Szarpanie, płacz przy karmieniu.

27.01.15, 10:48
Mój 3-tygodniowy Synek od samego urodzenia często płakał, prężył się zwłaszcza przy puszczaniu bąków i kupce. Obecnie podaję mu espumisan i jest lepiej, już tak ciągle nie płacze i szybko się uspokaja. Jednak mam nadal inny problem..W zasadzie żadnego posiłku nie kończy. Possie trochę pierś i zaczyna stękać, kwękać, machać rączkami, nóżkami, odpychać się całym ciałem, albo ssie spokojnie i nagle jest pisk i odpychanie od piersi. Uspokajam go podnosząc do odbicia (z reguły się uspokaja, czasem muszę wziąć do góry i pokołysać) i przystawiam od nowa, to possie parę sekund i powtórka. Więc znów uspokajam i dostawiam do drugiej piersi (myślałam już, że może mam za mało pokarmu) ale jest to samo, aż się tak rozpłacze, że pół godziny albo i więcej muszę go nosić i uspokajać. Widzę, że jest głodny, ale zupełnie nie rozumiem czemu nie je;/ Próbowałam otulania przed karmieniem, ale nie pomogło. Po takim półgodzinnym noszeniu zasypia, po czym budzi się szybko bo jest GŁODNY. I tak w kółko;/ Odciągałam też pierwszą fazę pokarmu, próbowałam karmić pod górkę (jest to samo) bo myślałam, że może to wina zbyt szybkiego wypływu pokarmu. Z reguły w nocy jadł z jednej piersi i przy niej zasypiał (wtedy go nie odbijam i nie ulewa mu się, kładę go wtedy wyżej główką) i te karmienia na "śpiocha" z reguły są spokojne, bez płaczu, prężenia. Ale w dzień nawet jak próbuję karmić jak dopiero zaczyna się budzić, to i tak zaraz jest to samo:( Jestem wykończona. Już sama nie wiem o co chodzi..W czym tkwi problem. Bo do tej pory płakał po karmieniu, prężył się i puszczał bąki, widziałam, że go boli brzuch, bo ciężko było go uspokoić. A teraz wydaje mi się, że to nie kwestia bólu brzuszka, bo wystarczy, że go wezmę na ręce i się uspokaja, tylko szału dostaje w momencie kontaktu z piersią...Pokarm wydaje mi się, że mam, bo jak je i się odwraca, to leje się jak z fontanny. Co tym bardziej mnie zniechęca do kp, bo nie je, cuduje, jest głodny, płacze, a ja cała zalana mlekiem i on i wszystko w około;/ W dzień mimo odbicia zdarza mu się ulać po dłuższym czasie, ale zdarza się to co kilka dni, na pewno nie codziennie, ale potrafi się mu ulać po jednym karmieniu ze 3x. . Według lekarza i położnej, to bóle brzucha i każą dawać więcej espumisanu...Ale ja widzę, że to coś innego...
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 10:51
      Dodam, że do tej pory przyrosty były duże 270-290 na tydzień. Smoczka nie chciał ( w akcie desperacji chciałam go nim uspokoić).
      • ela.dzi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 11:29
        W tej chwili nie bardzo mam czas, więc odpiszę krótko : skąd ja to znam, to jest naprawdę naturalne zachowanie noworodka i niemowlaka. Daj sobie i jemu czas, minie. U mnie tak wyglądały karmienia do końca 4 miesiąca. Mój nienawidził ssać piersi, gdy nie był głodny i smoczek rozwiązał sprawę. Każde dziecko jest inne.

        Najważniejsze, żeby przyrastał w normie (a tak jest), sikał i robił kupę. Jest git, zaufaj sobie i swojemu dziecku. Będzie lepiej :)
      • terefere134 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 11:31
        Moja miała takie jazdy w okolicy 3ego tygodnia, ale głównie po południami i wieczorami. Wieczorami to już w ogóle sajgon był, myśleliśmy, że jest ciągle głodna, a im częściej była przy piersi tym więcej ulewała. Ogólnie koło 23 padała, albo w końcu przy piersi albo czasem u taty na rękach (raz wyszłam z sypialni trzaskając drzwiami, bo myślałam że mnie szlag trafi, mąż przejął dziecko a ja zasnęłam natychmiast na kanapie). Ja też jestem z gatunku fontanny, zalewam dziecko, siebie i kanapę. I też miała przyrosty spore, w okolicach 300g/tydzień, więc uznałam, że głodna to raczej nie jest. W nocy było bez problemów. Przeszło w okolicach 5tego tygodnia, ulewania też, bo przestałam ją karmić na każde kwęknięcie. Mi płakała jak była zmęczona i nie mogła zasnąć sama, potrzebowała piersi do zasniecia, albo bujania. Aha, miałam też wrażenie, że się objada i to ją drażni i przeszkadza w spaniu (bo ulewała co chwila). Teraz ma 10tyg i od kilku dni ma jazdy przy piersi przy co którymś karmieniu, normalnie histeria na całego łącznie ze ściaganiem mi okularów ;) Wydaje mi się znowu, że to się pojawia wtedy kiedy jest przemęczona i odreagowuje.

        Na brzuch nic nie dawałam, lekarka zresztą też mówiła, że przejdzie. Odbijaj dużo i zobacz czy coś innego nie pomoże. Ulewać może jak się nałapie powietrza, co przy wrzaskach i szybko płynącym mleku jest prawdopodobne. Ja zauważyłam, że na początku zbyt szybko się poddawaliśmy z innymi metodami uspokajania, bo myśleliśmy "a może jednak głodna"?. A ona potrzebowała tego bujania chwile dłużej.
      • katica1 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 20:58
        Dla pocieszenia, u mnie wygląda to podobnie, tylko ze jest coraz lepiej. Coraz mniej nerwów, machania rączkami itp., ulewania troszkę mniej, a córka kończy 8.02. 4 miesiące;-)
        Tez miałam momenty absolutnego załamania, ale mimo to wciąż kp.
      • ni.fi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 15.02.15, 21:16
        Pamiętaj, ze dzidziuś musi nauczyć się ssać smoczek. Cyc mu nie ucieka i nie musi go trzymać a smoczek po prostu jak nie przytrzyma to mu wypadnie co nie oznacza, ze go wypluwa-po prostu nie umie jeszcze sobie go przytrzymać. Dlatego początkowo zachęcamy do ssania drażniąc smoczkiem podniebienie dziecka-nie języka(to powoduje odruch wymiotny), lekko przytrzymujemy smoczek zeby nie wypadł, ale nie dociskamy go do buzi, zostawiamy luz ze 2 mm : :-)-)
    • jak-kania-dzdzu Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 12:30
      Prężenie się przy gazach i kupce to dla noworodków norma, niedojrzały układ pokarmowy po prostu. Dla dziecka trawienie i wydalanie to nowość, gazy i kupka to dyskomfort dla takiego maluszka, musi się przyzwyczaić do tego, układ trawienny musi dojrzeć.
      Ulewanie to też norma, o ile nie są to chlustania, to nic złego się nie dzieje.
      Dużo odbijaj po jedzeniu i w trakcie jedzenia, kładź często na brzuchu, wtedy dzieciom łatwiej się 'odgazować'. Możesz kłaść ciepłą, przeprasowaną żelazkiem pieluszkę na brzuszek.
      No i przede wszystkim nosić, nosić, tulić, ograniczać bodźce, hałas, światło, nowi ludzie.
      Dla noworodka świat jest nowym, trochę strasznym miejscem, musi mieć czas na przyzwyczajenie się do niego. Może on się tak zachowuje, bo za dużo się dzieje w ciągu dnia.
      Ze budzi się po pół godziny i głodny, to też norma, malutki żołądek ma, mleko szybko się trawi, ma prawo jeść non stop, ma ledwo 3 tygodnie.
      Pokarm masz, bez obaw :)
      A ze smoczkiem bym uważała, są dzieci którym nie zaburza ssania, a są takie, którym owszem zaburza i powoduje jeszcze gorsze cyrki przy piersi. Łatwo dać smoczek, trudno, bardzo trudno z niego potem zrezygnować.
    • paulina8989 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 12:52
      u mnie tak bylo odkad maluch skonczyl 2 tygodnie i trwalo to okolo 3mcy.Moj maz musial byc zawsze wieczorami w domu bo nie moglam ogarnac malucha ani go nakarmic i maz go musial brac,kolysac,uspokajac...
      • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 13:28
        Ja już się nakręcać zaczęłam, że ma refluks może,, ale wtedy pewnie ulewał by dużo częściej i bardziej obficie chyba?
        • terefere134 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 27.01.15, 13:56
          O, też się nakręcałam na refluks i na refluks ukryty. Bo charczy, bo ulewa, bo wydajr się jakby przełykała coś w kółko. Dwóch lekarzy mnie zapewniało, że nic jej nie jest, przy refluksie podobno właśnie bardzo dużo ulewają, także kaszlą. Wiesz, zawsze możesz to sprawdzić, ale na przykład w Irlandii o ile przybiera i nie jest to jakoś bardzo uciążliwe to nic się nie podaje, bo z tego się wyrasta. W Pl daje się coś tam do zagęszczania mleka, ale wtedy musisz odciągać i podawać w butelce a to równia pochyla do zakończenia kp. Przeczekaj z dwa-trzy tygodnie i zobacz jak będzie.

          A jakby Cię kusiło mm to wcale nie jest powiedziane, że tak nie będzie, bo może się okazać, że to coś innego. Swoją drogą, ostatnio zostawiłam Młodą z tatą i butelką z moim mlekiem. Tata uznał, że Młoda niespokojna to pewnie głodna. Ale Młoda przy butelce odstawiła dziką awanturę. Uznałam, że to raczej nie butelka, tylko taki etap, ale mąż uwierzył dopiero dwa dni później jak był w domu i zobaczył jak mi przy piersi robi to samo.
          • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 12:30
            Ostatnio i w nocy zaczął robić to co dzień;( Do tego ma napady płaczu straszne, aż łapie bezdech:( i czasem schodzi mi z godzinę, żeby go uspokoić..Już nie daję rady:(..Mam dość KP.
            • ela.dzi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 13:05
              Domyślam się, że Ci ciężko, ale to nie ma nic wspólnego z kp.
              • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 13:58
                Ale karmiąc butelka, te ciężkie chwile karmienia były by rzadsze, bo dziecko je wtedy rzadziej i w momencie mojego skrajnego psychicznego wyczerpania butelkę może podać mąż, czy ktoś inny z rodziny co u mnie akurat jest. I nie będzie tego cieknącego mleka na pościel, łóżko, fotel i wszystko dookoła w momencie jak Synek puszcza pierś...Wcześniej też płakał itd. ale już po skończonym jedzeniu i nie zawsze, często przy piersi zasypiał. Ja wiedziałam, że jest najedzony, spał po 2h. Jakiś rytm był. Obecnie nie ma żadnego rytmu, codziennie idziemy spać o innej porze, raz 21 raz 24, je co godzinę, pół godziny, co 10 minut, jak się uda, karmienia trwają po 2-5 minut, tylko nocne są dłuższe i wtedy widzę, że najadł się. Mogłabym go karmić co pół godziny, naprawdę wolałabym, żeby wisiał na cycku całą dobę, niż tak cierpiał przy jedzeniu, podczas jedzenia i podczas snu :( Początkowo jadł tak co 1,5-2h i tyle przesypiał. Jadł dość krótko, ale sam wypluwał sutek, więc wiedziałam, że już koniec. A teraz nie wiem ile zjadł, czy się najadł, mam wrażenie, że jest ciągle głodny i przez to taki rozdrażniony, że spać nawet nie może dłużej jak 30minut do godziny max....Ehh
                • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 16:56
                  Typowy skok rozwojowy.
                  Plus Twoje nerwy.

                  Wprowadzenie butelki w tym wieku nie polepszy sprawy... I nikt nie da Ci gwarancji, że lepsze... że dziecko mieszankę zaakceptuje i tak dalej...

                  Ja bym robiła tak:
                  - dostawiałą dobrze, to podstawa
                  - jak mały zaczyna wariować, biorę do odbicia, chwilę noszę, uspokajam i do tej samej piersi po chwili dostawiam
                  - znowu wariuje? znowu podnoszę, zmieniam pieluchę, noszę chwilę i daję na drugą pierś
                  - i tak powtarzam, aż mały się naje i bedzie spokojny albo zaśnie

                  Piszesz, że nie ma rytmu. Nie oczekiwałabym rytmu na tym etapie rozwoju, to nadal jest noworodek jednak.... za kilka tygodni owszem, rytm będzie. Mąż czy inni członkowie rodziny niech pomogą w inny sposób - zabiorą śpiącego malca na spacer, zrobią zakupy, ugotują obiad, posprzątają w domu, wyprowadzą psa, drewna narąbią ;) no co tam potrzeba zrobić.

                  Co do snu - polecam spanie blisko jeśłi nie razem. Wtedy Twój sen uspokaja małego i on lepiej śpi.



    • awidyna Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 14:28
      Angela ja Ci jeszcze doradzę jedno co u mnie się sprawdza jak fontanna mleka płynie a dziecko się szarpie. Bo może właśnie temu się szarpie, że sobie z tą dużą ilością mleka nie radzi :)
      Nie wiem jaką masz technikę karmienia, ale ja jedną ręką trzymam pierś drugą dziecko. I tu ważna rzecz - jak zaczyna ssać to po kilku chwilach puszcza pierś i się złości bo mleko samo leci - wówczas staram się jak najsłabiej trzymać pierś, żeby nie powodować dodatkowego wypływu, tylko ją delikatnie podtrzymuję. Druga rzecz - broń Boże nie dociskaj dziecka do piersi, nie walcz z nim. Jak chce się odłączyć niech się odłączy. Mój tak ok 4 minut "bawi" się tzn, to co samo leci i wleci mu do buzi to połknie, trochę zdziwiony popatrzy na pierś, potem znów złapie i possie, potem znów puści i tak kilka minut po czym łapie bardzo łapczywie i jak się już zassie to je. I wyluzuj przy tym karmieniu bo on też czuje, ze się denerwujesz.
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 15:22
      Miałam CC więc karmiłam na leżąco, główka leży nad zgięciem łokcia i obiema rękoma go obejmuję. I tak do tej pory mi najwygodniej i On jest wtedy spokojniejszy. Na siedząco nie mogę go "okiełznać". A pod górkę w ogóle nie chce, wystarczy, że go położę na sobie już jest wrzask nie do opanowania. On podczas jedzenia tak parcha mlekiem, nie puszczając sutka i dużo mu się bokami wylewa. Myślę, że to kwestia szybkiego wypływu. Ale odciąganie 1 fazy nic nie da, bo fontannę mam i po długim karmieniu jak się odstawi...Czasem uda mi się go fajnie nakarmić chodząc, ale na dłuższą metę kręgosłup mi wysiądzie, bo już mnie boli okropnie, jestem drobnej budowy:( Położna w domu i te w szpitalu od początku chwaliły, że bardzo ładnie je, od razu dobrze złapał sutek, jak kończył jeść to puszczał. Ogólnie było super. Dlatego dołuje mnie, czemu teraz tak się zaczęło dziać, skoro było tak dobrze...:( Już brakuje mi pomysłów. A Mąż mi jeszcze dowalił, jak zobaczył te cyrki przy piersi to zapytał mnie, czy ktoś badał moje mleko, że pewnie coś z nim nie tak. ;> Co do odbijania, to raz się odbije kilka razy, czasem w ogóle.
      • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 16:28
        Ange - Twojemleko jest najlepsze na swiecie dla Twojego dziecka. Mozesz ewentualnie wyeliminowac krowe z diety - to sie zaleca w przypadku takiego wyplywu. Mozesz ewentualnie kontrolowac nadprodukcje po szostym tygodniu, jesli wciaz bedzie sie lalo strumieniami - ja dawalam jedna piers pol dnia, druga w drugiej polowie, troche to zmniejszalo te ulewy. Po pewnym czasie maluszek sie nauczy wypuszczac piers kiedy leci za szybko - pod reka zawsze tetra, albo wkladka laktacyjna tez da rade, lub jakis poje'niczek i masz troche mleka np do pielegnacji.
        Fontanny faktycznie powoduja czasem refluks ukryty. Nie zaleca sie jednak go leczyc farmakologucznie,jesli przyrosty sa dobre, choc sa lekarze, ktorzy przepisuja np gaviscon. Duzo nosic dziecko w pionie (chusta!) i w pozycji buddy. Oprocz tego - odbijaj jak najwiecej i przystawiaj znowu. Karm tak czesto jak chce, jesli cos mu sie odbije i mlaska np. - to mleko bedzie mu lagodzic doolegliwosci. Probuj pod gorke i zanim sie dobrze wybudzi, jesli je bardzo lapczywie.
        Jestes rozczarowana, ze dobrze szlo a tu takie problemy - ale takie jest czesto kp, takie jest zycie w ogole :) raz z gorki, raz pod gorke. To co przechodzicie to jest czesty standard, przeszukaj forum pod katem - szybki wyplyw czy wyrzut mleka. Dacie sobie rade, szybciej niz przypuszczasz.
        PS doczytalam, ze Cie boli kregoslup. Tym bardziej zaopatrz sie w chuste. Super sie karmi w kolkowej, ja dalej karmie moje dzis 9 kilo na chodoznego czasem, bo mi to go pieknie wycisza, wlasnie w kolkowej - odciaza rece, plecy, a malego takie scisniecie wciaz uspokaja.
        • bufo.bufo Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 04.07.15, 17:10
          Nie wolno karmić w chuście... podczas zachłyśnięcia nie masz szans na szybką reakcję...
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 16:58
        Dlatego dołuje mnie, czemu teraz tak się zaczęło dziać, skoro było tak dobrze...:(

        3 tyg to czas na skok.
        Za kilka dni będzie nowa norma :)

        A potem kolejny skok 6 tyg :)
        • pinezka200 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 28.01.15, 20:20
          Mojego tez wkurza, jak go karmię a nie jest głodny :) szarpie się wtedy i łapie sutka i puszcza i tak w koło. Do tego też dochodzą kolki i inne bóle brzuszka, co skutkuje cyrkami. Ja też mówiłam mężowi, że czuję jakbym karmiła małego pinezkami, bo chce jeść a nie może :) tylko w nocy było dobrze. Teraz jest lepiej ale nie karmię przy każdym kwęknięciu, nie jem też nabiału, jajek i wołowiny, ćwiczymy brzuszek, żeby odgazować trochę i z dnia na dzień jest lepiej. I trwało to ze 3 miesiące, więc wcale nie krótko :)
          • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 10:13
            Ja już sama nie wiem kiedy jest głodny, a kiedy np. chce się uspokoić przy piersi? Czasem mam wrażenie, że tak rzuca się na pierś (po płaczu) i od nowa zaczyna płakać, jakby wkurzało go, że coś z niej leci, a chciał tylko ją pociumkać. Choć smoczka nie chce. Ssie piąstki i środkowy palec swój.
            • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 11:13
              ange1aa napisał(a):

              > Ja już sama nie wiem kiedy jest głodny, a kiedy np. chce się uspokoić przy pier
              > si?
              No ale po co Ci taka wiedza?
              Masz typowego noworodka w domu :)
              Wystarczy że będzie na Tobie/przy Tobie i będzie zadowolony :)
              A ze czasami on sam nie wie czego chce... no takie życie, on też się musi nauczyć funkcjonować poza Twoim brzuchem. A taka nauka trwa... conajmniej kilka tygodni.

              Czasem mam wrażenie, że tak rzuca się na pierś (po płaczu) i od nowa zaczyn
              > a płakać, jakby wkurzało go, że coś z niej leci, a chciał tylko ją pociumkać. C
              > hoć smoczka nie chce. Ssie piąstki i środkowy palec swój.
              Noś, tul i szuszaj i jak się uspokoi, to do piersi :)
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 16:49
      Szczerze..to niby wiem, byłam przygotowana na to, że dzieci płaczą i potrzeba czasu by trafie rozpoznać czemu, może głodne, może pielucha, może chce być noszony, może zmęczony, może za gorąco, niewygodnie itd...Jednak ja się w domu nasłucham od teściowej :" Mleko masz liche, dlatego płacze, sama woda mu leci" a przyrosty 300g na tydzień..Albo "no widzisz, nerwowa musiałaś być w ciąży i teraz dziecko tak płacze" dalej " noi masz, nauczyłaś noszenia, bo zaraz po porodzie na ręce był brany" a ja mówię, że nauczony był 9 miesięcy noszenia i że będę nosić nadal bo tego mu potrzeba, albo dalej, Małemu się ulało "O matko on jest chory, on wymiotuje!" zakaszlał po ulaniu "No masz, jeszcze zapalenie płuc ma bo kaszle!". A Mąż też, Mały płacze a on do mnie "czemu on płacze?" ja "bo jest noworodkiem", a on "nie, pewnie jest chory" albo inny tekst "a ktoś badał ci w szpitalu pokarm? może jest jakiś skażony i dlatego dziecko płacze". No także najbardziej lubię być z Małym sam na sam, wtedy ja jestem spokojna i on. A jak słyszę takie teksty to zaraz się denerwuję i nie mogę uspokoić Maluszka:( I zaczynam się zastanawiać, że może rzeczywiście jest chory..
      • mad_die mam dla Ciebie SUPER poradę! 29.01.15, 17:13
        Kup zatyczki do uszu :D
        Telefonów od tesciowej nie odbieraj :D
        Gości do domu nie zapraszaj :)
        Męża wysyłaj na zakupy, niech obiad robi, sprząta, z małym wyjdzie na spacer (jak już będzie najedzony).

