2 miesiace kp i ciagle problemy...

10.03.15, 21:06
Od 2 miesięcy walczę o to by karmić córeczkę piersią. Są dobre dni gdy ona je ładnie, mleka jest wystarczająco. Ale co kilka dni, gdy już myślę że się wszystko unormowalo zaczynają się kłopoty w postaci zbyt małej ilości pokarmu. I nie jest to mój wymysl bo ważę dziecko przed i po karmieniu i dość dokładnie wiem ile zjadła. Od początku moim problemem było to, że późnymi popołudniami mleka było mało. Przystawiam Mała często, je zazwyczaj długo (około 40-60minut) choć były dni gdy w 20 minut wciagala 120ml. Przestałam wierzyć w to, że dziecko zawsze sobie coś tam wyciągnie, bo dzisiaj przez godzinę wiszenia na mnie córka zjadła 10ml.... przez wcześniejsza godzinę 70ml a jeszcze wcześniej 20ml-zajelo jej to łącznie parę godzin-przeciez ona więcej spali próbując się najesc:/ zaczynam wątpić ze to kiedykolwiek się unormuje-pare dni dobrych a potem zalamka i tak w koło Macieju... przyznaje ze raz na parę dni łamie się i dokarmiam dziecko mm-raz dziennie nie więcej jak 60ml żeby się wreszcie najadla. Nie widzę by zaburzalo jej to ssanie bo zawsze rzuca się na cycka jak opetana. Juz nie wiem co mam robić by było normalnie bez takich wahan...
    • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 10.03.15, 21:30
      Właśnie okazało się, że gdy poszłam wziąć prysznic, mąż dokarmil Mała butelka dając jej 90ml! I ona to wszystko zjadła i zachowywała się jakby mogła zjeść i więcej gdyby tylko jej dac:( czuje się podle, że ja glodze, że nie jestem w stanie wyprodukować tyle mleka ile potrzebuje:((
      • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 10.03.15, 21:56
        No cóż, jeśli jest butelka i sztuczne mleko w użyciu, to nie dziw, że laktacja się dostosować nie może.
        A smoczki uspokajacze są też?
    • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 10.03.15, 22:05
      > Od 2 miesięcy walczę o to by karmić córeczkę piersią.
      Ale po co walczyć?
      Nie lepiej po prostu karmić piersią? Bez walki.

      Są dobre dni gdy ona je ł
      > adnie, mleka jest wystarczająco.
      Mleka ZAWSZE jest wystarczająco, tyle ile dziecko wyssie i tyle ile jemu potrzeba. Nie oceniamy karmienia po tym, czy dziecko je ładnie czy brzydko, tylko po tym, ile przybiera na wadze ŚREDNIO na tydzień. Czyli nie ważymy przed i po karmieniu, bo od tego można osiwieć i skończyć kp wcześniej niż się zaczęło...

      Ale co kilka dni, gdy już myślę że się wszystk
      > o unormowalo zaczynają się kłopoty w postaci zbyt małej ilości pokarmu. I nie j
      > est to mój wymysl bo ważę dziecko przed i po karmieniu i dość dokładnie wiem il
      > e zjadła.
      Face palm....
      Jak już pisałam wyżej - wazenie przed i po to jest metoda do nikąd. Co właśnie się u CIebie sprawdza bardzo ładnie.

      Od początku moim problemem było to, że późnymi popołudniami mleka był
      > o mało.
      KAŻDA mama tak ma. Bo popołudniami poziom prolaktyny jest niższy. A do tego dochodzi zmęczenie malucha dniem całym. Zmęczenie mamy.
      I to nie mleka jest mało, tylko może ciut wolniej się robi. Ale to wszystko ma sens, bo wtedy, popołudniem, mama może odpocząć z dzieckiem przy piersi, a dziecko będąc przy piersi się uspokaja, odreagowuje dzień, ale nie jest zalewane potokiem mleka.

      Przystawiam Mała często, je zazwyczaj długo (około 40-60minut) choć był
      > y dni gdy w 20 minut wciagala 120ml.
      Bo to dziecko reguluje sobie ilość posiłków za dnia i czas ich trwania. Czasami chce zjeść szybko i konkretnie (tak samo jak dorosły) a czasami będzie się delektować każdym łykiem. I nam nic do tego. Dorosłego nie poganiasz przy stole, ani nie rozliczasz go z ilości zjedzonych lub nie kotletów, prawda?

      Przestałam wierzyć w to, że dziecko zawsze
      > sobie coś tam wyciągnie, bo dzisiaj przez godzinę wiszenia na mnie córka zjadł
      > a 10ml.... przez wcześniejsza godzinę 70ml a jeszcze wcześniej 20ml-zajelo jej
      > to łącznie parę godzin-przeciez ona więcej spali próbując się najesc:/
      Zasadnicze pytanie:
      czy córka ssie smoczka?
      bo to że butelkę zna już wiemy i że zna sztuczne mleko już wiemy

      zaczynam
      > wątpić ze to kiedykolwiek się unormuje-pare dni dobrych a potem zalamka i tak
      > w koło Macieju...
      Unormowane jest, ale nie tak jakbyś Ty tego chciała. Polecam wywalenie sztucznego mleka, butelek i smoczków i zdanie się na dziecko.
      Wagę też schowaj do szafy i wyciągaj raz na 2-3 tygodnie.

