tommama
16.07.15, 08:22
Witam, mam problem z prawą piersią. Wszystko zaczęło się, gdy dwie noce temu córka (skończone 6 m-cy) zrobiła mi promocję i spała od 19 do 4 rano. Piersi się wtedy przepełniły i prawa pierś zaczęła boleć podczas karmienia. Córka ssie tak jak zawsze i z lewą piersią nie ma żadnego kłopotu, natomiast prawa boli podczas karmienia tak, jakbym miała bolesnego siniaka na sutku. Trochę mniej boli, gdy dostawiam w pozycji spod pachy. Pierś wygląda normalnie. Nie jest obrzmiała, zaczerwieniona, nie ma żadnych zgrubień. W dotyku jest trochę bolesna, ale nie bardzo. Sutek nie jest poraniony. Nie mam gorączki. Problem mamy od dwóch dni i nie mija. Na zastój mi to nie pasuje, na grzybicę też raczej nie.
Co to może być? Co z tym robić? Dostawiać córkę do tej bolącej piersi, czy dać jej odpocząć? Z kim się konsultować - rodzinny, ginekolog, doradca laktacyjny?
Ratunku :)