Gość: pau_po
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.04.15, 20:23
Hej, czytam to forum od miesiąca i chciałabym was prosić o radę. Przeczytałam kilka analogicznych wątków, ale mimo wszystko chciałabym się upewnić co do postępowania.
Urodziłam synka 11.03 - waga 3720.
W drugiej dobie waga - 3370.
W piątej dobie waga - 3620.
1.04 waga - 3900.
8.04 waga - 40000.
13.04 waga - 4140.
Pediatra mówi, że za mało i powinien przybrać kilogram w miesiąc. Że powinnam mu dać modyfikowane mleko. Na moją sugestię odnośnie podawania mu odciągniętego swojego mleka (co już robiłam od trzech dni), powiedziała, że na pewno "tyle nie uciągnę" i "potem dla małego już nic w piersi nie zostanie". No ludzie...
Jeśli nie przybierze wg "jej miar" w poniedziałek na kontroli, to nas wyśle do szpitala.
Czy ona przesadza? Co mam robić...? Dałam mu dziś 50 ml bebilonu po karmieniu cycem. Wypił i po trzech godzinach właśnie zwymiotował. Nie ulało mu się, tylko zwymiotował.
W użyciu mamy nakładkę na brodawkę, bo mały ma cofniętą brodę i nie mógł cycka złapać, ale wychodzimy z tego powoli, coraz częściej chwyta sam gołą pierś.
Błagam, poradźcie coś albo chociaż pocieszcie mnie, bo już wysiadam psychicznie. Robię wszystko co trzeba, karmię na żądanie, karmię w nocy. Młody dosyć mocno przysypia i dobudzić go nie można i myślę, że to po części jest przyczyną zbyt powolnego przybierania.