czuję presję z odstawieniem od piersi :(

26.05.15, 21:44
Dziewczyny, powiedzcie, jak to jest z tym kp. Moja córeczka ma 9,5 miesiąca. Od początku karmię ją piersią, chwilę przed 6tym miesiącem zaczęłam rozszerzanie diety. Innego jedzenia zjada raczej mało, kaszki czy obiadku po ok 5 łyżeczek, owoce i chleb je chętnie. Oczywiście do tego pierś. Cyc zawsze jej służyl tylko do najadania się, nigdy mi nie wisiała na cycu, wiecie o co kaman. Ale do rzeczy. Otóż zewsząd słyszę, że POWINNAM, MUSZĘ wręcz odzwyczajać ją już od piersi. W sensie przechodzić na butelkę. Czy sztuczne, czy moje odciągnięte, nieważne, byle butelka. Bo już czas, bo już duża, bo już dużo rozumie i jest cwana (nie chce za chiny tej nieszczęsnej butelki), bo jest za bardzo do mnie przywiązana a ja przecież wracam do pracy (dokładnie za 4 miesiące, czyli kupa czasu). I co ja mam robić? W głębi serca, chciałabym aby więcej jadła np obiadu i sama się powoli odstawiała, a tak w okolicy roczku pierś całkiem out, ale po co mam jej dawać teraz to sztuczne mleko, skoro mam swoje? Ciągle czuję taką presję i to "musisz ją od siebie odzwyczajać" "będzie ci coraz trudniej", "musisz wychodzić z domu na kilka godzin żeby się odzwyczajała" nie wspomnę o radach typu przetrzymywanie z głodem, to wtedy z głodu wypije tą butelkę...
    • koralik37 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:10
      Bezedeura;-) olej. A na kilka godzin wychodz - między karmieniami. Rób tak, jak Ty czujesz.
    • panna.z.wilka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:12
      Jest różnie - to kwesta bardzo indywidualna, zarówno po stronie dziecka jak i mamy. Czekają Was wielkie zmiany i ciężko przewidzieć jak obie się w tym odnajdziecie.
      Jak Ty to widzisz? Myślisz, że jest szansa na łagodne rozstanie z piersią? A może rozważasz kp po powrocie do pracy?

      A co do butelki, to ja bym tak dużemu dziecku nie wprowadzała. Jak już ma się uczyć pić z czego innego niż pierś, to niech to będzie kubek.
      • mama.olgi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:23
        Nie, raczej nie chcę karmić jak wrócę do pracy. Na pewno nie chcę. Tak do roku bym chciała ale wiadomo jak to z tym chceniem. Nie wiem czy jest szansa na lagodne odejscie. Jak wspomnialam ona nie jest z tych co wisza na cycu i nigdy tak nie bylo. Ale kubek, jaki kubek? Za duza na butle mówisz ?
        • amiralka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:42
          Polecam wątki o odstawieniu na forum kp. Presji się nie poddawaj - tak jak napisała koralik, rób jak czujesz.
        • panna.z.wilka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:48
          Myślę, że skoro u Was pierś służy tylko do jedzenia (a nie do pocieszania, uspokajania, zaspokajania potrzeby bliskości itp) to może uda się to odstawianie w miarę łagodnie. U nas pierś była lekiem na całe zło świata i w tamtym czasie (okolice roku) nie byłoby nawet cienia szansy na pokojowe odstawienie - więc tu jestem teoretykiem, nie odstawiałam roczniaka ;)

          A kubek - no zwykły, dziecięcy, plastikowy kubek :). Wlewasz tam małe porcje (na łyk, lub dwa) i pozwalasz pić samej, albo pomagasz na początku jeśli nie wie co z tym zrobić. Możesz na początek wlać tam swoje mleko, za jakiś czas dodać trochę mm. Może załapie.
          Tak się czepiam tej butelki z dwóch powodów - raz, że młoda protestuje, a umiejętność picia przez smoczek jest jej już niepotrzebna, więc uważam że nie ma co forsować na siłę. A dwa, że jeśli załapie picie mm z butli i wyrobi sobie zwyczaj zasypiania z nią w buzi, to potem mogą być problemy z zębami. Szkoda ryzykować, zwłaszcza teraz, gdy jest już wystarczająco duża na próby picia z kubeczka.
        • e-kasia27 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 23:01
          A czemu nie chcesz karmić po powrocie do pracy?
          Nakarmisz rano przed pracą, nakarmisz wieczorem po pracy, piersi się przyzwyczają i w dzień mleko nie będzie Ci leciało. A w międzyczasie dziecko będzie jadło inne posiłki.
          Butelki bym nie wprowadzała, po co? Zanim pójdziesz do pracy będzie miała rok, po co roczniakowi butelka?
          Naucz pić z kubka - najłatwiej idzie picie przez słomkę.
          Do nauki kup soczek w kartoniku, albo miękką butelkę ze słomką - tak najłatwiej nauczyć pić przez słomkę, na początku trzeba naciskać kartonik, aby do buzi picie weszło, załapie najpewniej od pierwszego picia - tylko kup coś dobrego.
    • kleo7774 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 22:46
      Nie przejmuj się tymi radami. Mleko mamy to najlepsza rzecz, którą możesz dać swojemu dziecku. Ja karmię już rok i nie zamierzam odstawić syna po powrocie do pracy. Polecam Ci blog dla mam karmiących hafija.pl
      • kremka2014 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 23:02
        Nasz syn dziś został dumnym posiadaczem butli ze słomką zwaną dalej rurą 😉. Uwielbia z niej pić. Spróbuj ją nauczyć. Polecana przez logopedow, w przeciwieństwie do butli ze smoczkiem.
    • betka1984 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 26.05.15, 23:38
      Gadaniem się nie przejmuj. Moje dziecie tez piersi uzywalo tylko do jedzenia. Tak ok 10-11 miesiąca po posiłkach już piersi nie chciała, został nam wieczór . Po 12 miesiącu odmówiła też wieczornej. Butli nie uzywala nigdy-nie chciała, zaopatrzylismy sie w kubek ze słomką. A nawet jak nie da sie odstawić- da się pracować i kp:-)
    • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 27.05.15, 09:54
      Dam jedną radę - najlepiej odizoluj się od tych osób.

