cyrki przy karmieniu / awersja do piersi

13.07.15, 21:48
Mam od kilku tygodni duży problem z karmieniem i spaniem 4-miesiecznej córki. Otóż przed spaniem zwykle robiła histerie aż do bezdechu i praktycznie nie zasypiała tylko wypłakiwała się na rękach i padała ze zmęczenia godzinnym płaczem. dając jej smoczek zauważyłam, że bardzo łapczywie ssie po czym wypluwa, tak jakby była głodna, ale nie chciała przystawić się do piersi. Wtedy troszkę jej przytrzymałam brodawke w buzi, załapała i po 15 minutach ssania zasnela jak anioleczek. okazało się, że jednak te płacze były z głodu, ale jak jest zdenerwowana/spiąca to nie chce zacząc ssać. Od tego momentu zaczeło się cudowanie, żeby zachęcić ją do ssania - masowanie podniebienia, karmienie przy głośnym szumie, na leżąco, podawanie na chwilę butelki. Każdy sposob po jakimś czasie przestawał działać, a córka ma coraz większą awersję do ssania piersi. teraz jestjuż problem z każdym karmieniem, nie tylko wieczornym, jak tylko biorę ja na kolana w pozycji do karmienia, to jest ryk, jakby miała traume już od tego przymuszania do karmienia. Właściwie je ładnie tylko w nocy albo momentalnie po przebudzeniu, tylko, że łatwo się rozprasza i nie dojada i jak nie doje przed kolejną drzemką to raz, że znów jest dłuuugi ryk przed zaśnięciem a dwa, że budzi się głodna po 15 minutach. Na początki jak nauczyła się ssac w wieku ok.miesiąca to tak ładnie jadła, wręcz rzucała się łapczywie na piersi a teraz czuję się okropnie jak musze są dostawić taką zaryczaną, odginającą się jak najdalej od piersi, a płacz to już nawet nie jest płacz tylko ryk i rzężenie, jakby ją przypalali. a jak zassie kilka razy to raptem sie uspokaja i dłuuugo je więc wiem , ze naprawde była głodna. Nie wiem czy powinnam odpuscic jak nie chce to niech nie je? tylko, ze wtedy płacze i placze az zasnie na krotka chwilke i wtedy tyko sie modle zeby sie nie rozproszyła i zjadla po przepbudzeniu bo jak nie to znow to samo. nie mam juz sily, a mam jeszcze jedno niemowle- blizniaka w domu, który lezy odlogiem cale dnie przez to wszystko. gdyby butla rozwiązała sprawę to już bym ją odstawiła, ale nie wiem czy to coś pomoże, teraz to butli w ogóle odmawia, jakby nei wiedziała do czego służy (a kiedys jadla tylko z niej)
dodam, ze córka była wcześniakiem z hipotrofią, 1400g, teraz 5 kilo
    • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 13.07.15, 22:15
      To niestety standard u sporej liczby dzieci w tym wieku. Może to być i niestety też efekt smoczka i butelki. Jak wygladają przyrosty ?
      Minie, życzę cierpliwości. Aby tylko maluch nabierał w normie, sikał i robił kupę.
    • justaaaaa Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 13.07.15, 22:20
      Witaj w klubie. U mnie to samo.
    • kamagama Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 13.07.15, 22:35
      Moja córka w wieku 4 miesięcy też wyprawiała takie cyrki, a nie zna butelki ani smoczka. Może nie codziennie, ale często. Przez pewien czas przed snem robiła takie sceny. U nas pomagało karmienie podczas chodzenia, jak nie dawała się przystawić inaczej. Chodząc nakładałam ją na pierś, ona wtedy zasysała się, uspokajała, chodziłam chwile i zwykle pozwolała mi usiaść i już spokojnie jadła. Probowalas karmic chodząć?U nas trwało to około 3 tygodni. teraz ma 5,5 miesiąca i sporadycznie się taakie akcje zdarzają.
      • justaaaaa Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 13.07.15, 22:53
        Też tak próbowałam. Szarpię się już tak ze dwa trzy tygodnie. Chciałam zrezygnować i zacząć ściągać pokarm ale wiem ze laktatorem idzie mi marnie. Jestem tym wszystkim juz przybita
        • kamagama Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 13.07.15, 23:02
          Wyobrażam sobie, bo u mnie te cyrki nie były jakoś często, ale i tak dały mi w kość. Już wolałam jak na mnie wisiała po 8 godzin non stop.

