Laktator- jak rozbudzić laktacje :(

IP: *.play-internet.pl 06.05.15, 13:56

Moje maleństwo ma 5 tygodni, miałam cesarkę , od początku mało pokarmu, przystawiałam do piersi ale ona chyba z powodu małej ilości pokarmu przysypia przy piersi, zwyczajnie męczy się po 10-15i zasypia. Początki były bardzo trudne, herbatki, inne cuda ażeby rozkręcić laktacje. Spróbowałam laktatora, na początku nici, może kropelka, mała wyła po karmieniu ciągle że głodna, trzeba było dokarmiać MM. Po którymś razie udało mi się ściągnąć nieco mleka :))))) ale się cieszyłąm, 20-30ml, potem było coraz lepiej, tzn ciężko mi to stwierdzić na pewno gdyż aktualnie ściągam więcej bo około 80-120ml ale zajmuje mi to sporo czasu, muszę siedzieć z laktatorem około 1h na taką ilość pokarmu. Próbowałam tej metody 7-5-3 i u mnie kompletnie nie wypaliła, gdyż mam coś takiego że na początku prawie nie mam pokarmu, nic nie leci, jak posiedze i popompluje 5min to zaczyna się powoli rozkręcać. Aktualnie przystawiam co jakiś czas mała do piersi, ale ona nie jest zbyt aktywna, kocha leżeć przy cycku , niby je, ale aktywnie je króki okres czasu, np 5-10min i już jakby sobie odpoczywa/relaksuje się/albo śpi. Rozbudzania nie pomagały....
Teraz ściągam dziennie 2-3-4 razy mleko, w ilości całkowitej 250ml, czasem mniej, różnie to leci. Zostałabym już przy laktatorze (kupiłam elektryczny) ale mam ciągle tyle samo mleka :( czasem jeszcze mniej, leci mi to bardzo wolno :( Jak wczoraj przeczytałąm na forum że ktoś ściąga w ciągu 10min 120ml, to załamka, mi to ściąganie, przystawianie zajmuje sporo czasu a i tak takie mizerne efekty. Dobija mnie to , bo to leci naprawdę wolno... a do tego przez pierwsze 5min nie leci nic, a chciałabym rozkręcić laktacje i karmić wyłącznie albo głównie moim pokarmem.Widziałam na YT blogi jak to dziewczyny ściągają 1l mleka laktatorami .... i zamrażają na później ....

Czy ma ktoś może film , sama jestem ciekawa, jak to mleko powinno lecieć, jak to wygląda że w ciągu 10ml zbiera się aż 120ml :ooo

Jestem w kropce, masuje też piersi w czasie odciągania... czy jest sens iść do poradni laktacyjnej... ?? co jeszcze można zrobić???
    • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 14:02
      Najpierw powiedz co chcesz konkretnie:
      - karmić z piersi tylko
      czy
      - karmić swoim mlekiem odciąganym
      Bo takich wątków jak Twój na forum jest tysiące, wystarczy poczytać jakie są rady.
    • jak-kania-dzdzu Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 14:22
      Bo mleko się NIE PRODUKUJE od:
      - herbatek
      - bawarek
      - słodu jęczmiennego / piwa
      - diety
      - laktatora
      - magicznie samo z siebie
      TYLKO PODCZAS SSANIA, wtedy kiedy prawidłowo ssące dziecko ssie na żądanie, bez smoczków, dopajania i innego cudowanie.
      Poczytaj o laktacji, bo niestety ale masz słabą wiedzę na ten temat:
      pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/jak-i-gdzie-powstaje-mleko-kobiece
    • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 16:42
      kladziesz ciezar nie tam, gdzie trzeba :-)
      Zamiast koncentrowac sie na tym, zeby wiecej pokarmu odciagac laktatorem, moglabys sie skupic na reedukacji ssania, zeby mlodziez sama nauczyla sie obslugiwac bufet ;-)
      Wowczas odciagniety pokarm mozna uzywac do uzupelnienia ewentualnych niedoborow pokarmowych w okresie przejsciowym, ale najwazniejsze jest, zeby dziecko nauczylo sie ssac piers efektywnie.
      Po pierwsze- wywal smoczki i butelki. Jesli dokarmiac, to bezsmoczkowo. Po drugie- proponowac piers tak czesto, jak sie da, rowniez do uspokajania i usypiania. Duzo kontaktu skora do skory, najlepiej rozebrac sie do pasa (ty), dziecko w samej pieluszce i duzo przytulasow.
      Po trzecie- dla wielu z nas 250ml to bardziej niz imponujacy wynik. Sama wykarmilam trojke dzieci, a odciagalam zwykle nie wiecej , niz 20-30ml, kilka razy udalo sie dobic do 80 ml. I co? I nic :-)
    • mika_p Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 18:20
      Po pierwsze primo: jak dziecko przybiera na wadze, bo o tym nie piszesz.
      Po drugie primo: skoro martwisz się tym, ze dziecko po 5-10 minutach intensywnego ssania się relaksuje, to nie wiesz, ze to jest normalne zachowanie noworodka i małego niemowlęcia. Ssanie piersi to ciężka praca, i po kilku minutach aktywnego przychodzi czas na ssanie delikatne. Które:
      a) wciąz powoduje wypływ mleka, tylko wolniejszy (jak poobserwujesz, to zauważysz, ze co jakiś czas dziecko połyka)
      b) stymuluje laktację, tj. piersi uczą się produkowac więcej mleka w jednostce czasu,
      c) pozwala nabrać sił na kolejną chwilę aktywnego ssania, jak nie z własnej woli dziecka, to w reakcji na zachętę ze strony mamusi.

      Jak dziecko płacze po karmieniu, to trzeba się zastanowić, w czym rzecz. Bo:
      a) zabrałas piers w trakcie tego relaksacyjnego ssania / ssania przez sen, a dziecko wcale jeść nie skonczyło - nie zabiera się piersi dopóki dziecko ja trzyma w buzi, chyba że trwa to juz kilka kwadransów, a tobie się anatomia odgniotła albo musisz iśc do toalety - w pierwszym przypadku zmieniasz pierś, w drugim idziesz do łazienki i nic dziecku nie będzie przez 5 minut, trudno (choc jak ktoś jest w domu, to niech je poprzytula)
      b) znudziła mu się pozycja / jest bardziej głodne niż zazwyczaj - wtedy podajesz drugą pierś,
      c) jest zmęczone wrażeniami całego dnia (połowy dnia), zaspokoiło głód i jest zmęczone, a zasnąć z jakiegoś powodu nie może - wtedy albo próbujesz podac drugą pierś (bo ta jest dobra na prawie wszystko) albo próbujesz czegoś innego: oddania tatusiowi na ręce, przejażdżki samochodem, różnie, zalezy jakie dziecko.

