terefere134
29.05.15, 23:41
Młoda podrośnięta już, 6.5 miesiąca. Ogólnie jako noworodek ulewała, ale w normie. Potem przeszło. Teraz znowu ulewa, tak ... no nie wiem, ze 3 razy dziennie? Dodatkowo często mam wrażenie, że jej się pokarm cofa i go przełyka. Ale bez wrzasków, płaczów czy czegoś, więc w sumie to dramatu z tym nie ma.
I teraz moja teoria jest taka, że jest bardzo ruchliwa, ja zje i ją odłożę to natychamiast obraca się na brzuch i uprawia zaawansowany fitness (normalnie mam joga-baby), wtedy też najczęściej ulewa. W sumie to logiczne, bo jak ja idę biegać zaraz po jedzeniu, to też mi czasem niedobrze.
Ogólnie to bym to olała. Tyle tylko, że przybiera kiepsko (koło 300g na miesiąc, ale waży 7650g i ma ponad 70cm więc do drobnych dzieci nie należy, a poza tym ma tyle energii, że aż się boję co będzie jak już załapie raczkowanie). No. Czy jest coś, czym powinnam się martwić?