zielone kupki ehh

IP: *.netfala.pl 05.05.15, 13:47
Od dwóch tygodni mamy duże problemy z kupka. Moja córka za dwa dni skończy 14 miesięcy. Cały czas jest kp. Generalnie poza kp bardzo mało chce jeść. Czasami owoce, czasami jakieś warzywa, kaszkę wieczorem, ale są dni, ze tylko pierś. Ale kupki były już lepsze. Tzn raz dziennie i nie takie płynne. Od dwóch tygodni jest kupa po każdym posiłku i dodatkowo wodnista, jasnozielona. Idą jej ząbki, ale ząbkowanie trwa już od dawna, na pewno nie od dwóch tygodni. Dwa tygodnie temu miała kontakt z dziewczynką, która później miała rotawirusa. Ale oprócz kupek nie ma gorączki ani bólu brzuszka. W nocy śpi nawet lepiej niż wcześniej. Co się może dziać?
    • ela.dzi Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 14:01
      Obstawiałaby ząbkowanie. A może to jakaś wyjątkowo lekka odmiana rota wirusa ? Zawsze możesz spróbować podac probiotyk.
      • Gość: Anika Re: zielone kupki ehh IP: *.netfala.pl 05.05.15, 14:51
        A alergia na mleko? Wcześniej odstawiłam nabiał, ale ostatnio pozwalam sobie od czasu do czasu. Skórkę tez ma sucha.
        • mad_die Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 15:47
          Pewnie jakiś wirus połązozny z ząbkowaniem.
          Dawaj jej dużo mleka i wartościowych posiłków (czyli nie owocki i nie kaszki gotowe, tylko pełnoprawne obiady, warzywa, kasze itp)
          • nothing.at.all Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 17:14
            Mad-die ale jak dawać jak dziecko nie chce jeść?

            Do autorki to obstawiać abym jednak zęby. Może teraz intensywnie idą i tak reaguje organizm. Jeśli poza tym jest ok to chyba nie ma co się martwić. A probiotyk można podać.
            • mad_die Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 18:42
              Normalnie dawać, przy stole, na talerzu. Nie zapychać kaszkami i owocami "bo to zje".
              A mleka niech pije do oporu i żaden probiotyk nie bedzie potrzebny, bo w mleku jest ich wiecej.
              • Gość: Anika Re: zielone kupki ehh IP: *.netfala.pl 05.05.15, 19:44
                Moje dziecko zawsze (trzy razy dziennie) siedzi z nami przy stole. Niestety nasze jedzenie jest dla niej nie interesujace. A jezeli juz to tylko do zabawy - zeby zrzucic na podloge. Interesuje ja tylko piers mamy. Jezeli cos chce to kaszki z kubeczka. Byle by nie lyzeczka. Naprawde probujemy wszystkiego. Ma swoja lyzke, aby mogla probowac, Ale nic to nie daje. Potrafi wytrzymac 8 godzin az wroce i nic nie jesc. I jest przez ten czas w wysmienitym humorze. A zapomnialam. Jedyny pewniak to owocki wysysane z tubki.
                • mad_die Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 21:27
                  > Moje dziecko zawsze (trzy razy dziennie) siedzi z nami przy stole. Niestety nas
                  > ze jedzenie jest dla niej nie interesujace. A jezeli juz to tylko do zabawy - z
                  > eby zrzucic na podloge.
                  I dobrze, tak zaczyna się nauka jedzenia tego samego, co dorośli.
                  Jednym dzieciom zajmuje to więcej innym mniej czasu.
                  Nie wiem, ile Wy już się uczycie jeść przy stole i samodzielnie?

                  Interesuje ja tylko piers mamy. Jezeli cos chce to kasz
                  > ki z kubeczka. Byle by nie lyzeczka.
                  No jeśli to prawdziwa kasza, to spoko, niech ją zje na śniadanie czy kolację.

