nati_28
04.08.15, 19:33
Moja córeczka na widok łyżeczki krzyczy, odpycha łyżeczkę. Nie można jej niczym nakarmić. Piłaby wyłącznie moje mleko o to najlepiej w nocy. Na wadze też już właściwie nie przybiera. Ja nie przesypiam żadnej nocy, mam pobudkę właściwie co godzinę.
Uczenie jej teraz picia z butelki raczej jest bezsensem, ale muszę ją czymś żywić. I najchętniej skończyłabym karmienie albo przynajmniej ograniczyła do karmień wieczornych i rannych. Tylko nie bardzo wiem jak to zrobić. Bo, sztuczne mleko jej nie smakuje, ze smoczka nie potrafi pić. Łyżeczka jest "be". Jedynie pogryza czasami warzywa gotowane, czasami kaszę z sosem (ale ona lubi jeść sama, więc niewiele trafia to buzi). A to wszystko za mało by się najadała.
Macie jakieś pomysły? Żadne z moich dzieci nie było takim niejadkiem i takim wyłącznym cycocholikiem.