Noworodek- prosze o pomoc

07.04.15, 20:12
Witam
Bardzo prosze Was o pomoc/wsparcie/wyjasnienie wątpliwości.

31 marca urodziłam córke- waga urodzeniowa 3730 g.
Nie znam wagi z 01.04.
Waga w dniu wypisu tj. 02.04- 3440 g.

Pediatra poinformowała mnie ze spadek jest duży- ok. 8%
i ona doradza podawanie malej MM ze dwa razy w ciągu doby, to samo powiedziała położna


Wzbraniałam sie, bo KP przy starszym dziecku okazało się porazka (nie chciał ssać za żadne skarby wiec9 m-cy odciagałam mleko z piersi)

Nastawiłam się że tym razem bedzie ok, ale nie jest.

Mała podano mi od razu na sali porodowej po urodzeniu -o 12.00. Była ze mna do 14.00, połozna próbowała pomóc w przystawieniu ale dziecko płakalo i zrezygnowali.

Udało mi się ją przystawić o 20.00 dpiero, w moim mniemaniu szlo dobrze.
Chyba ssała dobrze- niestety przez cała noc ulewała. Byc może miała żoładek wypełniony wodami płodowymi jeszcze. Być może stąd ten spadek.

Nie traciłam zapału do KP, wezwalam do domu doradce laktacyjna. Próbuje przystawiac córę jak mówiła, ale nie jest to łatwe. Płytko chwyta pierś, po kilku min przy piersi mam wrażenie ze nie łyka, duzo ulewa.
Jakby trzymała pokarm w buzi i połykała dopiero większą porcję :-(

Mam zalecenie karmić ją co 2 h.
Doradca mówi, ze dązymy do syt gdy jedno karmienie =jedna piers, pediatra każe karmić systemem 15 min. jedna piers, potem druga, maks 0,5 h wszystko.
To i tak daje krotkie przerwy a ja zwyczajnie słabnę.
Nie mogę sobie pozowoliś na tylko karmienie i ni. Musze ugotować obiad, zając sie starszakiem, posprzatać, wyprasować.

Mąz wraca o 19.00 - pomaga wtedy.

Ale to nic.

Dziś cora była wazona- 3555 g.

Czyli od 02.04. przybrała 115 g/5 dni=23 g/dzień.

Najgorsze jest to, ze nie umiem oceić czy ona dobrze ssie, czy łyka. No, nie słysze tego.

Ponieważ ma delikatna pupę i zdarzają jej sie kleksiki z kupy,pieluchy zmieniam często. Nie wiem czy wystarczająco sika. W 3 dobie sikała malo wiec zrobie badanie moczu.
Czasem corka wisiała na piersi 1,5 h i dalej ssala. Myslałam ze w takiej syt. przyrost będzie większy.
A jak będzie większy będę mogła karmić co 3 h.
Nie pociągne tak długo.
Pediatra zaleca - dy po poł h córka nadal chce jeść, podawć odciągniety pokarm.
No, a gdzie przy takich krótkich przerwach między karmieniami jeszcze odciągąc, chodzić na spacery?

Głupia jestem i skołowana, a na to nakłada się zmeczenie i strach (boje sie badania moczu. Syn słabo przybierał i był apatyczny,okazało się ze to zum i byliśmy w szpitalu gdy mial 9 dni)

Chaotyczny post, ale może coś pomożecie.

Dokarmiać tym odciaganym?

W dodatku przedwczoraj piersi były pełne a dziś smętne flaki.
A corka ma taka mała werwę do ssania. Niby budzę, gilgotam, rozbieram, a ona zasypia przy tej piersi i tak :-(

