5 tyg. noworodek, proszę o radę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.15, 20:23
Hej, czytam to forum od miesiąca i chciałabym was prosić o radę. Przeczytałam kilka analogicznych wątków, ale mimo wszystko chciałabym się upewnić co do postępowania.

Urodziłam synka 11.03 - waga 3720.
W drugiej dobie waga - 3370.
W piątej dobie waga - 3620.
1.04 waga - 3900.
8.04 waga - 40000.
13.04 waga - 4140.

Pediatra mówi, że za mało i powinien przybrać kilogram w miesiąc. Że powinnam mu dać modyfikowane mleko. Na moją sugestię odnośnie podawania mu odciągniętego swojego mleka (co już robiłam od trzech dni), powiedziała, że na pewno "tyle nie uciągnę" i "potem dla małego już nic w piersi nie zostanie". No ludzie...

Jeśli nie przybierze wg "jej miar" w poniedziałek na kontroli, to nas wyśle do szpitala.

Czy ona przesadza? Co mam robić...? Dałam mu dziś 50 ml bebilonu po karmieniu cycem. Wypił i po trzech godzinach właśnie zwymiotował. Nie ulało mu się, tylko zwymiotował.

W użyciu mamy nakładkę na brodawkę, bo mały ma cofniętą brodę i nie mógł cycka złapać, ale wychodzimy z tego powoli, coraz częściej chwyta sam gołą pierś.

Błagam, poradźcie coś albo chociaż pocieszcie mnie, bo już wysiadam psychicznie. Robię wszystko co trzeba, karmię na żądanie, karmię w nocy. Młody dosyć mocno przysypia i dobudzić go nie można i myślę, że to po części jest przyczyną zbyt powolnego przybierania.


    • ona1983.10 Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę 13.04.15, 20:31
      Masz idiote, a nie pediatre. Minimum to 120 g na tydz porzez pierwsze trzy miesiace. Policz ile przybralo dziecko od najnizszej spadkowej.
    • mad_die Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę 13.04.15, 21:01
      Dziecię przybiera średnio 154g na tydzień - jest ok.
      Proponuję zmianę pediatry, koniecznie!

      A do tego:
      - zdejmij nakładki i naucz po prostu małego ssać pierś, jeśli czytasz to forum od miesiąca, to zapewne widziałaś tu już linki do strony nbci.ca a tam masz instrukcję JAK dostawiać do piersi i filmy jak ma dziecko ssać, jeśli maluch tak będzie ssał, to uwierz, naje się i wyssie swoje
      - nie dawaj smoczków i butelek, bo to pogłębia problem ze ssaniem i nie uczy ssać piersi...
      - dokarmianie nie jest potrzebne, albowiem ponieważ dziecię przybiera w normie
      - jeśli malec przysypia na piersi, to go rozbierz, miziaj, smeraj, drap (za uchem, pod brodą, po plecach, po stopach) podczas karmienia, dodatkowo zastosuj breast compression - to pomoże mleku płynąć szybciej, możesz gładzić pierś podczas ssania lub ją rozgrzać przed karmieniem (zeby mleko poleciało lepiej)
      - jak czesto teraz karmisz? moze warto karmić czesciej?

    • yumemi Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę 13.04.15, 21:28
      Co masz na mysli mowiac 'cofnieta brode? Bo kazdy noworodek ma taka miec - wlasnie po to zeby ssajac miec brode wcisnieta w piers a nosek delikatnie odstajacy. pod takim katem dziecko ssie jesli jest prawidlowo przystawione - bo tylko wtedy moze jezykiem podebrac piers i wziac do buzi odpowiednia czesc otoczki.
      Smoczki, butelki, oslonki - w odstawke, ucz dziecko ssac piers.
    • ela.dzi Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę 13.04.15, 21:42
      Karmić dalej na żądanie, najlepiej bez nakładki. Zmienić pediatrę dla własnego dobra. Ważyć max raz na tydzień a nawet rzadziej. Minimum 120 g na tydzień jest spełnione. Jedyne co powinno Cię zaniepokoić to zbyt duży spadek w 1 dobie, ale to już dawno za Wami i nie ma co tego roztrząsać.
      • Gość: pou_po Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę IP: *.play-internet.pl 13.04.15, 22:18
        Dziękuję, bardzo liczyłam, że mi pomożecie i się nie przeliczyłam :)
        Yumeni, uwierz mi, że w szpitalu cofniętą bródkę uważano za przeszkodę w prawidłowym ssaniu. Tak miałam wmawiane także przy starszaku, a to ten sam szpital i ten sam personel pozostał... :(
        Spadek wagi w pierwszej dobie był spowodowany tym, że po pierwszej nocy udanego przystawiania dziecko mi zabrano na szczepienie i potym naprawdę niemożliwym było go dobudzić na karminie. Rozwaliło nam to udane początki. Potem się okazało, że musi się naświetlać, więc nie mogłam go karmić tak jak chciałam, tylko z butelki, ale swoim mlekiem. Rada pediatry na oddziale - karmić szybko i sprawnie. Dobry żart przy noworodku... i musiałam wciskać mu butlę.
        Pediatrę zmienię. Cholera wie jakie normy przyjęła i nawet gdybym synka upasła przez ten tydzień ponad 200g to i tak nas wyśle do szpitala. A w szpitalu co robią z takimi dziećmi? Rozumiem, że wpychają mm?
        Będę walczyć, zlikwiduję te nakładki, już i tak jest lepiej. Dziękuję raz jeszcze za pomoc.
        • Gość: Yumemi Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.04.15, 00:34
          Porażka to co opisujesz.. Nikt nie miał prawa dziecka nigdzie zabierać! Szczepienie wykonuje sie przy matce, mozna przy tym karmic etc.
          Nie dziwne ze jak dziecko nie ssalo to i żółtaczka była za wysoka..
          Najważniejsze zeby teraz wszysko naprawic.
          Pisz co i jak.

          A przy naświetlaniach karmi sie tez normalnie piersia .. Niezły ten szpital.
    • Gość: niuniek3 Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.15, 23:25
      To Ty decydujesz czy pójdziesz do tego lekarza jeszcze. ..
      napisz ile razy czy jak często karmisz.
      • muumucca Re: 5 tyg. noworodek, proszę o radę 14.04.15, 09:33
        Też miałam taką pediatrę. W dodatku liczyć nie umiała, bo wyszło jej, że od czwartku do wtorku o tej samej porze minęło 6 dni i za nic nie dała sobie wytłumaczyć, że 5. Więc dzieliła przez 6 i wyszło jej za mało. Wiedziałam, że nie ma racji ale ziarno niepewności zasiała. Walnęła mi coś w stylu, że głodzę własne dziecko. I jak kolejny raz córka mi płakała, podałam jej mm. Dwa miesiące potem z tego wychodziłam, bo dziecko było nerwowe i ryczało o byle co.
        Pilnuj dobrego przystawiania, ja teraz widzę przy młodszej, że nawet jednorazowe podanie butelki bardzo może namieszać maluchowi w ssaniu. Licz zasikane pieluchy i wywal te nakładki. Będzie dobrze :-)
        A o tej pediatrze do dziś jak myślę to mnie szlag trafia. Acha, ona ważyła na dodatek w pampersie. Zgroza.
Pełna wersja