      przyznaje ze raz na parę dni łamie się i dokarmiam dziecko mm
      > -raz dziennie nie więcej jak 60ml żeby się wreszcie najadla. Nie widzę by zabur
      > zalo jej to ssanie bo zawsze rzuca się na cycka jak opetana. Juz nie wiem co ma
      > m robić by było normalnie bez takich wahan...
      Jak pisałam.
      Zmienić podejście.
      Dać dziecku decydować o ilości i długości karmień.
      Wywalić sztuczne mleko i butelki, nie dawać smoczków.
      I luzik.
    • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.9-3.cable.virginm.net 10.03.15, 23:03
      Przede wszyskim - butelki, smoczki i laktator w odstawke.
      Ważenie raz na tydzien gora, na pewno nie sprawdzanie wazeniem 'ile zjadlo' bo to o niczym nie swiadczy.
      Swoją droga kto podał pomysł o takim ważeniu non stop i sugerowaniu sie tym jako najadaniem? Licza sie przyrosy ogolnie z 1-2 tygodnia.
      Resztę napisała Mad_die.
    • mruwa9 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 10.03.15, 23:44
      Co robic?-
      Schowac wage i wazyc nie czesciej, ni raz na tydzien-dwa.
      Jak sama widzisz, czeste wazenie przynosi wiecej szkody , niz pozytku i genruje pseudoproblemy, czyli problemy, ktorych nie ma albo ktore co najwyzej roja sie wylacznie w twojej glowie.
      Zachowanie dziecka miesci sie w normie dla wieku i nie musi miec (i zwykle nie ma) zadnego zwiazku z iloscia zjadanego pokarmu.
    • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 01:53
      Smoczka nie używamy - próbowaliśmy ale dziecko wypluwa wiec daliśmy spokój. Laktator od paru tygodni juz nie używam.
      Problem w tym, że te popołudniowe karmienia z relaksem nie mają nic wspolnego:/ jest szarpanie, ciągnięcie, łapanie i wypluwanie piersi-cyrk.. do tej pory przyrosty średnio są na poziomie ok 27-28g dziennie wiec w miarę, ale to jest okupione moimi nerwami, wazeniem itd.
      Jeśli byłabym w stanie wyprodukować odpowiednią ilość mleka, to czemu córka po takich maratonach córka rzuca się jeszcze na mm?:( przecież gdyby była najedzona to nie chciałaby tego jeść i to w takiej ilości jak mąż jej wczoraj zaserwowal..
      • ela.dzi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 06:33
        A Ty po sycącym o obiedzie nie zjadłabyś deseru ? To jest na tej samej zasadzie. Ile jej dasz butlą, tyle zje, póki nie będzie całkiem pełna. Po co mm przy takich super przyrostach ? Czyj to pomysł ? W tym wieku wiele mam ma problem szarpania przy piersi, nie jesteś ani pierwsza ani ostatnia. To minie, musisz wyluzować. Karm po ciemku, przystawiaj często i pozwól córce jeść tyle ile chce. A przede wszystkim zaufaj jej i uwierz we własne sily.
        • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 07:06
          Dzięki ela.dzi. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że głód dla niemowlaka to niemal ból fizyczny i jak widzę jak się szarpie a nic jej nie leci, to jest mi jej strasznie żal. Teraz śpi a mi łzy lecą jak grochy, mam tego dość. Wszystko się kręci wokół karmienia, nic nie mogę jeść bo mała ma wysypke i nie wiem od czego więc na wszelki wypadek nie jem nabiału który uwielbiam, ani pomidorów bo ja wysypalo jak zjadłam pomidorowa. Nie uprawiam sportu bo boje się, że ten pokarm całkiem zniknie, czuje się jak w kieracie:(
          • ela.dzi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 08:38
            Jedz wszystko na co masz ochotę. To nie musi być alergia pokarmowa, nie możesz z definicji wszystkiego odstawić, bo prędzej kp odstawisz. Obserwuj dziecko i jak widzisz, że coś ewidentnie je uczula, to odstaw na jakiś czas. Do sportu wróć, jak najbardziej ruch jest wskazany.

            Jak jest ssanie, to i mleko będzie. Jak jest mleko, to i ssanie będzie. I to by było na tyle ;)
          • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.251.* 11.03.15, 09:34
            Jedz normalnie i uprawiaj sport.
            Pokarmu masz tyle ile trzeba tylko przestań ingerować w to - butelkami i interpretacja zachowań dziecka. Zaufaj dziecku ze sie najada i tyle. Przybiera to znaczy ze sie najada.
          • jak-kania-dzdzu Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 09:44
            Daj sobie spokój z dietą, to może być wysypka od ogrzewania i suchego powietrza, to może być trądzik niemowlęcy, to mogą być potówki. Dieta matki nie ma tu nic do rzeczy.
            Sport jak najbardziej uprawiaj, to nie ma nic wspólnego z tym czy pokarm jest czy nie. Po pierwsze pokarmu nie traci się z dnia na dzień, to trwa tygodniami albo i miesiącami.
            Na Twój nastrój wypływają teraz jeszcze zmiany hormonalne, dlatego się tak zamartwiasz.
            Z butelki niemal każde dziecko będzie jadło, bo z butelki samo leci, zero wysiłku ze strony dziecka, skoro dają, to dziecko je.
            Wieczorne i popołudniowe cyrki u dzieci to niestety standard, 99% dzieci tak ma wieczorami i to norma. Po południu taki maluch jest zmęczony całym dniem, przytłoczony bodźcami, podenerwowany i sam nie umie się wyciszyć i uspokoić, więc odreagowuje płaczem, szarpaniem.
            Mój syn na przykład w wieku 0-3m najadał się w ciągu dnia w 10 min, od godz 18 zaczynały się maratony karmienia, jadł, odrywał się, porykiwał, jadł i tak do 22-23.
            Tak jest po prostu i tyle. Trzeba przetrwać jeszcze milion takich sytuacji przed Wami.
            I nie nakręcać się i nie sprowadzać wszystkiego do jedzenia i ilości mleka, poczytaj forum niemowlę i tam się pojawiają wątki spanikowanych mami karmiące mm, że dziecko nie śpi, nie chce jeść, płacze, jest nerwowe i co wtedy? Za mało mm???
          • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 10:38
            Kiedyś gdzieś przeczytałam, że głód dla niemowlaka to niemal bó
            > l fizyczny i jak widzę jak się szarpie a nic jej nie leci, to jest mi jej stras
            > znie żal.
            Dla noworodka co ma kilka dni tak, ale nie dla niemowlaka co ma 2 miesiące!

            Wszystko się kręci
            > wokół karmienia, nic nie mogę jeść bo mała ma wysypke i nie wiem od czego więc
            > na wszelki wypadek nie jem nabiału który uwielbiam, ani pomidorów bo ja wysypa
            > lo jak zjadłam pomidorowa.
            Wyluzuj.
            Jedz wszystko na co masz ochotę.
            Wagę schowaj i wyciągaj tylko raz na tydzień-dwa.
            Jak się maluch szarpie przy piersi, to odbij, ponoś, oddaj tacie :)

            Sport uprawiaj, jeśli tylko masz czas, ochotę i siły :D
      • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.251.* 11.03.15, 09:32
        Niestety dosc typowo jak wielu rodzicow interpretujesz kazda potrzebę ssania jako głód. Dziecko nie samym jedzeniem żyje i piers dopełnia wiele innych funkcji. Dziecko chce ssac bo boli je brzuszek, bo chce byc przy mamie bo cos tam.
        Dając mm - to tak jakbyś dawała mężowi kotleta bo jest smutny czy ma problem :-) A moze trzeba pogadać.
        A u dziecka w tym wieku na wszysko pomaga piers - jesli nie jest głodne bedzie ssalo nieodzywczo.