    • terefere134 Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 20:58
      Hej.
      Ja tu ekspertem nie jestem, poczekaj aż dziewczyny się odezwą, ALE: moja córka urodziła się z wagą 3750g a drugiego dnia miała 3460g, czyli prawie identycznie jak Twoja. I w szpitalu NIKT się nie zająknął, że spadek jest za duży i żeby jakkolwiek dokarmiać. NIKT. Położna przyszła dopiero 5tego dnia i zważyła. Z tego co pamięam z poradników spadek do 10% jest w normie i się nie przejmować. To raz.
      Dwa, dziecko ma 2 (a nawet czasami chyba 3) tygodnie na podwojenie swojej wagi.
      Wiesz... ja bym chyba zmieniła pediatrę. Jeśli po pół godzinie dziecko znowu chce jeść ... to daj mu pierś. Przecież jakoś musi nauczyć się ssać i zamówić pokarm. I maksymalne karmienie to pół godziny? Mojoa córka jakoś nie zaznała się z tą teorią ;)))
      Na karmienie co 3 godziny bym nie liczyła, a przynajmniej nie zbyt szybko, Moja babcia-pediatra też mi próbowała wcisnąć taką teorię - karm co 3 godziny, odzwyczajaj od karmienia w nocy i zostaw w łóżeczku, bo się nauczy być na mamie i to wykorzystywać. Litości.

      Anyway, jesteś tydzień po porodzie, jesteś zmęczona, powinnaś dać sobie czas. Dom olej, obiad niech mąż zrobi na kilka dni, jedzenie na wynos istnieje, najlepiej poproś niech ktoś do Ciebie zajrzy codziennie (nawet sąsiadka) i trochę pomoże, zabierze starsze dziecko na spacer. Spacery olej na najbliższe 2 tygodnie, jeśli są problemem. Nie ma się co schizować. Albo wyjść do parku ze starszą jeśli jest pogoda i karm w parku. A za kilkanaście dni powinno być łatwiej.
      Ja na karmienie z jednej piersi przeszłam jak już byłam pewna, że dziecko na pewno przybiera i na pewno mam mleko. Więc się z tym nie śpiesz. A, oczywiście poza maratonami pod tytułem jedna pierś, druga, z powrotem pierwsza itd.
    • mika_p Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 21:29
      Nie musisz prasować. Nie musisz sprzątać. Może to zrobić tata dzieciąt. Obiad też powinien przygotować, żebyś mogła tylko odgrzać.
      Starszak nie jest maleństwem, z firanki ściągać go nie musisz ani łap mu z sedesu wyciągać :) Da radę. Masz teraz dużo czasu na rozmowy z nim.

      23 g/dobę to ładny wynik, więc nie musisz oceniać, czy mała dobrze łyka.

      Teraz o technice.
      Noworodka karmi się, jak jest głodny. Czyli prawie zawsze. Jak nie pomaga zmiana pieluchy ani poprzytulanie, to najpewniej maleństwo jest głodne tudzież potrzebuje possac dla ukojenia bólu istnienia.
      15 minut przy jednej piersi to dla noworodka mało, bliżej pół godziny byłoby lepiej, potem druga pierś. Zbyt częsta zmiana piersi to głównie mleko I fazy, wysokolaktozowe, a nadmiar laktozy może powodowac wzdęcia i ból brzuszka. Potrzeba 3-4 miesięcy, żeby dziecko nauczylo się najadac w kilka minut.
      Pediatra nie ma racji. Gdy po podaniu 2 piersi dziecko dlaej chce ssać, to trzeba znów podać pierwszą pierś. A potem ewentualnie znów drugą. Możesz ewentualnie z przerwą na siusiu czy zrobienie starszakowi herbaty.

      I dopóki dziecko nie odlepi się od piersi, to je, nawet jak ci się wydaje że śpi. Noworodek potrzebuje tyle snu i tyle jedzenia, że robi to jednocześnie - odpływa tak, że przestaje reagować na bodźce, poza jednym: trzymaniem piersi i delikatnym ssaniem. Co kilka minut ten "sen" jest płytszy i następuje kilka mocniejszych ruchów. A, tygodniowemu dziecku mleko wciąż płynie kroplami, a połykane są łyki, więc nie po każdym ruchu buzią jest połknięcie. To przyjdzie z czasem, jak mleko zacznie płynąć strumieniami.
      Więc aktywizuj tę swoją dziewczynę przy piersi, ale daj jjej też odpocząć.

      Przy drugim dziecku zazwyczaj laktacja się szybciej stabilizuje, nawet po siedmiu latach, więc flakami się nie przejmuj. Widac laktacja jest jak jazda na rowerze ;) jak raz się piersi nauczą, to potem szybko sobie przypominają. Ja w ogóle nie miałam nawału przy II dziecku, a różnica jak u ciebie, 7 lat.