      Butelka w tym wieku jest naprawdę zbędna. Zresztą jak sama widzisz, po co ? Picie dawaj w kubku z miękką słomką, a nawet w zwykłym. Przystawiaj do piersi i git. Do roku córka może być na samym mleku. Przerabiałam taki schemat, przerabiałam takich ludzi (ja szybko ich olałam). Dopiero bliżej roku syn zaczął jeść. I to tylko gdy mnie nie było w pobliżu. Polecam żeby ktoś inny podawał posiłki.

      Nie będę Cię nakłaniać do karmienia dłużej niż rok, bo to Twoje decyzja, chociaż dobrze by było gdybyś dłużej karmiła, ale nie odstawiaj córki w momencie Twojego powrotu do pracy.
      • tasiolot Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 27.05.15, 16:00
        Jedni Cie skrytykują za to, ze jeszcze karmisz a inni za to, ze juz nie karmisz. Wiec nawet jak bys sie starala wszystkim dogodzic to nie dasz rady. Moj Szwagier tydzien temu sie mega zdziwil, ze jeszcze karmie. Wiec odpowiadam, ze karmie no i co z tego. A on jak to co, przeciez ona juz taka duza jest? Ja mowie, ze 5 miesięcy ma. A on z tryumfem: No wlasnie! To prawie pol roku!
        • kremka2014 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 07:27
          Wow. 5 miesięcy i duża.... Wow
    • kjut Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 27.05.15, 22:37
      Mamo olgi! Teraz twierdzą, ze MUSISZ odstawic. Potem będą mówic, ze MUSI juz spac sama, MUSI isc do przedszkola, MUSI odrabiac lekcje, chodzic na religię, wf i teakwondo, miec/nie miec chlopaka, wychodzic/niewychodzic na imprezy, isc na prawo/medycyne/ekonomie, juz miec/jeszcze nie miec dziecka, juz się hajtnąc/znalezc innego faceta.... Jeszcze masa decyzji przed Tobą, a potem przed nią. I przy kazdej tej decyzji znajdzie się ktoś, kto wie lepiej. Albo kto chce pomoc. Albo kto chce byc złośliwy po prostu. Musisz podejmowac decyzję sama - to Twoje dziecko, Ty jestes matką. Jeśli nie zobaczy, ze potrafisz podejmowac decyzje bez wpływów ze strony swoich rodziców to jak ma się nauczyc samodzielności?

      Co do karmienia - AAP zaleca kp do roku, WHO do dwóch. W wieku 12 miesięcy mleko powinno stanowic 75% pozywienia, w wieku 18 msc - 50%, w wieku 24miesięcy - 25%. Cztery miesiące, które zostały Ci do rozpoczęcia pracy to prawie połowa (!) tego co Twoja córka zyje. Pamiętasz jaka była 4 miesiące temu? Do za 4 miesiące moze się zmienic równie bardzo. I prawdę mówiąc Tobie tez się moze zmienic. Mozesz nagle dojśc do wniosku, ze nie chcesz odstawiac. Albo sie okaze to za trudne. Albo wrecz przeciwnie - mała z jakiegos powodu "się odstawi" (pisze w cudzysłowie, bo w tym wieku to nie "odstawienie" a raczej wynik jakis innych czynników - więcej na ten temat na forum KP). Albo... potrafię sobie wyobrazic wiele "albo". Tak czy inaczej decyzja nalezy do Ciebie -o tym co robic teraz. Bo co robic za 4 miesiące to się będziesz zastanawiac za 4 miesiące :) Ja bym Ci powiedziała, ze warto kp ciągnąc. I tak jak napisała ela - lepiej nie odstawiac jak wrócisz do pracy, bo wtedy będzie trudniej. Dla takiego bąbla to za duzo zmian na raz. Poczytaj jeszcze o zaletach długiego karmienia. Poczytaj o tym jak dzieci się rozwijają i czego potrzebują. A potem podejmij decyzję z uwzględnieniem potrzeb swoich i swojego dziecka. Powodzenia.
      • nothing.at.all Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 06:25
        Ładnie to napisałaś kjut. Poczytaj dobrze autorko.
        • tasiolot Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 09:14
          A co do presji otoczenia nt. wychowywania dzieci, to polecam fajny artykuł;)
          foch.pl/foch/1,132040,17983548.html
      • laff.irynda Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 19:02
        Kjut, kocham Cię normalnie :)
        Tak, tak autorko czytaj bo same mądre rzeczy pisze. ..
        Ja mam 20 miesięczniaka i powoli dojrzewam do odstawienia. Jestem wykończona karmieniem od 3 lat (licząc ze starszą), nie przespanymi nocami i stanem moich piersi.
        Ale ciągle w głowie mi coś mówi że to jeszcze nie teraz... Rady Teściowej narazie olalam i podesłałam jej dane who. Mam spokój od dłuższego czasu. Gorzej z mężem. .. on chyba chciałby je mieć w końcu na wyłączność. :)

