karmię i znikam

13.05.15, 15:53
Karmie 5 mcy. Waga przed ciaza 58kg (wzrost 174cm). Zawsze bylam szczupla. Ale to co sie dzieje teraz, to juz przechodzi pojecie szczuplosci, a nawet chudosci. W ciazy przytylam 10 kg i juz po 3 tyg wrocilam do swojej wagi. Nastepnie po 2 mcach kupowalam juz nowe spodnie, bo wszystko lecialo mi z tylka. Obecnie po 5 mcach waze 49kg.
Corka alergiczka, na poczatku bylam na restrykcyjnej diecie, teraz wykluczam tylko nabial i konkretne alegreny (pomidor, gruszka). Wydaje mi sie, ze jem wystarczajaco, nie chodze glodna, choc nie jem jak przed ciaza (smazonego, tlustego, slodycze mocno ograniczone - patrz nabial;)).
Wyniki badan mam w normie, tarczyca po ciazy unormowana. Powinnam sie martwic? Nie wspomne co mama i tesciowa mowia, ale jak juz znajomi reaguja na moj widok haslem "jezu, widzialas sie w lustrze?" to chyba nie jest za dobrze.
Ktoras z was tak miala, a moze po zakonczeniu kp wszystko wroci i sie nie przejmowac?
(z gory przepraszam te ktore walcza z nadrogramowymi kilogramami, a ja tu wyskakuje z moim-10 ;)
    • mruwa9 Re: karmię i znikam 13.05.15, 16:02
      zazdroszcze...
      • dor1s Re: karmię i znikam 13.05.15, 17:00
        bo mnie nie widzialas "przed" i "po" ;)
        • mruwa9 Re: karmię i znikam 13.05.15, 17:03
          w te strone i tak lepiej (i akceptowalniej w spoleczenstwie), niz w kierunku zwyzki wagi...
    • mad_die Re: karmię i znikam 13.05.15, 17:55
      Ja bym się przyjrzała temu co jesz i może gdzieś uda Ci się zamienić jakieś produkty na bardziej kaloryczne. Nie mówię, ze masz od razu smalec jeść ;) ale wszelkie tłuszcze zdrowe, ryby (taki łosoś z patelni, mniam!), orzechy, suszone owoce.
      Podaj swój przykładowy dzienny jadłospis.
    • anagat1 Re: karmię i znikam 13.05.15, 18:14
      Ja sie zdolowalam, bo u mnie waga to w gore idzie:( Ale problem rozumiem, bo wyobrazam sobie 174 cm i 49 kg..
    • Gość: Yumemi Re: karmię i znikam IP: *.9-3.cable.virginm.net 13.05.15, 19:26
      Dodaj zdrowych kalorii do diety, typu orzechy, avocado etc
    • green_eyed_girl Re: karmię i znikam 13.05.15, 20:19
      "Zazdroszczę" to mało powiedziane...
      Jestem niższa, ale ważyłam przed ciążą podobnie, w ciąży przytyłam 13kg i... nadal 7kg na plusie, 3,5 miesiąca po porodzie, a od 2 miesięcy regularnie siłownia, dieta, ciągle kp...

      Bajka o chudnięciu przez karmienie piersią to jeden z moich znienawidzonych mitów :(
    • Gość: niuniek3 Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.15, 20:36
      Miałam tak po pierwszym porodzie. Nie byłam na żadnej specjalnej diecie. Jadłam poprostu zdrowo. I dużo. duże porcje i często. A waga spadała. minimalna była w okolicy 6mz dziecka- -8kg do wagi sprzed ciąży. Potem dziecko coraz mniej ssalo, i coraz mniej karmiłam i wróciłam do swojej wagi. Po zakończeniu kp. Dobrze się czujesz? Jak śpisz?
      • dor1s Re: karmię i znikam 13.05.15, 23:07
        Czuję się dobrze, poza tym, że jestem słaba w sensie siły, nie samopoczucia. Bolą mnie ręce, nadgarstki.
        Spie bardzo dobrze, córka daje pospać ostatnio nawet do 10-11 (dobra, znienawidzcie mnie do konca, nie dosc ze chuda to sie wysypia).
        Orzechów się boję, ze wględu na te osławione alergie - powinnam spróbować i zobaczyć czy nic się nie dzieje? Awokado jem.
        Przykładowe menu: sniadanie kolo godz. 11 - zwykle 3 kromki chleba z szynka/serem kozim + papryka. Czasem dzemem. Czasem jajko - chyba nei uczula, choc pewnosci nie mam, bo znowu mała ma ogien na policzkach i nie moge wylapac z czego.
        W porze obiadu zwykle zjadam zupę lub drugie sniadanie w postaci owsianki z owocami, jaglanki z bananem. A wlasciwy obiad jem na kolacje jak maz wraca z pracy - losos pieczony z ziemniakami i warzywami / dzis udko z kurczaka+ziemniaki+salata / piers z ryzem i warzywami na patelnie. W miedzy czasie przegryze troche ciastek zbozowych, ciasto marchewkowe. Mało? Na początku karmienia miałam bardzo duży apetyt , teraz juz mi przeszlo i nie miewam napadow glodu.
        • mad_die Re: karmię i znikam 14.05.15, 11:02
          Sniadanie powinnaś zjeść w ciągu godziny od wstania, więc na pewno nie o 11, chyba, że wstajesz o 10...
          I jeść co 3h mniej więcej.
          Zwiększ porcje.
          Dodaj zdrowych tłuszczów - dosypuj orzechy, ziarna wszedzie gdzie się da.
          Nabiał - albo zastąp mlekiem roślinnym tudzież kozim, albo jedz produkty bogate w wapń, które nie pochodzą od krowy.
          Suplementy bierzesz?
      • bieniewicka Re: karmię i znikam 13.05.15, 23:11
        Zbadaj tarczycę na wszelki wypadek. Ja doszlam do 49kg przy 165cm, to juz jest bida. Ale to dlatego ze mam wrażliwca i ruchliwca, nie w KP "wina" ale ze jem w biegu, albo zapominam zjeść. No i sporo spalam.

        A źródeł zdrowych kalorii jest dużo, pewnie sama wiesz.
        • bieniewicka Re: karmię i znikam 13.05.15, 23:16
          Zbadalas tarczycę, napisałas :) Ale jest w normie czy na granicy np? A dlaczego nie jesz smazonego i tłustego jeśli masz ochotę? O ile rozumiem ze dziecko reaguje na alergeny tak na obróbkę cieplna jedzenia, które jesz to juz na pewno nie.

          Czy postaralas sobie zbilansowac brak nabiału? Czy po prostu wycielas ten element i nic w zamian?
          • dor1s Re: karmię i znikam 14.05.15, 11:59
            No z tarczyca to jest tak, ze norma jest 4,5 ja mam 3. Wiec nie calkiem gorna granica, ale pamietam, ze w ciazy moja endokrynolog mowila, ze w wieku rozrodczym powinno byc blizej 2,5. Wizyta zaplanowana na...sierpien.
            No nie jem smazonego, bo staram sie jesc zdrowo. Tzn nie jem codziennie, czasem schabowy sie pojawi. Przed ciaza smazone bylo norma, carbonary, sosy na smietanie itd. A teraz dla dobra siebie i malej chcialam to troche zmienic.
            Co do nabialu - mleko pije kozie i roslinne (choc nie wiem czy ta woda po ryzu ma jakies wartosci odzywcze), jem kozie jogurty i ser.
            Do orzechow chetnie bym wrocila - czy sa jakies mniej lub bardziej alergizujace?
            Poza tym jest jak Ciebie - czesto jedzenie w biegu, poza tym mysle ze tez duzo spalam. Typem sportowca nigdy nie bylam, a teraz codziennie po 1,5-2h na spacerze - to pewnie tez swoje robi.
            • mad_die Re: karmię i znikam 14.05.15, 13:27
              No to sprawdź te hormony.
              Mleko ryzowe to nie mleko.... lepiej pij kozie, sojowe lub migdałowe, tak samo jogurty.
              Orzechy zdrowe to migdały, laskowe, włoskie.
              Do tego ziarna słonecznika, dyni, siemię, konopii.
              Kasze!!!
              Czemu z sosów zrezygnowałaś? Czy ze smażonej ryby? Nie wszystko musi tłuszczem ociekać czy być olepione opiekanką. Ja wsadzam kurczaka w zalewe i potem smażę bez tłuszczu na patelni - pyyyyyyszności!
              No i pilnuj posiłków, 3 posiłki dla kobiety karmiącej to mało. Powinnaś zjeść 5 (owoc czy ciastko to nie posiłek :P)
              • dor1s Re: karmię i znikam 14.05.15, 14:01
                Masz rację, w sumie to malo. To chyba z braku czasu tego glodu nie czuje. Uwielbiam gotowac, a teraz jak ciagle w niedoczasie jestem to mi to przestalo sprawiac przyjemnosc i gotuje tylko aby szybko. Poprawie sie. I wdroze orzechy i pestki :)
            • bieniewicka Re: karmię i znikam 14.05.15, 20:01
              Nadal nie rozumiem o co chodzi z tym smażonym i carbonarami, dla dobra siebie, ok, ale dziecka? :) Tzn rozumem ze bobas ma reakcje jak jesz nabiał (apropos carbonary ;)), mojej tryskala zielona piana z pupy, ale nie miało to przełożenia na przyrosty. Jak u Wa się objawiają alergie? I na co ma?

              Moja finalnie źle znosiła nabiał (także serwatki, mleka w proszku etc w produkt spoz), soja (nawet kapka mleka sojowego) i sezam. Na nic poza tym. Dopóki nie zjesz, nie dowiesz sie. U nas po rozszerzeniu diety mała także nabiał w mojej diecie zaczęła lepiej tolerować. Układ trawienny będzie coraz dojrzalszy i będzie lepiej. Ale fakt, do tej pory po tym jak sama zje bielucha, a ma prawie roczek, to wychodzą jej suche placki za uszami.

              Oj tak, jedzenie w biegu :( kochana musisz o siebie lepiej zadbać, bo ja jestem drobina ważąc 50kg przy 165cm, co dopiero Ty. Przeanalizuj posiłki które jeszcze w ciągu dnia, jak chcesz wypisz je tutaj, to na pewno pomoże wprowadzić plan naprawczy ;)
            • n1eobecna Re: karmię i znikam 20.05.15, 16:46
              Jak masz tsh 3, to jest jakis problem z tarczyca. Zbadaj ft3 ft3, przeciwciala, zrob usg, bo to moze byc np. poczatek Hashimoto. Do sierpnia nie czekaj.
    • a_beatle Re: karmię i znikam 14.05.15, 08:46
      Jeśli badania tarczycy i morfologia w normie, to pewnie ok. Ja też bardzo schudłam, ważyłam 44 kg po roku karmienia (karmiłam ponad dwa lata), przed ciążą 48, przytyłam w ciąży ok. 9 kg. Wzrost 163. W pierwszej ciąży podobnie. Bardzo się tym martwiłam, zwłaszcza że okazało się, że mam Hashimoto i niedoczynność, więc teoretycznie waga powinna iść w górę. Po zakończeniu karmienia wszystko wróciło do normy, ważę 50 :-)
      • megulenka Re: karmię i znikam 14.05.15, 11:20
        Witaj w klubie. Ja przed ciążą 57kg, w ciąży przytyłam 7kg, ale już w trakcie widziałam, że schudły mi nogi i ręce i tylko brzuch miałam. Po powrocie ze szpitala ważyłam 54kg, czyli nie dość, że -7kg ciążowe to jeszcze - 3kg moje. Karmię 9 miesięcy prawie i ważę 50kg. Jem jak zwykle, śniadanie, potem obiad, kolację. Do tego sporo słodyczy niestety. Generalnie nie odmawiam sobie niczego. Myślę, że taka nasza uroda i po odstawieniu od piersi lub gdy tych karmień będzie zdecydowanie mniej to waga wróci do normy. Ja tam nie narzekam :)
    • paulina8989 Re: karmię i znikam 14.05.15, 12:53
      ja karmie alergika
      taka chuda ostatnio bylam w czasach liceum:( wygladam prawie jak ania rubik:( i nic z tym nie moge zrobic
      fakt ze nie mam cellulitu i mam jędrne ciałko jak 15latka ale chudzielec jestem okropny;/////
      • paulina8989 Re: karmię i znikam 14.05.15, 13:02
        dzis jak zobaczylam sie w wystawie sklepowej to wrocilam do domu i sie poplakalam...
        moze faktycznie przytyje po zakonczeniu kp ale karmic chce dlugo a nie zniose tych kości ogladac tak dlugo!!

        latem bede chodzic w sukienkach do ziemi;//
        • dor1s Re: karmię i znikam 14.05.15, 13:59
          Dokladnie czuje to samo. Ostatnio jak spodnice przymierzalam i sie zobaczylam w sklepowym lustrze to sie przerazilam.
          Tez sie chwile cieszylam z zaniku cellulitu, ale bez przesady;) Ja to nawet w liceum wazylam wiecej :(
          • paulina8989 Re: karmię i znikam 14.05.15, 14:06
            no ja w liceum byłam chudzielcem takim jak teraz...wyglądam jak nastolatka a nie dorosła baba

            do tego mam strasznie chudą twarz;(

            jak bylam w ciazy wiele osob mowilo ze wygladam super (nabralam kraglosci) a teraz nikt tak nie mowi...jedyne co slysze to "ale cie wessało" albo"ale jestes chuda" i tak wkolko

            odechcialo mi sie do ludzi wychodzić ;/
            • dor1s Re: karmię i znikam 14.05.15, 16:01
              No i oczywiscie nie zapominajmy o "po co karmisz, przejdz na butelke" ;)
              • bieniewicka Re: karmię i znikam 14.05.15, 20:08
                I co na takie rady odpowiadasz?
                Tak, ja ostatnio 50kg wazylam w 7 klasie podstawówki :P normalna waga dla mnie to +5. Ale u mnie to bardziej skomplikowane, wróciło mi jelito drażliwe i się muszę cackac ze sobą.

                Paulina, czego musisz unikać w swojej diecie?
                Laski, podstawa to sycace, gorące posiłki. Faceci Wam gotuja?
                • paulina8989 Re: karmię i znikam 15.05.15, 09:40
                  gotują!!
                  ja nie moge całego nabiału,w tym jaj,ryb tzn chyba zalezy ktore ale po pstrągu ostatnio u synka masakra;/
                  nie moge pszenicy a wczesniej nie moglam tez drozdzy!!(na szczescie alergia sie wycisza)
                  nie moge kurczaka (wczesniej moglam tylko indyka i krolika!!)
                  nie moge merchewki,selera,cytryny,malin,musze uwazac z glutenem,kukurydza,kakao i orzechami

                  najgorsze ze odpadł mi caly nabial ktory jest kaloryczny (chociazby jajka czy sery)
                  a zaznaczam ze karmie dzien i noc...

                  obawiam sie tego ze przy zdrowym odzywianiu to taka jest moja waga i nic z tym nie zrobie poniewaz po latach znikl mi cellulit.Wczesniej mimo ze przez lata uprawialam sport to jadlam pizze, fastfoody i cellulit byl... wiec przy zdrowym odzywianiu chyba nie rusze w gore-ja zawsze bylam względnie chuda;/

                  ostatnio kupilam spodnie w rozmiarze 34-koniec swiata;///////
                  • bieniewicka Re: karmię i znikam 15.05.15, 11:24
                    a jak reaguje synek, i ile ma?
                    Nadzieja w strączkowych, które są bogactwem wszyyyystkiego. No i oczywiście orzechach. Jesz? Przetestowałaś każde mięso?
                    • paulina8989 Re: karmię i znikam 16.05.15, 07:49
                      teraz maluch wysypany to znowu nie moge probowac nic nowego;/
                      synka wysypuje po tym jak ja cos zjem nie tak,mimo ze jest na lekach antyhistaminowych
                      no i jak np zjadlam pstrąga to zrobil zaraz kwaśną śluzowatą kupę...teraz czekam az mu wszystko z buzi zejdzie...:(

                      ze strączkowych jem codziennie fasolke szparagową
                      • bieniewicka Re: karmię i znikam 18.05.15, 12:50
                        No fasolka szparagowa to tak raczej ubogo. Miałam na myśli raczej soczewice, cieciorke, fasolę etc
                • dor1s Re: karmię i znikam 15.05.15, 11:18
                  Tak jak paulina, ze przy alergii to lepsze dla dziecka niz pokarm mlekopodobny z butli.
                  U mnie akurat maz nie gotuje, ale robi inne rzeczy, zajmuje sie w tym czasie mala, sprzata czy cos. To akurat mi pasuje, bo kuchnia to moje kroletstwo. Acz potrafi, bo jak bylam w ciazy i sie nie moglam zblizac do lodowki to dawal rade;)
                  Sama ta dyskusja mi uswiadomila, ze musze tez lepiej planowac jedzenie - nie mam nawyku robienia zakupow na caly tydzien, a nie zawsze moge sobie wyskoczyc do sklepu o dowolnej porze, stad czasem obsuwy z posilkami.

                  A co do samych alergii - jestem glupia w temacie. Nabial na pewno, pomidor i gruszka. Samo to sprawia, ze nie wiem z czym jesc te moje ulubione makarony, bo jak nie sos smietanowy ani pomidorowy to jaki? Sucho-oliwne mi sie opatrzyly juz.
                  Alergia na powyzsze objawia sie czerwonymi jak ogien i suchymi polikami. Czasem tez bardziej sucha skora na ciele. Generalnie skora atopowa wiec problematyczna.
                  Czesto mala ma tez wysypke na glowce, takie nieregularne czerwone plamy, ktore wedruja, znikaja i znowu sie pojawiaja. Ale to wyglada akurat na wysypke od otarcia, czapki - nie wiaze tego z jedzeniem. Z kupami raczej problemu nie ma.
                  • bieniewicka Re: karmię i znikam 15.05.15, 11:32
                    Jeśli chcesz fajne kremowe sosy to awokado robi fajny efekt. Zresztą awokado ma też przy okazji mnóstwo kalorii (zdrowe tłuszcze) i wartości odżywczych. Pewnie znacie, bo to bardzo popularne miejsce ale podrzucam polską strnkę www.jadlonomia.com/

                    Co do sosów jeszcze, może coś znajdziesz
                    www.chooseveg.com/9-creamy-and-delicious-vegan-pasta-recipes
                    www.popsugar.com/fitness/Vegan-Pasta-Recipes-21859578#photo-21859578
                    www.buzzfeed.com/rachelysanders/creamy-vegan-pasta-recipes#.qn30Da1wa
                    ja się już zaśliniłam :P
                    • dor1s Re: karmię i znikam 15.05.15, 22:18
                      Dzieki! Jadlonomie znam i czesto uzywam :) Choc weganska pizza z sosem migdalowym i szparagami smaczna to nie to samo co zwykla margarita ;) Ale nic to, wytrzymam:)
                      A mam do Ciebie jeszcze jedna sprawe, zupelnie OT, a propos linka w stopce. Korzystasz z gazetowego maila?
                      • bieniewicka Re: karmię i znikam 15.05.15, 22:27
                        Moja siostra i szwagierka na co dzień używają książki kucharskiej jadłonomia, fajne przepisy zgromadzone w tej książce zostaly :) oh my, pizza z sosem migdałowym i szparagami brzmi tak czy siak niebiańsko. Ale musi być tam gdzieś czosnek, musowo :D

                        bieniewicka? :)
                        pisz do mnie na bieniewicka.ma.nosa@gmail.com
                  • paulina8989 Re: karmię i znikam 16.05.15, 07:51
                    kochana,ja nawet makaronu nie moge:( bo pszenica... są orkiszowe ale mega drogie
                    bylam tez dlugo na diecie bez zdrozdzowej,masakra;/
              • paulina8989 Re: karmię i znikam 15.05.15, 09:43
                tak tak to slyszalam tez wiele razy!
                ja mowie ze przy alergi kp jest wskazane!!zreszta choćby skały srały to bede karmic!!

                polecam ci sery vegańskie,dorwałam wczoraj w selgrosie!!dzis mąż mi robi pizze!!!!!!!!
                • dor1s Re: karmię i znikam 15.05.15, 10:57
                  Ja robilam z kozim, ale wlasnie po pizzy wyskoczyla wysypka wiec to musial byc pomidor, bo juz wczesniej mialam co do niego podejrzenia.
                  Pobije Ci - wczoraj w zarze weszlam w spodnie 32! Ale nie kupialm bo caly czas mam nadzieje, ze waga pojdzie w gore albo chociaz przestanie spadac.
                  • paulina8989 Re: karmię i znikam 15.05.15, 11:58
                    u nas jest alergia rowniez na kozie;/ o pomidorach moge zapomniec,a dzis synek znowu wysypany....:(
                    ale mi wystarczy pizza z wegańskim serem i pieczarkami!!wybredna nie bede:)

                    ja sobie ostatnio kupilam 3 pary 34,po prostu w moich starych wygladalam jak w worku...

                    tak ja nadzieje tez mam,ale mysle ze lepiej bedzie dopiero jak maluch bedzie rzadziej na piersi i jak część alergii pojdzie w zapomnienie!a tego lata jade nad morze (nie bylam od 2008roku!!)... wstyd kostium zalozyc i probuje sie do lipca utłuczyc ale efektow brak:(
                    • Gość: figoslawa Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 07:52
                      Przepraszam, ze tak sie wtrace w wątek, ale mam krociotkie pytanie. Mniej więcej w temacie to nie będę nowego wątku zakładać. Bo zrozumialam z tego, co piszecie ze przy konieczności odstawienia nabiału można produkty kozie? U nas coś sie dzieje z brzuszkiem i pediatra oczywiście kazała nabiał odstawic. Czy chodzi o krowi tylko?
                      No i jeszcze jedno - "wygadalam" sie ze jadlam szparagi. Dostałam opieprz ze jem ekstremalne rzeczy. Czy szparagi są ekstremalne?
                      i ostanie. Po jakim czasie od zjedzenia czegoś mogę zaobserwować reakcje u synka? Bo nie wiem ile czasu wstecz szukać.
                      z góry dziękuję
                      • bieniewicka Re: karmię i znikam 16.05.15, 08:41
                        hej hej! napisz troszkę więcej o reakcji bobasa, co to znaczy "że coś się dzieje z brzuszkiem", ile ma miesięcy etc.

                        Szparagi? Ekstremalne? No gdybyś wtrąbiła kilo czekolady. Kilo truskawek. Kilo sezamek. No duuuużo potencjalnego alergenu, to jest ekstremalne. Poza tym naprawdę margines dzieci reaguje na alergeny przekazywane w mleku mamy.
                        www.hafija.pl/2013/08/dieta-mamy-karmiacej-piersiajedz-co-chcesz-obalamy-mity.html
                        Co do czas reakcji, to bardzo indywidualne. Mialysmy kiedys taką rozmowę, niektore laski już w przeciągu kilku godzin wiedzialy ze jakis szkodnik zawital. Inne , dzień, dwa. No generalnie najcześciej dość szybko. Dopowiedźcie dziewczyny jak tam u Was to wygląda :)
                        • Gość: figoslawa Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 10:03
                          Dziękuję, a jak z tym mlekiem kozim? Czy też zakazany w ramach nabiału?
                          • mad_die Re: karmię i znikam 16.05.15, 10:37
                            Nie, nie jest zakazany, bo jeśłi już coś uczula to białko mleka krowiego.
                            Także zjedz koze i zobacz, co będzie.

                            A z tymi szparagami to się uśmiałam.... pffff... ekstremalne... jakbyś zjadła szarańczę albo dżdżownicę, to by było ekstremalne. Ale szparagi? i to w sezonie? Pyszności! Podobnie rzecz się ma z truskawkami, czekoladą czy orzechami nawet - to nie jest ekstremalne jedzenie ;)
                            • bieniewicka Re: karmię i znikam 16.05.15, 11:14
                              no jasne, że czeko i truskawki nie są ekstremalne :) Bardziej chodziło mi o to, że jak są "podejrzenia", ze dziecko ma reakcje alergiczne bo np go wysypalo po czymś tam, to ja bym kilo truskawek nie zjadła na raz, tylko kilka, żeby zobaczyć czy jest spoko ;)

                              figoslawa nadal nie opisalas reakcji synka i jego wieku. Bo Ty mozesz sobie domniemywac ze on ma reakcje alregiczne "bo brzuszek". Reakcje alergiczne to:

                              wysypka i zaczerwienienie, sucha skora, może sie luszczyc
                              policzki dziecka sa jakby polakierowane
                              biegunka
                              w kupie jest krew

                              Co do sluzu, nie jest to problem. Ot może być taka uroda danego dziecka. Moja przez poł roku robiła kisiel, dopiero rozszerzenie diety utwardzilo kupke.
                              • Gość: figoslawa Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 11:40
                                Sporadyczne pojawiają się nitki krwi w kupce, poza tym coś ala kolki. Malutki je troszkę, a później płacze przy piersi, "wypluwa" ją, za chwilę znów łapie, po dwóch łykach zaczyna płakać i tak w kółko. Ma 8 tygodni, a trwa to od ok tygodnia. Zacżeło się podczas brania antybiotyku :(
                                Lekarka zasugerowała na to odstawienie nabiału i zaprzestanie jadania tych "ekstremalnych" w jej mniemaniu produktów typu szparagi czy owoce moża ;)
                                • bieniewicka Re: karmię i znikam 16.05.15, 12:02
                                  Ojej, taki malutek jeszcze! I już brał antybiotyk, co się stało? :(
                                  Kiedy przestal brac antyb vs kiedy zaczely pojawiac sie nitki krwi, jak dlugo juz Wam towarzysza?

                                  Zachowanie jakie opisujesz przy piersi to klasyka gatunku. Nie ma to prawdpodobnie nic wspolnego z "kolkami", moja też tak robiła. Taka faza. Synek ma jeszcze niedojrzaly uklad pokarmowy i nerwowy.
                                • mad_die Re: karmię i znikam 16.05.15, 12:43
                                  A co to za antybiotyk? Dla kogo?
                                  Jak się mały tak wnerwia, to go podnieś, odbij, ponoś chwilę i znowu do tej samej piersi. A potem zmiana piersi.
                                  Smoczków nie ssie? Butelek nie zna?
                                  Odstawić to lepiej można wszelkie sztuczne witaminy, które mały dostaje a nie nabiał.
                                  • Gość: figusinska Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 15:32
                                    Antybiotyk dostawał mały, do środy, w trakcie trwania kuracji zaczęły się problemy z brzuszkiem. Nie chodzi o to, że się wnerwia (już tak bywało) tylko, że ewidentnie chce jeść a nie może, po kilku łykach z płaczem się odrywa. Potem zaczyna przeraźliwie płakać przez godzinę - dwie i nagle mu mija. Dzieje się to codziennie prawie o tej samej porze, wcześniej i później je pięknie. Kupki ma czasem z krwią (alergia?), zdarzają się też zielone, wszystko po paru dniach na antbiotyku. Witaminy tylko K+D. Smoczka i butli nie uzywamy.
                                    • Gość: figoslawa Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 18:20
                                      Dziewczyny, pomozecie?
                                      autorkę watku przepraszam za offtopic.
                                      • dor1s Re: karmię i znikam 17.05.15, 14:33
                                        Nie gniewam sie;)
                                        U nas zielona kupa zdarza sie raz za czas i jakos nie moge tego powiazac z jedzeniem.
                                        Probiotyk dajesz, dicoflor oslonowo? To wazne, juz na pewno przy antybiotykach.
                                        Co do szparagow - ja mala postraszylam, ze jak wyskoczy z alergia na szparagi to przechodzimy na mm ;)) I na szczescie posluchala. W zeszlym roku mnie odrzucilo w ciazy od szparagow i czekalam na to caly rok:) Nie wydaje mi sie tez zeby byly jakos szczegolnie ekstremalne;)
                                        U nas przy alergii na nabial krowi, kozi jest dobrze tolerowany.
                                    • bieniewicka Re: karmię i znikam 16.05.15, 19:27
                                      figusińska, no ja szerlokiem nie jestem ale ten "brzuszek" czyli nitki krwi to ewidentnie reakcja na antybiotyk. Sama pewnie kojarzysz po sobie co się dzieje z układem pokarmowym dorosłego człowieka w czasie kuracji antybiotykowej. Co dopiero z tak niedojrzałym ukł pokarmowym jaki ma 2m dziecko. I ten sam pediatra geniusz ktory przepisal antybiotyk nie widzi związku miedzy czasem podania leku a reakcjami dziecka?

                                      A nie powiedziałaś jaki antybioty dostał i na co. Probiotyki pewnie dostawał i dostaje?
                                      No moja też z płaczem się odrywała. Płakała jakby chciała jeść a nie mogła. Nie potrafiłam tego w ogóle zrozumieć. W pewnym momencie sobie pomyślałam, może jej nic nie leci i dlatego - ale taka gupia byłam tylko przez chwilę na szczęście ;)

                                      W takim razie w tym trudnym dla niego okresie tym ważniejsze jest dla niego Twoje mleko. To jest najbardziej lekkostrawna i wartościowa rzecz jaką może teraz dostawać :)

                                      Co do zielonych kup - moja tak reagowała na nabiał (ale to była kwaśna piana strzelająca z pupy, a nie zwykła kupa, łatwo odparzenia się przez nią robiły), koleżanki synek tak reagował na czekoladę i kakao generalnie, innej znajomej po prostu co jakiś czas miał zieloną kupę i tyle. No big deal.
                                    • mad_die Re: karmię i znikam 17.05.15, 17:09
                                      A na co był antybiotyk?
                                      Skoro go dostawał, to teraz ma wyjałowione jelita. I to żadna alergia.
                                      Wiec jedz co chcesz, a jego karm ile wlezie, żeby mu się szybko flora bakteryjna odbudowała.
                                      Z witamin mozesz zrezygnować na jakiś czas, póki układ pokarmowy nie dojdzie do siebie.
                                      W mleku mały ma WSZYSTKO.
                                      • Gość: figoslawa Re: karmię i znikam IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 08:24
                                        Chętnie bym go karmiła cały czas nawet, problem w tym, ze on nie chce, zachowuje sie jak wyżej napisałam i nie wiem o czym to może świadczyć... Wygląda jakby coś go bolało lub nie był by glodny. Martwię sie bo wcześniej jadł dłużej i częściej. Czy są jakieś normy, np ile minimalnie czasu powinno ssac dziecko by sie najeść? Pewnie nie, ale chociaż tak orientacyjnie? Czy ok 10 min wystarczy?
                                        Mam też pytanie - jak wygląda rozwolnienie u takiego Malucha? U nas od wczoraj kupa ciemniejsza i raczej bez grudek, taka jednolita, ale za to robi je rzadziej.
                                        co do antybiotyku - dostawal sumamed, a probiotyk dicoflor. Czy warto bym ją też przyjmowała jakiś probiotyk czy to bez sensu.
                                        pomóżcie proszę, martwię sie.
                                        • paulina8989 Re: karmię i znikam 18.05.15, 08:42
                                          moj maluch odstawial cyrki przy piersi przez pierwsze 3mce,wiele dzieci tak ma
                                          co do najadania sie,maluch jak mial 6 tygodni to zaczal sie najadac juz w 5min:)
                                        • Gość: Yumemi Re: karmię i znikam IP: 213.205.194.* 18.05.15, 08:50
                                          Nie ma żadnego określonego czasu, moze byc kilka minut a moze byc kilkadziesiąt.
                                          Biegunka jest wtedy kiedy dziecko robi pełno kup ktore po prostu wyglądają jak woda.

                                          Po antybiotyku flora bakteryjna moze dochodzić do normy ileś tygodni - jedz normalnie na co masz ochotę i karm na zadanie i tyle.
                                          • Gość: Yumemi Re: karmię i znikam IP: 213.205.194.* 18.05.15, 08:50
                                            Wszystko pod warunkiem ze dziecko przybiera ok!
                                        • mad_die Re: karmię i znikam 18.05.15, 09:06
                                          Nie chodzi o karmienie cały czas, tylko o karmienie tyle, ile dziecko potrzebuje. A to czy potrzebuje więcej czy nie poznasz po przyrostach wagi. Jak mały przyrasta?
                                          Nie ma nigdzie napisane ile dziecko ma być przy piersi - każda para mama i dziecko są różne. Nie patrzymy na zegarek tylko na dziecko.
                                          Rozwolnienie to po prostu wodnista kupa, kilkanaście razy dziennie.

                                          Mały ma teraz podrażnione jelita po antybiotyku, potrzebuje kilku tygodni conajmniej, żeby jelita się zregenerowały. Najlepiej się zregenerują pod osłoną Twojego mleka. Więc ja bym nie drażniła ich witaminami sztucznymi, karmiła tylko piersią.
    • sala1986 Re: karmię i znikam 25.05.15, 19:16
      Ja tak miałam - w ciąży przytyłam 9 kg, zaraz po porodzie ważyłam tyle ile przed ciążą (53 kg), a potem tylko chudłam doszłam do 43 kg... Ludzie mnie nie poznawali. Dziecko alergik, ale diety nie miałam b. restrykcyjnej. Po prostu takie mam predyspozycje. Wszystkie wyniki miałam dobre. Odstawiłam małą jak miała 9 kg bo już nie mogłam patrzeć na siebie i bałam się o swoje zdrowie (choć tak jak napisałam - nic mi nie było). Do swojej wagi wróciłam po... 2 msc od odstawienia. Tak więc nie martw się, nadrobisz :) pozdrawiam
      • sala1986 Re: karmię i znikam 25.05.15, 19:17
        miało być "odstawiła małą jak miała 9 miesięcy", a nie 9 kg ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja