solsquare
19.05.15, 21:14
Proszę o poradę - karmię piersią moją córeczkę (5 tyg 2 dni) i od jakiegoś czasu mamy kłopot z mlekiem tryskającym z piersi równym strumyczkiem (czasem nawet dwoma). Zrozumiałe było dla mnie, że tak się działo przy przepełnionych piersiach - odciągałam lekko "wodę" przed karmieniem. Natomiast zauważyłam, że niestety te "sikawki" zdarzają się też w czasie dalszego karmienia, gdy wydawałoby się, że pierś jest już miękka i dużo mleka "zeszło". W nocy jest względny spokój, natomiast w dzień, gdy coś Małą rozproszy (np. zaczyna robić kupkę podczas ssania), często pojawia się tryskanie. Zastanawiam się, czy to z powodu jest chaotycznego naciskania na otoczkę podczas takiego "szarpanego" ssania? Czy coś jest nie tak z kanalikami?
Teraz problem jest tym dziwniejszy, że chyba dopada nas kryzys laktacyjny, bo piersi mam raczej miękkie cały czas i Malutka albo się denerwuje, że mało/wcale nie leci, albo że jak poleci, to zaraz po oczach i całej buźce ;)
Czy to minie?