      Jak po podaniu drugiej piersi dalej nie ma poprawy, to znów pierwsza. Byle nie zmieniać za często, 2-3 kwadranse to niezły czas, raczej 3 niż 2.

      Mleko produkuje się głównie podczas ssania, piersi najlepiej reagują na dziecko.
      • Gość: Emily . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 06.05.15, 19:18
        Dziękuję Wam. Boje się karmienia wyłącznie piersią, w szpitalu tego próbowałam, z najspokojniejszego dziecka po 3 dniach zrobiła się najgłośniejsza na całym oddziale, aż położne były zdziwione ile ona wyje, byłam nieźle przestraszona, dostawała jakiś spazmów , wyła, prężyła się w niebogłosy, cała czerwona nie dałam już rady i dałam jej pokarm, chyba podwójną czy potrójną dawkę ażeby ją uspokoić ... boje się już tylko temu zawierzyć, jak odciągnę pokarm to go widzę i wiem ile zje, i wiem że zje, bo przy piersi to zasypia, i widzę wyraźną różnicę jak ssie. Aktywnego ssania z reguły jest mało, zresztą nie wiem ile aktualnie w piersiach mam mleka i chce łagodniej dla niej przechodzić na coraz większe dawki mojego pokarmu i z tąd laktator. W sumie to 1-2 razy w tygodniu muszę wyjść na połowę dnia i wygodniejszy byłby dla mnie laktator, a jak jestem w domu i mam dodatkowy czas to chętnie przystawiam ją do piersi.

        Nie mam wagi więc nie wiem jak przybiera, była na mieszance-wtenczas ok 20% mojego, 80% sztucznego i jak była położna ze swoją waga to sprawdzała że dobrze. Teraz jest jakby lepiej, bo wiecej odciagam ale dlugo to trwa :(
        gdy dzis probowalam ja przystawic do piersi to szybko zasypia, mam wrazenie ze reaguje na piers podobnie jak na wozek, czyli super usypiacz, nawet jak czuje sie zle to zasypia...

        Druga sprawa... co mnie trapi, mam wrażenie że jak ktoś by mi pomógł, może kilka dni - ale ile, tak że mogłabym czasowo pozwolić sobie ażeby dziecko było przy piersi dużo dużo dłużej, ale ile? Kolezanka mi opowiadała że jej był głodny co 1h, szok :o
        Ale jej partner miał 2tygodnie urlopu i wszystkim się zajął, ja tak nie mam.

        Czy taka kobieta która rozbudza laktacje, np co 1-2 godziny karmi - ile takie karmienia trwają...? przypuśćmy 20-30min każde, to jak to pogodzić z normalnym życiem, jakimiś choć małymi zakupami, obiadem... śniadaniem, spaniem, wypraniem ubranek, umyciem się,
        Mimo pomocy ona przypłaciła to lekką depresją, nic jej się nie chciało, nic nie cieszyło, była wyczerpana.

        Mi czasem zanim mała z rana umyję, przebiorę, ściągnę pokarm, coś na szybko zjem,ponoszę, poprzytulam, wypije 3-4 szklanki herbaty to już jest południe, zaraz obiad, a ja bym chciała ściągać pokarm laktatorem.... w tym czasie.... ale godzin mi w ciągu doby nie starcza....a to tak długo trwa... mała w międzyczasie chce być na rękach... i nie śpi, ja nie mogę jednocześnie jej miec na rękach i ściągać pokarm........

        Często nie wiem jak to wszystko pogodzić :(
        Partner pracuje, coś trochę rano mi ją przypilnuje ażebym odciągnęła pokarm, ale potem pracuje i nie może ...
        • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 19:33
          Normalnie, z noworodkiem masz okres ochronny minium 6 tyg, a tak na serio to pierwsze 3 msce to jest jest czwarty trymestr ciąży - więc obowiązki na bok, pranie nie ucieknie, sprzątanie też nie, zakupy można zrobic przez net albo niech partner robi.
          Da się.
          Tylko trzeba wiedzieć, JAK działa laktacja, CZEGO potrzebuje noworodek. Gdy się tego nie wie, to się czlowiek gubi, załamuje i tak dalej.

          Na razie nie wiemy jak Twoje dziecko przybiera na wadze, nie wiemy ile razy dziennie odciągasz, ile przystawiasz do piersi, ile mała pije Twojego mleka a ile sztucznego. Bez tego nie ma jak doradzać.
          • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 19:35
            Aha i jeśłi dziecko ma 5tyg to SPOKOJNIE możesz nauczyć siebie i malucha karmienia z piersi tylko i wyłącznie.
            Ale musisz chcieć.
            I wiedzieć, że dasz radę.
            Bo karmienie siedzi w głowie ponad wszystko.
        • Gość: Yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 06.05.15, 19:47
          Jedyna pomoc jakiej potrzebujesz to aby partner zrobił wieczorem obiad zebys mogła sobie odgrzac, posprzatal w weekend i prasowanie zrobil. A Ty masz całe dnie na to zeby z dzieckiem odpoczywać i trzymać przy piersi - ksiazki, tv i lenistwo.
          Dziecko ma prawo wisieć na piersi i ssac co godzinę.
          Moj maz nie miał urlopu, miałam starsze dziecko oraz noworodka, po cc i tak wlasnie robiłam jak opisuje powyżej. Trzeba wrzucić na luz.
          A co do płaczu - to jedyny sposób na komunikacje u takiego malucha.
          Dziecko zabiera sie ze soba wszedzie - do sklepu, na kawę z kolezanka, bez problemu.
          I karmi sie poza domem tez.
        • mika_p Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 19:56
          > Aktywnego ssania z reguły jest mało
          Normalne, pisałam wyżej.

