po prostu głód.
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.04.15, 21:47
              Ja też chcę aby u nas tak było bo córka na razie mało zjada, bardzo mało.
              • Gość: mama.fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.04.15, 10:06
                Macie tak czasami, ze wytluc wszystkie gary chcecie? Jestem chyba tak wykonczona ze normalnie nie panuje nad soba. Jak sie wkurze, to normalnie szal. Dzis tak zbesztalam swojego czterolatka, ze sie poplakal, a ja z nim. Mlody nie je, oboje chorzy, ja też, brak waparcia, chyba psychiatry potrzebuje
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.04.15, 11:02
                  Aż takich napadów nie mam. Jak jest źle to mąż obywa na ogół ale staram się kontrolować - wdech wydech, policze do 10 i jest lepiej;).
                  Psychiatry możliwe ale na pewno odpoczynku. Nie ma kto pomóc? Abyś na dwie godziny wyszła?
                  • Gość: mama.fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.04.15, 12:35
                    Maz wraca pozno z pracy i przy dwojce zawsze cos do zrobienia. Jestem furiat
                    I musze tez starac sie kontrolować, liczyc do 10. Jak sie wygadam to przechodzi. Wychodzi zmeczenie i zmartwienia o zdrowie dzieciakow...
                    • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.04.15, 14:20
                      Może ustal jakieś wyjście raz w tygodniu, na pogaduchy, zumbe czy co tam. Albo zacznij od psychologa.
                      • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.04.15, 14:28
                        U mnie też mąż wraca późno, a dziecko ma fazę, w której nie śpi beze mnie. Wczoraj o 19 położyłam na materacu, żeby uśpić i po dwóch godzinach udało mi się uciec na pół godziny. A potem znowu i tak do rana. Każda próba odsunięcia się albo chociaż wyjęcia ręki spod jej głowy kończyła się wierceniem i pobudką.
                        Czasami jestem tak zła, że mam ochotę ją po prostu oddessać i dać tacie. Raz czy drugi to zrobiłam i po prostu poszłam spać. Pomogło.
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.04.15, 15:24
                      To gadaj znaczy pisz tutaj. Będzie lżej; ).
                      • Gość: asia_bm Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.ostnet.pl 09.04.15, 19:35
                        Nothing pisalam Ci kiedys ze nasze cory takie same alergiczki i ruchowo do tylu. To moze na pocieszenie, po roczku alergia na gluten poszla precz!!!:) mloda uwielbia chlebek i wogole gluten jest mniam mniam, ruchowo ruszylo w 10 miesiacu, obecnie roczek z kawalkiem, chodzi przy meblach i z pchaczem, raczkuje jak szalona. Noce poki co bez zmian, dalej karmie raz, inne ewentualne pobudki ogarnia tatus.
                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 09.04.15, 20:49
                          Pamiętam Asia Twój wpis i trzymam się go jak liny ze alergie pójdą w las, a to raczej nitolerancje są. U nas na gluten ma razie masakra i inne rzeczy tez.
                          A kiedy ponownie próbowałam ten gluten podać? I jaki chlebek je?
                          W nocy tez jest ciężko ale zeby idą wiec pewnie dlatego.
                          • Gość: asia_bm Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.ostnet.pl 10.04.15, 17:33
                            Gluten podany przypadkowo tydzien po pierwszych urodzinach, wyszlam z pokoju a jak wrocilam moje dziecie bylo karmione biszkoptem z tortu przez ciocie. Skora byla zagojona (przy okazji polecam do kapieli Dermedic Baby Linum Emolient na bazie lnu a do smarowania La Roche Posay Lipikar Baume Ap++ a do leczenia zmian mialam jakas masc robiona na wodzie z hydrokortyzonem i euceryna za cale 8 zeta a dzialanie super) a ja planowalam podac na probe jogurt. no ale wyszedl gluten wiec podawalam.codziennie i poki co dwa tygodnie ok. Chlebek je aktualnie wszelaki, jaki mam w domu.
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 17:43
                              A podejrzenie skazy tez macie? Bo u nas to tez:(.
                              Poczekam do roku i pewni cos podam na próbę. A że reakcje mamy straszne to łatwo będzie zweryfikować.
                              • Gość: asia_bm Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.ostnet.pl 10.04.15, 17:57
                                A tak nabial.wywoluje paskudne reakcje skorne.tyle.tylko ze bezposredniocpodany. Ja moge jesc. Ale i tak najwiekszym zbrodniarzem okazal sie.banan. Wiec poszedl calkowicie w odstawke.
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 20:34
                                  U nas banan tez miesza na skórze i w kupkach. Odstawiony od dziewięciu miesięcy.
                                  No to z nabiałem mafię prościej. Ni to będziemy próbować bliżej roku.
    • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 11:14
      Katar, katar, katar, katar,
      Katar, katar, katar, katar,
      Katar, katar, katar, katar,
      Katar, katar, katar. <na melodię Morskich Opowieści>

      (zaczęliśmy czwarty tydzień ustrojstwa)
      Zwariuję ;)

      Dalej walcze ze skórą, jest strasznie sucha (zwł na brzuchu, aż złazi), miejscami zaczerwieniona (pod kolanami), kupiłam proszek biały jeleń (bo to jedyny, który mogłam dostać w polskim sklepie, Irlandczycy jakoś nie mają hipoalergicznych proszków, chyba że w sklepie ekologicznym, tam jeszcze nie sprawdziłam). Wyprałam, wypłukałam dwa razy, suszy sie, może to to. Na twarzy zmian nie ma, jedynie dookoła ust, ale ślini się i trze paszcza o wszystko jak jest na brzuchu. Ta skóra jej się poprawia i pogarsza, zazwyczaj po jezdzeniu samochodem (ciepło od fotelika) jest gorzej. Kupy ok, zero śluzu itp. Co myślicie? Odstawiać nabiał?
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 13:29
        Wokół ust to od śliny. Smaruj kremem jakims np z lanolina. Alantan jest dobry ale nie wiem czy u siebie kupisz. A może ci wysłać z Polski;)?
        Po kolanami może być zwykle podrażnienie od ubrania i jak się poci to łatwo o to.
        Jak na brzuchu się luszczy to bym proszek obstawiala. Zobaczysz co będzie po białym jeleniu. A jakie te zmiany doklanie są? Jakieś krostki czy tylko placki suche?
        Możesz się zapisać na Facebooku na taką grupę azs i wstawić zdjęcie to koleżanki doradza co to może być. Jest tam wiele cennych porad odnośnie kremów i jak dbać o problematyczne skórę.
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 13:31
          Jak tylko te zmiany są to ja bym nabiału nie odstawiala. Chyba ze w kupce czy s złego się pojawi ale piszesz se nie. Dla mnie to kontaktowe bardziej ale ekspertem nie jestem.
          Zawsze też możesz odstawić na dwa tygodnie (da się i bez nabiału zyc) i zobaczysz czy jest lepiej.
        • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 10.04.15, 21:07
          Na twarzy to w ogóle prawie tego nie widać. Pod kolanami zazwyczaj wychodzi po jeździe w foteliku albo po nosidle czasami, więc rzeczywiście wygląda na podrażnienie. Na brzuchu raczej kostek nie ma, to wygląda jak czerwone małe placki w miejscach gdzie skóra zeszła. Chociaż kupy niektóre pachną octem i dzisiaj nawet trochę śluzu było - ale w kolorze kupy, więc raczej ok. Co mnie zastanawia to to, że ma przerazliwie suchą skórę, nawet zaraz po posmarowaniu, ale tylko tam gdzie nie ma pieluszki. I teraz nie wiem czy to dlatego, że pieluszka lepiej zatrzymuje wilgoć w skórze czy to kwestia proszku.
          A rzucilabys link do tej grupy na Facebooku?
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 10:19
            Zobaczysz co będzie po zmianie proszku. Od ciepła mogą się podrażnienia robić. NA noc natłuszczac trzeba skórę a na dzień nawilżające kosmetyki jakieś (tak poleca nasz lekarz dermatolog i alergolog, w nocy się ładnie wchłania j lepiej być tłustym na noc).
            Nie wiem czy ten link potrafię wstawić.
            www.facebook.com/groups/AtopoweZapalenieSkory/
            Działa? Dziewczyny wstawiaja zdjęcia zmian skornych i wiele możesz się dowiedzieć.
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 10:21
            A jeszcze odnośnie tej suchej skóry to pieluchy nie zatrzymują wilgoci. Jeśli skóra jest taka sucha to ubranko ja wysusza, spróbuj nawilzac dwa razy dziennie czymś i zobaczysz.
            • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 11:47
              Nothing, ja ją nawilżam koło 4 razy dziennie...
              Stosuje E45 i Eucerin, ale to nawilżające. A z tłustych co byś radziła? Mam oliwkę dla niemowląt Wedeli.
              I w ogóle to zauważyłam dzisiaj, że jak spała w samym pajacu to jej się poprawiło trochę, pajac luźniejszy. Pod kolanami było lepiej rano, założyłam rajstopki i znowu gorzej, zmieniłam na luźniejsze spodenki. Dzisiaj wyschła partia prania w jeleniu, więc testujemy.
              Teść zasugerował sprawdzenie filtra w pralce, to też ciekawa sugestia.
              Link się wkleił, dziękuję.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 14:59
                Trzeba luźniejsze rzeczy ubierać. Moja tez jak ma obcisłe i ciepło jest to ma gorsza skórę. Myślę że to mogą być zwykle podrażnienia i z czasem jak skóra będzie grubsza i odporniejsza to znikną. Zobaczysz co po tym proszku będzie. Może akurat to to.
                My mamy masc robiona tłusta. ..co z witamina A i E ale nie znam składu doklanie bo wrzucilam ulotkę. Nie bardzo wiem co Ci poradzić. U nas trzy oliwki testowane i każda pogarszają skórę.
                Napisz na tej grupie i popytaj. Myślę że dostaniesz pomocne sugestie i dopisz ze w Irlandii mieszkasz może też będzie jakaś mama stamtąd.
                • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 16:18
                  dziewczyny a mojemu synkowi sie cos przestawilo i bez cyca nie zasnie!!!!!!!!!! ratunku!!nigdy tak nie mial, nawet jako noworodek... a jak skonczyl pol roku to odrzucil kciuka na rzecz cyca...
                  no i sam tez nie spi,w ciagu dnia na drzemkach podgląda czy jestem...otwiera oczy,widzi mnie to spi dalej...w rezultacie ostatnio go kladziemy spac o 21 bo jak bysmy mieli go klasc o 19 czy 20 to ja bym tez musiala juz byc w lozku o tej porze;/ a maz wraca dopiero kolo 18