        Przybiera ok wiec sie najada.
        Zachowania przy piersi sa bez znaczenia.
        Nie walcz, karm tylko kiedy dziecko chce ssac, jak nie chce ssac nie karm.
        Nie waz czesciej niż raz na 1-2 tyg.
        Nie dawaj butelek i mm bo wtedy wlasnie zacznie sie problem bo z butelki leci jednostajnie i szybko a z piersi na poczatku szybko a potem coraz wolniej (im tlustszy pokarm w miarę upływu karmienia tym leci wolniej i dziecko musi sie nad tym napracować - co ma swój sens bo praca mięśni etc - i tutaj moze sie odrywać ze niby za wolno leci, nosimy i znow na piers, mleko jest cały czas)
        I tyle.
        Cały problem jest w tym jak go interpretujesz bo
        • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 11.03.15, 15:49
          "A u dziecka w tym wieku na wszysko pomaga piers - jesli nie jest głodne bedzie ssalo nieodzywczo."
          Nie zgadzam się z tym i uważam, że to nieprawda. I mówię to jako matka czwórki dzieci, i każde ssałao i traktowało pierś inaczej.
          Rzeczywiście pierwsze dziecko pierś traktowało jak wyżej, czyli i do jedzenia, i do spania, i do picia i przytulania i do ssania-smoczek był w ogóle niepotrzebny, więc go nie było.
          Drugie dziecko pierś traktowało jak bar szybkiej obsługi. Najadał się szybko i konkretnie. Przy piersi nie zasypiał, nie chciał jej też ssać rekreacyjnie, jak zaczynało mu lecieć, a był właśnie najedzony to wrzeszczał i się denerwował. Próbowałam z tym walczyć i nie podawac smoczka. Efekt on płakał ja byłam coraz bardziej zmęczona i sfrustrowana, karmienie zaczynało przypominać pole bitwy, ja mu podawałam pierś, a on się odwracał i odpychał, bo jeść już nie chciał tylko ssać, a tam ciagle coś leciało. W końcu dałam ten smoczek i sytuacja się rozładowała, karmiłam go piersią 15 miesięcy, mimo, że używał smoczka. Wcześniej też niż się uważa zwyczajowo zachciało mu się pić, czyli przed skończeniem 6 miesięcy. Darł się wieczorami, było upalne lato, ssał chwilę, dopóki mleko było rzadkie, ale się nim napić wystarczająco nie potrafił. Nawet poszłam z nim do pediatry i okazało się, że mało przybrał. Koleżanka mi wtedy zasugerowała, że być może chce mu się pić. Nie chciało mi się wierzyć, że to może o to chodzić, ale kupiłam herbatkę i podałam wieczorem bez przekonania-wydoił wszystko duszkiem i spokojnie zasnął! W nocy obudził się i ssał spokojnie pierś. Więc teoria o braku potrzeby dodatkowego dopajania legła w gruzach.
          Trzecie dziecko, bardzo wrażliwe, do czego doszłam dopiero po dłuższym czasie, obserwacji jej zachowań różnych. Wrzeszczała przy piersi, głównie wieczorami lub popołudniami. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że może być głodna. Tak więc nie dokarmiałam, tylko nosiałam, śpiewałam i często ryczałam razem z dzieckiem, które płakało okropnie. Prawdopodobnie było głodne, bo nie najadało się z jakiś przyczyn mlekiem z piersi. Sytuacja trochę się poprawiła po 3,5 miesiącu, ale przyrosty wagi były takie sobie na granicy normy. Karmiłam ją w sumie 2,5 roku, ale karmienie stało się przyjemne dopiero, jak jadła już sporo innych rzeczy, a pierś była tylko dodatkiem. Wcześniej to była męka zarówno dla niej jak i dla mnie, a tak być chyba nie powinno?
          Teraz mam podobną sytuację. Dziecko wydaje się mieć albo duże potrzeby kaloryczne, albo po prostu lubi być "zatankowane" po brzegi, bo takie jest i tak ma a z piersi wyssać dużo mleka na raz nie potrafi lub nie ma siły jeszcze, no i płacze. I chociaż chciałabym bardzo żeby nam się to karmienie udało i trwało jak najdłużej, to walczyć kosztem dziecka nie zamierzam.
          • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.251.* 11.03.15, 17:49
            Nie czepiajmy sie słówek - piers lub noszenie - tulenie jesli piers nie pomaga i tyle.
            Tak samo ze smoczkiem czy z butelka - żadne dziecko nie rodzi sie z potrzeba dostawania ani jednego ani drugiego - a juz na pewno nie słodkiej herbatki :-)
            To nasz wybór - i oczywiscie z butelki od razu łatwiej poleci.
            Jesli słabiej przybiera trzeba sprawdzić dlaczego i tyle.
            • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 12.03.15, 09:14
              Słabiej przybierał, bo miał skończone 5 miesięcy i chciało mu się pić, a nie jeść, a pierś kojarzył i traktował głównie jako posiłek. Odrzucając pierś dawał sygnał, że potrzebuje czegoś innego i posłuchałam dziecka, a nie durnych teorii, że do końca 6 miesiąca nie ma potrzeby dopajać, bo to nie jest prawda absolutna i sprawdzająca się u wszystkich. Pewnie są dzieci, które pod te teorie pasują. Pewnie są kobiety, które karmiąc piersią lecą z wagi i są szczęśliwe, że chude. Ja tyle szczęścia w życiu nie mam i mi się teoretycznie i książkowo bardzo rzadko układa w życiu. I z tego co na tym forum czytam wielu innym kobietom także.
              Dziwnie interpretujesz pewne sprawy. Dziecko nie rodzi się z potrzebą dostania smoczka, tylko ssania i tą potrzebę należy zaspokajać. Nie wszystkim dzieciom wystarcza tylko pierś do ssania i takie są fakty. Gdybym poprzestała tylko na pierwszym dziecku i nie miała odmiennych doświadczeń z innymi swoimi dziećmi, też bym pewnie głosiła "mądrości"-pierś dobra na wszystko, smoczki nie potrzebne, ani dopajanie czy dokarmianie. Ale na szczęście mam więcej różnych doświadczeń w macierzyństwie i wiem, że przy różnych dzieciach może być różnie. I trzeba się dostosować do potrzeb dziecka, a nie na siłę forsować swoje przekonania.
              • jak-kania-dzdzu Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 12.03.15, 09:43
                Collin, ale sama piszesz, że było upalne lato i wieczorem możliwe, że dziecku chciało się pić i być może woda zadziałałaby równie dobrze jak 'herbatka' to raz, a dwa, dziecko miało 5 miesięcy, nie miesiąc czy dwa, więc Twoje słowa, że 'teoria o niedopajaniu' legła w gruzach też są mocno na wyrost. Zalecanie WHO, że do końca 6 miesiąca nie trzeba dopajać nazywasz "durną teorią". Ani to nie jest durne, ani to nie jest teoria, tylko lata badan naukowych.
              • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.251.* 12.03.15, 13:20
                Nie nie ma potrzeby dopajac. A juz na pewno nie poi sie słodkiej herbatkami, jesli juz to woda.
                Mozna tez zwyczajnie dac piers.
                Jesli dziecko ssie na zadanie (bez smoczkow i zegarka) to dostanie ile potzebuje.
                A 6 miesięczne dziecko mozna dopoic jak najbadziej z użyciem kubka dla niemowląt - i oczywiscie woda.
              • mkwietniewska123 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 12.03.15, 18:28
                Zaspokój proszę moją ciekawość.
                Przez 5 miesięcy dziecko jadło z piersi normalnie czyli zaspokajało zarówno swoje pragnienie, jak i głód. A po 5 mcu kątem oka zauważył czajnik z wodą? Butelkę z napojem? I pomyślał- a idźże mi matko z tą mleczarnią, jam jest dorosły i chcę dorosłego picia zasmakować? Zwłaszcza słodkiej herbatki...
                Chylę czoła przed Tobą, jako matką czworga dzieci, ale Twoja teoria potrzeby dopajania trąci troche zabononem. A może miałaś za "tłuste mleko" i syn potrzebował coś w wersji light? ;-)
                • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 12.03.15, 19:15
                  Tak dokładnie tak jak piszesz się zgadza wszystko powyżej, tak właśnie było.
                  Nie potrzebuję Twoich pokłonów ani autentycznych ani złośliwych, obejdzie się.
                  Pisze jak było i co rozwiązało problem i że może być różnie.
                  Śmieszne jest to Wasze czepianie się tej STRASZNEJ herbatki. Tylko woda nic poza piersią i wodą! Boże...Herbatka była mocno rozcieńczona, syn oprócz niej nadal chętnie ssała pierś a zęby miał i ma w bardzo dobrej kondycji.
                  WHO jest durne, bo często zmienia zdanie i swoje zalecenia i nie jest dla mnie żadną wyrocznią.
                  • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.9-3.cable.virginm.net 12.03.15, 23:34
                    To nie o to chodzi.
                    Tylko zupełnie na to samo by wyszło jakbyś powiedziała ze dalas dziecku kilka łyżek cukru i zjadlo - czytaj potrzebowało wiec trzeba mu dac.
                    Nie trzeba, nasz wybór wyłącznie.
                    • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 12:41
                      No nie kilku łyżek cukru bym mu nie dała, nawet żeby nie wiem co. Są pewne granice tego co można dziecku dać , a co nie i to nie jest to samo.
                      Wychodzę z założenia, że jak dziecko głodne trzeba je nakarmić. Najlepiej piersią, bo to naturalne i najlepsze, ale jak coś z tymi piersiami nie tak, to co mam głodzić? Odwodnić, bo WHO mówi, że do końca 6 miesiąca dopajać nie trzeba?
                      To wszystko jest dla mnie umowne i powinno być elastyczne. Tak samo było z ekspozycją na gluten u niemowląt. Najpierw po 10 miesiącu, albo nawet bliżej roku, bo ryzyko uczuleń, celiakii, etc. a teraz już w 6 miesiącu zalecają podawać kaszkę manną. Bez sensu.
                      • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.194.* 13.03.15, 13:27
                        Ale skąd przypuszczenie ze dziecko było odwodnione? Bo samo wypicie słodkiej herbatki o tym nie swiadczy.
                        Jak jest dostep do piersi to jest picie :-) No i mozna dac troche wody z kubeczka i tyle :-) Luz.
                        • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 21:20
                          Zapadnięte ciemiączko miał i skórę niezbyt sprężystą, tak powiedziała pediatra. Dostęp do piersi miał swobodny, a mimo to nie korzystał w wystarczającym stopniu.
                          Oczywiście, że można było podać wodę, nie oto chodzi co się podało, ale, że była taka potrzeba "picia" oprócz piersi. Entuzjastą herbatek nie został. Jak upały minęły przestał chcieć pić herbatkę i w ogóle mało pił potem czegoś innego poza piersią mimo rozszerzania diety.
      • paulina8989 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 15:27
        u mnie tez była szarpanina przy piersi,zawsze wieczorami,trwalo do 3mca i minelo nawet nie wiem kiedy:)
    • Gość: niuniek3 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.15, 10:33
      Co by się tam u was nie dzialo to Twoja forma psychiczna i podejscie do karmienia dziecka nie pomagają. Musisz wyluzować. Zaakcpetować że dzieci płaczą nie tylko z głodu (ale owszem butla z mlekiem obciąży brzuszek i wyciszy). Daj sobie 2 tygodnie luzu od myślenia ze nie masz wystarczającej ilości pokarmu. Męza też na to nastaw. Idz pobiegaj czy co tam lubisz robić. Jak płacze daj do chusty, daj tacie, zrób kąpiel.I zrozum ze w ten sposób się z tobą komunikuje - inaczej nie umie. Więc płacze i krzyczy, chociaż 5latek by powiedział - za głośno ta muzyka mamo!, za jasno!, za ciemno!, boli mnie kolano :) Wtedy wyluzujesz i zamiast denerwować się płaczem dzeicka będziesz spokojnie próbowała dojść co jest i zaradzić.
      Jeśli za 2 tygodnie okaże się ze dziecko słabo przybrało - wróć do myślenia co jest nie tak że nie przybiera.
      Wszystkiego dobrego
      • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 12.03.15, 19:20
        Dzięki. Nie mogę nigdzie wyjść, nikt nie zostanie z "cyckowym" dzieckiem. Jestem uwiązana jak to się ładnie nazywa. Na spacerach nie odpoczywam, bo ciągle pcham ten wózek, nie ma gdzie usiąść, park daleko i kolejny stres że jak się zbudzi w drodze z parku do domu, to nie będę miała jej jak nakarmić:-(
        Mąż jest albo w pracy, albo remontuje mieszkanie do którego mamy się przeprowadzić, więc wszystko co związane z dziećmi i domem jest na mojej głowie.
        Ale masz rację, jej płacz mnie irytuje. Całymi dniami stęka, jęczy, aż do głosnego płaczu. A czuję się jak jakaś ułomna, bo to kolejne dziecko, którego kompletnie nie kumam:-(
        • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.9-3.cable.virginm.net 12.03.15, 23:37
          Chuste masz? Jak sie na wiecej niż jedno dziecko jak dla mnie jest nezbedna. Karmiłam w chuscie dziecko jak starsze zabieralam na spacer etc
          I moze warto wygospodarować przynajmniej pare godzin kiedy maz zostaje sam z dziecmi a Ty idziesz do kolezanki czy na basen etc?
          Chodzisz na jakieś spotkania dla mam z maluchami etc?
          • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 12:46
            Chustę mam, czasem korzystam, czasem pomaga.
            Na męża nie mam co liczyć, bo go nie ma do późnego wieczora, a jak już jest to nic mu się nie chce, bo zmęczony.
            Koleżanek jako takich nie mam. Albo pracują, albo mają starsze dzieci i tematy bobasowe w ogóle ich nie interesują i cieszą się, że maja to już za sobą.
            W miejscu w którym akurat teraz mieszkamy jeszcze przez jakiś czas, żadnych klubów dla mam nie ma.
            Zresztą ja jestem taki trochę samotnik i outsider, nie za bardzo lubię kontakty z ludźmi, których nie znam dobrze. Dlatego siedzę na forum jak mam czas:-)
        • ela.dzi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 08:12
          A nie masz w okolicy jakiejś innej mamy ?
          • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 09:16
            Nie mam chusty-jakos nie mogę się przekonac.
            Zaczęłam się zastanawiać nad klubem dla mam bo wiem, że jest coś takiego u nas. Może to rzeczywiście dobry pomysl.
            Chyba wybiorę się na jakiś fitness bo oszaleje.
            Wczoraj już był dobry dzień a dziś znowu domaganie się cycka co 2h i wiszenie po godzine:/ do tego od 2 dni przy przystawianiu czuje straszne klucie w prawej brodawce-dotad nic mnie nie bolalo-nie wiem skąd to...
            • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.194.* 13.03.15, 09:25
              Koniecznie sie dowiedz - czas kiedy ma sie małe dzieci jest najlepszy pod wzgledem towarzyskim, trzeba to wykorzystać.
              A co do chusty - jesli chcesz cos zmienić, to czasem trzeba powalczyć z własnymi przekonaniami i zmienić zdanie. Ty jako dorosła musisz dac dzieciom przykład ze powinno sie przekonywać do nowych rzeczy :-)