        Wejdź na forum karmienie piersią powyżej roku. Tam dziewczyny cię zainspiruja i znajdziesz tam skarbnicę wiedzy i argumentów dlaczego warto karmić dalej...
    • babybump Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 27.05.15, 22:58
      Moja córka ma prawie 17 miesięcy butelki na oczy nie widziała, nadal kp. Pije tylko wodę (żadnych soczków) z kubeczka Doidy, albo z kubka typu Lovi 360.
      Tym, co stosują butelkę zaleca się jej odstawienie przed 1 rokiem życia, czyli akurat wtedy, kiedy Ty chcesz ją wprowadzić. Nie ma sensu. Karm dalej piersią i wprowadź jakiś kubek do wody.
    • asia_i_p Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 27.05.15, 23:26
      Nie słuchaj. Córki nie przyuczałam do butelki, szybko załapała kubek niekapek. Dopóki tobie odpowiada, to karm piersią, potem pomyślisz, jak dalej, bo ciężko przewidzieć, co będzie za trzy miesiące.
      • kremka2014 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 07:34
        Jakąkolwiek decyzję podejmiesz, to proszę, nie rob dwóch rzeczy na raz. Powrót do pracy i odstawienie przysporzą Wam zbyt dużo stresu. Odstaw przynajmniej miesiąc wcześniej lub 3mies. później. Nie funduj jej i sobie takich stresów....
    • lee_a Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 10:02
      Ja wracałam do pracy jak córcia miała 6 miesięcy, karmimłam ją rano o 6, przed moim wyjściem do pracy i po południu od ok. 15:30 do następnego poranka. W pracy nie musiałam nic ściągać, piersi się przestawiły. Ponieważ córcia była egzemplarz bezbutelkowy to dostawała ok. 9:00 kaszkę na mleku modyfikowanym na śniadanie, potem deser owocwy i po południu obiadek. Wszystko z łyżeczki. Woda na początku też musiała być podawana łyżeczką, potem opiekunka nauczyła ją pić z butelki i niekapka. Jak wracałam z pracy to od razu było kp. Plan dnia zaczęłam jej zmieniać ok. 4 tygodnie przed moim powrotem do pracy. Stopniowo karmienia między 6 rano a 15:30 zamieniałam na posiłki stałe i jakoś tak ładnie nam to wyszło. Wiadomo, że jest to trochę utrudnienie dla opiekunki, bo jednak łatwiej dac butelkę niż szuflować łyżeczką, ale ja nie chciałam wprowadzać już butli a tym bardziej butli z mm, skoro dziecko miało moje mleko. Udało nam się jeszcze długo pokarmić i łagodnie odstawić przed skończeniem roku.
      • mama.olgi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 10:24
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Wczoraj podałam małej wodę z niekapka i ładnie piła, także tą butelkę odstawię. Mam jeszcze troszkę czasu na to wszystko. Skoro do pracy wracam za 4 miesiące to ze 2 mogę spokojnie pokarmić ją "sobą" proponując również kubek. Nie chodzi mi o to że ja się czuję uwiązana przy dziecku, właśnie tak nie jest, tylko niektórzy wkoło chcą mi serdecznie "pomóc" jak się "uwolnić" od dziecka. Nie czaję no ale ok.
        • nothing.at.all Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 14:52
          To zawsze inni mają dużo do powiedzenia. Twoje dziecko i ty karmisz jak uważasz.
          :)
        • amiralka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 28.05.15, 16:31
          Dokładnie... Ja chciałabym karmić długo, w społeczeństwie gdzie karmi się rzadko i krótko, moja teściowa jest załamana, z całą rodziną dyskutuje nad moim trudnym przypadkiem ;) A karmienie po powrocie do pracy to akurat dla mnie zawsze było najprzyjemniejsze- taki sposób na przytulenie się, bliskość, którego stęskniona mama też potrzebuje. Teraz wychodzę z domu nieregularnie i na bardzo długo, a mój synek 13 miesięcy, bez problemu to znosi (piersi też).
          • bieniewicka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 06.06.15, 21:49
            Mnie to po prostu zadziwia. Jak to możliwe, że dorośli ludzi widzą 9.5m dziecko które nie chodzi, nie mówi tak naprawdę, niedawno wow usiadło, wow pewnie zaczęło raczkować i może nawet powie mama, jak to możłiwe że Ci dorośli ludzie widzą takiego maluszka i gadają takie głupoty?
    • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 13:28
      Mamo Olgi, napiszesz jak Wam idzie? Wróciłas już do pracy? U mnie jest podobnie, młoda ma prawie 11 miesięcy i tez bardzo mało je a wracam do pracy i będę wyjeżdzac na 2-3 dni. Nie chcę jej odstawiać, nie chcę jej dawać butelki bo i po co skoro umie już ze słomki. Jak jest bardzo zaabsorbowana to udaje mi się trochę mniej karmić w dzień ale w nocy musi być pierś (czasem troszkę wody z kubka ze słomką też chlipnie ale bez cycusia nie zaśnie ponownie), nie chce butli (umiała i zapomniała). Ona w nocy nnie tylko się przytula ale je (2 razy) bo mało zjada w dzień i chyba nadrabia. Przepraszam, ze się podmontowałam pod Twój wątek ale nie wiem co robić, czuję presję ze strony męża, ze jak wyjadę to ona przeciez z butli musi pić bo co on zrobi w nocy. Twoja córeczka nie budziła się w nocy na mleczko?
      • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 14:54
        Nie musi pić mleka z butli, wystarczy woda. To nie noworodek. Na początku może być płacz, ale to kwestia kilku dni i się przyzwyczai. Ale też wcale nie musi - jak nie będzie mamy, to nie będzie mleczka i nie będzie na kim wymuszać. Przecież tak samo będzie, gdy będziesz w pracy za dnia. Mężowi powiedz, że są mamy, które pracują na zmiany w nocy i dalej karmią.

