Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy!

IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.15, 14:16
Witam, jak większość z piszących tu szukam porad, a właściwie pomocy (teraz już rozpaczliwie) i mam nadzieję że ją znajdę. Zaznaczę też że będzie dużo tekstu, więc z góry dziękuję jak ktoś to przeczyta i coś doradzi.

Moja córeczka skończyła dziś 12 tygodni. Głównymi problemami są:

1) zbyt płytkie łapanie piersi. "Małpka" jedna nie chce nawet się "rozdziawiać", a jak jej się uda to i tak spłyca po chwili. (nie ma mowy o otwarciu ust i ssaniu jak na filmikach i foto ze strony którą polecacie www.breastfeedinginc.ca/). Odłączenie i ponowne przystawienie nie pomaga, choćbyśmy ćwiczyli ze 20 razy. A po chwili i tak zasypia.

2) I to drugi głowny problem - 90% czasu ona zasypia przy piersi. I ogólnie bardzo duzo spi. Kpi sobie z wszelkich dostępnych form pobudzania - naciskanie pod podbródkiem, masowanie stópek, dłoni, uszek, kręgosłupa, dmuchanie, rozbierania do pieluszki, odstawianie - wtedy po prostu spi dalej. Pomaga zmiana pampersa, ale tylko do czasu kolejnego przystawienia. Ssanie - łyk, ssanie - łyk - tak jest bardzo rzadko, nawet ssanie-ssanie-ssanie... - łyk - też rzadko. Najczęsciej ciumcianie i przełykanie po dłuższej chwili tego co się nazbiera, w momencie gdy ją pobudzam. Mam bardzo dużo pokarmu (jakimś cudem, dzięki Bogu jeszcze i ona nawet nie musi się wysilać, a i tak jak śpi to nie chce jej się łykać). Zdarzają się karmienia dobre, ale może jedno na dobę, a reszta... :( Ona spi przy piersi, a ja czekam i pobudzam jak najwięcej, ale godzinami tak siedzieć (leżeć) nie mogę. Gdyby ona przez ten czas ssała, to wolałabym takie wiszenie na piersi, niż spanie przy piersi.

Ogólnie od około miesiąca zrobiła się dużo bardziej ospała i mniej aktywna niż była jak była młodsza. Jak miała miesiąc-póltora wybudzała się na jedzenie z płaczem co 2-3 h. Teraz może spać z 5 h w nocy i obudzić się nie okazując zbytnio głodu, a jak przystawiam do piersi to zasypia i jak wyżej.

Przez ten czas szukaliśmy przyczyny, wyszło niewielkie zakażenie dróg moczowych, była przeleczona antybiotykiem, ale w trakcie leczenia jak i po nic się nie zmieniało. Wyniki krwi w normie, CRP ujemne, hemoglobina ok, cukier ok, tarczyca ok. W trakcie leczenia i po nic się w zachowaniu malutkiej nie zmieniło.

LEkarze mówią żeby się cieszyć że dziecko dobrze śpi, ale ja nieraz się czuję jakbym nie miała dziecka w domu. Bo przesypia po 20 godzin na dobę. Nie ma nawet kiedy ją kłaść na brzuszku, żeby ćwiczyła głowkę, no bo po jedzeniu od razu nie można, a przed jedzeniem jeśli jest rozbudzona to płacze.

Moje pytania brzmią, gdzie jeszcze i czy szukać przyczyny takiej ospałości??? i jak ją nauczyć lepiej łapać pierś (forum przewertowałam od deski do deski, sama mogę konsultować o technice przystawiania, ale w przypadku mojej córeczki nic nie działa)???

Teraz trochę historii.
Malutka urodziła się w 37 tygodniu (dokładnie 36 tygodni +1 dzien) w drodze cesarskiego cięcia, dostała 10 pkt, jednak po próbie (nieudanej) przystawienia do mnie do piersi (skóra do skóry) miała jakieś "dyskretne problemy z oddychaniem" (cytat z wypisu)była na noc zabrna na obserwację na salę adaptacyjną. W pierwszej dobie udało się przystawić do piersi, wisiała na niej całą godzinę i cały czas ssała. Póżniesze próby przystawienia były nieudane, kazali mi podawać mieszankę, ja "zielona" jeśli chodzi o kp bez zastanowienia sie zgodziłam. Dokarmiałam małą po palcu strzykawką.

