tymciowamama
11.06.15, 08:51
Witam. Chciałabym się podzielić swoją historią kp. Synek urodził się o czasie z wagą 3380 - przez pierwsze 2,5 miesiąca wszystko było ok. Na początku musiałam walczyć o pokarm bo z uwagi na cc pojawił się dopiero w 5 dobie, ale przystawiając non stop małego do piersi, udało się. Niestety w 3 miesiącu zaczeły się kłopoty. Miałam zapalenie piersi i musiałam przyjmowac antybiotyk - synek dostał biegunki. W tym samym czasie lekarz rodzinny bagatelizując to - zaszczepił go na rotawirusa, czym tylko pogorszył sprawę, bo synek po jedym diu przerwy dostał biegunki od szczepionki. Taki stan trwał dwa tygodnie - aż odwodniony i osłabiony odmówił całkowicie jedzenia i trafiliśmy do szpitala. W szpitalu dostał kroplówki, non stop przystawiałam go do piersi aby chociaż troszkę jadł, jednak był tak osłanbiony że po prostu nie miał siły ssać a ja cierpiałam z powodu przepełnionych piersi (jestem jedną z tych kobiet na które laktator nie działa)rzynosiło mi tylko ręczne odciąganie pokarmu. Po kilku dniach wypuszczono nas do domu, jednak synek nie jadł już tak jak kiedyś. Robił kilka łyków i zasypial przy piersi. Lekarze rozkładali ręce, jeden kazał czekać inny zakończyć karmienie z uwagi na niebezpieczeństwo ponownego zapalenia piersi. Mały wypadł z siatki centylowej - i niestety musieliśmy podac mu butelkę, bo po prostu baliśmy się o jego zdrowie. Jednak mimo wszystko nie poddałam się, przystawiłam do piersi ile się da, dokarmiałam butelką kiedy widzałam ze nie je. W miedzyczasie syn zaczał np szarpać się przy piersi, odmawiał ssania, jadł normalnie tylko w nocy. Do tej pory nie da sie go nakarmić w miejscu innym niż sypialnia - wszystko go rozprasza, interesuje. Potrafi przez dwa dni odmówić ssania z jednej piersi - coś mu nie pasuje i już. Potem to wszystko mija. W najgorszym okresie dostawał ok 200-300ml mleka modyfikowanego na dobę. w 6 mies zaczęlam mu rozszerzac diete i ograniczac butelke, wychodzac z zalozenia ze lepsze to, niz podawanie mm. w tej chwili ma 6 mies i tydzien jest tylko na piersi plus obiadek i mala porcja kaszki na wodzie z owocami. wazy 7250. ostatnie przyrosty to ok.. 100g na tydzien. wydaje sie ze jest dobrze ale momentami kiedy ciezko go nakarmic mam chwile zwatpienia czy to wszystko ma sens i czemu tak sie dzieje. po prostu mam wrazenie, ze wszystko smakuje mu bardziej niz moj pokarm.