zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem?

11.04.15, 23:07
Dziś dopadło mnie zapalenie piersi. Chyba jakieś mniej typowe, bo bez zastojów. Pierś jest miękka, mleko płynie jak szalone, no ale od 3 dni boli, a dziś doszły gorączka, dreszcze, bóle mięśni i głowy. Jak tylko się zorientowałam, to łyknęłam ibuprom i gorączka chyba przeszła, bo czuję się ciut lepiej. Kapusty w domu nie mam, jutro wyślę męża do sklepu, ale nie wiem czy w niedzielę uda mu się kupić. Do lekarza w pn też nie dotrę, bo nie mam z kim zostawić dzidziola, no i wolałabym uniknąć antybiotyku, bo niedawno brałam na gardło. Myślicie, że sam ibuprom da radę? No i ewentualnie te okłady z kapuchy... W ogóle to przystawiać do tej piersi częściej czy normalnie? Ona i tak jest nadmleczna i boję się pogorszyć syruację podkręceniem laktacji.
    • malwina.okrzesik Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 11.04.15, 23:53
      karmić często z chorej piersi, okłady z kapusty bardzo wskazane, ibuprofen 3 razy dziennie też, dużo odpoczywać
      gdy gorączka będzie się utrzymywała dłużej niż 1-2 dni, zachęcam do kontaktu z lekarzem, antybiotyk może być wtedy konieczny
      • cricetus Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 12.04.15, 01:23
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety gorączka wróciła, więc dalej walczę ibupromem :(
        • mad_die Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 12.04.15, 12:42
          Ibuprom, karmienie, duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo odpoczynku (serio, odpoczynku, zapakuj się do łóżka i śpij!), zimne okłady z kapusty i będzie dobrze :)
          • cricetus Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 12.04.15, 19:53
            Uff, chyba ibuprom i kapusta pomogły, bo gorączka zeszła i już nie wraca. Pierś boli nadal, ale zauważyłam, że głównie miejsce, w które młodzian wali piąstką, jak się zirytuje przy karmieniu (czyli przy każdym mocniejszym wypływie). Niestety opcja odpoczynku nie wchodzi u mnie w grę, bo jaśnie panicz nie znosi życia statycznego - nawet karmienie odbywa się na nosząco. O leżeniu i spokojnym leniwym karmieniu mogę sobie tylko pomarzyć :( No ale chyba obejdzie się bez wyprawy do lekarza i wykuruję się sama.
            • amiralka Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 12.04.15, 22:47
              Och, moj egzemplarz taki byl... Polecam chuste kolkowa do karmienia na chodzonego.
              • cricetus Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 13.04.15, 01:31
                Niestety w chustach synek dostaje szału. On musi mieć luz, przewiew i nieograniczoną widoczność.
            • mad_die Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 12.04.15, 23:07
              Chodziło mi o odpoczynek poza karmieniem :) czyi młodzian do taty a Ty spac :)
              • cricetus Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 13.04.15, 01:39
                Tata ma do opieki drugi egzemplarz - niespełna 3-letni, bardzo mocno wymagający uwagi i pilnowania. U nas nie ma opcji, że 1 osoba zajmie się 2 dzieci dłużej niż pół godziny. Po tym czasie albo jedno albo drugie z jakiegoś powodu zaczyna wyć, no a potem, jak to zwykle bywa, wyją już oboje :)
                • mad_die Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 13.04.15, 09:24
                  Serio?
                  Proszę Cię...
                  Ty masz odpocząć, a tata da sobie radę, powinien na głowie stanąć. A jak nie, to niech wzywa posiłki - babcia czy siostra.
                  Uwierz, że da sobie radę :P
                  A Tobie odpoczynek się należy!
                  • cricetus Re: zapalenie piersi - wyleczę to samym ibupromem 13.04.15, 10:01
                    Mad_die, no serio serio. Ja sama tez nie daje rady z dwojka, mimo ze niby jako matka karmiaca mam lepsza mozliwosc uspokojenia mlodszego. Starsza corka przezywa permanentny bunt dwulatka/trzylatka, mlodszy za to kolejny skok rozwojowy, co w polaczeniu z zywiolowoscia i humorzastoscia obojga tworzy mieszanke wybuchowa. Na pomoc babc nie ma co liczyc, bo sa daleko/wiecznie w rozjazdach/zapracowane itp. Na szczescie dzis czuje sie juz zupelnie dobrze, wiec weekendowy brak odpoczynku mi nie zaszkodzil.
Pełna wersja