                  to się wyżalilam:)

                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.04.15, 10:33
                    Chyba nic nie doradze bo moja tylko z piersią spi;).
                • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 19:32
                  Potwierdzam to co pisze Nothing. Z resztą już opisywałam to gdzieś że nasza dermatolog określiła to jako zmiany łojotokowe kontaktowe głównie z przegrzania i od śliny. Najpierw traktowalismy to pudrem w kremie takim na ospe tanno hermal a jak się poprawiło to cetaphilem. Myjemy samą wodą, tylko pupę płynem hippa. Na obslinioną buzię przecieramy wacikiem z wodą i smarujemy kremem barierowym np cicaplast la Roche albo cicalfate Avene, a w Polsce tańszy odpowiednik to Zinalfat. Ubieramy lekko, w bawełnę, najlepiej jasne ubrania, chodzi o barwniki do tkanin, pierzemy w Bobinim.
                  • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 19:50
                    A i jak pełzał to miał na brzuchu, teraz jak czworakuje zniknęło. Zostało a właściwie wróciło na dekolcie od śliny bo znowu ślini się jak buldog. I ostatnio na plecach bo w foteliku się zagrzał parę razy teraz jak się zrobiło ciepło.
                    • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 20:11
                      Paulina mój tak ma od wielu miesięcy. Z przerwą jak szły cztery siekacze na raz na górze i ssanie bolało i trzeba było usypiać na rękach lub w chuście. To wolę usypiać przy piersi i nawet leżeć godzinami.
                      W ogóle jestem dziś pozytywnie nakręcona bo byłam na super spotkaniu z Magdą Karpienia z La Leche Ligue. Powiedziała strasznie dużo fajnych rzeczy które nota bene piszą też dziewczyny tutaj na forum a o których nikt nie mówi matkom karmiącym, szczególnie młodym. A najfajniejsze stwierdzenie to "nie proponuj i nie odmawiaj". Powiedziała że tyczy się dzieci powyżej roku ale ja uważam że nawet tych powyżej czterech miesięcy. Jeżeli dziecko jest zdrowe to wie, kiedy i ile mu potrzeba a my próbujemy je ciągle wpisywać w jakieś ramy. To niestety typowe dla dorosłych bo łatwiej coś zaplanować a dziecko działa instynktownie. A dorosły, "głupie" zwierzę, bez obrazy, już wiarę w instynkt często zatraca. Ja na początku swojej mlecznej drogi zaufalam instynktowi i się przyjechałam bo dziecko nie przybierało, ale znowu instynkt kazał mi szukać powodu i znalazłam, dzieć nauczył się ssać dobrze i było git. Potem znowu gdzieś się zatracilam bo dzieć przybierał mniej niż bym chciała, tzn w normie ale chciałbym żeby był średniakiem albo więcej a on z natury jest fit slim. Ale postanowiłam że muszę mu ufać bo on wie najlepiej. I powtarzam sobie to w trudniejszych dla mnie momentach typu katar w zeszłym tygodniu. Przeszedł, dzieć ssie w nocy jak szalony, pielucha pęka rano od siku. W dzień nie ma za bardzo czasu, taka faza, ale każda drzemka to tankowanie. Teraz jak mam poważne wątpliwości to robię krew i mocz, oczywiście bez przesady, wychodzi raz na trzy miesiące krew, przy okazji okresowego badania tsh, mocz może być częściej bo to nieinwazyjne. Kolejny nasz pozytyw to mieliśmy usg nerek i młody wyrósł z z poszerzenia układu kanalikowo miedniczkowego i urolog nie chce nas widzieć. Tak więc dziewczyny, uszy do góry, wiosna idzie. U nas dziś było 22 stopnie i spacer trzy razy, drzewka owocowe już kwitną. Ps. Przypomnijcie mi ten post jak znowu będę się żalić B-)
                      • Gość: mama. fifka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 11.04.15, 23:31
                        Emz dzieki za ten wpis:-*
                        Moj robaczek za tydzień 11 mcy konczy a od paru dni dumnie kroczy samodzielnie. ..a jaka ma radosc z tego maluch jeden, lekki jest to wiele nogi nie dźwigaja hehe... konczy sie na pupie zazwyczaj, ale drepcze slodko.
                        Mial katar kilka dni, juz sie wyciszylo a tu nagle kaszel mokry, nawet zwymiotowal mi dziś:-( Podajecie cos swoim maluszkom, czy tylko inhalacje? Zawsze w weekend cos sie dzieje. ..
                        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.04.15, 23:39
                          Super! Mój 10 miesięcy, już stoi parę chwil bez trzymania i przechodzi od mebla do człowieka krok, dwa. U nas katar złośliwie zaczął się w wielką sobotę i właśnie kończy. Ewidentnie na zęby ale i lekką infekcję. Inhalacje 2-3 razy na dzień, odsysanie przed jedzeniem i jak bardzo starczy, woda morska, na noc kilka dni Nasivin soft, dużo spacerów. Nienawidzę kataru! Ale uchronił mnie przed świętami z teściową :-P
                          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.04.15, 10:38
                            Super ze dzieci już stoją i próbują chodzić. Moja podobny wiek ale nawet się nie podciąga do stania. Dopiero raczki ruszyły.
                            A dziś tez taki katar ze masakra. Płacz przy jedzenie bo nos zatkany. Wczoraj byka bez czapki to nie wiem czy to od tego czy od idącej dwójki. Ale ciężko jest.
                  • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.04.15, 16:17
                    Wydaje się, że skóra na brzuchu się poprawia. Na nogach też ok, sucha strasznie wszędzie, ale oliwke dałam na noc i wydawała się nie uczulać, więc bedę częściej stosować. Czyżby czyżby? <trzymam kciuki> :)))

