Gość: inka
IP: *.adsl.inetia.pl
08.04.15, 23:59
Cześć. Jestem w 6 tyg po porodzie.Od poczatku mam problemy z KP.Mój synek w 13 dobie stracił na wadze 110 g w 3 dni. Wtedy włączyłam mm na sugestie pediatry, przy głównym kp oraz ruszylam laktator i wagę. Okazało się ze bardzo malo sciagam - 50 ml z obu piersi po pol h.Mały natomiast wypijał z piersi obu po 50 ml ( sprawdziła poprzez ważenie przed i po karmieniu).To są dane sprzed tygodnia - 29.03 zwrocilam wagę, bo mały zaczął ładnie przybierać czyli 240 g na tydz. Tego samego dnia dostalam strasznego zastoju w piersi. Odstawilam małego, bo nie mogłam znieść bólu przy karmieniu i jednocześnie bólu z zastojów i przeszłam na ściąganie laktatorem, ale miałam 3 zastoje w przeciągu 1,5 tyg. Udawało mi się z nich zejść po dobie odciagania i na przemian okładkę ciepłych i zimnych.Od wczoraj znów wzielam małego na piers i na szczęście załapał spowrotem, choć się szamoce, wypływa ale chce spowrotem. Słabo słyszę przelykanie i muszę pobudzać bo przysypia po chwili.Nie wiem czy się najada, zakładami ze je z 50 ml z obu wiec daje jeszcze mm - 80 ml po każdym karmieniu.Dodam ze jak przez ost tydzień odciagalm tylko laktatorem to było to tylko max 50 ml przez 40 min z obu piersi tak jakby zastoje zmniejszyły laktacje.Tydzień przed zastojami pobudzalam laktacje metoda 7-5-3 ale nie widziałam rezultatów w postaci zwiększonej ilości mleka w butelce po odciągnięcie czy po wrażeniu małego po karmieniu wiec ta metoda średnio zadziałała. Zmęczona tym wszystkim teraz chciałabym głównie karmić piersią i dokarmiac mm ale zastanawiam się czy jeszcze jest szansa żeby z moich piersi spoplynela rzeka mleka?