6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomoc

11.06.15, 08:51
Witam. Chciałabym się podzielić swoją historią kp. Synek urodził się o czasie z wagą 3380 - przez pierwsze 2,5 miesiąca wszystko było ok. Na początku musiałam walczyć o pokarm bo z uwagi na cc pojawił się dopiero w 5 dobie, ale przystawiając non stop małego do piersi, udało się. Niestety w 3 miesiącu zaczeły się kłopoty. Miałam zapalenie piersi i musiałam przyjmowac antybiotyk - synek dostał biegunki. W tym samym czasie lekarz rodzinny bagatelizując to - zaszczepił go na rotawirusa, czym tylko pogorszył sprawę, bo synek po jedym diu przerwy dostał biegunki od szczepionki. Taki stan trwał dwa tygodnie - aż odwodniony i osłabiony odmówił całkowicie jedzenia i trafiliśmy do szpitala. W szpitalu dostał kroplówki, non stop przystawiałam go do piersi aby chociaż troszkę jadł, jednak był tak osłanbiony że po prostu nie miał siły ssać a ja cierpiałam z powodu przepełnionych piersi (jestem jedną z tych kobiet na które laktator nie działa)rzynosiło mi tylko ręczne odciąganie pokarmu. Po kilku dniach wypuszczono nas do domu, jednak synek nie jadł już tak jak kiedyś. Robił kilka łyków i zasypial przy piersi. Lekarze rozkładali ręce, jeden kazał czekać inny zakończyć karmienie z uwagi na niebezpieczeństwo ponownego zapalenia piersi. Mały wypadł z siatki centylowej - i niestety musieliśmy podac mu butelkę, bo po prostu baliśmy się o jego zdrowie. Jednak mimo wszystko nie poddałam się, przystawiłam do piersi ile się da, dokarmiałam butelką kiedy widzałam ze nie je. W miedzyczasie syn zaczał np szarpać się przy piersi, odmawiał ssania, jadł normalnie tylko w nocy. Do tej pory nie da sie go nakarmić w miejscu innym niż sypialnia - wszystko go rozprasza, interesuje. Potrafi przez dwa dni odmówić ssania z jednej piersi - coś mu nie pasuje i już. Potem to wszystko mija. W najgorszym okresie dostawał ok 200-300ml mleka modyfikowanego na dobę. w 6 mies zaczęlam mu rozszerzac diete i ograniczac butelke, wychodzac z zalozenia ze lepsze to, niz podawanie mm. w tej chwili ma 6 mies i tydzien jest tylko na piersi plus obiadek i mala porcja kaszki na wodzie z owocami. wazy 7250. ostatnie przyrosty to ok.. 100g na tydzien. wydaje sie ze jest dobrze ale momentami kiedy ciezko go nakarmic mam chwile zwatpienia czy to wszystko ma sens i czemu tak sie dzieje. po prostu mam wrazenie, ze wszystko smakuje mu bardziej niz moj pokarm.
    • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.251.* 11.06.15, 09:33
      Sporo nieciekawych rad dostałas - uznanie za to ze sie nie poddalas mimo tego.

      Po 6 mcu przyrosty normalne to od 50g na tydzien w gore wiec przybiera ok.
      Napisz dokładnie co je, jak często piers czy nadal jest mm czy sa butelki i smoczki.
      • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 10:18
        Nie ma mm i butelek od ponad miesiaca. Dokarmianie było przez ok 5 tygodni, w tym dwa były takie najgorsze z najgorszych, kiedy w dzień ssał pierś dosłownie minutę a potem nie chciał za żadne skarbty świata. W nocy nigdy nie dostał butelki bo się uparłam bardzo i przez sen jadł w miarę normalnie z piersi. Teraz pierś ma na żądanie - w nocy średnio 2-3 razy, do 13-14 tylko pierś, średnio wychodzi co 1,5-2 godziny. Obiadek gotuję mu sama. Ma juz bardzo szeroki jadłospis. je warzywa, kaszę jęczmienną jaglaną, mięsko z królika. Na obiad zjada ok 120ml, czasem trochę wiecej. Jeśli chce pierś nawet 15 minut po obiadku - to ją oczywiście dostaje. Ok. 18 je podwieczorek - kaszka na wodzie zbożowa plus owoce - pól na pół. Razem ok. 120-150ml. Na dobranoc oczywiście pierś. Pije tylko wodę - z kubeczka doidy cup. Wprowadziłam tez gluten. Smoczek sporadycznie do zaśniecia na spacerze - dosłownie na kilka minut, jak tylko zaśnie zabieram. Normalnie smoczka nie używa bo pluje nim na kilometr, albo sie nim bawi jak zabawką. Z jedzeniem z piersi jest dużo lepiej, ale zdarzają się gorsze dni, jest drapanie kopanie szczypanie zamiast picia. Najbardziej meczące jest to, ze nie mogę go nakarmić w przypadkowych miejscach i w obecności jakichkolwiek osób. Ostanie miesiace spędzam w większości zamknięta w sypialni - teraz jest już lżej, bo dostaje inne jedzenie.
        • rulsanka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 10:51
          Najbardziej meczące jest to, ze nie mogę go nakarmić w przypadkowych miejscach i w obecności jakichkolwiek osób.

          Tak to bywa z dziećmi i niekoniecznie jest to efekt trudnej przeszłości. Moje też tak miały, minęło w wieku około 10m.

          Jaką kaszkę dajesz? Najlepiej pełnoziarnistą, bez cukru. Do kaszki z owocami (lub warzywami) koniecznie dodaj tłuszczu. Może być masło, olej rzepakowy, oliwa, olej z wiesiołka (jest zdrowy i smaczny), olej kokosowy. Bez tłuszczu niektóre witaminy się nie wchłoną.
          • kremka2014 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 11:07
            Olej rzepakowy nie ratyfikowany ofkors😊. Moj osiłek przybieral jak szalony i 2kg na miesiąc i nie bylo trudnych przejść. A też, ok. 3miesiaca cyrki i tylko w sypialni moglam nakarmić i tak zasadniczo jest do dziś. To taki typ, a nie efekt wcześniejszych problemów. Trzeba się pogodzić z tym i tyle😉
          • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 11:12
            Gotuję sama czasem kasze jaglaną, z gotowych daję nestle 5 zbóż z lipą, ale robę ją na wodzie a nie na mleku -kaszka jest bez cukru. Wprowadzajac gluten robilam tez jabluszka z kasza manna na wodzie (oczywiście na początku kasza była w śladowej ilości). Zastanawiałam się nad wprowadzeniem trzeciego stałego posiłku, ale na razie się wstrzymuję, bo synek przybiera na wadze, a więc chyba na razie zostanie tak jak jest.? Proszę o radę:) Jeśli nie teraz to kiedy wprowadzac 3 stały posiłek? Mam też jeszcze jedno zmartwienie - mimo że już długo ze sobią "wspólpracujemy" ja tak naprawdę nie ptorafię poznać kiedy moj syn jest głodny. Dodatkowym utrudnieniem jest to, ze on w zasadzie nie śpi prawie wcale w cagu dnia - a snu ewidentnie potrzebuje. jest w związku z tym często marudny i trudno poznać czy z głody, czy ze zmeczenia. Tak więc pierś proponuję mu trochę "na czuja"
            • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.251.* 11.06.15, 11:28
              No i dobrze jest. Z trzecim posilkiem mozesz troszkę poczekasz - skupiając sie na tym aby dziecko jadlo samodzielnie a nie było tylko karmione lyzeczka.
              Karmien piersia jest wystarczająco.
            • Gość: niuniek3 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.play-internet.pl 11.06.15, 17:37
              Karmisz przed posiłkiem stałym? Polecam. Na spanie może chusta?. Zresztą teraz będzie większy - będzie się ruszał to może nauczy się zasypiać przy piersi. ..
              Próbuj karmienia poza sypialnią, kiedyś zaskoczy - zobaczysz.
              Przeszłas wiele - teraz już będzie lepiej. Zobaczysz. Z każdym miesiącem taki ludek jest coraz bardziej kumaty.
