Pani ekspert - narkoza a karmienie

02.06.15, 13:49
Jestem w kropce. Za parę dni mam zabieg - artroskopię kolana. Będę do zabiegu znieczulona, jeśli dolędźwiowo - anestezjolog nie chce mnie wypuścić na noc do domu, a jeśli ogólnie - mogę wyjść na noc do domu, jednak zdaniem anestezjologa lek krąży we krwi ok. doby po zabiegu i przez ten czas mam nie karmić. /Pytałam o to już w innym wątku, tam dziewczyny twierdziły, że jak matka jest wybudzona, znaczy, że może karmić, bo leku jest na tyle mało we krwi, że nie ma wpływu na dziecko. Nie daje mi to wciąż spokoju, bo zdania na ten temat są bardzo różne, np. moja lokalna doradczyni laktacyjna potwierdza zdanie anestezjologa - karmić przez 24h od zabiegu nie wolno.
Gdzie mogę znaleźć rzetelne dane na ten temat, takie, którym mogę spokojnie zaufać? Nie chcę być mądrzejsza od anestezjologa, ale spotykałam się nieraz z opiniami lekarzy, dotyczącymi karmienia, które były sprzeczne ze współczesną wiedzą na ten temat.
Najchętniej po powrocie do domu od razu wróciłabym do karmienia, bo mały kompletnie nie kuma, o co chodzi z butelką, bawi się nią, gryzie, gada do niej, ale ani raz nie zassał. Mąż będzie go musiał jakoś przez ten jeden dzień pokarmić drenem po palcu, bo wątpię, by dał radę z kubeczkiem. Więc wiadomo, że chcemy czas bez piersi maksymalnie skrócić, z drugiej strony nie chcemy zaszkodzić dziecku - mały będzie miał za parę dni 4 miesiące.
A może jest tu ktoś, kto parę godzin po operacji karmił i dziecka w ten sposób nie uśpił? (W sensie - nie znarkotyzował)
    • Gość: Yumemi Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie IP: 31.88.180.* 02.06.15, 14:05
      Zapytaj o to jakie znieczulenie bedzie stosowane i zeby podali konkretne zródło informacji o tych 24h.
    • mad_die Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 02.06.15, 17:08
      Dokładnie! Zapytaj co to za substancja i sprawdź sama na toxnecie :) tam masz rzetelne informacje.
      A co do kubeczka - próbowałaś w ogóle? Czy tak zakładasz z góry, że mały nie umie? Bo wiesz... ja swojego noworodka trzydniowego tak dokarmiałam i sobie świetnie radził! Kubeczkiem medeli oczywiście.
      • z888 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 02.06.15, 18:15
        Mam kubeczek medeli, przy starszych kiedyś próbowałam i nic z tego wtedy nie wyszło, ale cóż, spróbuję, może będzie inaczej. Ja też dokarmiałam noworodki, jednego butlą, drugiego drenem i swietnie szło, ale mój młody jest już trochę duży ma takie akrobacje, macha łapkami, gada, rozgląda się.
        A ten toxnet, fakt, sama muszę sprawdzić
    • malwina.okrzesik Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 02.06.15, 22:46
      proszę dowiedzieć się jaki środek będzie stosowany do znieczulenia
      • z888 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 10.06.15, 12:29
        Wracam do tematu. Jutro mam artroskopię i nadal nie wiem, jaką substancję dostanę w narkozie. Oczywiście na moje wszelkie wątpliwości co do kp ortopeda przewraca oczami i ma jedną receptę - odstawić od piersi na dobę co najmniej. Sprawdzałam różne powszechne stosowane leki i one są zazwyczaj w grupie L2, jeden znalazłam L3. Toxnet pisze, że po znieczuleniu ogólnym do cc tymi lekami kobiety karmiły po wybudzeniu i dzieciom nic nie było, Ale one karmiły noworodki, a mój młody ma 4 miesiące. Jest duży, waży 7600, więc dużo pewnie wypije, więcej niż noworodek w 1 dobie życia.
        Czy komuś zdarzyło się karmić niemowlę po znieczuleniu bez takiej megadlugiej przerwy? Karmię już trzecie dziecko i przyzwyczaiłam się, że przeciętny lekarz mi nie doradzi, ewentualnie może uznać mój problem za fanaberie, a pomoc prędzej uzyskam na forum.
        • Gość: Yumemi Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie IP: 213.205.251.* 10.06.15, 17:44
          Ja miałam znieczulenie pare razy i karmiłam od razu.
          Dlaczego nie mozesz poprosić o nazwę preparatu jaki bedą używać do znieczulenia?
          Jesli pani doktor przewraca oczami powiedz ze musisz wiedzieć zeby skonsultować z poradnia laktacyjna. Nie moze Ci odmówić a Ty masz prawo wiedzieć.
          Albo wydrukuj listę i powiedz zeby Ci pokazała ktory to preparat i tyle. I skąd bierze informacje o tym ze trzeba odstawić. Grzecznie i spokojnie - pacjent to nasz pan :-)
          • z888 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 10.06.15, 19:34
            Jasne, że zapytam o lek jutro, kiedy wreszcie spotkam się z samym anestezjologiem, bo do tej pory poznałam zdanie ortopedy, do anestezjologa się nie dostałam po prostu. A powiedz, byłaś znieczulona ogólnie? Nie robiłaś żadnej przerwy? Ja mam jakieś schizy, że mi dziecko zwiotczeje albo przestanie oddychać
            '
            • yumemi Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 10.06.15, 19:47
              Ogólnego nie miałam - miałam typowe po cc, karmiłam od razu oraz normalne od dentysty.
            • mruwa9 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 10.06.15, 23:04
              a nie moga zabiegu przeprowadzic w znieczuleniu przewodowym (zewnatrzoponowym, podpajeczym?)
      • z888 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 11.06.15, 09:21
        Propofol i Fentanyl, znieczulenie na kilkanaście minut
    • z888 Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie 12.06.15, 16:04
      Dam jeszcze znać, jak się ta historia zakończyła, może komuś to się przyda. Dostałam Propofol i Fentanyl, zostałam uspiona na max pół godziny, obudziłam się o 10 rano. Wtedy dali mi jeszcze dozylnie pyralginę, bo anestezjolog twierdził, że można przy karmieniu. I jakiś antybiotyk przed zabiegiem dozylnie, nie zapamiętałam jaki. Oba leki do narkozy z grupy L2, więc myślałam, że wieczorem odważę się karmić, ale potem poczytałam nieciekawe rzeczy o pyralginie i wściekłam się, że tego nie przypilnowalam. Na noc wyszłam na własne żądanie i nakarmilam o 1.30 pierwszy raz. Anestezjolog zalecal wciąż te swoje 24 godziny przerwy, Ale cóż, zaryzykowałam. Na oko mały zachowuje się dziś normalnie, mam nadzieję, że ta pyralgina krzywdy mu nie zrobiła po kilkunastu godzinach.
      Na sali miałam pożyczony elektryczny laktator, nikt nie rozumiał po co ściągam mleko i je wylewam - to po co ściągać, he he.
      A młody czteromiesięczny tymczasem odmówił picia ze strzykawki, z drenu, z kubeczka, z łyżeczki i nagle po godzinie walki zdesperowany tato spróbował cycopotobnej butelki tomme tippe i młody zaskoczył. Przez tydzień nie umiał się tego nauczyć, ale głód go przycisnął. A dziś je normalnie z cyca.
      Reasumując, trzeba czasem zrobić z siebie czubka, dyskutować z lekarzami, wystawiać biust przy laktatorze na widok publiczny, uciekać ze szpitala i mieć w nosie opinie na swój temat, za to zyskuje się kolejne miesiące karmienia.
      • Gość: Yumemi Re: Pani ekspert - narkoza a karmienie IP: 213.205.194.* 12.06.15, 17:47
        No i super, daliscie rade, brawo.

        Użycie pyralginy conajmniej dziwne - jakby nie było innych opcji.
Pełna wersja