                    U nas dzisiaj sztorm, wiatry i ulewy. I pakowanie do przeprowadzki. I pobudki, ale chyba jakoś się przyzwyczajam do spania z dzieckiem. A Mała jest taaaaaką smieszką :)
                    Powiedziłam mężowi, że kraty w oknach trzeba montować, bo nawet moi kumple z pracy uważają, że córka jest śliczna ;)
    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 07:32
      Długo mnie nie było. 2 tygodnie na zwolnieniu i nie czuję się lepiej. Nie ma jak jak się nie śpi w nocy. Syn za dnia leci tylko do taty, a w nocy nie ma opcji, żeby tata go uspokoił. I tak najczęściej nawet go nie zdoła obudzić. Musi być pierś i koniec. Ja naprawdę wymiękam i fizycznie i psychicznie. Dziś rano moja frustracja sięgnęła zenitu. Po 5 pobudkach syn wstał przed 6, wcześniej niż zadzwonił mój budzik do pracy. Albo dziś zacznę próby z podawaniem wody albo poczekam do końca tygodnia aż pojedzie teściowa i eksmituję się na kanapę w salonie. Będzie co będzie. Liczę się z całkowitym odstawieniem, ale mam nadzieję, że utrzymamy dzienne karmienia.
      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 07:57
        Oj, współczuję! Pewnie kolejne zęby idą... Dlaczego myślisz że się odstawi? Pewnie jak się wyniesiesz to zacznie budzić się tylko na konsumpcję. Oby...
        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 09:27
          Zęby obstawiam od stycznia, bo tyle już kijowo śpi, a do tej pory ani jeden się nie pojawił :D Dzieć je wszystko w ciągu dnia, piersi też sporo, a w nocy robi sobie ze mnie smoczek. Nie mam sił, a i tak za miesiąc wyjeżdżam. Chciałabym do tego czasu choć trochę pospać. Nie chcę go odstawiać, nie chcę nie karmić w ogóle w nocy, ale wystarczy mi raz albo drugi raz nad ranem. Nie mogę się wychorować, bo nie śpię :/
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 09:31
            Ela on do zlobka chodzi? Myślę że żeby ida w działach się przesuwają. A i brak mamy w ciągu dnia sobie rekompensuje w nocy dlatego tak ssie.
            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 09:43
              Od ponad miesiąca nie chodzi z powodu chorób, pójdzie dopiero w piątek. Miał mnie aż nadto w ostatnim okresie. Byłam 2 tygodnie w domu z powodu choroby, dopiero w poprzedni piątek wróciłam do pracy. Jedyny plus, że pospałam z nim w ciągu dnia. Ssie mnie cały czas kiedy chce i jak tylko chce. Już mi kręgosłup nie wyrabia od jego wygibasów i nerwów z której piersi to on teraz ma ochotę. Rano wstaję, a mi krew z nosa leci. Syn miał rotawirusa, ja zaraz po nim, a potem mnie rozłożyło całkiem. Schudłam 3 kilo ot tak.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 10:06
                Przykro mi. Tuuuule mocno!
                Nie wiem co Ci poradzić bo moja tez ssie często. Idą zeby i katar meczy od wczoraj strasznie. I głodna, ssie ale ciężko jej. Za trzy miesiące chyba pójdzie do zlobka jak będzie miejsce i tez się zastanawiam jak to będzie.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 09:17
        Mozesz próbować z wodą ale potem mówią ze od wody trzeba odzwyczaic to nie wiem czy jest sens. Może zeby idą? Że tak się budzi.
        U nas tez ciężko. Córka ma katar i jak się budzi i ssie to płacze bo nie radzi sobie z oddychaniem i ssaniem. I to juz druga noc taka.
        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 11:10
          Trzonowce idą miesiącami. U nas czwórki od stycznia i jeszcze nie wyszły. Teraz kilka nocy spokojniejsze. Ale wcześniej ponad dwa miesiące wrzasków w nocy. I katar był na święta, teraz nadrabia. Też ssie we wszystkich assanach jogi, nie wiem skąd zna 😛W dzień je różnie ale je. Tylko że ja mam o tyle dobrze ze jeszcze do pracy nie chodzę ale już zaczynam w weekendy w dzień po parę godzin od tej soboty.
          • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 13.04.15, 11:12
            A Katarek był osiem dni. Pierwsze dwie noce płakał bo nie mógł ssać i oddychać ale potem o dziwo w nocy było ok, tylko w dzień glut.
    • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 23.04.15, 11:42
      Sam środek przeprowadzki. Remont, malowanie. Sprzątanie starej chałupy. Setki km w tę i nazad.
      Jak ja się cieszę, że karmie piersią, bo w tym rozgardiaszu to ja nawet nie wiem gdzie kawa jest, o reczniku nie wspominając, a mleko dla dziecka się nie zgubi ;-) i posiedzieć można ;-)
      Co tam u Was?
      • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 23.04.15, 11:53
        kp to jednak wygoda...maluch ma ponad 7mcy a nie chce mi sie nawet gotowac by rozszerzac diete;D chociaz cos tam probujemy
        u nas noce lepsze ale pobudki o 6:30 i awersja do wózka...
      • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 23.04.15, 12:45
        Właśnie chciałam napisać ze jestem tez w momencie w którym naprawdę doceniam ze KP moje 11m dziecko, kolejna gorączka 40 stopni i znowu zamienia się w uber ssaka dzięki czemu się nie odwadnia a ja nie muszę się martwić ze nic innego nie chce jeść.
        • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 23.04.15, 14:01
          Ech, z tą gorączka to nie fajnie.... A co się przyplatalo?
          Paulina, i tak wozka nie lubilas ;-) o rozszerzaniu też nie mysle, leniwa jestem ;-)
          U nas nocki jak były, pobudki co chwile. Rutyny brak, bo remont i przeprowadzka. Hulaj dusza, piekła nie ma. Całe szczęście,, że Mała łatwa w obsłudze ;-)
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 23.04.15, 15:09
          Co am bieniewicka? Jakaś jelitowka? Mam nadzieje że szybki minie bo taka temperatura dla dorosłego jet ciężka a co dopiero maluch. Trzymam kciuki.

          U nas jakoś leci.. wyszedł kolejny ząb i jest w nocy trochę lepiej. Za cztery pobudki. I wstaje tez około 6/6.30, to całkiem nieźle jak na nią ;). W dzień ssie dużo choć rozszerzamy dietę, tylko nie bardzo to jako posiłek można zaliczyć. Ale nadal kp choć zmeczenie duże, oj duże.
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 23.04.15, 19:32
            Nothing nie wiadomo co. Nagle 40.3. Które nie chciało spać, więc zaliczyliśmy też dyżur w szpitalu dziecięcym na Woli. Co za średniowiecze... :/ Gorączka dzisiaj trzeci dzień, może 3dniówka, może zęby... Zdaniem lekarza podwyższone CRP i czerwone gardło kwalifikuje do anytbiotyku. Moim zdaniem nie kwalifikuje i chyba jestem jakimś wymierającym gatunkiem...
            Jutro robimy morfo z rozmazem i dokladne CRP, a nie z palca. Jak wyjdą cuda w leukocytach może rozważymy, ale dzisiaj poszła spać z 37 więc mam nadzieje, że to już koniec!!

            Moja od jakiś 2 miesięcy ssie za dnia co około 3/4 godziny, nie częściej. Ale wtedy konkretnie. Ma to na pewnoe związek z tym, że zaczęła wtedy więcej jeść. Nothing i co u was w menu z racji na alergie?
            • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 23.04.15, 20:08
              Właśnie. Alergia. Zmiana proszku nic nie dała. Obecnie z brzucha zeszło, ale teraz nogi obsypalo. Szczepienie na gruźlicę miała we wtorek, nie wiem czy wiązać. Na grupie na Fb byłam, wystraszylam się czytając tamtejsze historie. W pn do Polski, to skoczę do alergologa, zobaczymy.
              Nie wiem co z wystawieniem tej skóry na słońce, bo przecież w długi rękaw nie ubiore, bo mi się ugptuje, zwlaszcza w nosidle przy mnie.... A w ogóle zauważyłam, że ma czasami oczy zaczerwienione, powieki w sensie i... teraz nie wiem czy to bo jest senna czy to alergiczne, wydają się delikatnie spuchniete...

              Pomalowalam dwie ściany. Udało mi się nie pomalować dziecka ;-)
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 24.04.15, 08:16
                Jak oczy czerwone to może być alergia na pylenie rózne, na farbę też;).
                Na fb są rózne historie to prawda, ale wiedzę dziecwzyny mają i pomagają.
                Idzcie do lekarza, może coś podpowie. Powodzenia.
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 24.04.15, 08:21
              Oby już minęło, bo dziecko pewnie wymęczone. Dobrze, że kp to przynajmniej się nie odwodni, bo je.
              Daj znać jak crp i co wyszło, czy antybityk. Gdzie na woli byliście - działdowska?

              U nas w menu płatki ryżowe i jaglane (czasami zje), kaszka dla alergików od czasu do czasu, płatki owsiane bezglutenowe - z owocami całkiem dobrze wcina, warzywa te co może, mięso (te co nie uczula), ryby, makaron bezglutenowy (ale dziwny on jest, coś tam skubnie), owoce. I kupiłam teraz mąke bezglutenową może jakieś placuszki wymyślę.
              • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 24.04.15, 08:32
                co do wózka to fakt nie lubilam,ale teraz mam gdzieś i trzymam na dole;p tzn mialam gdzies bo teraz wózek stoi i czeka na lepsze czasy...

                u nas po odrobaczaniu mega poprawa!i maluch zaczął mi w takim tempie przybierac ze nie daje rady go nosic,a ubranka się robią za ciasne:)

                synek alergik a jadl juz ziemniaka,batata,buraka,groszek,fasolke szparagowa,brokula,dynie, jagody,sliwki i morele,ale oczywiscie w malutkich ilosciach
                do tego zawsze jaglanka z amarantusem plus olej:)

                ale jestem i tak mega niewyspana!
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 24.04.15, 10:06
                  Hmm..a może moja tak słabo je bo jakieś robale ma? Jak wam wyszło to?
                  • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 24.04.15, 12:18
                    u mnie synek zawsze mial apetyt ale zahamowaly mu sie przyrosty:(

                    ja robilam badania z zywej kropli krwi i biorezonans:) dla wielu to bzdura ale mam dwie znajome ktore sprawdzaly alergeny z biorezonansu i z krwi i sie pokryło

                    poza tym gdyby nie to to maluch by do tej pory mial wysypane 80% ciala a lekarze przepisywaliby sterydy bo to ALERGIA;/
                    alergie owszem mamy ale wysyp jest na buzi a synek mial wysyp prawie wszedzie:( nasza pediatra podejrzewala pasozyty bo ph kału bylo kwasne plus niedokrwistosc,wysokie ige,podwyższone EOS...
                    za 2 tygodnie jedziemy powtorzyc badania...

                    od 3 dni maluch spi w nocy zamiast sie drapać
                    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.04.15, 16:29
                      U mas przyrosty są i to spore bo mleka je i je, a mama pada na nos :(.
                      Dzięki za info.