Mała ogólnie była baaaardzo ospała, prawie nie płakała, nie budziła się na jedzenie. Wybudzałam co 2 - 2,5 h, ledwo udawało się podać 10, w kolejnych dobach 15 i 20 ml mleczka. W miedzyczasie rozkręcałam laktację (7-5-3), w 4 dobie w dzień wyjścia ze szpitala miałam nawał.

W domu małą przystawiałam, ona wiadomo nie ściągała mi nawet chyba połowy, jadła krótko 5-8 minut, oczywiście spiąc. Po dwoch dniach pobytu w domu dodatkowo spadła z wagi. Położna doradziła odciągać moje mleko i po każdym karmieniu dokarmiać. Zaczęliśmy z mężem maratony - ja dawałam pierś, potem próba obudzenia, zmiana pieluchy itd, potem odciąganie, potem dokarmianie strzykawką po palcu po 10-20 ml. Przyrosty były super 30-50 gram na dobę.

Po paru tygodniach mała się ocknęła i zaczęła się budzić sama na jedzenie. Natomiast ja zmęczona takim systemem karmienia przeszłam na kpi, podawałam mleczko przez smoczka habermana. Może to wpłynęło na to że ona teraz źle łapie pierś... Smoczka uspokajacza nie używamy.
Przez jakieś 3 tygodnie byłam mamą kpi (nie chce do tego wracać). Potem spróbowaliśmy samą pierś i mimo płytkiego łapania jakos nam wychodziło. I może bym i z tym się pogodziła, gdyby nie pojawiła się ta ospałość, co pogarsza jakość karmien i jednak chyba wpływa na przyrosty.

Teraz fakty poparte liczbami:
16.03.2015 - waga urodzeniowa 2450
spadkowa ze szpitala - 2232
20.03.2015 - przy wypisie - 2270
23.03.2015 - w domu na samej piersi przez 2,5 dnia - 2240
25.03.2015 - piers+dokarmianie - 2315
27.03.2015 - pierś + dokarmianie - 2460
31.03.2015 - pierś + dokarmianie - 2625
Od połowy kwietnia była już prawie sama butelka, wag nie podaje, ale przyrosty było ok 40 nawet 50 gram na dobe.
Od 30 kwietnia przeszliśmy na pierś (butelka była raz lub 2 razy w nocy, zebym miała pewność, ze dobrze zjadła). Mimo złej techniki mała ładnie przybierała.
05.05.2015 - 4145
12.05.2015 - 4335
19.05.2015 - 4685 - i od tego momentu zaczeło się wzmożone spanie.
26.05.2015 - 4850
06.06.2015 - 5220

Kilka dni temu wróciliśmy ze szpitala. Gdy zmieniał mnie na dyżurze tata mała zjadała (z butelki habermana) na posiłek od 90 do 120 ml.
W szpitalu jak była ze mną i na samej piersi ważyłam ją przed i po (wiem, że tak się nie robi, ale kazali mi prowadzić kontrolę karmień) to na posiłek ściągała średnio ok. 50 gram :( Dostawiam ją w każdym momencie kiedy jest aktywna. Na śpiocha jest bardzo ciężko to zrobić i pierś wtedy jest już na maksa płytko.

Jestem załamana :( boję się że piersi nie będą dobrze pobudzane i stracę pokarm (chociaż dzięki Bogu na razie mam go dużo), a nie chce być kpi, no i tym bardziej nie chce podawać mm. Skoro od końca kwietnia mała nie nauczyła się łapać pierś, to chyba już nie ma na to szans.... Poza tym strasznie martwię się tym że ona tyle śpi i wydaję mi się coraz gorzej je :( .

Byliśmy w poradni laktacyjnej kilka razy (w Gdańskim szpitalu na Zaspie). Super Panie mnie podbudowały, coś podpowiedziały (ale mała i tak spłyca i koniec), powiedziały, że ważne że mała jest skuteczna i przybiera (ale to było około 3 tygodie temu). NA moje pytanie o spanie, zapytały co na to pediatra. A pediatra mówi - przybiera to jest ok.

Rozpisałam się, ale nie wiem już gdzie i u kogo szukać porady i pomocy.... Z góry dziękuję wszystkim za uwagę i jakieś rady.