          > zresztą nie wiem ile aktualnie w piersiach mam mleka
          Normą jest mieć w piersiach mleka na łyk lub dwa: mleko ma się produkowac podczas ssania, a nie na zapas. Normą są miękkie piersi. Nabrzmiewające mlekiem to objaw nadprodukcji, wynikającej z niedostosowania piersi do potrzeb dziecka. Dla kilkudniowego dziecka mleko płynie kroplami. Dla kilkumiesięcznego kilkoma strumieniami naraz.

          > gdy dzis probowalam ja przystawic do piersi to szybko zasypia, mam wrazenie ze
          > reaguje na piers podobnie jak na wozek, czyli super usypiacz, nawet jak czuje
          > sie zle to zasypia...
          Po to jest pierś: żeby nakarmić, uspokoić, uśpić. I powtarzam jeszcze raz: dopóki dziecko trzyma pierś w buzi, to je. Takie maleństwo, kiedy naprawdę zasypia, to wypuszcza pierś. Bo ono potrzebuje tyle pokarmu i tyle snu, że robi to jednocześnie; dopiero z wiekiem uczy się najadać w kilka minut i mieć czas na poznawanie świata. Po I kwartale zycia najczęściej.

          > Kolezanka mi opowiadała że jej był głodny co 1h, szok
          Norma. Nie tylko w I kwartale, ale później też. Tyle że później to karmienie zajmuje 10 minut z godziny, a teraz 45 minut z godziny. Jeszcze później można dziecku dac cos innego do jedzenia, picia.

          > Czy taka kobieta która rozbudza laktacje, np co 1-2 godziny karmi - ile takie
          > karmienia trwają...? przypuśćmy 20-30min każde,
          30-45 lub dłużej. I nie "kobieta która rozbudza laktację", tylko prawie każda matka noworodka i małego niemowlęcia, karmiąca piersią.

          > to jak to pogodzić z normalnym życiem,
          A, to problem dzisiejszych czasów, niestety. Atomizacja społeczeństwa, te rzeczy. Jeszcze parędziesiat lat temu wokół położnicy były inne kobiety: teściowa, matka, siostry, rodzeństwo męża, starsze dzieci, miłe sąsiadki. Ktoś, kto się zajął, jak nie domem, to dzieckiem.

          > jakimiś choć małymi zakupami, obiadem... śniadaniem, spaniem, wypraniem
          > ubranek, umyciem się,

          Zakupy: z dzieckiem. Wiosna jest, można karmić na byle ławce.
          Obiad: niech partner się tym zajmie. Hint: mrożonki warzywne. Ty sobie tylko odgrzejesz gotowe.
          Spanie: z dzieckiem przy piersi. I nie licz na to, ze w najbliższym czasie pośpisz ciurkiem 8 godzin. Nigdy już nie będzie tak, jak przed dzieckiem.
          Pranie: partner.
          Umycie się: dziecko do wózka/fotelika i do łazienki, masz na nie oko. Ewentualnie niech się partner nim zajmie, jak jest w domu akurat.
          I niech się nie wykręca zmęczeniem po pracy, bo ty od 5 tygodni bez wolnych weekendów zajmujesz się odpowiedzialną pracą 24h/dobę (pomijając te 2 wyjscia tygodniowo), bez perspektywy na urlop czy choćby weekend na odpoczynek. Z przerywanym snem, co każda barbarzyńska kultura uznaje za świetną torturę dla jeńców, więźniów i innych wrogów. Do tego jestes po poważnej operacji i powinnas dużo odpoczywać. Utrzymujesz przy życiu, w zdrowiu i dobrej formie jego dziecko, waszą inwestycję na całe życie. Ma przejąć twoje obowiązki i już.

          > ja nie mogę jednocześnie jej miec na rękach i ściągać pokarm........
          Możesz, jeśli tylko karmisz na siedząco. Szklanka w rękę, jakas tetrówka pod pierś, drugą ręką odciągasz do szklanki. Szczegóły na forum, wiele razy o tym pisałam.

          > Partner pracuje, coś trochę rano mi ją przypilnuje
          Nie tobie przypilnuje, tylko sobie. To jest tez jego dziecko i ma obowiązki wobec was obu.
    • yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 19:02
      Moje maleństwo ma 5 tygodni, miałam cesarkę , od początku mało pokarmu, przysta
      > wiałam do piersi ale ona chyba z powodu małej ilości pokarmu przysypia przy pie
      > rsi, zwyczajnie męczy się po 10-15i zasypia. Początki były bardzo trudne, herba
      > tki, inne cuda ażeby rozkręcić laktacje. Spróbowałam laktatora, na początku nic
      > i, może kropelka, mała wyła po karmieniu ciągle że głodna, trzeba było dokarmia
      > ć MM.

      Nic z tego co opisujesz nie swiadczy o tym ze pokarmu bylo za malo. Jedynie jesli spadek wagi bylby ponizej 10% to oznaczaloby ze dziecko nie radzi sobie ze ssaniem. Poza tym brzmi jak typowa sytuacja noworodka ktory uczy sie ssac.

      Próbowałam tej metody 7
      > -5-3 i u mnie kompletnie nie wypaliła, gdyż mam coś takiego że na początku praw
      > ie nie mam pokarmu, nic nie leci, jak posiedze i popompluje 5min to zaczyna się
      > powoli rozkręcać.
      No bo nie tedy droga - po co w ogole ten laktator? skupiamy sie na nauce ssania u dziecka, nie na sztucznym pobudzaniu piersi.

      Aktualnie przystawiam co jakiś czas mała do piersi, ale ona
      > nie jest zbyt aktywna, kocha leżeć przy cycku , niby je, ale aktywnie je króki
      > okres czasu, np 5-10min i już jakby sobie odpoczywa/relaksuje się/albo śpi. Roz
      > budzania nie pomagały....
      No i niech sobie ssie i spi przy piersi, Ty wtedy odpoczywasz. Rozbieraj dziecko przy karmieniach do pieluszki. przewin kiedy przysypia i znow na piers. Laktator jest tutaj zbedny.]

