kamagama
05.03.15, 21:37
Dopiero co sie chwaliłam w innym wątku,ze nie mam większych problemów z karmieniem,a tu cos sie popsulo. W poniedziałek Mała zaczęła 5 tydzień,czyli ma 4.5 tygodnia.Najniższa waga 03.02 3220 g,dzisiaj 4080 g,wiec niby ok.Przyrost na tydzień do tej pory nie byl mniejszy niż 160 g.Raz więcej,raz mniej. W niedziele ją ważyłam miała 4010,wczoraj i dzisiaj 4080 g,i nie wiem co sie dzieje,ze ta waga tak wolno wzrasta w tym tygodniu,i ze od wczoraj waga stanęła.
Mała od poniedzialku zaczęła mega maratony piersiowe,od 15-16tej do północy,potem nagle odsysa się, zasypia i śpi 5 godzin.Rozumiem to i pozwalam jej ssać do woli. Poza maratonami je co 2 godziny,krótko bo 15 minut,ale wygladalo po przyrostach,ze tyle jej wystarcza,a teraz juz sama nie wiem. W tym tygodniu moje piersi tez zrobily sie miękkie,ale nie zmartwilo.mnie to,bo słyszę jak Mała dużo przelyka podczas karmienia,a jak tylko zbliża sie pora karmienia to zawsze czuje straszne mrowienie w piersiach.wiec wygląda ze z laktacją tez wszystko ok.
To co mnie martwi,ze przez te kilka godzin wiszenia i spania na piersi to nie ma tak,ze ona dluzej efektywnie ssie. Ten czas raczej spedza na spaniu,porusza buzia jak sam pokarm zaczyna plynac,a czasami jak zaczyna lecieć to sie strasznie denerwuje. Może stad te slabe przyrosty,jak przez te 5 czy 6 godzin tylko sobie ciumka?nie da jej się pobudzić do ssania.Probowalam przewijać,rozbierać,łaskotałam. Obawiam sie,ze w czasie tych maratonow za slabo stymuluje piersi i nie dokopuje sie do tego tlustego mleka. A może jak teraz laktacja sie dostosowala i nie mam nadprodukcji,to to 15 minutowe ssanie jest za krótkie i tez nie zjada mleka II fazy? Tylko ona po 15 minutach zwykle puszcza pierś i zasypia mocno na te 1.5 godziny. Sika dużo,kupy dwie średnie dziennie.Technika ssania byla oceniana w 2 tygodniu zycia przez konsultantkę laktacyjną i nie było zastrzeżeń.Osobiście wręcz wydaje mi się,ze coraz lepiej ją przystawiam i ssanie wygląda ok,tyle ze krótko.Nie zna smoczka,butelki i mm.
Mogę cos zrobić czy zwalić to na skok rozwojowy i liczyć,ze w przyszłym tygodniu waga odbije?