      Będzie dobrze.
      I pamiętaj: Nie musisz prasować. Nie musisz sprzątać. Nie musisz gotować obiadów. Jesteś w połogu. To jest okres twojego odpoczynku i regeneracji po trudach ciąży i porodu, tyle że nie w postaci wczasów, a całodobowej, całotygodniowej opieki nad najbardziej wymagającą istotą na świecie. Nie ma komunikatów, co robisz źle. Jest tylko informacja, ze jest źle. Z ogromną presją, bo tak działają hormony, że matka nie może słuchać spokojnie, jak dziecko płacze.
      • mruwa9 Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 22:20
        swieta prawda.
        Sluchaj miki_p, bo dobrze prawi.
        Nie rozumiem, skad ten ped mlodych matek tydzien po porodzie do prasowania. Komu i czemu ma to sluzyc i co udowodnic?
      • tatrofanka Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 23:05
        Nie musisz prasować. Nie musisz sprzątać. Może to zrobić tata dzieciąt. Obiad t
        > eż powinien przygotować, żebyś mogła tylko odgrzać.


        Niestety, muszę :-(
        Mój mąz potrafi zrobić wszystko oprócz gotowania :-( A pod opieką mam jeszcze tatę, który jest po poważnej chorobie. Mieszkamy na wsi- tutaj nie dowoża jedzenia, a nawet jeśli to płaci się jak za woły ;-)
        Ale to niewazne:-)


        Bardzo Wam dziękuje, wszystko c piszecie jest dla mnie cenne, ale

        Noworodka karmi się, jak jest głodny. Czyli prawie zawsze.


        15 minut przy jednej piersi to dla noworodka mało, bliżej pół godziny byłoby le
        > piej, potem druga pierś. Zbyt częsta zmiana piersi to głównie mleko I fazy, wys
        > okolaktozowe, a nadmiar laktozy może powodowac wzdęcia i ból brzuszka.


        No właśnie jest tak, ze ona by się najedzenie budziła po więcej niż 4 h.
        Ze 3 razy było tak że wisiała na piersi stąd ten komentarz pediatry.

        Obie- doradca laktacyjny i pediatra twierdza że powinnam ją wybudzać do jedzenia co 2-maks 3 h.
        Teraz karmiłam o 22. Po 15 minutach odpłynęła i nie dobudziłam.
        I tak jest czesto. Zatem pewnie dostaje za mało mleka drugiej fazy.
        Jak widze ze zasypia, podnosze, łaskocze, rozbieram. Pomaga na 2 minuty, potem zasypia znów.
        Aż mi jej żal, ze tak nią tyrpam- do góry, na dól, rozbieram, ubieram.


        Doradca laktacyjny pokazywała jak córka powinna łapać pierś. Udaje mi sie a tak przystawić raz na 10 prób :-( A po 2 minutach i tak spłyca chwyt.


        Presje wywieram na sobie okropna. Ze za pierwszym razem nie podołałam, że teraz też cieżko i nawet własnych dzieci piersia nie potrafię nakarmić.
        No, użaliłam się, ale będe walczyć.
        Zeby ona tylko chciała ssać
        • terefere134 Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 23:26
          Jakaś koleżanka nie mogłaby Ci ugotować czegoś raz na tydzień? Większej porcji? Możesz też kupić zapas mrożonych pierogów, sosów w sloikach itp. To tylko na pierwszy miesiąc, potem powinno być łatwiej.
          Co do prasowania to się nie wypowiem, bo ja z tych co żelazka nie cierpią więc nie prasuje i już.
        • kamagama Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 23:33
          Moja tez jadła 15 minut i koniec i nadal tak je.Doslownie pare razy zdarzyło mi sie ze jadła dlużej niż te 15 minut,oczywiście wtedy kiedy akurat musialysmy gdzies wyjść i bylysmy umówione na godzinę i mnie tym tylko zaskoczyla. W nocy je 10minut,na poczatku mnie to martwilo,teraz to sobie chwale😃

          Nie myśl o fazach mleka bo to nie ma sensu.przybiera prawidłowo wiec jest ok.Zobaczysz ze się rozkręci.