              Co do klucia w piersi - kiedy kluje, po karmieniu czy w trakcie?
              Smoczki sa w użyciu?
              • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 13.03.15, 11:20
                Najbardziej kluje jak tylko się przysysa-masakra. W trakcie ssania juz jest ok (no chyba ze szarpie albo jakoś źle zlapie)
    • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 10:03
      No i jest gorzej. Zwazylam core dziś i przez 6 dni przybrała 100g:( robiłam w tym tygodniu co mogłam: karmilam na żądanie, nie dokarmialam, nie było smoczkow, dużo piłam i jadłam. Czułam ze pokarmu było mało (miękkie piersi) ale liczyłam ze może coś się normuje. Niestety. Dziś w nocy potrzebowałam odciągnąć trochę mleka bo dziś wychodzę nna parę godzin i raz udało się przez 20 minut z obu piersi 30ml, potem parę godzin później 20g... nie mam pomysłu co jeszcze mogę zrobic...
      • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 12:32
        Chwila, ile mała ma? Bo jak 3msce to przyrost jest normalny dla tego wieku.
        Poza tym... tydzień to mało, żeby dziecko przypomniało sobie jak ssać dobrze pierś. Daj jej czasu i sobie też. 100g jest ok, dzieci nie muszą rosnąć na wyścigi.
        Nie dawaj smoczków, butelek.
        Mleko jak musisz podaj kubeczkiem/łyżeczką.
        I luzik.
        Miękkie piersi to dobry znak - to znaczy, że mleko robi się na bieżąco, że organizm nie marnuje energii, nie produkuje na darmo.
        Pokarmu ma być nie tyle, ile Ty czujesz, tylko tyle ile dziecko potrzebuje.
        Także podsumowując - NIE jest gorzej. Jest ok.
        • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 13:21
          Mad-die o jakim Ty kubeczku cały czas piszesz? Taki dla niemowlaków z ustnikiem, czy normalny kubek?
          Próbowałam strzykawką i łyżeczką, ale bardzo słabo mi to wychodzi, ona się krztusi, albo wypluwa i denerwujemy się obie:-(
          • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 16:30
            O kubeczku medeli do dokarmiania maluchów (medela baby cup feeder):
            https://static.deonlinedrogist.nl/images/res/_Medela_Baby_Cup_Feederwowm_290_208.jpg
            Nawet noworodki sobie z nim radzą.

