kilka problemów jednocześnie

17.01.15, 21:43
Na razie nie będę przedstawiać wszystkich problemów, ale córka przybiera zdaniem lekarza w dolnych granicach normy (ma 14 tygodni), od 15 grudnia do 12 stycznia z 4900 na 5660, (od ur. 08.10. 3800, najniższa waga 3530, do 5740 dziś) natomiast stolec - prawidłowy - oddaje bardzo rzadko, ostatnio po 14 dniach dałam w końcu czopek. Źle zrobiłam, bo stolec był prawidłowy, konsystencja musztardy, kolor też ( może lekko zielonkawa ta musztarda). Córcia się męczyła, ale raczej były to gazy. Wcześniej czekałyśmy na ten moment i po 10, 11 dni. Lekarz kazała zacząć ważyć młodą przed i po jedzeniu, bo jej zdaniem najprawdopodobniej dziecko się nie najada, stąd te wyjątkowo rzadkie kupki. No i faktycznie okazało się, że mała je mało. Osiem karmień dziennie i tylko około 500-600 ml mleka. Karmię w nocy, ale cztery karmienia od 7 wieczorem do 5, 6 rano to tylko około 200 ml. Ale mimo że przy jedzeniu w dzień zdarzają się cyrki, wymachiwanie rączkami, płacze, rozglądanie, po wszystkim się uspokaja. Generalnie jest dość aktywna. Na pewno nie można jej nazwać apatyczną.
Zaczęłam się jednak mocno przejmować ilościami wypijanego mleka. Na wagę patrzę jak na wroga. Ważę na pewno poprawnie, ale po mnóstwie przejść mam już dość tej kolejnej trudności i zachodzę w głowę, dlaczego mała je tak mało i żyje. No i mimo wszystko rośnie. Czy te nieczęste kupki to aż taki problem? Może je mało, bo dobrze przyswaja? Co robić?
    • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 21:48
      Dodam, bo, może to ważne,.że córeczka to długie i szczupłe dziecko.
    • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 21:52
      Przybiera średnio 157g na tydzień, minimum to 120g na tydzień dla dzieci w wieku 0-3msce.
      Osiem karmień na dobę to jest minimum z minimum dla takiego malucha. Ja bym dołożyła conajmniej 4 karmienia i zobaczyła za tydzień jak waga wygląda.
      I dawała ZAWSZE 2 lub więcej piersi na jedno karmienie.
      Nie dawała smoczka.

      A te inne problemy to jakie?
      Kupa co 10-14 dni jest ok o ile dziecko przybiera dobrze. Twoja mała przybiera mało, nie tragicznie, ale może więcej by przybierała gdyby częściej jadła.
      • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 21:58
        Ja jeszcze zapytam skad wiesz ile córla wypija ? Odciagasz i podajesz w butelce ?
        • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:00
          Ważę przed i po jedzeniu, tak kazała lekarka. Tak też robiłam w szpitalu, bo mała była na gastroenterologii.
          • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:16
            No ale córka nabiera w gramach, a Ty podajesz w mililitrach. Nie czaję.
            • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:45
              Bo waga mleka tak jak wody odpowiada mniej więcej objętości 1 ml - 1 gram :-)
              • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:54
                To nie jest takie oczywiste. Wystarczy, że dziecko zrobi siku czy uleje i już jest niedokładność pomiaru.

