Gość: Ania
IP: *.dynamic.chello.pl
30.05.15, 10:27
Dzień dobry.
Mam problem w nocnym karmieniem mojego synka. Ma 7,5 miesięcy, rozwija się normalnie, jest zdrowy. Ja od dwóch tygodni wróciłam do pracy na cały etat, więc w dzień (rano, przed południem i popołudniu) karmimy go pokarmami stałymi (kasze z owocami, warzywa, mięso, oliwa, żółtko) i zjada wszystko chętnie, a popołudniu i w nocy chcę go karmić piersią – ale piersi syn ostatnio coraz częściej nie chce. Płacze, denerwuje się, pręży, possie co najwyżej przez dwie minuty i zaczyna płakać (a po tym zasypia całkiem normalnie). Nie wiem czy nie jest głodny, czy w nocy – gdy się budzi wg mnie na karmienie – chce się tylko przytulić? Wiem, że przy takim systemie karmienia powinien mleka z piersi jeść nawet 70% całości posiłków, ale nie wiem jak go do piersi przekonać. Pani pediatra przy ostatniej kontroli stwierdziła, że syn jest jeszcze w normie (ważył dwa tyg. temu 7,5 kg), ale mógłby od poprzedniej wizyty przytyć więcej. Czy możecie coś poradzić? Nie podajemy mm. Z ostatniego tygodnia wychodzi, że syn minimum trzy razy na dobę jest na kp (czasami jedno, dwa karmienia więcej – max), pozostałe posiłki (3) podaje tata jak jestem w pracy. A i jeszcze dodam, że ciągle idą dolne jedynki. Czy to nie za mało? Dziękuję :)