Zaznaczę - smoka uspokajacza nie ma, wędzidełko ok, dostawiam jak trzeba, ale nic z tego nie wychodzi :( Bardzo lubię karmić piersią, bardzo chcę. Wolałabym już wiszenie na piersi i ssanie, niż ciągłe spanie :(
Pomóżcie - JAK JĄ ROZBUDZIĆ? Do kogo się zwrócić? Co sprawdzić?
    • Gość: niuniek3 Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.play-internet.pl 08.06.15, 15:17
      Naprawdę uważasz że dziecko przelyka raz czy 2 na karmienie i od tego tak rośnie? Zastanów się.
      Nie analizuj ile przelyka. Rośnie ładnie.
      W dzień też się nie budzi na karmienie do tej pory?
      • kremka2014 Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! 08.06.15, 15:34
        Ja bym powiedziała, że zasadniczo problemu z karmieniem nie masz. Łapie płytko bo jej się nie chce, bo chce spać.
        Problemem chyba jest senność. I tu poszłabym do neurologa. Chociaż podobno zdarzają się takie typki co śpią3miechy😊...
        Więcej nie pomogę. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: Zosia_ja Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 12:08
        Przełyka więcej niż raz czy dwa, ale dlatego że ją trzymam przy piersi nieraz pół godziny taką spiącą i pobudzam co chwila.
        Nie chce analizować, ale kurcze tyle się naczytałam naoglądałam o KP, że strasznie mi przykro że u nas nie wygląda to tak jak powinno. Chciałabym żeby ona zassała i jadła prawidłowo, bo wiem że potrafi (czasami kiedyś jej się udawało). A tak siedzę godzinami z nią śpiącą przy piersi i nie miałabym nic przeciwko, gdyby ona przez te godziny jadła, a nie spała....

        W dzień się budzi nieraz sama, ale wygląda to tak, że płacze, nie chce otworzyć oczu, kręci się, wtedy jej pomagam się obudzić, ale jak tylko dostawiam zasypia albo natychmiast, albo w ciągu krótkiej chwili.
    • Gość: Quark_xpress Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.17-2.cable.virginm.net 08.06.15, 18:37
      Nie bardzo rozumiem Twoj problem. Czy ona tylko na wizus plytko chwyta czy sa jakies negatywne tego skutki? Karmienie Cie boli? Bo przyrosty sa niezle, wiec dziecku chyba krzywda sie nie dzieje. Jesli Ciebie karmienie nie boli a ona przybiera to w ogole nie widze problemu. A jak lubi spac to korzystaj, skoro lekarze twierdza ze wszystko ok...
      • Gość: Zosia_ja Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 12:13
        Karmienie mnie nie boli, chwała Bogu że przyrosty są w porządku. Ale chciałabym po pierwsze żeby nie spała przy piersi, a po drugie żeby mniej spała. No bo czy to normalne że śpi więcej niż jak miała miesiąc... Próbuję wyluzować, ale jak "prawie nie mam dziecka w domu" i wiedzę jej zachowanie, to nie bardzo mi się udaje... :(
    • k_linka Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! 09.06.15, 00:35
      Jak skonczyla 12 tyg to niebawem zrobi sie bardziej zywa. Moj synek byl takim spiochem, bywaly nawet dni kiedy wybudzal sie tylko na piers, zjadal i usypial (wcale nie czesto sie wybudzal). Mial zoltaczke, ale nie az tak nasilona, no i jak sie juz obudzil to jadl normalnie i przybieral jak szalony. Ten okres odszedl w zapomnienie, teraz na 5 miesiecy i spi tylko 3 razy dziennie...
    • Gość: Yumemi Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: 213.205.251.* 09.06.15, 08:14
      Przybory sa ok.
      Piszesz ze dziecko ostatnio zrobiło sie bardzo śpiące - a jak długie sa momenty aktywności?
      Lekko ubrana jest?
      Szczepienia jakieś ostatnio, infekcje?
      Bo to oczywiscie moze miec wpływ.
      • Gość: Zosia_ja Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 12:25
        Momenty aktywności jak już się rozbudzi są od 30 minut do 2 h. Ale, opiszę dzisiejszy na przykład dzien - czy to jest normalne?

        5:30 wiercenie się w łóżeczku, popłakiwanie i zasypianie. Trwa to do 6, po czym ją biorę z, dostawiam do cyca - kilka łyków i śpi. Odstawiam, zmieniam pieluchę,wietrzymy pupę, bawimy się chwilę.