          Ściąganie nie jest takie fajne. Tak się wydaje, ze to rozwiązuje problem, ale na dłuższą metę jest strasznie upierdliwe i uciążliwe. Ściągałam 8 meisięcy przy pierwszym dziecku i przysięgłam sobie, że nigdy więcej. Na szczęście tym razem karmienie idzie nam dobrze, nie licząc takich ekscesów jak w temacie. Laktatora nie używam, bo i tak nic nie leci.
          • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 08:40
            Ja sciągałam przez półtora miesiąca, a potem córka nauczyła się przyssawać i teraz ściągam jeszcze 1-2 razy dziennie dla syna. przy mojej dwójce to juz było nierealne znalezc czas 8*15 min, żeby któreś nie wrzeszczało w tym czasie. Przy jednym jeszcze bym dała radę, w czasie każdej drzemki. Dla syna ściągam w nocy jak śpią tylko, a mała dostaje raz butlę "na śpiąco", inaczej nie toleruje. szczerze mówiąc to mam wątpliwości czy to gra warta świeczki, wiem, że mleko matki to optymalny pokarm, ale mam też wrażenie, że ostatnio aż nazbyt przeceniany. np to budowanie więzi - z synem na butli czuję teraz lepszą więź podczas karmienia na kolanach niż z córką, która pręży się przy piersi i każde karmienie jest katorgą....
            • kamagama Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 09:05
              Z tą więzią tez się zgadzam.
              Karmilam córkę moim mlekiem butelką i pod tym względem emocjonalnie,pod względem bliskości, nie widzę różnicy. Jednak jesli chodzi o wartości odżywcze i to jak się mleko mamy dostosowuje do potrzeb dziecka to dla mnie fenomen.

              Moja córka wczoraj urzadzila taka akcję jak Twoja,bo byla bardzo zmęczona. Przegapiłam dobry moment na karmienie i usypianie i byla afera. W końcu moja metoda z chodzeniem zadziałała. Moze spróbuj tez córkę przystawiać zanim daje oznaki glodu?

              Trzymaj się, naprawde niedługo powinno być lepiej:)
            • jak-kania-dzdzu Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 12:37
              Nie zgodzę się, że mleko matki to pokarm ostatnio aż nazbyt przeceniany, wręcz na odwrót, mm jest gloryfikowane i sugerowane jako cudowny lek na wszystkie dolegliwości niemowląt. A to po prostu przetworzone mleko krowie ze sztucznie dodanymi kilkoma witaminami.
              Przecież to pokarm matki w 100% idealnie dopasowany dla dziecka, pełen idealnie przyswajalnych witamin, mikroelementów, ciał odpornościowych, bakterii jelitowych ułatwiających trawienie.
              Popatrz tutaj: www.bliskodziecka.com.pl/mleko-matki-vs-mleko-modyfikowane-porownanie-skladu/
              Tu nie chodzi o więź z matką, czy bliskość, bo to samo można mieć karmiąc butelką.
              I nie chodzi mi o 'wyższość' matek kp nad matkami karmiącymi mm, czy o jakiś 'terror laktacyjny', tylko o suche fakty, że mleko matki jest po prostu bardziej wartościowym i lepiej dopasowanym pokarmem dla niemowlęcia niż mm.

              A odnośnie Twoich problemów z karmieniem córki, to może przegapiasz moment kiedy ona robi się głodna i jak ją przystawiasz to jest już głodna i zmęczona i stąd ta irytacja?
              Albo po prostu taka faza, w 4m życia mojego syna karmiłam go w dzień na chodząco, tylko tak jadł. albo na śpiąco, minęło nawet nie wiem kiedy.
              • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 20:05
                no właśnie ja jeszcze nigdzie nie spotkałam się z gloryfikacją mm, za to takie posty forumowe jak ten tak skutecznie zrobiły mi mleko z mózgu, że po cesarce w narkozie, z hemoglobiną 5 (anemia zagrażająca życiu) i szumem w uszach ściagałam w szpitalu mleko w nocy co 3 godziny i nosiłam na oddział noworodkowy idąc przy ścianie, żeby nie upaść - mogłam sobie rozbić łeb w najlepszym razie. Nie twierdzę, że mm jest lepsze pod względem odżywczym ale teraz panuje szał na karmienie za wszelką cenę, nie licząc się z dobrem matki, takie są moje odczucia. te odczucia są po czytaniu różnych for internetowych, zdaję sobie sprawę, że w realu może być całkiem inaczej, ale ja mam może akurat w otoczeniu dużo pro-mlecznej propagandy. A powiedz mi na jakiej stronie internetowej jest gdziekolwiek gloryfikacja mm? może tylko na stronie producenta
                • jak-kania-dzdzu Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 20:50
                  Friarielli żadnej kłótni wywoływać nie chce i przepychanek tym bardziej. Ty w swoim otoczeniu widzisz ciągle promocję karmienia piersią (piszę promocję, bo 'propaganda' kojarzy mi się wyłącznie negatywnie, z Gobbelsem z III Rzeszy). Ja niestety w sowim otoczeniu nalezę do mniejszości karmiąc piersią. Spotkałam też 2 pediatrów, którzy właściwie bez powodu radzili mi nachalnie przejść na mm. Więc każdy ma inne doświadczenie za sobą. Ty masz w swoim otoczeniu promocję kp, ja mam w swoim otoczeniu promocję mm.
                  • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 21:25
                    mnie to ostatnio na ulicy jakas obca, starsza kobita wycałowała (!) jak usłyszała, że karmię córkę piersią :)
                    • jak-kania-dzdzu Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 22:12
                      Dobre! :D Takich sytuacji nie miałam, ale w zasadzie o kp, to tylko z moją babcią staruszką mogę porozmawiać i z dziadkiem mojego męża (serio!), bo moja mama i teściowa nie karmiły i ogarnąć nie mogą po co i dlaczego ja nadal karmię ponad roczne dziecko ;)
        • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 07:02
          Wytrzymaj jeszcze troszkę, to naprawdę minie.
          • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 08:41
            tylko, że jest coraz gorzej, niedługo nie będę mogła jej wziąc na ręce, ona się zachowuje jakby myślała, że mi z piersi wrzątek leci i dopiero jak chwile zje to się przekonuje, ze jest ok
            • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 10:02
              Doskonale wiem co czujesz. Spróbuj karmić w ciemnym pomieszczeniu. Albo ponoś chwilę i spróbuj ponownie. Albo karm w innej pozycji, może spod pachy ? Nie ma tutaj dobrej jednej rady, niestety :( Któregoś magicznego dnia dziecię stwierdzi, że szkoda czasu i energii na cyrki.
          • justaaaaa Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 08:46
            Jak tu się wstrzymywać jak jest coraz gorzej. Dziś w nocy płakała prawie godzinę. Jest głodna, je coraz mniej. Przyrosty do d.... :(
            • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 10:03
              Jakie są te przyrosty ?

              Może inna pozycja do karmienia ? Może na poduszce ?
              • justaaaaa Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 10:18
                Od drugiego miesiąca do prawie skończonego czwartego przybyło jej tylko kilogram.
                Urodzeniowa 3460
                Spadkowa 3180
                Czwarty tydzień 4000
                Siódmy 4400
                Dziewiąty 4800
                Waga piątkowa 5800
                W ten piątek mija 4 miesiąc
                • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 12:19
                  Przyrosty nie są olbrzymie, ale też nie są tragiczne. Serio. Szkoda, że nie podałaś konkretnych dat i wag, wtedy można by powiedzieć jak dokładnie to wygląda, a nie na oko. Z tego co pamiętam mój syn na 3,5 miesiąca ważył koło 6 kilo a startował z podobnego pułapu jak Twoja córka, a jednak dziewczynki są statystycznie mniejsze. Naprawdę nie masz powodów do niepokoju, widocznie tylko potrzebuje Twoja córka.

                • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 12:29
                  Zobacz jak plasuje się Twoja córka na siatkach WHO dla dzieci karmionych piersią :

