14tyg, awantury przy karmieniu

IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.15, 19:13
Od tygodnia z kawalkiem,wlascowie od kiedy corka skonczyla 3mies. nasze karmienia to walka. Czasem jest tak,ze je i nagle sie odrywa z placzem (czasem po 5czasem po 10minutach),czasem jest tak,ze awantura jest juz przy probie przystawienia do piersi.Jesli uda mi sie ja uspokoic i przysypia to je spokojnie,spokojnie jest tez w nocy (choc dzis sie udarla).
Nie mam pojecia o co jej chodzi,wszystko jest jak zazwyczaj,nie jadlam nic innego,nie ma zadnych fizjologicznych powodow (typu ucho czy plesniawki). Zmiana pozycji nie pomaga (wczoraj ja wzielam z zaskoczenia na lezaco i oo 5min byl ryk).
Mleko mam,czasem az za szybko plynie ale wtedy sie przechylam w tyl,zreszta Mala sie nie krztusi raczej.
Karmimy na zadanie,choc jakby mniej zada ostatnio,ale co 3godz mniej wiecej ja przystawiam.
Nie ma butelek ani smoczka.
O co chodzi?co moge zrobic?co sie stalo?
Drze sie jakbym ja trula :(
Pomocy
    • Gość: Milia Re: 14tyg, awantury przy karmieniu IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.15, 19:18
      Dodam,ze przyrosty sa ok. Pozycja do karmienia tez raczej ok,bylysmy wczesniej konsultowane przez doradce
      • mad_die Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 09.04.15, 19:38
        Skończyła się faza pierś to moje życie i istnienie, mała weszła w fazę świat mnie tak ciekawi, że pal sześć jedzenie ;)
        Daj jej spokój. Jak chce jeść, niech je, jak nie, to nie. Zawoła :)
        • Gość: Milia Re: 14tyg, awantury przy karmieniu IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.15, 19:53
          No wlasnie czytalam troche analogicznych watkow,ale ona sie nie rozglada ani nic,po prostu je,je i nagle ryk.albo tak jak teraz,wlasnie ja karmie po kapieli do spania,mąz mi ja podal,jak tylko ja probowalam przystawic to ryk. Udalo mi sie ja na tyle spacyfikowac,ze sie przyssala i poki co je.
          Czasem tak ryczy jakbym jej krzywde robila (oczywiscie,jak sie rozhisteryzuje to ja nosze,bujam,cos pokazuje,a nie trzymam przy tej piersi) ale boje sie zeby jakiejs traumy nie miala czy cos...
          • nothing.at.all Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 09.04.15, 21:16
            Spokojnie. Nie będzie miała traumy. Ty musisz być spokojna a to taki etap i minie. Moja tez tak miała. Minęło i się karmimy juz bez problemów.
    • terefere134 Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 09.04.15, 22:56
      Moja tak miała. Potem przeszło. Potem wróciło. I przeszło. I tak w kółko. Czasem co któreś karmienie, czasem każde. Czasem jest zmęczona i wtedy tak ryczy, czasem puszcza baki i ryczy, czasem po prostu bo tak. Minie, nie przejmuj się.
    • mika_p Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 09.04.15, 23:43
      Karm wcześniej, nie czekaj na wyraxne oznaki. Jak dziewczyny wczesniej napisały - świat jest coraz bardziej interesujący, łatwo zabawić dziecko przy pierwszych oznakach głodu i zmęczenia, a potem awantura, bo człowiek jest już przemęczony.
    • Gość: Milia Re: 14tyg, awantury przy karmieniu IP: *.play-internet.pl 10.04.15, 18:17
      Dzieki za pocieszenie,ale nie wiem.. teraz jest moim zdaniem ewidentnie glodna,ale ukladana do karmienia natychmiast sie prezy i wyje. Probowalam pod gorke,chwycila i ssala ale na tyle niesookojnie,ze ona i ja bylysmy w mleku,potem na lezaco,ale niestety nie umiemy na lezaco. Nie potrafie nakarmic wlasnego dziecka
      • mad_die Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 10.04.15, 20:18
        Nie układaj jak do jedzenia, poszukaj innej pozycji. Może chodząc? Może w pionie?
        Próbuj :)
        • mruwa9 Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 10.04.15, 20:52
          albo na spiocha, przystawic, zanim dziecko na dobre sie rozbudzi, albo w pelnym zaciemnieniu..
          takie fazy sie zdarzaja i nie trzeba szukac w tym drugiego dna. Bo tak.
          Chyba, ze rozwija sie jakas infekcja (uszy, jama ustna, zeby ida, choc to wczesnie, ale nie niemozliwe).
          Minie.
          Teraz, autorko, spinasz sie stresujesz na sama mysl o karmieniu, spodziewajac sie najgorszego a to napiecie i stres nie sprzyjaja laktacji i udzielaja sie zarowno mamie, jak i dziecku.
          Sprobuj przerwac to bledne kolo, starajac sie odprezyc i rozluznic przed przystawieniem dziecka do piersi.
      • jak-kania-dzdzu Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 10.04.15, 22:19
        Gość portalu: Milia napisał(a):

        > Dzieki za pocieszenie,ale nie wiem.. teraz jest moim zdaniem ewidentnie glodna,
        > ale ukladana do karmienia natychmiast sie prezy i wyje.

        Może nie lubi tej pozycji, może ma fazę, że nie chce leżeć do karmienia. Spróbuj z nią chodzić. Ja na przykład syna karmiłam na chodząco cały 4 miesiąc jego życia, chodziłam po domu, bujałam, śpiewałam, a on jadł, taka faza, minęło. Owszem było upierdliwe, szczególnie jak chciałam gdzieś z nim wyjść, ale minęło jak wszystko u niemowląt :)
        • Gość: Milia Re: 14tyg, awantury przy karmieniu IP: *.play-internet.pl 10.04.15, 22:40
          Oby minelo jak najszybciej. Dzis wieczorem totalna histeria.
          Wybaczcie glupie pytanie,ale jak sie przystawia dziecko chodzac? Nie mowiac juz o pionie..
          • mika_p Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 10.04.15, 23:00
            Milia, ja się będę upierać przy swojej teorii, bo przerabiałam to z Pierworodnym: dobrze, dobrze i ryk nie do uspokojenia, w tym własnie wieku. U nas pomogło pilnowanie zegara - jak mi wychodziło, że zaraz dziecko będzie płakać, bo minął odpowiedni czas od drzemki i karmienia, to przystawiałam - zasysało modelowo, odpływalo i spało. Przemęczony i przegłodzony człowiek jest w takim stanie, że jak głod przestaje być dotkliwy, to do głosu dochodzi przemęczenie, które trzeba po prostu wypłakać, bo człowiek jest poza granicą, kiedy cokolwiek innego działa. Miewałam tak, osobiście, jako dorosła, że dochodziłam do ściany i dalej, a potem to już tylko mogłam płakać. Nie polecam. Więc spróbuj zapobiegać, to nietrudne, na pewno czujesz ten moment, że zaraz-już trza bedzie karmić, więc zamiast czekać na wyraźny sygnał od dziecka, po prostu wyprzedź je.
          • nothing.at.all Re: 14tyg, awantury przy karmieniu 11.04.15, 10:09
            Układa aż na ręką h jak do kolysania. Piers do buzi i chodzisz; ).
            Da się i trzeba kombinować jak dziecko w normalnej pozycji jest nie chce.
    • Gość: Jojo Re: 14tyg, awantury przy karmieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.15, 10:25
      Przerabiamy to właśnie z Mała. Też od momentu skończenia 3 miesiąca, jakby się jakaś klapka z dnia na dzień otwarła. Od 2 tygodni mamy "trudne dni". Pewnie przejdzie z czasem. A na razie kombinujemy. Początkowo karmiłam chodząc. Przez parę dni było okej. Potem już nie pasowało, więc kombinowaliśmy dalej. Jestem położną, więc wiem że kwestie laktacji i pozycji jak najbardziej prawidłowo. Widać Mała ma taką fanaberie i tyle :) Teraz płacz i prężenie są chyba efektem zmęczenia, bo pobujana usypia (bujanie trwa zwykle 30-60min, podczas których ziewa, guga, przymyka oczy, znów guga, uśmiecha się, memla piąstki, przymyka oczy - nazywamy to fazą "spałabym ale jest jeszcze tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia). Jak się prześpi to zaraz szuka cycka. I je wtedy normalnie. Jak zaczyna płakać to proponuję jej pierś. Ale tylko proponuję, nie to nie. Dorosły też się wkurza jak mu na chama wpycha się coś na co nie ma ochoty. Im bardziej chcę ją przymusić (bo np mam potrzebę wyjść z domu i chcę najedzoną zostawić z babcią) tym trudniej potem ją uspokoić. Cóż, trzeba się dostosować do jej potrzeb. :)
      Przede wszystkim trzeba się nie martwić na zapas i nie stresować. Ja sobie zawsze powtarzam "to chwilowe, chwila nie trwa wiecznie". Chociaż czasem trwa cholernie długo ;p Wszystkie fanaberie Małej biorę na żart, nie to nie, pobawimy się inaczej. Rośniesz, tyjesz jesteś wesoła - znaczy wszystko w porządku :)
      Powodzenia! :)
Pełna wersja