                Poza tym w tym wieku waży się dziecko max raz na tydzień. Dzieci rosna skokowo i jednego dnia dziecko zaliczy spadek a innego odbije sobie z nawiazka.
                • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:35
                  Tak jak napisałam, ważę zgodnie z sugestią lekarza. Wiem, że waży się raz na tydzień, ale w tzw.normalnych sytuacjach. My takie ważenie jednak przerabiamy drugi raz. Wcześniej w szpitalu. Takie ważenie odbywa się przed karmieniem i po nim ubranku, a więc w pieluszce, w której pozostaje też to, co wysiusiane. Tu błąd pomiaru jest niewielki.
                  • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 00:28
                    Dam znać, co i jak. W pn będziemy też mieć wyniki badania krwi.
                    • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 00:29
                      Dam znać, jak nam poszło. W pn będziemy też mieć wyniki badania krwi.
                  • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 14:19
                    Ale w tym wieku takie pomiary nic Ci nie daja. Dzieci rosna skokowo, a takie ważenie wprowadza niepotrzebny stres i obowiazek, których nie brakuje przy dziecku.
                    • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 16:23
                      Świetnie o tym wiem, już drugi raz nas to spotyka, dlatego tu piszę. Ale neonatolog kazała. No i się okazało, że trochę niejadek ta moja córcia.
                      • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:59
                        Może na poczatku mniej przybierała, ale teraz przybiera bardzo dobrze. 15 grudnia - 17 stycznia ponad 800 gr to super przyrost. Nie ma powodów do niepokoju.
      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:11
        Inne problemy - od zawsze ulewanie,
        w piątym tygodniu rozpoznana przedłużona żółtaczka fizjologiczna i AZS - leżałyśmy wtedy na gastroenterologii (co do tego drugiego zaczynam mieć wątpliwości), wiotkość mięśni (odpada więc chusta). Smoczek jest, używany do zasypiania, w trakcie lub po zaśnięciu wyciągany. Sporadycznie zasypia przy piersi. Czy powinnam jakoś pobudzać laktację, żeby jadła więcej naraz? Jak przystawiać częściej, skoro 8 to jest właśnie na żądanie? Oczywiście, będę próbować, ale wcześniej już próbowałam i było to jednak trochę na siłę. Malutka się jeszcze bardziej denerwowała.
        • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:12
          PS Zawsze dwie piersi i więcej ;-)
        • ela.dzi Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:19
          Jeśli chcesz więcej karmień, to zrezygnuj ze smoczka. To jest najprawdopodobniej przyczyna niskich przyrostów - córka ssie gumę zamiast pić mleko. Ale przyrosty sa mimo wszystko w normie.
        • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:19
          Jest w takim wieku, ze ulewać jeszcze będzie przynajmniej ze 2-3msce, więc spokojnie. Ulewanie to tylko kwestia kosmetyczna.
          Smoczek przy małych przyrostach jest pierwszą rzeczą, jaką się eliminuje. Co z tego że do zasypiania, skoro taki maluch przesypia prawie całe dzień? Wychodzi na to, że smoczek jest wcale nie sporadycznie, a często. Na dodatek smoczek zmienia ssanie i przez to mała może mniej efektywnie ssać.
          Spróbuj przez tydzień-dwa nie dawać smoczka, usypiać piersią lub bez smoczka i zobacz, jak się zmienią przyrosty.
          8 razy może i jest na żądanie, jak smoczek jest w użyciu. Smoczek zniknie, to i ilość karmień wzrośnie.
          • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:19
            Staram się wyeliminować smoka. Przy piersi nie zasypia zbyt często, ale jeśli widzę, że smoczek nie pomaga, karmię. Sporadycznie działa. Smoka ma w buziaku kilka razy dziennie po kilkanaście minut. Wyciągam go, jak już prawie śpi, by docelowo się odzwyczaiła. Na razie usypianie bez smoczka megazaspanego dziecka nie wychodzi, a pierś, jak pisałam, zazwyczaj nie działa. Gdybyśmy mogli nosić ją w chuście, można byłoby to być może potraktować jako sposób na zasypianie...
            Jak skutecznie nakarmić na śpiąco w nocy? Głaszczę, łaskoczę, żeby pobudzić, ale nie rozbudzić, bo potem kłopot z uśpieniem na dwie godziny. Nocne mleko wartościowe, a u nas mała, mimo że się domaga karmień, nie zjada aż tak dużo.
            • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:33
              katica1 napisała:

              > Staram się wyeliminować smoka.
              Najprostszy sposób - wyrzucić smoczka z domu, nie ma, nigdy nie było.

              Przy piersi nie zasypia zbyt często, ale jeśli w
              > idzę, że smoczek nie pomaga, karmię. Sporadycznie działa.
              A na rękach? Taki maluch zasypia najlepiej na mamie/tacie. Bez smoczka.

              Smoka ma w buziaku ki
              > lka razy dziennie po kilkanaście minut.
              Ok, czyli powiedzmy ma go 6 razy dziennie po 15 minut - to daje nam 90 minut ssania gumy a nie piersi... Pomyśl, ile przez ten czas mała by zjadła mleka więcej...

              Wyciągam go, jak już prawie śpi, by doc
              > elowo się odzwyczaiła. Na razie usypianie bez smoczka megazaspanego dziecka nie
              > wychodzi, a pierś, jak pisałam, zazwyczaj nie działa.
              W ogóle go nie wkładaj do buzi, po co?
              I usypiaj dziecię jak tylko zobaczysz, że jest śpiąca, nie czekaj jak będzie bardzo zmęczona. I zawsze próbuj dawać pierś najpierw.

              Gdybyśmy mogli nosić ją
              > w chuście, można byłoby to być może potraktować jako sposób na zasypianie...
              A inaczej nosić nie możecie? Na rękach też się dobrze śpi.

              > Jak skutecznie nakarmić na śpiąco w nocy? Głaszczę, łaskoczę, żeby pobudzić, al
              > e nie rozbudzić, bo potem kłopot z uśpieniem na dwie godziny. Nocne mleko warto
              > ściowe, a u nas mała, mimo że się domaga karmień, nie zjada aż tak dużo.
              Jak się domaga i zjada sobie to jej nie budź.
              Wywalisz smoczka, zacznie sama z siebie wiecej ssać piersi.
              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:37
                Nosimy na rękach. Ja nawet mimo rwy kulszowej - spadku po ciąży.
                • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:41
                  Można nosić i usypiać, można nakarmić i usiąść/położyć się z dzieckiem na sobie, żeby tak spało.
                  • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:56
                    Kombinowałam na tysiąc sposobów. Choćby położona na mnie - podnosi głowę i się rozgląda.;-) Nic to, będziemy próbować dalej.
            • bieniewicka Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 00:34
              Katica - by docelowo się odzwyczaila.

              No to Ci zareczam ze się nie odzwyczai, możesz sobie wyciągać ;) mowie na podstawie swojego bąbla , smoczek ma się dobrze, mała ma prawie 8m. Smoczek to dla bobasow taki narkotyk. Wiec ułatw sobie życie i pozbadz się go teraz. Przy Waszych problemach nie nastanawialabym się dwa razy.
              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 00:50
                Sugeruje się tymspijmalenstwo.blogspot.com/2012/12/no-cry-sleep-solution-noc-bez-paczu-wg.html?m=1
                • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 11:10
                  Większych herezji nie widziałam dawno...

                  Pantley zaznacza, że dziecko, które śpi w ramionach rodzica - zawsze będzie chciało to robić i w związku z tym nie będzie chciało zasypiać w inny sposób.
                  To ciekawe... Ja nigdy nie widziałam dwulatka śpiącego w ramionach rodziców... Że o przedszkolaku nie wspomnę... A taki dziesięciolatek.... No proszszszsz...
                  Także... ściema...

                  Ja Ci radzę poczytaj Searsów "Zasypianie bez płaczu" - książka nie dość, że mądra, to jeszcze bardzo pożyteczna. W przeciwieństwie do tych dyrdymałów...
                  • bieniewicka Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 11:16
                    Moja chciała na mnie spać przez okres 1-3m z przerwami. To znaczy ze nie mogłam jej odlozyc za dnia podczas jej spania. Nie miałam z tym problemu. Gdybym miała drugie dziecko pewnie bym chustowala. W następnych miesiącach wszystko się bardzo dynamicznie zmieniało (i nadal zmienia ;)) i oczywiście ze mogłam malutka odkładać po ululaniu.
    • yumemi Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 22:19
      W tym wieku sredni przyrost na miesiac to 700g - dziecko tyle przybralo miedzy 15 grudnia a 12 stycznia. Jest ciut powyzej 25 centyla, i jesli sie go bedzie trzymac to ok.
      Wazenie przed i po karmieniu nie ma sensu bo nie ma znaczenia ile zjada - liczy sie ile przybiera, wylacznie.
      Karm min 10 razy na dobe, zero smozkow, etc.
      Kupki po 6 tygodniu moga byc sporadyczne, dopoki dziecko sie przy tym nie meczy i kupki nie sa w formie bobkow.
      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:29
        U nas te sporadyczne kupki są właściwie od 3 tygodnia. Nie przejmowałam się tym za bardzo, dopóki neonatolog mnie nie zaczęła ostatnio straszyć. W sumie nie wiem, jak długo nie byłoby tej kupki, bo dałam czopek. Jak rozumiem, neonatolog uznała, że mało kupek, bo mało przybiera. Mało przybiera, bo może mało je. A skoro tak, to ważymy. Zaczęłam ważyć no i się już całkiem zestresowałam. A nie jest to pierwszy kryzys związany z karmieniem, więc się podłamałam.
        Wszyscy lekarze zwracają tez uwagę na wysoką wagę urodzeniową i to, że potem córka przestała być już tak duża, ale to raczej wynik przenoszenia. W rodzinie dzieci do tej pory rodziły się mniejsze, po 3200-3500, ale przychodziły na świat w terminie lub przed. Także to 3800 to chyba dodatkowe 10 dni w brzuchu.
        • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:38
          A od kiedy zaczęłaś dawać smoczka? Moze od 3tyg?

          Jak rozumiem, neonatolog
          > uznała, że mało kupek, bo mało przybiera. Mało przybiera, bo może mało je. A sk
          > oro tak, to ważymy. Zaczęłam ważyć no i się już całkiem zestresowałam.
          No a tok rozumowania powinien byc raczej taki:
          mało przybiera - nie dajemy smoczka - czesciej karmimy piersią - wazymy raz na tydzien

          A nie je
          > st to pierwszy kryzys związany z karmieniem, więc się podłamałam.
          A kiedy był pierwszy kryzys?

