su.ri
24.07.15, 09:23
Witam,
Miesiąc temu, gdy synek skończył 4 m-ce dostałam pierwszy okres po porodzie. Kilka dni przed wystąpieniem miesiączki zauważyłam, że wypływ mleka jest utrudniony i mleczka jest za mało. Synek nadrabiał jedzenie co 30 minut, co godzinę i tak przez około 2-3 dni. Później sytuacja się unormowała, dostałam okres i przez m-c było ok.
Myślałam, że był to tzw. skok rozwojowy, ale........za kilka dni znów powinnam dostać okres
( zwykle mam co 26 dni) i widzę, że sytuacja sie powtarza. Znów mały wcina co godzinę, czasem częściej, bo mleka nie jest tak dużo- widzę, że gorzej leci, bo musi zassać kilkakrotnie zanim przełknie, no i kończy się szybciutko, dosłownie po kilkunastu przełknięciach. Czasem ssie po 2 minuty i koniec.Mały się oczywiście denerwuje bo chce jeszcze a tu nie ma...
I tu moje pytanie! O co chodzi?
Czytałam gdzieś, że na zmniejszenie laktacji mogą mieć wpływ hormony. Czy ma to związek z okresem który się u mnie już pojawił i czy niestety tak będzie już co m-c? Czy można coś na to poradzić?
I moje drugie pytanie. Czy przy karmieniu piersią normalne jest, że się dostaje tak wcześnie okres?
Muszę tu dodać, że przed zajściem w ciąże miałam problemy z trądzikiem mimo mojego już niemłodego wieku 35 lat. (trądzik męczy mnie od 15 roku życia) Jedyne lekarstwo jakie mi pomagało to było Diane35, żadne maści i inne cuda wianki pomagały tylko na chwilę. Wiem, że przyczyną mojego trądziku były problemy na tle hormonalnym i najprawdopodobniej za dużo androgenów. Nigdy nie robiłam badań, tak się po prostu domyslam.Oczywiście podczas ciąży wszystko znikło jak ręką odjął i tak jest do dnia dzisiejszego.