        Odstawiłam niedawno 20-miesięczniaka w nocy i tak to mniej więcej wyglądało. Szybko się skapnął, że jak nie ma mamy, to mleka od taty nie wydębi, bo jak ? Twoja mniejsza, ale też da radę. Ba, nawet pewnie śniadanie zje chętnie.

        Kiedy wracasz do pracy ? Może być tak, że te podróże przesuniesz na maksa w czasie, żeby najpierw córka oswoiła się z Twoim powrotem do pracy, a potem Twoją nieobecnością w nocy ?
        • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 21:29
          Zaczynam od wyjazdu, okolo 20 września, jak nam sie nie powiedzie z tym karmieniem to nie pojade od razu, odmówię. Z moją nieobecnością w dzień będzie sie oswajała w żłobku jakoś od 10 września. Ja musze sama powalczyć z nocnym odstawieniem, młoda placze jak opętana jeśli to tata do niej idzie w nocy, on sie denerwuje, nie mam w tej kwestii wsparcia. Mam nadzieje ze tak tez się da, ze to ja będę podawała jej tą wodę i w końcu sie nauczy ze w nocy nie ma cycy. Z drugiej strony jak takie dziecko ma zrozumieć ze w dzień jest mleko a w nocy nie ma? W dzien nadal chcialabym karmić, powoli ograniczać.
          • bieniewicka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 22:14
            Wróciłam do pracy na pół etatu, mała ma 14m. Nic nie zmienialysmy, cycus na przebudzenie ok 8 a potem jak wracam do domu ok 14. Pięknie poradziła sobie z zasypianiem na drzemkę, niania kołysze na kolanach, przytula i max 5min miśka śpi. Ok, najpierw popłakiwala, ale nie było to nie do utulania. Po kilku dniach juz bez płaczu. A do tej pory jak mnie nie było to był duży problem.

            Moja to tez nocny ssak. Centralnie Wpada w ssaczy amok po zmroku. Jak nie ma cycusia to będzie płakać dopóki się nie pojawi. Tata może se próbować. Czasami nawet tylko chodzi o to żebym to ja pogłaskala po plecach albo utulila. Ma mamoradar włączony ze hej. Miałam takie dwa przypadki ze wcześniej się przebudzila niż wyestymowalam ;) i byłam w drodze do domu i była bardzo biedniutka. Zanosiła się i w ogóle przez ok pół godziny :( ja nie mam takiej sytuacji ze gdzieś musze jechać z nocowaniem bez dziecka wiec nie pomogę w tej kwestii. Na pewno poczekam jeszcze z ingerencja w nocne karmienia. Mała jest co raz bardziej kumata, czekam na moment gdy będziemy się mogły skuteczniej porozumieć. A mąż nocne karmienia tez juz krytykuje, że to nie noworodek juz przecież bla bla bla, że kiedy ja się wyspie, kiedy będę miała wieczór dla siebie. Ale dla mnie karmienie co 3godz to naprawdę nie jest już problem, przyzwyczaiłam się, bywało dużo gorzej. Ostatnio był hit bo było jedno karmienie gdzieś o 1 a potem o 7. Ale ona ma takie wyskoki co ok miesiąc, skubana wie co zrobić żeby mamusie wprawić w podziw i osłupienie, jak nadzieje dać na lepsze jutro :P