          Co do wagi - kazde dziecko jest inne, to że w rodzinie przychodziły na swiat takie dzieci, nie oznacza, że Wasze dziecko też miało być takie... Wasze dziecko to Wasze dziecko.
          • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 17.01.15, 23:52
            Myślę, że z waga to akurat dobry trop. Ona, mimo że urodziła się ze sporą waga, jest po prostu drobna. Chciałam w ten sposób tylko napisać, iż raczej nie będzie cały czas dużym dzieckiem, jak tego oczekuje neonatolog czy inni lekarze, bo już na samym początku wyglądała jak śledzik (jest długa).
            Nie, smoczek jest od samego początku. Jak przetrwać odsmoczkowienie? I tak ledwo żyję, ale pewnie nie macie na to patentów, bo jesteście niesmoczkowe.
            Kryzys był na początku (trudne wieczory, kiedy wydawało się, że nie ma mleka), a potem w szóstym tygodniu po wyjściu ze szpitala. Tam córka musiała być na nutramigenie, więc wracałyśmy do kp. Przed szpitalem okazało się też, że malutka przestała przybierać na wadze (może od alergii). I generalnie cały czas jest ciężko. Może dlatego, że ciągle chodzimy po lekarzach, kardiologach, neurologach, gastroenterologach itp. Do tego bobath. Trudno się wyciszyć.
            • Gość: Yumemi Re: kilka problemów jednocześnie IP: *.9-3.cable.virginm.net 17.01.15, 23:58
              Smoczek w odstawke musi isc, obojętnie ile dziecko przybiera - ogranicza czas ssania a co za tym idzie dziecko dostaje mniej mleka.
              Nie mozna mowic o karmieniu na zadanie tam gdzie jest smoczek.

              Jak przetrwać bez smoczka? Normalnie, piers to i jedzenie i smoczek. Dajesz na piers i tyle.
              Różnica w przyrostach powinna byc widoczna dosc szybko.
              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 00:29
                Dam znać, jak nam poszło. W pn będziemy też mieć wyniki badania krwi.
            • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 11:04
              > Nie, smoczek jest od samego początku. Jak przetrwać odsmoczkowienie? I tak ledw
              > o żyję, ale pewnie nie macie na to patentów, bo jesteście niesmoczkowe.

              Po prsotu wyrzucasz smoczka jakby go nigdy nie było.
              I uspokajasz piersią, na rękach.
              To jest trudne, przez pierwsze kilka dni. Ale potem jest łatwiej.

              > Kryzys był na początku (trudne wieczory, kiedy wydawało się, że nie ma mleka),
              > a potem w szóstym tygodniu po wyjściu ze szpitala. Tam córka musiała być na nut
              > ramigenie, więc wracałyśmy do kp. Przed szpitalem okazało się też, że malutka p
              > rzestała przybierać na wadze (może od alergii).
              Jak sobie radziłaś z kryzysem "braku mleka"?
              Jak dostawała nutramigen?
              Brak przyrostu wagi to jaki był? I ile trwał? Kiedy poszłyście do szpitala i na ile?
              Możesz napisać przyrosty od urodzenia, spadkowej i potem pokolei zaznaczając co się kiedy wydarzyło?

              Może dlatego, że ciągle chodzimy po lekarzach, kardiologach, neurologach,
              > gastroenterologach itp. Do tego bobath. Trudno się wyciszyć.
              I to wszystko jest potrzebne? Czy szukacie dziury w całym?
              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 16:51
                08.10 -3800, spadek do 3530. Potem 23.10. 3920, 6 dni później 4 kg, 9 dni później 4100. Wtedy (4 tygodnie i dwa dni) trafiłyśmy na 6 dni na gastroenterologię. Tam 3 dni tylko na nutramigenie z butelką, bo żółtaczka fizjologiczna - bilirubina wciąż była wysoka i sprawdzano, czy nie ustąpić problemy skórne. Bilirubina skutecznie spadła, uznano tez, że córka ma skazę białkową. Przy wypisie 4420 (13.11)., na początek karmienie mieszane, ale prawie nie dokarmiałam. Butla ze trzy razy w użyciu po 40 ml. Potem znów wysypka, 20.11 4400 g, 27.11 4740 g, 4.12 4770 g, 30.12 5400, 12.12 5660, wczoraj 5740.
                Wizyty u lekarzy z konieczności, bo szmery w sercu, a skóra marmurkowata, więc kardiolog, bo dziecko wiotkie i rozmiary główki nie takie, jak trzeba, więc neurolog, bo słabe przyrosty i wysypka oraz inne problemy skórne, więc gastroenterolog. Bo wszystko razem, więc neonatolog. I pediatra, bo szczepienia i kontrole. I okulista i ortopeda, jak wszyscy. No i rehabilitacja wiotkości. A kardiolog powiedziała ostatnio, by odwiedzić kolejnego neonatologa, bo jej zdaniem każdy leczy ze swego podwórka, a nikt nie szuka przyczyn. Na razie pozostaję jednak przy obecnym neonatologu. A, i musimy iść do endokrynologa, bo ja mam zmiany na tarczycy. Oczywiście, od tych wszystkich wizyt u lekarzy nie jestem ani o włos mądrzejsza i byłoby tak samo bez nich.
                • Gość: Yumemi Re: kilka problemów jednocześnie IP: *.9-3.cable.virginm.net 18.01.15, 17:42
                  Z ciekawości, po co był gastroenterolog na poczatku i teraz? Przez wysypkę?
                  Jaka była ta bilirubina?
                  Dziecko miało spory spadek wagi i wolno przybierało - czy ktoś sie temu przyglądał? Czy juz wtedy był smoczek? Jak ssalo od narodzin? Często?
                  Słabe przyrosty - była poradnia laktacyjna?
                  Zastanawianie sie skąd słabe przyrosty a dziecko cały czas miało ograniczane ssanie smoczkiem? Nawet kiedy miało żółtaczke?
                  I żaden lekarz nic nie mowil?

                  Odstaw smoczka, karm czesciej i zważ nie czesciej niż raz na tydzien. Zintensyfikuj karmienia , trzymaj dłużej na jednej piersi zanim dasz na druga i zawsze oferuj druga.
                  • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 18:22
                    Tak jak pisałam, smoczek był od samego początku. Bilirubina po urodzeniu 14,2. Po 4 tyg. 4,2. Spadek wagi uznano za duży, ale w normie (poniżej 19 proc.), zwłaszcza ze szybko przybrała. Na początku przez dwa tyg. dostawała z raz dziennie lub rzadziej butelkę zgodnie z różnymi sugestiami. Potem przestałam dawać, bo nie podobały mi się te sugestie. Od niemal samego początku ssała technicznie dobrze. Tj. Usta odpowiednio na brodawce, pełne policzki, odgłosy przełykania. A jednak źle, bo się odbywała i stukała w pierś jak dzięcioł. Zwłaszcza popołudniami, kiedy jak większość dzieciaków chciała częściej jeść, a jedzenia było mniej.
                    Teraz zaś łatwiej się rozprasza, no ale jest starsza, czasem odrywa się z płaczem, wtedy przekładam do drugiej lub kolejnej piersi.
                    Gastroenterologia bo słabe przyrosty wagi, problemy skórne, silne ulewanie.
                    Nie, nikt nigdy nie mówił nic o smoczku.
                    Nie, nie miałam kontaktu z poradnią laktacyjną.
                    Dziś tylko jedna drzemka, ale dostała smoczek, ale to była sytuacja, kiedy musieliśmy się złamać. A, i jeszcze jedna na 3 min.po piersi. Teraz pada z nóg.
                    • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 20:24
                      Paranoja.... smoczek w u życiu, małe przyrosty i szukanie przyczyny, kiedy przyczyna w buzi dziecka siedzi...
                      Rewelacja....
                      Ręce opadają...
                      Wywal smoczka, tu i teraz, nie szukaj usprawiedliwienia dla jego użycia. I zobaczysz, że dziecko zacznie jeść i lepiej i więcej.
                      Poziom bilirubiny był w normie, więc nie wiem czego tam szukali.
                      Za to spadek wagi makabrycznie duży i tu nie rozumiem czemu nie wywaliłaś od razu smoczka, nie karmiłaś częściej i dłużej, nie dokarmiałaś pipetą/strzykawką/kubeczkiem czy nawet tą nieszczęsną butelką... Kilka dni dokarmiania po 10-20ml i intensywnego karmienia piersią i byście obyły się bez szpitala...
                      I nie, nie ssała dobrze, bo nie przybierała dobrze. Nie ssała wtedy kiedy powinna ssać, bo miała smoczka. Nie zjadała tyle ile powinna zjadać, bo miała smoczka. KAżdy (kto się zna na kp) Ci powie, że nie daje się smoczka noworodkom, czeka się z tym do 6tyg co najmniej, kiedy już i laktacja jest w miarę ustabilizowana i dziecko umie już ssać pierś.

                      Moja rada - zapomnij o lekarzach (dobra, serce i głowa pod kontrolą, ale przyrosty...). Zacznij karmić na żądanie (czyli bez smoczka) i nie szukaj wymówek na jego użycie. Smoczka nie ma na świecie. JEst pierś.

                      I zważ małą za tydzień. Powinnaś się miło zaskoczyć.
                      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:07
                        W piątym tygodniu życia poziom bilirubiny powinien być niższy, ale co do skazy białkowej, to zaczynam mieć wątpliwości... ech. Dziś był dzień niemal bez smoka, lecę z nóg, bo i noc dala nam popalić. Malutka zmęczona, ale teraz już śpi. Zobaczymy, jak nam pójdzie. A co do wagi, i tak nie ważę już przed i po jedzeniu, bo miałam tego dość. Dziecko też. Żadna przyjemność kłaść się na wadze na głodnego :-P
                    • yumemi Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 20:41
                      katica1 napisała:

                      > Tak jak pisałam, smoczek był od samego początku. Bilirubina po urodzeniu 14,2.

                      Przy takiej bilirubinie nie odstawia sie od piersi, nie jest to poziom alarmujacy ani nic takiego.
                      Ogolne zalecenia sa takie ze oczywiscie zero smoczkow, butelkowych tez - bo dziecko ma byc karmione na zadanie, karmienia min co 2h. A jesli spada wiecej niz 10% na wadze, dokarmiamy strzykawka/kubeczkiem odciagnietym mlekiem, po kazdym karmieniu.
                      Wyglada na to ze niestety specjalistow od laktacji zabraklo - a mozna bylo ominac wiele stresu dla Ciebie.