                  www.who.int/childgrowth/standards/cht_wfa_girls_p_0_6.pdf?ua=1
                  To mniej więcej 30 centyl, czegóż chcieć więcej :) ?
              • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 10:27
                Kurczę,jest nas dwie w tym moim wątku, moja przyrosty ma dobre, zawsze w końcu zje, ostatnio 650g w 4 tygodnie
                • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 10:54
                  od wagi urodzeniowej 1400, spadła do 1200, 2 kilo miała po 3 tygodniach , teraz 4 miesiace +1 tydzien i ma 5 kilo. Syn startował od 2400 i ma 6 kilo więc idą tak samo
                  • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 12:20
                    Jest w porządku, nie ma powodów do niepokoju.
    • maria1978r Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 07:51
      Przedewszystkim nie stresuj się Ty bo dziecko to cxuje pomyśl co się u Was zmienilo co jest inaczej teraz a kiedyś jak nie płakała.Może to jakieś problemy z brzuszkiem dajesz jakieś leki ? Może to kolka jak dziecko ma kolke to płacze podobnie jak jest głodne.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 08:51
      Niestety to chyba kwestia wieku, u nas tez nie jest najlepiej pod tym wzgledem. U nas najpierw byl bunt na jedzenie na siedzaco, a ostatnio nawet na lezaco byly problemy, musialam pochylac sie nad mlodym i tak karmic (nie umiem na chodzaco, niestety).
      Przy dwojce to musi byc wykanczajace, ale podejrzewam, ze butla nie zalatwi sprawy - wydaje mi sie, ze to raczej kwestia dziecka, niz metody karmienia.
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 11:59
        ja właśnie niebiosom dziekuję, że syn jest takim świętym dzieckiem, które wymaga praktycznie tylko nakarmienia i ululania 5 minut do snu, a tak to leży sobie na podłodze i się śmieje do sufitu jak głupi do sera gdy ja z małą cuduje. naprawde, cięzko jest mieć bliźniaki ale 2 takie jak syn to mniej stresu i roboty niż jedno takie jak córka...
        • ela.dzi Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 12:20
          To byłoby zbyt piękne, gdyby na świecie były tylko dzieci pokroju Twojego syna :)
    • onka14 Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 14:04
      My mialysmy podobnie w wielku 2-3 miesięcy. Mialam dosc i wrazenie ze robie malej krzywde.bylam w nerwach i bliska poddania sie bo przyrosty tez byly slabe. Coreczka ma 4 mies urodzeniowe? Bo korygowane pewnie mniej- to moze taki wiek jest?
      Na szczescie minelo choc wtedy nie moglam uwierzyc w to ze bedzie lepiej. Mala ma teraz 8 miesiecy i kocha piers:) a ja nie bawie sie w zadne odciaganie.
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 20:08
        a po jakim czasie minęło? korygowane ma nieco ponad 3 miesiące
        • onka14 Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 14.07.15, 20:16
          Ciągnęło sie odkąd skończyła 2 miesiące tak do około 3. Z tym że u nas był dodatkowy problem- przez te cyrki zaczęłam tracic pokarm i mala ewidentnie się nie najadała. wtedy pamietam jak rozmawialam z kolezankami to niektore mialy podbne przejscia gdy dziecko bylo w tym wieku mniej wiecej. Wspolczuje szczerze bo wspominam ten okres bardzo ciezko- przed karmieniem zaczynal bolec mnie brzuch z nerwow.chcialam odpuscic miedzy innymi po to zeby malej oszczedzic stresu i placzu. Ale na szczescie przeszlo i potem bylo juz tylko przyjemnie.
      • at-ia Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 15.07.15, 01:50
        Mojej córci też się tak zaczęło w wieku 3 m-cy. Wszyscy mówili, że skok rozwojowy, że się rozprasza, za dużo bodźców, itp. Na szczęście jadła w nocy. Ale po dwóch miesiącach i w nocy przestała jeść normalnie. Po kolejnym miesiącu wykończona psychicznie poddałam się, przeszliśmy na mm, bo przyrosty miała fatalne (teraz żałuję, z każdym rokiem bardziej a ma już 8 lat :) ). Po mm poprawiło się.

        Teraz myślę, że mała się nie najadała, a jak była głodna to szalała, bo ... ma tak do tej pory. Jak jest głodna, to jest tak dożarta, że nie idzie wytrzymać i nic jej wtedy nie pasuje, nie smakuje i każda propozycja jest na nie. A mówią, że "zgłodnieje to zje" W wieku 3 lat spróbowałam raz przetrzymać, kuchnia podaje - nie jesz to nie 4 doby niczego do ust nie wzięła, tylko nam sajgon w domu urządzała. Teraz wiem, że muszę przypilnować, by zjadła zanim zgłodnieje.

        Myślę, że wtedy też tak było. Jak przeszliśmy mm to widziałam ile zjadła, jak było mało to odbiłam i dokarmiłam. Na piersi nigdy nie wiedziałam, czy pojadła. Jak się odstawiała, czy zasypiała to myślałam, że może pojadłą a widać nie, trzeba było dobudzać, odbijać, dać odsapnąć - i jeszcze raz do cyca. Teraz synem tak robię - ale jeszcze nie dotarliśmy do 3 m-c ;) .