        7:20 dostawiam do piersi, jemy - śpimy z 20 minut. Odkładam do łożeczka i śpi w najlepsze. (Aktywność około 1:20 minut, czyli w miarrę ok).

        Około 10 zaczyna popłakiwać, szuka jedzenia, biorę do piersi, je na śpiocha. Odbijam, otwiera oczy, dostawiam drugi raz, trzymam kilkanaście minut. Odkładam do łóżeczka - śpi. (Aktywności zero).

        11:30 znów popłakuje, znów daje pierś, znów je na śpiocha, je tak sobie.

        11:45 - zmieniam pieluchę, wietrzymy pupę, trochę się bawimy. Ma cały czas piąstki przy buzi, ale nie chcę dawać pierś, bo znow mi zaśnie. (Na tę chwilę jest aktywna już 30 minut).

        Czyli po przespanej nocy, od 6 rano do teraz 12:20 moje dziecko przespało ze 4 godziny i jest aktywne ok. 2 h.

        Czy to jest w porządku?

        Nie ma znaczenia jak ją ubieram czy w samym pampersie, czy na krótki czy na długi rękaw, jak już śpi, to śpi.
        Szczepiona nie była. Infekcji CRP nie wykazuje.

        Byliśmy u neurologa (mamy skierowanie na rehabilitację, bo mała nie trzyma głowki). Ale jak powiedziałam że mała sypia po 20 h, to powiedziała - Czemu ona tak długo śpi i tyle. No i jak będzie się utrzymywać to iść do pediatry.
        A pediatra mówi, przybiera - to wszystko ok.
        • z888 Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! 15.06.15, 14:00
          Jak na moje oko to ty masz syndrom "po urodzeniu prawie wczesniaka" - żartuję sobie, ale. też urodziłam w pierwszym dniu 37 tygodnia dziewczynkę 2,5 kg, też ważyłam ją codziennie, też nie dawalam rady jej dobudzić, też badałam jej tarczycę, bo ospała. I też miała świetne przyrosty, a ja wciąż uważałam, że coś jest nie tak. Też twierdzilam, że za płytko chwyta, choć nic mnie nie bolało, a doradczyni laktacyjna twierdziła, że dobrze je i nie wie, po co kasę wydaję na jej kolejne wizyty.
          Moja rada: wrzuć luz, ok, urodzilaś maleńkie dziecko, ale ono daje radę. Jego aktywność ma prawo być jaka jest, nie widzę nic dziwnego w tym, że bywa aktywne godzinę czy dwie - mój wielki i silny czteromiesięczny byczek ma tak samo. 12 tygodni, nie trzyma główki, a ty idziesz do neurologa? Daj dziecku spokój - żeby trzymać mocno głowę, trzeba sporo poćwiczyć na brzuszku, a kiedy tu ćwiczyć, jak się ciągle śpi? Są dzieci, które trzymają głowę mając 2 miesiące, a innym głowa się chwieje kiedy mają skończone 4. Przygotuj się na to, że wszystko będzie robiło raczej później niż wcześniej, ale weź poprawkę na to, że urodzilaś prawie miesiąc przed terminem, a waga była niska - takie dziecko potrzebuje z reguły więcej czasu, żeby się ogarnąć. Ja urodziłam dwóch silnych chłopaków i jedną slabiutką dziewczynkę, mam porównanie. Robiła wszystko 2 miesiące później niż starszy brat, raczkowała w wieku 8 miesięcy, a chodzić zaczęła w wieku 16 - ale co z tego? Ma teraz 2,5 roku, jest filigranowa, ale super z niej babka.
          A to, że wolalabyś, żeby jadła inaczej, szybciej, no cóż - takie masz dziecko, takim się ciesz, a nie skupiaj na tym, ze je inaczej niż na filmie.
        • leni6 Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! 15.06.15, 15:10
          Żaden ze mnie ekspert, mam jedno malutkie dziecko, ale ja nie widzę w tym co opisujesz nic niepokojącego. Moje dziecko ma skończone 9 tygodni, jest urodzone w terminie, więc twoje jest w zasadzie w tym samym wieku. U mnie standardowy dzień też tak wygląda. Czasami zdarzają się dni gdy tej aktywności jest więcej (wtedy dziecko jest bardziej marudne, więc nie sądze by to było dobre), ale typowo to śpi ok 18h na dobę, do tego je, więc na aktywność dużo czasu nie zostaje. Dziecko jest pogodne, śmieje się, bawi, bardzo szybko rozwija, więc nie widzę w tej ilości snu nic złego. O ile oczywiście nie towarzysza temu jakieś inne, niepokojące objawy.
    • cosmopszczolka Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! 09.06.15, 15:01
      Może jej taka uroda, że dużo śpi. Masz dużo pokarmu, dziecko przybiera więc nie powinnaś tak rozpaczać. Ja mam zupełnie odwrotnie, walka o pokarm, małe przyrosty i mało śpi - śpi przy cycu, a jak odkładam to się wybudza, w ciągu dnia może raz albo góra dwa zaśnie na dłużej, tj. 2 godziny. Więc głowa do góry.
      • Gość: Zosia_ja Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 12:26
        Dzięki za pocieszenie. Ale nie umiem wyluzować, bo wydaję mi się że nie jest w porządku że ona tyle śpi...
    • Gość: Zosia_ja Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 12:28
      Wszystkim dziękuję za wypowiedzi, nie bardo umiem wielocytować, dlatego tak poodpowiadałam każdemu z osobna.
    • Gość: niuniek3 Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.15, 22:19
      Hmm... moi tak spali. .pierwszego prawie 2 miesiące budziłam na jedzenie (urodzony o czasie ale 2700g), a drugi duży ale też spał - budził się na jedzenie często. Jadł maks 10m i spał. Do południa to spał jeszcze jak miał z 8m. Popołudniowy czas aktywności się wydłużal ale rano spał. Do półtora roku szedł spać 2h po nocnej pobudce. Dwulatek śpi raz ale rano jest taki nieswój. Dopiero po drzemce jest wyspany. Moje noworodki(małe niemowleta ) spały po 20h. Jedyna aktywnośc to zmiana pieluchy i kąpiele.
    • Gość: Julitta Re: Bardzo dużo problemów z KP, szukam pomocy! IP: *.basl.cable.virginm.net 16.06.15, 04:31
      Posluchaj sie pediatry - jesli malutka przybiera to nic jej do szczescia nie potrzeba wiecej. Ewentualnie jesli szukac czegos zeby sie przyczepic to moze coreczka bylaby mniej senna jakbys odstawila mieszanke? Ja karmie tylko i wylacznie piersia i moj synek tez sie urodzil (tylko ze naturalnie) w 36tyg +2dni (w Anglii). Jest traktowany jako wczesniak i ogolnie tez mial problem ze zlapaniem piersi na poczatku. To jest jednak normalne u wczesniakow - nie maja instynktu ssania przez pierwszy/drugi dzien zycia. Sciagalam pokarm i trzeciego dnia udalo sie juz sprawnie maluszkowi piers zaciagnac. I teraz skad moj spokoj jesli chodzi o Twoja dzidzie - synus jest moim drugim dzieckiem, wiec mam porownanie. I drugi chwyta plycej niz jak chwytal pierwszy synus. Pierwszy byl tylko i wylacznie karmiony piersia i spal duzo - do 20h dziennie. Moj drugi synek ma 9 tyg i jak narazie nie spi duzo, chwyta piers plytko ale przybiera i rosnie.
      A wlasnie powiedz dlaczego dokarmiasz? Czy Ci w szpitalu kazali? Wiesz, mieszanka ma to do siebie, ze zapycha brzuszki maluszkow, stad dzieci karmione mieszanka przesypiaja cale noce - male brzuszki trawia ten ciezki pokarm cala noc. Dlatego sie podaje w okreslonych odstepach czasu,, a piersia karmione dzieci sa praktycznie na poczatku na rzadanie i potrafia podjadac co 45minut (pozniej to sie reguluje).
      A czy w poradni laktacyjnej pokazalas paniom na zywo jak mala sie zasysa do piersi? Jesli nie, to bym im zademonstrowala na Twoim miejscu. Niech ocenia. Moze ona sie nie umie zassac przez kpi i dokarmianie - czy wiecej miala do czynienia ze smoczkiem z butelki od urodzenia czy z Twoja piersia? Bo jesli ze smoczkiem czesciej to moze tu tkwi problem?
      Badz wytrwala!
Pełna wersja