              A spanie - próbuj go uśpić 2-3h po porannej pobudce. Wózek, chusta, spacer, lulanie - próbuj. Codziennie o tej samej porze. Może zaskoczy. Jeśli pierś go wkurza to najpierw uśpij potem podaj pierś.
              • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 21:28
                Przed posilkiem stalym karmię:) Chusta nie bardzo mu się podoba - wścieka się, chociaż kilka razy po tym ściekaniu sie zasnął. W wózku śpi, ale tylko pod warunkiem, że wózek jest w ruchu. Po kilku minutach od zatrzymania - jest już po spaniu. Przy piersi zasypia, ale nie da się go odłożyc bo po góra 15 minutach się budzi. Kiedy jestem zdesperowana to pokarmieniu po prostu trzymam go na kolanach albo na brzuchu zeby trochę się zdrzemnał. Próby karmienia przy kimś, lub w miejscu innym niż sypialnia na razie kończą sie niepowodzeniem, ale oczywiscie będę próbować nadal.
                • Gość: niuniek3 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.15, 21:36
                  A karmienie na leżąco? I zostawiasz gdzie zasnął. Albo śpij z nim. Wiem ze jak dziecko śpi to jedyna chwila dla ciebie. Ale z drugiej strony lepiej nie mieć tej chwili ale wyspane i wesołe dziecko niż nie miec tej chwili i marude; ) A do tego chwilę snu. Ja w desperacji jak nie chciał spać tak robiłam i robię do dziś.
                  • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 11.06.15, 21:53
                    Przez kilka tygodni mój weybredny syn nie uznawał karmienia na leżąco :) Szarpał się w tej pozycji i już. Od kilku dni wróciliśmy do karmienia w ten sposób i jest ok. Niestety on ma jakiś 6 zmysł. Czuje że mnie nie ma i zaraz się budzi. Jedyna metoda to spać z nim - niestety nie zawsze mogę sobie na to pozwolić bo dom stoi do góry nogami... a 9-letnia córka robi co chce. Niby się do tego wszystkiego przyzwyczaiłam, ale mam cichą nadzieję, że któregos pięknego dnia ta sytuacja legnie zmianie. Raz w 5 miesiącu życia już było lpiej - przez jakieś 3 tygodnie. I z dnia na dzień znów się popsuło. Tak z czystej ciekawości zastanawiam się czym jest to spowodowane. Córka miała podobnie - ale w 5, 6 miesącu już zaczęlo się poprawiać.
                    \
                    • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 11.06.15, 23:39
                      Taki etap - minie. Tata jest? Jesli jest, niech przejmuje usypianie kiedy jest w domu.
    • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 09:21
      Tata pomaga kiedy tylko może - ale niestety dużo pracuje wiec najczęściej muszę radzić sobie sama. Mam pytanie do mam, które karmiły taj jak ja w odosobnieniu: Jak radziłyście sobie, kiedy np trzeba było wyjść z dzieckiem? Ja ostatnio musiałam przeżyć Komunię córki w restauracji....Na szczęście mogłam karmić w pokoiku na zapleczu - więc jakoś poszło.
      • ewelina.90 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 09:50
        Moje dziecię jadło od ok 5 mcs tylko na leżąco. Teraz ma 14 mcy i głównie tylko tak go karmie. Dostawał piers jak juz był bardzo śpiący marudny etc bo inaczej nie dało rady. Często jak się dla bralam go na malpke maksalnie odchylalam sie do tylu a jak juz odplywal to go sobie przerzucalam. Teraz nie da rady go nakaic poza sypialnia. Owszem zje. Parę lyków i ogląda i tak e kółko. Co więcej kiedyś chusta nosidlo ratowały sprawę. Teraz praktycznie nie ma możliwości, żeby zasnął poza domem. Taki typ.
        A i większość jego drzemek raczej spedzam i spedzalam z nim. Próbuje się ulatniać, ale jak ma gorszy okres to nie ma możliwości. Zresztą po ciężkich nocach czasem zasypiałam rano jeszcze przed nim ;-)
        Nie pocieszyłam wiem:-)
        • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 19:33
          Jezu co z tymi dziećmi? Zawsze wydawało mi się, że karmienie piersią to dla dziecka przyjemność, uspokojenie i wyciszenie. Że właśnie przy piersi odlatuje i odwraca swoja uwagę od bodźców zewnętrznych, że bycie przy piersi to taka oaza, chwila wytchnienia, oderwania się. A tu wręcz odwrotnie. Szarpanina, marudzenie, nie przybieranie na wadze, etc. O co kaman?! Piszę w desperacji, bo sama tak mam i jestem wykończona. Dziecko mi spało dobrze w nocy przez 2 miesiące i nagle przestało. Budzi się co i rusz. Wrzeszczy przy piersi, nie daje się przystawić, prawie nic nie śpi w ciągu dnia, ucina sobie takie góra półgodzinne drzemki, po czym znowu się drze. Ciężko jest. Zaniedbuję starsze dziecko, które cały dzień jest na podwórku, albo u sąsiadki i z mieszanymi uczuciami patrzę, na syna sąsiadki, który jest na butelce, i większość dnia spędza w wózku, leżąc albo śpiąc ,a matka może robić wszystko w domu i w gospodarstwie, czyli normalnie funkcjonować swoim życiem. To nie jest normalne, żeby cały dzień leżeć zamknięta w sypialni, strofować domowników, żeby byli cicho, wściekać się na listonosza, że przylazł nie w porę, albo na dziecko, że czegoś chce, a ju tu teraz karmię i jestem uziemiona. Nawet przez telefon nie mogę porozmawiać jak karmię, bo się nie da, po karmieniu i po usypianiu:-(Masakra jakaś.
          • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 21:50
            collin79 - wiem dokładnie co czujesz! Ja nawet muzyki przy karmieniu nie mogę słuchać. I też patrzę na dziecko znajomej karmione butlą (podobno też nie chciało piersi, ale się nie szczypała tak jak my i po kilku dniach walki odpuściła i dała mm) Na raize pocieszam się tym, że mój syn w nocy śpi całkiem dobrze. Tylko dlaczego do jasnej anielki umie spać w nocy, a w dzień nie???? A ile miesięcy ma Twoja dzidzia? Dajesz już coś poza piersią?
            • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 10:01
              Moja córa za chwilę skończy 5 miesięcy, to żaden skok rozwojowy.
              Nie wiem co jej jest. Myślałam, że zęby, tak się zachowuje, wkłada ręce do buzi non stop, ssie swoje palce, podgryza dziąsłami moje ręce jak się znajdą w jej zasięgu, ale kurde, starszym dzieciom wyszły zęby 8-9 miesiąc, więc jak mam się tak razem z nia męczyć przez najbliższe 3-4 miesiące, to zwariuję!!! Nic jej nie daję dodatkowo, tzn. nie rozszerzam diety o inne produkty. Ponieważ była dokarmiana przez pierwsze 2 miesiące, czasem jak już nie wiem co z nią robić, daję jej porcję mm i najczęściej jak wypije te 100 ml, uspokaja się i zasypia na dłużej.
              W wieku 4 miesięcy podwoiła swoją wagę urodzeniową, może ona jest po prostu głodna? Mimo upałów pić wody nie chce za bardzo, podawałam i bez entuzjazmu. A to mleko wypiła ostatnio chętnie.
              Ja myślę, po analizowaniu wszystkiego, że to jest kwestia mleka matki. Tzn. że mleko jednych matek dzieciom bardziej służy, tzn. np. nie zawiera lub zawiera bardzo mało składników drażniących, alergenów, a mleko innych matek ma tego więcej i dlatego dzieci są takie jakie są czyli niespokojne. Druga sprawa to jest też temperament matki. Nie wiem jak wy, ale ja jestem nerwowa, i rzadko mam takie dni, żeby mnie nic nie wkurzało. Więc pewnie w moim mleku jest jakaś ilość adrenaliny i innych hormonów stresu, które działają na zachowanie dziecka. Powstaje pytanie, czy biorąc pod uwagę to co powyższe karmienie naturalne służy mojemu dziecku, czy raczej mu szkodzi? Oto jest pytanie.
              • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.06.15, 10:36
                Ale w czym konkretnie jest problem? Dziecko przybiera wiec znaczy ze sie najada. Podawanie mm jest zbedne. To ze ssie rece to normalne, za niedługo bedzie wlazic w każdy kat i brać wszystko co znajdzie do buzi.

                Do picia wystarczy pokarm oczywiscie.

                Dziecko ma charakter jaki ma - mozesz równie dobrze obwiniać pokarm ktory dostało przez lozysko w czasie ciąży - albo zaakceptować ze jest jak jest :-)))) Pokarm to białko, tłuszcz, enzymy i przeciwciala - mleko po prostu :-)
                • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 11:07
                  Czyli, że alergeny i hormony do mleka nie przenikają? Wiadomo, że przenikają.
                  W czym problem? Ano w tym, że macierzyństwo powinno być satysfakcjonującym przeżyciem, ażeby tak było trzeba otrzymywać od dziecka więcej gratyfikacji w formie ogólnego dobrego nastroju i samopoczucia malucha, wtedy matka ma poczucie, że jest dobra matką. Jak dziecko przez większość dnia jęczy, pręży się, albo wrzeszczy jak dzikie za każdym razem kiedy tylko się je chce położyć na chwilę, to po kilku takich dniach, najdalej tygodniach, zaczyna się być tym zmęczonym, i sfrustrowanym bo nic lub niewiele pomaga. O to chodzi ogólnie rzecz biorąc.
                  Chodzi też o sam fakt karmienia, że żeby długo karmić to musi być to przyjemne inaczej to sadomasochizm;-)I się odechciewa.
          • rulsanka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 21:56
            Ma 3 miesiące? To może być skok rozwojowy. Na pocieszenie, po nim jest dłuższa, dość spokojna przerwa.
            Ja starszaka w tym wieku karmiłam tylko przez sen. A młodszego albo chodząc albo na śpiocha.
          • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.06.15, 10:42
            To nie jest normalne ze dziecko w tym wieku je i lezy w lozeczku niczego sie nie domagając. Dziecko powinno aktywnie domagać sie opiekuna i jego uwagi.

            Czemu nie mozesz nic robic? Wyjsc z dzieckiem na dwór i zajmować sie starszym?
            Moje drugie dziecko było bardzo aktywne i wymagające - ale równie dobrze mogłam czas spędzać w plenerze czy na roznych mini wyprawach z dziecmi. Na pewno bym nie powiedziała ze starszym dzieckiem nje mogłam sie przez to zajac.
            Ja mysle ze wiele z tego to kwestia podejścia i tego jak cały swiat kręci sie wokół tego zeby dziecko spalo leżało etc.jak widac to nie działa wiec po co sie męczyć?
            Moze po prostu wrzuć na luz i wychodź z dziecmi wiecej, do parku, na basen (lekcje dla niemowlaka etc ) - ja z moimi chodziłam od poczatku, zajęcia dla mam z dziecmi, małpi gaj etc. Czemu masz siedziec w sypialni?
            • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 11:18
              Atrakcje o których piszesz kosztują, a ja nie mam na nie pieniędzy, to raz.
              Dwa wyjścia do parku są z mojego punktu widzenia tak samo beznadziejne jak siedzenie w domu, lub gorsze, bo w przeciwieństwie do swojej sypialni, muszę publicznie wystawiać co chwila biust(na co nie mam ochoty i do czego się musze zmuszać), lub nosić dziecko na rękach, a wózek pchać drugą lub prosić starsze dziecko, żeby pchało.
              To moje kolejne dziecko i place zabaw i debaty o kupkach i co dziecko umie i potrafi z innymi matkami mnie już znudziły po prostu. Nie ekscytuję się już tak tym jak przy pierwszym czy drugim dziecku, to już było:-).
              Chcę żyć swoim życiem, tzn. zwyczajnie funkcjonować, sprzątać, żeby brudem nie zarosnąć, ugotować coś przynajmniej co drugi dzień, posiedzieć trochę przy komputerze, spotkać ze znajomymi a nie leżeć co i rusz i godzinę karmić śpiące dziecko, bo sobie tak wymyśliło, że spać będzie ale tylko przy cycu:-). Męczy mnie noszenie jej na rękach przez większość dnia. Może innych to nie męczy, ale mnie tak, więc próbuję to jakoś zmienić, żeby traumy w związku z tym, że nie noszę cały dzień nie dostała.
              • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 12:09
                Czemu taka gorycz przez ciebie przemawia? Czemu nie wychodzić na spacer ?? Jeśli wózek nie pasuje to może chusta??? Też nie odpowiada mi publiczne karmienie - po prostu źle się czuję z tym, a dziecko nie potrafi się skupić. Na karmienie wracamy więc do domu. Wczoraj byliśmy na ognisku w bazie harcerskiej z małym. Karmiłam w samochodzie - na raty. Może i nie dojadł, ale czy umrze przez 3 godziny z tego powodu? Nadrobliśy braki po powrocie do domu. Wiem, nie jest to łatwe, ale to tylko kwestia chęci i pozytywnego podejścia. Na pocieszenie ci powiem, że moja córka, mimo że była karmiona butlą od 4 miesiąca - także nie spała. Sposób karmienia nie ma tu raczej znaczenia. Może to bardziej niedojrzałość układu nerwowego albo po prostu potrzeba bycia blisko mamy?? A satysfakcja z dziecka chyba powinna wynikać z tego że się uśmiecha, nabywa nowe umiejętności, dobrze się rozwija. A ze często jest to okupione łzami allbo naszym trudem - to chyba normalne? na szczęscie wszystko mija....No i jeszcze jedno - też jestem nerwusem okropnym. To nie sprzyja karmieniu piersią, ale nie znaczy że nie trzeba nad sobą pracować :) Mimo trudów paradoksalnie karmienie pozwolło mi się wyciszyć! Pewnie nie pocieszyłam, ale napisałam co myślę i czuję. Nie pouczam - bo jak wyżej widac moja mleczna droga od początku nie była usłana różami. Trzeba myśleć pozytywnie - a najlepiej wogóle za dużo nie mysleć tylko po prostu karmić.
                • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.06.15, 14:36
                  Otóż to - karmienia lepiej w to nie mieszać.
                  Co do dzieci - moje super aktywne, nigdy nie daly sie odłożyć, zawsze przy piersi, w chuscie - teraz jako 7 i 12 latki sa po prostu super :-) Samodzielne wyjątkowo, lubiane. Pamietam jak zazdrościlam, na szczescie chwilowo, kolezance ktorej syn spał non stop - teraz jej jest trudniej bo dziecko jakby nadrabiało zaległości i sporo problemów przysparza.
                  Dzieci sie ma jakie sie ma i nie warto patrzeć na dzieci sąsiada :-)
                • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 15.06.15, 18:59
                  Przecież napisałam w czym problem jeśli chodzi o spacery. Wózek to nie problem, w chuście siedzieć nie cierpi, próbowałam wiele razy i dałam sobie spokój. Jeśli miałabym wracać na karmienie do domu to musiałabym wracać tak najpóźniej po 20 minutach spaceru, więc odechciewa się w ogóle wychodzić.
                  Oczywiście mając inne dzieci, musze się też zajmować nimi i robić różne rzeczy oprócz zajmowania się niemowlakiem, np. musiałam zaprowadzić córkę na urodziny i kwitnąć z niemowlakiem w centrum handlowym około 3 godzin, łażąc po centrum i wychodząc na zewnątrz, niestety padało. Karmiłam ją w tym czasie kilka razy, nie spała w ogóle, telepaliśmy się komunikacja miejską w tę i z powrotem. Jak w końcu dotarliśmy do domu byłam tak wykończona, że miałam wszystkiego dość z dzieckiem włącznie:-(. Może ja jestem już po prostu za stara, że mnie tak wszystko co związane z dziećmi męczy i nudzi? Zawsze twierdziłam, że dzieci powinno się mieć przed 30-stką:-)
                  Co do samego dziecka: więcej ryczy niż się śmieje, więc sama rozumiesz, a jak już ryczy to na całą parę, moje uszy źle to znoszą.
