agniecha.rych
03.07.15, 20:59
Młody za kilka dni kończy 5 miesięcy, karmimy się piersią. Od kilku dni do spróbowania dostaje w tzw woreczku banana, jabłko, marchewke albo ziemniaka. Jedzeniem tego raczej nazwać nie można. Mam dwa problemy. Do tej pory przyrosty Młodego były super, waży 8040, ale przez ostatnie 3tyg przybrał ledwo 300g. Został jeszcze tydzień i na pewno nie dobije do 500g. Zrzucam to na katar, który meczył go dwa tygodnie, ale czy słusznie? Smoczek u nas zaistniał, tylko doraźnie na spacerze gdy nie ma jak cycka wyciągnąć, 3miesiące temu więc to raczej nie ma związku. No i drugi problem...mokra pielucha. Wiem że maluchy tylko na piersi nie trzeba dopajać jednak dzisiaj zmieniłam mu pieluche koło 17 a następnie koło 20 i była prawie sucha i tak jest od kilku dni. Nawet nocne zminy są mniej obfitsze. Próbowałam go bardziej dopoić piersiami - częstsze zmiany i częstotliwość, ale poulewał tyle że oboje byliśmy mokrzy. Co robić? Martwić się?