mamaewki
16.04.15, 10:58
Moja córka ma 2,5 miesiąca i proszę o radę, bo na ostatniej wizycie przy szczepieniu pediatra zasugerowała nam dokarmianie mm (30ml mm po każdym kp).Nie jestem przekonana do tego pomysłu, bo mam poczucie, że nasze problemy z wagą są chwilowe (infekcja u nas obu) i czuję, że jestem w stanie karmić tylko piersią.
Ale zaczynając od początku. Córka urodzona 3.02 z wagą 3700g (57cm), waga spadkowa 3400g 5.02., wyszłyśmy do domu 9.02. z wagą 3440g. Miałyśmy trochę problemów z karmieniem na początku z powodu podwyższonej bilirubiny, co powodowało, że córka była bardzo ospała, przy piersi od razu usypiała i ciężko było zmotywować ją do efektywnego ssania. Za radą położnej laktacyjnej po każdym karmieniu pokarm odciągałam i podawałam córce butelką po karmieniu z piersi.Poniżej podaję kolejne przyrosty:
13.02. - 3600g
22.02. - 3950g
5.03. - 4220g
13.03. - 4450g (tu dopiero żółtaczka nam "odpuściła", przestałam też powoli dokarmiać odciąniętym mlekiem)
27.03. - 4815g (tu zaczęła się moja infekcja, katar, gardło, która trwała prawie 2 tygodnie)
2.04. - 4830g, wzrost 62cm (u córki zaraz potem, czyli 4.04. pojawiło się też lekkie przeziębienie, katar, pokasływanie)
7.04. - 4900g
14.04. - 5060g
Dodam tylko, że córka ładnie ssie, karmię na żądanie, srednio co 2-3 godz, w nocy takze (moze z 1 przerwą 4-godzinną). Nie chcę zbyt pochopnie wprowadzić dokarmiania mm, bo wiem, że to może negatywnie wpłynąć na laktację, o którą i tak bardzo walczyłam (miałam cc, pokarm dopiero w 4tej dobie i problemy z usypiającym non-stop "ssakiem" ;) Pediatra argumentuje swoje sugestie tym, że dziecko jest duże i długie, widać, że szybko rośnie i może mojego pokarmu jej nie wystarcza. Według mnie skoro córka po karmieniu jest zadowolona, uśmiecha się, gaworzy, jest aktywna, nie płacze zbyt często, to raczej głodna nie jest.
Będę wdzięczna za radę czy dokarmiać czy też słuchać raczej swojego instynktu i dać szansę wyłącznemu kp.Tym bardziej, że jak widać po ostatnim ważeniu przyrosty znowu zaczęły rosnąc.