megulenka
13.04.15, 15:24
Witam! Proszę o poradę, moja córka ma 7 miesięcy i 3 tygodnie, jest karmiona piersią na żądanie, nie podajemy butelki, smoczka, nie ssie kciuka. Je średnio co 2-3h, w nocy 2-3 razy. Rozszerzamy dietę, je rano trochę kaszki z owocami ok. 50ml i potem obiadek ok. 15 (różne warzywa, mięsko, ryby) ale też bardzo mało, ok. 50ml, a czasami odmawia w ogóle. Do tej pory jej nie zmuszałam, ale dziś usłyszałam od pediatry, że za mało waży i żebym ograniczyła pierś, a zamiast tego podawała zupki i kaszki, żeby mała zjadła wreszcie coś konkretnego. Poczułam się strasznie, jakbym głodziła własne dziecko. Słyszałam o pediatrach co to takie porady dają, ale pierwszy raz się z takim spotkałam. Mała waży 6,2kg, od początku była na 3 centylu, teraz spadła trochę poniżej. Zaczęła raczkować, ząbkuje i jeszcze od tygodnia przeziębiona. Czy to może mieć wpływ? Pediatra kazała podawać kaszkę rano i wieczorem i mała ma zjadać cały słoiczek zupki. Mam nie podawać piersi dopóki nie zje zupki! Najlepiej mam wyjść z domu i tata ma nakarmić, a ja mam wrócić jak mała zje. Mam się przejmować? Dalej karmić jak karmiłam? Czy może rzeczywiście coś jest nie tak w naszym schemacie żywienia? Proszę o pomoc.