        Trzymam za wami kciuki, cokolwiek zrobicie.
    • pyza_85 Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 15.07.15, 20:37
      Uzależniłaś córkę od butelki, też tak miałam. 2 dni walki, nie chciała pić z cyca, tylko z butli. Nie poddawaj się, nie dawaj butelki, tylko cyca. Moja jadła tylko na śpiocha, więc tak ją karmiłam. Po dwóch dniach zapomniała. Teraz jak ma 6 m-cy był z kolei problem z przyzwyczajeniem do butelki, bo nie wiedziała jak to się robi. trzymam kciuki.
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 11:04
        na pewno nie chodzi o butelkę, dostawała ją przez 3 tygodnie w szpitalu i 3 w domu, potem zaczęła jeść przez kapturki a potem pięknie jadła z piersi wręcz rzucała się na nie. przez jakiś czas dostawała w dzień pierś a 2 razy dziennie butle, żebym mogła pospać, lub jak wychodziłam. i to właśnie przeciw butli się zbuntowała a nie przeciw piersi, po 2 dniach bezbutlowych przestała ją akceptować i teraz jest karmiona butlą tylko raz w nocy na śpiocha. A jeśli się przebudzi to nie chce jeść i muszę nakarmić piersią. Dodam, ze w momentach, w których nie chce jeść to z butli też nie chce. Mi się wydaje, że to ma raczej związek ze zmęczeniem. Po przebudzeniu jak jest aktywna to krótko je, szybko zaczyna się rozglądać wokół, machać nogami a nawet gada sobie z brodawką w buzi. A potem bardzo szybko przechodzi od aktywności i niezainteresowania karmieniem do zmęczenia, kiedy sama już nei wie czego chce. i wtedy jest właśnie problem bo jest zbyt zmeczona, zeby zjeśc i zbyt głodna żeby zasnąć. Ale jest trochę lepiej, powoli zaczynam wyczuwać te momenty najlepsze do karmienia.
    • justaaaaa Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 15.07.15, 21:11
      Friarielli jak u Was? U nas, tfu tfu ładnie dzisiaj jadła i wczoraj też ok. Może tak dziewczyny pisały właśnie to mija.
      Ela.dzi dziękuję za to co wcześniej napisałaś mi w którymś tam wątku. Gdyby nie Twój wpis siedziałabym pewnie teraz z laktatorem w ręku a w szafce czekało by mm bo z laktatorem moje piersi nie są za pan brat
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 11:07
        u mnie też lepiej, wczoraj udało mi się ją nakarmić na spacerze i w przychodzni, dzis od rane jest dobrze, tylko trzeba duuuzo spokoju, nie pchac piersi na siłe i wyczuc dobry moment, kiedy jest już troszkę zmęczona i się ni rozprasza ale jeszcze nie za bardzo
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 11:29
        jeszcze dodam, że zrezygnowałam z karmienia na siłę, bo czualm się jakbym ją molestowała, albo przynajmniej naruszała nietykalność osobistą. teraz proponuje pierś maksymalnie 2-3 razy, jak się wydziera to trudno nie daję, pozwalam zasnąć mimo, że ciężko jej się zasypia na głodniaka i mocno płacze. jak mogę to usypiam w chuscie, normalnie mi sie nie sprawdza bo przy rozwiązywaniu dziecko się budzi, ale teraz usypiam na 5 - 10 minut i jak się budzi to ładnie je. najlepiej je na leżąco i jak nie wpycham sutka do buzi tylko podaję kilka milimetrów od ust i sama chwyta kiedy chce. Może moja cóka lubi być niezależna:)
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 17.07.15, 13:34
        no i za szybko pochwaliłam, wczoraj wieczorem i dziś od rana tragedia a jeszcze syn daje do wiwatu coraz gorzej zasypia
    • hermenegilda_zenia Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 15.07.15, 23:34
      Obstawiam efekt podawania smoka i butli, dzieciak się buntuje, bo z piersi nie leci tak łatwo i przyjemnie i trzeba się napracowac.
      • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 11:05
        ona bardzo ładnie umie jeść z piersi, a z butli wcale nie chce, to raczej niechęc do jedzenia w ogóle
        • friarielli Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 11:06
          smoczka też nie je, mimo, że próbuję podawać w kryzysowych sytuacjach to najczęściej od razu nim pluje
          • kremka2014 Re: cyrki przy karmieniu / awersja do piersi 16.07.15, 14:09
            Ja sądzę, ze to karmienie na silę bylo/jest problemem. Dziecko chce jeść, ale Twoja nachalność powoduje u dziecka jakieś negatywne emocje. Zaciemnij pokój, połóż się z gołymi piersiami obok niej i tak sobie leżcie. Sama zacznie szukać. Albo połóż ją sobie na brzuchu. Niech sama podpełznie. Na forum karmienie piersią jest wlaśnie o tej pozycji- że niby najbardziej naturalna, a na pewno tu dziecko ma coś do powiedzenia, no i Twoje ciało latwiej rozluźnić.
Pełna wersja