Praca a zostawianie mleka

11.07.15, 21:49
Dziewczyny, Wy wiecie wszystko :) - doradźcie, jak długo zostawiać dziecku mleko, kiedy wychodzę do pracy? Młoda ma 8 miesięcy, a ja od miesiąca pracuję trzy lub cztery dni w tygodniu. Plan dnia wygląda mniej więcej tak - 6:30 pierś, ok 7 Młoda jedzie do dziadków, 8:30 - jaglanka z owocami, 11:00 - mleko ( 100 - 120 ml, nie ma mowy, żeby zjadła więcej, często mniej), 14:00 - obiad, 15:30 - przyjeżdżam i jest pierś do oporu, z czego w nocy średnio 2 karmienia. Wtedy, kiedy jestem z nią cały dzień, kp na żądanie plus te dwa posiłki stałe. Jaglankę je bardzo chętnie, obiad różnie. Jeżdżę do pracy z laktatorem i lodówką turystyczną komunikacją miejską i trochę mnie ten nieodłączny wór ze sprzętem irytuje. Do tego Młoda nie chce jeść mleka odciągniętego ... Kiedy mogę sobie je odpuścić i co jej wtedy podać na drugie śniadanie. Nabiał odpada. Dzięki
    • panizalewska Re: Praca a zostawianie mleka 11.07.15, 22:27
      Ale popołudniem to jeszcze ile karmień jest? Czy jedno 15:30-20:00? ;) Dostaje wodę w kubeczku? A czy dawałabyś radę ściągać coś przed pracą / wieczorem, jak jesteś w domu po prostu? Jak nie to ja bym sobie darowała ściąganie w pracy. Czy młodzież siedzi, żeby dawać jej normalne jedzenie do łapki? Jeśli tak, to już normalnie wszystkie kanapeczki z pastami, pasztetami, warzywa do łapki (np na parze - dziadki wrzucają część "mix-u warzyw na patelnię" i z głowy na kilka dni jedna torebka starcza) owoce w kawałkach? Jajecznica / omlet to też u Was nie przejdzie? Raz na miliard lat jakaś lepsza parówka? Wafel ryżowy z miodem / dżemem (u nas długo hicior :)) Opcji bezmlecznych dużo. Awokado, oliwki są bardzo wartościowe, ogórki żywe, konserwowe i kiszone do pociamkania świetnie robią na kupsko :) Moje dostawały ogóry jako pierwsze, nawet bez zębów i leżąc na brzuchu na kuchennym blacie. Miłość dozgonna ;)
      • mistgirl Re: Praca a zostawianie mleka 11.07.15, 23:39
        Karmień Ci u nas dostatek - jak wracam to zawsze jest długi odlot przy piersi, potem ok 17:30, czasami 19:00 i zawsze 20:30 na dobranoc. Zawsze tak często jadła i to się w ogóle nie zmienia. Wodę z kubka pije, a raczej dostaje - jak ma humor, to wypije, jak nie to wypluje/wyleje sobie na bluzkę:P Jak jest upał, a ja jestem, to pierś co godzinę, a kubkiem rzuca w ścianę. . Odciągnąć w domu nie dam rady, bo ona co chwila mnie drenuje do zera i laktator nie daje rady. Ja się przemęczę w pracy z tym odciąganiem, jeżeli tylko ona potrzebuje tej porcji mleka w dzień. A jakbym tak jeszcze z miesiąc odciągała, a potem wprowadziła drugie śniadanie, to będzie ok? Wizja końca tej męki z worem będzie mnie pocieszać;) Jakbym mogła wprowadzić nabiał, to bym była spokojniejsza, a tak lipa. Propozycje sniadań super, bardzo dziękuję. Kanapki to jest fajny pomysł, żeby tylko babcia się przełamała, bo Młoda bezzębna jeszcze. Ale siedzi i ładnie wcina warzywa/owoce z łapki.
    • malwina.okrzesik Re: Praca a zostawianie mleka 15.07.15, 00:54
      można zrezygnować z odciągania, ssanie piersi przed i po pracy wystarczy
      na 2 śniadanie: warzywa do łapki są ok, kuleczki z ryży czy innej kaszy, zdrowy chleb z masłem, pastą soczewicową, może być powtórka jaglanki, czy coś obiadowego
    • mruwa9 Re: Praca a zostawianie mleka 15.07.15, 01:00
      moze , podczas twojej nieobecnosci, dostac pod rzad nawet 3 niemleczne posilki pod rzad, nadrobi pokarmem z piersi po twoim powrocie. Luzik.
      Nie musisz odciagac pokarmu, jesli nie chcesz. Ewentualnie mozesz odciagac dopiero w domu, zaraz po powrocie z pracy, przed przystawieniem dziecka, wtedy powinno pojsc latwiej.
Pełna wersja