k_linka
08.07.15, 22:46
Witam
Moze ktos mnie poratuje dobra rada.
Jakis czas temu mialam zapalenie piersi (chyba lewej). Byl zastoj, bolesnosc przy dotyku, zaczerwienienie, niewysoka goraczka i biala plama na brodawce. Karmienie bolalo, ze wzgledu na bol brodawki. Forum i doradca laktacyjny przez telefon zdiagnozowali zatkany kanalik. Doradca i kilka osob na forum doradzalo przeklucie, pani Malwina odradzala taki zabieg, ja ostatecznie to zrobilam (oczywiscie rozgrzewalam, przystawialam dziecko czesciej do tej piersi tez) i to kilkakrotnie. Ostatecznie zastoj zszedl, ale nie wiem, czy na skutek przeklucia, bo plamka byla widoczna jeszcze kilka dni po zapaleniu. Tak w ogole to nie jest punkcik czy czop tylko bardziej pecherzyk dosc duzy - ze 2mm srednicy ma. Mam tez wrazenie, ze u mnie powstaje PO pojawieniu sie zastoju i zapalenia, a po ustapieniu zapalenia piersi zostaje, tak jak i bol samej brodawki.
Wczoraj synek oprotestowal ssanie z prawej piersi i juz wieczorem problem sie powtorzyl, tym razem po prawej stronie. Dzis rano zauwazylam plamke na brodawce. Do popoludnia uporalam sie ze stwardnieniem, piers juz nie boli, ale brodawka i owszem, plamka dalej jest. Boje sie przekluwac (nie wiem czy to ma sens). Nie wiem, czy olac problem (bol jest znosny), szukac pomocy lekarza (w tym tyg nie mam szans na wychodne...)