                  Czy się rozwija dobrze, tez nie wiem, raczej podejrzewam, że tak, aczkolwiek jak chce być głównie na rękach, nie chce leżeć na macie na podłodze i nie ma w związku z tym fizycznie możliwości na ćwiczenia motoryczne, to jej ewentualny "dobry" rozwój stoi pod znakiem zapytania.
                  Nie mam wpływu na różne rzeczy, więc pozytywne myślenie nic nie daje.
                  Aktualnie mieszkam z dwójką najmłodszych dzieci na wsi, bo mąż remontuje nasze mieszkanie, nic tu nie ma, spacer poboczem przy pędzących autach mnie odrzuca, jeden sklep dość słabo zaopatrzony, nie widuję starszych dzieci na co dzień, etc. i inne problemy. Dalej myślałabyś pozytywnie?
                  • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 15.06.15, 21:13
                    Piszesz, ze masz kilkoro starszych dzieci - dopiero to najmłodsze trafiło ci się takie wymagające??? Ja mam dwoje - moja córka ma 9 lat - a syn 6,5 miesiąca. Wiesz czemu taka duza róznica wieku?? Bo córka tak nam dała czadu w pierwszym roku życia, ze zarzekałam się, ze nigdy więćej dziecka :). Tak więc syna sprawiłam sobie tuż przed 40stką zmieniajac w ostatniej chwili zdanie i z pełną świadomością tego, ze historia moze się powtórzyć. Podobno takie wymagające niemowleta są potem wyjatkowymi ludźmi i patrząc na moją córke cos w tym jest. jest bardzo zdolną i wyjątkową dziewczynką. Czemu musisz karmić co 20minut 5 miesięczne niemowlę? Nie za często? mój synek je często - ale to jest co godzinę, póltorej, czasem dwie.
                  • yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 15.06.15, 23:17
                    Jeś
                    > li miałabym wracać na karmienie do domu to musiałabym wracać tak najpóźniej po
                    > 20 minutach spaceru, więc odechciewa się w ogóle wychodzić.

                    Ale czemu nie mozesz karmic tam gdzie jestes, na spacerze etc?

                    > Oczywiście mając inne dzieci, musze się też zajmować nimi i robić różne rzeczy
                    > oprócz zajmowania się niemowlakiem, np. musiałam zaprowadzić córkę na urodziny
                    > i kwitnąć z niemowlakiem w centrum handlowym około 3 godzin, łażąc po centrum i
                    > wychodząc na zewnątrz, niestety padało
                    No i trudno - ja z niemowlakiem ssajacym non stop musialam jezdzic ze starszym dzieckiem na basen, na footbal, etc., Kwestia nastawienia ze nie bedzie super latwo :)

                    Może ja jestem już po prostu za stara, że mnie tak wszystko
                    > co związane z dziećmi męczy i nudzi? Zawsze twierdziłam, że dzieci powinno się
                    > mieć przed 30-stką:-)
                    E nie.. przed 30tka trzeba sie rozwijac i bawic. Na dzieci jest czas potem :)

                    > Aktualnie mieszkam z dwójką najmłodszych dzieci na wsi, bo mąż remontuje nasze
                    > mieszkanie, nic tu nie ma, spacer poboczem przy pędzących autach mnie odrzuca,
                    > jeden sklep dość słabo zaopatrzony, nie widuję starszych dzieci na co dzień, et
                    > c. i inne problemy. Dalej myślałabyś pozytywnie?
                    No ja tez mieszkam na wsi, tyle ze angielskiej :) Cale urlopy macierzynskie spedzilam z kolezankami i dziecmi w plenerze, na piknikach, z wrzeszczacymi dziecmi - plus wyjscia na basen etc. Wszedzie dojazd autem bo autobusow nie ma.
                    Moze rozejrzyj sie za jakims towarzystwem? Maz bywa w domu? Jak jest w domu to mu dziecko zostaw i wyjdz gdzies.
                    Mam wrazenie ze po prostu sie wkrecilas w kierat - wymagajace dziecko nie oznacza ze sie jest skazanym na cokolwiek - trzeba angazowac partnera bardziej, mniej przejmowac sie rykiem dziecka - zabierac w roznie miejsca mimo ryku, etc.
                    Moje dzieci nigdy nie lezaly na macie. Zawsze na rekach. Przy pierwszym wkurzalam sie, przy drugim sobie zorganizowalam zycie tak aby z tym dzieciem na rekach moc wszedzie isc - do kafei, na zakupy, etc.
                    • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 16.06.15, 08:04
                      No i ze wszystkim sie zgodzę, oprócz tego pierwszego: koleżanka ma dziecko tak samo "nienakarmialne" poza sypialnią jak moje :(. Ja się nie poddaję, próbuję karmić poza tą naszą oazą - niestety z róznym skutkiem. Czasem nawet w sypialni wystarczy, że na widoku stoi jakis nowy przedmiot, czy nie daj boże mam bluzkę w kropki, które fajnie się zdrapuje paluszkami - i po karmieniu. I niestety głód nie zmusi dizecka do jedzenia bo ciekawośc jest silniejsza :) Bardziej zastnawia mnie ilosc karmień, ale może tez nie powinna? Myślałam, że mój synek je dość często, a tu co 20minut? tak non stop? 5-miesięczniak? jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć.
                      • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.194.* 16.06.15, 08:43
                        Pierwszy rok jest tak intensywny i tak zmienny pod wzgledem potrzeb dziecka ze nie ma co sie zastanawiać jak często i jak długo je - liczy sie tylko czy rośnie zdrowo.
                      • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 16.06.15, 10:43
                        To nie jest tak, że ona je cały czas tak często. Ssie kilka razy z rzędu w krótkich odstępach czasu, potem ma dłuższa przerwę, potem znowu częściej, a wieczorem jest kilkugodzinny maraton. Niby nie chce jeść, ale szuka piersi, więc jej daję, aż zacznie się złościć, wtedy ją noszę. Ostatnio zasypia bez karmienia, przy noszeniu właśnie.
                    • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 16.06.15, 10:40
                      Pisałam już wcześniej, że nie lubie karmić przy obcych ludziach. Piersi mam duże, zanim je wyciągnę ze stanika, to już jest striptese dla innych osób. Do tego córeczka lubi jeść sadystycznie, tzn. łapie mnie za część ciała na piersi i trzyma tak sobie jak szmatkę a częściej ją szarpie jak szmatkę, wyciąga sutka, głośno przy tym cmokając, odrywa się i znowu ssie i tak ze 20 razy potrafi. Nieprzyjemne to i bolesne nierzadko. Kiedy jej mówię, żeby tak nie robiła, albo staram się tą jej rączkę wszędobylską "unieszkodliwić", to zaczyna się drzeć i jest bardzo obrażona na mnie i na cyca i wrzeszczy i wrzeszczy...
                      Inna sprawa, że nie ma gdzie usiąść, żeby to dziecko nakarmić. Żadnej ławki, nic. Na stojąco przy drodze wyglądałabym jak idiotka. Zreszta ona już trochę waży.
                      Mojego męża nie ma cały dzień w domu. I tak będzie przez jakiś czas jeszcze. Ale nawet jak jest to niewielki z niego pożytek, bo mała po chwili u niego na rękach, zaczyna płakać i nie umie jej w żaden sposób uspokoić. Pewnie dlatego, że ona chce być przy mnie cały czas.
                      • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 16.06.15, 11:37
                        kurcze - musisz to przetrzymać jakoś. Córcia już duża - zaraz zaczniesz podawać jej inne jedzenie i będzie trochę lżej. Przecież to wszystko tak szybko się zmienia i tak szybko mija. A z większością mężów tak to chyba już jest, ze nie ma ich w domu cały dzień - mojego też nie ma :)
                        Muszimy być dzielne i już.
                        • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 16.06.15, 13:53
                          No musimy, nie ma innego wyjścia:-)
        • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 12.06.15, 21:52
          ewelina90 - podziwiam że dotrwałaś do 14 miesięcy. Ja nawet o tym nie marzę. Dla mnie każdy kolejny dzień to małe zwycięstwo. Ale ile jeszcze będzie takich dni - naprawdę nie mam pojęcia.
      • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.06.15, 10:55
        Tymciowa mama - dziecko przybiera?
        To karm kiedy chce, bez stresu czy chce ssac czy nie.
        • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 12:14
          Dziecko przybiera :) bardzo długo nie mgołam zaakceptować faktu że czasem nie chce ssać. W końcu sobie pomyślałam ze ja bedę podawać pierś dopoki będzie w niej choćby kropelka pokarmu:) I nie bedę się stresować, ze czasem dziecko nie chce. Trudne to - ale daję radę. Czasem sobie muszę chwilkę popłakać jak jest trudniejszy dzień.
          • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 14.06.15, 14:32
            Tymciowa mama - a jak kiedys zrobisz pyszny obiadek i nie bedzie chciał jeść to tez wezmiesz do siebie? :-)
            Ja bym na Twoim miejscu starała sie separowac potrzeby żywieniowe dziecka od emocji - inaczej bedziesz miała jak niestety wiele innych mam ktore myślą ze wiedza lepiej ile dziecko potrzebuje zjesc, biegają za dziecmi z łyżkami, namawiają, byle zjadlo.
            Jedzenie i ile jemy to nasza indywidualna sprawa niezależnie od wieku i dziecko ma prawo decydować samo. My jako dorośli decydujemy jedynie co dajemy do jedzenia.
            • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 14.06.15, 16:33
              No więc właśnie - staram sie przeorganizowac swoje myślenie ;)
    • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 19.06.15, 23:14
      Nie pomogę niestety, mogę tylko powiedzieć, że mam tak samo. Prawie jakbym czytała o mojej córce, wypisz wymaluj (chodzi mi o opis samego karmienia) Ma teraz 9 miesiecy, w desperacji podałam jej butelkę około 7,5 miesiąca, zeby ktoś mógł z nią zostać, bo innych posiłkow prawie nie jadła. Teraz żałuję, bo i tak to nic nie dało, i tak tylko ja ją usypiam a mąz jest cały spanikowany jak ma z nią zostać dłuzej niz 2h. Myślałam, ze będę karmić mieszanie bo już nie mogłam zniesć ciągnięcia, szarpania itd, w dzien butelką a w nocy piersią, bo wtedy była spokojna, ale okazało się, że to niemożliwe (w nocy tez sie zaczął cyrk). Próbuję więc wrócić do piersi, ale, to zrozumiałe, teraz jest jeszcze bardziej niespokojna.
      Dziwne jak trudno niektórym uwierzyć, że nie da się dziecka nakarmić na spacerze, no poprostu nie ma opcji z takim rozszalałym maluchem albo, że nie ma się ochoty wychodzić na spacer w takich sytuacjach. Ktoś napisał, ze w 10 miesiacu minęło, mam nadzieję, ze dotrwam bo czasem tracę nadzieję i boję sie że w końcu się poddam, zeby chociaż zachować tych kilka dobrych cudownych wspomnien zwiazanych z karmieniem.
      Powodzenia Wam życzę i wytrwałosci.
      • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 20.06.15, 16:28
        Ja tego kompletnie nie rozumiem. Dlaczego z butelki je ładnie, nie wierci się, nie pręży nie szarpie, nie szczypie tej butelki, nie gryzie smoczka? A to wszystko robi z piersią? Gdzie ta przyjemność ssania piersi?!
        Patrząc na nią jak ssie pierś ma się jednoznaczne skojarzenia, że nie chce, że jej to ssanie nie sprawia przyjemności. Pytanie tylko dlaczego? O co chodzi? Nie wierzę w to, że o nic nie chodzi, że po prostu są niemowlęta, czy dzieci, które jedzą z piersi tak jakby się nad nią i ich właścicielką znęcały:-( To nielogiczne, nienaturalne i bez sensu.
        W przyszłym tygodniu idę z dzieckiem do neurologa, może to badanie coś mi wyjaśni w zachowaniu dziecka, bo na dłuższą metę nie da się tego znieść. To w jaki sposób ssie ta pierś strasznie psuje nasz kontakt i relacje: mnie to boli, więc się denerwuję, ona się złości, że ja się denerwuję na nią i kółko się zamyka. Trzeba znaleźć z tego impasu jakieś wyjście.
        • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 20.06.15, 17:13
          Też mnie to ciekawi, dlaczego tak się dzieje. I na dodatek to jest dość powszechne zjawisko. Wiele matek się poddaje - no rzeczywiście trudno takie karmienie nazwac przyjemnością. u nas najgorszy był 5 miesiąc - ale potem, odpukać, było stopniowo coraz lepiej. Czasem są gorsze dni, czasem chodzę z podrapaną szyją albo piersiami. Ale coraz rzadziej. Ale łez wylałam mnóstwo - z bezsilności i bólu. czytałam o czymś takim co nazywa się buntem piersiowym, niestety nie znalazłam wyczeprującychinformacji na ten temat.
          • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 10:53
            Ja czytałam o czymś takim jak "noworodek walczący", to taki dzieć, który walczy z matka przy piersi, bo...taki ma temperament etc. podobno po jakimś czasie powinno mu przejść i powinien się wyżywać na czymś innym:-).
            Moja córka chyba odczytała moje żale jakoś telepatycznie, bo od dwóch dni jest lepiej. Tzn. nie krzyczy tak rozpaczliwie na każda próbę odłożenia na chwilę, ssie trochę spokojniej, aczkolwiek nadal dziwnie, co chwilę się odrywając, no i ewidentnie nie chce ssać z prawej piersi:-(. Podaję jej ta pierś mimo wszystko i jeśli w ogóle ją chwyci, to ssie krótko i niespokojnie, prężąc się na koniec i krzycząc. Podejrzewam problemy neurologiczne, skoro leżenie przy jednej piersi jej nie pasi. Jutro się wyjaśni.
            • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 12:45
              Czasem dzieci nie chcą ssac z jednej piersi bo inaczej leci pokarm - za wolno, za szybko w porównaniu z drugą. Moj syn tez robił takie akcje - jakby mleko z jednej piersi było trujące. Na szczęscie przechodziło po kilku dniach. :)
              • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 14:47
                Moja córka nie chce ssać z prawej piersi od kiedy skończyła mniej więcej trzy miesiące. Wcześniej nie różnicowała piersi.
                To nie jest tak, że w ogóle z niej nie ssie, ale ssie z niej krócej i wrzeszczy i pręży się. Nie chce z niej ssać do spania, ani jak jest bardzo głodna.
    • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 21.06.15, 10:29
      K.atarynka - a po co ty dałaś tę nieszczęsną butlę w 7,5 miesiąca?? Nie lepiej popracować jednak nad rozszerzeniem diety? wiem, że nie zawsze jest to proste - ale zawsze lepsze niż mm, no i dizecko już duże! Cały czas się nad tym wszystkim zastanawiam, co tu piszemy. I doszłam do zaskakującego wniosku. Mam wrażenie że w moim przypadku pogorszenie ssania z piersi nastąpiło po podaniu butelki. No bo po co męczyć się z piersią skoro z butli płynie łatwo i dużo? Na szczęscie mój syn dostawał krótko w miarę i niedużo. I non stop przystawiałam go do piersi mimo wszystko. Po zabraniu butli sytuacja zaczęla się poprawiać. No a to, że dzeci są ciekawskie i łatwo je rozproszyć przy jedzeniu - to chyba taka już ich uroda. Moje dziecko musi mieć spokój nawet kiedy je warzywka czy kaszkę łyżeczką.
      • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 21.06.15, 22:58
        Było kilka powodów. Po pierwsze dlatego, że chciałam wyjść z domu wieczorem, wiadomo zwykle wyjście do restauracji czy "na piwo" ze znajomymi odbywa się w porze wieczornej a u nas zawsze była kąpiel cycuś i spać. Po drugie nie mam wsparcia. Był mi potrzebny ktoś, kto spróbowałby nakarmić ją czymś innym, np kaszką i potem uśpił, ale mąż za każdym razem jak próbował to płakała w niebogłosy. W dzień sobie radzi ale z usypianiem wcale (i nie usprawiedliwiam go bo to kwestia wprawy a on nie poświecił wystarczajacej ilosci czasu zeby jej nabyć). Po trzecie myślałam, ze to sie moze udać, takie karmienie mieszane np. raz dziennie butla - nie udało się. Na początku nei chciała butli, musiałam ją nauczyć a potem jak załapała to zaczęła wariowac przy piersi. Po czwarte nie wsród moich znajomych nie ma zadnej osoby która karmiłaby dłuzej niz kilka miesięcy, no masakra jakaś, zwykle 1-2 miesiace i mówią : nie mam mleka... Nie jest to zaden bezpośredni powód, ale jak się czyjes jak obcy wśród ludzi to jest dziwnie. Po piąte młoda mało i często jadła, bardzo niespokojnie wiec nakarmic jej w plenerze nie mogłam, a stałych posiłków jeszcze mniej, denerwowała sie w krzesełku bo jej sie ciągle odbijało, więc zjadała malutkie porcje, nie mogłam jej zotawić nawet w dzień na 3h. No i po szóste, mielismy isć na wesele i babcia miała się nią zająć. Żałuję tego strasznie bo wiecie co w tym jest najlepsze? Z tego wesela i tak musiałam przyjechac młodą ululać do snu wieczorem a potem wracać. Wychodzic i tak nie wychodzę bo nawet z butlą mój szanowny mąż jej nie uśpi.
        U mnie też pogorszenie nastąpiło po podaniu butli ale wcześniej też było cieżko, bo ona nigdy nie miała czasu zjeść, zawsze cos ja absorbowało. Popełniłam kilka błędów na początku (smoczek został do teraz, kapturki przez pierwszy tydzien - położne doradzały) które mogą mieć wpływ na taki stan rzeczy.
        Dziś juz było trochę lepiej. Karmiłam ją na raty bo długo byliśmy poza domem ale się udało nawet w obcym miejscu trochę zjadła.
        Swoją drogą, odejde troche od tematu, czy wychodzicie gdzies wieczorem ze znajomymi na przykład w godzinach 18h-23h? Nie mam zamiaru imprezowac co weekend ale po tych kilku miesiacach już chciałabym normalnie móc wyjść sie spotkać z ludzmi o tej porze. Czy to pogorszenie moze nastąpić znów jesli dostanie butlę powiedzmy raz w tygodniu (zeby nie zapomniała, bo juz raz tak było)?
        • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 13:11
          Ja trochę inaczej podchodzę do tematu z tym wychodzeniem. Mam 9 letnią córkę i z perspektywy czasu wiem, że pierwszy rok życia mija tak szybko i bezpowrotnie - że po prostu warto się chwilę poświęcić tylko dziecku :) Co nie znaczy nie spotykam się ze znajomymi. Wczoraj byłam z koleżanką i męzem w restauracji - maluch nie sprawiał kłopotu :) jeżdże też dużo rowerem - zostawiam dziecko mężowi na 1-2 godziny jeśli jest taka możliwość.Dość częśto znajomi przychodzą do nas. Wspólnie gotujemy a mały jest noszony i zabwawiany non stop i też mu to pasuje. Jak muszę nakarmić to przepraszam i wychodzę do sypailni i nikt się nie obraża. Absolutnie nie czuję sę uwiązania mimo specyficznego i niełatwego karmienia. No ale może po prostu jż stara jestem i nie potrzebuję aż tylu rozrywek co kiedyś :) A na wesela (dwa w tym roku w najbliższej rodzinie) po prsotu nie idę bo uważam ze babcia nie da rady zająć się wnukiem który od urodzenia w nocy ma pierś na zawołanie i po prostu mocno by sie zdziwił gdyby jej nie dostał. Odbiję sobie jak przestanę karmić - w koncu jeszcze nie umieram. A butelkę to ja bym jednak wyrzuciła na twoim miejscu - jeśli nadal chcesz karmić piersią :) Karmienie mieszane sprawdza sie w naprawdę niewielu przypadkach. Wiem coś o tym bo przy pierwszym dziecku niestety uwieżyłam w złe rady mamy i teściowej. Żadna z nich nie karmiła piersią i dla nich taki sposób żywienia niemowlęcia to totalna abstrakcja. Do tej pory pukają się w głowę jak widzą wnuka karmionego na ządanie. Niestety obie mamusie wmówiły mi, ze mam za mało pokarmu (z perspektywy czasu wiem ze nie było to prawdą) i zaczęlam dokarmiać. Po niespełna 4 miesiacach córka piersi już nie chciała.Ściągałam jeszcze jakiś czas ale laktacja spadała na łeb na szyję. Tak więc powodzenia. I moim zdaniem trzeba pamietać tez o tym, ze pierś jest najlepszym pocieszycielem w szasie choroby, ząbkowania. Dziecka karmionego butelką nie da się tak utulić i ukoić jego cierpienia choćby nie wiem co.
      • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 21.06.15, 23:05
        I jeszcze chciałam dodac, ze ja pewnie jestem sama sobie winna tej sytuacji (smoczek, kapturki, butla) ale Ty chyba nie mogłaś inaczej postąpić niż podac mieszankę, szczerz gratuluję że się nie poddałaś i jestem pełna podziwu.
        • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 11:14
          Ja nie łącze podawania butelki/smoczka z pogorszeniem ssania. Może u innych dzieci tak jest/bywa, ale u mnie raczej nie. Drugie i trzecie dziecko korzystało ze smoczka jednocześnie będąc na piersi. Ssały normalnie, nie miałam takich cyrków z nimi przy piersi jak z najmłodszą.
          Najmłodsza urodziła się przedwcześnie i nie była zainteresowana jedzeniem w ogóle co w efekcie doprowadziło do szybkiego spadku wagi urodzeniowej poniżej 10% i zapadła decyzja o dokarmianiu sztucznym, bo dziecku groziło karmienie dożylne. Przez pierwsze dwa tygodnie karmiłam ją w zasadzie na siłę piersią i dokarmiałam butelką, żeby zaczęła przybierać. W sumie dokarmiałam codziennie przez 2 miesiące, stopniowo ograniczając mm. Od początku źle ssała pierś. Najpierw ciamkała i nie przybierała dlatego, potem się krztusiła, szarpała. Do tej pory ciągle ulewa, wiele razy się jej odbija, ssie łapczywie, nerwowo. Wygląda na to, że tak ma. Smoczka uspokajacza nie używa. Czasem ssie chwilę do zaśnięcia i wypluwa. Wygląda na to, że skoro nadal ulewa, czasem zwraca, chlusta, oraz dużo się jej odbija, to ma refluks. To też sprawia, że niemowlęta są rozdrażnione, jak się w kółko cofają jej kwasy z treścią pokarmową, no to ją piecze i jest to nie przyjemne, więc się złości i pręży. Tak to sobie tłumaczę, ale pewności nie mam.
          • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.251.* 22.06.15, 13:29
            Jesli dziecko dostaje butelke i wariuje przy piersi tak jak opisujesz - nie ma siły, butelka ma wpływ na ssanie. U wiekszosci dzieci ma.
            • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 15:32
              No przecież nie dostaje. Dostawała przez pierwsze 2 miesiące. Od 3 miesięcy jest tylko pierś, a ssie tak jak ssie, jak opisywałam powyżej.
          • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.251.* 22.06.15, 13:33
            Nic nie pisalas o smoczkach - to całkowicie zmienia wszysko.. Smoczki to niestety postawowy winowajca takich zachowań przy piersi - nie mówiąc o lykaniu nadmiaru powietrza podczas ssania i przez to zwiększonemu ulewaniu (ulewanie nie równa sie refluks).
            Poodstawiaj wszelkie smoczki i zobacz za kilka dni czy nie bedzie poprawy.
            • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 14:44
              U nas też było ulewanie jakiego nie widziałam u zadnego znajomego dziecka, pisałam o tym w wątku "ulewanie - ja sie poddaję". Też mi yumemi radziła odstawić smoczka, wiec to jest coś co łaczy nasze dzieci. Mnie się z tym smokiem nie udało, do uśnięcia nadal go dostaje. Ulewanie minęło ale tak czy tak wydaje mi się, ze moja córka ssie nieprawidłowo (ma tylko kawałek otoczki w buzi, nie otwiera buzi mocno)
            • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 15:37
              I znowu to samo. Ona nie ssie smoczka jako takiego. Czasem jak bardzo jęczy, mimo wielokrotnego karmienia, albo w aucie jak zaczyna stękać choć przed chwilą ją karmiłam dostaje tego smoczka, ale zazwyczaj wypluwa, bo nie chce, nie lubi i nie umie, więc z tym łykaniem powietrza to gruba przesada, bo musiałaby go ssac dłuższą chwilę, żeby rzeczywiście się nałykała.
              Ona łyka dużo powietrza ssąc pierś, bo rzuca się na tą pierś, je łapczywie, bardzo szybko, jakby ją ktoś gonił. Dwa łyki ciągnie i odrywa się, znowu dwa łyki i znowu odrywa, aż w końcu przestaje ssać w ogóle, albo się uspokaja i ssie dłuższą chwilę już bez takich cyrków. Nie wiem dlaczego tak robi? I trwa to już długo, to nie jakaś przejściowa fanaberia.
              Byłam u lekarza i chodzę co miesiąc na kontrolę, bo myślałam wcześniej, że to może uszy, ale to nie to.
              • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: 213.205.251.* 22.06.15, 17:41
                Przyczyny mogą byc rozne - ale zaczyna sie od wyeliminowania najczęstszych. Czyli smoczki wywal wszelakie całkiem - uspokakacze i butelki - całkiem. I zobacz czy bedzie różnica w ciagu tygodnia.
                Uszy byłaby kolejna - ale piszesz ze bylas sprawdzić.
                A potem mozna dalej szukać bo to jest owszem bardzo męczące i stresujące .
                Jak przybiera? Napisz dokładnie
                Jak często karmisz, jak trzymasz do karmienia?
                • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 14:33
                  Już to przerabialiśmy. Kiedy przestałam ją regularnie dokarmiać mm, była na samej piersi. Smoczka uspokajacza nie chciała, bo i potrzeby nie było, bo zasypiała bez i się tak nie darła jak ostatnio. Ale specjalnej różnicy w ssaniu nie zauważyłam.
                  Teraz też nie pije z butelki, raz czy dwa w ostatnich trzech tygodniach podałam jej porcję mm, bo już nie wiedziałam co z nią robić, taka była niespokojna i rozdrażniona i jakby głodna, chociaż chyba głodna jednak nie była...Ale to było PO TYM jak ssała nerwowo od jakiegoś czasu i się w kółko odrywała.
                  Przybiera dobrze. Jest cały czas na 50 centylu. Karmię ja często, wiele razy, generalnie nie ma chyba dłuższych przerw niż 1,5 godziny, podczas aktywności. Jak zaśnie i śpi 2,5-3 godzin, to jest taka jedna w ciągu dnia dłuższa przerwa. Potem śpi krótko, ze dwa razy po 30 minut. W nocy też bywa różnie, czasem potrafi przespać 6-7 godzin ciągiem, czasem tylko 4, a czasem budzi się co dwie na karmienie i to jest horror, dla mnie oczywiście. Po takiej nocy jestem do niczego, jakbym mózgu nie miała:-(
              • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 23.06.15, 12:28
                Ulewanie niestety zwiększa się też po podaniu mm, co potwierdził nasz lekarz. Mój syn ulewał sporadycznie i w niewielkich ilościach dopóki nie dostał butelki z mieszanką. Mimo ze bylo tego niewiele - ulewanie się pogłębiło. Teraz od dłuższego czasu nie dostaje butli - i znów nie ulewa. Wspominałam wcześniej, ze szukałam informacji w necie na temat takich dziwnych zachowań przy piersi. Moją uwagę zwrócił fakt, ze często taki problem mają mamy u których pokarm wypływa zbyt szybko lub zbyt wolno. Czasem też jest tak, ze z każdej piersi pokarm wypływa inaczej i dzieci minej lubią jedną pierś od drugiej.
                • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 14:09
                  No widzisz, a i nas było dokładnie odwrotnie. Po piersi ulewa, czasem chlusta, a po mm nie ulewała.
                  Co więcej, po wypiciu z butelki mm bekła sobie raz, góra dwa porządnie i był spokój. A po karmieniu piersią, beka bardzo dużo razy, przerywa kilka razy karmienie, denerwuje się, bo się jej musi odbić, często też przy tym ulewa, czasem świeżym dopiero co wypitym mlekiem, czasem po dłuższym czasie już nadtrawionym, lekko kwaśnym. Wniosek dla mnie z tego taki, że to podczas karmienia piersią łyka zdecydowanie więcej powietrza, niż podczas karmienia z butelki. A czemu? Nie wiem. Chyba mleko leci zbyt szybko zwłaszcza na początku, ale kurcze ona ma skończone już 5 miesięcy, to kiedy się w końcu przyzwyczai, i zacznie nadążać za tym systemem karmienia, że leci szybko?
                  • yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 16:27
                    collin79 napisała:

                    > No widzisz, a i nas było dokładnie odwrotnie. Po piersi ulewa, czasem chlusta,
                    > a po mm nie ulewała.
                    > Co więcej, po wypiciu z butelki mm bekła sobie raz, góra dwa porządnie i był sp
                    > okój. A po karmieniu piersią, beka bardzo dużo razy, przerywa kilka razy karmie
                    > nie, denerwuje się, bo się jej musi odbić, często też przy tym ulewa, czasem św
                    > ieżym dopiero co wypitym mlekiem, czasem po dłuższym czasie już nadtrawionym, l
                    > ekko kwaśnym. Wniosek dla mnie z tego taki, że to podczas karmienia piersią łyk
                    > a zdecydowanie więcej powietrza, niż podczas karmienia z butelki. A czemu?

                    Dokladnie tak - bo oczekuje ze z piersi poleci samo tak jak z butelki, a jesli zassie piers tak jak ssie z butelki to nic jej z piersi nie poleci, bedzie sie wkurzac i lykac powietrze. Dlatego u wiekszosci dzieci piersi i butelka plus smoczki nie ida w parze i sa dokladnie takie objawy jak opisujesz.

                    Z tego co piszesz to te smoczki na roznych etapach ciagle jednak jakos byly i sa obecne - plus dziecko moze zwyczajnie byc nadwrazliwe i tyle. Moje takie byly, wiadomo ze ze wszystkiego wyrastaja :)
                    Co do spania w nocy, nie karmisz na lezaco/spiaco?
                    Jak dla mnie to Tobie trzeba tez zeby ktos Cie troche powyreczal i troche czasu bez dziecka - czyli zostawiasz dziecko z tatusiem i idziesz zrobic cos dla siebie - pare godzin w tyg na pewno da sie wygospodarowac, plus tatus moze przejac czesc usypiania nocnego.
                    • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 19:03
                      Ok. przyjmijmy, że różne sposoby ssania się jej mylą. Chociaż wg mnie tak by się mogło dziać jakby regularnie korzystała i używała butelki czy uspokajacza, a nie sporadycznie, ale ok.
                      W takim razie co ma do tego wszystkiego fakt, że od kilku dni ma bardzo gęste kupy, a dzisiaj to już po prostu regularne zaparcie:-(. Zrobiła rano z wielkim wysiłkiem jakiegoś małego bobka i nic więcej. Ma gazy, napina się i nic. A jeszcze dopiero co pisałam o jej wodnistych stolcach ze śluzem.
                      • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 27.06.15, 19:15
                        Co do męża to raz, że go całymi dniami nie ma. Dwa nawet jak się pojawi, to dziecko ma na rękach 5 minut, bo mała zaczyna płakać a on nie wie co ma z nią robić. A trzy to taki facet, któremu przebywanie z niemowlakiem nie sprawia specjalnie żadnej przyjemności, zdecydowanie woli dzieci starsze, komunikatywne, biegające i samoobsługowe.
                        Taki już jest i nic na to nie poradzę, muszę sobie radzić sama.
        • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 13:18
          Rzeczywiście, nie mogłam postąpić inaczej. Synek był tak osłabiony, że nie dał rady ssać piersi. Z butelką też było kiepsko - ale wiadomo, ze łatwiej. A wracając do butelki - po co ją wogóle dawać? ja kaszkę podaję łyżeczką. wodę - kubeczkiem butelka to wogóle zły nawyk. a już kasza na noc z btli równa się prócnica prędzej czy później.
          • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 14:24
            Butelke podałam tylko do mm właśnie, z powodów opisanych wyżej, zadnych kaszek itp nigdy nie dawałam z butli, to juz by była przesada (chodz i takie rady od mamy dostałam:D).
          • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 22.06.15, 15:07
            Nie wiem czy to Cię jakos pocieszy, ale u nas po okresie szarpania sie przy piersi następowały okresy wzglednego spokoju. Najgorszy był czwarty bo było jeszcze ulewanie a do tego zaczęło ją wszystko interesować. 5-6 miesiąc był super jeśli chodzi o karmienie a potem znów szalenstwo. Dlatego trochę to sobie tłumaczę ząbkowaniem no i teraz tą butelką.
    • tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 10.07.15, 12:24
      Witam!
      Przez ostatnie 7 tygodni mój synek przybrał na wadze 800gr. (kilka dni temu skonczył 7 miesięcy) Szarpanie przeszło do historii i mam nadzieję, ze już nie wróci. Niestety nadal nie da sie go nakarmić w miejscu innym niż sypialnia - ale to jestem w stanie przeboleć i mam andzieję, ze kiedyś mu minie. Jestem szczęsliwą mamą :)
      • ela.dzi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 10.07.15, 12:51
        Miło to słyszeć :)
      • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 13.07.15, 16:33
        Cieszę się, że u was taka poprawa:-).
        U nas jako tako. Mała za tydzień skończy 6 miesięcy. Nadal się kręci przy piersi, może już tak nie szarpie i nie wbija mi się łapkami w pierś, ale nadal to karmienie nie jest spokojne.
        Wisi na piersi dniami i nocami, ulewa często, wieczory są nadal często bardzo niespokojne.
        Czekam na lepsze czasy;-)
        • Gość: tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 14.07.15, 12:29
          Mój mały właśnie wymyślił, że będzie mi dłubał w nosie w czasie karmienia :)))) Chyba to już taka uroda dziecka. A wy możecie już powoli róbować jakichś nowości! Powodzenia!
          • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 15.07.15, 15:32
            Z tym nosem to niezły hardcore;-) Moja córeczka lubi się tak bawić przy karmieniu w akuku. Jeden dwa łyki i odwraca się od piersi, znowu jeden, dwa łyki i znowu się odwraca i tak na okrągło, jak chowam pierś, bo mnie to wnerwia, to jest zdziwiona:-).
            Wprowadzam warzywa, ale jakoś opornie to idzie i bez entuzjazmu, za to bardzo chce moją kiełbasę z talerza, chleb, jabłko, które jem albo brzoskwinie, czyli wszystko to czego jej akurat nie wolno:-(
            • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 18.07.15, 23:19
              Hehe, no takie juz chyba ciekawskie te dzieciaki. Ja juz na talerzu nigdy nie mam czegoś, czego ona nie może, bo jak zobaczy ze mam cos innego to koniecznie musi to dostać, pooglądać a potem wyrzucić lub wypluć, taki z niej ciekawski niejadek. A z piersi je pieknie jak nigdy (jednak magiczny 10 miesiąc chyba), mimo to jest drobniutka (7,3 kg). A teraz ma gorączkę bardzo wysoką i nie wiem co bym z nią zrobila gdyby tego karmienia nie dalo sie uratować, tylko pierś na nią tak kojąco działa.
              • Gość: tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 19.07.15, 23:35
                Też ostatnio doceniłam "pocieszające" walory piersi - synek miał wysoką gorączkę po szczepieniu. Nie mógł się ode mnie odessać przez 3 dni. Gdyby nie to - pewnie cały czas by płakał. Ciekawe, czy nam się poprawi w 10 miesiacu. Na razie zrezygnowałam jednak z wyjazdu nad morze - bo nie ma szans, żebym nakarmiła go np na plaży. Ostatnio kiedy był bardzo głodny udało mi się go nakarmić przy męzu - ale niestety nie do końca. Moje dziecię zaspokaja tylko pierwszy głód a potem zaczyna się oglądać, wykręcać, uśmiechać do taty. I po karmieniu. Taki to typ.
                • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 19.07.15, 23:44
                  Poważnie z tego powodu nie pojechalas nad morze?
                  Ja każde z moich dzieci karmiłam na plazy prawie całe lato :-)) Parawan, plus chusta na ramionach, albo mały namiocik na plazy jakich teraz pełno :-)))
                  Ludzie polnadzy chodzą i maja gdzies :-) Szkoda zycia zeby sie czaic :-)
                  Jak sie zaczyna wykrecac i wiercić to przestajesz karmic - lada dzien 10 miesięczniak polowe kalorii bedzie brał z dorosłego jedzenia :-)
                  • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 20.07.15, 18:05
                    My jedziemy nad może pod koniec tygodnia i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby z wyjazdy zrezygnować przez fanaberie latorośli;-)
                    Nie wiem jak dojedziemy na miejsce, bo karmienie podczas jazdy samochodem przerabiałam ostatnio już wiele razy. Jedziemy w nocy, więc mam nadzieję, że jak possie to zaśnie z powrotem szybko i tym sposobem większość drogi będziemy mieć w spokoju.
                    Karmieniem na plaży się nie przejmuję z powodów podanych powyżej:-). Odpocznę od miejskich i wiejskich upałów, których nienawidzę, a uwielbiam morska, wietrzna aurę.
                    • Gość: tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 21.07.15, 11:30
                      Nie jadę, bo daleko - 600km, a dziecię się uparło, że w aucie spać nie będzie. Więc wyje ile wlezie, jak już mu się znudzi zabawa. ostatnio karmiłam w czasie jazdy - ale to mocno nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Nie wiem co mu odbiło - wcześniej w aucie pięknie spał.
                      • k.atarynka Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 21.07.15, 13:23
                        A nie ma opcji żeby jechać w nocy? Może wtedy będzie spać?
                      • Gość: Yumemi Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.9-3.cable.virginm.net 21.07.15, 19:25
                        No to powyje troche :-) Ja jezdzilam w duzo dłuższe trasy, plus częste loty samolotem z niemowlakami - wyje to wyje, nic sie nie stanie, mama jest obok, trzeba przetrwać te kilka godzin i juz. Morze by wam dobrze zrobiło :-)
                        • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 24.07.15, 10:13
                          Jestem tego samego zdania. Słuchanie wycia dziecka jest mocno frustrujące, ale uważam, że warto zmienić klimat, otoczenie etc. Następne wakacje dopiero za rok:-). Ciężko potem w domu siedzieć całą jesień i zimę i myśleć, szkoda, że się nigdzie nie pojechało.
                          Może niekoniecznie nad morze, może gdzieś bliżej?
                          My musimy przejechać całą Polskę, żeby nad morze się dostać, ale w zeszłym roku jak zaszłam w ciążę z młodą nie pojechaliśmy, teraz powiedziałam, że nie odpuszczę:-)
                          I nie odstrasza mnie fakt, że będę z dziećmi sama, bo mąż nas tylko zawozi i wraca, bo dalej remontuje nasze mieszkanie...Dam radę:-). Muszę.
                          • Gość: tymciowamama Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 24.07.15, 11:04
                            No a ja właśnie będąc w ciązy w 6 miesiacu pojechałam samochodem na Węgry na 2 tygodnie. Nie siedzieliśmy na miejscu - zwiedziliśmy chyba pół tego pięknego kraju. W tym roku nie chce mi się telepać daleko. Co nie znaczy, ze nie mam alternatywy :) Blisko, spokojnie, świeże powietrze - i wszyscy będą zadowoleni :)
                            • collin79 Re: 6 miesiecy trudnego karmienia - prosze o pomo 25.07.15, 23:34
                              Pewnie, ja im bliżej wyjazdu, tym mam większego pietra jak wytrzymam wiele godzin jazdy z dzieckiem, które praktycznie nadal wisi na piersi i zaczynam żałować, że nie zdecydowaliśmy się na coś bliżej, gdzieś w połowie drogi:-). Ale już za późno, właśnie zaraz ruszamy.
                              Trzymajcie za mnie kciuki. Oby mała nie dawała za wiele czadu:-)
Pełna wersja