z888
02.06.15, 13:49
Jestem w kropce. Za parę dni mam zabieg - artroskopię kolana. Będę do zabiegu znieczulona, jeśli dolędźwiowo - anestezjolog nie chce mnie wypuścić na noc do domu, a jeśli ogólnie - mogę wyjść na noc do domu, jednak zdaniem anestezjologa lek krąży we krwi ok. doby po zabiegu i przez ten czas mam nie karmić. /Pytałam o to już w innym wątku, tam dziewczyny twierdziły, że jak matka jest wybudzona, znaczy, że może karmić, bo leku jest na tyle mało we krwi, że nie ma wpływu na dziecko. Nie daje mi to wciąż spokoju, bo zdania na ten temat są bardzo różne, np. moja lokalna doradczyni laktacyjna potwierdza zdanie anestezjologa - karmić przez 24h od zabiegu nie wolno.
Gdzie mogę znaleźć rzetelne dane na ten temat, takie, którym mogę spokojnie zaufać? Nie chcę być mądrzejsza od anestezjologa, ale spotykałam się nieraz z opiniami lekarzy, dotyczącymi karmienia, które były sprzeczne ze współczesną wiedzą na ten temat.
Najchętniej po powrocie do domu od razu wróciłabym do karmienia, bo mały kompletnie nie kuma, o co chodzi z butelką, bawi się nią, gryzie, gada do niej, ale ani raz nie zassał. Mąż będzie go musiał jakoś przez ten jeden dzień pokarmić drenem po palcu, bo wątpię, by dał radę z kubeczkiem. Więc wiadomo, że chcemy czas bez piersi maksymalnie skrócić, z drugiej strony nie chcemy zaszkodzić dziecku - mały będzie miał za parę dni 4 miesiące.
A może jest tu ktoś, kto parę godzin po operacji karmił i dziecka w ten sposób nie uśpił? (W sensie - nie znarkotyzował)