            Ale oczywiście moje stoickie podejście budzi zdziwienie np w pracy. Nie jadę na wyjazd integracyjny bo sobie nie wyobrażam ze możemy oddzielnie 2 dni spędzić plus noce. To jest jakieś nierealne i zupełnie niepotrzebne na tym etapie jej i mojego życia. Zwłaszcza że mamy Wystarczająco dużo zmian w związku z moim powrotem do pracy. Czas szybko płynie, lada chwila będzie skomunikowana dziewczynka i wtedy wiem ze hulanki/swawole będą bardziej w zasięgu ręki. Teraz o to nie dbam.
            • amiralka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 22:57
              Bieniewicka. - brawo dla malej, i jej mamy! Oby wszystko szlo gladko ku lepszemu w nocy. U nas wiekszosc nocy juz bardzo przyjemna, nie jestem w stanie powiedziec ile i kiedy karmie ale wiem, ze wstaje wypoczeta. Bo jak czytam te watki o nocnych odstawieniach, to mam dreszcze i wolalabym uniknac.
              Ostatnio dwie az mamy u mnie powiedzialy mi, ze dzieki mnie karmia jeszcze swoje dzieci (14 m-cy i 20 m-cy) i przestaja miec opory by robic to publicznie jesli trzeba. Zycie jest latwiejsze, spedzamy duzo czasow poza domem, na piknikach, skwerkach w dzieciowych kawiarniach, jak trzeba przystawiamy delikwenta i spokoj. Juz nawet sie nie zastanawiam, co myslą na ten temat inni.
              • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 07:28
                A mi z kolei bardzo dużo daje jak od tygodnia się nie karmimy w nocy. Od ciągłego budzenia i zmieniania pozycji kręgosłup dawał o sobie znać. 2 noce były ciężkie, potem naprawdę ok. Nie zawsze mały przesypia noc, ale wystarczy podać mu wodę i idą dalej z tatą spać (obaj są typami, które zasną niemal zawsze i wszędzie, w przeciwieństwie do mnie). Dużo mi daje spanie dobrych parę godzin ciurkiem, zwłaszcza, że za chwilę pewnie znów nie będę mogła spać.

                Wszyscy jesteśmy zadowoleni i nam to pasuje :)

                • bieniewicka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 08:44
                  Ela, nie wątpię ;) myślę że ja też będę się czuła na plus gdy nocnych karmien będzie mniej :D od jakiegoś czasu obserwuje ze jest może jedno porządne karmienie a reszta to przytulanki. Zresztą moja córka z kolei śpi jak ja, czyli jak znerwicowany zając za międza. Fakt, z każdym miesiącem ma ten sen jednak twardszy, już nie trzeba mówić szeptem i takie tam :P plusem jest też to ze od jakiegoś czasu już nie płacze jak obdzierana ze skóry w środku nocy tylko steka i albo wyciąga rączki albo sama mnie lokalizuje i do mnie idzie.

                  I teraz tak. Otwarcie mówie ze jestem feministka (to ponoć kontrowersyjne słowo dla niektórych lol) i domagam się takich samych możliwości dla kobiet i mężczyzn na wszelakich polach. Ale mój feminizm poległ na polu opieki nocnej nad niemowlakiem. Mój mąż przespi wybuch atomowy. Moja teściowa mówi ze miał tak od dziecka. I były noce ze spałam w salonie a on z córcia w sypialni. Kończyło się tak, że budził mnie rozpaczliwy płacz dziecka, a mąż spał w najlepsze. Raz nawet po nim przeszłam idąc do niej, nie ceregielac się, nawet nie steknal.

                  Wiec tego. No ma inne zalety na szczęście :P
                  • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 09:35
                    U nas podobnie, czasem mąż nie czuł, że dziecko przez niego przelazło i spadło :P więc może i mały się budzi, tylko mąż o tym nie wie, a dzieć przyzwyczajony, że ojciec śpi jak kamień i nie ma sensu go budzić :P
              • bieniewicka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 15.08.15, 22:14
                Dziękuję amiralko :* odkąd wróciłam do pracy już nie wiem ile osób wyraziło zdziwienie, że jeszcze karmię 14m dziecko. Ja się pytam czy jest coś dziwnego w 14m dziecku pijącym butle z mlekiem modyfikowanym. Wtedy jakby kopareczka opada i jest takie yyyyyy.

                W ogóle co raz bardziej do mnie dociera, że karmiąc powyżej roku jestem w jakiejś kosmicznej mniejszości. Jak to jest dziwne! To znaczy to, ze jest "nas" tak mało!
          • yumemi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 10.08.15, 22:45
            Jesli sie da, nie jedz - ja pojechalam w podobnym momencie i bylo ok, ale teraz po 8 latach widze ze to nie mialo sensu, praca to tylko praca - i tak czeka mnie jeszcze prawie 30 lat do emeytury, zdaze sie napracowac :) A dziecko jest male krotko.
            Jesli musisz jechac - jeedz, partner sobie poradzi, butelki zbedne u takiego duzego dziecka.
            Za wczesnie na jakies wieksze ograniczanie, na razie dobrze zeby byly te 4 karmienia na dobe..
          • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 07:22
            Przede wszystkim powoli i spokój. Trochę dużo zmian jednocześnie według mnie.