            Strzykawka też jest ok, ale trzeba podawac mleko na policzek, po mililitrze, czekać aż dziecko połknie i potem następna porcja.
            Z kubeczka dziecko sobie samo mleko wychłeptuje, jak kotek :)
            • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 15.03.15, 09:25
              OK. dzięki.
        • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 13:26
          Mad_die, ona jeszcze nie ma 10 tygodni... spróbuję postymulowac się laktatorem, po karmieniu będę odciagac po 10 min z każdej piersi, najwyżej ja tym odciagnietym dokarmie. Czuje się potwornie z myślą, że ja glodze-na pewno nie je tyle ile by chciała bo po 1,5h ona nadal szuka cycka a ja juz wiem czemu skoro tak słabo przybrała w tym tygodniu...
          • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 14:31
            Ale po co stymulowac laktatorem? Czemu myslisz ze glodzisz dziecko?

            Czuje się potwornie z myślą, że ja glodze-na pewno nie je tyle i
            > le by chciała bo po 1,5h ona nadal szuka cycka
            No i prawidlow bardzo, wlasciwy czas bo tyle sie trawi pokarm - wiec dajesz piers i tyle. karmisz czesto i na zadanie. Zero smoczkow i innych.
            Dziecko ogolnie przybiera ok z tego co pisalas - napisz jakie byly przyrosty od narodzin i ile wazy teraz.
          • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 16:34
            > Mad_die, ona jeszcze nie ma 10 tygodni...
            No ale co z tego? Piszesz, że w 6 dni przybrała 100 g, minimum to 120 na tydzień. Być może tego siódmego dnia przybierze 20g i masz minimum wyrobione i nie trzeba włosów z głowy rwać.

            spróbuję postymulowac się laktatorem,
            > po karmieniu będę odciagac po 10 min z każdej piersi, najwyżej ja tym odciagni
            > etym dokarmie.
            Ale po co? Nie lepiej po prsotu dać dziecku ssać pierś, jak tego chce?
            Z ilu piersi karmisz na jedno karmienie?
            Ile trwa karmienie?


            Czuje się potwornie z myślą, że ja glodze-na pewno nie je tyle i
            > le by chciała bo po 1,5h ona nadal szuka cycka a ja juz wiem czemu skoro tak sł
            > abo przybrała w tym tygodniu...
            No ale słuchaj, po 1.5h to ona ma święte prawo być godna, chcieć pić albo najzwyczajniej w świecie się przytulić do mamy i jej piersi i łyknąć kropelkę mleka.
            Dzieci, co jedzą 15 minut z jednej piersi i potem niedomagają się następnej przez 3h to tylko w playu chyba ;) i to na promocji :D
            Masz normalne dziecko, z normalnymi potrzebami.
            Zamiast męczyć laktator, dostaw ją do piersi.
            • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 22:12
              Napisze jak to wyglądało w ostatnim tygodniu bo wcześniej było różnie ale przybierają dobrze.
              A wiec od tygodnia czyli od kiedy jej nie ważę przystawiam do obu piersi na karmienie - do każdej na co najmniej 20 minut. Pilnuje by nie zasypiala (co bywa czasem bardzo trudne). Najpierw przystawiam do tej piersi na której poprzednio skończyła. Jadła najczęściej co 2,5h czasem co 3h i czasem w nocy rzadziej. Przy czym było to ciumkanie bo uważam, że mleka było za malo-nie leciało tyle ile by chciała bo się irytowala, szarpala piers.
              Musze napisać, że zauwazylam ze im częściej ja przystawiam tym jest gorzej-tak jakby pokarm nie nadazal się nagromadzic. Najlepiej gdy przerwy wynoszą minimum 3,5h a najlepiej gdy w nocy przespi ok 6h-wtedy następny dzień jest dobry i pokarm jest. Im więcej ja karmie w nocy tym gorzej.
              To są obserwacje z ostatniego tygodnia.
              Czułam bardzo wyraźnie i widzialam po dziecku ze mleka jest za malo-gorzej i krócej spala, po sesji godzinnej ciągle domagała się cycka, zdarzało jej się piszczec i zaplakac w trakcie karmienia.
              Nie wiem czemu ale u mnie nie sprawdza się jak najczęstsze przystawianie-robilam to przez tydzień i jest coraz gorzej...
              • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 14.03.15, 23:51
                Przy
                > czym było to ciumkanie bo uważam, że mleka było za malo-nie leciało tyle ile b
                > y chciała bo się irytowala, szarpala piers.