      > Teraz ściągam dziennie 2-3-4 razy mleko, w ilości całkowitej 250ml, czasem mnie
      > j, różnie to leci. Zostałabym już przy laktatorze (kupiłam elektryczny) ale mam
      > ciągle tyle samo mleka :( czasem jeszcze mniej, leci mi to bardzo wolno :( Jak
      > wczoraj przeczytałąm na forum że ktoś ściąga w ciągu 10min 120ml, to załamka,
      > mi to ściąganie, przystawianie zajmuje sporo czasu a i tak takie mizerne efekty
      > . Dobija mnie to , bo to leci naprawdę wolno... a do tego przez pierwsze 5min n
      > ie leci nic, a chciałabym rozkręcić laktacje i karmić wyłącznie albo głównie mo
      > im pokarmem.
      Wiec odstaw laktator i skup sie na nauce ssania. Zero smoczkow, butelek - tylko piers. Jakie sa przyrosty wagowe bo to podstawa.

      Czy ma ktoś może film , sama jestem ciekawa, jak to mleko powinno lecieć, jak t
      > o wygląda że w ciągu 10ml zbiera się aż 120ml :ooo
      Nie ma znaczenia ile sie zbiera, 120ml to nadprodukcja nie norma. Dziecko wyssie duzo wiecej.
      • ofrelka Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 20:43
        Emilly, Kochana! Masz w domu maleńkie dziecko, od teraz wszystko się zmienia! Może Ci się to wydawać dziwne i nienormalne, ale powinno być właśnie tak, jak opisują dziewczyny - kładź się do łóżka z córeczką i obie odpoczywajcie. Mnie też na początku wydawało się, że połączę moje stare życie i dziecko (sport, zdalna praca, itp.), ale po pierwszym "nadaktywnym" okresie dałam spokój - i to było najlepsze, co mogłam zrobić. Synek potrzebował ssać dużo, nawet 5 godzin ciurkiem (np. gdy mieliśmy gości i był niespokojny). Początkowo krwawiły mi brodawki, ale robiłam to, co podpowiadał instynkt. Laktacja rozhulała mi się fantastycznie, malutki (ur. 3150, najniższa 2950) w dwa miesiące podwoił swoją wagę i dziś jest dużym, wspaniałym bobasem :)
        Do niedawna żądał mleka co godzinę (ale szybko się najadał), w nocy wytrzymywał dwie. Też z nim nie walczyłam i teraz (ma cztery miesiące) nagle zaczął spać w nocy po 5 godzin ciurkiem i jeść tylko kilka razy w ciągu dnia (ale już porządnie :)
        Uwierz - to wszystko normalne przy noworodku, bardzo szybko mija, a jeśli posłuchasz swojej córeczki i nie będziesz przesadnie stresować się jej płaczem (to niestety część tej zabawy), szybko zapomnisz o laktatorach, cudowaniu, liczeniu ml - będziesz cieszyć się macierzyństwem i wspaniale rosnącym maluchem.
        Nie bój się, kładź się z małą i odpoczywaj, pierś jak najczęściej, nawet jeśli córeczka przysypia! To nie tylko Twój obowiązek jako mamy, ale też Twoje prawo i zapewniam, że wkrótce największa przyjemność :) Powodzenia!!!
    • Gość: niuniek3 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.15, 20:56
      Ja powtórzę to co pisały przedmowczynie. Masz noworodka - nie pierzesz, nie gotujesz, nie sprzątasz - tyle ile musisz. Minimalnie. Albo dla relaksu gdy ktoś inny zajmuje się dzieckiem (mnie sprzątanie odpręża - ale jeśli ty wolisz leżeć w wannie wybierz wannę ) . 3 miesiące to nic w skali życia. To jedyny taki czas kiedy możesz te wszystkie obowiązki wokół odpuścic i zająć się nowym ludkiem. Karmisz i czytasz, oglądasz filmy albo śpisz. Zobacz masz chwilę rano kiedy jest mąż i zamiast odpocząć odciągasz. Jak dziecko śpi odciągasz. Zostaw to.
      Jeśli masz grypę to leżysz w łóżku - nie gotujesz i nie sprzątasz bo wiesz ze choroba minie i nadrobisz.
      Z noworodkiem jest tak samo - masz okres ochronny. Lezysz i karmisz. To minie.


      Depresja czy inne baby blues to nie kwestia kp.

      Dziecko ma prawo ssać 15min i spać. Moje nigdy nie jadły dłużej niż 10min. I tak bywało ze co pół godziny. Ale wiedziałam ze to normalne.

      • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 21:23
        15 minut?
        Moze tez kilka godzin. I w tym wieku jest to blizsze normie, niz 15 minut.
        Ze dlugo? To genialna okazja, zeby nadrobic zaleglosci czytelnicze i filmowe, wyspac sie, karmiac na lezaco na lozku, surfowac po necie, plotkowac z kolezankami przy kawie (one cie obsluguja, a ty jestes Krolowa Matka)
        (to do autorki)
        • ona1983.10 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 21:26
          To sie dopiero docenia i rozumie po latach ;)
          • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 21:32
            ano :-)
            gdy dziecko zaczyna sie przemieszczac i trzeba miec oczy dookola glowy, albo gdy zaczyna pyskowac, z sentymentem wspomina sie czasy, gdy wystarczylo zatkac mala paszcze sutkiem i oddac sie zajeciom wlasnym.
    • agniecha.rych Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 06.05.15, 21:37
      Nasz rekord to 12h...z małymi przerwami na siku i zmiane cycka :) bo posiłki dostawałam pod nos...:)
      • Gość: Emily . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 12.05.15, 21:52
        Nie wiem co Wam napisać, może stres tak wpływa, mi się już czasem wydaje że popadam w depresje, tylko płakać mi się chce, zwlaszcza ze nikt mnie nie rozumie, wy mówicie azeby nie dokarmiać itp, a w domu parner twierdzi ze wymyslam, ze mala ma sie dobrze a ze dokarmiam to normalne, ze wszyscy tak robia, inne kobirty rowniez mialy niemoleta i musialy sobie radzic z domem itp.... musimy raz , dwa wyjechac na pol dnia to mi tesciowa dokarmia mała mm, nie wiem czy slusznie ale wydaje mi sie ze to zaburza mi moja laktacje. partner jak wyjde na chwile gdzies to rowniez popada w panike jak mala wrzeszczy i daje mm, nie wiem czy takie rzeczy bardzo zaburzaja? co wy robiliscie jeslli nie moglyscie wziasc dziecka na np pół dnia? (skoro ktos pisał ze sciagal max 30ml?? mimo karmienia p)

        ja sie zastanawiam, czy radykalnie mam przejsc na kp, czy moge tak sobie nieco dokarmiac mm? mi sie wydaje ze ja mam wolny wyplyw mleka, bo jak nacisne to nic nie leci, albo mikro kropelki sie pojawiają, ale nawet nie chca spłynac. Jak ja słysze o jakiś nawałach pokarmu, albo o wkładkach, mam nawet komplet, i slysze ze te osoby skarza sie na problemy bo maja za duzo pokarmu, to mi tylko wyc sie chce.