          Mnie juz nic nie interesuje prócz przyrostow.Wazylam raz na tydzien,teraz juz rzadziej.Nie raz mi sie wydawalo ze jakos marnie je,zbyt długie przerwy sobie robi,ze chyba sie nie najada,a potem okazywalo sie ze ladny przyrost wychodził.
        • kamagama Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 00:24
          Czułam sie dokladnie tak samo po porażce przy pierwszym dziecku. Tak sie zawzielam przy drugim na to karmienie,ze chyba wyrzadzilam tym sobie więcej szkody,bo ciągle doszukiwalam sie problemów,żeby rozwiązać je u zrodla,a zwykle problemu nie bylo.wydawalo mi sie,ze wszystkim kobietom naokoło łatwo przychodzi kp,tylko ja jestem jakaś felerna. jak się troche hormony mi uspokoily to bylo łatwiej,choc duzo łez wylalam przez.pierwszy miesiąc a każde ważenie przyprawialo mnie niemal o zawał.W końcu stwierdziłam ze ani ja,ani moja rodzina nie jestesmy szczęśliwi jak ja jestem w takim stanie i musze odpuścić. I okazalo się ze jak przestalam w.kolko myśleć o tym ze tym razem kp musi sie udać,to wszystko sie zaczelo układać,choc nie raz to kp mi da w kość,ale to juz z innych względów.

        • mad_die Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 09:22
          Nie, nie musisz. Tak uważasz, ale to nie prawda.
          Teraz jedyne co musisz to ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ i DZIECKIEM.
          Nic poza tym.
          Mąż z głodu nie umrze, tacie możesz coś raz na dzień ugotować.
          A najlepiej - poproś kogoś o pomoc. Kogokolwiek! Masz rodzinę obok? Nie wiem, ciotkę, siostrę, brata, kuzynkę, teściową? ALbo przyjaciółkę czy sąsiadkę? Kogokolwiek. Jak o jedzenie prosić nie umiesz poproś o zakupy, o spacer dla starszaka (choć jak jesteś na wsi, to wypuść na podwórko i po sprawie ;)), o rozwieszenie prania, o odkurzenie - cokolwiek, co Cię odciąży!
          Inaczej... kiepsko to widzę...

          Twój noworodek rośnie ok, 23g na dobę to jest dobry wynik, pamiętaj, że minimum to 17g na dobę. Więc nie martw się o to, że zasypia, że poje chwilkę i śpi, że coś tam. Waga mówi, że rośnie, to rośnie.
          Nakładaj najlepiej jak umiesz na pierś, najlepiej tak:
          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          Nie dokarmiaj, nie wyznaczaj sobie durnych celów (tudzież nie słuchaj durnych zaleceń) typu jedno karmienie=jedna pierś, albo 15 minut z jednej, 15 minut z drugiej. NIE. Taki maluch ssie ile chce, z tylu piersi ile chce. Nie patrzymy na zegarek, na piersi (na ich wygląd, konsystencję, wielkość itp.) - patrzymy na dziecko, jego wagę. I tyle.

          I będzie dobrze!
          Ale naucz się wołać o pomoc :) Przynajmniej w połogu, przynajmniej teraz, kiedy Ty i dziecko się siebie uczycie, kiedy Twoje ciało dochodzi do siebie.
          • tatrofanka Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 11:12
            Dzieki.
            Doradca pokazywala nam jak przestawiać.
            Udaje sie czasem, ale corka i tak po chwili splyca chwyt.
            Niekiedy wiecej czasu ja dostawiam niz ona ssie.

            A co do pologu.
            8 dzien po porodzie SN a ja juz praktycznie mam czyste wkladki.
            To moze oznaczac konieczność wizyty w szpitalu czyli w najlepszym razie pol dnia.
            W najgorszym wiecej.
            A wtedy bankowo skonczy sie butla, która będzie musial podac maz.

            A co do ppomocy- Mama nie zyje, rodzenstwa brak, sąsiedzi i przyjaciele tez pracuja.
            Tesciiwa pracuje a po pracy zajmuje sie swoja 90 letnia matka.
            Na pomoc platna mnie teraz nie stac.

            Ironia losu-moja kuzynka mieszka z Nie pracującą mama i karmila bez problemow z giga przyrostami.
            Dzieci nie przysypialy. Ssaly z kazdej pozycji..
            :-)

            Ja sobie musze poradzić i to zrobię ale zeby choc efekty byly.
            Gdyby cos mi sie nasunelo, to jeszcze zapytam.
            Fajnie ze pomagacie i szacunek za wiedzę
            • kamagama Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 11:22
              Odchodami poporodowymi na razie się nie martw ( o ile nie masz goraczki, nic Cie nie boli itp).ja miałam tak (drugi porod sn), że przez pierwsze dni bardzo mocno krwawiłam, po kilku dniach coraz mniej, po tygodniu zdarzały się dni, ze cały dzień nic nie krwawiłam, następnego dnia pojawiało się krwawienie (zwykle podczas karmienia) i tak w kratkę przez 4 tygodnie.
            • mad_die Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 11:28
              tatrofanka napisał(a):

              > Dzieki.
              > Doradca pokazywala nam jak przestawiać.
              > Udaje sie czasem, ale corka i tak po chwili splyca chwyt.
              > Niekiedy wiecej czasu ja dostawiam niz ona ssie.
              Ale dostawiasz tak jak w linku? Jak tak, to spoko.
              Jak nie, to rób jak w linku.
              Jak mała spłyca - trudno, tak czasami dzieci sobie radzą ze zbyt szybkim wypływem pokarmu.
              Ważne, że rośnie, że sika, kupy robi.

              >
              > A co do pologu.
              > 8 dzien po porodzie SN a ja juz praktycznie mam czyste wkladki.
              > To moze oznaczac konieczność wizyty w szpitalu czyli w najlepszym razie pol dn
              > ia.
              > W najgorszym wiecej.
              > A wtedy bankowo skonczy sie butla, która będzie musial podac maz.
              Nie, nie bankowo.
              Bankowo to będzie tak, że weźmiesz męża i dziecko i pojedziecie razem do szpitala, gdzie nakarmisz małego ssaka jak bedzie chciał ssać.

              > A co do ppomocy- Mama nie zyje, rodzenstwa brak, sąsiedzi i przyjaciele tez pra
              > cuja.
              > Tesciiwa pracuje a po pracy zajmuje sie swoja 90 letnia matka.
              > Na pomoc platna mnie teraz nie stac.
              Pomyśl jednak, kogo mogłabyś poprosić o pomoc czasami. Nie mówię, że codziennie, ale od czasu do czasu. Bo nie wierzę, że przyjaciele nie mogą zakupów zrobić po pracy, czy przed pracą przywieźć garnek zupy...
              Pomoc nie zawsze musi być płatna.

              Na kuzynkę nie patrz.
              Albo ją poproś o pomoc, skoro ma tak łatwo :P


              >
              > Ja sobie musze poradzić i to zrobię ale zeby choc efekty byly.
              > Gdyby cos mi sie nasunelo, to jeszcze zapytam.
              > Fajnie ze pomagacie i szacunek za wiedzę
              Efekty masz - bo maluch rośnie.
              I tylko to się liczy :)
            • terefere134 Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 12:23
              Masz ładne przyrosty. Jest dobrze, nie schizuj.
              Co do szpitala, to tak jak maddie mówi, zabierasz rodzinę ze sobą. A w najgorszym przypadku, to mąż może nakarmić kubeczkiem, laktacja nie zamiera w ciągu dnia, więc możesz wrócić do kp. Leki też można brać.
            • Gość: Yumemi Re: Noworodek- prosze o pomoc IP: *.b.subnet.rcn.com 08.04.15, 14:25
              Gdybys musiała isc do szpitala - dziecko jest z Tobą i nie daj sobie wmówić ze moze byc inaczej.

              Jesli maz nie ugotuje ale wszysko inne zrobi (prasowanie, sprzatanie etc) to po nakarmieniu wieczorem daj mu dziecko na klatę (moj maz wtedy sie swietnie relaksowal z ksiazka :-)) i ugotuj cos co mozna zamrozić. Ja np robiłam lasagne, spaghetti bolognese, ratatoui - swietnie sie mroza i nie tracą smaku.

              Poza tym nje bede sie powtarzać bo mruwa, mika i mad_die juz wszystko napisały.
              Nie ma 15 min z jednej piersi - dziecko ma ssac i tyle.
            • mruwa9 Re: Noworodek- prosze o pomoc 08.04.15, 18:32
              sprzatanie zostaw mezowi.
              Gotowanie tez. Wieczorem moze ugotowac gar zupy albo kupic pizze w drodze do domu, bedzi co jesc. Albo niech obierze ziemniaki rano/poprzedniego dnia wieczorem i zostawi w garnku.
              Prasowac nie trzeba.
              jesli trzeba, mozna gotowac proste potrawy, ktore robia sie same, wlaczyc kuchenke pod garnkiemz obranymi przez meza ziemniakami, czy nastawic ryz/makaron mozna jedna reka, z noworodkiem na ramieniu. Do ryzu wrzucic kupiony, ze sloika, mus jablkowy, posypac cynamonem i macie co jesc. Maz moze tez, pod twoje dyktando, do naczynia zaroodpornego wrzucic filety z kurczaka i posypac przyprawami, do piekarnika mozesz tez wrzucic jedna reka.
              Jest mnostwo prostych potraw, ktore mozna doslownie przygotowac jedna reka, z niemowlakiem przy piersi. Potrzeba matka wynalazkow.
    • kamagama Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 22:36
      Ja co prawda malo doswiadczona jeszcze w karmieniu piersią,ale Twoja historia jest bardzo podobna do mojej,wiec mam nadzieje ze dodam otuchy moją historią,a Dziewczyny na pewno świetnie Ci doradzą w kwestiach praktycznych kp.

      Karmienie Starszaka tez mi nie wyszło,odciagalam 8 miesiecy i dawalam butlą. Przy drugim zawzielam sie na kp.Mialam cicha nadzieje,ze ominą nas problemy ale niestety,poczatki byly ciężkie,ale z perspektywy widzę,ze większość problemów siedziało w mojej glowie i na siłę szukalam problemu tam,gdzie go nie było.

      Noworodki na poczatku są takie ospałe i apatyczne i to nie musi od razu oznaczać zumu,ale dla swojego spokoju zrób badanie. Moja corka miała identyczne dobowe przyrosty na poczatku i jak byliśmy po tygodniu od wyjścia ze szpitala na kontroli w poradni neonatologicznej to lekarka powiedziała ze jak na noworodka to bardzo dobry przyrost. U nas byl ten problem,ze Mała zglaszala sie na jedzenie co 2 godziny,ale po 10-15 minutach zasypiała snem kamiennym i nic nie dzialalo żeby ja obudzić. W nocy natomiast potrafiła spać 6 godzin. Miałam paranoje,ze się nie najada,wiec dokarmilam kiedys za rada jednej lekarki strzykawka moim mlekiem,i wszystko sie ulalo.Skonczylam wiec eksperymenty.postanowilam,ze zaufam dziecku i póki przybiera te 20g na dobę to nie będę interweniować. Zadziałało. Przyrosty na poczatku byly w dolnych granicah normy,a im byla starsza tym bylo lepiej. Teraz ma 2 miesiące i przybiera po 300g na tydzień i szybuje w gore na siatce centylowej,a zaczynalysmy od przyrostow 150 g na tydzień.

      Nie licz na 3 godzinne przerwy miedzy karmieniami,bo znam tylko jedno dziecko kp ktore tak mialo i to dopiero po 3 miesiacach.Moje dziecko jest nieprzewidywalne jesli chodzi o przerwy miedzy karmieniami.raz je co 2 godziny,raz co 1 godzinę-to chyba jest wlasnie to karmienie ma zadanie. W nocy na szczęście co 4-5 godzin,ale poprzedone to jest kilku godzinnym "wieczornym odrykiwaniem" emocji całego dnia,a wiec je,przysypia,je,przysypia i tak przez kilka godzin,aż jaśnie panna w końcu pójdzie spać na dobre.Na szczęście wtedy mój mąż juz jest w domu,wiec zajmuje się Starszakiem.

      Mój mąż tez wraca dopiero o 19tej z pracy,wiec caly dzień jestem sama. Nie wiem w jakim wieku jest Twój Starszak,ale mojemu Trzylatkowi duzo dalo sie wytłumaczyć i nie buntowała się,ze mama tylko karmi. Siedziala koło mnie,a ja jedną ręką sie z nią bawilam,rysowalam,grałam w gry,ogladalysmy bajki na DVD (syrenkę Arielke znam na pamięć).Kupiłam chustę i żeby zrobić cokolwiek w domu to wkładałam Małą w chustę i podgrzewalam obiad,wstawialam pranie,ogarniałam z grubsza dom. W weekend jak mąż byl w domu to bral dzieciaki na spacer,a ja mogłam.odpoczac lub porobić to czego nie.mialam szansy zrobić na tygodniu. Obiady tylko odgrzewalam,bo w ciąży robiłam zapasy i mrozilam, raz przyjechała moja mama i mi tez nagotowala i zapasteryzowala w słoikach. Jak juz musiałam cos ugotować to gotowalam zupę lub szybkie danie typu spaghetti. Zaangażowaliśmy nasze rodzeństwo i raz jedna ciocia,raz wujek zabrali Starszaka do kina lub na plac zabaw. Pare razy przyszla do nas pani do sprzatania,zeby ogarnac to na co nam juz czasu nie starczalo m.in prasowanie.Teraz juz sami dajemy rade.Wiem,ze na poczatku to wszystko moze przerastać,ale da się sie to wszystko zorganizować i wyjsc na prosta.Trzeba przetrwać te pierwsze tygodnie,a potem siłą rozpędu jakos to będzie działać.

      Karm,nie dawaj smoczkow,butelek,kontroluj wage a bedzie dobrze.
      • terefere134 Re: Noworodek- prosze o pomoc 07.04.15, 23:00
        Moja miała 3 godzinne przerwy, z zegarkiem w ręku.
        Przez pierwsze dwa tygodnie, potem się skończyło ;))
    • tatrofanka Re: Noworodek- prosze o pomoc 10.04.15, 17:55
      Dziewczyny dzięki za wsparcie.
      Powoli zaczynam się ogarniac z domem. Moze poradzę :)

      Jak chodzi o karmienie- Mała je czesto - maks 1,5 h przerwy między końcem jednego karmienia a poczatkiem drugiego- tak się jakoś budzi.
      W nocy jedna dłuzsza przerwa- myśle ze ok. 3 h

      Ale ssie za jednym posiedzeniem maks 20 minut, czasem 15. Nawet nie mam szansy zaproponowac drugiej piersi bo zasypia. A jak się już uda, to uleje :-(

      Kolejne ważenie mamy 16 kwietnia dopiero, ale stresuje się.
      Dziś się zniecheciłam- tak ładnie ssala, ochoczo. Wypusciła pierś, podniosłam do odbicia i wylała chyba wszystko co zjadła :-(

      Boje się, ze przy takich akcjach to my nigdy do tej wagi urodzeniowej nie dobijemy.
      Ale walczę. MM nie daję. Tylko pierś. Ile zechce. Ale żeby jakoś duzo chciała to nie widze
      • tatrofanka O, to moze jeszcze dopytam. 10.04.15, 18:01
        Jak ją pobudzić do tego żeby za jednym posiedzeniem ssała z dwóch piersi???

        Skoro po 20 min zasypia nieraz a w piersi z której ssie jest jeszcze pokarm????

        Kończyć po iluś minutach i przekładac do drugiej piersi?
        • mad_die Re: O, to moze jeszcze dopytam. 10.04.15, 20:16
          Nie musisz budzić.
          Jak rośnie ładnie (minimum 120g na tydzień) to jest wszystko ok.
          Możesz ważyć ją co tydzień, nie czekaj za długo, będziesz miała pewność, że system w jakim ona je jest ok.
          Pilnuj też sików i kup - pieluch powinno być 5-6 ciężkich, mokrych, a kup przynajmniej 1 na dzień (do 21 dni po porodzie, potem już nie ma znaczenia).
Pełna wersja