Ach,te kapturki!!!!!!!!!

15.09.04, 14:49
Od 6 tygodni karmie synka przez kapturki!Probowalam je odstawic ale maly nie
potrafi dobrze zlapac piersi,a slyszalam ze kapturki zaburzaja laktacje!Czy
jest ktos kto tez ma ten problem?Nie wiem co mam robic!A moze jest ktos kto
karmi caly czas przez kapturki i jest wszystko OK?
    • monika_staszewska Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 15.09.04, 16:20
      W istocie często zaburzają laktację, ale na szczęście nie zawsze. Miałm pod
      opieką dwie panie, które udanie karmiły swoje dzieci ”piersią w kapturku” ponad
      rok.
      Może uda się odstawić kapturki stopniowo - odcinając co kilka dni po fragmencie
      kapturkową niby brodawkę.
      Może warto też poszukać w okolicy poradni laktacyjnej lub samodzielnego doradcy
      laktacyjnego i poprosić o pomoc w rozwiazaniu problemu.
      pozdrawiam
      monika staszewska
    • bognarek4 Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 15.09.04, 17:28
      Miałam ten problem z moim pierwszym dzieckiem. Od urodzenia miał trudnosci z
      chwytaniem brodawki. W szpitalu przystawiałam go do piersi razem z położną
      przez 40 minut, on possał 5 minut i wszystko od nowa ... Poradzono mi kapturki
      firmy Avent. Dziecko natychmiast zaczęło ssać bez żadnego problemu (a mnie
      mniej bolały piersi). W 2. miesiacu życia spróbowałam stopmniowo zrezygnować z
      kapturków - ta znaczy przystawiałam go do piersi przez kapturek a po kilku
      minutach, gdy już brodawka była mocno wyciagnięta, zdejmowałam kapturek i
      karmiłam dalej bez. Po mniej więcej 2 tygodniach odstawiłam kapturki całkiem.
      Acha, kłopotów z laktacją nie miałam absolutnie żadnych.
      Pzdr bognarek
    • agap26 Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 15.09.04, 19:47
      Mój synek ma 8 tygodni i też cały czas karmię przez te osłonki Aventu!
      Próbowałam karmić bez, jakoś szło, ale mały był bardzo niecierpliwy, bo sutki u
      mnie marne, oj marne.... wcale sie nie wyciągają! Ale po jakiś 3-4 karmieniach
      bez kapturka strasznie piekły mnie brodawki, także widzę duży plus karmienia z
      tą pomocą! Wiem, że upierdliwe jest sparzanie tego za każdym razem, ale cóż,
      jak trzeba to trzeba :-) Też chętnie bym odstawiła, ale nie mam pomysłu jak to
      bezboleśnie zrobić dla naszej "dwójki" Jeśli któraś z Was ma jakiś sprawdzony
      genialny pomysł proszę o post, a póki co spróbuje odcinać kapturek jak radzi
      pani Monika! Pozdrawiamy mamy i pocieszki Aga i Oskarek
    • madziara2233 Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 16.09.04, 08:18
      Dziekuje za odpowiedzi...Boje sie tylko czy moze nie jest juz za pozno na nauke
      ssania.Maly strasznie sie wierci przy jedzeniu,kopie...po prostu sie wkurza!Ale
      bede probowala do upadlego!Pozdrawiam
    • katinus Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 17.09.04, 22:34
      a u nas (dzidzia ma teraz 3 m-ce) sprawa się rozwiązała prawie sama. od samego
      początku karmiłam przez osłonki-tak nam doradzono w szpitalu, maluszek nie miał
      siły złapać cyca, buzia cały czas mu sie z niego ześlizgiwała i się starsznie
      przy tym złościł (może to i wina tego, że byłam po cesarce, a dzidzię dostałam
      dopiero do karmienia po ok 10godzinach). z osłonkami było już ok. ale też wtedy
      przeczytalam, że takie karmienie może osłabic laktację, więc za wszelką cenę
      starałam się go takiego ssania oduczyć. na początku dawałam possać przez
      kapturek, a po chwili go zdejmowałam (kapturek, a nie dziecko) i jakoś dalej
      szło. no ale chciałam całkiem z kaptuków zrezygnować, więc dzwonię do poradni
      laktacyjnej i umawiam się na wizytę. bardzo miła pani przez telefon informuje
      mnie, że owszem moge przyjść nawet na drugi dzień, ale taka wizyta kosztuje 90
      PLN!!!!!!. dodam, że chciałam iść państwowo - to był Instytut Matki i Dziecka.
      dzwoniłam jeszcze do szpitala przy Zelaznej (Warszawa) i tam była stawka 50 PLN
      (- tyle się mówi o naturalnym karmieniu!!!!!!!!, a nikt jakoś nie pisze, że za
      pomoc w takim karmieniu trzeba płacić.) gdy to mój synuś usłyszał postanowił
      sam się nauczyć ssać. coraz częśćciej jadł bez osłonek bo wg mnie miał już
      więcej siły. teraz czasem jemy sobie z osłonkami, a czasem bez. wszystko zależy
      od widzimisię mojego Słoneczka. a laktację mam jak trzeba, bo dwa razy
      spróbowalam ściągnąć trochę mleka - na próbę, i raz wyszło mi 80ml a raz 120ml
      (ściągałam w nocy po nocnym karmieniu z jednej piersi). aha znalazłam też
      kiedyś takie stwierdzenie, że lepiej karmić dziecko piersią przez osłonki, niż
      nie karmić w ogóle.
      no to na tyle i życzę powodzenia

      Kasia i Kuba
    • miqsh Re: Ach,te kapturki!!!!!!!!! 18.09.04, 20:57
      Ja karmilam 3 miesiace w kapturkach aventu, u mnie nie zaburzyly a wrecz
      pobudzily laktacje, widac to sprawa indywidualna. Raz nie mialam pod reka
      kapturka i nie chcialo mi sie wstawac to wcisnelam malemu cyca i jak juz zaczal
      ssac (troche zdziwiony) to juz na kapurek plunal i nie chcial nigdy wiecej.

      Ewa
Pełna wersja