        Ja tak wcześniej marzyłam sobie że będę w końcu mogła całymi dniami ;) wylegiwać się na łóżku, przy piersi maleństwo a to kompletnie inaczej w moim wypadku wygląda :( Bardzo ciężko mi ją przystawić tak jak to kobiety robią , położyc na ramieniu , tak nie potrafię, mam bardzo obfity biust, teraz to pewnie K, muszę trzymać piers cały czas, podtrzymywać maleństwu, potrafię ja przyłożyć tylko na poduszkach, najlepiej kilku, cała eskapada ażeby je ułożyć, jestem dosyć napięta, jak karmię chwilę to ok, ale kilka godzin to ciągle napreżenie wpływa ze bolą mnie ciągle plecy, marzy mi się karmienie na leżąco ale piers w tej pozyci ma inny kształt i mała nie może chwycić prawidłowo, tylko sutek głowie ssa.
        • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 12.05.15, 22:28
          jak dziecko przybiera na wadze, bo o tym nie piszesz.- nie mam tak dokładnej wagi w domu , tzn do ważenia noworodków, dziecko przybiera prawidłowo na wadze, urodz 3450, ostatnia wizyta położnej 4200, ale wtenczas dostawała zdecydowanie więcej MM. Teraz próbuje dawać więcej piersi.

          Próbuje przejść na pierś, mam wrażenie że ciagle mała ją opróżnia do pusta, bo na początku po odłączeniu przy nacisnięciu pojawia się jedna - dwie ktople, a potem już nie mogę nic wycisnąć.
          • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 12.05.15, 23:18
            i nic nie musi sie dac wycisnac. Tak sie nie sprawdza ilosci pokarmu. Jedyny wyznacznik najadania sie to przybory wagi.
            U ciebie problem nie lezy w karmieniu piersia , tylko w tym, ze twoj chlop to palant.
          • ela.dzi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 07:36
            Emily, zrozum jedną rzecz.

            Żadne Twoje subiektywne odczucia co do piersi, wypływu mleka, czy reakcji dziecka się nie liczą. Piersi nie da się NIGDY opróżnić do końca. Jest prawidłowe ssaniem, jest mleko - to naprawdę prosta zależność. Liczą się tylko i wyłącznie przyrosty, siku i kupa. Jaka jest waga spadkowa ? Przybiera minimum 120 g na tydzień ? Ma 6 tygodni czyli przybrała ponad 120 g (zawsze trzeba liczyć od spadkowej). Dziękuję, żadne mm nie jest potrzebne (chyba, że naprawdę musisz wyjść sama, a nic nie ściągasz, ale tu mówimy o wyjątku nie regule).

            Odstaw mm, daj jej ten czas, niech ssie do woli. Będzie ciepło, będziesz mogła wyjść z dzieckiem wszędzie i nakarmić. Nie trzeba go zostawiać. Ale daj jej nieograniczony dostęp do piersi i nie słuchaj durnot męża i teściowej. Jesteś na bezludnej wyspie. Nie ma mm, Twoja córka ma tylko Ciebie. Jak kiedyś kobiety karmiły jak nie było mm ? Nie zastanawiało Cię to ? Ludzkość by już dawno wyginęła, gdyby tyle kobiet co teraz karmiło piersią (nikły procent). Zaufaj sobie i własnemu dziecku. A jak już zdarzy się sytuacja, że podasz mm, to podawaj w kubku, strzykawce itp. I tak, to zaburza laktację, bo wypada karmienie, nie ma ssania, to i mniej będzie mleka. Ja Cię rozumiem, że ciężko karmi się malutkiego niemowlaka, bo też na początku bez poduszki się nie ruszałam, ale lada chwila urośnie i będzie wygodniej. Ja polecam pozycję kołyskową czyli otaczasz dziecko ramieniem, a jego pupa jest w podołku, czyli siedzi między Twoimi nogami. Z czasem jak nabierzecie wprawy, to i na leżąco uda się karmić. Tutaj też polecam objęcie dziecka ramieniem. Ale córcia musi aktywnie i dobrze ssać, a tego nie osiągnie się podając mm i butelkę. Będzie aktywnie ssała, to i przyrosty będą większe.
            • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 08:19
              to sie nie uda, jesli facet jest bucem i nie wspiera swojej partnerki.
              Sa na to nawet badania, ze wspracie partnera moze miec decydujace znaczenie dla udanej laktacji.
              A tu tego wsparcia nie ma. Jest poganianie batem i kopanie lezacego.
              Ustawilabym chlopa do pionu, bo noz mi sie w kieszeni otwiera..
              • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 09:07
                Dokładnie.
                Teściowa i mąż po prsotu sabotują Twoje kp.
                Bardzo to przykre :(
                Nie wiem, Ty nie masz nic do powiedzenia w tym domu? Nie możesz tupnąć nogą? Wywalić butelek i smoczków? Wysypać proszku mlecznego do kibla? A dziecko brać wszędzie ze sobą, bo - niestety - ale na palcach jednej ręki można policzyć miejsca, gdzie dziecka fizycznie wziąć nie możesz (na przykład na operację swoją, choć i tutaj, mając wsparcie i poparcie rodziny DA się karmić wyłącznie piersią).
                • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 09:41
                  tk sie da tupnac i konsekwentnie karmic tylko wtedy, gdy rodzina wykazuje zrozumienie dla FIZJOLOGII dziecka i laktacji, oraz wspiera mloda mame , chociazby odciazajac na innych polach (prace domowe, zajecie sie dzieckiem miedzy karmieniami, bo kazdy potrzebuje czasem ). , bez sabotowania karmienia jako takiego. Ale tu sa oczekiwania, ze autorka ma byc w peln wydolna matka, zona, kochanka, sprzataczka, kucharka, bez taryf ulgowych, a recepta na wszystkie probemy jest flacha z mieszanka.
                  To nei jest sprzyjajacy klimat dla udanego karmienia.
                  • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 09:52
                    To nie jest sprzyjający klimat dla nikogo, czy ktoś karmi czy nie karmi - bo brak w nim zrozumienia, empatii.
                    Dlatego uważam, ze tym bardziej autorka powinna postawić już teraz wyraźne granice, na co się godzi na co nie, bo za chwilę zniknie i będzie nikim w tym dziwnym układzie sił....
    • anagat1 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 13:44
      Moj przyklad - pierwszy syn... niestety odciagalam i podawalam butelka. Nie udalo mi sie odciagnac wiecej niz 150 ml na raz (na ogol 120 ml x 8) ale to wtedy gdy juz nie przystawialam do piersi. A teraz z drugim karmie juz 4 miesiac. Maly NIGDY nie dostal innego mleka niz moje, odciagnac nic nie umiem, a wkladek laktacyjnych nigdy nie uzywalam - bo mleko mi samo nie wyplywa. Dziecko to najlepszy ssak na swiecie, zaden laktator sie z nim nie rowna. aaa dodam ze piersi mam calkowicie miekkie. Nie wkop sie w odciaganie, na dluzsza mete to masakra, strata czasu i brak kontaktu z dzieckiem. Trzymaj sie przy karmieniu piersia. SLuchaj dziewczyn, a wychodzac staraj sie brac dziecko ze soba.
      • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 13.05.15, 16:01
        ja wykarmilam w zasadzie bezproblemowo trojke dzieci, nigdy nie mialam nawalu mlecznego, a odciagac udawalo mi sie zawrotne 20-30ml.. laktatorem jeszcze mniej, caly urobek zostawal na sciankach urzadzenia...
        Kilka razy, po calym dniu w pracy (dniu niekarmienia) udalo mi sie odciagnac ok. 80-90 ml.
        Dzieci rosly jak na drozdzach.
        • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 14.05.15, 19:33
          Dziękuję Wam za odpowiedź.

