jak naprawić noworodka zepsutego butelką?

IP: *.play-internet.pl 03.04.15, 12:01
Mam równo 2 tygodniowego synka. Pierwsze dwie doby głównie przespał, próbowałam go budzić na kamienie, ale z marnym skutkiem. Coś tam pociumkał chwilkę i tyle. Położne uspokajały, że na początek to mu parę kropel wystarczy (miałam wątpliwości czy mam wystarczająco dużo mleka). Miał żółtaczkę i to podobno dlatego. Trzeciego dnia nie mogłam go uspokoić i położna zaproponowała podanie butli. Zapewniła że nie zaburzy mi to laktacji ani jemu odruchu ssania (miałam opory przed butelką i dlatego pytałam). Dostał butlę i zjadł. Potem na oddziale jeszcze go parę razy dokarmiłam, bo pediatra to zasugerował (" bo mógłby już przybierać na wadze"). Wyszłam do domu z noworodkiem który nie umiał/ nie chciał ssać piersi. Pierwsza noc była straszna, marne próby przystawiania i bolące piersi. Skończyło się butelką (no głodny ewidentnie był... :(). Następnego dnia wybraliśmy się do doradczyni laktacyjnej. Pokazała jak przystawiać (ulżyło mi że jednak się da jakoś!). Zaleciła laktator i docelowe odciąganie pokarmu w takiej ilości ile dokarmiam(laktacja nie była wystarczająco rozkręcona, a mały jeszcze dość ospały). Karmienie za żądanie, nie rzadziej niż co 3 godziny. Szło mi to dość dobrze (tak przynajmniej mi się wydaje) - odciągałam coraz więcej (też mu to dawałam)i coraz mniej mu dawałam sztucznego. Jak mały miał 10 dni nie dokarmiłam do ani razu, a mleko odciągnięte koniec końców wylałam (za długo stało), kolejnego wszystko wyglądało podobnie, ale po północy wił się przy piersi, krzyczał wniebogłosy - nie potrafiliśmy go uspokoić i dostał znów butlę i zjadł 90 ml i jeszcze 30 ml odciągniętego :(. Wczoraj znów nie był dokarmiany wcale (nawet odciągniętym, co wcześniej miało miejsce). Za to dziś o 3 rano, po tym jak już zjadł 4 piersi znów zaczął się wić, płakać, krzyczeć i rzucać przy piersi (jak już chwycił to ssał jednocześnie płacząc i wijąc się przy przy piersi, odrywał się, szukał piersi i znów to samo). Próbowaliśmy go uspokoić na różne sposoby, po 5 rano dostał butelkę (wymieszaną z w między czasie odciągniętymi 30 ml), zjadł razem z tym odciągniętym jakieś 100 ml. potem sporo ulał...

Chce karmić piersią, najlepiej bezpośrednio piersią, a nie piersią przez butelkę.
Co robić?
    • mistgirl Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 13:27
      Na pewno zaraz odpowiedzą Ci bardziej doświaczdone dziewczyny, ale tak z mojej historii - płacz dziecka i szarpanie się przy piersi to jest zupełna norma u noworodka i wcale nie oznacza, że jest głodny. Wydaje mi się, że skoro Twoje dziecko miało całe dni bez butelki kiedy ładnie jadło z piersi i prawidłowo moczyło pieluszki, to według mnie nie jest ,,zepsute"" butelką, ale podając ją teraz łatwo możesz go zepsuć. Kontroluj czy dobrze moczy pieluszki plus czy przyrosty są dobre i jeżeli będzie ok, to nie dokarmiaj. A jeżeli musisz dokarmić to nie butelką. Dziecko może płakać z miliona powodów - bo mleko za szybko leci, bo za wolno, bo brzuszek boli, bo świat ogólnie jest zły, bo dlaczego nie można wrócić do brzuszka mamy? U nas pomagało tulenie, chusta, suszarka, duuuużo ssania ( całymi dniami leżałam z córką) i po 2 miesiącach było dobrze. Chociaż nawet teraz - 5 mscy - zdarza się szarpanie przy piersi. Pozdrawiam
    • Gość: Anulka20001 Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: *.v45.interkam.pl 03.04.15, 15:06
      Mogebsie podpisac pod tym co jest napisane wyzej. Ja mialam tak z moja humorzasta corka. Placz to nie tylko glod, karm tylko z piersi. Jak marudzi ponos polulaj, wlacz suszarke, oddaj tacie i znow przystaw. A uzywasz smoczka uspokajacza?
    • yumemi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 15:07
      u, a mleko odciągnięte koniec końców wylałam (za długo stało), kolejnego
      > wszystko wyglądało podobnie, ale po północy wił się przy piersi, krzyczał wni
      > ebogłosy - nie potrafiliśmy go uspokoić i dostał znów butlę i zjadł 90 ml i jes
      > zcze 30 ml odciągniętego :(.

      Jedynym bledem w tym wszystkim jest to ze w ogole butelke dziecku dajesz w takich sytuacjach. Butelki po prostu wywal.
      Jak dziecko placze, denerwuje sie - przystawiaj do piersi, nos, kladz sobie na piersi, etc. Inaczej bedzie tak ze dziecko zacznie coraz bardziej odmawiac piersi.
      Jesli przybiera ok - to znaczy ze nic mu nie trzeba dodatkowo dawac - a gdyby trzeba bylo, to nie przez butelke.

      Za to dziś o 3 rano, po tym jak już zjadł
      > 4 piersi znów zaczął się wić, płakać, krzyczeć i rzucać przy piersi (jak już c
      > hwycił to ssał jednocześnie płacząc i wijąc się przy przy piersi, odrywał się,
      > szukał piersi i znów to samo)
      Typowe pobutelkowe zachowanie.
      Koniec koncow, butelki wywal calkiem, smoczkow zadnych nie dawaj - i daj dziecku czas na nauke ssania. Taki noworodek ma prawo sie denerwowac, ssac czesto, etc.
      • Gość: mamaporazpierwszy Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: *.play-internet.pl 03.04.15, 17:28
        Nie używam smoczka uspokajacza.
        Tylko że ja noszę, tulę i on i tak się nie uspokaja .A na tę butelkę rzuca się jak dziki zwierz... i zjada. Nie jest więc zwyczajnie głodny? O samo ssanie chyba mu nie chodzi, bo jak mu się da palca to zachowuje się jak przy piersi - chwilę possie i w ryk, a butelka go uspokoiła.
        Moczy na pewno co najmniej "przepisowe" 6 pieluch. Wagi póki co nie mam jak skontrolować bo położna nie nosi ze sobą , trzeba iść do przychodni - wyznaczyła termin dopiero na koniec kwietnia. Spróbujemy podejść szybciej... Ale to raczej po świętach już.
        Mam książkę Gugulskiej - pisze ona że po 15 - 20 minutach prób przystawiania należy przerwać bo to zbyt stresujące dla dziecka i matki, i podać odciągnięty pokarm. Tyle że trzeba ten pokarm mieć odciągnięty. Nie chcę przegiąć w drugą stronę i odciągać na zapas by mieć zawsze w pogotowiu i potem wylewać. A może byłoby to lepsze rozwiązanie niż mieszanka? Tylko czy nie zrobię z siebie mlecznej krowy?
        Dodam, że sam go biorę do karmienia jak tylko zaczyna się przebudzać- jak czekałam na konkretniejsze sygnały to już był zbyt zniecierpliwiony(?) by można go łatwo przystawić. Wychodzi co około 2 - 3 godziny. Czasami go budzę. W dzień jest aniołkiem - je z piersi ładnie, choć przysypia i zjada na raz tylko jedną i często ssie krócej niż 10 minut (ale zdarza się i dużo dłużej z takim przysypianiem i przebudzaniem). Po karmieniu zazwyczaj czuję wyraźnie że pierś jest opróżniona, choć łykania nie słyszę (czasami cmokanie i wiem że to chodzi o przystawienie, ale nie zawsze udaje mi się to naprawić, boję się ze po kilku próbach odłączenia i ponownego przystawienia się zniecierpliwi...
        • Gość: Yumemi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: 213.205.251.* 03.04.15, 20:26
          To zupełnie tak nie działa.. To ze dziecko rzuca sie na butelke swiadczy wyłącznie o tym ze juz wie ze z butelki leci samo i nie musi sie napracować. Przy kp pracuje duzo wiecej roznych partii mięśni.

          Nie wiem skąd w tej książce informacja o 15-20 minutach - każde dziecko jest inne.

          Jesli za bardzo sie denerwuje, ponos chwile i zmień piers, spróbuj tez odciągnąć reka pokarm do buzi dziecka aby zachęcić do ssania.

          Ale butelki całkiem w odstawke musza isc - aby dziecko mogło nauczyć sie dobrze ssac piers.
          Jesli przybiera ok to znaczy ze sie najada.
        • amiralka Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 21:45
          Mleczną krową? Masz na myśli hiperlaktację? Spokojnie możesz trochę mleka na awarię odciągnąć - ale dziewczyny dobrze radzą - jak już, to dokarmiaj bezsmoczkowo.
        • anagat1 Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 23:15
          Ja tylko od siebie- mam 3 miesieczniaka- przeszlismy wiele, ale 20 minut??? haha.. ja robilam maratony- 3 godziny non stop na piersi.. 1.5 godz przerwy i znowu do dziela. I jest teraz juz super.. maly potrafi sie najesc w 10 minut. Tez mialam krzyki przy piersi, lulanie, tulenie (chociaz ja nie nosze dzieci). Jak juz wymiekalam , dawalam malego mezowi.. sama robilam sobie cos do picia, cieply oklad na piersi i dalej w tango. Zacisnij zeby, przetrzymaj i bedzie lepiej.. No i zwaz malucha!:)
    • terefere134 Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 19:48
      Wiesz co. Moja jak miała tak ze 3 tyg zaczęła cyrki wieczorami odstawiać, Na piersi ok, kończy i ryk. Do piersi, kończy i ryk. I tak od powiedzny 19tej do 22-24. Czasami już była wściekła, szarpała się, nic nie działało. I przyznam, że nie wiem czy by zjadła z butelki... bo jakoś przed porodem w ogóle nie pomyślałam, żeby kupić mieszankę. Smoczka też nie miałam w domu. W sumie kupiłam buteleczke już gotowej mieszanki (jedną porcję) jakoś w 6tym tygodniu, bo przyszło mi do głowy, że no niech coś mi, odpukać, stanie, to ptzynajmniej mąż nie będzie szukał mleka po nocy. Tylko, że mi przybierała, więc tym się nie martwiłam. Tak więc... spróbuj znaleźć inny sposób na uspokojenie może... Albo chociaż podawaj mu tą mieszankę strzykawką...
    • ela.dzi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 21:34
      Generalnie jeśli są przyrosty w normie, dziecko sika i robi kupę - wszystko jest ok, mimo, że całkiem tak to nie wygląda ;)

      Idź po świętach zważyć dziecko, to chore, żeby odmawiać noworodkowi kontrolowania wagi. Jak nie będą chcieli, to idź na skargę do kierownika przychodni. To ich obowiązek. Co to w ogóle za zwyczaje ?

      Karm na żądanie, a będzie dobrze. U nas przez 4 pierwsze miesiące KAŻDE karmienie za dnia to był jeden wielki wrzask i stres. No taki nerwus mi się trafił. Mleko nie leciało, za szybko leciało, za wolno leciało, w ogóle leciało, nałykanie się powietrza, za dużo mleka pierwszej fazy itp. - każdy powód był dobry, żeby drzeć się jakby obdzierano ze skóry. Nie patrz na zegarek i nie czytaj bredni. Dla takiego maluszka pierś to cały świat, nie tylko jedzenie.

      Sprawdź przyrosty, to się teraz liczy.
    • mruwa9 Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 03.04.15, 23:14
      bledem jest sprowadzanie caloksztaltu zachowania dziecka do kwestii pelnego brzucha.
      Wywal butelki i wyobraz sobie, ze nigdy nie zostaly wynalezione. Nie ma. Nie istnieja. Jestes na bezludnej wyspie, tylko ty i dziecko. Co wtedy zrobilabys? Raczej to, co kazda z nas doradzi: na wrzaski i ryki - podniesc, utulic, uspokoic, zaproponowac piers. I tak w kolko. Kilka dni i bedzie dobrze.
      Poczytaj sobie stary watek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
      brzmi znajomo?
      • Gość: mamaporazpierwszy Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: *.play-internet.pl 04.04.15, 08:56
        Te 20 minut dotyczą prób przystawiania a nie całego czasu ssania.
        Butelek wcale nie chciałam kupować, przed porodem nie miałam. Ze szpitala wyszłam z butelkami...
        Dziś w nocy nawet nie było tak źle, tzn dalej darł się jakby go ze skóry obdzierano, ale jak już załapał to jadł ponad 40 minut z jednej piersi - to długo jak na nas.
        Mam nadzieję, że będzie dobrze - on w sumie dużo kup robi (prawie w każdej pieluszce jest) to chyba musi mieć z czego ;)
        Pójdziemy go zważyć po świętach i zobaczymy.

        A jeśli znów doszłoby do tego że chciałabym mu podać mieszankę / odciągnięte mleko to jak to robić dokładnie tą strzykawką? Palec w buzię i strzykawką po palcu czy jak?
        • Gość: Yumemi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: *.9-3.cable.virginm.net 04.04.15, 10:32
          Kubeczkiem tez mozna.
          Piszesz 'gdyby znow trzeba bylo' - z Twojego opisu nie było takiego momentu zeby trzeba było.
        • ela.dzi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 04.04.15, 12:54
          Kubeczkiem, nawet kieliszkiem, strzykawką na bok policzka (bez palca). Nie zakładaj dokarmiania, bo tak rzeczywiście będzie. Laktacja to głowa przede wszystkim.
    • malwina.okrzesik Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? 12.04.15, 00:16
      Początki karmieniowe bywają trudne,ważne, aby się nie zniechęcać, cierpliwie powtarzać próby przystawiania do piersi. Zgadam się z opinią, że próby przystawiania do piersi nie powinny trwać zbyt długo, gdy nie ma sukcesu, bo maluch zraża się do kontaktu z piersią.
      Gdy jest bardzo niespokojny, można podać na łyżeczce trochę mleka dla zachęty
      Póki karmienie piersią nie unormuje się, polecałabym, żeby w lodówce były zawsze 1-2 porcje odciąganego pokarmu "na wszelki wypadek". Pokarm można podawać strzykawką z drenem "przy piersi", gdy dziecko choć na chwilę załapie ssanie. Nie polecam natomiast wpuszczania mleka do buzi dziecka za pomocą strzykawki - to bardzo nie fizjologiczny sposób jedzenia.
    • Gość: Yumemi Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: 213.205.251.* 20.04.15, 17:58
      Problem jest albo w tym jak oceniamy 'ilośc pokarmu' najcześciej.
      Rzadziej - problem jest typu anemia silna u matki, pozostałość łożyska po porodzie, za krótkie wedzidelko u dziecka etc
      Samo w sobie nie ma 'za mało pokarmu'.
    • Gość: mamaporazpierwszy Re: jak naprawić noworodka zepsutego butelką? IP: *.play-internet.pl 29.04.15, 10:57
      Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)
      Dokarmienie opisane w pierwszym poście było naszym ostatnim! Na początku było mi ciężko, ale daliśmy radę bez i teraz jestem zachwycona zarówno samym karmieniem jak i efektami! Wyszło na to, że synek od swojej najniższej masy (2680g) przybrał już ponad 1,2kg co daje średnio 37g/dobę.
      Wierze w swoje piersi i w swoje mleko! :)
Pełna wersja