emailica
18.03.15, 12:43
Powiedzcie proszę, czy kiedy 2,5 miesięczne dziecko w ciągu dnia je co 1-1,5h po 5-10 min i mało śpi - raczej drzemie - to ok? Je tak już od zaraz będzie 2 tygodnie. Jestem tym już zmęczona, bo je częściej niż jako noworodek. Nie zdąży dobrze usnąć, a kiedy upływa godzina max półtorej znów płacze i domaga się piersi (zabawianie, noszenie, przytulanie, palec na uspokojenie - nie pomaga. Przystawiony do piersi łapie dość łapczywie. Wypływ jest ok. Nie mam problemów z ilością - tak mi się wydaje. W nocy je bardzo ładnie, bo co 3-4h. Od ok 18-19 ma dłuższy sen bo do 23, ale zdarza się, że i do 1 w nocy (4-6h). Przez nos ssie intensywnie: łyk-wdech-łyk-wdech, pod koniec dopiero łyk-kilka wdechów-łyk - tak ok. 10 min i zasypia. Przewijam na śpiocha, jak się rozbudzi przystawiam jeszcze na kilka łyków, działa do ok 5-6 rano. Później już tak chętnie - kiedy się rozbudzi - nie zasypia. Od tej 5-6 rano leci pierś co 1-1,5h. Po południu jest marudzenie i krzyki przy piersi. Jak wcisnę trochę mleka sama, łapie łapczywie, ale sam kilka razy pomasuje językiem i wypluwa.
Sutek jest wkładany z częścią brodawki.
Myślałam, że to kolejny skok rozwojowy i składanie zapotrzebowania, ale to za 2 dni będzie już 2gi tydzień takiego systemu.
Jest na to jakaś rada?
Nie mam kiedy spokojnie się umyć, ogarnąć, czy coś zjeść (kiedy mały ssie ja nie umiem jeść).
Jak to jest u Was?
Acha. Jak dziecko zaśnie odkładam do łóżeczka. Zazwyczaj sam w nim zasypia, bez problemów i marudzenia (czasami marudzi, ale wtedy się przytulamy i jest ok).