                      Bieniewicka nak u was temperatura i stan zdrowia córki?
                      • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.04.15, 08:34
                        u nas nie bylo przyrostow wlasnie mimo tego ze jadł i jadł...
    • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 26.04.15, 21:24
      Eh. Znowu katar. Ale jeszcze nie tragedii.
      Mamy też kiepskie przyrosty, 310 g w 4 tygodnie. Był katar, była przeprowadzka, mogą iść zęby. Nie ma smoczka ani butelki, natomiast jest dużo karmien nocnych, więc trochę zdziwiona jestem.
      Lecę do Polski jutro, czy jest coś co polecacie sprawdzić? Z medycznego punktu widzenia? Jestem trochę nieszczęśliwa, że pogoda się psuje, chciałam się wygrzac...
      • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.04.15, 23:20
        310 z 4 tyg - terefere ile ma maluch?
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.04.15, 09:33
          Ponad 4 miesiące więc nie jest złe.
          A jak u was bieniewicka?
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.04.15, 23:16
            Nothing, tu moja opowieść ;)
            forum.gazeta.pl/forum/w,572,157445733,157445733,Antybiotyk_na_trzydniowke_Czemu_nie_S.html#p157445733
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.04.15, 09:32
        Zrób morfologię, mocz i crp. To nie jest zły przyrost jak na takie zmiany.
        Pogoda piękna w Polsce to znaczy w Warszawie dziś :).
        • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 27.04.15, 21:33
          5.5 miesiąca. W Poznaniu też dzisiaj było ładnie, ale właśnie leje. Zobaczymy jak jutro będzie.
          Mam głupie pytanie... Jak się pobiera mocz od niemowlaka?
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 27.04.15, 21:57
            U nas najlepiej sprawdzała się metodą łapania moczu nad zlewem bo jak leci woda to dzieci czesto siusiaja. Ja rozbieralam do naga bo jak zimno to też szybciej dziecko robi siusiu i puszczał am wodę w kranie i czekałam i lapanie do pojemnika. Moja lekarka mówiła ze dobrze po karmieniu to robić i rano.
            Druga metoda to kupujesz specjalny woreczek naklejkę w aptece. Naklejasz zgodnie z instrukcją instrukcja czekasz ale jak na posiew to nie chcą często często tego woreczka bo to jałowe juz nie jest. U chłopców łatwiej z takim woreczek bo peniska włożysz w niego i łatwo. U dziewczynek na ogół bokiem wylatuje. Ale próbować trzeba.
            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.04.15, 07:11
              U chłopców to też nie jest takie proste, żeby woreczkiem złapać :D Wolę trzymać dziecię na rękach i polować z kubkiem.
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.04.15, 09:12
                A ja sądziłam że u chłopaka prościej w woreczek ;). U mnie ten woreczek zawsze się odklejal albo bokiem lecialo.
                • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 28.04.15, 09:42
                  Dokładnie tak samo było u nas :D Ile się kiedyś napolowałam na siki, to moje :D
                  • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 30.04.15, 17:01
                    Potwierdzam to co pisze Ela. Też się namęczyliśmy parę razy. Bo co z tego że przed chwilą jadł. Trzeba porządnie umyć i zdezynfekować i najlepiej złapać mocz środkowy, do jałowego pojemniczku. Wtedy jest 90% pewności że wynik nie będzie zafałszowany. A jeszcze transport do labu nie dłużej niż godzinę od pobrania i żeby nie przetrzymali w punkcie pobrań. Wszystko przerabialiśmy. A u dziewczyny jeszcze trudniej.
                    • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 30.04.15, 20:47
                      Ja miałam super szczęście - zdarza się dość często, że mała robi siusiu w trakcie gdy stoi w wannie czekając na mycie pupy po tym, jak zrobi poranną kupkę. Więc z samego rana przewijając ją dokładnie umyłam, a potem gdy zrobiła kupkę, postawiłam ją jak zwykle w wannie i wystartowałam zaraz z kubeczkiem czatując ;) I akurat zrobiła siusiu. Ledwo starczyło na badanie, tyle było tego co kot napłakał, ale udało się.
                      • mama.fifka18 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.05.15, 16:35
                        Cześć Dziewczyny, co u Was? U mnie wyszla dwójka i drugs idzie. Jedzenia nie tykamy, piers od czasu do czasu. Waga stoi. Matka wariuje. Podaje zelazo. Mam pytanie w jakich dawkach podawalyscie zelazo? Jak u Was z jedzeniem?
                        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.05.15, 16:44
                          O kurczę, niefajnie! Wstrętne zębiska. My od tygodnia mamy czwórkę na górze a pozostałe w drodze. Jak się wyrzynała to tydzień tylko mleko jadł, raz w nocy zwymiotował i kupy miał obrzydliwe. Teraz znowu ruszył z jedzeniem. Wcześniej były trzy czy cztery dobre tygodnie. Ba, nawet wskoczył z 25 na 32 centyl Who (książeczkowy 10, ale to ewenement 😝, już 11 miesięcy kp). Od trzech dni znowu katar i kaszel, taki zębowy ale idę go pokazać dr w środę w razie czego. Ogólnie wesoły i bez gorączki ale mocno naręczny. Trzymaj się, na pewno będzie lepiej jak wyjdą zęby.
                          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.05.15, 21:27
                            To macie juz jedynki i dwójki a teraz czwórka? Oby te zęby wyszły szybko ale niezwykle chyba do drugiego roku życia mogą iść. Dobrze ze chociaż pomiędzy nimi jest dobrze.
                            • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.05.15, 13:58
                              U nas też jedynki, dwójki, czwórki i teraz długo, długo nic.
                          • athena38 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.05.15, 12:47
                            o widzę że taka sama sytuacja jak u mnie; już się zastanawiałam czy z moją małą wszystko w porządku, bo wcześniej jadła wszystko i każde ilości, a od zeszłego wtorku do wczoraj była tylko na piersi, teraz też jest nie lepiej bo zje ale niezbyt chętnie; acha ma 14 miesięcy i też czwórki idą - wszystkie naraz się przebijają
                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.05.15, 21:25
                          U nas było 15 mg Actiferol rano i drugie 15 popołudniu. To przez trzy miesiące. A potem było 15+7 przez kolejne trzy i potem raz dziennie 7.
                          Jak szły żeby to jeść nie chciała wcale. A jeśli już to malo i zimne. Głównie mleko kp i to często i dużo. W nocy wtedy pobudki co póltorej godziny. Ciężko było. Teraz nic nie widzę ze idzie i jest lepiej. Ale pewnie za chwile znowu coś zacznie wychodzić.
    • Gość: terefere Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.173.7.129.tesatnet.pl 06.05.15, 21:28
      Od 1,5 tygodnia szwendam się z Młodą po Polsce. Po rodzinie, znajomych, pociągami, tramwajami. Tula z dzieckiem z przodu, plecak z tyłu. Czuje wreszcie, że żyję. Moje dziecko wydaje by się zachwycone życiem cygana, bo jak na razie wszyscy robią wielkie oczy, że niemowlę , w ogóle nie płacze i jeszcze smoczka nie używa. A ona jest zachwycona światem, do ludzi ciągle się szczerzy, jak jest zmęczona to zasnie przy piersi i śpi na mnie, albo zasnie w nosidle i śpi. A że matka Wloczykij to zazwyczaj budzi się w innym miejscu, wystawia głowę i patrzy zafascynowana. Jest mi cudownie. W poniedziałek wracam do IE, a najchętniej bym jeszcze w góry tutaj pojechała... Ciepło jest, ale nie gorąco, no po prostu idealnie.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 07.05.15, 10:21
        No i pięknie :).
        A robiłaś jej badania bo plan taki chyba miałaś.
        • Gość: terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.opera-mini.net 08.05.15, 20:38
          W końcu nie, bo poszłam do prababci pediatry alergologa, która stwierdziła, że przyrostami się nie martwić, a co do alergii to za mała jest i szkoda ją kluc, a jakoś tak odpuscilam. Wydaje mi się, że dobrze zrobiłam, bo dzisiaj zwazylam i w ciągu dwóch ostatnich tygodni przybrała 300g (a wcześniej 300g przez 4), więc najwyraźniej moje wakacje i jedzenie dwóch obiadów dziennie obu nam dobrze zrobiły ;-)
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.05.15, 21:07
            Aha. To dobrze. :)
    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 14.05.15, 13:37
      Mam chyba kolejny kryzys karmienia...
      Córka budzi się w nocy non stop. Nie wiem czy przespalam ostatnio ciągiem póltorej godizny. Śpimy razem ale to mi nie pomaga bo jak ona ssie to ja nie śpię. Zresztą myślę jak to ja w wynieść z łóżka naszego czy dostawka czy materac bo ciasno się zrobiło i wędruje po łóżku Wiwc boje się ze spadnie.
      Nie idą nam żeby żadne. Infekcji tez brak. Jakiś postępów ruchowych tez nie. A pobudki ciągle. I zombie ze mnie. A zaraz do pracy i nie wiem jak dam rade spać tak mało, potem być pprzytoma aby prowadzić auto i ogarniać inne rzeczy.
      chlip chlip. ..ciężko.