                  Naprawde probujemy wszystkiego. Ma swoja l
                  > yzke, aby mogla probowac, Ale nic to nie daje. Potrafi wytrzymac 8 godzin az wr
                  > oce i nic nie jesc. I jest przez ten czas w wysmienitym humorze. A zapomnialam.
                  > Jedyny pewniak to owocki wysysane z tubki.
                  I tak jest od dawna? że jak Ciebie nie ma to nie je nic?
                  • Gość: Anika Re: zielone kupki ehh IP: *.netfala.pl 06.05.15, 10:07
                    Razem jemy od kiedy samodzielnie siedzi czyli jakieś 6 miesięcy. Od tego czasu zawsze dostawała jedzonko na tackę albo mogła podbierać z naszych talerzy. Niestety nawet nasze talerze interesowały ją tylko, aby zrzucić na podłogę. Ja jestem w pracy od dwóch miesięcy i przez ten czas ona radośnie czeka na mamę. Po przyjściu pytam, czy tęskniła za mamą a ona radośnie odpowiada "mniam mniam". Chyba ze dostanie owoce z tubki, to chętnie. Inne rzeczy lądują przeważnie na podłodze. Kaszkę z kubeczka tez pije nieregularnie. I raczej wieczorem. Czasami wypije 150 ml, najczęściej 50 a czasami nic. Próbowaliśmy jej dawać jedzenie bezpośrednio po piersi, godzinę, dwie, trzy - nie ma znaczenia. Byliśmy u neurologopedy. Robiliśmy diagnozę integracji sensorycznej i wszystko ok. A dzisiaj tata bawił się z nią w samolot (pierwszy raz) i tak zjadła polowe jajka, druga polowe już sama, ale cały czas pokazując samolot w książeczce. Wiem, ze jedzenie to nie zabawa, ale podziałało.
                    • mad_die Re: zielone kupki ehh 06.05.15, 10:14
                      No to skoro wszystko jest ok, to radzę czekać.
                      DAlej proponować posiłki jak dotychczas i w końcu kiedyś załapie.
                      Tę kaszkę lepiej dawać z rana (ale nie bezpośrednio po kp), podobnie owoce i obiad. A po Twoim przyjsciu już niech sobie piersią nadrabia.
              • nothing.at.all Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 21:00
                Ja wiem ze normalnie ale jak mamy nie będzie te osiem godzin a ono w tym czasie nic nie zje to uważasz ze naprawdę nie podawać tegi co zje i lubi? Nawet jeśli to owoc?
                • ela.dzi Re: zielone kupki ehh 05.05.15, 21:44
                  Wszystko jest fajnie jak dziecko chce jeść i próbować różnorodnych smaków. Pamiętam jak musiałam naściągać na wszelki wypadek zamrażarke mleka jak miałam wyjechać na kilka dni. Dobrze, że miałam taką możliwość i że dodatkowo syn lubił owoce. Inaczej pewnie nigdzie bym się nie wybrała.

                  Nothing, a Ty wracasz już do pracy ?
                  • nothing.at.all Re: zielone kupki ehh 06.05.15, 09:14
                    Lada chwila dowiem się czy miejsce w zlobku jest. I jeśli jest to wracam.
                    • Gość: Anika Re: zielone kupki ehh IP: *.netfala.pl 06.05.15, 10:08
                      Razem jemy od kiedy samodzielnie siedzi czyli jakieś 6 miesięcy. Od tego czasu zawsze dostawała jedzonko na tackę albo mogła podbierać z naszych talerzy. Niestety nawet nasze talerze interesowały ją tylko, aby zrzucić na podłogę. Ja jestem w pracy od dwóch miesięcy i przez ten czas ona radośnie czeka na mamę. Po przyjściu pytam, czy tęskniła za mamą a ona radośnie odpowiada "mniam mniam". Chyba ze dostanie owoce z tubki, to chętnie. Inne rzeczy lądują przeważnie na podłodze. Kaszkę z kubeczka tez pije nieregularnie. I raczej wieczorem. Czasami wypije 150 ml, najczęściej 50 a czasami nic. Próbowaliśmy jej dawać jedzenie bezpośrednio po piersi, godzinę, dwie, trzy - nie ma znaczenia. Byliśmy u neurologopedy. Robiliśmy diagnozę integracji sensorycznej i wszystko ok. A dzisiaj tata bawił się z nią w samolot (pierwszy raz) i tak zjadła polowe jajka, druga polowe już sama, ale cały czas pokazując samolot w książeczce. Wiem, ze jedzenie to nie zabawa, ale podziałało. Wpisz swoją odpowiedź
    • malwina.okrzesik Re: zielone kupki ehh 08.05.15, 23:30
      konsystencja kupki może zależeć od mikroflory jelitowej, zmienia się w czasie infekcji, ząbkowania
      owoce w większych ilościach też powodują luźniejsze stolce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja