noozia
07.08.15, 08:49
Witam, piszę w sprawie, która była wielokrotnie poruszana na tym forum, przeczytałam masę wypowiedzi w tym temacie. Czy moje dziecko prawidłowo przybiera na wadze, przede wszystkim czy nie głodzę dziecka?
Moja córcia urodziła się 01.05.15 ważąc 2740, spadek po 2 dniach 2600, potem kolejne przyrosty wagi to :
08.05.15 - 2860
12.05.15 - 3080
27.05.15 - 3620
01.06.15 - 3750
18.06.15 - 4160
09.07.15 - 4500
15.07.15 - 4600
20.07.15 - 4700
30.07.15 - 4880
jak widać od lipca zaczęła spadać z wagi, a podobno w tym czasie następuje skok wzrostu, no i pediatra córeczki zaproponował wprowadzenie mieszanek, ale wpierw odciąganie laktatorem żeby sprawdzić czy nie mam za mało pokarmy. Z tego co wyczytałam na forum, nie można tego sprawdzić w ten sposób. Dużo czytałam na temat karmienia, różne teorie miałam w głowie, mąż mówi że przybieram sobie do głowy, ale jestem bardzo zmartwiona tym spadkiem w dół, a bardzo mi zależy na naturalnym karmieniu i póki co wzbraniamy się przed sztucznym karmieniem, Helenka również (moja córcia miała podwyższony poziom bilirubiny i lekarz zaproponował odstawienie od piersi na 12 h, ale córcia nie pozwoliła sobie wcisnąć tego paskudztwa, zarówna butli jak i sztucznej mieszanki ). Zastanawiałam się czy to może nie technika ssania, bo szczerze powiedziawszy nikt mnie tego nie uczył, tylko że na początku pięknie przybierała. Dodam, że nie ma smoczków i gryzaczków, karmię średnio 8 razy na dobę, z czego dotychczas w nocy było po kąpieli - koło 19.00 potem między 2 a 3 w nocy a potem między 5 a 6. Obecnie częściej, bo za radą wyczytaną na forum, Helenka obecnie śpi z nami. Bardzo proszę o radę, ten problem przyprawia mnie o zawrót głowy, przeraża mnie myśl, że głodzę dziecko.
Anna