ksmolik277
08.06.15, 18:12
Jestem mamą dwójki maluchów (6 miesięcy i 2 lata). Ostatnio, będąc w restauracji, chciałam nakarmić młodszego syna piersią. Oczywiście, najpierw spytałam czy są może jakieś pokoje do karmienia bądź jakieś ustronne miejsce - niestety nie było... Nie miałam więc wyjścia i musiałam nakarmić przy stole. Starałam się to zrobić bardzo dyskretnie, prawie nic nie było widać. Niestety, pewna starsza Pani wstała i głośno zaczęła domagać się od kelnera wyrzucenia mnie z restauracji (głośno to mało powiedziane - ona się niemalże darła!). Obsługa nie wiedziała jak zareagować. Skończyłam karmić, zapłaciłam i wyszłam. Zepsuło mi to humor na cały dzień... że też w Polsce jest taki ciemnogród, jedna, durna baba (w wieku około 60) i robi problem bóg wie o co... Żebym jeszcze robiła to ostentacyjnie, ale ja starałam się, żeby nikt nie widział :( Przez takie osoby, młode matki boją się z domu wyjść! Jeszcze się trzęsę... Wy też miałyście podobne sytuacje? Ile jeszcze lat edukacji trzeba, żeby takie osoby przestały robić aferę o kp? Mam już dosyć, jeszcze chwila a spakuję walizki jak pół narodu i wyjadę za granicę - do cywilizacji. Tu nie idzie w żaden sposób wytrzymać!