Poczatkowe problemy...

IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.15, 09:27
Witam mam spory problem z karmieniem mojego 2 tygodniowego syna. Od poczatku nie wychodzilo nam przystawianie maly ssal za plytko wiecznie krzyczal, w szpitalu poszla w ruch butelka. Miala byc dodatkiem po przystawianiu ale wychodzilo na to ze najadal sie z butelki a cycek stanowil smoczek (ktory zreszta lubil). Po powrocie do domu mialam konsultacje z doradca laktacyjnym, tez mial problem z przystawieniem (maly ma cofnieta zuchwe) i juz wykazywal pewne negatywne oznaki - zaciskal mocno dziasla na palcu. Dostalam info ze mam karmic w schemacie przystawianie - MM - laktator. Dokarmianie mialo pozostac bo byly to dni upalow, a doradca stwierdzil ze nie wiadomo na tym etapie jak mam rozbujana laktacje wiec w celu unikniecia odwodnienia. Niestety a szkoda nie padla propozycja alternatywnej metody karmienia tylko zostala butelka - avent natural. No i przystawianie przy pomocy kapturkow, co zreszta uskutecznialam juz w szpitalu, tam tez padla taka propozycja. W nich czy bez dzieciak dalej za plytko sie przystawial, albo splycal chwyt juz w trakcie. Okazalo sie ze bez kaptukow jest mi wygodniej wiec zaczelam probowac bez, fakt ze dalej dziecko za plytko, ale stwierdzilam ze pocwiczymy to w koncu sie uda (niestety butelka dalej w ruchu). Z dnia na dzien mialam wrazenie ze dziecko coraz dziwniej ssie, bardzo niechetnie otwiera szeroko buzie a w zasadzie wcale (robi tylko maly dziubek) co nie ulatwia przystawienia. Przedwczoraj te nawyki osiagnely szczyt ssanie to memlanie dziaslami, zaciskanie ich zamiast praca jezykiem i policzkami. Przy plytkim dostawieniu jak zaciska dziasla daje to uczucie bulteriera ze szczekosciskiem przyczepionego do cycka. Plytkie przystawianie moze przyjemne nie bylo, ale dalekie od tego. Bol jest nie do zniesienia i zaczelam sie wycofywac z przystawiania. Troche mi szkoda bo jakas prace wykonalismy do tej pory, do tego dziecko mlode wiec chyba da sie jeszcze cos osiagnac, nie wiem tylko jak. Na pewno butelka musi odejsc, ale co alternatywnie. On zjada ok 90ml, wiec dosyc duzo. Da sie go jeszcze oduczyc zlych nawykow butelkowych w zakresie ssania ??
    • panizalewska Re: Poczatkowe problemy... 11.07.15, 10:43
      Pewnie, że tak. u takiego malucha sprawdza się strzykawka lub pipeta lub kubeczek dla noworodków.
      Wędzidełko sprawdzane?
      Ważyłaś już? Jak przybrał?
    • Gość: niuniek3 Re: Poczatkowe problemy... IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.15, 10:50
      Dren przy piersi, strzykawka, kubeczek. Musisz popróbować. Napewno zero smoczkow. Ani butelka ani uspokajacz. Dużo polegiwania razem.
      Nie czekaj aż dziecko będzie głodne i wrzeszczace. Nie pozwalaj ssać źle - poprawiaj przystawianie.
      Czy ma prawidłowe wedzidelko? Czy ktoś to oceniał?
      I na koniec powiem - WARTO. Przez kilka dni będzie pewnie trudno. Ale taki maluszek szybko się uczy i przystosowuje (patrz jak szybko przeszedł na butelkę ). Oceń wedzidelko, wywal smoczki i dobrze przystawiaj. Czy masz wsparcie w otoczeniu?
Pełna wersja