            Tata musi być obecny czy tego chce czy nie. Ty też będziesz pracować i obowiązują Was te same zasady odnośnie opieki w nocy. Nie ma, że tata się denerwuje. Spójrz na to z innej perspektywy - co będzie jak coś Ci się stanie i spędzisz noc w szpitalu ? Mąż będzie po Ciebie dzwonił ? Dobrze by było, żebyś to Ty podawała wodę, ale może być tak jak u mnie - jak jest mama, to jest mleko. Pomogło dopiero, gdy zaczęłam spać poza sypialnią i tata podawał wodę w nocy. Ale mój jest dużo starszy i bardziej kumaty - karmimy się tylko jak jest jasno.

            Jeśli ciężko Wam pójdzie odstawienie nocne, to rozważ ściąganie mleka, jeśli naprawdę tak szybko musisz wyjechać (możesz już zacząć próbować). I może też wcześniej poślij do żłobka, to naprawdę duża zmiana dla takiego maluszka.
            • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 08:07
              Jak pójdę do pracy to będziemy wstawać w nocy po równo, ale do tego czasu chciałabym te nocne karmienia wyeliminować (z powodu wyjazdu a nie zmęczenia). Gdy tata się chce nią zając w nocy to młoda się zanosi (zawsze było tak, ze to ja ja uspokajałam i karmiłam więc teraz mamy tego konsekwencje...) dlatego to ja chciałabym ją nauczyć pić tą wodę, zeby nie zabierać od razu i mamy i mleczka. Mnóstwo postów na ten temat przeczytłam, ogólny wydzwięk był taki, ze nie ograniczac, karmic poki można a potem dziecko się dostosuje do nowej sytuacji, ale teraz mi się wydaje, że za długo czekałam. Wyjazd intrgracyjny bym olała, hehe, w zyciu bym nie pojechała gdybym miała zostawić córeczke ale to grubsza sprawa. Jak będzie trzeba to ponegocjuję, może się uda przesunąc o tydzien lub zabrac ją i męża ze sobą chociaz na ten pierwszy wyjazd. W każdym razie nocne cycy musi się skonczyć:(
              • Gość: Yumemi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( IP: 194.176.221.* 11.08.15, 09:24
                Ale dlaczego musi?
                Kp nie ma tu nic do rzeczy - karmiłam w nocy do 24 mca - maz od poczatku nauczył sie usypiac dzieci na swój sposób i tyle. Jak wrocilam do pracy kiedy drugie dziecko miało 11 mcy - karmiłam w nocy gora dwa razy, jesli sie budziła czesciej, usypial dziecko maz na swojej stronie łóżka i tyle.
                Jak dla mnie to nie kp tylko tata musi sie nauczyć usypiac w nocy :-)) Kp nic tu nie zmienia.
                Jak niania zajęła sie dzieckiem u nas kiedy do pracy wrocilam - tez musiala znaleść swój sposób na usypianie w dzien.
                A dziecko z czasem przestanie sie budzić na karmienia w nocy - tyle ze na tym etapie kiedy wracasz do pracy takie zmiany sa niepotrzebne... Sporo dla malucha.
                • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 14.08.15, 13:40
                  No wlaśnie, jej te nocne karmienia są bardzo potrzebne, ona dłużej ssie w nocy niż w dzień, jest glodna i musze jej dać obie piersi. Moze noworodka udalo sie Wam tak ustawić (swoja droga jak sie ma do tego karmienie na żądanie? Skąd wiedziałaś ze akurat nie chce jesc kiedy byla kolej taty na usypianie?) ale z 11 miesięcznym dzieckiem to bedzie jakiś horror, przecież tu chodzi nie tylko o bliskość tylko o jedzenie w naszym przypadku. Próbowałam z woda ale jest histeria.
              • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 11.08.15, 09:38
                Powodzenia i trzymam kciuki :)
                • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 14.08.15, 13:45
                  Dzieki:) Czym podawać to ściągnięte mleko w nocy? Czy niekapki tez zaburzają odruch ssania? Ten nasz kubek z rurką chyba nie przejdzie bo nie mozna leżeć jak sie z niego pije a poza tym on jest od wody wiec nie chce jej mieszac.. Szkoda mi jej jak placze bo ja chce wodą zapchać, nie rezygnowałabym z tych karmień gdyby nie wyjazd wiec moze lepiej jednak nauczyc ją pic mleko z czegoś innego niż pierś?
                  • Gość: Yumemi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( IP: 213.205.251.* 14.08.15, 17:00
                    Poza piersia - z niczego dziecko nie powinno pic na lezaco...
                    Próbowałaś kubki z 'dziobkiem'?
                  • ela.dzi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 14.08.15, 20:59
                    Moje dziecko znało butlę od urodzenia i mleko mogło być tylko z butli. Jeśli Twoje dziecko nie zna, to szkoda wprowadzać w tym wieku. Polecałabym zwykły kubek, przez bidon z rurką czy niekapek mleko nie chcę iść.
                  • Gość: niuniek3 Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( IP: *.play-internet.pl 15.08.15, 01:03
                    Na mój gust dziecko chce pierś a nie mleko. Jeśli płacze przy wodzie z kubka będzie i przy mleku. Zacznij od nauczenia jej ze je się w dzień. Czyli przez kolejne kilka dni po południu karm częściej. I mlekiem i innymi pokarmie. Obiad podwieczorek kolacja i druga kolacja. ..tak żeby dziecko poszło spać najedzone (ale nie duża kolacja, tylko więcej przez całe popołudnie ). Po jakimś czasie organizm przestawi się na jedzenie w dzień. I łatwiej będzie podać w nocy wodę.
                    Ale tak czy inaczej ojciec w nocy musi zająć się dzieckiem. Bo ona może nie jesc i nie pić ale i tak chcieć mamę. Tak bywa i trzeba to wziąć na klatę.
                    • bieniewicka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 15.08.15, 22:33
                      Napiszę z mojej perspektywy, patrząc na moje prawie 15m dziecko.
                      Ilość stałych pokarmów zjadanych czy też ilość mleka mamy nie ma żadnego wpływu na ilość karmień nocnych w naszym przypadku. Moje dziecko ma fazy że wpiernicza aż jej się uszy trzęsą, ma fazy gdy dziubie. Ma się to nijak do sytuacji w nocy. Jak już kiedyś pisałam, jedyna noc podczas ktorej karmień były dwa w nocy o 1 a potem o 7 rano byly poprzedzone brakiem kolacji stałej, mała po prostu jej nie chciała.

                      Tak, prawie roczne dziecko to nie jest noworodek. Ale tylko mama, której dziecko tak reaguje gwałtownie na brak maminej piersi w nocy, jest tak nie do ukojenia i utulenia zrozumie dylemat k.atarynki.

                      Odstawienie w nocy 20m dziecka vs. odstawienie w nocy 11m to jest OGROMNA różnica. Nie tylko dlatego że to są dwie różne mamy i dwoje różnych dzieci ;) to po pierwsze. Po drugie nie da się tak porozumieć z niespełna rocznym dzieckiem jak z niespełna 2-letnim dzieckiem.

                      Na Twoim miejscu po prostu bym odłożyła w czasie ten wyjazd 20 września. Widać ile w Tobie jest obaw, poza tym mała jest bardzo związana z tymi nocnymi karmieniami. Albo zabrałabym ich na pierwszy ze sobą. Skoro w ogole jest to mozliwe nawet bym się nie zastanawiala.

                      Piszesz ze chcesz nadal karmić za dnia ale ograniczać - czy dlatego że wracasz do pracy wiec robic chcesz to "na zaś" czy dlatego że po prostu podjęłas decyzję o odstawieniu i masz w głowie deadline? Co to znaczy że ssie "dluzej" w nocy niz dzien, ile jest karmien za dnia, ile w nocy? Jak wygladaja przyrosty?

                      Ja nie wierzę w takie postawienie sprawy - te konsekwecje. Macie konsekwencje tego, że wysłuchałaś próśb i wołań swojego dziecka? Że mała miała bardzo jasną preferencje i nie próbowałaś jej "złamać"?

                      Yumemi piszesz że od początku mąż potrafił Cię zastąpić w nocy. U nas to działało do pewnego, wczesnego momentu. Potem mała zaczęła reagować jak na horrorze. Wiedziała w środku nocy po ciemku, że to nie moja ręka ją gładzi (bo czesto chodzilo tylko o to, żeby polozyc na niej reke), to ja miałam się obok niej połozyc i przytulić, nie tata. Jedyne co moglismy zrobic w takiej sytuacji to wypłakiwanie. Ja bym musiala isc do lazienki puscic sobie wode zeby jej nie slyszec, a maż by "walczył" w sypialni. Przecież to brzmi koszmarnie. To przeczy wszystkiemy w co wierzę jako matka.

                      Szczerze mówiąc nie wiem co mam Ci poradzić k.atarynko. Byłabym w takiej samej kropce jak Ty. Ja czekam na rozwój wydarzeń, mam taki komfort, ze moge sobie na to pozwolic. Nic nie będe zmieniac, kilka przypadkow utwierdzilo mnie w przekonaniu ze to bedzie zbyt duze cierpienie dla mojego dziecka. To mało konstruktywne co piszę, bo powinnam napisać jak dziewczyny "powodzenia i trzymam kciuki". Jeśli nie ma naprawdę innej opcji, jeśli te nocne absencje sa absolutną koniecznością, to po prostu nie ma zmiłuj się. Chyba bym spróbowała sobie przetlumaczyc w glowie ze nie krzywdze mojego dziecka, że mąż sobie poradzi, ze to jest jej tata, który ją kocha i zrobi dla niej wszystko. Wiec opiekując się nią w nocy robi to dla niej, a nie przeciwko niej. Tak bym to sobie tlumaczyla.
                      • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 16.08.15, 00:03
                        Dziękuję za slowa otuchy i zrozumienie. Jeśli chodzi o kwestię ograniczania w dzień to chodzi mi przede wszystkim o to, żeby zjadała większe porcje stałych posiłków. Do tej pory karmiłam ją na żądanie, więc czesto bylo tak, ze tak naprawdę nigdy nie głodniała, bo sobie popijała co jakiś czas pierś a jedzenie rozrzucała i wypluwała. Teraz staram sie tak wypełnić jej dzień żeby trochę zapominała o mleczku, jak sie wyszaleje porządnie to cos tam zje. Teraz karmie ja tak ( zdarzają się dnu ze pije wiecej mleczka): 7:00 pierś
                        9:00-10:00 przekąska na placu zabaw, (duży chrupek kukurydziany, kilka łyżeczek bielucha)
                        11:30 kaszka (jaglana, holle z owocem ok 100ml bardzo gęstej)
                        12:30 pierś - to chciałabym wyeliminować bo wtedy będzie w żłobku
                        15:30 obiad (tez mało, jak zmiksuje to ok 100ml, a tak to kilka fasolek, pol ziemniaka, różyczka brokula lub kilka makaroników z sosem)
                        17:00 owoce, pierś
                        19:30-20:00 kolacja (to co my, 1/4 kromki, warzywa, jogurt, ser żółty)
                        20:30 pierś i czasem aż do zaśnięcia a czasem nie.
                        zasypia o 21:15-21:30
                        1:45 budzi sie i pierś
                        4:00 budzi sie i pierś
                        6:00 znów sie budzi ostatnio na pierś
                        w nocy je tak z 10-15 min, czasem z dwóch piersi, w dzień tak 5 min (ale zawsze bardzo szybko sie najadala)
                        Przyrosty są ale nieznaczne, nie monitoruje dokładnie bo za każdym razem jak idę do lekarza to każą sie nie martwić, jest drobniutka ale nie wychudzona (od urodzenia 10 centyl a teraz chyba 3 wg polskich siatek) waży okolo 7,6 kg. Ostatnio obserwuje wszystkojedzacego kolege w jej wieku i idzie nam troche lepiej.
                        Co do wyjazdów to o ile ten pierwszy moze moglabym jakoś odkręcić lub zabrać rodzinkę to po 2 tygodniach będzie kolejny wiec dużo tego nie odwlekę.
                        co do wcześniejszego komentarza, ze mala potrzebuje mamy a nie mleka w nocy, to mi sie wydaje ze potrzebuje jednego i drugiego. Mielismy przygodę z butelką i przez miesiąc karmilismy ja od czasu do czasu w nocy mm na zmianę z mężem, zaakceptowała tatę i babcie w nocy bo mieli cos do jedzenia(tez nie od razu, to ja musialam ją przyzwyczaić do butelki wtedy)(miala 7 mies.) Tyle ze teraz się odzwyczaiła bo znów tylko ja ją karmię.
                        • Gość: Yumemi Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( IP: 213.205.251.* 16.08.15, 00:33
                          Ale po co chcesz zeby wiecej jadła stałych posiłków? Bedzie jadła ile potrzebuje - nie trzeba w to ingerować. Ważne zeby jakościowo to co dostaje było zdrowe, domowe jedzenie.
                          Karmienia w nocy mozesz redukować i tyle.

                          Co do taty w nocy - u nas tez nie raz był płacz - ale ja sie tez musiałam wyspać do pracy. Dziecku od płaczu przy lulajacym tacie nic sie nie stało. Duzo gorzej byłoby jakbym ja przejęła usypianie całkowicie bo dla mnie matka ktora sie nie wysypia, gdzie tatuś obok spi smacznie - nie działa :-)

                          Piers sie sama wyeliminuje jak mała bedzie w żłobku - po co na zapas utrudniać? W weekendy mozesz karmic kiedy chce :-)
                          • k.atarynka Re: czuję presję z odstawieniem od piersi :( 19.08.15, 23:56
                            Postanowiłam że przygodę ze żłobkiem zaczniemy troche wcześniej, potem co prawda będzie przerwa na wakacje ale zawsze to kilka dni przyzwyczajania więcej. Co do karmienia stałymi posiłkami to w sumie na razie nie mam jako takich powodow do obaw, bo badan żadnych dawno nie bylo, jedynie to, ze na tle swoich rówieśników jest bardzo szczupła i mało je. Nie mam niestety porównania do dzieci karmionych piersią, może one z zasady wybierają to, co najlepsze i jedzą mało nowych rzeczy a za to czesto ssą pierś? Co do mojego pytania to chodziło mi bardziej o to, ze skoro od początku mąż tez usypiał, to skąd wiedziałaś które przebudzenie to przebudzenie na jedzenie? Co z karmieniem na żądanie jeśli tata trafil akurat w głód a byla jego kolej na lulanie? U mnie każde przebudzenie w nocy było po to, żeby jeść, dopiero od kilku miesięcy zdążają sie takie, ze chodzi tylko o wodę, bąka albo przytulenie.
Pełna wersja