nic nie chce oprocz piersi :(

IP: *.netfala.pl 02.03.15, 15:33
Bardzo chciałam kp. Miałam kilka kryzysów, ale przetrwałyśmy. Mała skończy lada moment rok i cały czas na piersi. Tylko niestety teraz mam inny problem. Ona oprócz piersi nic nie chce. Robiliśmy badania, byliśmy u neurologopedy, u terapeuty SI i wszystko ok. Ona zjada kilka łyżeczek innych pokarmów w ciągu dnia i więcej nie chce. Próbowałam BLW, ale jedzenie jej nie interesuje. Rzuca od razu, albo spróbuje i potem rzuca. Przyrosty wagowe ma w porządku. Co robić? Jestem przemęczona. W nocy ciągle by jadła. W ciągu dnia, jak mnie nie ma to potrafi i 7 godzin nic nie zjeść. Maksymalnie dwa łyki wody.
    • Gość: Yumemi Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: 213.205.251.* 02.03.15, 17:34
      Jeden z powodów dla ktorych BLW nje działa - jest to ze sie 'próbuje BLw'. Nie ma czegoś takiego.
      Albo całkiem dajesz zaufanie dziecku albo nie.
      Karmisz lyzeczka wiec nie dajesz.
      Dziecko piszesz ze zdrowe - jedyne co bym zrobiła to zmieniła własne nastawienie.
      Totalnie olej ile dziecko je i nie namawiaj, i nie na próbę tylko na stałe. Jedzenie podawaj domowe, zdrowe, zawsze zeby ktos z dzieckiem jadł w tym samym czasie. Bez podtykania pod nos etc.

      Problem w większości dotyczy rodzicow - poza mniejszością gdzie dziecko moze nie miec apetytu np przez anemię.
      • e-milia1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 02.03.15, 18:00
        A co jej dajesz? Moje starszaki nie tknely jedzenia sloiczkowego, najbardziej smakowalo im jedzenie z naszych talerzy. Najmłodsza zaś wcina wszystko. Dobrze jest też jeść razem z dzieckiem. A ile zjada tych lyzeczek? Moze jej tyle starczy. Żołądek takiego malucha jest jeszcze bardzo mały.
        • Gość: Anika Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: *.netfala.pl 02.03.15, 20:54
          Nie daje sloiczkow. Staralam sie dawac zawsze, to co my jemy. Czesto prosto z naszego talerza. BLW probowalismy przez 3 miesiace, ale nic sie nie ruszylo do przodu. Spadlo jej zelazo i musialam podac Actiferol. Uznalismy z mezem, ze to bez sensu. Lyzeczka czy karmiona z naszego talerza zjada minimalnie, ale cos tam jednak zjada. Z kubeczka czasami pije kaszke. Chcialabym wrocic do pracy, a nie mam jak.
          • mad_die Re: nic nie chce oprocz piersi :( 02.03.15, 21:13
            Czemu nie masz jak wrócić do pracy?
            Jak bedziesz w pracy to dziecię zje to co mu zostawisz, w ilości takiej, jakie ono uzna za stosowne.
            A po pracy będzie pierś do woli.

            Nie zrażaj się ani do BLW ani do łyżeczki, jedzcie wspólne posiłki. I pamiętajcie, że liczy się nie ilość a JAKOŚĆ pożywienia.
            Do picia to dawaj jej wodę, nie kaszkę. Kaszę niech je łyżeczką z owocami lub na sypko z warzywami.
            A poza tym to roczniak może już jeść prawie wszystko. Jesteś pewna, że serwujesz jej wszystko?
          • Gość: Yumemi Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 02.03.15, 22:48
            Na tym etapie dołek morfologiczny to nic niezwykłego. 6-12 miesiac to czas na probowanie nowych smakow a nie ilosc.
            Lyzeczka- tylko jesli dziecko samo jej używa.

            Zmień całkowicie nastawienie a z czasem bedzie efekt- normalne ze przy BLW to moze trwać i na tym polega nauka jedzenia.

            Kaszy do picia nie dajemy...
          • e-milia1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 03.03.15, 07:51
            Moje dzieci też walczyły więc cie rozumiem.córka też zaczela mieć niezbyt fajne wyniki i przestala przybierać ale w końcu sie przelamala i od tego momenty zaczela mieć świetny apetyt. To moze sloiczkowe jej daj....
    • ela.dzi Re: nic nie chce oprocz piersi :( 02.03.15, 20:55
      Doskonale Cię rozumiem, syn zaczął jako tako jeść gdy miał jedenaście miesięcy. Dużo się zmieniło, gdy przed rokiem miałam okazję, żeby jedzenie podawał mu ktoś inny niż ja. Zdecydowanie lepiej, gdy mamy nie ma w pobliżu i nie ma na kim wymuszać. Na 13 miesięcy poszedł do żłobka i tam od początku WSZYSTKO ładnie jadł, byłam w głębokim szoku. A teraz na 15 miesięcy, po różnych infekcjach nadrabia i je prawie jak dorosły. Łatwiej ubrać jak wyżywić :)

      Przeszliśmy pół roku żelaza z powodu sporej niedokrwistości,a w ciągu 8 miesięcy od momentu rozszerzania diety średni przyrost wyniósł 1,5 kg. Po drodze były spadki.
    • Gość: ewa Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: *.icpnet.pl 03.03.15, 09:51
      a dałaś się jej pobawić jedzeniem? U nas to podziałało - kilka dni był cały wytaplany w papkach brokułach , jajkach na miękko itd itd - zainteresował się tym i tak zaczął jeść... sąsiadka mi taki sposób poleciła - u niej też pomogło
      • Gość: Yumemi Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: 31.119.180.* 03.03.15, 12:17
        Zabawa i poznawanie to podstawa - gorzej jak rodzice zaczynaja walczyć, skupiają Sue na ilosci, pakują łyżeczki do buzi.
        Nie ma miejsca ani czasu aby dziecko polubili jedzenie.
        A obsesja z ilością i bylejakościa jedzenia (byle zjadlo , cokolwiek) ma juz efekt w rosnącej otyłości dzieci w Polsce.
    • Gość: niuniek3 Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: *.play-internet.pl 03.03.15, 15:55
      Wróć do pracy jeśli chcesz. Roczniak może jesc wszystko. Zdrowe dziecko nie da się zaglodzic. Lubi mleko. Ma mleko to je je:) nie będzie mleka zje coś innego. Mój synek przed 10m dopiero zjadł pełny niemleczny posiłek. Ale miałam z jego jedzeniem luz i nawet mi przez myśl nie przeszło robic mu jakieś badania. Wyluzujcie bo będzie z tego naprawdę problem.
    • tanzania1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 04.03.15, 09:19
      jeśli waga jest w porządku to tylko się cieszyć... a to, że je kilka łyżeczek przez cały dzień- u mnie było tak samo.. Ja z synkiem miałam podobne problemy... Interesowała go TYLKO pierś... Jedzenie podstawiane, żeby miał na widoku i pod ręką- zupełnie nie... Ciągle próbowałam albo łyżeczką, albo do łapki, wiele sposobów, najróżniejsze produkty- wszystko praktycznie próbował, ale w ilościach mikroskopijnych i nie dało się nic zrobić... Odwracał głowę, a jeśli czasem "zgodził się" wziąć do buzi, to po chwili wypluwał.. To naprawdę męka - psychicznie byłam wykończona (waga bardzo niska, przyrosty ledwo zauważalne) Ostatecznie w tej chwili mam taką sytuację- może Cię to pocieszy, a może załamie: mój synek ma 22 miesiące i dopiero jak miał 20 miesięcy coś się ruszyło: otwierał w ogóle buzię i chciał coś zjeść (po podawaniu przez miesiąc żelaza), potem przez ok. 3 tygodnie była znowu posucha- znowu prawie nic nie jadł, waga spadła...(ale to był chyba wynik choroby i wyłażenie ząbków) I od jakichś 2 tygodni jest bardzo dobrze- ale znowu nie wiem, czy to chwilowo czy już będzie dobrze "na stałe"...
      Karm jak najwięcej, do pracy spokojnie możesz iść (ja poszłam jak miał 13 miesięcy)- w końcu coś poskubie jak Ciebie nie będzie... musisz być cierpliwa, tzn. czekaj, nic innego nie możesz zrobić...Podawaj jej wszystko, ale nie zmuszaj... Możliwe, że bardzo szybko sytuacja się zmieni i będzie jeść więcej, a może będziesz musiała czekać tak długo jak ja...
      Wiem jakie to trudne- ja dopiero niedawno trochę odetchnęłam...
      • Gość: Yumemi Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: 213.205.251.* 04.03.15, 09:51
        Dziecko zachowywało sie prawidłowo - próbując samo mikroskopijne ilosci. Tak wyglądają pierwsze miesiace.
        Niestety rodzice zamiast dziecku zaufać wola stawać na głowie byle otworzyło buzie zeby moc kolejna łyżkę podac. Tym samym niepotrzebnej zakłócają naturalny proces poznawania i próbowania
        Dziecko interesuje piers wyłącznie bo do piersi nie jest zmuszane - to po pierwsze, a po drugie do 12 mca piers nadal zaspokaja większośc zapotrzebowania na kalorie. Do 24 mca to nadal spora cześć.
        Wiecej zaufania dla dzieci - one wiedza lepiej niż my.
        • tanzania1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 04.03.15, 10:05
          ale zrozum- sytuacja, kiedy dziecko próbuje mikroskopijne ilości przez więcej niż rok, nawet po skończeniu 18 miesięcy, a waga stoi w miejscu lub nawet czasem spada, musi martwić rodziców... Ja tu nie pisałam o dziecku półrocznym, tylko o chłopcu, ktory biega, szaleje, a prawie nic nie je...
          Gdy były pierwsze miesiące podawania pokarmów to oczywiście nie miałam problemu z tym, ze zjadl jedną łyżeczkę- miałam problem, bo ta ilość nie zmieniała się przez ponad rok...
          • Gość: Yumemi Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: 213.205.251.* 04.03.15, 17:26
            Jesli dziecko nie przybiera to sie robi badania - jesli jest zdrowe to sie nic nje robi jesli nie to sie leczy - np powodem moze byc anemia.
            Na żadne jednak schorzenie sposobem nie jest namawianie i karmienie lyzeczka - w żadnej sytuacji na tym nikt nie zyskuje.
            Odbieramy w ten sposób kontrole dziecku ktore naturalnie jest zaprogramowane aby mogło samo decydować ile potrzebuje - czyli kontynuacja kamienia piersia gdzie nas nie interesuje ile je.
            • tanzania1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 05.03.15, 11:48
              Jak ktoś nie widział takiego dziecka, to nie uwierzy... ;-)
              Mój synek w ogóle, absolutnie nie interesował się jedzeniem przez dłuuugie miesiące... Tzn. interesował się, ale nie, żeby zjeść... Jedzenie służyło do zabawy- to co miał na talerzu jakies male kawałeczki różnych rzeczy- to się bierze i rozciera w palcach, potem na stole, wymazuje się wszystko. Kaszkę można brać w paluszki i bada się konsystencję, temperaturę i też wciera się w stół... Ale nigdy te rzeczy nie trafiały do buzi... Nie było też siedzenia w krzesełku, no może 30 s (bezużyteczny mebel ;-)) zawsze był ruchliwy i ciągle się wierci- za bardzo go interesowało działanie, żeby skupił się na jedzeniu.... I ja nie mówię o tym, żeby dziecko zamęczać, zmuszać, wpychać mu na siłę łyżkę przez zaciśnięte zęby... Ale mówię o tym, żeby próbować, proponować, zachęcać... Gdybym ja mu nie podała łyżeczki do buzi, albo kawałka marchewki on sam z siebie nigdy by tego nie zrobił... Gdy byłam w domu, po prostu go karmiłam (karmię zresztą nadal), ale jeśli byłam w pracy, to on też praktycznie nie jadł. Dwie kostki chleba rano, a na obiad- bywało, że nic.. To więc jak wracałam po 16 i słyszałam, że nic nie zjadł na obiad, a wcześniej np. o 10 dwa małe kęsy czegoś tam, to naprawdę wyć się chciało i się człowiek załamywał... To chyba nie dziwne...
    • maria_curia Re: nic nie chce oprocz piersi :( 04.03.15, 15:04
      Przepraszam, że uprawiam autopromocję, ale po prostu nie chcę wklejać tego, co napisałam ostatnio u siebie na blogu - właśnie na temat BLW i jedzenia. Innymi słowy - nie przejmuj się, bo z moim dzieckiem było dokladnie to samo :D
      • maria_curia Re: nic nie chce oprocz piersi :( 04.03.15, 15:55
        i koniecznie przeczytaj rewelacyjną książkę dra Gonzaleza - Moje dziecko nie chce jeść. Świetna pozycja!
        • e-milia1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 04.03.15, 17:37
          Zauważyłam że często właśnie rodzicom wydaje sie że dziecko zbyt mało je. Je ile potrzebuje.
        • tanzania1 Re: nic nie chce oprocz piersi :( 05.03.15, 11:59
          a ja właśnie czytam teraz tę książkę i mocno mnie uspokaja.. No, ale w sumie dodam, że czytanie pokryło się z tym, że mały zaczął trochę jeść, więc dużo łatwiej mnie teraz "pocieszyć" ;-)
          Tak czy siak też polecam bardzo tę książkę wszystkim mamom, których dzieci nie chcą jeść...
    • malwina.okrzesik Re: nic nie chce oprocz piersi :( 07.03.15, 13:58
      Rozumiem, ze niepokoi się Pani brakiem postępów w jedzeniu stałych posiłków, ale niestety, ale i "stety" nie jesteśmy w stanie zmusić dziecka do jedzenia. Czasem to jedyna sfera , w której maluch może decydować sam o sobie. Proponowałabym zachować spokój, nie zmuszać córeczki do niczego, odpuścić, bo jak na razie nie ma powodu do wielkich zmartwień, skoro waga jest prawidłowa. Ważne, aby wokół posiłków była przyjazna atmosfera, żeby do stołu siadać razem, rodzinnie, żeby dziecko czuło się swobodnie, niech ma w zasięgu wzroku i rączki wartościowe produkty. Jedzenie to nie tylko apetyt, także naśladowanie tego, co robią dorośli.
      Co do powrotu do pracy- sądzę, że inna osoba, nie mama, będzie bardziej przekonywująca, jeśli chodzi o stałe posiłki.
    • Gość: AnikaA Re: nic nie chce oprocz piersi :( IP: *.netfala.pl 09.03.15, 12:12
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Staram się, aby w zasięgu ręki/wzroku były wartościowe pokarmy, ale jej to nie interesuje i może dlatego jestem sfrustrowana. Zastanawiam się, czy nie przystawiam jej do piersi za często. U nas ?żądanie? zawsze działało słabo. Przystawiałam ją jak była marudna ( z reguły co dwie, trzy godziny) i ona się zawsze chętnie dosysała. Ale jak byliśmy na wycieczce cały dzień, potrafiła wytrzymać bez piersi bardzo długo (chciała jeść tylko w domu). A może za często ją przystawiam? Wczoraj zrobiłam test i dawałam jej jeść i wodę do picia i piersi się nie domagała w ogolę. Nie zjadła za wiele, wody wypiła może z 50 ml. Jak często ja dostawiać, jeżeli chce, aby tez cos jadła? Martwi mnie to picie szczególnie. Wpisz swoją odpowiedź
Inne wątki na temat:
Pełna wersja