      Kiedy się to poprawi?
      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 14.05.15, 20:53
        Może cię pociesze, może nie. To że nie widać zębów to nie znaczy że nie idą. U nas najgorsze nie jest wyrzynanie tylko przechodzenie przez kanał. Od połowy stycznia źle spał, a tu nagle od trzech czy czterech tygodni jest ok. Budzi się co 3-4 godziny. A czwórki właśnie wychodzą. Już drugą świta. Ma 11 miesięcy i ostatni raz spał tak dobrze jak teraz 9 miesięcy temu. A ja śpię lepiej niż w ciąży i przez całe jego życie
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.05.15, 09:36
          Wiem o tym bólu przy przechodzeniu przez kanał ale dotykam tez i dziąsła normalne. Możliwe ze nic nie czuć pod palcem? Jak szły jedynki to było czuć.
          Moja tez 11 miesięcy i tak źle spala całkiem niedawno. Potem chwila lepiej pobudki co 2,3/3 h a teraz znowu powtórka. Tatuś nadal jest be I lepiej aby się nie zbliżał bo płacz jeszcze większy.
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.05.15, 11:49
            U nas z tatusiem to samo. Jak trwoga to do mamy li tylko. Maz czasami smutny z tego powodu ;( ale tłumacze i sobie i jemu ze ta faza, jak każda, minie.
      • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 14.05.15, 21:25
        Biedniusia :( No u nas takie zachowanie zawsze zęby przepowiadało, najdłużej trwała taka sytuacja prawie miesiąc, gdy miały pojawić się albo pierwsze dwie jednyki dolne, albo potem dwie górne, nie pamiętam już.

        No kurna, taka sytuacja musi się przecież w końcu poprawić, i tak będzie!!
        Kiedy do pracy?
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.05.15, 09:39
          Ciągle mam nadzieje ze się popraw ale zmęczenie robi swoje. Już miałam plan wyjść wieczorem na dwie godizny a tu się nie da bo jak się obudzi to będzie płacz do powrotu. Zmęczona jestem tym...bardzo....

          Od sierpnia ro zlobka tego nie wybraliśmy ale jeszcze za tydzien do kolejnego się udaje ho tam będzie też miejsce i może odrobinę wcześniej. Urlop się konczy. Mam trochę wypoczynkowego ale na choroby trzeba zostawić chyba.
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.05.15, 11:53
            U nas zmiana syt i tez od sierpnia do żłobka. W przyszłym tyg muszę tour de żłobek porobic i wybrać cos. Ja tez wracam w sierpniu, wykorzystuje cały wypoczynkowy i ide na miesiąc wychowawczego.

            W końcu nie przyjelas ofery i na wczesniejszy powrót się nie zdecydowalas?
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 15.05.15, 15:29
              Nie , opuściła. Może za jakiś czas znowu się coś trafi.
              Zostaje do końca rocznego i ten wypoczynkowy biorę bo hr tez cisną ze trzeba bo za dużo go jest. Złobek jeden jest gdzie przyjmują alergików i ok. Ale do innego się jeszcze przejdę.

              A Ty miałaś wracać jakos październik? Macie już zlobek wstępnie wybrany? Bo t gdzieś okolice wilanowskiej stacji metra, jak kojarzę.
      • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 16.05.15, 00:30
        Oj, przytulam. Jeszcze trochę.
        U nas podczas wizyty w Polsce skóra się bardzo poprawiła, a po powrocie do domu na drugi dzień po prostu masakra, wysypka na całym brzuchu i rączkach. Obstawiam krem, bo do Polski leciałam tylko z podręcznym, więc kupiłam na miejscu Emolium, a w IE stosowałam inny. A jak nie to, to ... nie wiem... Co do taty be, to moja córka jest strasznie pozytywnie nastawiona do świata, do wszystkich się uśmiecha i jest przeszczęśliwa... A po powrocie z Polski rozpłakała się jak tata chciał się z nią przywitać. Normalnie podkówka i ryk. Strasznie mi go żal było....
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 16.05.15, 08:43
          Bo jak dziecko nie widzi rodzica jakiś czas to zapomina. U mas tez tak było jak mąż w delegacje pojechał na kilka dni. Po powrocie płacz jak zobaczyła ale szybko minęło.
          A może coś w mieszkaniu macie ze nie toleruje albo proszek?
          • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.06.15, 14:39
            Cześć dziewczyny. Jak u was z kp, zębami i życiem z maluchem? Mój syn za tydzień kończy rok i dalej kp. Są górki i dołki ale już się przyzwyczaiłam. Jest mocno piersiofilny, stałe pokarmy traktuje jako urozmaicenie i to podobno norma. Ssie dalej często, w coraz bardziej wymyślnych pozycjach typu na czworaka z ręką do tyłu (tzw Małysz) czy głową w dół (nietoperz). Do tego też się przyzwyczaiłam i choć uciążliwe to mnie śmieszy. W terenie raczy tylko się napić, ewentualnie w samochodzie possie dłużej. Lubi intymność przy jedzeniu, najlepiej w sypialni, na szczęście nie tylko własnej. W maju wyhodował trzy czwórki, na dniach będzie ostatnia, idą dolne trójki, ale do ząbkowania też już wszyscy przywykliśmy. Waży 9 kg, mierzy ok 75 cm, ale jest zdrowy, pełen energii i super się rozwija ruchowo i intelektualnie. I co najważniejsze dziecko dwóch alergików nie ma na razie żadnych alergii. Ostatni rok był ciężki, ale przy kolejnym dziecku przynajmniej będę wiedziała co i jak. Mam nadzieję że u was też jest ok. Oby kp jak najdłużej...
            • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.06.15, 20:14
              Siemanko! Fajny opis :) Hahaha zwłaszcza te pozycje, u nas podobnie, czasami się zastanawiam co jeszcze wymyśli moja pędźka, też roczna od ponad tygodnia ;) Co do pokarmów stałych to ma lepsze i gorsze momenty, np jakiś tydzień od czapy że nic nie smakuje, innym razem bardzo smakuje i ssać chce tylko 3 razy w ciągu dnia, albo jest zbyt zarobiona ;) żeby chcieć więcej. Co ciekawe ostatnio włączyła jej się faza "jestę hrabianką" i lubi jak się ją karmi łyżeczką. Bo tak to cały czas sama jadła odkąd usiadła. Wody pije niewiele, po prostu polega na piersi. Przypuszczam, że jak wrócę do pracy na pół etatu za 2 miesiące to się to zmieni.

              Ech no ja też chyba się już przyzwyczaiłam, co innego pozostaje. Mam tu na myśli nocki z częstymi pobudkami. Jakoś bardzo mozolnie idzie ku lepszemu. Co jakiś czas lituje się nad matką i np robi 4 godziny przerwy. Ale to tak nie wiem, raz na 2 tygodnie :P

              Co do sygnalizowania za dnia to po prostu przychodzi do mnie i albo zawodzi mamamamama albo jak jestem fizycznie dostępna to siada na mnie okrakiem i mi podciąga tshirt do góry, albo sięga rączka od góry, no jest pocieszna <3 Jak będzie troszkę starsza to mam w planach ją trochę savoir vivre nauczyć, ale na to mamy jeszcze czas ;) Myślę, że idziemy w kierunku samoodstawienia, zobaczymy.