                Nie jest fizycznie mozliwe zeby bylo 'za malo'. To tak jakby mowic ze w kranie nie ma wody - woda jest tylko czasem moze leciec wolniej a czasem szybciej. Zalezy od pory dnia, etc. Ale pokarm jest.
                To ze dziecko sie moze szarpac, ma setki innych powodow. Ale nie ze jest 'malo mleka'

                > Musze napisać, że zauwazylam ze im częściej ja przystawiam tym jest gorzej-tak
                > jakby pokarm nie nadazal się nagromadzic.
                Nie jest gorzej tylko dziecko moze sie wkurzac kiedy pokarm leci wolniej - a ten tlustszy leci wolniej. Im bardziej oprozniona piers, tym tlustszy pokarm leci, wolno.

                Najlepiej gdy przerwy wynoszą minimum
                > 3,5h a najlepiej gdy w nocy przespi ok 6h-wtedy następny dzień jest dobry i po
                > karm jest.
                Po prostu wtedy jest piers przepelniona i tyle - a nie ze pokarm 'jest' - bo jest caly czas. Minus czegos takiego jest taki ze kiedy piers jest przepelniona, piersi dostaja sygnal ze produkuja za duzo. i wlaczaja sie hormonki ktore w tym momencie redukuja produkcje mleka, zeby ja dostosowac do potrzeb dziecka. Wiec po dluzszej przerwie dziecko moze wtedy chciec nadrabiac, ssac czesciej, bedzie sie denerwowac ze nie leci tak szybko jak z przepelnionej piersi.
                Wniosek taki ze po prostu trzeba karmic na zadanie i dac dziecku czas na nauke ssania i tyle. I nie czekac az piers sie przepelni.

                Czułam bardzo wyraźnie i widzialam po dziecku ze mleka jest za malo-gorzej i kr
                > ócej spala, po sesji godzinnej ciągle domagała się cycka, zdarzało jej się pisz
                > czec i zaplakac w trakcie karmienia.
                Znow - wybierasz taka intepretacje mimo ze logicznie nie ma sensu :) Mleka nie jest malo tylko dziecku albo leci za wolno, albo za szybko, albo ma skok wzrostowy i chce ssac czesciej, albo boli je brzuszek i chce ssac bo to pomaga, albo ma za duzo bodzcow i odreagowuje - pelno powodow.

                > Nie wiem czemu ale u mnie nie sprawdza się jak najczęstsze przystawianie-robila
                > m to przez tydzień i jest coraz gorzej...
                Dlatego ze norme traktujesz jako problem albo ze jest 'gorzej', tak jak z tym 'walczeniem o kp' ogolnie. Zamiast zaakceptowac ze tak po prostu z dziecmi jest. Maja swoje male problemy, z czasem beda wieksze :)
                Najwazniejsze ze dziecko przybiera, je na zadanie czyli bez smoczkow, moczy pieluszki, robi kupki, nie placze non stop etc.
              • mruwa9 bede krzyczec: 15.03.15, 10:08
                POKARM NIE MA SIE GROMADZIC!! Pokarm produkuje sie na bezaco, pod wplywem ssania. Ssanie odkreca kurek z pokarmem. odwlekanie podania piersi, "zeby pokarm sie nagromadzil" daje piersiom sygnal do ZMNIEJSZENIA produkcji ( dostosowujac sie do zmniejszonego zapotrzebowania) i efekt jest dokladnie odwrotny do zamierzonego. Pokarmu bedzie mniej.
                Jesli chcesz podkrecic produkcje, to wlasnie czestszym przystawianiem dziecka, a nie rzadszym.
            • ela.dzi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 06:36
              No może nie w Playu, ale u Eli.dzi był taki egzemplarz, który nie lubił się rozdrabniać :)

              Możesz odciągać laktatorem i podawać mleko a przy okazji stymulować piersi. Na pewno nie zaszkodzi, ale nie jest to konieczne. Przyrost jest na granicy normy, ale jest. Twoja córka pewnie woli jeść zdrowiej czyli częściej, a mniej ;) Znajoma odstawiła kp, bo dziecko podobnie przybierało. I co ? I guzik, na mm też nie było większego przyrostu. Tylko się dodatkowo stresowała, bo widziała niezjedzone butelki mleka. Dopiero po roku po pójściu do żłobka zaczęła jeść i przybierać.

              Uwierz w siebie i własne dziecko. Psychika gra kluczową rolę.
    • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 15.03.15, 10:55
      Moj syn odstawiał Cyrki przy piersi 3-7tydzien. Co go Przystawilam to ssał z 10sekund i zaraz płacz odpychanie i tak w koło Maciek całe dnie. Tylko w nocy jadł spokojnie. Tez miałam dola ze cos jest NIE TAK ze tak sie szarpie i jesli je max 3minuty to jest ciagle głodny. I co? Przyrosty 300-380g na tydzien. Wiec mimo Szopek i ultra krótkich sesji Przy piersi najadal sie. Teraz juz nie analizuje ile jadł, jak dawno temu, czasem je co 3-4h i krotko, czasem kilka razy je długo i z małymi odstepami. Sika, robi kupy, uśmiecha sie, spi to znaczy, ze krzywda mu sie nie dzieje. Nie wazę go sama. Tez byłam bliska przejścia na mm bo myślałam, ze to lek na wszystkie problemy. Ale poczytałam, ze dzieci na butelce tez koło 4 miesiąca zaczynaja cyrki. I jest o tyle gorzej ze dziecko cuduje a mleko stygnie, wiec co chwila podgrzewać, podawac, oszaleć mozna. W piersi choc masz zawsze ciepłe mleko i pod ręka w kazdej chwili:)
      • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 01:02
        Gdyby przyrosty były ok to bym aż tak się nie martwila. Ale jeśli wcześniej były po 200 na tydzień a teraz nagle zmniejszyły się o połowę, to mi to daje do myslenia.
        Wszędzie czytam, że częste przystawianie pomaga, ale u mnie wiszenie na cycku nie działało od samego początku. Moje piersi wymagja przerw.
        • ela.dzi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 06:43
          Córka nie będzie stale nabierać 200g na tydzień. Piszesz o jednym tygodniu, gdzie podczas 6 dni nabrała 100 g. To zupełnie o niczym nie świadczy, tamten tydzień nie był pełny. A może po weekendzie zamówiła sobie wielką dostawę mleka. A poza tym jakim cudem córcia nabierałaby 200 g na tydzień na poczatku gdyby częste przystawianie nie pomagało ? Z powietrza ? Gdzie tu logika ?

          Daj córci czas, wyluzuj, bo oszalejesz. Obserwuj, ale bez paniki, nie jest źle :)
        • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 11:05
          Po pierwsze - za czesto wazysz. A to powoduje stres. Bo dzieci przybieraja skokowo. I tyle.
          Karm normalnie, bez akcesoriow typu butelki, smoczki laktator i bedzie ok. Napisz za 2 tygodnie ile wazy.
          • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 14:00
            Oks, poprobuje jeszcze. Mam wrażenie (choć może mylne), że jak czymś zajmuje głowę i nie myślę panicznie o karmieniu-to jest ciut lepiej. Odnalazłam Kindla i wrócę do czytania ksiazek.
            Z ciekawostwek-wczoraj po raz pierwszy od pobytu w szpitalu (po porodzie) corunia zmasakrowala mi brodawki-i tez nie wiem czemu bo przez 1,5 miesiąca nic mnie nie bolało...
            • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 14:21
              To moze byc efekt butelek.. obojetnie co, smoczkow juz nie ma, karm na zadanie - i koniecznie wroc do ksiazek :)
              Jest teraz sporo fajnych nowych tytulow:) Karmienie to najlepszy czas na czytanie.
              • Gość: andzia Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.146.29.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.03.15, 22:00
                Taa... najlepszy czas na czytanie... Moja starsza corka nie przepusci zadnego karmienia i skacze wokol nas, wiec nie ma mowy o spokojnym karmieniu :-) To taki maly off topic :-)
                • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 16.03.15, 22:37
                  Gość portalu: andzia napisał(a):

                  > Taa... najlepszy czas na czytanie... Moja starsza corka nie przepusci zadnego k
                  > armienia i skacze wokol nas, wiec nie ma mowy o spokojnym karmieniu :-) To tak
                  > i maly off topic :-)

                  To jest luksus ktory sie ma przy pierwszym dziecku, tak jak autorka watku :))
    • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 17.03.15, 14:50
      O matko:) moj to nigdy nie je spokojnie. Zawsze macha rekami, kopie nogami, łapie i pusCza, odwraca sie, albo puści piers i głowę wciska mi pod pache i zaraz płacz bo piersi nie ma w ustach:p co chwila muszę go poprawiać albo podawac piers. Nie wierze, ze kiedyś karmienia beda spokojne, chyba taki typ:) wiec u mnie odpada czytanie czy cokolwiek, wczoraj karmilam i chcialam odciągnąć pokarm z drugiej, bo zostawiam go za pare dni z tatusiem na dluzej. I kopnął go z taka siła, ze wypadł mi z rak i mleka cześć sie wylała na lozko i moj telefon. Chyba, ze sa sposoby na spokojne karmienie?? On w nocy, w ciemności tez tak sie rzuca. Drapie mnie, ściska piers rączka itd. No ale wcześniej było jeszcze gorzej, wiec obecne cyrki jestem w stanie znosić do końca kp:)
      • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 17.03.15, 16:44
        Może nerwus z natury, a może cos mu jest, coś przeszkadza? Dzieci alergiczne tak niespokojnie się zachowują przy jedzeniu. Teraz to sobie przypomniałam i skojarzyłam, jak moja ma od dwóch dni sapkę i w nocy się wybudza co chwilę, bo zatkany i obrzęknięty nos nie daje jej spać, a i ssać też się za bardzo nie da:-(. Czyszczenie pomaga na chwilę...
        • Gość: Yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: 213.205.251.* 17.03.15, 17:27
          Sprawdź czy nie masz za wysokiej temperatury w domu - i wietrzenie pokoju przed snem (np my mamy zawsze na noc otwarte :-), ogrzewanie wyłączone na noc itp
          Kąpiele parowe u nas pomagały - duzo pary w łazience :-)
          • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 17.03.15, 19:52
            On juz w szpitalu duzo płakał po jedzeniu. Pediatra stwierdził, ze to z powodu bolu brzuszka. Pozniej było gorzej to położna tez stwierdziła bole brzuszka jako powód. Nerwowy jest ale tez bardzo wrazliwy. Na wszystko reaguje płaczem, kąpiel, czapka, kurtka, wozek, fotelik samochodowy- to powoduje u niego histerie. Bo poza tym to budzi sie z uśmiechem na buźce, duzo sie śmieje, "gada" i sam potrafi lezec długo sam w dobrym nastroju. Ale podobnie zachowuje sie gdy jest senny, tez sie rzuca, szarpie, drapie po twarzy, prezy. A jak go biorę na ręce wtedy to tez sie prezy, stęka, drapie i odpycha zeby po krótkiej chwili zasnąć:) moze on przy piersi chce sie wyciszyć i tak sie szarpie wyrUcajac z siebie emocje?
            • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 18.03.15, 10:28
              Możliwe, że to jego zachowanie wynika z przemęczenia. Postaraj się zaobserwować pierwsze objawy senności i znużenia i od razu postaraj się go uspać. Jak się przegapi ten moment u niektórych dzieci, to potem nie mogą zasnąć i się wyłączyć właśnie ze zmęczenia i padają dopiero po dłuższym płaczu z przemęczenia. Lepiej nie dopuszczać do tego, żeby takie sytuacje powtarzały się często.
            • Gość: andzia Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.147.55.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.03.15, 21:05
              Tez tak mialam ze starsza coreczka - szarpanie i placz podczas karmienia. Schizowalam, ze przez bol brzuszka nie moze jesc i jest glodna. Karmienie musialo odbywac sie w ciszy i spokoju, bo inaczej nic nie wypijala. Diete eliminacyjna (bialko mleka krowiego) wprowadzilam dopiero w 3 miesiacu ale nie bylo poprawy. No i ryk przy kazdej okazji - po kapieli, w foteliku, na spacerze itd. Usypianie trwalo zawsze dlugo i tylko na rekach, i bardzo czesto przy probie odlozenia do lozeczka budzila sie i znow koncert. Po pol roku sytuacja sie poprawila - karmienie super, bez walki i spokojniejsza sie zrobila, ale i tak nigdy nie zasypiala podczas karmienia, brzuszek chyba rzeczywiscie mocno jej doskwieral. A mleka krowiego faktycznie nadal nie moze jesc. Jak miala 1,5 roku i byla tylko na mm, to na policzkach pojawily sie suche czerwone plamy. Zniknely, jak odstawilismy bialko mleka krowiego. Mysle, ze jesli nic nie pomaga, tzn. probiotyki itp., to po prostu trzeba to przetrwac... Zwlaszcza, jesli jest wrazliwcem, to nic nie mozna poradzic. Ostatecznie karmilam 14 mcy, bo jak juz stalo sie to obopolna przyjemnoscia, to nie moglam przestac :)
          • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 18.03.15, 10:24
            Wyłączyłam ogrzewanie na noc i wietrzę dużo, ale noc była taka sama-nos przytkany, chociaż po czyszczeniu niewiele jest wydzieliny. Po dłuższym pobycie w łazience, jak ja się kąpię, a ona patrzy z leżaczka, też jest lepiej, ale na jakiś czas, potem znowu zapchany-obrzęknięty nos wraca. To samo się dzieje na spacerze. Na dworze raczej spoko, potem znowu trudności z oddychaniem.
            Wygląda na to, że ma refluks i alergię na białko mleka krowiego jak starszy syn. Czyli powtórka z rozrywki-dieta eliminacyjna etc...:-(
            • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 18.03.15, 21:54
              A skad wniosek ze ma alergie i refluks i ze konieczna dieta jakakolwiek?
              • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 16:41
                Refluks, bo ulewa, czasem chlusta. Nie tylko zaraz po karmieniu, ale i po dłuższym czasie, po spaniu. No i bardzo dużo odbija się jej, przy tym to takie bolesne odbijanie, bo zaraz po odbiciu płacze. A alergia, bo ma katar od 5 doby życia. Normalny katar nie trwa tak długo. Teraz jest tak zapchana, że momentami nie ma jak oddychać. Byłam dzisiaj u lekarza i sama stwierdziła, że dziecko okropnie zawalone tym katarem bo to słychać, a wszystko spływa po tylnej ścianie gardła, niewiele da się ściągnąć.
                Z synem było dokładnie tak samo, tylko, że nie trafiłam na żadnego sensownego lekarza, który by go jakoś sensownie prowadził i tak zarówno on jak i ja męczyliśmy się przez prawie cały rok, aż w końcu lekarka łaskawie przepisała mu Zyrtec w kroplach i wtedy zaczął normalnie sypiać i się ewidentnie uspokoił, bo był bardzo nerwowy.
                • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 16:47
                  Hmm ale czy nie jest tak, ze katar to objaw alergii wziewnej? Np. Kurz? Bo pokarmowa objawia sie w wyglądzie kup, wysypce.. Ale moze sie mylę?
    • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 10:04
      No moj płacze grubo ubrany, w wozku, w foteliku. Wiec w zasadzie spacery sa krotkie i nieprzyjemne:( bo zaraz jest wrzask. Nawet przewietrzyc go sie nie da, bo tylko go ubiore juz płacze do momentu, aż go rozbiore. A próbowałam kilka kombinezonow, czapek, kurteczek. I stwierdziłam, ze muszę poczekać do lata i wtedy moze bez tych grubych ubran nie bedzie wrzasku:) a co do jazdy autem moze kiedyś mu minie niechęć? Bo rozbieram go w aucie ale i tak płacze:/
      • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 10:57
        Wiesz, sa takie kocyki do fotelika samochodowego, ze nie musisz dziecka grubo ubierac, a tylko go tym kocykiem okrywasz.
        Tak samo spacer - zamiast kombinezon, to lepiej normalne ubranie plus kocyk/otulacz i pokrycie od wozka.
        No i jak placze, to weź na ręce, nakarm moze.
        • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 13:59
          Biorę na rece. Ale to nic nie daje. Uspokaja sie dopiero w domu jak go rozbiore i zdejme czapkę...nawet jak go ubiore i biorę na rekach na dwór bez wózka to i tak płacze, bo jest ubrany:( wiec chwila na dworze i wracam...
          • mad_die Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 14:17
            Chyba się nie zrozumiałyśmy - ja mówiłam o nieubieraniu na spacer specjalnie (zadnych czapek, kombinezonów itp.) tylko jakiś koc, otulacz, pokrycie wózka.
            • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 16:45
              Eee, bez czapki jeszcze chyba za wcześnie. Moja córa miała ostatnio ucho odkryte na spacerze-cały czas jej czapka zjeżdżała, co poprawiłam, to za chwilę znowu i dzisiaj byłam u lekarza i to ucho właśnie jest lekko zaczerwienione w środku, więc chyba nie warto ryzykować choroby.
              • yumemi Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 19:54
                Akurat zapalenie ucha do czapek ma sie nijak -
                Jak jest powyżej 5- 10 to dla mnie czapka jest zbędna :-)
                • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 20.03.15, 07:41
                  I z gola główka chodzi czy w kapturze?
                • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 20.03.15, 08:24
                  No nie masz racji. Nigdy Cię nie przewiało i potem ucho nie bolało kilka dni? Ja tak miałam ostatnio. Nie byłam chora, nawet kataru nie miałam i zaczęło mnie nagle boleć ucho. Dzień wcześniej był silny wiatr na dworze. Z dzieckiem też tak może być, ale jak ktoś uważa, że czapki nie potrzeba, to jego sprawa:-)
          • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 16:50
            A próbowałaś z nim wychodzić jak jest bardzo śpiący? Ja tak robię, że nie wybieram się nigdzie z dzieckiem, dopóki nie mam pewności, że dużo zjadła i jest śpiąca. Wtedy pakuję ją szybko w kombinezon, żeby nie ubierać w dodatkowe warstwy, czapka i szybko wychodzimy. Trochę płacze, ale zaraz się uspokaja i w końcu zasypia po chwili.
            • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 19.03.15, 17:10
              Tak ale i tak placZe. Jedyna opcja ubrać gdy spi. Wtedy poki sie nie obudzi spaceruje. Bo jak sie obudzi to jest szał i powrót do domu z nim wrzeszczacym na rekach i wózkiem. Nic go nie uspokaja:(
              • collin79 Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 20.03.15, 08:19
                To może zamiast wózka wsadź go w chustę. Pewnie też będzie płakał na początku, ale może po dłuższej chwili się uspokoi, jak będziesz szła?
                Nie wiem, moje dzieci to tak średnio na chustę reagują. Albo nie umiem ich wygodnie w niej ułożyć-mam duży biust i mi zawadza-albo one nie lubią takiego ścisku, chociaż czasem zasypiały w takiej formie na dłużej, potem mogłam przełożyć do łóżeczka i dalej spały.
              • Gość: andzia Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.182.215.84.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.03.15, 19:39
                Znow wroce do swojej starszej corki. Jest z konca grudnia i na spacery zima chodzilismy bardzo rzadko
                bo bardzo plakala. Potrafila nawet i pol godziny zanim zasnela. Zreszta nie wiem, co to za spanie, skoro po zatrzymaniu sie znow plakala. Na spacery chodzismy tylko po wertepach, polnych drogach, bo na chodnikach bylo zbyt rowno i nie mogla sie uspokoic. Nie miala znaczenia temperatura na dworze. Ten stan trwal jakies 8 miesiecy... Zadna rada mi sie nie nasuwa, bo u nas nic nie pomagalo, tylko wertepy i ciagle chodzenie :)
                • ange1aa Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 21.03.15, 08:22
                  On sie boi byc w wozku. W domu w czasie zabawy jak go włożę to jest aż sparaliżowany i po chwili jest przeraźliwy płacz. I nie ma szans go uspokoic, a o śnie mozna zapomnieć.
                  • Gość: andzia Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... IP: *.147.100.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.15, 08:41
                    Moja w domu w wozku tez plakala. Nie bylo tez mowy o werandowaniu, bo ryk byl straszny :-)
    • vinca Re: 2 miesiace kp i ciagle problemy... 28.03.15, 08:40
      Minęło trochę czasu, i już piszę co się działo: po tym nieszczęsny tygodniu gdy w 6 dni córcia przybrała tylko 100g, w następnym było ciut lepiej bo przez tydzień waga skoczyła o 170g, ale w ostatnim tygodniu juz o 230g:) dokarmilam ze 3 razy przez ten czas (nigdy więcej jak 70ml).
      Karmienie nadal trwa długo bo za każdym razem 40-60minut, no ale trudno-moze taka jej uroda. Grunt, że nieźle przybiera:) okropny ból w prawej piersi sam minal-do dziś nie wiem co to bylo...
Pełna wersja