        I ciesz się maluchem :D
      • terefere134 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 17:17
        O ja pier...
        Przepraszam, ale noż do cholery... W łeb palnąć jedno z drugim. I jeszcze teściową to mogę zaakceptować, ale mąż? No litości. Jak uważa, że chory to niech zabierze dziecko do lekarza, może to mu pomoże. Mężowi znaczy, bo dziecku nic nie jest.
        Masz gdzie wyjechać na tydzień, dwa?
        Bo ja bym się chyba spakowała i pojechała w jakiejś przyjaźniejsze miejsce na pewien czas.
        A jak nie możesz, to może mogłabyś ograniczyć kontakty z teściową?
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 18:55
      Teściowa już się nie pojawia, a z M porozmawiałam i już takich głupot nie gada:P
      No a Synek ma teraz ciężkie noce, a w dzień jest lepiej niż dotychczas. Nie wiem co gorsze..Gdzieś na necie raz natknęłam się na reklamę detektora płaczu co odszyfrowuje dlaczego dziecko płacze;D Mogli by naprawdę takie coś wyprodukować heheh.
    • alicja.alunia Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 29.01.15, 20:51
      Nie mam czasu czytac calego watku, ale powiem tyle. Problem mialam podobny. Wreszcie po kombinacjach i konsultacjach gastrolog dala lek Gastrotuss Baby (bez recepty) i po tygodniu sie uspokoilo! Corka ma ukryty refluks. Ma ponad czterymce i za ten czas ulalo sie jej moze pare razy, ale widac bylo, ze sie cofa.
      • Gość: Emka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. IP: 188.125.238.* 02.07.15, 09:00
        Kiedy waszym dzieciom to minęło? U mnie jest tak samo,dziecko jest głodne a rzuca się przy jedzeniu, robiłam wszystkie badania i po moich obserwacjach jest podejrzenie ze to ukryty refluks. Dostała syrop gastrotus baby i zaczęłam go podawać .Dziecko jak nie wymiotowalo-bo połyka to co jej się cofalo-tak teraz zaczęła wymiotowac chlustajaco,dalej niespokojna. Nie wiem czy czekać jeszcze trochę na efekty czy po prostu nam on nie pomoże
        • Gość: Emka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. IP: 188.125.238.* 02.07.15, 09:01
          Dodqmvjeszce ze córeczka ma 3,5miesiaca
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 15:11
      Nic nie zmienia sie na lepsze:( doszły problemy z zaśnięciem w dzien i kolki od 19:/ tak szkoda mi go... Ani sie nie naje w spokoju ani nie wyśpi bo budzą go baki i kupki i płacze... A zauważyłam ze w nocy i nad ranem robi takie straaasznie obfite kupy i to ze 3x. A w dzien tylko takie zabrudzone pieluchy jakby puścił baka i cos wtedy wyleciało, bo kupa ciezko to nazwać. To normalne??? Wcześniej robił duze kupki w dzien spokojnie z 4 albo i wiecej. I w nocy tez. Teraz boje sie ze przez te szopki przy piersi w dzien jest po prostu głodny i nie ma z czego byc kupy:/
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 16:38
        ange1aa napisał(a):

        > Nic nie zmienia sie na lepsze:( doszły problemy z zaśnięciem w dzien i kolki od
        > 19:/ tak szkoda mi go...
        Zaczęło się wieczorne odrykiwanie, standard :)
        Wskocz w piżamkę, ciepła herbatka do łóżka i się karmcie tryliard razy :) a tata niech nosi w przerwach i odbija i kupy zmienia.

        Ani sie nie naje w spokoju ani nie wyśpi bo budzą go
        > baki i kupki i płacze... A zauważyłam ze w nocy i nad ranem robi takie straaasz
        > nie obfite kupy i to ze 3x.
        No jak kupa jest, to znaczy, ze się najada :)
        I jeszcze jak przyrost w normie, to już nie ma innej opcji, jak najedzone dziecko. A płacz i wybudzanie... noworodki tak mają ;)

        A w dzien tylko takie zabrudzone pieluchy jakby puś
        > cił baka i cos wtedy wyleciało, bo kupa ciezko to nazwać. To normalne???
        Jak najbardziej.

        Wcześn
        > iej robił duze kupki w dzien spokojnie z 4 albo i wiecej. I w nocy tez.
        Normalne. JEszcze z kupą to mu się kilka razy odmieni po drodze.

        Teraz b
        > oje sie ze przez te szopki przy piersi w dzien jest po prostu głodny i nie ma z
        > czego byc kupy:/
        Jak będzie miał pierś do woli, to głodny nie bedzie :)
    • Gość: e&ł Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. IP: *.bb.online.no 02.02.15, 16:20
      U mnie też szopki, córka ma 4 miesiące... też sił mi brak, tylko że nie jestem pewna co do tego czy ona się najada, wcześniej ją dokarmiałam, potem nie albo malutko to znowu był słaby przyrost wagi, teraz już sama nie wiem co robić :( nie raz karmię na chodząco ale nie zawsze działa, karmienie z pod pachy i pokazywanie np wiatraczka, światełka, telefonu... spania bardzo mało, cięzko z zasypianiem, ciągle tylko to "lelele", niby jak głodna to powinno być bardziej lalala a ona ciągle marudzi i wyraźnie słyszę "le" także w nocy jak się obudzi... na cycka się dosłownie rzuca a potem go puszcza i znowu się rzuca i tak ciągle, często odbijam, coś tam jej się nie raz uleje ale uspokojnie tylko na chwilę potem przy piersi to samo, karmiona praktycznie co chwilę - co godzinę, szarpanina dopóki nie poleci jakieś mleko, potem trochę ssania i znowu szarpanina, więc co chwilę zmieniam piersi, a długie ssaniu jednej zdarza się jak przyśnie... jak ją dokarmiam czasami to nie butelką tylko SNSem wtedy ładnie je bo jej leci mleko ale jak się skończy to przeważnie dalej się szarpie ewentualnie zasypia... nie mam pojęcia czy to dziecko ciągle takie głodne? z wagą teraz nie wiadomo jak znowu będzie, czy jej coś dolega typu właśnie rufleks? czy dlatego że zmęczona i dużo bodźców i odreagowuje?? czyli po prostu taki typ?
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 16:40
        Po samym zachowaniu ciężko stwierdzić.
        Jak waga?
        Skoro wcześniej dostawała sns'em mleko, to mogła się przyzwyczaić, że mleko zawsze tak leci. A tu teraz musi poczekać na wyrzut - no i się szarpie.
        Dobrze dostawiasz do piersi?
        Wędzidełko miała sprawdzane?
        Mała dostaje coś oprócz mleka?
        • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 18:34
          Mad_die uważasz ze kolki nie sa wynikiem problemów brzuszkowych tylko na tle nerwowym? Ja z chęcią z nim bym leżała ale sie nie da jak pręży sie wygina w luk kopie i raczkami macha i łapie bezdech tak mocno płacze. Maz nie umie go uspokoić. Ja wstaje biorę przytulam tak na sile wręcz i cisz..do ucha i kołysze chodząc energicznie, daje to jakis efekt do kolejnego wybuchu. I tak sie wygina i odpycha ze ciezko go utrzymać. Z rozka góra aż wyskakuje praktycznie. Dzis zaczęłam sie zastanawiać czy to prezenie nie jest spowodowane wzmozonym napięciem mięśniowym.. Choć w dzien jak mi płacze przy karmieniu to bardzo szybko sie uspokaja po chwili energicznego kołysania i chodzenia. W nocy tez czasem płacze przy karmieniu ale chwila na rękach i jest spokój. A przy płaczu podczas snu klade go na plecy i sie uspokaja ( spi na boczku bo boje sie ulewania i tak moja położna mi radziła). Ale te wieczorne napady sa nie do opanowania. Wiec nie wiem czy to brzuszek czy nadmiar bodźców z całego dnia. Bo zazwyczaj atak poprzedza ogólne pobudzenie i "strajk na sen" od popołudnia. Jak go nosze to on głowę wygina na bok czy do tylu i sie rozgląda. Wiec wkładam go do rozka. Czuje sie fatalnie ze nie wiem o co chodzi mojemu dziecku:( bo jak go noszę gdy tak bardzo płacze on sie odpycha i pręży to mysle ze moze on nie chce byc noszony. Ale położenie go wzmaga krzyk podobnie jak próba karmienia, zmiana pieluchy tez nic nie daje. O ile w ciagu dnia te jego płacze sa do opanowania, to te wieczorne juz nie i sa ta wrzaski aż do bezdechu. Sama nie wiem co robic, co robie zle, co moge jeszcze zrobic..i czy to jest normalne, czy moze cos mu dolega:(
          • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 20:50
            Nie na tle nerwowym, tylko dlatego, że jego układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały.
            Zamiast nosić i bodźcować dalej, lepiej się z nim połóż i karm, szuszaj, gładź, leżcie razem, może on na Tobie.
            Albo noś w innej pozycji - moze brzuchem do dołu?
            Albo w chuście?
            • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 21:12
              Na mnie nie chce lezec jest większy płacz. Na brzuszku sie uspokaja ale główkę ciągnie do góry i jak sie zmęczy to płacz, nie umie położyć główki na bok i sobie lezec, tylko sie bardzo rusza. Czyli jak on płacze tak aż do bezdechu to mam go nie nosic tylko położyć sie, tulic, szuszac i czekać aż sie uspokoi?
              • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 21:18
                ange1aa napisał(a):

                > Na mnie nie chce lezec jest większy płacz. Na brzuszku sie uspokaja ale główkę
                > ciągnie do góry i jak sie zmęczy to płacz, nie umie położyć główki na bok i sob
                > ie lezec, tylko sie bardzo rusza.
                Ma leżeć na Tobie na brzuchu.
                Albo noś go brzuchem do dołu, na przedramieniu, na tzw. samolocik.
                Ale upewnij się wcześniej, że głodny nie jest - czyli daj pierś do oporu.

                Czyli jak on płacze tak aż do bezdechu to mam
                > go nie nosic tylko położyć sie, tulic, szuszac i czekać aż sie uspokoi?
                Nie wiem, co masz robić - tu działa metoda krupigena ;) Czyli jak nie noszenie, to leżenie, jak nie leżenie, to tulenie, może karmienie, moze zmiana pieluchy, może tata, może wózek, moze chusta, może wszystko po kolei a może kolejność odwrotna.
                Ważne, zebyś Ty była spokojna, czyli weź razem z małym kąpiel, ciepła herbatka potem przy łóżku i potem już sobie razem wieczór spędzajcie, się karmcie, noście, tulcie, razem z tatą, na różne sposoby. Na pewno znajdziecie coś, co działa :)

                • terefere134 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 02.02.15, 21:43
                  Nom, ja zakładałam podobny wątek w 3cim tygodniu. I nie ukrywam, że gadanina madie mnie wtedy o rozpacz przyprawiała, bo chciałam jakiś złoty środek, a tu Młoda wyje, a ja bardzo już zmęczona chciałabym spać. A potem pogodziłam się jakoś, że nasze wieczory tak właśnie będą wyglądać. I uznałam również, że rady madie i innych były jak najbardziej słuszne. Tylko musiałam przestawić w głowie "ja już nie dam rady" na "to tymczasowe, a czas leci tak szybko". ;)
                  Więc próbuj wszystkiego i tyle. Coś zadziała.
          • Gość: niuniek3 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.15, 21:19
            Moim zdaniem opisujesz klasyczne wieczorne odplakiwanie wrażeń. Kiedy to się zaczyna? O 18? To zakończ dzień o 16. Wyłącz światło, zasłoń okna i jest noc. Idziecie spać.
            Ja tak.robiłam w czerwcu kiedy dnia jeszcze było kilka godzin. Ty masz luty. I tak ciemno o 17.
            Zobaczysz że będzie lepiej.
            I chusta - spróbuj.
            A w awaryjnych sytuacjach u nas cuda działał dźwięk suszarki;)
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 11:55
      To znowu ja i moje problemy...
      Zastosowałam radę wyciszania Małego tak od 17 i skutkuje (jak do tej pory) ładnie śpi, nie ma akcji typu "kolka" budzi się na karmienie, ładnie je i po nim zasypia. Trwa to do 23 gdzieś, bo kolejne karmienia są już na szarpanego, do tego podczas snu wierci się, stęka, piszczy, popłakuje, i pobudek nocnych jest przez to więcej bo nie je do końca jak wcześniej, tylko trochę zje i zaraz płacz, biorę go na ręce a on w momencie zasypia i na śpiocha już nie je. Ale mimo to noce nie są złe. Doszedł inny problem. W ciągu dnia nie chce spać i ciągle "szuka cyca". Wczoraj dosłownie nie licząc spaceru był ciągle przy piersi i na rękach utulając jego płacz. Efektywnie ssał ponad 40min z jednej piersi, a potem z drugiej, po czym zaczął płakać strasznie, wzięłam go na ręce a on liże mi bluzkę, otwiera buźkę..i kręci główką szukając sutka. Przystawiam, to je chwilę i jest szał i tak w kółko, kilka karmień takich baaardzo długich i kilkanaście krótkich i ciągle szukał..Teściowa akurat była i stwierdziła, że jest ciągle głodny i płacze bo z piersi sama woda mu leci, bo ja się źle odżywiam;> wrrr...Ogólnie zamiast lepiej, jest coraz gorzej z karmieniami, coraz krócej je i wpada w szał, nie śpi, budzi się, jest głodny (?) i rozdrażniony, niewyspany itd...A mi z piersi fontanny tryskają...Nie rozumiem swojego Dziecka;((((
      • cricetus Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 13:29
        Chyba mam podobny problem, też mi się trafił taki egzemplarz dziecka i też go nie rozumiem :( Syn ma miesiąć i prawie każde karmienie to wielkie szarpanie, drapanie (cały dekolt mam podrapany) i zalewanie wszystkiego naokoło mlekiem, bo młody się co chwilkę odczepia i ryczy. W chwilach kiedy nie je i nie śpi, to przeważnie wyje, mimo że zmieniona pielucha, odbity, brzuszek miękki i ogólnie wszystko powinno być ok. Też podejrzewam wzmożone napięcie, bo jest strasznie silny, sztywny i odginający się w tył, zresztą mam już doświadczenie w ocenie napięcia, bo poprzednie dziecko też miało wzmożone i pół roku je rehabilitowałam. Póki co biorę na przeczekanie, ale zmęczona jestem strasznie tą walką. Mąż ogarnia starsze dziecko, więc przy małym się nie ma już czasu tyle udzielać. Zresztą starsze ma bunt dwulatka, więc 'atrakcji" mamy po równo. Niestety na pomoc rodziny nie mam co liczyć. Do tego wszystkiego mały od ponad tygodnia ma zapalenie gardła, więc antybiotyk i siedzenie w domu, a ja już nie wyrabiam w zamknięciu. Szczytem moich marzeń jest aktualnie wyprawa do biedronki po zwykłe zakupy :(
        • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 13:51
          Ehh z jednej strony miło słyszeć, że nie jestem w tym sama, a z drugiej współczuję Tobie i Dziecku, bo ono też cierpi (bez powodu by tak nie płakało). To jest najgorsze, ja jak już uspokoję i nakarmię, on pójdzie spać, to często, aż płaczę, że takie Maleństwo musi się tak męczyć, a ja nie umiem mu pomóc...a powinnam. Ja też myślałam, że to może wzmożone napięcie, ale to jednak nie to raczej. Może po prostu taki charakter, mój M to typ prawie jak z ADHD na niczym się skupić nie umie itd., może Maluch ma to pobudzenie po nim. Tak sobie staram to tłumaczyć. Najgorsze są komentarze właśnie zwłaszcza teściowej, po którym zaczynam siebie oceniać jako złą matkę, że dziecko przeze mnie cierpi i że wszystko od początku robię źle i dlatego teraz mamy takie problemy z karmieniem. Ja zakupów od momentu porodu nie robiłam, wychodzę na krótkie spacery, bo jak się obudzi i będzie w wózku wrzask to amen, na rękach trzeba nieść i wracać do domu...
          • cricetus Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 14:18
            No to u mnie źródłem "dobrych rad" jest moja matka. Przestałam od niej odbierać telefony, bo ciągle tylko "bo gdyby miał smoczek, to...", "na pewno go za lekko ubrałaś i dlatego chory, za moich czasów noworodek musiał mieć czapeczkę", "bo ty na pewno jesteś za nerwowa i mu się to udziela" itp. A nerwowa to ja się dopiero robię jak tego wszystkiego słucham.
            • terefere134 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 16:10
              moja mama też mówiła, że jestem nerwowa i w ogóle to depresje mam, a ja dostawałam szału rozmawiając z nią, bo ciągle słyszałam "bo ja to bym jej śpiewała", "ona nie płacze, ona tylko sobie gaworzy (Młoda wtedy 4tyg)", "za moich czasów to refluksu nie było". Przestałam odbierać telefony i było mi lepiej ;)
      • ela.dzi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 13:34
        Tu nie ma co rozumieć, to trzeba przeczekać.

      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 14:26
        Trwa to do 23 gdzieś, bo kolejne karmienia są już na szarpanego, do tego
        > podczas snu wierci się, stęka, piszczy, popłakuje, i pobudek nocnych jest prze
        > z to więcej bo nie je do końca jak wcześniej, tylko trochę zje i zaraz płacz, b
        > iorę go na ręce a on w momencie zasypia i na śpiocha już nie je.


        Jak tylko wierci się, stęka i piszczy to spoko, nic nie rób, przecież jesteś zaraz obok. Jak płacze, weź do piersi. Taki maluch nie umie jeszcze sam spać, sam przejść płynnie z jednej fazy snu do drugiej, potrzeba mu Ciebie. Stąd noce takie a nie inne. Z wiekiem mu minie.

        W ciągu dnia nie chce spać i ciągle "szuka
        > cyca". Wczoraj dosłownie nie licząc spaceru był ciągle przy piersi i na rękach
        > utulając jego płacz.
        No co Ci mogę napisać - masz normalnego noworodka w domu :)
        Bycie przy piersi, na mamie, na rękach, noszenie, tulenie - to jego świat, jego bezpieczeństwo, jego spełnienie. Też minie z czasem.

        Teściowa akurat była i stwierdziła, że jest ciągle głodny i
        > płacze bo z piersi sama woda mu leci, bo ja się źle odżywiam;> wrrr...
        Teściową wyślij na zakupy ;)
        Albo z małym w wózku, choć na 30 minut.

        Ogól
        > nie zamiast lepiej, jest coraz gorzej z karmieniami, coraz krócej je i wpada w
        > szał, nie śpi, budzi się, jest głodny (?) i rozdrażniony, niewyspany itd...A mi
        > z piersi fontanny tryskają...Nie rozumiem swojego Dziecka;((((
        Nie trzeba rozumieć.
        Reagujesz prawidłowo, nosisz, tulisz, dajesz pierś. Nie zostawiasz samego na wypłakanie. To bardzo dużo.
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 16:39
      No to dobrze. I tak juz lepiej umiem go uspokoic niz na poczatku, nie czuje takiej bezradności. A co do rad to nie wiem skąd sie to bierze ze te mamuśki tak nam dogadują zamiast wspierać? Moja Mama na szczęście mnie wspiera I pomaga ma zdrowe podejście i jest na bieżąco z wiedza. Mi teściowa powiedziała i TU MIAŁA RACJE ze boje sie cokolwiek przy dziecku zrobic zeby przypadkiem nie płakał i muszę wyluzować bo dzieci płaczą ;)
    • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 18:34
      Ange, a wiesz co mi wtedy pomaga? Inne mamy z malymi dziecmi. Kiedy widzisz, ze wszystkie niemowlaki dosc podobnie sie zachowuja, nagle placza, jecza, marudza - ogromna ulga.
      • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 19:21
        Ja to teraz nie mam nikogo z małym dzieckiem a ci co maja starsze to mówią ze ich tak nie płakalo, ze spalo i w ogóle idealne było. A znow tatusiowie to mówią ze 3 miechy wyjęte z zycia i w ogóle masakra. Nie rozumiem czemu mamuśki udają ze mialy takie super grzeczne dzieci..no cóż.
        • katica1 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 19:36
          Bo w ogólnym rozrachunku każdy moment w życiu dziecka wspominamy potem dobrze. Dodatkowo my kobiety musimy po prostu więcej wytrzymać i możemy to potem bagatelizować. Mężczyźni widzą to jednak bardziej z boku i być może przez to bardziej wyraziście.
          Piszę to, usypiając szarpiącą się przy piersi niemal czteromiesięczną córeczkę. Uff, wydaje się jednak, że przysypia. Nie, to nie jest czas wyjęty z życiorysu. Tak intensywnie, choć powtarzalnie, nigdy chyba nie żyłam, mimo że wyglądam jak zombie.
        • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 05.02.15, 19:56
          Bij zabij, ale jak mnie zapytasz jak zasypiały moje dzieci, ile spały i czy płakały często, to Ci nie powiem dokładnie i na pewno się wybielę ;)
          Pamiętam tylko, że starsza lubiła jeść długo i często, a młodszy jadał parę razy na dobę i konkretnie. Znowu starsza dość szybko przesypiała noc, młodszy - długo jadł moje mleko w nocy i uprawiał nocne spacery ;)
          Także dzieci są różne i rodzice po prostu różnie pamietają fakty z ich dzieciństwa.
          Podobnie z porodami rzecz się ma - ja pamiętam jak przez mgłę i raczej bez szczegółów, ot migawki pozytywne bardzo. Mąż - co do minuty pamieta każdy poród i potrafi szczegółowo opisać co się kiedy działo ;) Ja moje porody opiszę w paru zdaniach teraz i to pozytywnych zdaniach, on - może gadać i gadać i pamięta te "gorsze" momenty :D
        • Gość: niuniek3 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.15, 20:40
          Nie udają. Nie pamiętają. Tylko niepotrzebnie denerwują takim porównywaniem ciebie - młodą mamę. naprawdę większość rodziców przechodzi z którymś ze swoich dzieci jazdy różne ma początku. możesz być tego pewna. A ty jesteś najlepszą mamą na świecie - nawet się nie obejrzysz jak to od tego maluszka usłyszysz. A potem za jakiś czas powie też że ma najgorszych rodziców na świecie... ;)
          Wyluzuj z tą teściową! Angażuj do pomocy i nie przejmuj się gadaniem.
        • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 17:42
          Dlatego wyjdz i idz na spotkanie matek z dziecmi, najlepiej karmiacych :) ja kolezanke, ktorej synek sie wsciekal przy piersi z powodu szybkiego wyplywu - chcialam calowac po nogach! Z radosci, ze nie ja sama sie mecze (nieladnie, wiem;). A przez telefon tez mowila ze u nich super z karmieniem;) powaznie, nawet teraz dobrze mi robi towarzystwo rowiesnikow synka - widze, ze wszyscy maja mniej wiecej te same problemy, podobnie placza, to pozwala relatywizowac.
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 17:00
      Dzis była położna. Jadł przy niej pare minut i zaczął cyrk, wzięła go i masowala mu brzuch i nosiła i mówiła że był twardy i nadal według niej szał przy jedzeniu to wina bólu brzuszka. Przez 2tyg przybrał 670g. To jego rekord i te 2 tyg dały mi w kość..Wiec choć wiem ze sie najada i nie płacze z powodu głodu;) jedyne pocieszenie.
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 17:19
        No głodem nie przymiera ;)

        Moze jednak za szybki wypływ go wkurza?
        • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 17:35
          Możliwe. Ale ja mam fontannę nawet po takim kilkudziesięciu minutowym intensywnym ssaniu. Próbuje karmić pod górkę to mi teraz podnosi ancymon głowę i sie rozgląda na boki, jak opuści głowę to go Przystawiam a on je chwile i tez zaczyna sie prężyć i płakać. Juz tak mnie boli brzuch bo ciagle mnie kopie w miejsce ciecia. Juz by było duzo jakby tak mi nie tryskało to mleko. Znacie jakies sposoby?? Bo wiecznie on zalany ja cała mokra lozko zalane. Nie ma jak z dzieckiem gdzieś wyjść i karmić;/ w nocy to strumieniami leci z drugiej piersi podczas karmienia ze Tetra nie daje rady:/
          • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 17:47
            Ja chyba juz pisalam, ze podobnie sie meczylam. ssanie tez trwalo po kilka minut, jak nie krocej, a przyrosty byly rekordowe. Marzylam, zeby dziecko moglompossac "na sucho", uspokoic sie, ale on, wiadomo, uciekal i wolal noszenie. Zaczelam w koncu ograniczac nadprodukcje, ale u nas to bylo w 3 m-cu juz. Troche sie balam, bo ja zastojowa jestem, ale udalo mi sie troche zmniejszyc te fontanny.
            A w nocy ciekne do tej pory z drugiej piersi, co noc zmieniam koszulke.
            • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 18:33
              A w jaki sposób ograniczalas?
              • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 21:16
                Metodą, którą podzieliły się ze mną dziewczyny za La Leche League. Tylko uważaj, bo Twoje dziecko jest jeszcze małe i laktacja nieustabilizowana, musisz więc być pewna, że mleka jest naprawdę dużo, a dziecko dobrze przybiera
                - proponujesz tylko jedną pierś podczas posiłku, w przeciwieństwie do tego co zaleca się innym mamom.

                - więcej: proponujesz jedną i tę samą pierś podczas kilku posiłków (ja stosowałam jedną pierś na jedną połowę dnia), w międzyczasie ręcznie upuszczasz trochę z drugiej, do ulgi ale bez stymulacji. Proteina, która znajduje się w mleku w tej nieopróżnianej przez część dnia piersi, co się nazywa FIL - feedback inhibitor of lactation - ma wtedy czas, żeby wysłać wiadomość do mózgu: "jest tu mleko niewypite od kilku godzin, obniżyć produkcję.

                - karmisz często (mniej zgromadzonego mleka, mniejsza fontanna). Fontanny często się ma przy raczej silnym dziecku, które mocno ssie więc warto proponować pierś jak jeszcze jest wpół obudzony - u mnie to super działało.

                - najgorsza fontanna to ta pierwsza więc warto trochę odciągnąć lub zebrać do muszli, zawsze trzeba mieć tetrę przy sobie (ja też używałam do tego po prostu wkładki laktacyjnej) i na nią skierować fontannę

                - pozycja: pod górkę. Piszesz, że u Ciebie nic nie daje, ale tak czy tak to lepiej, żeby dziecko nie miało głowy pod "prysznicem" z piersi, ale nad. Nawet w pozycji spod pachy możesz się tak odchylić. Mnie się dobrze karmiło na ławkach w parku, bo one taką pozycję półleżącą wymuszały.

                - kompresja piersi - dzieci się często denerwują, że nagle już nie leci, a leciało mocno, nie są przyzwyczajone do pracy. Jeśli podejrzewasz, że nerwy Twojego dziecka mogą być tym też spowodowane, to lekko pompuj pierś, kiedy ono ssie (oczywiście to już w późniejszej fazie karmienia).

                I odbijaj w czasie karmienia, bo te dzieci łykają dużo powietrza i to też powoduje ten ból brzuszka. Inną przyczyną może być nałykanie się za dużo laktozy więc odciąganie też dlatego pomaga, że to najbardziej wodniste i laktozowe mleko dajesz w tetrę. Na ból brzuszka mojemu synkowi pomagała pozycja na buddę, bardzo dużo go nosiliśmy w trakcie tamtych problemów. Jeśli przyczyną Waszych problemów jest rzeczywiście za mocny wypływ, to współczuję, to jest bardzo frustrujące, dziecko może też się złościć, bo chce sobie po prostu poleżeć i possać przy mamie, mama też ma ochotę na taką bliskość i ukojenie, a tu nerwy. Czasem przez to matki odstawiają, z niewiedzy też i frustracji - uzbrój się w cierpliwość.
                Pocieszę Cię - nawet jeśli czasem jeszcze zdarzy mi się wykąpać synka w fontannie, to te problemy już dawno za nami, to naprawdę mija :)
            • at-ia Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 09.07.15, 01:19
              Ja bym podstawiała butelkę do cieknącej, a potem sprzedawała na olxsie ;)
              Sama parę lat temu kupiłabym od kogoś z sąsiedztwa, bo moja córcia szarpła się owszem, ale z głodu. W miesiąc przybierała 80g! Musiałam w końcu podać mm. A chętnie podałabym kobiece, nawet jeśli nie moje, Zresztą podobno są banki mleka.
              Teraz znowu mam 5-tygodniowego ssaka. Też nie mam nadmiaru mleka, ale mały na szczęście jakoś ze mnie "wyciąga" i przyrosty ma wzorcowe. Niestety jak chciałabym coś odciągnąć to ani ręką, ani laktatorem! Po dziesięciu minutach małą łyżeczkę uciułam. I znowu kupiłabym, by móc z domu wyjść choćby do lekarza bez dziecka a koś miałby w tym czasie w razie czego do podania małemu.

              Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące, dużo cierpliwości i wytrwałości życząc.
          • paulina8989 Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 18:52
            Moj synek ma prawie 5mcy a fontanny mam do tej pory;/
            • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 21:17
              Jeśli synek sobie z nimi radzi i jedyne co Ci przeszkadza to brudna podłoga i ściany, to nie ma się co przejmować ;)
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 19:46
      Na innym forum dziewczyna polecala nakładki silikonowe ze ograniczają fontanny i u niej rozwiązało problem płaczu i szarpania dziecka przy karmieniu. Jednak troche sie boje zeby odruchu ssania nie "popsuły" u Synka. Hmm co myślicie?
      • amiralka Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 20:55
        Nakładki mogą rzeczywiście obniżyć laktację - ale mogą też popsuć odruch ssania, który i tak jest przy silnym wypływie zagrożony (dzieci mają tendencję do spłycania, żeby sobie radzić). Nakładkom mówimy nie! ;)

        (Stosowałam z konieczności przez pierwszy miesiąc, dziecko się od nich uzależniło, mleko ciekło dołem, mój synek w końcu przypiął się do mnie jak do kroplówki zamiast się porządnie najadać, nie opróżniał więc piersi, dorobiłam się pięknego zapalenia i paru zastojów:/)
      • cricetus Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 06.02.15, 21:10
        Nie warto zaczynać z nakładkami. Poza tym, że psują chwyt u dziecka, to jeszcze są mocno uciążliwe w użytkowaniu - zamiast po prostu przystawić dziecko, to trzeba znaleźć nakładki, nałożyć na pierś, dopiero potem dostawić malucha, który w tym czasie wkurzony i tak się szarpie i zwala te nakładki. Przy poprzednim dziecku używałam nakładek przez 3 tygodnie i z ulgą je odstawiłam. Jeśli chodzi o szarpanie, to na pocieszenie powiem Ci, że im dzidziol większy, tym lepiej będzie sobie radził z szybkim wypływem. U nas mimo że jest nadal szarpanie i drapanie, to widzę, że mały coraz sprawniej łyka to mleko i mniej się krztusi. Mam nadzieję, że ten wypływ niedługo przestanie go tak denerwować i w końcu będziemy się karmić w bardziej zrelaksowany sposób. A póki co przybiera po 40 g na dobę :)
      • ela.dzi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 07.02.15, 15:03
        Nakładkom mówimy nie, jeśli nie ma ku temu rzeczywistej potrzeby.

    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 07.02.15, 15:52
      Teraz to mi sie wydaje, ze on ma duza potrzebę ssania i moze zbyt czesto go Przystawiam myśląc że jest głodny bo ssał palce i rączkę. A on łapie sutka i sie złości, ze leci mleko? Bo teraz praktycznie spi te 30min do godziny, budzi sie to ja najpierw lulam a jak on coraz bardziej placZe to wtedy Przystawiam, a czasem od razu lecę z piersia. Pozniej akcje z uspokajaniem pozniej uspokajanie placZu i usypianie to tak 30min do 1h. Czyli srednio je co godzine do dwóch. Z czego kilka karmien w ciagu doby jest takich długich po 30-40min efektywnego ssania. Moze za bardzo mu wciskam piers? A on aż tyle nie potrzebuje i stad ta szarpanina? Bo szybki wyplyw mam ciagle a on co kilka karmien zachowuje spokój, puszcza sutek by odpocząć, mleko tryska, a on spokojnie łapie znowu i je dalej. Wiec nie jestem przekonana ze akurat w tym tkwi problem. Raz dałam mu smoczka przy takich akcjach ale go wypluwal, ale gdy juz zassal to uspokoił sie i sobie leżał dosc długo spokojnie aż zasnął i go wypluł. A gdyby był głodny to raczej nie poszedł by spac tylko płakał poki nie dostałby jesc. I tak myślałam zeby juz przy smoczku zostać w trudnych momentach ale kolejnym razem wypluwal złościl sie a nawet mial odruch wymiotny. Wiec juz nie próbuje dalej.
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 07.02.15, 16:47
        Angelo droga.... za dużo myślisz :) za dużo analizujesz, liczysz, kombinujesz...
        Dziecko Ci rośnie ładnie, to super!
        A reszta?
        Ja u takiego malucha zawsze na każde kwęknięcie, przebudzenie i poruszenie dawałam pierś. Jeśli dziecię nie chciało mleka, to nosiłam, przebierałam, lulałam, wsadzałam w chustę, do wózka lub dawałam tacie. COŚ zawsze zadziałało :)
        A z czasem zobaczysz, które karmienia są ważne dla posiłku, a które są popitką, przekąską czy przytuleniem.
        Z czasem...
        A tymczasem... wyluzuj :)
        • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 07.02.15, 19:12
          Heh. Dziekuje za rady i ogólne wsparcie. Bo naprawdę juz zaczynałam myślec, ze cos jest z moim mlekiem nie tak, albo Maluchowi cos dolega i sie przejmowalam. Tym bardziej słuchając komentarzy z bliskiego otoczenia, jakbym wszystko robiła zle. Typu teściowa ze nauczyłam dziecko noszenia bo w szpitalu brałam na ręce ;)
          • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 07.02.15, 20:33
            Zapomniałam dopisać - koniecznie kup sobie zestaw zatyczek do uszu :D
            • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 12.02.15, 18:46
              Teraz mamy chyba skok 6tyg:) przybrał przez 5dni 380g spi po 30 min i wola jesc pół godziny aktywności i znow piers i tak w kółko. Od 16 juz w ogóle nie chce spac. Nic w domu zrobic nie moge :) no a w nocy juz tracę rachubę ile razy karmie. Plecy i nogi tak mnie bolą od noszenia. Ciezko ciezko...
              • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 12.02.15, 20:12
                Norma :)
                Zamówi więcej mleka i za parę dni będzie dziecko-anioł :D
    • ange1aa Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 14.02.15, 13:54
      no ale ja mam przeboje. 6 tyg i mamy 2 zęby, dwie trójki dolna i górna i kolejna dolna w drodze...Czyli jak ssał piąstki to wcale nie był sygnał, że głodny;p dziś pożera moją rękę gdy go noszę, narobił mi malinek heh
    • ni.fi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 15.02.15, 20:53
      mnie się wydawało ze moja 3tyg córcia nie pojada sobie bo ciągle płakała, wiecznie pchała ręce w buzie, przy cycu spała lub prezyla się, kupki małe-pierdzioszki....i tez zasypiala, spala plytko, budzila sie co chwile, nawet co 10 min z lapkami w buzi...w końcu dostałam prikaz ważenia co tydz. I co....300 gram w jeden tydz-400 w kolejny. W końcu Polozna podpowiedziała,ze dziecku cofa się jedzenie do buzi, niekoniecznie ulewa na zewnątrz, połyka je spowrotem i ma gorycz w buzi-tak jak zgaga i nie pozwala mu to spać głęboko a nawet wyrywa ze snu. Ciężko jest się pozbyć tego smaku, zwłaszcza jak mało jest slinki dlatego dzidziuś pcha ręce do buzi a nam się wydaje ze nie dojadlo...wtedy najlepiej kłaść dziecko pod dosyć dużym kątem do spania, obserwujemy chwile jak usypia/śpi, jak widzimy ze jedzonko podeszło do buzi (odruch przelykania i mlaskania, ruszanie buzia)wsadzamy cumelka, zeby dziecko mogli sobie naprodukowac slinki do przeplukania niedobrego smaku bez objadania się co odciąży też jelita i zmniejsza się dolegliwości brzuszkowe. Pamiętaj, ze jeśli masz dużo pokarmu to dziecku czasami starcza 10min aktywnego ssania zeby sie najadlo. A to ze dziecko chce ssać to może być to co napisałam o smoczku - denerwuje się ze leci z piersi a ono wcale nie jest głodne tylko chce naProdukowac slinki do przedłużania goryczy.
      • ni.fi Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 15.02.15, 21:06
        Cd. Do przeplukania goryczy. Czyli chce zrobić sobie z cyca smoczek na ukojenie wszelkich bóli a tu bach, jak na złość z cyca ciągle leci...moja córcia też ma ogromne dolegliwości brzuszkowe łącznie z nietolerancja laktozy, ale już nie płacze odkąd daje smoczek w tych szczególnych momentach. Tylko smoczek trzeba dawać rozważnie-gdy faktycznie jest duży przyrost wagi i jesteśmy pewni ze dzidziuś nie głoduje :-)...wtedy i tak by się nie uspokoił...poobserwuj dziecko pod tym kątem-ja dopiero jak mi Polozna o tym powiedziała to zwróciłam na to uwagę, a raczej zdałam sobie sprawę co te ruchy i minki dziecka mogą oznaczać.
      • mad_die Re: Szarpanie, płacz przy karmieniu. 09.07.15, 08:43
        Większych bzdur dawno nie czytałam... cumelek na produkcję ślinki... matko...
        Uprasza się o nie rozpowiadanie takich porad, bo one przynoszą więcej szkody niż pożytku...
Pełna wersja