                      Od niemal samego początku ssała technicznie do
                      > brze. Tj. Usta odpowiednio na brodawce, pełne policzki, odgłosy przełykania
                      To nie znaczy ze dziecko ssalo dobrze - swiadcza o tym przyrosty wagowe. A nawet jesli technika ssania byla ok, to ograniczany przez smoczek czas na piersi nie pomogl niestety.

                      A
                      > jednak źle, bo się odbywała i stukała w pierś jak dzięcioł. Zwłaszcza popołudni
                      > ami, kiedy jak większość dzieciaków chciała częściej jeść, a jedzenia było mnie
                      > j.
                      Typowy objaw posmoczkowy

                      Gastroenterologia bo słabe przyrosty wagi, problemy skórne, silne ulewanie.
                      > Nie, nikt nigdy nie mówił nic o smoczku.
                      Ulewanie nadmierne moze byc wynikiem polykania nadmiaru powietrza, w czym smoczek tez nie pomaga..
                      Wiem ze to brzmi dziwnie, ale przedziwne jest to ze nikt nie szukal przyczyn tylko skupili sie na objawach.

                      > Dziś tylko jedna drzemka, ale dostała smoczek, ale to była sytuacja, kiedy musi
                      > eliśmy się złamać. A, i jeszcze jedna na 3 min.po piersi.
                      Nie musicie sie zlamac. Wyrzuccie smoczki calkiem. Po prostu ich nie ma.
                      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:12
                        Musieliśmy się złamać. Nie będę tłumaczyć, dlaczego;-)
                        Nutramigen był też po to, by sprawdzić, czy ustępują objawy AZS. Jak już jednak pisałam, zaczynam mieć wątpliwości, czy ona ma faktycznie skazę białkową. Chodzę dziś już zupełnie na rzęsach i niechcący wypiłam trochę inki z mlekiem mojego męża zamiast moją bez... Zobaczymy, co dzidzia na to.
                        • bieniewicka Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:18
                          Jak lubisz z mlekiem do wyboru do koloru: ryżowe, migdalowe, owsiane...
                          A na podstawie czego skaza - cery? A kupa jaka była?
                          Laska, karm karm i jeszcze raz karm :) powodzenia!
                          • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 22:04
                            Kupa jak musztarda. AZS bo niskie przyrosty, brzydką cera z przesuszeniami i wypryskiem na rumieniu, rzadko kupa i silne ulewanie.
                      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:28
                        Aha, ulewało strasznie juz zanim dostała smoczka. W szpitalu po prostu chlustala,a bilirubina w piątym tygodniu powyżej 4 to za dużo i wtedy był nutramigen.
                        • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:42
                          Co to znaczy straszne ulewanie? Bo wiesz, jak wylejesz łyżeczkę mleka na stół to to też strasznie wygląda ;)
                          Ulewanie to sprawa kosmetyczna i trwa zwykle do około 4-5 msca, czyli do momentu, aż zwieracz przełyku nie dojrzeje.

                          Skoro mała niedojadała, to jej żółtaczka się trzymała. Bo podstawa przy pozbywaniu się bilirubiny to częste i długie karmienia (efektywne oczywiście) co oznacza dużo sików i dużo kup.
                          • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 06:51
                            Straszne ulewanie to nie łyżeczka. Dziecko chlustało, wymiotowało, krztusiło się. Była cała mokra, a nie można było jej przebrać, bo się ulewało dalej przy każdym ruchu. A do tego refluks - pół godziny po jedzeniu zaczynała przełykać cofającą się treść żołądka, co ją ewidentnie piekło. Czasem płakała, jak przy kolce. W efekcie miała chrupki i zaczerwienione gardło. Teraz jest to nieco łatwiej opanować, więc wyrasta. I tak, wiem, dziecko odbija się po jedzeniu, a nawet w trakcie.
                            • yumemi Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 10:12
                              Jakby to byl refluks to by tak sobie nie przechodzil..
                              Inny powod takiego chlustania moze byc tam gdzie dziecko ssie za rzadko, po czym jak zacznie w koncu jesc, nalyka sie szybko pokarmu pierwszej fazy - i chlust gotowy. Plus jesli jest jakis problem ze ssaniem lub iloscia mleka jaka dziecko dostaje (a tutaj przez smoczka jak najbardziej tak moze byc) problem robi sie jeszcze wiekszy.
                              Podstawa to wylacznie piers, min co 2h. Nie rzadziej.
                              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 11:31
                                Yumemi, refluks nie musi się przerodzić w chorobę refluksową. Ulewanie nie przeszkadza dziecku, nie podrażnia gardła, nie powoduje chrypki, kaszlu, nie spowalnia przyrostu wagi. A to były objawy mojej córki. Refluks może przejść, ale nie musi i wtedy jest chorobą refluksową. A nigdzie nie napisałam, że na
                                początku karmiłam tak często jak teraz, tj.
                                osiem razy. Ten rytm jest późniejszy. Wtedy było i częściej i dłużej. Jak w piątym tygodniu trafiłyśmy do szpitala i jeszcze karmiłam (nutramigen potem), to jedna młoda mama, już niekarmiąca ( bobo 3,5 mies.) mnie pouczała, że jej położna mówiła, że na każdą pierś po 15 min., bo potem to już zabawa. A ja, głupia;-), i półtorej godziny potrafiłam siedzieć. Nie mam do niej pretensji, ciężko o rzetelną informację, co widać po jej położnej, więc nie dyskutowałam. Sama, choć wiedziałam o zgubnym wpływie smoczka, uległam. I nikt mi nie powiedział, że to może być problem, a trafiłam na lekarzy o świetnych opiniach.
                                • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 16:09
                                  Słuchaj, piszesz, że smoczka ma mała od urodzenia i że ulewa od urodzenia - i jakoś przybrała przez 10 dni zaraz po urodzeniu (no od wagi spadkowej) 390g. Więc ulewanie nie miało wpływu na przyrosty. A smoczek zadziałał później, kiedy to przyrosty były poniżej normy.

                                • yumemi Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 16:38
                                  Nie mowie o przechodzeniu w chorobe refluksowa bo o tym mozna mowic kiedy dziecko po 12 mcu nadal ma objawy refluksu.
                                  Mowie o tym ze na tym etapie ciezko aby refluks nagle byl i zniknal - stad moja sugestia ze to bylo nadmierne ulewanie po prostu.

                                  to j
                                  > edna młoda mama, już niekarmiąca ( bobo 3,5 mies.) mnie pouczała, że jej położn
                                  > a mówiła, że na każdą pierś po 15 min., bo potem to już zabawa.
                                  Ech, szkoda gadac, jak dla mnie to pecha troche mialas z tymi 'specjalistami'.

                                  Nic to, wszystko da sie naprawic.
                • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 20:38
                  08.10 -3800, spadek do 3530. Potem 23.10. 3920, ............... czyli w 10 dni przybrała 390g, średnio 39g na dzień, super

                  6 dni później 4 kg,............... 80g w 6 dni, czyli średnio 13g na dzień, gdzie akceptowalne minimum to 17g na dzień - tu już powinna Ci się zapalić czerwona lampka, powinnaś była wywalić smoczka i karmić częściej, jeśli nie non stop

                  9 dni później 4100................ czyli 100g w 9 dni, średnio 11g na dobę, jeszcze gorzej... nie szpital, a wywalenie smoczka powinni Wam zalecić

                  Wtedy (4 tygodnie i dwa dni) trafiłyśmy na 6 dni na gastroenterologię. Tam 3 dni tylko na nutramigenie z butelką, bo żółtaczka fizjologiczna - bilirubina wciąż była wysoka i sprawdzano, czy nie ustąpić problemy skórne. Bilirubina skutecznie spadła, uznano tez, że córka ma skazę białkową. Przy wypisie 4420 (13.11)., na początek karmienie mieszane, ale prawie nie dokarmiałam. Butla ze trzy razy w użyciu po 40 ml. Potem znów wysypka, 20.11 4400 g,................. czyli dalej dajesz smoczka, i jeszcze strzelasz w kolano butelką... i dziecko przybrało 20g przez 7 dni.... makabra...


                  27.11 4740 g,............... po kolejnych 7 dniach jest nagle 340g na plusie, zmieniłaś tu coś w karmieniu? dokarmiałaś?

                  4.12 4770 g,............... znowu 30g w tydzień...

                  30.12 5400,............... 630g przez 3 i pół tygodnia, średnio 24g na dobę, jest lepiej, dokarmiałaś?

                  12.12 5660,............... to chyba powinien być 12 styczeń? czyli 260g przez 2tyg, jest mało, ale akceptowalnie

                  wczoraj (17-01) 5740. ............. 80g przez 5 dni, średnio 16g na dzień, mało
                  • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:22
                    Tam, gdzie było 340, siedziałam z nią cały czas i karmiłam na sile. Obie płakałyśmy. Potem myślałam, że z laktacją będzie ok i to starczy. Bo to było po tym, jak po szpitalu mała znów stanęła, a ja zaczęłam się bać, że kilkudniowy przerwa na butle mimo odciągania pokarmu zepsuła laktację. Od 6 tygodnia nigdy nie dokarmiałam. Ostatnio wydaje się, że przyrost był mniejszy, ale między 12. 01 a dziś była jedna kupka, a ta zawsze jest bycza ( tym razem 14-dniowa) i młodej od razu dużo ubywa. Dziś udało nam się jedno karmienie więcej, to jest 9, ale dwa były sporo dłuższe niż zwykle.
                    • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 21:28
                      > Tam, gdzie było 340, siedziałam z nią cały czas i karmiłam na sile. Obie płakał
                      > yśmy.

                      A czemu płakałyście?

                      Czyli od kiedy nie było dokarmiania wcale?

                      Kupa może być po 14 dniach, ale warunek jest jeden - przyrosty muszą być ok. U Was przyrosty nie są ok, więc kupa powinna być częściej, czyli powinno być przynajmniej 10-12 karmień na dobę i ZERO smoczków.

                      Nie musisz pisać, czemu się łamiecie. Po prostu się nie łamcie ;)
                      • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 18.01.15, 22:02
                        Od czasu, kiedy miałam tydzień karmienia non stop plus 340 g, nie było dokarmiania. Płakałam, bo wydawało mi się, że i tak nic z tego, a córka, bo pewnie czuła, jak już a się czuję.
                        Ja w ogóle miałam ciężkie początki. Źle do siebie dochodziłam po porodzie, mimo że naturalny, a od drugiego tygodnia prawie nie mogłam chodzić od rwy kulszowej. To nam też nie pomagało, bo dziecko zjadało mój stres. Ale jestem teraz zasadniczo tylko bardzo zmęczona, a kręgosłup tylko obolały, wiec więcej we mnie nadziei. Próbujemy dalej.
                        • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 19.01.15, 16:12
                          Ok, rozumiem.
                          Teraz podstawa to pozbycie się zatykacza i poprawienie jej ssania. Widziałaś te filmy? Ona ssie tak jak któreś z dzieci na nich?
                          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=6&Itemid=13
                          A i jeszcze - co mała dostaje poza piersią? Leki? Witaminy?
                          • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 20.01.15, 22:34
                            Witamina D (vigantoletten), debridat, esputicon, choć dziś nie dawałam, dicoflor.
                            Problem przy ssaniu ma związek z odchylenie głowy do tyłu - typowe dla dzieci wiotkich nadmierne wyginanie się. Jeśli się nie odchyla, to wszystko jest ok, ale jak główka ucieka, nosek i broda się odsuwają, to bywa kłopotliwe, a wbrew temu, że to maluszek, to ciężko tę główkę utrzymać na miejscu, bo choć wiotka, to silna. Nawet rehabilitantka ma problem.
                            • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 21.01.15, 10:14
                              Co jest w składzie wit.D?
                              A wszsytko inne odstaw i karm po prostu piersią. Te leki nie są małej potrzebne.
                              No i polecam Ci jedną pozycję, która może Wam pomóc:
                              https://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg
                              • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 20:40
                                Nie ma smoczka od 9 dni, waga nadal skromnie wzrasta:-(, dodatkowo mąż nie daje rady uśpić małej. Nie mam już nawet chwili dla siebie, bo rozsypał się dawny rytm dnia, a usypianie przy piersi to dla malutkiej kłopot, bo nie udaje mi się jej potem odbić bez wybudzania, a jeśli tego nie zrobię, to wybudza ją cofający się pokarm. Ogólnie brzdąc przemęczony, ja też. Ale próbujemy dalej. Może się to jakoś jeszcze poukłada.
                                • mad_die Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 21:28
                                  Skromnie czyli jak? Jak dziennie przybywa jej minimum 17g-20g to jest ok.
                                  A jak mąż usypia? Jak on nie daje rady to niech przejmie inne obowiązki.
                                  Rytm dnia się jeszcze zmieni nie jeden raz, więc nie ma za czym płakać ;) Jak zaśnie przy piersi, to daj jej spać. Jak się potem rozbudzi, to daj jej ssać.
                                  Na pewno się poukłada, będzie ok. Najważniejsze, żeby mała opanowała ssanie dobrze i przybierała prawidłowo na wadze. Reszta się ułoży.
                                  • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 21:35
                                    Jest około 20 na dobę. Mąż kołysze, buja, mruczy, śpiewa. Raz się udało. Młoda teraz nie śpi w nocy, a raczej często się wybudza. Biorę ja do piersi i tak wisi godzinę, dwie, trzy. Ja na fotelu. Odłożyć się nie da, w łóżku z nami się rozbudza i śpi gorzej niż we własnym. W chuście nie możemy nosić, bo neurolog zabronił. Także śpię po trzy godziny. Oczywiście mąż stara się pomóc we wszystkim i jak najbardziej mnie wyręczać, ale zasadniczo ma na to tylko weekendy. Uff, ciężko. Czyli na razie nie ma smoczka, gorzej ze spaniem, córa tyje jak zawsze:-P
                                    • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 21:48
                                      Nie, no ja już nawet liczyć nie umiem. Średnia z 5 dni wyszła 16 a nie 20 g. Kiedyś w pamięci umiałam robić naprawdę skomplikowane obliczenia:-). Mam chudą córeczkę i zanik mózgu. Nie wiem, jaka byłaby średnia z 9 dni, bo nie pamiętam wagi z niedzieli.
                                      • bieniewicka Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 23:06
                                        Katica, Twoje dziecko z tego co kojarzę ma 4m teraz? 16/17 na dobę w tym wieku jest ok, dziewczyny?
                                        • katica1 Re: kilka problemów jednocześnie 28.01.15, 23:10
                                          Za 11 dni 4 miesiące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja