Gość: bachuta
IP: *.dynamic.chello.pl
06.04.15, 10:06
yBardzo sie cieszę ze trafilam na to forum! Widzę tutaj dużo mądrych, doświadczonych osób, a dosc już mam słuchania rad każdej "doświadczonej" mamy... Np wczoraj usłyszałam ze mam za malo wartościowy pokarm bo dziecko za często chce jeść. I żeby odciągnąć laktatorem i sprawdzić ile tego jest, dac koniecznie smoczek i mieć w pogotowiu mm. Czyli chyba wszystkie błędy jakie mogą być - jak zdążyłam sie tu u Was zorientować :-) już zdążyłam sie popłakać ze moje dziecko jest głodne przeze mnie, na szczęście trafiłam tutaj.
mam kłopot, może coś doradzicie. Moj synus ma dwa tygodnie. Od początku bardzo chciałam go karmc piersią i mimo ze jest to droga w naszym wypadku trudna i kamienista to póki co wychodzimy z kryzysów obronną ręką. Kłopot teraz mam taki. We wtorek dostałam wysokiej temperatury, koło 40st, ból i twarde grudki w prawej piersi. Było ciężko, już miałam receptę na antybiotyk kiedy udało sue pokonać cholerstwo, pokarm udało sie małemu ściągnąć, gorączka minęła, super. Niestety, wczoraj wieczorem zaczęła sie podobna akcja z druga piersią, mimo ze bardzo pilnowalam by karmić często, by nie przepelniac piersi na maksa. Wczoraj pojawił sie ból i na szczescie słabsza gorączka, bo maks 38.5. Czy oprócz częstego przystawiania, kapusty, ciepłych okladow i "lądowania" w trakcie karmienia w kierunku wypływu mogę coś jeszcze zrobić?? No i co robie źle skoro to znów sie dzieje??? Z czym to może być związane? Dodam, ze przez te wszystkie dni karmilsn spod pachy, bo wyczytalsm ze jak coś sue dzieje to jest to lepsza pozycja. A wczoraj myśląc ze kryzys zażegnany odpuscilam sobie i karmiłam tradycyjnie. Czy to może być związane z pozycja karmienia??? Proszę was, doświadczone kobiety o radę i wsparcie!!!