anka0022
08.06.15, 15:08
Mam już dość. Moje dziecko nic nie chce jeść oprócz piersi. Zaczęłam jej rozszerzać dietę jak skończyła 5 miesięcy - była strasznie ciekawa tego co jem, więc postanowiłam trochę wcześniej zacząć rozszerzanie - i wszystko było dobrze - jadła najpierw warzywa, po 2 tyg wprowadziłam jej owoce. Ale sielanka trwała jakiś miesiąc i od tamtej pory nie chce jeść nic poza piersią. Warzywa absolutnie żadne - jedyne co poza cycem zje przez cały dzień to deserek ze słoiczka. I to tylko ze słoiczka - jak jej dam prawdziwy owoc (zmiksowany - łyżeczką, albo kawałek - do rączki) to nawet nie chce go do buzi włożyć. Próbowałam dawać jej łyżeczką zupkę, dawałam warzywa do rączki, nawet skórki od chleba nie chce. Minę ma przy tym taką jakby się brzydziła wszelkiego jedzenia. Nie wiem już co robić. Idą jej zęby na pewno - ale zanim wszystkie wyjdą jeszcze pare miesięcy minie, a przecież dziecko musi coś jeść. Wiem, że mleko matki jest podstawą żywienia przez 1 rok życia, ale chcę żeby powoli coś więcej jadła - żebym mogła czasem gdzieś wyjść, do pracy wrócić. Córeczka jest bardzo żywym dzieckiem - nie usiedzi w miejscu dłużej niż 2 minuty :P Często też budzi się w nocy - średnio co 2 godziny. Jakieś rady? Bo już nie mogę słuchać zewsząd żeby jej mm dać ;)