          Zastanawiam się czy ja jakieś okresowej depresji nie mam, czasem wieczorem, albo jak mała ciągle wisi na cycku, słabo ciągnie bo śpi, tak się przejmuję strasznie spada mi nastrój, tylko chce mi się wyć, jest to przeważnie po poludniu-wieczorem, wydaje mi się że to moja wina, że coś ze mną nie tak,... skoro nastrój, stres ma wpływ na wypływ pokarmu, może wieczorami to przyblokowuje moją laktacje?

          Co do męża, to mi pomaga, ja bym potrzebowała dużo więcej, najchętniej to chciałabym ażeby ktoś zajął się mną tak całodobowo jak ja mała... eh... tak abym mogła tylko spać, jeść , karmić małą, przytulać. Pomaga mi ale mi to karmienie pochładnia czasami tak olbrzymią ilość czasu.... nie pamiętam kiedy jakiś film oglądałam ... żal mi czasu wieczorem, wolę iść spać itak w kółko, pewnie to znacie, nie mam żalu o to że czasem brak mi czasu na cokolwiek , tylko chciałabym być pewna iż mała je prawidłowo, bo to mi nerwy strasznie psuje.
          Czy stres może bardzo zablokować wypływ mleka - sprawdzałyście to ?

          Od 3-4 dni mała jest bardzo często przy cycku, czasem jest po 6h, z mikro przerwami, czasem co 2-3,4 a w nocy nie wiem czemu to ja ją zawsze muszę budzić, ona jest często bardzo spiąca, co ją obudzę to coś possie i zasypia, 5-15 min i śpi, może raz-dwa dziennie jest okres że dłużej nie śpi, tak to przy dostawieniu do piersi chwile possie i już oczka się zamykają. Takiej aktywniejszej aktywności, ssania jest stosunkowo krótko, może max 10min, i nie zawsze.
          Co mnie marwtić zaczęło, ona jest bardzo dla mnie cierpliwa, ja mimo że ją dokarmiałam od początku butelką to kocha pierś , to jej ulubione miejsce do wszystkiego, nie odrzuca jej , jak czasami czytałam po MM, zawsze ją chce, mimo tego że z butelki łatwo je to przeważnie zawsze jak się jej da butelkę to taka minę zrobi jakby to było obrzydliwe, no chyba że jest bardzo głodna to wtedy łapczywie je., nie płacze zbyt często , jak ma piers to jest zadowolona i szybko usypia - próbuje ją oczywiście budzić ale to naprawdę z mizernym skutkiem, nie wiem czy ona przypadkiem jakieś anemi nie ma, ostatnio daje jej sporo więcej piersi kosztem MM, wczoraj prawie cały dzień spała, ciężko było ją obudzić, w nocy spała jak zawsze, czyli ja muszę ją budzić (budzę raz w nocy , po 5-6h) ledwo wstaje, zaraz usypia.

          Co mnie martwi to pieluchy, zauważyłam iż są wyraźniej suchsze, jest to jakby połowa ilości mokrości co była wcześniej, kupki robi co 2-3dni, MM zmniejszyłam o ok 25% na koszt piersi, ale mało pieluch teraz moczy, ale tak jest cały czas, ma bardzo wodniste jak zrobi z małymi drobinkami stałego.

          Chcę kupić wagę bo się zaczynam niepokoić.. wczoraj mimo iż jadła pewnie 60min z piersi wieczorem nonstop dałam jej butle i wciągnęła 90ml, więc jakby mało się najadła.
          • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 14.05.15, 19:47
            Mąż wypytywał w pracy i większość osób dokarmiała lub karmiła MM, on uważa iż skoro dziecko jest wesołe, radosne, zdrowe a ja mam niewystarczająco pokarmu to można dokarmiać, że nie ma w tym nic złego,najważniejsze iż daje swoje mleko, bo to przeciwciała. Mam dawać jak najdłuzej swoje, a to że dokarmiam to nie ma znaczenia.
            Mała może będzie niedojadać, a on woli dać MM, niż ryzykować iż mała pójdzie spać głodna, że nie doje, będzie zestresowana bo głodna, a ona jest dość spokojna, i nie wrzeszczy z powodu jak jest trochę głodna (sądzę to po suchszych pieluszkach, mimo tego nie jest bardziej kapryśna nie ryczy itp)
            Może on ma rację? Może powinnam karmić ile wyjdzie piersią, a resztę dawać MM? Chodzi mi o jej zdrowie, podobno tyle osób tak robi...

            Ja bym wolała tylko piersią, obawiam się dokarmiać, czy może to będzie skutkować iż będę miała coraz mniej pokarmu?

            • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 14.05.15, 22:30
              Emily, wybacz.
              Nie czytasz co tu się pisze.
              Rób jak uważasz, mi już ręce opadły.
            • mruwa9 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 15.05.15, 00:55
              Emilly, poczytaj sobie:'forum.gazeta.pl/forum/w,570,157598285,157618105,Re_Moje_cialo_podarowalo_ml.html
              chocby w kwestii oszczednosci finansowych.
              Oczywiscie, ze karmic sztucznie to nie zbrodnia, dziecka nie zabije. Ale jesli wkroczycie na te droge, bedziecie musieli co miesiac przeznaczyc kilkaset zlotych na samo zywienie dziecka, a przez co najmniej rok-poltora nie bedzie mozliwosci, zeby tych kosztow uniknac.
              Szkoda, ze nie rozumiesz tego, co ci probujemy wytlumaczyc na temat mechanizmu laktacji i fizjologii niemowlaka.
            • yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 15.05.15, 10:17
              Maz powinien sie w temacie laktacji doksztalcic - czy sam po kolacji je kotleta jeszcze, bo a nuz bedzie glodny?
              Czemu nie ufa ze Twoj organizm wykarmi dziecko? W ciazy wykarmil z malej komorki, teraz to tylko kontynuacja. Obawiam sie ze brak wiedzy u meza oraz brak zaufania do tego ze wykarmisz dziecko, w ogole Ci nie pomagaja...
              Maz bardziej wierzy fabryce produkujacej sztuczne mieszanki niz temu ze matka wykarmi dziecko - pytanie dlaczego?
              Czemu nie mozesz ogladac filmow kiedy karmisz w dzien? Co poza karmieniem musisz robic - i okazyjnym wyjsciem na spacer i przewinieciem? Wszystko inne moze zrobic maz.
              • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 22.05.15, 18:16
                Jest coraz lepiej, z początkowo dokarmiania pół na pół, albo więcej MM, teraz jest coraz lepiej, czasem 30ml, 60, do max 150 jeśli nie ma mnie w domu przy wyjeżdzie.


                Odciągam również pokarm jak dam radę czasowo, bo ostatnio mała bardzo mało śpi w ciągu dnia, muszę się nią zajmować, itp często sobie ciumcia przy piersi. Ma już 2 miesiące a ilość czasu jaki lubi spędzać przy piersi jakoś nie maleje, ja przynajmniej nie zauważam ...

                Dzisiaj miałam stres test, gdyż wybrałam się na dłuższy spacer i mała obudziła się w parku i chciała jeść, pierwszy raz próbowałam ją przystawić bez poduszek itp, i niestety poległam :( Musiałam dać MM, trochę tylko ażeby uspokoić.
                Po prostu nie wiem jak ją przystawić poza domem :( Mam bardzo duże piersi, ciężkie, trzymać ją potrafię ale na ramieniu gdy leży, bardzo ciężko jej chwycić brodawkę, po chwili ją wypuszcza, albo wypada jej, pewnie z powodu ciężkości.

                Bardzo często boli mnie krzyż i próbuje karmić na leżąco, niestety nie mam kompletnie pojęcia czy mała dobrze łapie pierś, wiem że płycej bo widzę, ale czy wystarczająco ? Jak to sprawdzic? Czytam czytam i nie kumam, tego określenia: "wraz z otoczką". Jak ktoś ma wielką otoczkę ?? Na leżąco moja pierś pod wpływem ciężaru zmienia się, jest bardziej twarda, mi w tej pozycji w końcu było by wygodnie , marzę choć o jednej wygodnej pozycji, ale wydaje mi się ze łapie płytko i pewnie przez to mniej pokarmu wypłynie, czy są gdzieś dokłądne zdjęcia czy inaczej pokazane ile tej otoczki wystarczy?

                Dziwi mnie częsta reakcja przy dawaniu odciągniętego pokarmu lub MM, otóż zaraz ją przeczyszcza, nie ma rozwolnienia ale od razu wodnista kupka.
                • mad_die Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 22.05.15, 19:54
                  Słuchaj, ona nie łapie dobrze, nie z powodu Twoich dużych piersi tylko dlatego, ze nie umie. A nie umie, bo jej ciągle mieszasz w głowie butelką.
                  Fajnie, że już małe ilości dajesz butelką, a to równie dobrze oznacza, że dajesz jej butelkę niepotrzebnie.
                  Przejrzyj sobie forum wpisując w wyszukiwarkę "when latching" - powinny wyskoczyć linki i obrazki, na których dokładnie widać, jak prawidłowo dostawić malucha do piersi. Zasada jest jedna - dziecko do piersi i sutek kieruj na górne podniebienie. Wtedy masz pewność, ze mała złapie dobrze.
                  https://nbci.ca/images/stories/whenlatching1.jpg
                  • panizalewska Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 23.05.15, 11:01
                    Ja mam duże, lejące się piersi, zwisłouchy typ ;) Otoczki wielkie, takie na pół piersi. Więc kumam jakie masz problemy z przystawianiem. Ale właściwie to takie piersi są super do karmienia! :) Bo skóra na otoczce jest dużo bardziej elastyczna, ad reszty piersi. Bardzo pomaga chwyt kanapkowy. Ćwiczenie na leżąco karmienia też. Weź sobie zrób wałek z kołdry / koca / narzuty, czy jak masz wałek to super. Dziecko na boczek, wałek za jego plecy i już masz jedną rękę wolną. Kładziesz się jak najbliżej, można trochę pod skosem (tj Twoje nogi bliżej dziecka, góra tułowia dalej. Przy dużych piersiach opcja "brzuch do brzucha" jest niewykonalna, bo się dziecko piersią udusi, trzeba się trochę odgiąć) dziecko musi być sporo wyżej, nad piersią, tak pod Twoją pachą. Ręką od spodu, od łóżka się podpierasz, podtrzymujesz wałek z dzieckiem, żeby Ci nie odjeżdżał, ręką wolną spłaszczasz pierś chwytem kanapkowym i celujesz sutkiem w podniebienie. Ja się przystawiam do dziecka, a nie dziecko do mnie i też jest git. Trzeba kombinować, żeby było Ci wygodnie i dzieć się najadał. Bo czasami "zgodnie ze sztuką" nie wystarcza, nie działa i żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże.

                    Jeśli Ciebie nie boli przy przystawianiu, to znaczy, że dziecko złapało otoczkę, a nie samą brodawkę. Oczywiście nie musi łapać CAŁEJ otoczki - w naszym przypadku to po prostu niewykonalne. Mój mąż z normalnej wielkości dorosłą paszczą, za przeproszeniem, nie dałby rady, a co dopiero mały niemowlak ;)

                    Na dworze dostawiałam zawsze klasycznie, tak samo spłaszczając pierś. Kciuk na górze, reszta palców na dole.
                    Ćwicz, wywal butlę. Będzie dobrze :)
                    • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 25.05.15, 15:12
                      Jest coraz lepiej, to fakt :)

                      Znam tę teorię, dziękuję za opisy. Ale jak u mnie teraz wygląda praktyka? Otóż po nocy gdy mam takie pełne piersi bardzo łatwo małą mi przystawić , tzn wydaje mi się łątwo, bo ona po krótkim czasie je aktywnie, słychać przełykanie , podniebienie jej aktywnie pracuje, na chwilę ale zawsze, w czasie jedzenia również otwiera bardzo żuchwę. Gorzej jest później jak wyraźnie czuję iż moje piersi są miekkie, wtenczas bardzo ciężko mi ją przystawić, nawet jak mam wrażenie złapie więcej piersi na początku, to potem mam wrażenie że spłyca, ogólnie jej górne podniebienie jest wyżej a dolne chyba tuż przy sutku, inaczej to wygląda niż gdy łapie pełną pierś Nie czuję raczej bólu, ale ona wtedy tak mało aktywnie ssie, może wtenczas chcieć być ciągle i często przy piersi, zasypia, nie słyszę tak przełykania jak przy pełnych piersiach. Nie wiem czy ona wtedy wyciaga cokolwiek? Czy jeśli źle złapie to zawsze muszę czuć ból? Jeśli źle łapie czy to znaczy ze wtenczas jej mleko nie leci? albo tylko z pierwszej fazy naokoło sutka?

                      Nie wiem czy na siłę ją odklejać i próbwac znowu przystawić, czasem tak robię ale nie wiedzę jakiejś zbytniej poprawy... często już uśnie i ciężko ją wybudzić

                      dziękuje i spiesze do niej bo woła ;)
                      • Gość: Yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 25.05.15, 15:49
                        Takie aktywne ssanie przy przepełnionych piersiach - to głownie niskotluszczowy pokarm pierwszej fazy.
                        To co opisujesz przy miękkich 'pustych' piersiach, to bardziej leniwe, trudne ssanie - to wlasnie tłusty pokarm i wlasnie wtedy piersi zwiększają produkcje - wiec bardzo dobrze. Wlasnie tak wyglada ssanie najtłustszego pokarmu - leniwie i z przerwami.
                        Nie zakłócaj tego butelkami i smoczkami czy dokarmianiem.
                        Jesli dziecko sie wtedy denerwuje - ponos chwile i znow przystaw.
                        • Gość: emily... Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 25.05.15, 16:07
                          "Jesli dziecko sie wtedy denerwuje - ponos chwile i znow przystaw" Ona częściej zasypia , więc o denerwowaniu nie ma mowy.

                          Kiedy powinno się dziecko przystawić do drugiej piersi? Mam z tym dylemat gdyż ona przed zaśnieciem rzadko sama puszcza pierś. W sumie większość razy pije na raz tylko z 1 piersi, kolejny raz przystawiam ją do drugiej. Jeśli przed zasnięciem puści, to zaraz przestawiam do drugiej.
                      • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 25.05.15, 16:00
                        Jeszcze jedno - uczucie mrowienia. Gdy odciągnę laktatorem ok 100ml to potem odczuwam takie mrowienie w całych piersi, niestety nie mam tego uczucia jak mała ssie, nawet długo, czuję coś podobnego ale jakby namiastkę tego ... :(
                        (Tyle odciągam raczej tylko w nocnych porach, albo wczesno porannych jak moje piersi odpoczną )
                        • Gość: Emilly . Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.play-internet.pl 25.05.15, 19:13
                          waga zakupiona. Jak to się sprawdza? Jest jakiś kalkulator , coś łatwego gdzie mogę wpisać i wyliczy mi czy prawidłowo przybiera?
                          27marzec ur: 3540
                          31 marzec najnizsza masa:3340
                          3.04 -34702
                          22.04- 4200

                          dzisiaj: 5150

                          • Gość: Yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 25.05.15, 20:15
                            Kilogram w miesiac to bardzo dobry przyrost.
                            Pytanie po co odciagasz laktatorem? W celu robienia zapasów?
                            Co do ważenia - nie częściej niż raz na 1-2 tyg.
                        • Gość: Yumemi Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 25.05.15, 20:13
                          Nie ma znaczenia czy jest mrowienie czy nie. Bywa ze czasem jest a czasem nie ma a z czasem moze w ogole nie byc.

                          Piers zmieniamy kiedy czujesz ze jest wyraźnie lżejsza i po paru dodatkowych próbach na te sama piers, dajemy druga.
    • katarina9212 Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 22.06.15, 13:42
      Spróbuj z femaltikerem dwa razy dziennie po saszetce i cały czas przystawiaj małą. Tak jak wcześniej napisały inne mamy, ucz córcię jeść tylko i wyłącznie z piersi. Na pewno załapie. I nie słuchaj, jak ci mówią, że mm zastąpi twoje mleko, bo to nieprawda.
      • mezazona Re: Laktator- jak rozbudzić laktacje :( 28.07.15, 13:43
        Dokładnie tak,jak mowi @Katarina. Najwazniejsze to sie nie poddawać. Femaltiker, duzo wody i JAK NAJCZESTSZE PRZYSTAWIANIE do piersi a sukces murowany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja