toya666
19.05.15, 16:01
Dziewczyny, czy jestem wyrodną matką nie pozwalając mojemu noworodkowi się "wyspać"? Mała (6 dni), kiedy się porządnie naje, to może spać i kilka godzin (max było 4,5h). Pewnie powinnam się cieszyć świętym spokojem, bo niedługo potrwa ;) ale moja mleczarnia nie wyrabia takiego długiego oczekiwania. Więc budzę ją po max. 3h, bo mam obolałe piersi, z których się leje mleko.
Powiedzcie, że kp na żądanie, to też jest na żądanie matki :) Bo budzę ją z ciężkim sercem i wyrzutami sumienia...