ange1aa
27.01.15, 10:48
Mój 3-tygodniowy Synek od samego urodzenia często płakał, prężył się zwłaszcza przy puszczaniu bąków i kupce. Obecnie podaję mu espumisan i jest lepiej, już tak ciągle nie płacze i szybko się uspokaja. Jednak mam nadal inny problem..W zasadzie żadnego posiłku nie kończy. Possie trochę pierś i zaczyna stękać, kwękać, machać rączkami, nóżkami, odpychać się całym ciałem, albo ssie spokojnie i nagle jest pisk i odpychanie od piersi. Uspokajam go podnosząc do odbicia (z reguły się uspokaja, czasem muszę wziąć do góry i pokołysać) i przystawiam od nowa, to possie parę sekund i powtórka. Więc znów uspokajam i dostawiam do drugiej piersi (myślałam już, że może mam za mało pokarmu) ale jest to samo, aż się tak rozpłacze, że pół godziny albo i więcej muszę go nosić i uspokajać. Widzę, że jest głodny, ale zupełnie nie rozumiem czemu nie je;/ Próbowałam otulania przed karmieniem, ale nie pomogło. Po takim półgodzinnym noszeniu zasypia, po czym budzi się szybko bo jest GŁODNY. I tak w kółko;/ Odciągałam też pierwszą fazę pokarmu, próbowałam karmić pod górkę (jest to samo) bo myślałam, że może to wina zbyt szybkiego wypływu pokarmu. Z reguły w nocy jadł z jednej piersi i przy niej zasypiał (wtedy go nie odbijam i nie ulewa mu się, kładę go wtedy wyżej główką) i te karmienia na "śpiocha" z reguły są spokojne, bez płaczu, prężenia. Ale w dzień nawet jak próbuję karmić jak dopiero zaczyna się budzić, to i tak zaraz jest to samo:( Jestem wykończona. Już sama nie wiem o co chodzi..W czym tkwi problem. Bo do tej pory płakał po karmieniu, prężył się i puszczał bąki, widziałam, że go boli brzuch, bo ciężko było go uspokoić. A teraz wydaje mi się, że to nie kwestia bólu brzuszka, bo wystarczy, że go wezmę na ręce i się uspokaja, tylko szału dostaje w momencie kontaktu z piersią...Pokarm wydaje mi się, że mam, bo jak je i się odwraca, to leje się jak z fontanny. Co tym bardziej mnie zniechęca do kp, bo nie je, cuduje, jest głodny, płacze, a ja cała zalana mlekiem i on i wszystko w około;/ W dzień mimo odbicia zdarza mu się ulać po dłuższym czasie, ale zdarza się to co kilka dni, na pewno nie codziennie, ale potrafi się mu ulać po jednym karmieniu ze 3x. . Według lekarza i położnej, to bóle brzucha i każą dawać więcej espumisanu...Ale ja widzę, że to coś innego...