              Co do dobrodziejstw płynących z kp - moja nie alergiczka ale dość często infekcje się jej imają. I ona wtedy automatycznie przestawia się na uber ssanie żeby sobie pomóc. Ostatnio był problem z dziwną kupę, też bardzo się cieszyłam że mogę po prostu karmić ją piersią i dawać trochę marchwianki wiedząc że tak czy siak mój pokarm jej wystarczy :)
              • amiralka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 03.06.15, 23:36
                HA... Mój maluch też ma fazę na hrabiego! Moje dziecko ma 14 miesięcy wkrótce, a ja dopiero teraz mogę go nakarmić łyżeczką w razie czego ;) Jeśli chodzi o mleko - daje mi znaki wzrokowe, intensywnie wpatrując się w mój biust, lub wchodzi na kolana i całuje po dekolcie ;) Niestety robi też to w miejscach publicznych, które kiedyś były za ciekawe, żeby myśleć o matce - ostatnio żąda mleka w metrze :/
                Miałam dość kp przez chwilę, przyznaje. Denerwowało mnie, że mały ssie całe ranki i żąda wszędzie. Ostatnio intensywna praca sprawiła, że w ogóle o takich niewygodach zapomniałam. Rzucamy się na siebie, jak wracam po 10h, nawet nocą, kiedy ssie, jestem szczęśliwa, myśląc, że nadrabia.
                • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 04.06.15, 13:29
                  a moze ktos wytlumaczyc zachowanie mojego synka???????????
                  budzi sie w nocy,daje mu cyca,to chwile ciumka (nawet nie je) i odwraca sie w druga strone na 10-20sek i spi a potem znowu w moja strone i do cyca!i tak po kilka razy!ciumka,odwraca sie,chwile spi i znowu spowrotem do cyca! w ogole tego nie rozumiem...jakby nie mogl po prostu juz przy tym cycu zostac.W nocy tez poplakuje,rzuca sie,kopie...
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.06.15, 09:49
                    Paulina a to nie na zęby? U nas jak szły to były takie akcje bo takie ssanie chwile koiło ból dziąseł i jak ząb wyszedł to już jadła długo i normalnie. Zobacz w buzi :).
                    A może taka faza chwilowa i minie. Dobrze ze śpicie razem to mniej to upierdliwe. Choć wiem ze meczy bo pewnie Tobie zasnąć ciężko.
                    • paulina8989 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.06.15, 17:41
                      no wyszedł wlasnie jeden ząb kilka dni temu ale dalej jest tak samo... moze idą kolejne nie wiem....
                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 06.06.15, 10:28
                        Myślę że dalej idzie cos. Dziąsła swędzą wiec ból koi tam ssąc.
                      • amiralka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 10:49
                        U nas też takie akcje to zawsze były zęby. I za każdym razem robił mi się zastój :/
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.06.15, 09:57
                Właśnie się Bieniewicka zastanawiam ja nauczyć dziecko kulturalnego pokazywania ze chce mleko? Masz jakiś pomysł?
                • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 07.06.15, 22:02
                  Bobomigi. Ja żałuję, że bardziej nie przywiązywałam do tego wagi, bo syn zna sygnał mleczka, ale zdecydowanie woli szarpać mnie za bluzkę ku mojemu niezadowoleniu. Staje się to coraz bardziej uciążliwe, zwłaszcza teraz po moim powrocie, gdy chce mnie ssać co chwilę. W ogóle obstawiałam, że to będzie koniec kp, bo nie było mnie bite 5 dni, a jednak jak zobaczył mnie w nocy, to nie odpuścił i tak 2 nic z rzędu mam pobudki. Z jednej strony się cueszę, że dalej karmię, a z drugiej mam już dość. Syn przechodzi jakiś wczesny bunt 2-latka i m.in. jak nie chcę podać piersi, to jest wrzask. A potrafi się upominać co chwilę i najlepiej po kilka sekund i zmiana piersi i znów to samo :/ Chciałam karmić 2 lata, ale nie wiem czy te pół roku jeszcze wytrzymam. Trzyma mnie tylko to, że kp bardzo pomaga przy infekcjach. A pochwalę się, że w końcu synowi udało się przejść chorobę bez antybiotyku. Jestem naprawdę w szoku, pozytywnym rzecz jasna :)
                  • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 07.06.15, 22:13
                    Lol nie wiem jak nauczyć roczne dziecko kulturalnie prosić o mleko :D A tak poważnie to po prostu miałam w planach nauczyć mówić ją "poproszę" ale nie wiem jeszcze jak. To znaczy pewnie powtarzając wkółko gdy będzie mi sygnalizować rekoczynami :P że chce mleka. Sobie myślę, że to powinno dobrze iść, skoro te nasze dzieciaczki tak lubią naśladować? Przez ostatnie dni czytam mojej taką książeczkę i tam jest napisane blablabla "zaklaszcz w ręce raz dwa trzy, niech prosiaczek otrze łzy". No i mówiłam raz dwa trzy i klaskałam. A teraz wystarczy że powiem raz dwa trzy a córcia klaszcze lol ;)

                    Etap szarpania za bluzkę chyba trudno ominąć, no bo to naturalna kolej rzeczy, tylko tak dziecko potrafi się skomunikować. No ela jak Cie bobas nie widział tyle to nie dziwota że taki stęskniony. Nassie się ;) i się uspokoi pewnie :) Gratki z powodu zwalczenia infekcji bez antybiola!
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 10:23
                    Może faktycznie trzeba migac i się nauczy z czasem. Ale pewnie etapu ciągnięcia nie ominiemy. Na razie jeszcze mocno nie ciągnie, bardziej marudzi i palcem pokazuje na piersi albo płacze.

                    Super ze bez antybiotyku. Znaczy się ze organizm zaczyna walczyć sam. A już ze zlobka go zabralas? Niania jeet?
                    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 13:01
                      Nie, w ogóle nie miałam czasu o tym w ogóle myśleć :D Na razie będzie żłobek, nawet jeśli ostatecznie skończy się na niani, bo muszę powoli ogarnąć rzeczywistość. Spędziłam służbowo 5 dni na południu Europy, mega się wyspałam :D ale i tak pobudka o 6 musiała być, dobrze, że dodrzemałam do 7.
                  • amiralka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 10:52
                    Ela,wczesny bunt dwulatka? To mój synek taki od miesięcy przechodzi ;) Czasem w metrze odmawiam piersi, jak tłumy a wiem, że jedziemy króciutko, rety, jaka wtedy jest rozpacz....
                    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 13:28
                      To nie chodzi tylko o kp, ale przyznaję, że powoli czuję przesyt od tego wiszenia.
                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 15:38
                        Rozumiem cie i łącze w bólu.
            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 05.06.15, 09:55
              Różnie u nas. Też przywyklam i jakoś ciagne to karmienie. Pozycję raczej klasyczne preferuje i mama też ;). Na mieście o dziwo jakoś nie prosi o mleko ale staram się tak planować wyjazd aby karmienie nie wypadało w trakcie (choć jak żąda to jest i juz).
              Maluch zębów ma mało (a wy cos dużo ich macie) i od jakiegoś czasu nic nie idzie. Ssie w nocy dużo, w dzień tez bo jedzenie to raczej jest dodatek i można się nim pobawić fajnie przecież. I u nas alergie niestety i to meczy bo kombinować mocno trzeba aby cos zrobić innego niż klasyczne rzeczy (rodzice bez alergii a córka ma - odwrotnie niż u was).
              • jak-kania-dzdzu Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 10:51
                Wybiórczo Was czytam dziewczyny, ale zauważyłam wątki o bobomigach, to się wypowiem ;) Ja synowi migałam znam mleka od 9 miesiąca, przy każdym karmieniu. Mąż już ze śmiechu schodził jak mnie widział gołą i migającą dziecku przed karmieniem mle-ko, mle-ko. No i moje dziecko załapało dopiero ok pierwszych urodzin. Migał i mówił 'ke-ko, ke-ko'. No cud, miód, malina, mąż pod wrażeniem :D Ostatnio się trochę dziecku zapomniało i było kilka tygodni szarpania za bluzkę, ale znowu go ukulturalniam i sama migam przed każdym karmieniem, no i zaczął znowu migać kulturalnie i próbuje wymówić 'mleko', ma 15 miesięcy.
                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 08.06.15, 15:37
                  Fo chyba zacznę migac to mleko. Bo nie wyobrażam ssobie wkładania rączek czy ciągnięcia za bluzke w metrze czy na placu zabaw. Będę migac od dziś :).
    • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.06.15, 21:18
      Czy ktoś się ze mną zamieni na karmienie? :( ehh kolejny kryzys blisko roku. Córka teraz na drzemke musi mieć pierś cały czas i to jest okropne bo nie mogę nawet do WC wtedy wyjść a i ssie j ssie csly czas. Jak ktoś zabierze fo lament od razu. Cieszyłam się ze nie ma smoka ale nie wiem czy nie lepiej aby był. Kiedy będzie lepiej? No i kiedy przepis chociaż 4/ 5 godzin w nocy?
      Padam na nos..
      • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 11.06.15, 22:11
        Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Wysyłam pozytywne fluidu :) Nothing, pomyśl jednak o tym, żeby to tata usypiał, mimo, że na początku może być sporo płaczu. To naprawdę już nie jest niemowląt.
        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.06.15, 09:30
          Trzeba by zmienić wtedy kolejność aby kamienie było przed kąpielą. Tylko boje się ze wtedy obudzi się po godzinie aby jeść. Jakieś turbo ssanie ma w nocy i to naprawdę je dużo a nie tylko ciumka. Zresztą nie zawsze tata jest wieczorem bo różne rzeczy czy to pracowe czy nie. Na drzemke to siła rzeczy nie będzie usypial.
          I nie chce też dziecku fundawac takiego placzu. Moja przyjaciółka mówi ze nie am co zmieniać tegi co działa i działa dobrze. Coś w tym jest ale męczące to. Może zlobka cos pomoże. Albo się ludze.
          • bieniewicka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 12.06.15, 10:39
            My jeszcze co jakiś czas praktukujemy karmienie zaraz po kąpieli jeszcze w łazience. A potem jak córka zezwala to tata zabiera mała a ja zostaje w łazience się kąpać. I albo jest to ekspresowy prysznic bo jednak płacz trwa albo dłuższą kąpiel bo mała nie protestuje i idzie spać. Różnie jest. Chociaż opcja nr 2 rzadko :P
            • terefere134 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.06.15, 01:08
              U nas zmienia się wszystko z dnia na dzień. Jeszcze nie dawno Młoda tylko pełzała do tyłu, potem jak foka przemieszczała się do przodu, a terez raczkuje. Powoli też zabiera się do siadania, na razie podpiera się jedną ręką. Skończyła 7 miesięcy. Jeść nie je, w sensie nic poza mlekiem, warzywa czy owoce to super zabawki. Można się całą wysmarować i jeszcze mamę.
              Pobudek w nocy kilka. Odkąd kładę Młodą na brzuchu jest ciut lepiej, bo nie przekręca się sama, więc się nie wybudza. Mama od miesiąca bez nabiału, skóra się zdecydowanie poprawiła, już nie jest sucha, ale jakieś wysypki znowu nas dopadły. Odstawiłam jajko i soję, i truskawki, czekam na efekty.
              Tata uśpić umie, zwłaszcza w nosidle. Ale z odłożeniem zawsze jest problem...
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.06.15, 11:16
                Jak córka się nauczyla przekrecac przekrecac było to późno to w nocy non stop to robiła i płacz. Ale minęło jak się nasycila tymi umiejętnościami. Tu pewnie też tak będzie.
                Co do jedzenia nie podpowiem bo u na rok i tez je mało.
                • lucja130 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 18.06.15, 23:04
                  witajcie, też czytam wybiórczo ale pochwalę się że nadal karmię moją 8,5-miesięczną córę :) dokarmianie tak na dobre skończyło się jak zaczęła więcej jeść stałych, z tym nie mamy problemów, ma dziewczyna apetyt, je rękami prawie wszystko co jadalne, gotuję jej warzywa, kaszę na gęsto żeby w kostki pokroić, różne placuszki, naleśniczki, daję chlebek z pastami owocowymi albo warzywnymi, do tego pierś na żądanie, o mleko upomina się raczej tak jak kiedyś - marudzeniem, ewentualnie pcha się do mnie otwiera buzię i próbuje się dostawić, a je w najróżniejszych pozycjach, co chwilę zmienia pierś, trzyma ją z góry i prostuje kolana hehe komiczne :) ze spaniem w dzień nie jest tak źle bo najczęściej kima na spacerze, a jak w domu to pierś plus bujanie-chodzenie innej opcji raczej nie praktykuję bo za długo schodzi, natomiast po kąpieli powiedziałam sobie że nie bujam tylko tłumaczę że żeby zasnąć trzeba się położyć i zamknąć oczy, ale co ją kładę to ona ucieka gdzieś turla się itd, ostatecznie zasypia przy cycu gdy leżymy albo ja siedzę, ale to trwa nie raz ponad godzinę, ma tyyyyyle energii... potem pobudka standardowo jak my się kładziemy spać (śpimy razem), w nocy ze dwa razy i nad ranem ok 5-6, a ok 7-8 jest wyspana i gaworzy :) a ząbek dopiero jeden wyszedł, chociaż "ząbkowanie" jest bez przerwy ;) narazie jesteśmy razem ale od połowy sierpnia prawdopodobnie żłobek, nie mam pojęcia jak to będzie, chcę karmić długo ale też czuję się tym zmęczona, niewyspana i wszystko inne co również znacie z własnego doświadczenia
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 21.06.15, 17:12
                    Rozumiem cie i przesyłam siłę.
                    Ja dziś z zastojem. Potworny ból. Robi co mogę ale słabo idzie. A córka ssie dużo i często. Nie wiem skąd ten zastój. Wczoraj mnie przewialo porządnie I córka mnie kopnela w ta piersi. Słyszałam ze jak przewieje to też może być zapalenie. Ale czy to prawda?
                    • Gość: mama.fifka18 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 24.06.15, 22:24
                      Cześć, u mnie 13 mcy , niecale 9 kilo i 74 cm, tez pozycje dziwne przy karmieniu:-) z jedzeniem stalych dramat: jedno winogronko, kęs szyneczki i kilka makaronikow, kawalek wafla ot co aktualnie, bylo juz troche lepiej rano kilka lyzecZek kaszy, potem zupka, przeszedl trzydniowke i od t
                      ej pory nic oprocz piersi. Mija poltora tygodnia i martwie sie, niedlugo do pracy, oby ten kalejdoskop sie odwrocil. Zebow mamy 8, dwojki jeszcze ida, moze cos jesCze. Zelazo mamy pod kreska, ale czego tu się spodziewać po takim jedzeniu. Zastanawiam się czy moje dziecko zacznie jeść... Taki slodziak z niego, wszedobylski zgrywus, fajnie gada i powtarza slowka, szybko sie uczy, ale jedzenie spedza mi sen z powiek. Teraz faza nocnego ssania, ale nie narzekam i jak ma nocne maratony, to w dzien nie je. Jak jadl lepiej spal w nocy dobrze. Zaczelam jesc nabial i mlodemu tez kaszke mleczna dalam, ale skóra sucha i czerwone plamy wyskoczyly, wiec jeszcze cos na rzeczy jest.
                      • Gość: mama.fifka18 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 24.06.15, 22:29
                        Ogrzewaj przed karmieniem piers, najlepiej cieply prysznic. Starszy jak mnie kopnal, to tez batdzo bolalo. Moze z kapusta sprobuj, mi zawsze pomagala.
                        • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 10:15
                          Przed karmieniem ciepły, po kapusta rozbita i zimna. Ssak ssie ale nie ez się wkurza bo musi pomęczyć się z tej chorej piersi. Ale już chyba najgorsze minęło. Dzięki.
                    • amiralka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 14:10
                      Nie, to mit. Ale zapalenie może zrobić się od zastoju czy urazu.
                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 14:45
                        Dzięki. Już lepiej. Teraz kolejne cholerstwo się przytrafiło; (
    • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 16:00
      Skoro wątek stał się typowo do wygadania, to i ja się wygadam.

      Właśnie wróciłam z synem z Niekłańskiej gdzie przeszedł drenaż uszu. Jeszcze na weekendzie nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy z uchem, w nocy z niedzieli na poniedziałek syn rozwył się 2 razy, że nie mogliśmy uspokoić. Myśleliśmy, że to w końcu zęby, bo nie było temperatury. Rano patrzę a z ucha wyleciała ropa :( Po południu laryngolog, na szczęście w końcu sensowny i oddany swojej pracy, bo kobieta zdecydowała, że we wtorek po pracy w przychodni zostanie dłużej i zrobi drenaż. Od razu mam wrażenie, że syn lepiej słyszy.

      Jeśli chodzi o leczenie dziecka, jestem bardzo zadowolona, ale jeśli chodzi o podejście do dziecka i rodziców, to mam nadzieję, że nie będzie potrzeby nigdy wracać na Niekłańską.
      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 16:11
        Ela a czemu na nieklanska? Bo ta lekarka stamtąd? Pytam bo też będę musiała nieklanska z córką zaliczyć.
        Współczuję wam. Ale dobrze ze juz po sprawie i synek ok.
        • ela.dzi Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 16:59
          Nothing, to była tak szybka akcja, że nie miałam czasu się zastanowiać. Liczyło się zdrowie małego. Co do leczenia nie mam najmniejszych zastrzeźeń.

          Ale nie móc być przy malutkim dziecku podczas usypiania czy badań ? Albo kazać być całkiem bez jedzenia i picia i przesuwać termin zabiegu czy obchodu (od tego zalezalo, czy dziecko moźe coś zjeść) ? Jak wytłumaczyć, że mama nie da mleka ? Spłakało mi się strasznie dziecko i musi dojsc do siebie, nie wiem jakby było bez smoczka. Nie wspomnę o tym, że robią problemy gdy rodzic chce wziać sobie materac czy śpiwór. Przecieź są krzesła, szczytem luksusu byla karimata. A torba z rzeczami jest niedopuszczalna, musiałam chowac ja w szafce pod umywalką. Najlepiej wziac sobie i dziecku 2 rzeczy na krzyż. Wzgledy higieny. A jakos wszyscy chodzili w butach. Nie wspomnę jak krecili nosem jak maż był wieczorem, mimo, że na drzwiach bylo napisane, że dziecko ma prawo, zeby pboje opiekunowie byli przy nim non stop. Nie wiem jak jest na innych oddziałach, mam nadzieję, że laryngologia to wyjatek. Nie chciałam robić awantur, aby szybko wyjść. Na Działdowskiej na pulmunologii nikt nie robił takich problemów. Przed obchodem na szybko myli jeszcze podłogę, takie to było ważne...
          • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 25.06.15, 17:08
            Oj to faktycznie kiepsko wypadła nieklanska. Ja zaliczyłam dwa razy szpital z córką ale nie tam i nikt problemów nie robił. Panie nawet dawały koc aby na podłogę położyć jak ktoś nie miał karimaty. Pozwalały mieć leżaki jak się mieściły. I zawsze z dzieckiem.
            • Gość: mama.fifka18 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 26.06.15, 09:06
              Dziewczyny, współczuję tych szpitali. Ela trzymam kciuki zeby Synus wyzdrowial. Moj czterolatek tez miewa problemy z uszami niestety. Z mlodszym mam problemy z jedzeniem i liczylam na to, ze jak Twoj zacznie jesc w pewnym momencie, nadal czekam :-(
              Emz, a jak u Was?
              Nothing a co dajesz Malej do jedzonka? Je raczkami czy lyzeczka? Wracasz do pracy niedlugo?
              • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 10:11
                Tak. Niedługo do pracy. Córka je różnie. ..typowe blw to nie jest. Często karmie ja bez wmuszania, ile chce tyle je. Dostaje tez do ręki ale z tego co niewiele trafia do buzi.
                Je warzywa, owoce, mięso i kasze jaglana i kukurydziana. Plus makaron bbezglutenowy i ryż od czasu do czasu bo nas zapiera mocno. robie jej bezglutenowe i bezmleczne i bezjajeczne naleśniki i placuszki z owocami czy warzywami. Je też rybe ale mało chętnie.
                • Gość: mama.fifka18 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale IP: 213.158.221.* 26.06.15, 10:25
                  Podzielisz sie przepisem na nalesniki i placuszki? Dodajesz ugotowane warzywa?
                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 11:00
                    Naleśniki robie albo na wodzie albo na mleku roślinnym (kupione w Rossmann albo Piotr i Paweł ), 1 szklanka mleka czy wody, mąki ile zawze aby była konsystencja śmietany( ja daje gotowa make bezglutenowa, lub mieszkam make ryżowa i kukurydziana), 2 łyżki oleju koko lub rzepakowaego, szczypta sody albo proszku do pieczenia eko bbezglutenowego. I tyle. Jak możecie jajo to też jedno całe można dać. Cukru nie daje bo potem owoce je mają.
                    To ciasto podstawowe i albo z jego smaze naleśniki (mniejsze bo duże się rozrywaja ) i podaje z owocami czy jakimś musem albo daje np jabłko starte na grubych oczkach i truskawki posiekane i są placuszki. Albo inne owoce co mam pod ręką.
                    Jak chce ma wytrawne to daje warzywa ugotowane na dosyć miękko i posiekane do tej masy i tez smaze na patelni bez tłuszczu (przy nnaleśnkach przed pierwszym przecieram patelnie tłuszczem a potem już nie bo w cieście jest).

                    A typowy przepis na warzywne placki to: pół szklanki warzyw posiekanych (ja daje brokuł, fasolkę, marchew, pietruszkę korzeń, czasami ziemniak, kalafior, co mam, i koperek do tego), pół szklanki mąki kukurydzianej, niecałe pół szklanki mleka ryżowego czy i innego (ryżowe mi jakoś pasuje). Mieszam i tez na patelnie albo do piekarnika na 15 min. Jak możecie jajko to też dobre dać bo się tak nie rozpadają.
                    • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 13:46
                      Współczuję szpitali. Byliśmy dwa dni na Kopernika jak miał dwa miesiące. Dramat i anty kp. U nas jako tako. Skończył rok. Ma z 76 -77 cm, ubrania na 80, w pasie luz, ważył 9200 w pierwsze urodziny. Zaczął sam chodzić. Wyszły czwórki, odkupione katarami i kompletnym brakiem apetytu, jadł tylko mleko. Ale już nadrobił. Jak u Nothing miks blw z łyżką. Tzn łyżką jemy ze wspólnego talerza zupę, kaszę na śniadanie. Swoją też grzebie, karmi mnie, czasem i siebie. Reszta do łapy. Czasem trzeba podawać do buzi hrabiemu. Lubi ryby, mięso średnio. Pije wodę z bidon, spoto, ze 300-400 ml dziennie. Lepiej je z tatą, jak mnie nie ma. Nic go nie uczula, jadł jogurt, truskawki. Dalej więcej mleka niż stałych, ale nie narzekam. Trochę już pracuję od dwóch miesięcy i karmię przed wyjściem i jak wrócę to je z pół godziny. Trochę przytulania, trochę jedzenia, czyli da się. Śpi dalej z nami. Budzi się co trzy, cztery godziny. Choć czasem np. dziś częściej, chyba to chodzenie nie daje spać. Drzemki w łóżku tylko z mamą i cyckiem. Dobiera się do mnie, szarpie za bluzkę mówiąc stanowczo 'to', wyciąga sobie biust, pakuje do paszczy, druga ręką miętosi drugi. Strasznie dużo gada po swojemu plus mama, tata, a to?, uwielbia zwierzęta.
                      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 13:52
                        A u nas hitem są muffinki. Często bez jaj. Bez mleka krowiego, czasem z roślinnym, bez cukru, słodzone daktylami, rodzynkami, bananami albo innymi owocami, marchewkowe, cukiniowe, z groszkiem. Wczoraj zrobiłam z bananami i truskawkami. Orkiszowe, amarantusowe, gryczane, owsiane. 15 minut roboty, ze 25 pieczenia. Uwielbiamy. Nawet mój mąż lubi, mimo że bez cukru.
                        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 13:57
                          Przestraszyłaś mnie z tymi uszami Ela. Oby szybko minęło i bezboleśnie. Mój na zęby pobiera uszy czasami. I też od czasu do czasu kwiczy w nocy. Jak mam złe przeczucia to pokazuje dr żeby sprawdzić uszy ale nic jeszcze nie było. Trochę czerwone przy katarze. Kazała dawać ibuprom trzy dni ale nie chciał ani syropu ani nie dał zaaplikować czapka wtedy. I przeszło.
                        • neellka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 14:10
                          Zachęciłaś mnie mężem 😁 Podzielisz się przepisem? Chętnie skorzystam z bezmlecznego i bezjajecznego.
                          • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 14:24
                            Ciasto podstawowe to 1,5 szklanki mąki, dwie łyżki proszku do pieczenia eko. Do tego 3/4 szklanki oleju rzepakowego. Jak nie dwa jajak to 2-3 łyżki mielonego siemienia lnianego. Wsad to najczęściej namoczone we wrzątku rodzynk, pół szklanki. Do tego np 1,5 szklanki odsączonej tartej marchewki. Jeżeli daktyle to też moczone we wrzątku i zmiksowane plus dwa dojrzałe banany, rozgniecione widelcem. Jak jabłka to 2-3. Czasem szczypta cynamonu, kardamonu, imbiru, zależy co pasuje. Do wytrawnych pieprz ziołowy, oregano, czosnek niedźwiedzi, groszku na oko, cukinie dwie. Najpierw wymieszać suche, potem dodać wilgotne składniki. Mleko lub wody tyle żeby poprawić konsystencję jak jest za gęste ciasto. Foremki ma super, silikonowe z Tchibo. Piekarnik 180-190 stopni, termoobieg, 20-25 minut. Potem zostawiam jeszcze na 5-10 w uchylonym.
                            • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:00
                              Aż 2 łyżki proszku? Może łyżeczki?
                              Ile z tego wychodzi?
                              • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:14
                                Oczywiście że łyżeczki. Telefon zmienił. 12 małych lub 6 dużych muffinek.
                                • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:19
                                  I jeszcze pytanie czy z siemienia robisz gluta czy sypiesz po prostu mielone i ono wiąże ciasto?
                                  • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:20
                                    A i pytanie czy na makach bezglutenowych wyjdą? Ryżowa, kukurydziana, gryczana albo mix?
                                    • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:23
                                      Wsypuje suche mielone. Wylapuje wodę a potem wydziela śluz i wiąże już w piecu. Robiłam z gryczanej z jabłkami i rodzynkami. Wyszły super. Z ryżowej i kukurydzianej nie. Jeszcze można z owsianej bezglutenowej, nie wiem czy używasz? Kokosowej?
                                      • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:25
                                        Na olgasmile.com są fajne przepisy wega i bezglutenowe.
                                      • nothing.at.all Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:27
                                        Kokosowej kiedyś używałam dużo ale mi się znudziła i zmieniłam. Ale chyba wrócę do niej.
                                        A owsiana bezglutenowa to gdzie? Bo nie widziałam takiej. Chyba ze sklep eko.
                                        • emz100614 Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 15:29
                                          W eko na pewno. Ja widziałam w cukierni dietetycznej na Bartyckiej.
                            • neellka Re: Powoli mam dosyć kp - moje żale 26.06.15, 20:43
                              Dziękuję,wykorzystam 😊
Pełna wersja